Dodaj do ulubionych

Sowizdrzał

    • madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:12
      🌈
    • madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:19
      ***
      • madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:21
        JAŚ SOWIZDRZAŁ GĄSKI HODUJE
        Więc z kiermaszu z wielką hutą,
        Chwacki, żwawy, niby fryga,
        Pośpiewując dziarską nutą,
        Jaś Sowizdrzał gąskę dźwiga.
        Myśli o tein, jak matusi
        Sprawi radość niespodzianą:
        Taka gąska przecie musi
        Piękne jajko dać co rano.
        Idzie sobie, rad ze świata,
        Gęś tłusta zda się lekka,
        Ani spostrzegł, że już chata,
        A na progu matka czeka.
        „Dobry wieczór, drogi synku!“
        „Dobry wieczór, matuleńko!
        Patrz, co niosę w upominku,
        taką gąskę bieluteńką!
        Aż sit; świeci każde piórko,
        Srebrnym mieni się kolorem,
        Wnet ją puszczę na podwórko,
        Niech zapozna się z gąsiorem!“
        Gęga gąsior, gąska gęga,
        Sejmikują, że aż miło,
        Słonko schodzi z widnokręgu -
        I już ciemno się zrobiło.
        Więc na nocleg do komórki
        Białą parkę wpędza Janek,
        Nim z za lasu i z za górki
        Znów różany wzejdzie ranek.
        A gdy słonko zaświtało,
        Gdy się począł koncert ptaszy,
        Jaś na łąkę orosiałą
        Do zielonej gna je paszy.
        Gąski jedzą z apetytem.
        Zapijają świeżą wodą.
        Tak uroczo pod błękitem,
        Co wiosenną tchnie pogodą.
        Głos fujarki płynie z dali,
        Lecą kwiatów słodkie wonie,
        Ciepły wietrzyk mknie po fali,
        Przezroczyste marszczy tonie.
        Jaś Sowizdrzał w trawie leży,
        Nasłuchuje, co bór gada,
        Drzew odwiecznych pogwar bieży
        Od sąsiada do sąsiada.
        Dziwują się drzewa stare,
        Aż się trzęsą ich gałązki:
        „Jaką Jaś ma gąsek parę,
        Co za gąski! co za gąski!“
    • madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:28
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/D7elkFqQBcU5HcbdX.jpg
    • madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:38
      JAŚ SOWIZDRZAŁ WYCHODZI NA PANA
      Jakby wiatr go radość niesie,
      Poleciałby na kraj świata:
      Sto dukatów Jaś ma w kiesie,
      Więc już wyszedł na magnata.
      Magnatowi nie uchodzi
      Świecić łah} na spencerze,
      Mknie do krawca pan dobrodziej,
      Gdzie hrabiowskie są odzieże.
      „Daj. majsterku, kaftan drogi,
      Daj mi, proszę, czapkę z pióra
      I ciżemki daj na nogi.
      Haftowane złotym sznurkiem.
      Białą krezę rurkowaną,
      W sam raz godną dla rycerza,
      Poślij także, by mi dano
      Długą szpadę od płatnerza.“
      Już gotowy strój wspaniały,
      Wieje z wiatrem pióro strusie,
      Miecz rycerski, okazały,
      Między nogi phjcze mu się.
      Sztywna kreza szyję dusi,
      Niech ją zato licho trzaśnie!
      Lecz kawaler przecie musi
      Mieć tak piękny ubiór właśnie.
      Cały w złocie i w purpurze
      Jaś po bukiet wstępie raczy
      I kupuje śliczne róże, —
      A już wie on, co to znaczy:
      Bukiet odda złotowłosej,
      Cud-królewnie swej jedynej,
      Z nią połączy swoje losy -
      Teraz idzie w oświadczyny.
      Cud-królewna mieszka w dworze.
      Co ma baszty w krąg ponure, —
      Taki rycerz sięgnąć może
      Po królewską piękną córę!
      Król się na to zgodzi chętnie,
      Da mu mnóstwo łąk i łanów:
      Kto wygląda tak ponętnie,
      Ten być musi panem z panów
      A królewna właśnie w sadzie
      Siedzi sobie w letni ranek,
      Wtem jej wonny bukiet kładzie
      Wystrojony rycerz Janek.
      Na kolana przed nią pada
      I przemowę czułą wali...
      Jak się o nim baśń układa,
      To wam zaraz powiem dalej.
      • madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:42
        O ZDRADZIE KUPCA I PRZYGODACH
        JANKOWYCH
        A tymczasem zdradny kupiec
        Pośród swoich starych gratów
        Myśli: „Jaki ze mnie głupiec:
        Zmarnowałem sto dukatów!
        I niedosyć, żem zmarnował,
        Całą-m pokpił tę robotę,
        Toć ten chłopak gąskę schował,
        Co mu niosła .jajka złote!
        Gdy go zręcznie się nagabnie,
        Za psi pieniądz gąskę zbędzie,
        Tylko chytrze, tylko zgrabnie,
        A już gąska moją będzie!
        Więc za Jankiem szachraj bieży,
        Śledząc pilnie, co on pocznie,
        Tam, gdzie dworskiej skład odzieży,
        Staje sobie niewidocznie.
        I za strojnym kroczy zuchem
        Do kramiku ogrodnika,
        A pod zamkiem kocim ruchem
        Do marszałka się przemyka.
        „Możny panie!“ — wrzaśnie basem
        „Król na łowach od dnia wschodu,
        Służba drzemie, a tymczasem
        Rabuś wkradł się do ogrodu!
        On królewnę porwać pragnie,
        Jedynaczkę króla Ćwieka!
        Schwytać łotra, skąpać w bagnie,
        Psami wyszczuć: niech ucieka!“
        Pan marszałek kubek chyli,
        Łykał właśnie winko przednie,
        „Aj, wytchnienia niema chwili,
        Ani w nocy, ani we dnie!“
        Bat dostojnik w rękę łapie,
        Kupiec pałką macha żwawo,
        Jeden stęka, drugi sapie —
        I w cwał miękką mkną murawą.
        Janek właśnie prawi pannie,
        Przybierając wdzięczną postać,
        Jak on duma nieustannie,
        Aby wielkim królem zostać!
        Jak niezłomne powołanie
        Ma w swem sercu na rycerza, —
        Aż wtem nagle, niespodzianie
        Piorun w plecy go uderza.
        Grzmota piorun, drugi, trzeci,
        Jeszcze nic to, jeszcze mało!
        Grad pocisków w Jasia leci...
        Zobaczycie, co się stało!
    • madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:53
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/xu2vlKw3N7taBasjX.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka