darekvtb
23.07.10, 10:29
Cala Rosja grzmi o skandalu z
porwaniem
Konstantyna Jaroszenko przez pracownikow departamentu USofA.
MSZ USofA przyznal sie do naruszenia Konwencji Wiedenskiej z 1963 r.
i wzajemnej konwencji konsularnej z 1964.
Agenci USofA w tajemnicy porwali Rosjanina w Liberii i wiezili
nagiego, skutego kajdankami, bez wody i posilku 2 doby.(technologia
z Guantanamo?) Po tym sie zalamal i podpisal wszystko co mu
podsuneli. Potem zabrali go samolotem do USofA. Zgodnie z
konwencjami, w takich przypadkach nalezy powiadomic kraj, czyim
obywatelem jest aresztowany. Amerykanie najpierw twierdzili ze
dokonali wszelkich formalnosci, a potem przyznal ze "nacisneli na
faxie nie ten guzik.. i powiadomienie dostala inna ambasada"!
Nasuwa sie jedna mysl.. Albo w departamencie USofA pracuja debile,
albo uwazaja za debili caly swiat!