qoobaq
02.04.08, 21:45
kolega mnie wczoraj odwiedził o 23.30 - napiliśmy sie sporo ouzo i dopiero jak
przekroczyliśmy polowe butelki to sie zapytał czy ja aby do pracy nie idę i w
jakim stanie jeśli już. A ja sie na to rubasznie zaśmiałem gdyż nadal jestem
na przymusowych wakacjach a on sie wkurzył bo on nie jest i poszedł do domu a
ledwo druga była. Koniec części pierwszej