Dodaj do ulubionych

Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju.

13.04.12, 19:46
Jak podaje Ministerstwo Handlu Indii ,Pakistan ma otwarta droge do inwestycji w tym Kraju.
Ponad 600 przedsiebiorcow z Pakistanu ma przyjechac do New Delhi ,zeby promowac swoja produkcje na indyjskim rynku.
Ministry handlu obydwu Panstw takze maja zamiar otworzyc specjalne przejscie graniczne,ktore ma przepuszczac ponad 600 ciezarowek na dobe.
I pomyslec tylko,ze jak by nie bron jadrowa,to te dwa panstwa po dzien dzisiejszy by prowadzili kolejne wojny,a nie rozmowy o rozwoju handlu.
Z tego prosty wniosek,Iran musi miec bron jadrowa,zeby Izrael "rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej".
Obserwuj wątek
    • swiblowo Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 19:51
      Nie da rady...
      • uk-igor-53 Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 19:53
        Zydzi nie sa az tak glupi i wkrotce same dojda do tego samego wniosku.Tak sadze,ze jeszcze i pomoga ajatolaham w budowie bomby.(he,he)
        • mara571 Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 20:08
          a kto pomoze Arabii Saudyjskiej. Turcy sobie sami poradza.
          • igor_uk Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 20:16
            A czy ktos grozi S.A.?
            • mara571 Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 20:36
              SA bardzo nie lubi szyitow i ich sojusznikow.
              Assad sie ma okazje przekonac do czego to prowadzi.
              • igor_uk Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 20:42
                mara,to nic nie ma do tematu.
                Zreszta S.A. moga pomoc Amerykanie.
                • mongol0kacap Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 20:52
                  Dawno pora pomoc S. A. Rozbombowac im Mekku z Medyna, zeby nigdzie bylo szastac tej holocie, z ktorej potem sami US-owcy walcza po calemu swiatu.
    • mongol0kacap Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 20:18
      Tak sobie golabek. Chociaz dla Europiejczykow to swieta prawda. Dzieki tej broni Europiejczyki zapamietowali co takie wojna. Lecz tylko dlatego ze bron jadrowa okazala sie w rekach kilku adekwatnych narodow. Rozpowszechnienie tej broni wsrod Azjatow nie moze przewiesc do niczego innego, oprocz wiecznego koszmara dla wszystkich. Bylo wielkim bladem dawac ta bombe Chinam, Pakistanu i tym bardziej absolutnie nie potrzebna ona Izraelowi.
    • zlotamajka Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 21:11
      Myslisz ze tylko bomba atomowa pomogla?
      • igor_uk Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 21:18
        majka,nie tylko,ale bron jadrowa studzi gorace glowy.
        • zlotamajka Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 21:43
          Tylko do czasu. Ogladanie filmow z przemoca przyzwyczaja do przemocy. Tak samo jak praca z niebezpieczenstwem i ryzykiem przyzwyczaja do ryzyka i niebezpieczenstwa ze sie o tym juz nie mysli. Tak samo z bronia atomowa. Widac to po USA. Oni uzywaja juz de facto broni atomowej w konwencjonalnych wojnach jak Afganistan i Irak. Pisze tu o depleted uranium. Do tego mini nukes (silniejsze niz bomby w Hiroszimie i Nagasaki) staly sie czescia arsenalu broni konwencjonalnej USA bo wybuchaja pod ziemia i dlatego sa "bezpieczne" dla ludnosci cywilnej. Depleted uranium tez jest wedlug pentagonu bezpieczny.
          Do tego dochodz kwestia ze jakby nie zapezpieczyc arsenalow i systemow alarmowych itd. nie ma czegos takiego jak 100% bezpieczenstwo. Nie da sie. Mala awaria, blad (w koncu ludzie tam pracuja) i katastrofa globalna. A takich juz kilka prawie bylo. Kilka razy ze wzgledu na blad systemow o malo co by nie bylo wojny atomowej miedzy USA i ZSRR/Rosja.

          • igor_uk Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 21:47
            Majka,nu w tym roznimy sie. Ja wierze w bron jadrowa,jako gwaranta pokoju.
            O zubozonym uranu my juz dyskutowali i nie uwazam go uzycie w pociskach przeciwpancernych za czesc wojny atomowej.
            • zlotamajka Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 21:52
              Ja wierze w bron jadrowa,jako gwaranta pokoju.

              Twierdzisz ze jest gwarantem pokoju. A argumenty? Studzi glowy to jeszcze nie argument.
              Ja podalam kilka argumentow. Nie zgadzasz sie z nimi? Moze bys sie jakos do nich odniosl.
              • igor_uk Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 21:56
                majka,argumentem jest to,ze zadne z Panstw,majacych bron atomowa,nie prowadzi miedzy soba wojen otwartych.Reszta,to domysly i przypuszczenia.
                Czytalem wiele o tym,ze USA wykorzystywali mini ladunki jadrowe w Iraku i Afganistanie .Ale to nie sa wiarygodne informacje.Dla tego pozostawiam to bez komentarza.
                • zlotamajka Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 22:03
                  Jeszcze nie prowadza, Igor, jeszcze. Komus zawsze moze odbic.
                  Co na temat zabezpieczen? Technologia sie psuje, ludzie robia bledy.

                  PS. Depleted uranium nie jest tylko uzywany w pociskach antypancernych ale tez w bunkerbusterbombs.
                  • igor_uk Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 22:24
                    majka,tym nie mniej,niema nic bardziej skutecznego na powstrzymanie wojny,jako pewnosc tego,ze jej nie wygrasz.wojna atomowa wlasnie taka i jest,w niej wygranych nie bedzie.
                    • alfred.skowronski Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 22:39
                      Wg prawa koranicznego, broni jadrowej w panstwie muzulmanskim byc nie moze. Oglosil ta fatwe A.Chomeini. Byc moze bylo to klamstwo. Klamstwo jest w islamie dopuszczalne, kiedy wymaga tego interes wyzszego rzedu np. bezpieczenstwo klamiacego lub calej spolecznosci. Iran chce miec bron jadrowa przede wszystkim dlatego, ze ma ja Izrael, ktory prawde mowiac nigdy sie do niej nie przyznal i nigdy nia nikomu nie grozil.
                      • mongol0kacap Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 22:53
                        Klamstwo w stosunku niewiernego w ogole nie jest klamstwem.
                      • mongol0kacap Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 22:56
                        > o, ze ma ja Izrael, ktory prawde mowiac nigdy sie do niej nie przyznal i nigdy
                        > nia nikomu nie grozil.

                        iran tak samo.
                      • mongol0kacap Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 22:59
                        jezeli to Izrael i iran rzeczewiscie przedstawia soba glowna grozbe istnieniu swiata taniej i skutecznej wszystkiego wziec i likwidowac jednoczesnie oba tych panstwa.
                    • zlotamajka Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 22:56
                      Dlatego ze nie mozna wygrac USA buduja tarcze. Taka tarcza moze dac falszywe poczucie bezpieczenstwa. pomysla ze sa nietykalni a wtedy hulaj dusz piekla nie ma.

                      Nie wypowiedziales sie co do systemow zabezpieczajacych.
                  • mongol0kacap Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 22:47
                    Z powodu bladu globalnej wojny jadrowej raczej nie bedzie - inaczej dawno by juz byla przeszloscia (dla ufoludkow naturalnie, bo na Ziemi nie pozostalo by komu mowic o kategoriach czasow). Momentalnie rozpetac taka wojne niemozliwie. Dzwonek jednego adekwatnego prezydenta innemu bedzie bystrej, niz bedzie odany rozkaz ktorego nie mozna uniewaznic. Samotna rakete nie trudno zniszczyc na kazdej stadii jej lotu. To moze bardzo lekko zrobic i gospodarz rakety (jednym naciskem gudzika awaryjnego podrywa), zadazy zniszczyc i ten, w kogo ona leci. jezeli to raketa miedzykontynentalna - w ogole bez problem. Niebezpeczne akurat rakety malego radiusa dzialania - z czasem lotu do celu kilku minut. Dlatego zyczenie Polski rozmiescic na swoim terenu podobne rakety to glupota z glupot. Przypadkowa salwa z terenu Polski nie zniszczy calej Rosji, lecz przypadkowa salwa z terenu Rosji albo odpowiedz na salwe z terenu Polski dla Polski bdzie oznaczac absolutny kaput. Na zawsze. Na wszystkie czasy.
              • marek-zakrzewski Broń atomowa jest opcją ostateczną. Wszyscy znają 14.04.12, 00:02
                skutki jej działania. I tu nie chodzi o zniszczenia po jej użyciu, ale o łatwość jej użycia. To jest czynnik najbardziej odstraszający, bo żadna inna broń nie daje tak szybkich efektów przy tak niewielkiej logistyce. Kilka rakiet wystarczy aby spopielić milionowe metropolie; chociaż w obecnych czasach to raczej ataki na miasta nie byłyby tak atrakcyjne, co niszczenie źródeł energii dla tych miast. Załatwienie 5-7 elektrowni jądrowych w USA to chaos na skalę niewyobrażalną i skażenie terenu to raczej paradoksalnie najmniejszy problem.

                Broń atomowa zmusza do kompromisów. Nie jest jej jedynym determinantem, ale znaczącym, ponieważ tak na prawdę ludzie jeszcze konfliktu atomowego nie przerabiali i z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że w kolejnej wojnie światowej zostałaby użyta na dużą skalę jako odwetowa.

                BTW: Kwestia broni chemicznej i bakteriologicznej to temat na oddzielną dyskusję.
                • zlotamajka Re: Broń atomowa jest opcją ostateczną. Wszyscy z 14.04.12, 00:12
                  Wojna jest ostatecznoscia. Zanim swiat mial bron nuklearna i zgroze zaglady calej planety, kraje dochodzily do porozumien i kompromisow. To jest mit ze trzeba zgrozy zaglady planety aby byl pokoj. Taki pokoj to nie pokoj.
                  • mongol0kacap Re: Broń atomowa jest opcją ostateczną. Wszyscy z 14.04.12, 00:21
                    Rzeczewiscie znasz przyklad z historii europy kiedy pokoj byl taki dlugi? Chociaz wy i jego potrafili zepsuc, wszystkim tlumem rozwiazawszy prawdziwa wojne przeciw Jugoslawii.
                  • marek-zakrzewski Wojna nie jest ostatecznością. To jest jeden ze 14.04.12, 13:02
                    sposobów rozwiązania konfliktu, czyli sposób zbrojny, siłowy, przemoc.

                    Broń atomowa nie jest równa zagładzie planety. Natomiast jest równa zniszczeniu milionów ludzi wroga w kilkadziesiąt sekund. Japonia mając całkiem niezłą armię, skapitulowała po Hiroszimie i Nagasaki. Wybuch jednej bomby to było 50 000 ludzi natychmiast i według różnych szacunków kilkadziesiąt tysięcy istnień w ciągu następnych lat po eksplozjach. Do wywołania takich zniszczeń wystarczyły tylko 2 samoloty. A to był początek rozwoju tej broni, ładunki były bardzo prymitywne i sposoby ich dostarczenia również. Teraz jest arsenał rakietowy robiący to samo, tylko skuteczniej.

                    Strach przed skutkami użycia broni atomowej jest tak potężny, że gdyby doszło do jej odpalenia, to presja obywateli na rząd zaatakowanego kraju byłaby tak wielka, że kapitulacja byłaby nieunikniona. To samo dotyczyłoby rządu kraju atakującego, którego obywatele żyliby w strachu przed groźbą odwetu. W warunkach europejskich gdzie nie istnieje autorytarny reżim, rząd dowolnego kraju musiałby się ugiąć pod presją społeczną ponieważ żaden kraj nie ma, jak w przypadku reżimów autorytarnych, wytworzonych na tyle mocnych struktur siłowych aby opanował społeczną histerię. Dlatego broni atomowej boją się również politycy, przynajmniej w tej części świata.
                    • zlotamajka Re: Wojna nie jest ostatecznością. To jest jeden 14.04.12, 13:24
                      > Strach przed skutkami użycia broni atomowej jest tak potężny, że gdyby doszło d
                      > o jej odpalenia, to presja obywateli na rząd zaatakowanego kraju byłaby tak wie
                      > lka, że kapitulacja byłaby nieunikniona. To samo dotyczyłoby rządu kraju atakuj
                      > ącego, którego obywatele żyliby w strachu przed groźbą odwetu.

                      Od chwili wystrzelenia pocisku powiedzmy w USA jest 40 min zanim walnie w Rosji i odwrotnie. 40 min. Tu nie ma mowy o zadnej presji obywateli. Obywatele nie beda w stanie wywolac zadnej presji beda sparalizowani w panice.
                      Rzad sie podda ze wzgledu na strach przed zaglada - SWOJA nie obywateli (ci ostatni sa na koncu).

                      Wojna nukleara miedzy Rosja i USA znaczylaby dokladnie praktycznie zaglade planety ze wzgledu na wielkos i moc arsenalow. Tu nie mowimy o kilku bombach. O 10 letniej zimie nuklearnej nie slyszales? NIE WIELE PRZEZYJE.
                      • igor_uk No wlasnie,Majka. 14.04.12, 13:43
                        zlotamajka napisała: Rzad sie podda ze wzgledu na strach przed zaglada - SWOJA nie obywateli

                        Wlasnie o to mnie caly czas i chodzi.Rzadzacy wiedza najlepiej od zwyklych ludzi o skutkach wojny nuklearnej,dla tego nie zaryzykuja wlasnym zyciem.
                        A tarcza jest dla dupolizkow proamerykanskich,ktore sa pewni tego,ze Rzady o nich dbaja,nie domyslajac sie tego,ze te tarcze sluza tylko jednemu -wyciagac z nich kase.
                        • zlotamajka Re: No wlasnie,Majka. 14.04.12, 13:51
                          Jeden rzad sie podda inny nie. Jak Rosja wystrzeli bomby nuklearne na USA to rzad USA sie nie podda tylko wystrzeli swoje bomby. I odwrotnie.

                          Co do tarczy to upraszczasz i to mocno. Putin dobrze wie ze nie tylko o kase chodzi. Bo nie tylko. Tu chodzi o "parasol bezpieczenstwa" czy prawdziwego czy wyimaginowanego to inna sprawa. Problem w tym ze nie tylko dupolizy beda sie czyli bezpiecznie ale przedewszystkim rzady i wojsko. A to zmieni rownowage sil. Dlaczego musze sie wciaz powtarzac?
                          • igor_uk Re: No wlasnie,Majka. 14.04.12, 14:12
                            Majka,ale Rzad rosyjski dobrze o tym wie,ze jak wystrzeli rakiete na USA,z tamtad nadejdzie odpowiedz.
                            Co mowi o tarcze Putin wiem bardzo dobrze,podejrzewam,ze lepiej od ciebie.
                            Dla Putina tarcza amerykanska staje sie klopotem tylko wtedy,kiedy jej elementy romieszczaja sie w poblizu granic Rosji,co powoduje stala amerykanska obecnosc w poblizu granic Rosji .
                            Rosja nie wyrazlila zadnego protestu w zwiazku z tym,ze Amerykanie wiekszosc elementow tej tarczy rozmieszczaja na wlasnym terytorium.
                            Rosja rowniez to robi i to nikogo nie powinno obchodzic.Ale bedzie co innego,jak Rosja zacznie rozmieszczac swoi systemy antyrakietowe na Kubie,czy w Ameryce Poludniowej.

                            majka,czy zdajesz sobie sprawy z tego,ze wszystko co Amerykaniee testuja,nadaje sie tylko do zwalczania pociskow balistycznych o zasiegu do 3500 km i predkoscia do 4.5 km na sekunde.
                            Naprzyklad taki kompleks,jak Topol-M,ma zasieg 11 000 km i predkosc ponad 7 km/sec.

                      • marek-zakrzewski To ty rozważasz taką sytuację, że nastąpiłby tylko 14.04.12, 15:39
                        jeden atak na całkowite zniszczenie. Takie coś raczej nie jest możliwe, no chyba, że nagle przy władzy w jednej chwili znaleźliby się sami psychopaci po obydwu stronach.

                        Widzisz, sama pisząc o 10 letniej zimie atomowej dostrzegasz, jak strasznie niebezpieczna jest ta broń. Czy to nie działa prewencyjnie? Nikt nie chce wojny atomowej, bo wszyscy najwięksi gracze mają tę broń co daje specyficzną równowagę sił i zmusza po części do zawierania kompromisu i wzmacnia dyplomację. Automatycznie wzmacnia się również ekonomia która jest naturalną przeciwwagą. Robi się interesy, odnosi korzyści i na tym polu rozgrywa wojnę.
          • eva15 Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 23:19
            Majka, nawet jeśli masz rację i USA już tej broni używają, to TYLKO wobec krajów, które nie są w stanie dpowiedzieć tym samym. Tak więc w niczym to nie podważa tezy Igora.
            • zlotamajka Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 23:22
              Chcesz o tym podyskutowac?
              • eva15 Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 14.04.12, 00:46
                Majka, ale o czym tu dyskutować? Znasz przykłady, gdy USA zastosowały broń A. wobec krajów posiadających tą broń?
                • zlotamajka Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 14.04.12, 00:58
                  Ewa, to jest waski argument. Sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana.
                  • eva15 Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 14.04.12, 01:02
                    Może tak, ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie.
                  • igor_uk Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 14.04.12, 01:04
                    majka,czemu tak wazki argument zbywasz,jako waski?Sprawa nie jest skomplikowana.Ta bron siega podswiadomosci czlowieka.ktora zmusza go nawet w chwile kiedy zycie wydaje sie bez sensu,lapac sie za parapet zebami,chociaz przed chwila czlowiek chcial wyskoczyc przez okno.
                    • zlotamajka Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 14.04.12, 01:08
                      Zobacz co napisalam na dole. Nie chce mi sie powtarzac.
            • igor_uk Wlasnie,Ewa. 13.04.12, 23:32
              Korea Polnocna jest temu przykladem.
              • zlotamajka Re: Wlasnie,Ewa. 13.04.12, 23:35
                Igor, to byl przyklad ze z czasem taka bron nie taka straszna. Ale to nie jedyny moj argument.

                1. tarcza
                2. zabezpieczenie.

                Do tego sie nie ustosunkowales.
                • igor_uk Ok,Majka. 13.04.12, 23:40
                  1.Powstanie tarczy,to tylko kolejna metoda na przepompowanie kasy z kiszeni felusia do kiszeni producentow broni.To jest juz druga odslona tego samego przekretu.Pierwwsza byla za Reagana.
                  2.Zabezpeczenia sa dosc skuteczne,chociaz nie mozno wykluczyc pojedynczego startu rakiety ,dokonanego przez jakiegos wariata.Z tym poradza sobie istniejace na dzien dzisiejszy systemy przeciwrakietowe,jak rosyjskie,tak i amerykanskie.
                  • igor_uk Majka. 13.04.12, 23:43
                    Czy ten watek mozno uznac za odpowiedz na twoj watek "Co forumowicze opuscili w ciagu ostatnich dni".
                    A pro-po.niky a nie slowem nie wspomnil o tym,ze Pakistan i Indie rozwijaja handel miedzy soba,zamiast wojen.
                  • zlotamajka Re: Ok,Majka. 13.04.12, 23:51
                    Co do tarczy to od razu uwazasz ze nic z tego. USA buduje tarcze ktorej czesci juz sa, na calym swiecie. Nie widzisz roznicy miedzy tarcza a wojnami gwiezdnymi Regana? Jak ta tarcza powstanie to jedna strona bedzie miala poczucie bezpieczenstwa. Putin o tym pisal.

                    Co do systemu zabezpieczenia to moga byc rozne awarie. Technicznie sie na tym nie znam. Wiem ze kilkakrotnie system ostrzegawczy dawal bledne dane co o malo nie skonczylo sie wojna nuklearna.
                    • igor_uk Re: Ok,Majka. 13.04.12, 23:59
                      Majka,przeciez i Rosja buduje podobna tarcze.Czym ze innym sa systemy S-300 i tym bardziej S-400,ktore juz pewnia dyzury bojowe.
                      Ale zaden z tych systemow,jak rosyjskich,tak i amerykanskich,nie sa wstanie powstrzymac zmasowanego ataku rakietowego. Co innego z pojedynczymi rakietami,start ktorych i moze wywolac awaria systemu.
                      • zlotamajka Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:07
                        Naturalnie ze tarcza nie gwarantuje bezpieczenstwa i nie wstrzyma pelnego ataku. Ale nie o to mi chodzi. Chodzi o to ze tarcza da FALSZYWE POCZUCIE BEZPIECZENSTWA
                        Czyli "mamy tarcze i nic nam nie zrobia" a to chcac nie chcac wplynie na polityke. Osoba czujaca sie ochroniona bedzie sie zachowywac inaczej niz osoba ktora czuje sie zagrozona. A to moze miec nie dobre skutki.

                        Ty sie trzymasz bardzo waskiej argumentacji twierdzac ze kraje ktore maja bron nuklearna ze soba otwartej wojny nie prowadza. Nic nie oznacza ze gdyby nie bylo broni nuklearnej to by ze soba walczyly. Zreszta jest wiele innych argumentow przeciw broni nuklearnej ktore jestem gotowa przedstawic. Ty na razie poza tego argumentu ktory wspomnialam wyzej nic nie przedstawiles.
                        • igor_uk Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:12
                          Majka,a jaki moze byc jeszcze inny argument za bronia nuklearna,oprocz historii? Nu moze jeszcze jedno ,to strach,strach czlowieka przed smiercia.
                          • zlotamajka Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:16
                            Jak napisalam Markowi. Zanim byla bron nuklearna kraje tez negocjowaly i dochodzily do kompromisow. Wojen bylo mniej. Zobacz ile wojen mialo miejsce od konca IIWS. Nie byly to wojny nuklearne ale zwiazane z napieciem w zwiazku z ta zgroza. Jakos ten "dym"z napiecia musi znalesc ujscie. I pomysl ile ludzi zginelo w tych wojnach.
                            • igor_uk Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:29
                              Ale nie bylo zadnej wojny miedzy panstwami,ktore posiadali bron jadrowa.
                              Przykladem tego wlasnie sa stosunki Pakistan-India.
                              Majka,starasz sie zaprzeczyc temu,co jest faktem.
                              Nic nie jest wstanie powstrzymac Amerykanow przed osiagnieciem swoich celi,oprocz strachu odwetu.Tylko to ich powstrzymuje.jak by Rosja nie posiadala broni nuklearnej,to by dawno byla by demokratycznie zbombardowana w obronie ,chociaz by, Czeczenow.Chociaz wiemy dobrze,ze nie o Czeczenow by im chodzilo.A tak moga tylko zloscic sie i pluc w kierunku Putina,wiedzac,ze wszystkie bogatctwa naturalne Rosji im nie sa podwlasne i raczej nigdy nie beda.
                              • zlotamajka Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:38
                                Gdyby NIKT nie mial broni atomowej wszystko by sie dzialo na innej skali. Amerykanie tez nie byliby w stanie zbombardowac demokratycznie Rosji. Logistycznie nie jest to mozliwe co udowodnili Hitler i Napoleon. W kolko powtarzasz ten sam argument i ten sam mit.

                                Zgroza zaglady planety naklada pewne naiecie w stosunki. Patrz ile wojen szczegolnie Ameryka prowadzila przez ostatnie 70 lat! Tych wojen bez broni nuklearnej nie bylaby w stanie prowadzic a w tych wojnach zginelo przynajmniej 10 mil i wiele cierpi do tej pory. Powtarzam NIE BYLOBY TO MOZLIWE BEZ BRONI NUKLEARNEJ KTORA USA CHRONI.

                                Nastepnie nie potrzeba zgrozy zaglady by sie dogadac. Taki strach nie zawsze pomaga a wrecz daje dodaje duzo frustracji ktore innaczej trzeba wyladowac bombardujac Afganistan naprzyklad.
                                • igor_uk Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:47
                                  majka,wybacz,ale o ile moj argument uwazasz za mit,to przedstaw chociaz by jedne swoj.Bo twoi obawy tego,ze moze nastapic jakas awaria do mnie nie przemowia.
                                  • zlotamajka Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:55
                                    Igor, ja podalam KILKA ARGUMENTOW ktorych Ty wogole nie przyjmujesz to uwagi.
                                    • igor_uk Droga,Majka. 14.04.12, 01:14
                                      Piszesz o kilku argumentach.ale ja nie widze a nie jednego.Czy mozesz mnie precyzyjnie ich wyliczyc?
                                      • zlotamajka Re: Droga,Majka. 14.04.12, 01:24
                                        1. Bron nuklearna daje falszywe poczucie bezpieczenstwa (w stosunku do krajow ktore takiej broni nie posiadaja). To powoduje inne wojny. Rekordowa ilosc wojen w ciagu 70 lat jest dowodem.
                                        2. Tarcza do tego to falszywe poczucie bezpieczenstwa wzmocni
                                        3. System zabezpieczen i ostrzezen nigdy nie bedzie bo nie moze byc na 100% pewny
                                        4. Do tego dochodzi kwestia nuclear waste: przechowywanie. W tej chwili z odpadkow uranu robi sie bron z depleted uranium ktora zatruwa sie cale kraje. Ale to tylko jedna czesc tego.
                                        • igor_uk Dzieki,Majka. 14.04.12, 10:39
                                          Teraz juz wiem o co cie chodzi,z tym,ze nie moge zgodzic sie z zadnym punktem.
                                          1.To co napisalas,jest nieporozumieniem.A nie ilosc wojen ,od momenta powstania broni jadrowej,nie byla rekordowa,a i bron jadrowa daje realne poczucie przewagi w stosunku do Panstw,tej broni nie posiadajacej.Wlasnie dla tego Panstwa takowej broni nie posiadajacej,nie atakuje Panstw -posiadacze broni A.
                                          2.Znam ten argument,malo tego, sam go uzywalem wielokrotnie w dyskusjach o tarcze.
                                          3. Nigdy nie ma czlowiek 100% pewnosci tego,ze jedzac obiad nie udlawi sie,ale to nie powoduje tego,ze ludzi odmowiaja sobie przyjmowanie pokarmow.
                                          4. To zaden argument.Rosja nie uzywa zubozonego urany dla produkcji pociskow.Do tego moje stanowisko w tym temacie tobie jest dobrze znane.
                                          • mongol0kacap Re: Dzieki,Majka. 14.04.12, 13:19
                                            igor_uk napisał:

                                            > 4. To zaden argument.Rosja nie uzywa zubozonego urany dla produkcji pociskow.

                                            Nie fakt. ZSRR produkowal takie pociski. Rosja nie glosowala na konferencji, gdzie proponowali zaprzestac tymczasowe produkcje i uzywanie podobnej broni i zaczec badania o mozliwych szkodliwych skutkach jej wykorzystania.
                                            Uran zubozony
                                            • igor_uk Aleksandr. 14.04.12, 13:39
                                              Na uzbrojeniu rosyjskiej armii nie ma pociskow z zubozonym uranem.Nie wiem czemu musiala sluzyc twoja uwaga.


                                              • mongol0kacap Re: Aleksandr. 14.04.12, 13:50
                                                Wiesz wszystko (pelny list) co ma na uzbrojeniu rosyjska armia? No znaczy teraz ja wiem kto jest prawdziwym szefem swiatowej zakulisy, co rzadzi Rosja. Zawsze uwazalem, ze Putin to maryonetka, a prawdziwy rzad Rosji jest gdzies w Londynie.
                                                • igor_uk Re: Aleksandr. 14.04.12, 14:13
                                                  Aleksandr,docenilem twoja ironie,ale to nie zmienia faktu,ze w ZSRR ,a poznie w Rosji wykorzystywal sie dla tego wolfram i to z roznych powodow.
                                          • zlotamajka Re: Dzieki,Majka. 14.04.12, 13:42
                                            W kolko powtarzasz ze to ze USA i Rosja jeszcze nie rozwalily planety ze strachu przed swoimi arsenalami nuklearnymi znaczy ze bron nuklearna jest bronia pokoju. Ja uwazam ze to bzdura.
                                            Tu jest co napisal mongol:
                                            Tylko 2 kraja w swiecie moga rozpietac wojne samodzielnie i bezkarnie - to USA (ze swoim zamorskim stanem - Izraelem) i Rosja. To 3 jedynych niepodleglych panstwa na Ziemi,

                                            Bron nuklearna nie gwarantuje pokoju ale gwarantuje rownowage sil a to nie nazwalabym pokojem. W imie tej rownowagi rozpetali nie jedna wojne w ostatnich 70 lat (nie wiem ktore Ty zaliczasz ale bylo ich sporo bo nie tylko Korea, Wietnam, Afganistan, Irak, Jugoslawia, Afganistan, Irak, Libia ale tez wiele wojen w Afryce i Ameryce Pld. i to nie jest cala lista)To wszystko w tak zwanym okesie "pokoju" i "powojennym". Od 70 lat trwa wojna na w trzecim swiecie ktora mozna nazwac wojna neokolonialna albo III WS. Mozesz sie zgodzic albo nie ale takie sa FAKTY. Bron atomowa tu nie wprowadzila pokoju wrecz odwrotnie. Daje bezpieczenstwo krajom ktore ja maja i ktore biora udzial w tych wojnach kontynuowac wojny i grabic dalej.

                                            Co Ty myslisz o depleted uranium dla mnie bez znaczenia. Chris Busy (on jest ekspertem Ty (z calym szacunkiem nie) robil badania w sprawie wplywow tej broni i doszedl do wnioskow o ktorych juz pisalam. A ze Rosja nie uzywa depleted uranium. Tu mowimy o broni nuklearnej OGOLNIE nie o Rosji. USA uzywaja. Energia nuklearna wytwarza mase waste z ktora nie wiadomo co zrobic. Do tego nie wiadomo co robic z nuklearnymi reaktorami ktore koncza zywot bo beda musialy byc zabezpieczane przez tysiace lat. A jak dlugo nasza cywilizacja potrwa?
                                            Einstein powiedzial i sie zgadzam:
                                            "Nuclear energy is a hell of a way to boil water". Calkiem sie zgadzam. Inefficient, costly and dangerous. Fukushima i Chernobyl dowodem.

                                            • igor_uk Re: Dzieki,Majka. 14.04.12, 13:53
                                              Majka,nie wiem tak naprawda co ty chcesz mnie udowodnic. Dla ciebie bron nuklearna to rownowaga sil,dla mnie to nie jest trak.
                                              Rownowaga sil moze byc osiagnieta i na innym poziomie.powiedzmy na ilosci i jakosci konwencionalnego uzbrojenia.I to bedzie rownowaga sil,ktora nie gwarantuje nic.Zawsze bedzie miec miejsce na atak z zaskoczenia,ktory da przewage atakujacemu.Atak nuklearny nie moze byc zaskoczeniem dla atakowanych.A jak nawet,to odpowiedz byc i tak miezdzaca.
                                              Nie rozumiesz jednego ,Majka,bron nuklearna nie doje rownowagi sil,a daje rownowage STRACHU,a ty calkowicie pomijasz ten fakt.
                                              Wojny w III Swiecie trwali od bardzo dawno.najpierw to byli wojny kolonialne,pozniej o podzial kolonij.teraz idzie wojna o surowce i bron nuklearna do tego nie ma nic,oprocz tego,ze jak gdzies wchodzi jeden z "duzych",jako pierwszy,reszta przyjmuje ten fakt,jako za dokonany.
                                              O zubozonym uranie wypowiadac wiecej nie bede,poniewaz wsystko co o tym sadze napisalem wielokrotnie.Swoje zdanie nie zmienilem,na to mnie po prostu nie pozwola moja wiedza ,jako inzenera-technologa,a nie czytelnika naukowo-popularnej literatury,jak w twoim przypadku.
                              • zlotamajka Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:43
                                Igor, to ze USA i Rosja jeszcze nie wysadzily tej planety to nie argument na to ze bron nuklearna gwarantuje pokoj. To tylko argument ze opatrznosc Boska nadal nad nami czuwa. Moze znajdziesz inny argument.
                                • igor_uk Majka. 14.04.12, 00:49
                                  Strach ,to jest argumentem,ktory ty nie jestes wstanie podwazyc.
                                  Zadaj sobie pytanie -czy boisz sie smierci.A pozniej pomysl,czemu inni by jej nie bali sie.
                                  • eva15 Re: Majka. 14.04.12, 01:01
                                    Tak, tylko STRACH może opanować ludzką, a właświe NIEludzką, pychę, podłość, cynizm i bezczelność.
                                    • zlotamajka Re: Majka. 14.04.12, 01:05
                                      Ewa, dzieki broni USA i Rosja sie NIE BOJA. A pycha, cynicyzm i chciwosc sie panoszy. A ze miedzysoba jeszcze nie rozwalili swiata to nie argument. To po prostu dwa monstrum zywiace sie kosztem reszty swiata. Zobacz inne argumenty ktore pisalam Igorowi.
                                      • eva15 Re: Majka. 14.04.12, 01:16
                                        Nieprawda, Rosja nigdy nie użyła broni atomowej. Ale im więcej krajów będzie ją mieć, tym większe szanse, że USA w swej pysze i cyniźmie po raz drugi jej nie użyją.
                                        • zlotamajka Re: Majka. 14.04.12, 01:24
                                          Ewa widze ze wogole mojego argumentu nie zrozumialas.
                                          • eva15 Re: Majka. 14.04.12, 01:28
                                            A ja się obawiam, że nie rozumiesz do końca obecnej sytuacji i tego, kto stoi pod ścianą i może być nieobliczalny. .
                                            • zlotamajka Re: Majka. 14.04.12, 01:37
                                              Ewa, ja rozumiem obecna sytuacje i nie raz o tym pisalam. Ale nie o tym dyskutujemy. Dyskutujemy tutaj o tym czy bron nuklearna przynosi pokoj. Ja uwazam ze nie i podalam argumenty. Jedyny argument ktory do tej pory uslyszalam to mit propagandowy ze oboje ze strachu nic sobie nie zrobia. Sobie moze nie ale innym robia juz od 70 lat. Dodac do tego zaniczysczenie nukleanym waste, testy nuklearne ktore niszcza srodowisko i powoduja rozne choroby u ludzi itd. itd. Nazywac bron nuklearna golabkiem pokoju zapawia na kpiny takie jak demokratyczne bombardowanie.
                                              • mongol0kacap Re: Majka. 14.04.12, 02:40
                                                Juz bardzo dawno nikt nie robil testow nuklearnych, a naziemnych, ktore naprawde niszcza srodowisko - juz lat 45. Tam gdzie byli poligony testowe nie ma zadnego sladu radyacji (absolutnie czysto naprzyklad w miejsce testowania car-bomby na Nowej Ziemi). Sluchy o rzekomych chorobach - to przewaznie brednie glupcow, klamcow i ludzi chciewych do roznych ulg, i tak samo ekspertow, ktore wykorzystujac te sluchy przywlaszczaja ogromne panstwowe pieniadze za rzekome badania, dezaktywacje i inne rzecze, ktorych naturalnie nie robia - bo nie ma takiej potrzebnosci. Zyja dotychczas zolnierze 1940-ch-50-ch lat z poligona w Tocku, ktore wchodzili w zone wybucha jadrowego przez pol-godziny po wybuchu (ci co nie zmarli w najblizsze czasy), zywy marynarze z K-19, zyja ludzie z Czernobyla (ci , co nie umarli w pierwsi dni), zyja tysiace ludzi z Hiroszimy i Nagasaki nareszcie i ludzie z czelabinskiego obwodu, gdzie byl swoj malo znany Czernobyl w 1950-ch latach. To ze USA i Rosja nic nie robia to nieprawda. Oni robia co moga, zeby bron nuklearna nie okazala sie w rekach tych, komu jej nie mozna powierzyc. I w zasadzie robia to skutecznie, za wyjatkem bladow wczesnych czasow, kiedy z glupoty ta bron przekazali chinom i Pakistanu (potem dla bezpecznosci i rownowagi trzeba bylo przekazac i Indii). Praca nad jadrowymi technologiami miala skutkem caly progres naukowy w powojenne czasy. Pokojowy atom, kosmiczne statki, komputerze, modernowe srodke lacznosci, miniaturyzacja elektoniki - to wszystko poboczny rezultat wlasnie wyscigu jadrowych zbrojen. Nie badz tego wynalazku, nie badz tej brutalnej konkurencji 2 system panstwowych, spolecznych, wojennych, jaki byl by dzis swiat? Nie mysle, ze ludzkosc w nasze dni bez takiej koniecznosci dosiagla chociazby poziomu nauki i techniki z poczatku 1960-ch lat. Co zasadniczo nowego pojawilo sie w ostatnie 20 lat, co nie bylo wynalezkem z lat konkurencji ZSRR i USa? Faktycznie nic. Idzie modernizacja tego co bylo wymyslone 20-30-40 lat temu.
                                        • mongol0kacap Re: Majka. 14.04.12, 01:28
                                          Nieprawda. To ze USA jej nie uzyja garantuje obecnosc takiej broni u Rosji. A obecnosc podobnej broni u kazdego nastepnego panstwa garantuje przeciwne ze jakis psychopata - i to bedzie raczej nie Amerykanin i nie Rosjanin w pewny raz wykorzystuje taka bron nie przeciw USa i Rosji - dla tego on musi byc absolutnie poloumnym, lecz przeciw kogos z sasiedzi albo na terenu wlasnego panstwa w walce o wladze. W takim razie globalnej wojny jadrowej odrazu napewno nie bedziee, lecz precedens bedzie taki, ze process pojdzie taki, co zahamowac bedzie juz niemozliwie, Szal jest zarazny.
                                          • mongol0kacap Re: Majka. 14.04.12, 01:36
                                            Wlasnie absolutnie zbyteczna ilosc broni nuklearnej u Rosji i USA garantuje ze zaden z tych krajow nie moze wykorzystowywac tej broni w zasadzie!! Chyba tylko ze zgody innego panstwa w bardzo ograniczonych liczbach w przypadku hypotetycznej absolutnie brutalnej agresji trzecego kraja na teritorium Rosji i USA. Jesli jakies panstwo pierwszym wykorzystuje ta bron - to takie panstwo, co ma maksimum pare samych primitywnych ladunkow.
                                        • zlotamajka Re: Majka. 14.04.12, 01:32
                                          O to mi chodzilo;
                                          Tylko 2 kraja w swiecie moga rozpietac wojne samodzielnie i bezkarnie - to USA (ze swoim zamorskim stanem - Izraelem) i Rosja. To 3 jedynych niepodleglych panstwa na Ziemi,

                                          I te kraje szczegolnie USA i Izrael to robia i robia to bezkarnie wlasnie ze wzgledu na bron nuklearna. Ta bron nie daje pokoju ale carte blanche do robienia wojny tym co maja te arsenaly. I rzeczywiscie wojen od skonczenia IIWS bylo duzo wiecej i wszystkie prowadzone przez USA i w mniejszym stopniu przez Rosje.
                                          • mongol0kacap Re: Majka. 14.04.12, 01:42
                                            Izrael - zly przyklad. Problematycznie - kto z tych 2 jest kolonia a kto metropolia - USA czy Izrael, lecz wlasnia bron jadrowa Izraela to bzdety. Mozliwosc izraela prowodzic bezkarnie jego wojny garantowana wszystkiej moca nuklearnej USa, lecz nie wlasna zabawkowej bomba Izraela, jezeli nawet taka istnieje.
                                            • mongol0kacap Re: Majka. 14.04.12, 01:46
                                              Jezeli by Bialorusiny byli walecznym narodem, mieli by taki sam carte-blanche - wrocili by sobie Wilno i Bialystok i chcial by ja zobaczyc tego smialka, ktory poleciel by bombowac Minsk.
                            • mongol0kacap Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:35
                              Wojen rzeczewiscie bylo wiecej i ludzi w nich ginelo nie mniej. W Europie bron nuklearna jest garantem pokoju miedzy 2 wojennymi blokami - NATO i Rosji z jej sojusznikami. Na Wschodzie - Rosji z Chinami, Japonia i USA, Chin z USA i Japonia, na poludniu - Chin z India i Indii z Pakistanem. Przeciw krajow, ktore takiej broni nie posiadaja ma inny istrument upokojenia - sankcji UN i grozba agresji przeciw realnego albo potencalnego agresorza USA,j Rosji, USA razem ze swoimi szakalami z NATO.
                              • mongol0kacap Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:42
                                Tylko 2 kraja w swiecie moga rozpietac wojne samodzielnie i bezkarnie - to USA (ze swoim zamorskim stanem - Izraelem) i Rosja. To 3 jedynych niepodleglych panstwa na Ziemi, dzieki swojemu parytetowi w broni nuklearnej i technice raketowej i przeciworaketowej. Wszystkie inne panstwa takim prawem nie posiadaja. To podmioty globalnej polityki.
                                • mongol0kacap Re: Ok,Majka. 14.04.12, 00:44
                                  Tylko 2 rzeczewiscie niepodleglych
          • kylax1 Zubożony uran bronią atomową? 14.04.12, 15:20
            Przeczytaj jeszcze raz bzdury, które napisałaś.
      • mongol0kacap Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 13.04.12, 21:28
        Nie tylko atomowa, neutrona pomogla bardziej, a osobliwie pomogli rakety, ktore te ladunki mogli dostarczyc do kazdego zakatka Ziemi.
    • marek-zakrzewski Bo atomówka jest gołąbkiem pokoju. Czy autor wątku 13.04.12, 23:18
      uważa, że bez tej broni pokój w Europie byłby możliwy tak długo?

      To już nawet nie jest gołąbek pokoju, ale bocian.
      • igor_uk Tak,Marek. 13.04.12, 23:30
        Uwazam,ze to zasluga broni jadrowej.
        Masz inne zdanie?
        • marek-zakrzewski Nie, mam takie samo zdanie. Powiem więcej 13.04.12, 23:42
          Bardzo dobrze się stało, że po wojnie szpiedzy "fuksem" dostarczyli Rosjanom plany tej broni, bo to przywróciło równowagę sił.
          • igor_uk Re: Nie, mam takie samo zdanie. Powiem więcej 13.04.12, 23:45
            Marek,nu jak ze moglo byc inaczej? przeciez ruskie sami nie mogli nic stworzyc. Jak nie ukradli,to szpedzy dostarczyli "fuksem"
            • marek-zakrzewski Oczywiście, że mogli stworzyć. Tylko 14.04.12, 13:06
              ich gospodarka była po wojnie zrujnowana i prace nad własną bronią zajęłyby im dużo czasu. Nie mieli wystarczającej ilości specjalistów itd. Dlatego to co zrobił Fuchs i inni, było moim zdaniem przywróceniem równowagi na kontynencie w obliczu już wówczas panującej dominacji zachodnich mocarstw posiadających tę broń.
          • mongol0kacap Re: Nie, mam takie samo zdanie. Powiem więcej 14.04.12, 00:50
            Nie wiem czy bardzo dobrze sie stalo ze w czasy wojny niemeckie fizicy-emigranty dostarczyli US-manom plany tej broni, bo to ledwie nie zepsulo rownowage sil. Naturalnie dobrze sie stalo ze te sami fizicy bystro zrozumieli niebezpecznosc dla ludzkosci w fakcie posiadania taka bronia tylko jednego panstwa i przekazali plany temu panstwowi, ktore jedyne na Ziemi mialo mozliwosc jak mozna szybczej zrobic podobna bron.
            • mongol0kacap Re: Nie, mam takie samo zdanie. Powiem więcej 14.04.12, 00:56
              Inaczej to byl by koszmarny swiat realizacji marzenia amerykanskich psychopatow o wszeplanetnej hegemonii USA - 1000-latnim Amerykanskim Reiche. Kazde panstwo, ktore osmialilo sie by zrobic cos, co nie podoba sie amerykanskim panom planety, natychmiast bylo by rozbombione juz nie zwyczajnymi, lecz jadrowymi bombami. To byl by koniec historii, koniec wszystkich ziemskich cywilizacji, wladza diabla nad planeta.
              • mongol0kacap Re: Nie, mam takie samo zdanie. Powiem więcej 14.04.12, 01:07
                To znaczy Rosja w 1940-ch latach przy wladzie zlego Stalina 2 razy uratowala ten swiat od losu dowczesniej jego globalizacji pod wladza psychopatow z Deutschlandu i USA, ktore byli gotowi dla realizacji swoich paranoidalnychy planow zniszczyc, spalic w piecach i w jadrowym plomieniu choc polowe ludzkosci Ziemi. Jezeli macie czym myslic, myslicie sami - czy naprawde Stalin byl zlym? Czy to Stalin byl takim zlym, jak jego konkurenci?
    • asmall4 Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 14.04.12, 13:57
      Atom nie uchronił moSSkwy od rozpadu jej mocarstwa :)
      • mongol0kacap Re: Bomba atomowa,jako gołąbek pokoju. 14.04.12, 15:54
        Bo ten rozpad byl sprawa samych Rosjan, a przeciwnik do tego zadnego stosunku nie mial. Natomiast atom przepieknie chroni i bedzie dalej chronic Rosje w odnowieniu naszego panstwa w jego naturalnych granicach. A niech jakas swolocz z poza bylych granic ZSRR sprobuje przeszkadzac nam zrobic to! jakim sposobem, moze to zrobic oprocz sankcji ekonomicznych, ktore beda bardziej szkodliwi dla krajow UE, niz dla Rosji, i bezsilnej wscieklosci skazonych w konce koncow akceptowac wszystkie nasze dzialania, podoba ja sie oni im czy nie.
    • ukos Coś w tym jest 26.04.12, 23:14
      uk-igor-53 napisał:

      > I pomyslec tylko,ze jak by nie bron jadrowa,to te dwa panstwa po dzien dzisiej
      > szy by prowadzili kolejne wojny,a nie rozmowy o rozwoju handlu.

      Znaczenie broni jądrowej dla pokoju najlepiej ilustruje utemperowanie komunistycznej agresywności. Jest więcej niż pewne, że gdyby nie ta broń, Stalin wzmocniony po II WŚ szybko wywołałby trzecią. Kiedy jednak widmo śmierci zajrzało w oczy, to się pohamował. Ta reakcja na zagrożenie to zresztą typowa reakcja dyktatora niby-gieroja. I tak np. swołocz z KC KPZR połapała się pod koniec rządów Stalina, że o ile zwykłych niewolników (tzw. "obywateli") wymordował on nie więcej niż 20%, to ich członków KC, zlikwidował w 75%. Wyciągnęła więc z tego prawidłowe wnioski i z wielkim, nieutulonym żalem, ale jednak zlikwidowała stalinizm jako swoje największe osobiste zagrożenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka