Dodaj do ulubionych

Czy USA to Imperium Zła?

IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.05.04, 16:50
"Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym z
nich... kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie" (Friedrich
Nietzsche)
Obserwuj wątek
    • watto Re: Czy USA to Imperium Zła? 12.05.04, 17:12
      Gość portalu: Gaal napisał(a):

      > "Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym z
      > nich... kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie" (Friedrich
      > Nietzsche)


      Dlatego walczyć z imperium trzeba z dystansem i humorem...:)
      Bestia sama zatruje sie swoim własnym jadem. :)
      • Gość: Gaal Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.05.04, 17:36
        Niektórzy zastanawiają się co się stało z USA, że są tym czym są. Jest taka
        przypowieść o życiu w złotej klatce z pełną miską i życiu w biedzie ale bycia
        wolnym. Kiedyś Ameryknie w to wierzyli i walczyli o niepodległość USA. A dziś
        dziwią się, że ktoś jeszcze w to wierzy... I niosą "Pax Americana" na bagnetach.
        Władza deprawuje a władza imperium deprawuje tym bardziej. Tyle, że jak uczy
        historia, żadne imperium nie jest wieczne. Żadne.
        • bonobo44 Po czynach ich poznacie je... 20.05.04, 17:34
          Nie liczyli sie z opinia swiata - swiat daje im nauczke !

          Mam nadzieje, ze to samo stanie sie z Kanada, ktora swego czasu pouczala USA,
          ze z opinia ta nalezy sie liczyc:
      • Gość: zdecydowany Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.dyn.optonline.net 13.05.04, 03:30
        watto napisał:

        > Gość portalu: Gaal napisał(a):
        >
        > > "Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym
        > z
        > > nich... kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie" (Friedrich
        >
        > > Nietzsche)
        >
        >
        > Dlatego walczyć z imperium trzeba z dystansem i humorem...:)
        > Bestia sama zatruje sie swoim własnym jadem. :)

        Ciekawe,jakby ci poderzneli kogos z rodziny,to tez bys byl w takim
        szampanskim houmorze?


        • Gość: Gaal Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 03:39
          Ale pamiętać należy również że od początku wojny (czyli od 14 miesięcy) w Iraku
          zginęło ok. 50 tysięcy ludzi. Przy ich śmierci nie było kamer (dla niektórych
          to "tylko" Irakijczycy). Amerykanie przyszli dać im wolność a dali śmierć.
      • Gość: gral Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 22:34
        watto - pare dni temu pisales o illuminatach...oswiec mnie......
        • Gość: Gaal Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 22:47
          Być może chodziło mu m.in. o to, że G. Bush jr. ma wysoki tytuł w hierarchii
          wolnomularzy. Jest masonem.
          • Gość: PP Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.157.11.83.Dial1.Boston1.Level3.net 19.05.04, 04:48
            Jesli chodzi o masonow. Jakie jest credo naszego papy jasia?
        • watto Re: Czy USA to Imperium Zła? 15.05.04, 18:05
          Gość portalu: gral napisał(a):

          > watto - pare dni temu pisales o illuminatach...oswiec mnie......

          Sporo jest na internecie.

          Mają orientację żydowsko-anglosaską (Rotszyldy itp.).
          Tego typu organizacje są tajne, wiec mało konkretów wiadomo.

          W każdym razie to oni doprowadzili do upadku Napoleona. On sam zdawał sobie sprawę, że działają przeciw niemu.
          I pewnie oni pomagali rewolucji bolszewickiej.
    • Gość: ww Re:Swiat jest pelen zla... IP: *.gv.shawcable.net 12.05.04, 19:09
      Jaka macie alternatywe dla demokracji?
      Faszyzm,komunizm juz byl. Teraz mamy
      fundamentalizm islamski. Zeby nie pisac
      za duzo mozna powiedzie , ze jest zakala
      cywilizacji. Ich swiat istnieje w rok 500.
      Zniszczona swiadomosc ludzi przez religie,
      nietolerancja, normy spoleczne nie przystajace
      do Zachodniej cywilizacji.
      To nie USA jest zle, nasza cywilizacja
      jest pelna zla.
      • Gość: Gaal Re:Swiat jest pelen zla... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 12.05.04, 19:45
        ??? Ja się zastanawiam nad USA a ty wychodzisz z obroną "zachodniej
        cywilizacji" tudzież "demokracji" wieszcząc zagrożenie "fundamentalizem
        islamskim". Bez urazy ale co ma piernik do wiatraka?
        Europa i jej "zachodnia cywilizacja" umiera nie tylko dlatego że
        zdemoralizowanym "Europejką" nie chce się rodzić i posiadać dzieci (model
        rodziny 1 + 1 = 0 a czasami 1, a model imigrantów z Azji i Afryki to 1 + 1 =
        6/8 a czasami 10) ale równiez dlatego że dzisiejsza "zachodnia cywilizacja" to
        karykatura przeszłości, to "cywilizacja śmierci i śmieci moralnych". Jednocząca
        się w Unię Europejską urealnia wizję wolnomularzy i ich "wychowanie". Bez
        tożsamości sama wydaje na siebie wyrok... Życie nie zna pustki, dokonuje się
        eutanazja Europy.
        A co do dzisiejszych USA to przypominają... ostatnią dekadę Imperium
        Rzymskiego. Barbarzyńcy przekroczyli już Ren a w Rzymie planują nowe najazdy i
        bawią się.
        • Gość: ww Re: Swiat jest pelen zla... IP: *.gv.shawcable.net 13.05.04, 00:09
          Zeby cos zrozumiec trzeba siegnac do fundamentow.
          Tym fundamentem sa cele jakie stawiaja przed
          soba islamisci. Tak jak jeszcze niedawno
          komunisci chcieli opanowac caly swiat lub duza
          jego czesc, tak dzisiaj taki sam cel stawiaja
          sobie islamisci.
          Jesli nie cywilizacja Zachodnia to cywilizacja
          islamska, tak? ze wszystkimi jej konsekwencjami.
          Postawiles zla teze - USA imperium zla - i nie
          mozeszsz zrozumiec i ustalic prawdy.
          Laczenie sie Europy jest najwiekszym osignieciem
          naszej cywilizacji. Perspektywa, ze Europa nie
          besdzie ze soba walczyla - chyba przyznasz -
          jest bezpornym osiagnienciem.
          Jestes w bledzie, USA na skutek prowadzonej
          wojny z terroryzmem przeorganizowuje swoje
          struktury wewnetrzne. Wychodzi z tej wojny
          wzmocnione i lepiej zorganizowane.
          Przed 9/11 przypominalo to o czym piszesz
          "chocholi taniec".
          Wez pod uwage, ze jesli cos stanie sie zlego
          z Zachodem, swiat cofnie sie do tylu i pograzy
          w wojnach i chaosie.
          Twoje rozumowanie swiadczy o zupelnym braku podstawowej
          wiedzy o dzisiejszym swiecie.
          • Gość: Gaal Re: Swiat jest pelen zla... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 01:00
            Narodowo socjalistyczne Niemcy A. Hitlera pragnęły zbudować po wojnie jedno
            wielkie państwo europejskie, w którym tożsamość narodowa poszczególnych nacji
            zostałaby wyrugowana na rzecz indentyfikacji z Superpaństwem. Dzisiaj powoli
            dziedzictwo A. Hitlera dopełnia się - nadchodzi Unia Europejska, z jej walką z
            państwami narodowymi, z europejskim obywatelstwem i europejską konstytucją.
            Naziści opowiadali sie za państwem scentralizowanym, które ingeruje we
            wszystkie aspekty życia - i oto mamy Unię Europejska, której urzędnicy
            określają kształ banana, dekretują że marchewka to owoc, zalecają którą nogą
            wchodzić na drabinę i jak głośno mówić, by nie przekroczyć dopuszczalnego progu
            decybeli etc.
            Narodowi socjaliści opowiadali się za jedną walutą europejską i jednym Bankiem
            Centralnym w Berlinie - mamy już euro i takiż Bank Centralny w Berlinie.
            Hitler ogłosił "międzynarodowe żydowstwo" wrogiem numer 1 Nowej Europy - w
            dzisiejszej "zjednoczonej" Europie niebezpieczeństwo żydowskie zastąpione
            zostało niebezpieczeństwem nie mniej obcego rasowo "fundamentalizmu
            islamskiego".
            Do tego dochodzi walka z tożsamością poszczególnych narodów i chrześcijaństwem
            w "jednoczonej" Europie - to "dziwna" zbieżność bo A. Hitler pragnął zastąpić
            chrześcijaństwo nową religią opierając się po części na wierzeniach pogańskich
            starożytnych German.
            Jednoczenie Europy - a w jakim celu? Pod jakie wartości? Jeśli to ma być
            unitarny twór państwowy gdzie tożsamość poszczególnych składników ma ulec
            deprecjacji to dziękuję za taką jedność.
            Islam nie jest wrogiem dla Europy - a mówiąc dokładnie nie był dopóki lewactwo
            nie wpadło na pomysł przyjmowania bez umiaru Obcych (ze świata Islamu), by
            pracowali na emerytury Zachodu. Wskazując im "brudne" roboty, za które nie
            chcieli zabrać sie rodzimi robotnicy. Dali im również obywatelstwo by
            zdobyć "wierny" elektorat, który będzie na nich (za to dobro) głosował i
            demokratycznie przegłosowywał prawicę. A dziś mamy już owoce - np. ok. 20 %
            Szwedów to Azjaci i Afrykanie. Kto nie umie bronić swojego domu, rodzin i
            wartości ginie. Europa (Zachód) nie umie poradzić sobie z tym bo liberalna
            propaganda zapędziła ją do kąta. I skazuje ten świat na zagładę - bo powoli
            zatraca instynkt samozachowawczy. Nie mam zamiaru bronić takiego świata bo to
            nie jest już mój świat. To nie jest moja cywilizacja.
            A USA od początku toczą zabójcze wojny - pozbawiając Meksyk prawie połowy
            terytorium i o mało co nie podbijając Kanady. A dalej to chyba znasz? To
            dzieje "żandarma demokracji" i "Pax Americana".
            Wojna z terroryzmem/ - wolne żarty a kto stworzył ten terroryzm. USA stworzyły
            Osamę Bin Ladena i szkoliły jego ludzi by sprawić kłopot Sowietom w
            Afganistanie. USA są na celowniku międzynarodowego terroryzmu nie bez powodu -
            żywią Izreal. Na przestrzeni mionych lat darując mu blisko 130 mld dolarów i
            wetują (ponad 30 razy) każdą rezolucję potępiającą Izrael na forum ONZ.
            • Gość: czasem_tu_pisze Re: Swiat jest pelen zla... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 03:11
              > Jednoczenie Europy - a w jakim celu? Pod jakie wartości? Jeśli to ma być
              > unitarny twór państwowy gdzie tożsamość poszczególnych składników ma ulec
              > deprecjacji to dziękuję za taką jedność.

              A od kogo to wg Ciebie zalezy? Przeciez zadna ustawa nie zlikwiduje sie w
              ludziach poczucia tozsamosci. Tozsamosc nosi sie w sobie a nie w ustawach UE.
              Swietnym przykladem jest tu proba wynarodowiania Polakow. Nieudana, jak widac.

              > USA są na celowniku międzynarodowego terroryzmu nie bez powodu [...]

              Niestety, na celownku terroryzmu jest caly zachodni swiat a nie tylko USA. Wiec
              to nie jest "ich" problem a nasz.

              A reszty nie warto komentowac, glupota az swiszczy :/
              • Gość: Gaal Re: Swiat jest pelen zla... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 03:26
                USA otworzyły "Puszkę Pandory" więc i nas ten problem powoli dotyka (a propos
                terroryzmu arabskiego). Plus "własne życenie" skoro zachciało się tyle milionów
                sprowadzać do siebie. Oni nie będą pokornymi "robolami" i chcą szybko
                narobić "stracony" czas i posiadać to co mają "tubylcy" czyli my.
                Historia nigdy się nie powtarza a jeżeli już to z tragedii czyniąc farsę. Próba
                wynarodowenia Polaków w XIX nie udała się ale to nie znaczy że nie była nie
                możliwa - np. powstanie styczniowe popierało raptem ok.9/10 procent
                społeczeństwa a uczestniczyło w róznej formie ok.2/3 procent (vide monografie
                np. prof.Kieniewicza). "Człowiek Europejczyk" to nowa wesja "homo sovieticus".
                • Gość: czasem_tu_pisze Re: Swiat jest pelen zla... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 02:49
                  > Oni nie będą pokornymi "robolami" i chcą szybko
                  > narobić "stracony" czas i posiadać to co mają "tubylcy" czyli my.

                  Ten tekst swietnie pasuje do obecnej sytuacji - "my" nuworysze w UE i "tubylcy"
                  czyli kraje pietnastki. Bardzo nam sie spieszy, zeby osiagnac ich status
                  ekonomiczny i spoleczny... Zeby im tylko do glowy nie wpadlo, ze "otwieraja
                  Puszke Pandory" sprowadzajac nas do siebie.

                  Tak na moj gust, tozsamosci narodowej nie buduje sie poparciem czu udzialem w
                  kolejnych, niezbyt sensownych powstaniach; przynajmniej styczniowe czy
                  listopadowe takie bylo. Jasne, ze wynarodowienie bylo mozliwe - przynajmniej
                  teoretycznie. W praktyce Polacy nie porzucili poczucia bycia Polakami czy
                  patriotyzmu wtedy i tym razem tez tak bedzie. Nie ufasz swoim rodakom? A sobie?
                  Czy ktos jest w stanie zmienic Twoja tozsamosc?
                  • Gość: Gaal Re: Swiat jest pelen zla... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 03:06
                    Dobre pytanie - czy każdy z nas zna samego siebie na tyle by powiedzieć (z
                    góry) jak zachowa się w ekstremalnych przypadkach? To jest w pewnym
                    sensie "zagadka", choć jeśli chodzi o moją skromną osobę to "choruję" na Polskę
                    i to jest dziedziczne od kilkudziesięciu pokoleń.
                    Mając za sobą trochę życia wiem, że w moim przypadku tożsamość narodowa nie
                    była tylko "pustosłowiem".
                    Ale dla wielu naszych ziomków Poska to... banał. Wiesz co - oni myślą tylko o
                    żarciu, karierach, kopulacji i imprezach. To nie tylko "spadek" po komunie. Bo
                    jeszcze tragiczniej to wygląda we Francji czy Szwecji.
                    Co do powstań narodowych to budowały romantyczną legendę, może potrzebną dla
                    przetrwania. Ale wszystkie wybuchały nie w porę, bez żadnych szans na
                    powodzenie - bawiono się Polakami. Czego przykładem był zryw listopadowy,
                    dywersja Zachodu by zająć armię rosyjska i nie dopuścić do pacyfikacji Belgii.
                    • Gość: czasem_tu_pisze Re: Swiat jest pelen zla... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.05.04, 03:14
                      > Dobre pytanie - czy każdy z nas zna samego siebie na tyle by powiedzieć (z
                      > góry) jak zachowa się w ekstremalnych przypadkach?

                      Dobry czlowieku, a jakiez to "ekstremalne przypadki" wiaza sie z wejsciem
                      Polski do UE? Masz na ten temat jakies tajne informacje? ;)

                      A jednak nie bede tak surowo oceniac Polakow, wreszcie jest wzgledny pokoj,
                      przynajmniej w Europie, wiec nadszedl czas by sie zajac swoim zyciem i swoimi
                      potrzebami typu: imprezy, kariery, etc. ;). To nie musi stac w opozycji do
                      patriotyzmu czy tozsamosci narodowej. A powiem nawet wiecej - bedzie bardzo zle
                      jesli tak sie stanie i w ten sposob bedzie postrzegane.

                      "Bawiono sie Polakami" - coz, mysmy byli zawsze bardziej sklonni do bitki niz
                      do pomyslunku i racjonalnego dzialania na rzecz dobra ojczyzny. Nalezy zywic
                      jednak nadzieje, ze ta tendencja ulega odwroceniu. Umiejetnosc rozwiazywania
                      trudnych spraw, konfliktow na drodze pokojowej i praca a nie "wymachiwanie
                      szabelka" przynosi zawsze wiecej pozytku.

                      dobranoc :)
                      • Gość: Gaal Re: Swiat jest pelen zla... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 15.05.04, 03:34
                        Zaczę od końca.
                        Kilka dni temu Ministerstwo Finansów podało, że na konto Komisji Europejskiej
                        przesłana została pierwsza transza polskiej składki do budżetu Unii
                        Europejskiej, która wyniosła 727 milionów złotych. Jednocześnie Polska
                        otrzymała z UE pierwszą część rekompensaty budżetowej, która wyniosła 290
                        milionów złotych. Kolejne transze składki będą przekazywane w pierwszym dniu
                        roboczym każdego miesiąca, również kolejne raty rekompensat będą przekazywanew
                        pierwszym dniu roboczym każdego miesiąca do końca 2006 roku.
                        Składka Polski do UE za 2004 rok wynosi 1,344 miliarda euro, czyli 6,32
                        miliarda złotych płatne w miesięcznych ratach, zaś tytułem rekompensaty
                        budżetowej za ten rok Polska ma otrzymać 490 milionów euro.
                        Polska płatnikiem netto - będziemy m.in. płacić za W. Brytanię, która onegdaj w
                        swojej akcesji do EU wywalczyła obniżoną składkę (a brakującą sumę pokrywać
                        maja nowi członkowie - nie wiesz o tym?)
                        Nikt nie potrafi przewidzieć przyszłości - co będzie za rok, dwa, dziesięć lat.
                        Nowa sytuacja to nowe wyzwania - jakie? Nie wiem i nie mam zamiaru wróżyć. Ale
                        nie podoba mi się to co stworzono i do czego się zmierza. Przy czym nie należę
                        do malkontentów bo mi żle - wręcz przeciwnie - było mi dobrze i będzie (daj
                        Boże) jeszcze lepiej.
                        Dobranoc :)

        • Gość: chala Re:Swiat jest pelen zla... IP: *.rdu.bellsouth.net 13.05.04, 06:43
          Poniosla cie fantazja. USA nie czeka by ktos ja zaatakowal, atakuje na jego
          terytorium. Jest to kraj gospodarczo prezny, o doskonalej nauce, technologii,
          odswierza swoja energie przez ciagly naplyw imigrantow. To Europa umiera.
          Bedzie latwiej ja kiedys reanimowac, pod gwaiazdzistymi sztandarami z paskami.
          To jest wojna, i nie jest ;adna, ale partyzantka jeszcze nigdy nie wygrala
          wojny, a teraz nie ma komuny ktora finansowala by sadrystow. Zreszta ten petak
          juz wycofuje sie, bo wie ze przegrywa. My uczymy sie nowej gry szybko i wynik
          jest raczej latwy do przewidzenia. Budujemy tez potezne bazy wojskowe,
          planowane na dlugi pobyt.
    • Gość: Gucio Zdecydowanie tak!!! IP: *.ipt.aol.com 12.05.04, 19:22
      > Nieomal 35 lat na to patrze i patrze i wierzyc tak bardzo by sie nie chcialo,
      a jednak!!!
    • beznarodowiec I niech tego trzyma sie kazdy kraj walczacy 13.05.04, 01:22
      z bestialstwem Ameryki.

      Gość portalu: Gaal napisał(a):

      > "Ten, który walczy z potworami winien uważać by samemu nie stać się jednym z
      > nich... kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie" (Friedrich
      > Nietzsche)
      • Gość: nauczyciel [...] IP: *.dyn.optonline.net 13.05.04, 06:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Lolo Żydy przy władzy w Ameryce ZGNOIŁY USA IP: *.twmi.rr.com 13.05.04, 06:35
      i zrobili z tego kraju POŚMIWISKO świata.

      Ameryka pod zarzadami zydów jest WYMANIPULOWANYM wsciekłym psem co gryzie
      wszystkich wrogów Izraela i zydosstwa.

      Ameryke ZDEGENEROWALI zydzi amerykanscy !

      • Gość: chala [...] IP: *.rdu.bellsouth.net 13.05.04, 06:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Gaal Re: Żydy przy władzy w Ameryce ZGNOIŁY USA IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 13:46
        O tym pisał m.in. Henry Ford "Międzynarodowy Żyd" (czyli przedruk z serii
        artykułów, drukowanych w "The Dearborn Independent" od maja do października
        1920 r. - wydania polskie 1922 i 1998 r.). Znany amerykański przemysłowiec,
        któy przyczynił się w większym stopniu niż ktokolwiek inny do rozwoju masowej
        produkcji samochodów.
        • Gość: chala Re: Żydy przy władzy w Ameryce ZGNOIŁY USA IP: *.rdu.bellsouth.net 13.05.04, 23:55
          i w zerowyn stopniu do rozwoju nauk spolecznych. Umial robic samochody, ale nie
          umial byc tolerancyjny w multietnicznym kraju. Ale przyglupi i rasistowski
          polaczek wybiera to co pasuje do jego smaku ( mleczko matki).
          • Gość: Gaal Re: Żydy przy władzy w Ameryce ZGNOIŁY USA IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 00:16
            Hmm, jak widzę sporo u ciebie wyzywającej pychy, nieukrywanej pogardy i
            nienawiści do innych narodów i ras.
            Przytoczę ci opinię Żydów o Żydach;
            Polski Żyd, historyk dr Majer Bałaban, pisze o swoich ziomkach cyt. "W
            pierwszym okresie narody tubylcze przyjmują nas z otwartymi ramionami, cieszą
            się... że bierzemy udział w ich paracy kulturalnej i gospodarczej i że wraz z
            nimi budujemy kraj i życie. Z czasem następuje jednak -przesyt, naród
            gospodarzy zaczyna się obawiać swojego gościa, ma dosyć jego wpływu na
            wszystkich gałęziach pracy i kultury, widzi w nim współzawodnika i dąży do
            usunięcia go ze wszystkich placówek."
            Żyd amerykański Ben-Cheim z rozbrajającą szczerością oświadczył:
            cyt."Musieliśmy od początku być wstrętnym narodem i już wówczas główną wadą
            było, podobnie jak dziś, pasożytnictwo. Jesteśmy narodem sępów, żyjącym z pracy
            i dobroduszności reszty świata."
            Żyd francuski Bernard Lazare stwierdził: cyt. " Gdyby nienawiść i wstręt
            okazywał tylko jeden naród, byłoby to zrozumiałe. Jednakże Żydzi na tę
            nienawiść narażeni byli zawsze i od wszystkich narodów, wśród których żyli.
            Ponieważ wrogowie Żydów należeli do najrózniejszych narodów, narody te Żyły w
            krajach bardzo od siebie odłegłych, wyznawały religie inne, miały inną kulturę
            i inne prawa, przeto przyczyny antysemityzmu tkwią w Żydach, a nie w narodach,
            wśród których żyją."

            I wiesz co "chala", czytają twoje stwierdzenia np. cyt. "Ale przyglupi i
            rasistowski polaczek wybiera to co pasuje do jego smaku ( mleczko matki)."
            lun "śmieć nadwiślański" nie dziwię się, że was wszędzie nie lubi się i
            czasami organizuje odstrzał. Szerz dalej swoją nienawiść a kiedyś znajdziecie
            się całkowicie na "śmietniku historii".
            • Gość: chala [...] IP: *.rdu.bellsouth.net 14.05.04, 00:19
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Gaal Re: 30% wszystkich Nobli to wynik pasozytnictwa? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 00:25
                Nie rżniej głupka, nie powiedziałem że nie jesteście inteligentni, jest wręcz
                przeciwnie - przytoczyłem opinię Żydów o Żydach. Twoi ziomkowie mówią o
                was... "pasożyty". Dlatego, jak się na was poznano gdziekolwiek (Anglia,
                Szwecja, Włochy, Austria, Węgry etc) to wyrzucano was - i tylko Polska
                popełniła tę głupotę przygarniając "tułaczy" i tucząc ich (Żydzi byli zwolnieni
                z podatków w I Rzeczpospolitej).
                • Gość: chala Re: 30% wszystkich Nobli to wynik pasozytnictwa? IP: *.rdu.bellsouth.net 14.05.04, 00:50
                  To nie tylko inteligencja, ale oi praca, duzo pracy , wiedzie do Nobla. A praca
                  jest odwrotnoscia pasozytnictwa. Wnieslismy, jak ze statystyk wynika, wielki
                  wklad w cywilizacje.
                  A co do cytatow: poczytaj sobie tu ilu Polakow bluzni na Polaske i innych
                  Polakow. Ale ty masz bardzo selektywna uwage, gdy szukasz zrodel, i to mi mowi
                  ze antysemityzm twoj potrzebuje pozywki, uzasadnienia, bo chcesz byc easista
                  ktory ma nadzieje ze bedzie mogl sie szanowac za to obrzydliwe uczucie. Stad
                  potrzeba poparcia, nawet pseudofaktami.
                  • Gość: Gaal Re: 30% wszystkich Nobli to wynik pasozytnictwa? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 00:58
                    Posłuchaj - nie należę do przyjaciół Izraela (historia to moja pasja a ponadto
                    co nieco znam arabski) ale odrzucam dażenie kogokolwiek nienawiścią. Więc nie
                    zmuszaj mnie do cierpkich słów bo trudno nie zareagowć jak do mnie zwracasz się
                    cyt. "śmieciu nadwiślański". To co inni robią mnie nie interesuje - i nie
                    upoważnie cię do wrzucania wszystkich do jednego worka.
                • Gość: mixer Zydzi to pasozyty. TAK IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.04, 22:22
                  Czy mamy podziwiac wirusy grypy bo takie malutkie a potrafia zabic czlowieka?

                  Zydzi to pasozyty. Ich rzekome talenty to nic innego jak waska specjalizacja.
                  Zydzi nigdy nie byli zolnierzami, rycerzami, ktorzy broniliby swojego kraju.
                  Nie byli chlopami, nie byli budowniczymi, ktorzy cos tworza.

                  Zydzi do perfekcji opanowali umiejetnosc ODPROWADZANIA i kumulowania pracy
                  innych. Niczym komorka rakowa lokuja sie w centrach i wezlach rzeplywu
                  skumulowanej pracy, czym jest pieniadz i odprowadzaja go....

                  Czy zwinny kieszonkowiec albo sprytny zlodziej mieliby zaslugiwac na podziw?
              • Gość: PP sssssssssss IP: *.157.11.83.Dial1.Boston1.Level3.net 19.05.04, 04:53
                Chala jest jadowita-ergo-glupia.
    • Gość: BOLCIO NIECH ZYJE AMERYKA. IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 14.05.04, 04:13
      NIECH ZYJE AMERYKA.
      PO CO TA CALA AWANTURA.

      PO CO TO NAZYWAC "Torturowanie
      irackich więźniów".

      NIKT IM WYKALACZEK ZA PAZNOKCIE
      NIE WSADZAL.
      A ZE NIEKTURE DZIEWCZYNKI W MUNDURACH
      ICH TROCHE POBRANDZLOWALY TO DZIURA W
      NIEBIE NIE POWSTALA.

      JA SAM CHETNIE BYM POZWOLIL ABY "PIESSNA" MNIE
      TROCHE POBRANDZLOWALA, A BYC MOZE NAWET I DUPY DALA.
    • bam_buko Czy USA to Imperium Zła?zdecydowanie TAK 15.05.04, 03:42
      • Gość: Nadia Re: Czy USA to Imperium Zła?zdecydowanie TAK IP: 5.3.1R* / *.terra.net.lb 15.05.04, 18:47
        Amerika nie ale Rzadzacy ameriky teraz ,gang Busha To tak.
        Aerikanie sa dobrymi i prostymi ludzimy maksemum ich potrebowanie to
        Hamburger i pepsy , ich media sa w rekach zydowski ,one nie znaja pozagranicami
        stanu co moze byc jazli busH nie wie czy Heszpania jest krolestwiem czy
        repoblika ,to co mozna spodziewac o przecietnego amerikanina, jezli Bush mowi
        gloszno ze on nie czeta gazet i nie slucha dziennika zeby mial czesty umesl to
        co mozna spoldziewac u prostego amerikanina.
        • Gość: Tomson Od zakończenia IIWŚ Ameryką zawsze rządziły szuje, IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 15.05.04, 18:53
          z wyjątkiem Kennedyego, który mógł wyprowadzić ten kraj na prostą, niestety
          niektórym to się nie spodobało.
    • jastrzebiec Re: Czy USA to Imperium Zła? 17.05.04, 18:31
      „Gaal” postawil zamaszyscie brzmiace pytanie czy USA to „imperium zla”.

      Jesli wierzyc PWN, ze imperium to „wielkie mocarstwo; państwo dominujące w
      świecie lub regionie świata dzięki swojemu potencjałowi ludnościowemu,
      obszarowi, sile militarnej i gosp. oraz wpływom kulturowo-cywilizacyjnym.”, to
      nalezy zgodzic sie, ze USA to IMPERIUM. "By default" - tak jakos wyszlo.

      Ale czy zla?

      Sklonny jestem sie zgodzic, ze zla jest obecna administracja George’a Bush’a
      ale awansowac cale imperium USA to rangi „Zlego”? "Gaal" zdaje sie zapominac,
      ze na dobre rozkreca sie kampania wyborcza na prezydenta, a w USA w tym okresie
      zawsze na pierwsze miejsce wysuwa sie kwestia – ELEKCJI. Zas wojna w Iraku jest
      coraz mniej popularna w USA i stopien akceptacji polityki Busha w tej
      dziedzinie (notabene najsilniejsza do niedawna strona Jureczka) spadl juz
      dobrze ponizej 50%. Wcale nie jest wykluczone, ze Bush na tej wojnie
      „przejedzie sie” w listopadzie i przegra wybory, a jeszcze bardziej
      prawdopodobne jest, ze polityczni i militarni stratedzy w Bialym Domu pracuja w
      nadgodzinach nad nowym planem polityki zagranicznej pod haslem „jak tu wybrnac
      z Iraku, zeby nie przegrac wyborow?”.

      Do tego nalezy przypomniec, ze watpliwej madrosci wyprawa na Irak, jednak
      zostala sprowokowana atakami terrorystycznymi na USA, a rezim Saddama Hussejna
      spelnial niemal wszystkie kryteria definicji ustroju totalitarnego i skadinad
      dobrze sie stalo, ze ten satrapa juz nie rzadzi. Irak Saddama – moze nie
      imperium ale jakie tam byly aspiracje i ile zla?
      • Gość: Gaal Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 19:39
        Hmm, brawo! <tu klaszczę> Oto król jest nagi. To nie system, to nie elity na
        przestrzeni dziejów USA są złe, tylko jeden jedyny człowiek (i zapewne jego
        otoczenie) p.G. Bush jr. Co za odkrycie... Wiesz, ja już gdzieś coś podobnego
        słyszałem - znasz to: to nie komunizm mordował ludzi tylko J.Stalin, który
        wypaczył wspaniałą ideę komunizmu. W nieco innej formie: to całe zło wynikło z
        tego, że nie było komunizmu, bo ta szlachetna idea dopiero nastanie...
        Aż strach bać się jak coś takiego słyszy się.
        Czy to również wina G.Busha jr. gdy USA w Azji południowo-wschodniej nie
        potrafiły odróżnic Viet-congu od ludności cywilnej i zamordowały blisko 4 mln
        ludzi? A te skrytobójcze mordy CIA? A wojna z Hiszpanią - czytałeś może co
        Amerykanie robili z bezbronnymi jeńcami hiszpańskimi na Kubie? A podbój połowy
        Meksyku, próba zbrojnej aneksji Kanady? etc.
        A czym to "zasłużył" sobie Saddam że Amerykanie dokonali najazdu? Przecież
        gdyby brać pod uwagę statystykę liczb Turcja na przestrzeni minionych lat
        więcej wymordowała Kurdów (Pardon "górskich Turków" - bo tak ich określają) niż
        Saddam. Dlaczego Irak a nie Turcja? Gazy bojowe - a kto wyprodukował te gazy -
        przecież nie Irak? A czym to sobie zasłużył Irak, że o wolność jego mieszkańców
        upomnieli się Amerykanie? Nie wiesz o tym jak bardziej krwawy i niebezpieczny
        jest tyran w Płn. Korei? (rozumiem - Irak był łatwym i łakomym kąskiem a gdy
        mowa o Korei to zaraz przychodzą wspomnienia o ok. 50 tysiącach Amerykanów
        poległych w tym rejonie - Korea to kraj czerwonej zarazy i fanatyków, mogą
        zrobić krzywdę Amerykanom).
        Nie mam fobii antyamerykańskiej - i nie ja mam "problem". Władza deprawuje a
        władza imperium deprawuje tym bardziej. USA nie jest już tym czym było kiedyś.
        Choć niektórzy wątpią czy kiedykolwiek miało "dobre oblicze". A dobrymi
        chęciami (i dorymi sloganami) piekło jest wyłożone.
        • jastrzebiec Re: Czy USA to Imperium Zła? 18.05.04, 16:48
          Pomiedzy rajem na ziemi, wcieleniem mitu ustroju panstwa idealnego, a “imperium
          zla” jest bardzo duzo miejsca na ustroje posrednie. Interesujace jest, ze
          owe „imperia zla” powstawaly czesto kiedy podejmowano proby – stworzenia
          wlasnie ustroju idealnego. Tak stalo sie w przypadku Rosji po rewolucji
          bolszewickiej, tak stalo sie w Niemczech po dojsciu Hitlera do wladzy, podobnie
          stalo sie rowniez w Chinach po zwyciestwie Mao Tse Tunga w wojnie z Czang’iem.
          Interesujace jest rowniez, ze wszystkie te proby zakonczyly sie fiaskiem.

          USA dalekie jest od idealu panstwa sprawiedliwosci spolecznej. Ale jest
          demokracja. Kulawa, niesprawna, slamazarna... ale jest. Tu nie probuje sie
          czlowieka zmieniac. Przeksztalcac go na obraz i podobienstwo wyimaginowanego
          przez tego czy owego ‘oszoloma’ – homo cos tam, jak wlasnie probowano to robic
          na przyklad wdrazajac doktryne komunizmu.

          Ale poniewaz ludzie sa tacy jacy sa – glupi, inteligentni, altruisci i egoisci,
          agresywni lub przedsiebiorczy albo pasywni i niezaradni, uczciwi i –
          nieuczciwi, itp, itd...... odbija sie to tez na funkcjonowaniu calego systemu
          politycznego. Wiec, jak i w wielu innych panstwach, tak i tu zdarza sie
          korupcja, komus marzy sie podbicie Meksyku lub aneksja Kanady, a innemu –
          kontrola na ropa naftowa. Sa rozne grupy spoleczne, grupy interesow – polityka
          jest wypadkowa gry wszystkich tych interesow rozmaitych korporacji, elit a
          takze aspiracji jednostek.

          Ale NIKT nie ma MONOPOLU na wladze! George Bush nie jest w stanie zamknac geby
          wszystkim. Ani General Motors nie jest w stanie przkonac wszystkich, ze "co
          dobre dla General Motors, jest dobre dla Ameryki". Bush mogl sie dogadac z
          Eisnerem od Disney’a ale juz nie udalo sie zapobiec publikacji zdjec z
          wiadomego wiezienia w New York Times’ie.

          Warunkiem zaistnienia „imperium zla” jest calkowite skoncentrowanie wladzy (tej
          ekonomicznej i tej politycznej) oraz osiagniecie pelnej kontroli nad informacja
          w reku bardzo nielicznej grupy ludzi. W USA, niezaleznie od byc moze
          podejmowanych prob, nie ma to miejsca. W tym celu trzeba byloby pozbawic caly
          Kongres realnej wladzy ustawodawczej, pozbawic cale sadownictwo zdolnosci
          niezawislego orzekania, zas media podporzadkowac calkowitemu monopolowi
          wlasnosci i jeszcze wprowadzic cenzure prewencyjna. Trzeba by tez bylo zmienic
          mentalnosc przecietnego Amerykanina, ktory - pomimo daleko posunietej
          ignorancji w sprawach tradycyjnie uwazanych przez Polakow za wazne – w niczym
          nie przypomina zastraszonego ‘homo sovieticus’, choc moze grzeszy nadmiernym
          zaufaniem do rzadu.

          • Gość: Gaal Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 03:48
            Z uwagą przeczytałem twoją opinię i muszę przyznać że jest dobrze uzasadniona.
            Nazbyt surowo poprzednio oceniłem cię.
          • Gość: Gaal Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 04:05
            Sarkastycznie niektórzy mówią, Stany Zjednoczone Ameryki budowane były przez
            tych, co uciekali przed stryczkiem w Europie i chorych Murzynów (bo zdrowi
            uciekali przed łowcami). Czątka prawdy w tym jest i to spora (a jeszcze
            bardziej, jeśli chodzi o stryczek, to pasuje do Australii). USA to kraj który
            od początku był kolosem. Czy jednak budowano USA czy Nowy Porządek Świata?

            www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar/dol.html
            www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/rezerwa/rezerwa.html
          • Gość: ABE Przepraszam ze sie wlacze, Gaal IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 19.05.04, 05:15
            bo do tej poru sie zgadzalam z tobe i nie mialam co tu polemizowac, ale od
            kiedy przyznales racje powyzszemu postowi Jastrzebca to musze zaprotestowac.
            Pisze on, ze nikt nie ma monopolu na wladze i ze "Warunkiem
            zaistnienia „imperium zla” jest calkowite skoncentrowanie
            > wladzy (tej ekonomicznej i tej politycznej) oraz osiagniecie pelnej kontroli
            nad informacja w reku bardzo nielicznej grupy ludzi. W USA, niezaleznie od byc
            moze podejmowanych prob, nie ma to miejsca. "
            Wrong! W USA oligarchia finansowa ma monopol na wladze i wladza JEST
            scontentrowana w reku "bardzo nielicznej grupy ludzi". Nie mowa tu o jednosce
            (Bushu czy innym puppetkowym prezydencie) ale grupie interesow (karteli
            finansowo-naftowych). Niezaleznie od tego czy posadza na tronie Busha czy
            kandydata Demokratow, bedzie to wciaz ta sama grupa interesow, ktora decyduje o
            polityce USA.
            Rowniez mam problem z tym stwierdzeniem: "W tym celu trzeba byloby pozbawic
            caly
            > Kongres realnej wladzy ustawodawczej, pozbawic cale sadownictwo zdolnosci
            > niezawislego orzekania, zas media podporzadkowac calkowitemu monopolowi
            > wlasnosci i jeszcze wprowadzic cenzure prewencyjna" - w systemie Posrednich
            wyborow tak jak w US Kongres jest representatem tej samej grupy interesow co
            wladza wykonawcza w US (presydent i rzad). Kandydaci na Kongresmanow sa
            wczesniej przevettowani przez grupe rzadzaca, a zatem NIE, Kongres w US nie ma
            realnej wladzy ustawodawczej, w sensie takim ze nie representuje on interesow
            ani woli calego elektoratu, ale interesy few.
            Niezawislosc sadownictwo jest terminem pustym w jakimkolwiek ustroju gdzie
            sedziowie nominowani sa przez wladze wykonawcze. Stad znane sa epoki sadow
            konserwatywnych i liberalnych w zaleznosci od tego czy to Konserwatywni czy
            Demokratyczni Prezydenci mianowali wiekszosc sedziow za swojej kandencji.
            Co do kontroli na informacja to wystarczy poczytac publikacje i obejrzec
            reportaze o chociazby wojnie w Iraku pochadzace ze zrodel w US i porownac je z
            tymi pochodzacumi ze zrodel alternatywnych z innych krajow.
            USA jest Imperium ZLA w sensie w jakim zasugerowales to na poczatku tego watku.
            B
            • Gość: Gaal Re: Przepraszam ze sie wlacze, Gaal IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 06:15
              Moja pani - doceniłem wartość argumentacji nie wspominając ani słowa, że się z
              tym zgadzam. Proszę jeszcze raz przeczytać mój post a dojdziesz ABE do takiej
              konkluzji.
              Ukłony
            • Gość: Gaal Re: Przepraszam ze sie wlacze, Gaal IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 06:31
              Mam nadzieję, że wyjaśniłem ci - a gdybyś miała wątpliwości. To stawiam kropkę
              nad "i". Mój rozmówca zadał sobie trud by rzeczowo mi odpowiedzieć zgodnie z
              swoimi myślami - doceniam to w pełni. Acz dla mnie USA to od początku zaczyn
              Nowego Porządku Światowego czyli dziecię Iluminantów. To jest Imperium Zła.
            • jastrzebiec Re: Przepraszam ze sie wlacze 19.05.04, 22:06
              Gość portalu: ABE napisał(a):

              > Wrong! W USA oligarchia finansowa ma monopol na wladze i wladza JEST
              > scontentrowana w reku "bardzo nielicznej grupy ludzi". Nie mowa tu o jednosce
              > (Bushu czy innym puppetkowym prezydencie) ale grupie interesow (karteli
              > finansowo-naftowych). Niezaleznie od tego czy posadza na tronie Busha czy
              > kandydata Demokratow, bedzie to wciaz ta sama grupa interesow, ktora decyduje
              > o polityce USA.

              I naturalnie wewnatrz tej oligarchii panuje pelna zgoda co do tego jakie sa ich
              interesy i jak je realizowac, a polityczni przedstawiciele w administracji
              grzecznie, acz dyskretnie, je wykonuja.

              Obawiam sie, ze sprawa ta jest nieco bardziej skomplikowana. Za przyklad wezmy
              amerykanskie towarzystwa lotnicze. United, Delta, American, Continental,
              Northwest, Southwest... niemal wszystkie (z jednym waznym wyjatkiem Southwest
              Airlines) stoja na krawedzi bankructwa, albo juz sa w stanie bankructwa,
              ponosza wielomilionowe straty. Continental dopiero co sie z tych tarapatow
              wykaraskalo, inne wlasnie przechodza reorganizacje jeszcze inne wlasnie je
              oglaszaja.

              Ekonomiczne interesy towarzystw lotniczych NIE SA realizowane. Innej diagnozy
              nie widze. Dlaczego? Do konca nie wiem: konkurencja (ta wewnetrzna, plus
              jeszcze konkurencja zagranicznych towarzystw na trasach miedzynarodowych) o
              pasazerow, presja zwiazkow zawodowych (o uzyskanie jak najwyzszych zarobkow i
              swiadczen socjalnych), ceny ropy naftowej... A panstwo? A panstwo, jeszcze za
              kadencji Ronalda Reagana „zderegulowalo” caly przemysl (niewykluczone, ze pod
              naciskiem samego lobby lotniczego) wyzwalajac wolna konkurencje – cos czego
              Oligarchia nie znosi!

              Przypuszczam, ze obecne ceny ropy naftowej, a co w slad za tym idzie, ceny
              benzyny, sa „muzyka dla uszu” kartelu naftowego ale niekoniecznie dla przemyslu
              samochodowego. Amerykanski GM i Ford zapewne pamietaja lekcje ekonomii z lat
              siedemdziesiatych kiedy to kryzys energetyczny wywolany wowczas wprowadzona
              kontrola podazy i cen (OPEC zdaje sie) spowodowal, ze Amerykanie zaczeli
              rozgladac sie za samochodami malolitrazowymi, czego skutkiem byl – gwaltowny
              wzrost importu samochodow z Japoni.

              Nie przecze, przeciwnie – calkowicie sie zgadzam – ze sa w gospodarce
              amerykanskiej bardzo silne tendencje do koncentracji kapitalu (wszyscy to
              wiedza) – ale do pelnej monopolizacji, a nawet oligarchizacji – droga jeszcze
              daleka. Chyba dlatego przede wszystkim, ze interesy tzw. kapitalistow w roznych
              dziedzinach gospodarki sa wzajemnie sprzeczne. Co dobre dla, powiedzmy, Texaco
              albo Shell'a, wcale nie musi byc po mysli General Motors, nie wspominajac
              United Airlines.
              • Gość: Krolowa Bona ABE Re: Przepraszam ze sie wlacze IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 20.05.04, 00:47
                Okreslilam rzadzaca oligarchie bardzo scisle jako "finansowo-naftowa".
                Producenci samochodow czy linie lotnicze do tej grupy wplywu nie naleza.
                Zreszta sie nawet nie kwalifikuja z braku srodkow. Bycmoze GM jest wielkim
                graczem w ramach rynku USA ale na rynkach swiatowych niewiele znaczy. Podobnie
                z US liniami lotniczymi, szczagolnie po wprowadzeniu any-terrorystycznym
                regulacji na US liniach i portach, ktore naruszajac prywatnosc sa po prostu
                boycotowane na swiecie.
                W tej chwili finansjera i nafciarze trzymaja reke na pulsie w US. Ich interesy
                sie na wzajem uzupelniaja, nie ma wewnetrznych konfliktow. Zarowno Bush jak i
                Kerry sluza obydwu grupom jak sie popatrzy na sedno ich programow (tj pomijajac
                populistyczne slogany, w ktorych sie roznie, ale ktore wiekszego znaczenia nie
                maja)
                • jastrzebiec Re: Przepraszam ze sie wlacze 20.05.04, 17:29
                  1. General Motors nadal jest najwiekszym producentem samochodow osobowych na
                  swiecie. Jego obecnosc na rynkach azjatyckich jest z pewnoscia mniej znaczaca,
                  dominuja tam Japonczycy, ale to wlasnie USA jest najwiekszym rynkiem zbytu,
                  potem Europa gdzie mocna pozycje ma Opel. Rynki samochodowe z najwiekszym
                  potencjalem na przyszlosc zas to Chiny i Indie. Co wiemy na temat obecnosci GM
                  tam? Co rowniez wiemy na temat udzialu roznych producentow samochodowych na
                  rynkach Ameryki Poludniowej?

                  2. W szerszym kontekscie typu „who’s who” polecam uwadze informacje za
                  posrednictwem niniejszego linku: <http://www.finfacts.com/topco.htm>
                  Pobiezny rzut oka wskazuje, ze – zadna branza przemyslu nie ma dominujacej
                  pozycji w swiecie gospodarki. Pod wzgledem wartosci rynkowej na pierwszym
                  miejscu (w skali globalnej) znajduje sie „General Electric”, za nim
                  „Microsoft”. Najwieksze towarzystwo naftowe, „Exxon/Mobil”, plasuje sie na
                  trzecim miejscu, „Royal Dutch/Shell Group” (towarzystwo brytyjsko-holenderskie)
                  dopiero na osmym. Pod wzgledem wartosci sprzedazy (dochod) liderem jest „Wal-
                  Mart” (siec tanich domow towarowych), „Exxon/Mobil” na drugim, zas na
                  trzecim „General Motors”. Ford plasuje sie na szostym miejscu, zaraz za nim
                  Daimler/Chrysler i Toyota, zas czwarte i piate miejsca okupuja nieamerykanskie
                  towarzystwa naftowe „Royal Dutch/Shell” i „British Petroleum”. Wedle tej listy
                  tzw. „oligarchia finansowo naftowa” nie wyroznia sie w szczegolny sposob od
                  innych „oligarchow”, a twierdzenie o „braku srodkow” producentow samochodow do
                  wywierania wplywu na polityke nie znajduje pokrycia w faktach. Pozycje
                  "przetargowa" towarzystw lotniczych nalezy istotnie uznac za slabsza.

                  3. To calkiem mozliwe, ze tzw. „finansjera i nafciarze” trzymaja obecnie reke
                  na pulsie w USA. Ale – tylko obecnie. I to w duzej mierze wlasnie za sprawa
                  rodziny Busha, starych, bogatych nafciarzy. Ale to sie moze w kazdej chwili
                  zmienic. John Kerry natomiast nie jest powiazany interesami z branza
                  nafciarska, zas inne grupy interesow dysponuja podobnymi srodkami wplywu; Kerry
                  zatem ma pole manewru z kim najbardziej bedzie sie identyfikowac. Poglad, ze
                  pan Kerry „sluzy interesom finansjery i nafciarzy” jest – goloslowny.
            • jastrzebiec Re: Przepraszam ze sie wlacze, Gaal 19.05.04, 22:29
              Gość portalu: ABE napisał(a):


              > ... w systemie Posrednich wyborow tak jak w US Kongres jest representatem tej
              > samej grupy interesow co wladza wykonawcza w US (presydent i rzad). Kandydaci
              > na Kongresmanow sa wczesniej przevettowani przez grupe rzadzaca, a zatem NIE,
              > Kongres w US nie ma realnej wladzy ustawodawczej, w sensie takim ze nie
              > representuje on interesow ani woli calego elektoratu, ale interesy few.

              W wyborach posrednich wybierany w USA jest prezydent; nic mi natomiast nie
              wiadomo o posrednim wyborze senatorow oraz kongresmanow do Izby Reprezentantow.
              Ci ostatni sa wybierani na zaledwie dwuletnia kadencje w stosunkowo malych
              (powiat, dzielnica miasta) okregach wyborczych. Bez przekonania zwyczajnych
              zjadaczy chleba, ze sie bedzie realizowalo ich postulaty mozna sie bardzo
              nieprzyjemnie przejechac.

              > Niezawislosc sadownictwo jest terminem pustym w jakimkolwiek ustroju gdzie
              > sedziowie nominowani sa przez wladze wykonawcze.

              Sedziowie Sadu Najwyzszego sa wprawdzie powolywani na to stanowisko z nominacji
              Prezydenta, podlegaja jednakowoz procedurze zatwierdzenia przez Senat, a co
              wazniejsze, sa nominowani DOZYWOTNIO. "Sure", mozna przyjac za pewnik, ze
              sedzia z nominacji prezydenckiej bedzie taki osobnik, ktory "odpowiada"
              preferencjom danego prezydenta, nie ma jednak zadnej gwarancji, ze bedzie on w
              przyszlosci lojalnym "egzekutorem woli" pana prezydenta.

              Ponadto, nie wszyscy sedziowie pochodza z nominacji; na poziomie stanowym
              (zdecydowana wiekszosc spraw) sedziowie, na ile sie orientuje, sa wybierani.
              No, i jest jeszcze instytucja tzw. "jury". O tym jak "politycznie dyspozycyjni"
              sa sedziowie oraz lawnicy przekonaly sie towarzystwa produkcji papierosow
              zmuszone do placenia wrecz miliardowych odszkodowan za ukrywanie przed opinia
              publiczna informacji na temat szkodliwosci palenia tytoniu.
              Stad znane sa epoki sadow

              > Co do kontroli nad informacja to wystarczy poczytac publikacje i obejrzec
              > reportaze o chociazby wojnie w Iraku pochadzace ze zrodel w US i porownac je
              > z tymi pochodzacumi ze zrodel alternatywnych z innych krajow.

              W "Imperium Zla" jest nie do pomyslenia dostepnosc "alternatywnych zrodel
              informacji z innych krajow". Te alternatywne zrodla informacji sa zreszta
              czestokroc produkcji jak najbardziej krajowej.

              • Gość: ABE Re: Przepraszam ze sie wlacze, Gaal IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 20.05.04, 01:00
                Somo wysuniecie kandydatury przez ktorakolwiek partie, oznacza juz
                uprzednie "przevettowanie".
                Przyznam ze zdziwiona jestem ze Senatorzy wybierani sa w otwartych,
                bezposrednich wyborach. Pewien jestes?

                Co do sedziow, to ci w Sadzie Najwyzszym sa nominowani, a ci w sadach nizszych
                za po prostu zatrudniani. Watpie bardzo ze sedziowie na jakimkolwiek szczeblu
                sa wybierani. Bylaby to anomalia, jako ze sadownictwo jest niezawisle od ramion
                politycznych i nie podlega zasadom gry wyborczej.
                Wspominasz jury, ale to tylko na poziomie podstawowym. O co mnie chodzi jest
                poziom appelacyjny i sad konstytucyjny, gdzie decyzje podejmowane sa o
                interpretacji konststytucji i sa precedenty, ktore bedac obowiazujaca
                interpretacja prawa granicza na roli prowotworczej. W tych instancja nie Jury.

                • Gość: Gaal Re: Przepraszam ze sie wlacze, Gaal IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 01:16
                  ABE jeśli masz czas, to proponuję lekturę artykułu "Żydzi a sprawa murzyńska"

                  "Mało znanym faktem jest, że w USA istnieje od lat poważny konflikt pomiędzy
                  Murzynami a Żydami. Dotyczy on żydowskich handlarzy niewolnikami, oraz spraw
                  bardzo współczesnych takich jak: odszkodowania dla Murzynów za pracę
                  niewolniczą i ich dostęp do dobrych szkół w których wśród nauczycieli i
                  przywódców związków zawodowych dominują Żydzi..."

                  www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_975.html
                • jastrzebiec Re: Przepraszam ze sie wlacze, Gaal 20.05.04, 17:31
                  < Somo wysuniecie kandydatury przez ktorakolwiek partie, oznacza juz
                  < uprzednie "przevettowanie".

                  Partia udziela nominacji na kandydata temu kto wygral w prawyborach. W
                  przypadku Demokratow nie bylo to wiadome dopoki John Kerry nie wygral ilus tam
                  prawyborow kilka miesiecy temu, zas pole chetnych bylo nader szerokie. Nie wiem
                  zatem o jakim „vettowaniu” tu mowa.

                  < Przyznam ze zdziwiona jestem ze Senatorzy wybierani sa w otwartych,
                  < bezposrednich wyborach. Pewien jestes?

                  Mieszkam w USA od ponad 20 lat. Wszyscy senatorzy (100) oraz wszyscy czlonkowie
                  Izby Reprezentantow (435?) sa wybierani w glosowaniu bezposrednim i tajnym;
                  senatorowie na 6 lat, kongresmeni na 2 lata.

                  < Co do sedziow, to ci w Sadzie Najwyzszym sa nominowani, a ci w sadach
                  < nizszych sa po prostu zatrudniani.

                  Wyjasnialem juz procedure nominacji sedziow Sadu Najwyzszego. Nominuje
                  Prezydent ale kandydatura podlega zatwierdzeniu przez Senat. Nie jest to
                  przyslowiowy „rubber stamp”. W zaleznosci od ukladu sil (obecnie wiekszosc, acz
                  minimalna, maja Republikanie) moze to byc trudny proces. Iles lat temu, chyba
                  za kadencji Ronalda Reagana, przepadla kandydatura Roberta Bork; Demokraci
                  uznali, ze jest zbyt skrajnie prawicowy i Bork nie uzyskal niezbednej ilosci
                  glosow. Co wazniejsze jednak to to,, ze nominacja jest – dozywotnia. O ile wiec
                  prezydent dokonuje pierwszej selekcji, po zatwierdzeniu nominacji nikt nie jest
                  w stanie cokolwiek takiemu sedziemu polecic. Procedura odwolania takiego
                  sedziego jest rownie skomplikowana jak w przypadku samego prezydenta.
                  Analogiczna procedura obowiazuje w odniesieniu do sedziow federalnych nizszych
                  instancji.

                  USA jest panstwem federacyjnym gdzie wiekszosc spraw pozostawiona jest w gestii
                  poszczegolnych stanow. To rowniez obejmuje sadownictwo stanowe. Przyznam, ze
                  nie wiem jakie sa zasady powolywania (nominacji, wyboru) sedziow w stanowym
                  systemie wymiaru sprawiedzliwosc. Znalazlem taki oto ‘link’ „How to become a
                  judge”. Dotyczy to miasta Nowy Jork.
                  www.abcny.org/pdf/brochures/become_a_judge.pdf
                  Mowa tam o nominacji ale i o wyborach (elekcja). Wyglada na interesujaca
                  lekture.

                  < Wspominasz jury, ale to tylko na poziomie podstawowym. O co mnie chodzi jest
                  < poziom appelacyjny i sad konstytucyjny, gdzie decyzje podejmowane sa o
                  < interpretacji konststytucji i sa precedenty, ktore bedac obowiazujaca
                  < interpretacja prawa granicza na roli prowotworczej. W tych instancja nie Jury.

                  Tu wracamy do roli, pozycji i zasad funkcjonowania Sadu Najwyzszego o czym byla
                  pobieznie mowa wczesniej.
    • Gość: PP Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.157.11.83.Dial1.Boston1.Level3.net 19.05.04, 04:46
      Gaal,Ty jeszcze masz watpliwosci? To poczatek i koniec wszystkiego,co smierdzi.
      Ja juz dawno dostrzeglem to,co kryje sie za tymi symbolami
      wolnosci,demokracji,billami of rajts i polaczylem to z z komisarzami z 1917
      Rosji i Komuna Paryska.

      Najlepsze jeszcze przyjdzie. Ci zbrodniarze dzialaja coraz bardziej
      otwarcie,zdejmuja maski. Moze juz w tym roku,tuz przed wyborami zobaczymy na co
      ich naprawde stac.To bedzie koniec zludzen.
    • Gość: SS US Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: 168.143.113.* 19.05.04, 06:36
    • Gość: Morelowy Shlomo Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 20.05.04, 02:59
      Amerykanie to ciezko pracujacy ludzie.

      Nie sa i nigdy nie byli Imperium zla!

      Rzad Amerykanski jak kazdy inny na calym swiecie uzywa te same
      zydowskie metody ...
      • Gość: aaa Re: Czy USA to Imperium Zła? IP: *.ny5030.east.verizon.net 20.05.04, 03:46
        Amerykanie to ciezko pracujacy ludzie opetani przez zydowska propagande.

        Nie sa i nigdy nie byli Imperium zla!

        Rzad Amerykanski jak kazdy inny na calym swiecie uzywa te same
        zydowskie metody ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka