bartos29
04.04.15, 11:56
Choć sam jestem b. sceptyczny wobec naszej tradycji, katolicyzmu, jałowych sporów pseudo-politycznych, to jednocześnie jest coś co mnie łączy z nawet najbardziej skrajną prawicą. Tak jestem dumny z naszego kraju, jego historii, szczególnie ostatnich 3 wieków aż do dziś. Owszem, były wpadki, które teraz słusznie wydobywamy na światło dzienne, szczególnie w relacjach z Żydami, także z niektórymi innymi narodami (zajęcie Zaolzia ramię w ramię z Hitlerem, prześladowania Ukraińców, Litiwnów, ale też były wrogie zachowania z ich strony), faszyzujący ustrój i praktyka II RP. Jednak generalnie nie mamy się czego wstydzić, nie popełnialiśmy (ani władze, ani wojsko, ani ludzie) zdrady sojuszników, zbrodni na innych narodach, czy grupach etnicznych. I to w tak potwornych zdarzeniach jakich pełno było w XIX i XX wieku zachowaliśmy czyste ręce. A tego nie mogą powiedzieć o sobie inne "Wielkie" narody jak Włosi, Francuzi, Brytyjczycy, Hiszpanie, nie wspominając już o Rosjanach i Niemcach. Uważam, że mamy pełne prawo bronić naszego dobrego imienia wobec tych, którzy nas atakują... A przy tym nie nabzdyczać się honorowo i patrzeć krytycznie na te złe zdarzenia, które miały i czasami wciąż mają miejsce.
Z tą realistycznie-optymistyczną konstatację życzę wszystkim pozytywnego przeżywania Świąt Wielkiej Nocy!