felusiak1
25.01.13, 22:26
Nie jestem już przeciwnikiem gejowskich małżeństw i zawsze byłem za zwiazkami partnerskimi
ze wzgledu na zabezpieczenia prawne (np. spadek) .
Nie boli mnie też, że sejmik odrzucił projekt ustawy idąc niejako pod prżd historii. Uznanie małżeństw homoseksualnych to tylko kwestia czasu. Opozycja w ostatnich latach zelżała i właściwie coraz trudniej znaleźć zagorzałych przeciwników.
Nie to jednak sprawiło, ze zawrzała we mnie krew. Krew zagotowała sie we mnie kiedy czytałem argumenty przeciwko. Jakaś posłanka rzekła, że geje są nieużyteczni. Nie mam pojecia co miała na myśli ale można też śmiało powiedzieć, że starcy cierpiący na chorobę Alzheiera też są nieużyteczni.
Inna posłanka rzekła iż geje są nieużyteczni bo nie wykonują funkcji prokreacyjnej. Jest wiele kobiet i wielu mężczyzn, heteroseksualnych, którzy nie wykonali tejże funkcji. Na podstawie jakiego zapisu w konstytucji RP posłanka stoi na straży prokreacji? O ile mi wiadomo konstytucja ma zapewnić prawną równość wszystkich obywateli państwa a nie wchodzić do sypialni obywateli i sprawdzać czy potencjalnie prokreują.
Przyznam, że jestem zażenowany zasciankowością dyskusji, która jest czysto emocjonalny odreagowywaniem własnych frustracji.
Dodam, że związki partnerski lub małżeństwa gejów są mi zupełnie obojetne.