madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:21 JAŚ SOWIZDRZAŁ GĄSKI HODUJE Więc z kiermaszu z wielką hutą, Chwacki, żwawy, niby fryga, Pośpiewując dziarską nutą, Jaś Sowizdrzał gąskę dźwiga. Myśli o tein, jak matusi Sprawi radość niespodzianą: Taka gąska przecie musi Piękne jajko dać co rano. Idzie sobie, rad ze świata, Gęś tłusta zda się lekka, Ani spostrzegł, że już chata, A na progu matka czeka. „Dobry wieczór, drogi synku!“ „Dobry wieczór, matuleńko! Patrz, co niosę w upominku, taką gąskę bieluteńką! Aż sit; świeci każde piórko, Srebrnym mieni się kolorem, Wnet ją puszczę na podwórko, Niech zapozna się z gąsiorem!“ Gęga gąsior, gąska gęga, Sejmikują, że aż miło, Słonko schodzi z widnokręgu - I już ciemno się zrobiło. Więc na nocleg do komórki Białą parkę wpędza Janek, Nim z za lasu i z za górki Znów różany wzejdzie ranek. A gdy słonko zaświtało, Gdy się począł koncert ptaszy, Jaś na łąkę orosiałą Do zielonej gna je paszy. Gąski jedzą z apetytem. Zapijają świeżą wodą. Tak uroczo pod błękitem, Co wiosenną tchnie pogodą. Głos fujarki płynie z dali, Lecą kwiatów słodkie wonie, Ciepły wietrzyk mknie po fali, Przezroczyste marszczy tonie. Jaś Sowizdrzał w trawie leży, Nasłuchuje, co bór gada, Drzew odwiecznych pogwar bieży Od sąsiada do sąsiada. Dziwują się drzewa stare, Aż się trzęsą ich gałązki: „Jaką Jaś ma gąsek parę, Co za gąski! co za gąski!“ Odpowiedz Link
madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:38 JAŚ SOWIZDRZAŁ WYCHODZI NA PANA Jakby wiatr go radość niesie, Poleciałby na kraj świata: Sto dukatów Jaś ma w kiesie, Więc już wyszedł na magnata. Magnatowi nie uchodzi Świecić łah} na spencerze, Mknie do krawca pan dobrodziej, Gdzie hrabiowskie są odzieże. „Daj. majsterku, kaftan drogi, Daj mi, proszę, czapkę z pióra I ciżemki daj na nogi. Haftowane złotym sznurkiem. Białą krezę rurkowaną, W sam raz godną dla rycerza, Poślij także, by mi dano Długą szpadę od płatnerza.“ Już gotowy strój wspaniały, Wieje z wiatrem pióro strusie, Miecz rycerski, okazały, Między nogi phjcze mu się. Sztywna kreza szyję dusi, Niech ją zato licho trzaśnie! Lecz kawaler przecie musi Mieć tak piękny ubiór właśnie. Cały w złocie i w purpurze Jaś po bukiet wstępie raczy I kupuje śliczne róże, — A już wie on, co to znaczy: Bukiet odda złotowłosej, Cud-królewnie swej jedynej, Z nią połączy swoje losy - Teraz idzie w oświadczyny. Cud-królewna mieszka w dworze. Co ma baszty w krąg ponure, — Taki rycerz sięgnąć może Po królewską piękną córę! Król się na to zgodzi chętnie, Da mu mnóstwo łąk i łanów: Kto wygląda tak ponętnie, Ten być musi panem z panów A królewna właśnie w sadzie Siedzi sobie w letni ranek, Wtem jej wonny bukiet kładzie Wystrojony rycerz Janek. Na kolana przed nią pada I przemowę czułą wali... Jak się o nim baśń układa, To wam zaraz powiem dalej. Odpowiedz Link
madohora Re: Sowizdrzał 16.05.26, 19:42 O ZDRADZIE KUPCA I PRZYGODACH JANKOWYCH A tymczasem zdradny kupiec Pośród swoich starych gratów Myśli: „Jaki ze mnie głupiec: Zmarnowałem sto dukatów! I niedosyć, żem zmarnował, Całą-m pokpił tę robotę, Toć ten chłopak gąskę schował, Co mu niosła .jajka złote! Gdy go zręcznie się nagabnie, Za psi pieniądz gąskę zbędzie, Tylko chytrze, tylko zgrabnie, A już gąska moją będzie! Więc za Jankiem szachraj bieży, Śledząc pilnie, co on pocznie, Tam, gdzie dworskiej skład odzieży, Staje sobie niewidocznie. I za strojnym kroczy zuchem Do kramiku ogrodnika, A pod zamkiem kocim ruchem Do marszałka się przemyka. „Możny panie!“ — wrzaśnie basem „Król na łowach od dnia wschodu, Służba drzemie, a tymczasem Rabuś wkradł się do ogrodu! On królewnę porwać pragnie, Jedynaczkę króla Ćwieka! Schwytać łotra, skąpać w bagnie, Psami wyszczuć: niech ucieka!“ Pan marszałek kubek chyli, Łykał właśnie winko przednie, „Aj, wytchnienia niema chwili, Ani w nocy, ani we dnie!“ Bat dostojnik w rękę łapie, Kupiec pałką macha żwawo, Jeden stęka, drugi sapie — I w cwał miękką mkną murawą. Janek właśnie prawi pannie, Przybierając wdzięczną postać, Jak on duma nieustannie, Aby wielkim królem zostać! Jak niezłomne powołanie Ma w swem sercu na rycerza, — Aż wtem nagle, niespodzianie Piorun w plecy go uderza. Grzmota piorun, drugi, trzeci, Jeszcze nic to, jeszcze mało! Grad pocisków w Jasia leci... Zobaczycie, co się stało! Odpowiedz Link