igor_uk
26.06.11, 22:28
Na poczatku nikt w to nie uwierzyl,wszysci stwierdzili,ze to tylko zwykly pic i montaz,ale
TO NAGRANIE trafilo w rece amerykanskich specjalistow ,ktore juz dawno szukali podtwierdzenia temu,ze po Kremlu brodza duchi i jeden z najbardziej upierdliwych,to wlasnie Lenin. I oni podtwierdzili autentycznosc nagrania.
To jest najszczestliwszy dzien w moim zyciu.Nie moglem nie podzielic sie ta radoscia z druzjami komsomolcami,jak rowniez nie moglem oprzec sie pokusie popsuc nastroj bystrzakam.
Lenin zyl,Lenin zyw,Lenin bedzie zyc.