kontraktor000
13.09.11, 10:45
Kwestia dotyczy kontraktorów, mianowicie kto tu za kogo pracuje? Bo mi się wydaje że na umowie kontraktora jest napisane „POMOC OPERATORA” a nie
operator – POMOC KONTRAKTORA, bo co niektórym z operatorów tak właśnie się wydaje, że są tylko po to by to kontraktorom pomagać na linii a nie na odwrót, to my jesteśmy do pomocy dla was a nie wy dla nas…
Kolejna kwestia wynagrodzenia, stale zlecenie które stoi na stakerze, wpina dyski itp. Zarabia około 1500zł, kontraktor który ogarnia całą linie, bierze odpowiedzialność za produkcje i inne rzeczy dotyczące linii i nie tylko, dostaje około 1800zł na rękę, czasem nawet robi więcej jak operator który ściska w ręku ok. 2500zł, ciekawe za co bierze te pieniądze? Nam też się coś więcej należy…
Premia? Owszem tylko po przepracowanym całym okresie do końca grudnia wypłacana w styczniu, wszystko oczywiście BRUTTO, śmieszne pieniądze, jak ktoś ogarnie sobie inna robotę wcześniej to już po premii chociaż dobrze pracował…
Wypowiedź jednego z kierowników:
„ NIECH SIĘ CIESZĄ ŻE CHOCIAŻ TYLE MAJĄ, BO GDZIE BY INDZIEJ TYLE ZAROBILI”
Widać jakie jest podejście kierownictwa do osób kontraktowych, zresztą nie tylko ich, wyżej postawieni jeszcze lepiej myślą: zatrudnić, wyszkolić przez 3 miesiące do sezonu, niech zasuwają, a po sezonie zwolnić… pomiatanie ludźmi tylko!!
Dlaczego kontraktor który, pracuje już ponad rok, na tzw rocznym kontrakcie nie ma premii od stycznia? Tylko tak jak nowi zaczynają od czerwca? Ci co są dobrzy i tyle pracują powinni zostać jakoś wynagrodzeni a nie porównywać ich z nowymi osobami które jeszcze nic nie potrafią ale już maja premie zapewnioną.
Bo my jesteśmy AŻ kontraktorami wypowiedź jednego z pracowników Technicoloru , jakbyśmy trafili na jakiejś loterii i pozwolono nam z wielkiej łaski tam pracować.
Kontrakt to jest tylko wysługiwanie się ludźmi którzy za nie wielkie pieniądze muszą zasuwać jak murzyny…