borrka
08.02.13, 21:08
Osobiscie jezyk rosyjski uwazam za swoj drugi po polskim i bardzo lubie.
Nie zniechecą mnie wypowiedzi czekistow i pozytecznych idiotow na forum.
Otoz wrocilem wlasnie z akcji ratowania Matuszki w Pribaltyce i stwierdzam:
1.Na Liwie rosyjski ma sie dobrze, no na Kowienszczyznie troche gorzej, ale zawsze tak bylo
2.Lotwa mniej kocha, bardziej uzywa czysto pragmatycznie - w Rydze 60% Rosjan !
3.Estonia robi wrazenie pola walki jezykowej - autentycznie mialem trudnosci z dogadaniem sie po matuszkansku !
Zadziwiajace - rozwazni i zrownowazeni Estonczyczy przestraszyli sie jezyka ?