16.12.07, 21:43
O mieszkaniu nad morzem słyszymy same superlatywy - wiadomo urok,
klimat, bliskość morza, spacery, zapachy itd...
A teraz z drugiej strony - czy są jakieś minusy mieszkania nad
morzem? Widzicie jakieś?
Obserwuj wątek
    • britishsteel Re: Minusy... 17.12.07, 11:24
      ano, "łeb chce urwać", przez znaczną część roku, chyba każdy największy nawet
      miłośnik sztormu, ma w pewnej chwili dość ciągłego wiatru ;)
      W porównaniu z innymi rejonami Polski, chyba też częściej pada deszcz. No i
      "stonka" ;)
      ale tylko latem, więc da się wyżyć.
      • przedziwna1 Re: Minusy... 17.12.07, 16:33
        Wiatr? Minusem? eeeee....:) Np. latem w upaly ten wiatr to sama rozkosz:
        chlodzi, glaszcze, suszy po kapieli. A silny wiatr to cos co uczy pokory dla
        przyrody, natury...Nie, nie wydaje mi sie by dla ludzi stad wiatr byl minusem.
        To raczej norma. Gdy wieje i leje, szczegolnie dlugo, oooo, to wtedy dopiero
        robi sie minus :)

        A inne minusy? To szok "populacyjny" czyli wejscie w sezon, najczesciej jest to
        pierwszy tydzien lipca. Nagłe tłumy, hałas, tłok, zero ciszy i intymnosci - tak,
        to minus. Potem oswajamy sie z tym stopniowo...ale poczatek to wstrzas :)
        Kolejny minus to temperatury inne niz w głebi ladu: wyzsze zima ( malo
        sniegu...:( ) i zazwyczaj nizsze latem, choc z tym roznie bywa.
        Inny minus to komary. W Dz. pelno stojacej wody dookola i jest ich mnostwo, ale
        da sie z nimi zyc, latem obowiazkowo kupujemy olejek do opalania i Offa :)
        Moze taki minus ze nie mozna pojsc prosto przed siebie w kierunku polnocnym,
        morze przeszkadza ;)

        ......
        Szukam innych minusow i znalezc nie moge....
        O, wiem: ceny. Wyzsze oczywiscie :) A w sezonie to lepiej nie gadac...
        Stanowczo lepiej by mi sie o plusach pisalo. Ale obiecuje ze pomysle jeszcze, bo
        na pewno nie uwierzycie, ze to tylko tyle :)
        • neufahrwasser_in Re: Minusy... 17.12.07, 16:45
          Ja jestem "ciśnieniowcem" i każdy nadciągający sztorm przypłacam uczuciem
          ołowianego wiadra na łbie, nieprzespanymi nocami. A reszta, to tak jak napisano
          wcześniej. Ale czy gdzieś jest idealnie? Także w ogólnym bilansie, to minusiki,
          a nie minusy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka