Dodaj do ulubionych

Mikro-traktat społeczno-polityczny...

17.03.13, 21:56
... z dużą domieszką determinizmu, lub palca bożego (to dla wierzących).

Jeśli ktoś czytał powieść Liona Feuchtwangera "Lisy w winnicy" (bardzo polecam, bo choć to Niemiec, Żyd i komuch w jednym, to czyta się go z rozkoszą), to pewnie pamięta, że spośród wielu wątków powieści są skomplikowane powiązania między Benjaminem Franklinem i królem Francji Ludwikiem XVI. Jest to okres kiedy angielskie kolonie w Ameryce walczą o niepodległość, a Franklin jest reprezentantem tychże kolonii we Francji. I chociaż Ludwik XVI nie cierpi samego Franklina, a jeszcze bardziej republikańskiego charakteru amerykańskich bojowników, to nie ma wyboru: musi im pomagać, bo inaczej musiał by się bezsilnie przyglądać, jak jego najwięksi wrogowie - Anglicy rozkoszują się zwycięstwem nad niepokornymi koloniami.

Coś podobnego dzisiaj zachodzi w stosunkach amerykańsko - chińskich. Amerykanie próbowali różnych metod, aby powstrzymać Chiny: od różnych embarg, poprzez zakaz handlu innych państw z Chinami i innych tricków prawnych. Ale logika wydarzeń jest nieubłagana. Chińczycy zastosowali w tej walce amerykańskiego dolara, który był (i dalej jest) narzędziem dominacji amerykańskiej nad światem, i zaczęli wykorzystywać tę amerykańską broń, do degradacji samej Ameryki.

Czy ta potężna Ameryka nie może wytrącić Chińczykom tej broni z ręki. Teoretycznie tak, ale to by oznaczało już teraz ich przyśpieszoną kapitulację przed Chinami. Na to się na razie nie zanosi, ale to odsuwa tylko klęskę Jankesów na jakiś czas, bo Chińczycy nauczyli się doskonale posługiwać bronią, która dotychczas służyła budowaniu amerykańskiej dominacji.

Ja tylko zarysowałem problem, szerzej o nim:
sol.myslpolska.pl/2013/01/toksyczna-symbioza/
Obserwuj wątek
    • czlowiek_ksiazka Re: Mikro-traktat społeczno-polityczny... 17.03.13, 22:12
      Komu ty drogi lubacie polecasz Feuchtwangera? :)
      Łobuzerii forumowej, temu neo-naziolstwu? Za przeproszeniem azbeściarzowi "Polish joke" od czizburgerów? :) Nie rozśmieszaj mnie - ta poczciwina pierwszy raz w życiu usłyszała nazwisko Liona! :)

      Uważam jednak, że Amerykanie bezsilnie przyglądać się nie zamierzają Chińczykom... Ich działaniom. Wystarczy poczytać "wolną" oraz totalitarną prasę i pogłówkować.
      • malkontent6 Re: Mikro-traktat społeczno-polityczny... 18.03.13, 13:27
        czlowiek_ksiazka napisała:

        > azbeściarzowi "Polish joke" od czizburgerów?

        Ja też o tobie często myslę.
    • herr7 toksyczna symbioza? 17.03.13, 22:16
      Nie spisywałbym mimo wszystko Ameryki na straty. Jest to kraj nadzwyczaj bogaty w surowce, przede wszystkim energetyczne. Ma w tej dziedzinie przewagę na Chinami. Ameryka ma też przewagę technologiczną, która sprawia że to w amerykańskich laboratoriach powstają technologie przyszłości. Trzeba jednak oddać Chińczykom, że robią wręcz fantastyczny postęp w nauce i mają szanse nie ustępować w tym względzie Ameryce.
    • felusiak1 lekko chybiony 17.03.13, 22:44
      albo artykuł albo twój wpis.
      zakładasz, że amerykanie i później europejczycy nie zdają sobie sprawy z konsekwencji rosnacej potegi chin a to błąd. spójrz na to z punktu widzenia światowego podziału pracy i od razu wygląda to logicznie. W chinach nastapi dokładnie to samo co w japonii i korei. tania siła robocza za 20 lat będzie zbyt droga aby chiny pozostawały nadal fabryką świata. produkcja pracochłonnych rzeczy wyjedzie z chin tam gdzie taniej. weź też pod uwagę, że artykuły, które jeszcze przed 20 laty były drogie są dzisiaj śmiesznie tanie i do tego w nadmiarze.
      z tego korzystaja zamożne społeczeństwa zachodnie i już nie długo zaczną korzystać chińczycy. zapewne nastepnyą fabryką zostaną indie. i tak się to bedzie toczyć.
      niektórzy widzą zagrożenie w chińskiej asertywności przeplecionej z butą. moim zdaniem to jest efekt szybkiego wzbogacenia się państwa i swoista choroba urażonego w przeszłości ego.
      ale to im przejdzie i w dłuższym okresie czasu zdemokratyzują się tak jak w korei. wielki biznez i wielkie pieniądze wyymuszają już dziś zmiany, których KPCh nie jest w stanie powstrzymać i raczej przystosowuje się. Dwa elementy powstrzymujace rozwój chin to nieuregulowane prawo wlasności i niewymienialność waluty. za kilka lat te rzeczy zaczną mocno doskwierać chińskiej gospodarce i zmiany staną się konieczne.
      Amerykanie zawsze twierdzili, że ludzie żyjący w dostatku i korzystajacy ze swobód obywatelskich są mniej skłonni do wojen.
      • igor_uk felus,nie kpi z rozsadku. 17.03.13, 23:02
        Napisales:
        "Amerykanie zawsze twierdzili, że ludzie żyjący w dostatku i korzystajacy ze swobód obywatelskich są mniej skłonni do wojen"
        Przeciez wszystko,co robia Stany,przecza tej tezie.
        • eva15 Re: felus,nie kpi z rozsadku. 17.03.13, 23:12
          Piżdżący feluś jest zapewne przekonany, że współczesne wojny w Iraku, Libii ,Syri wywołują Rosjanie!
          Amerykanie żyjący w dostatku i demkokracji wojen nie wywołują.
          • igor_uk Zeby tylko te wojny,Ewo. 17.03.13, 23:34
            Historia USA,to historia wojen,ktore ten Kraj prowadzil.Tylko w glowce takiego felusia tkwi przekonanie,ze wojna z dzikusami -latynosami,to zadna wojna.
            • eva15 Re: Zeby tylko te wojny,Ewo. 17.03.13, 23:43
              USA powstały na zbrodni/podboju i żyją zbrodnią/podbojem.

              Felusiowe pomysły:

              Amerykanie zawsze twierdzili, że ludzie żyjący w dostatku i korzystajacy ze swobód obywatelskich są mniej skłonni do wojen.

              świadczą tylko o tym, że albo feluś piździ na poziomie wojtusia, francowatego czy p.a., albo USA żyją w całkowitej nędzy i dyktaurze, bo wszak nikt inny jego zdaniem wojen nie wywołuje. A USA robią to na okrągło....
              • jj-k powiedz, dziewcze, dlaczego imperializm rosyjski ? 18.03.13, 14:00
                eva15 napisała:
                A USA robią to na okrągło....


                powiedz , dziewcze, dlaczego imperializm rosyjski ci nie przeszkadza, a tylko amerykanski ?

                a co powiesz o chinskim (trzymanie sila kraju Ujgorow i Tybetu) ?
          • zlotamajka Re: felus,nie kpi z rozsadku. 17.03.13, 23:35
            A moze w USA nie ma ani demokracji ani dobrobytu i stad te wojny.
            • wojciech.2345 Re: felus,nie kpi z rozsadku. 17.03.13, 23:49
              zlotamajka napisała:
              > A moze w USA nie ma ani demokracji ani dobrobytu i stad te wojny.
              ----------------------------
              W Rosji jest demokracja, jest też dobrobyt i stąd brak wojen.
            • j-k tesz tak twierdze 17.03.13, 23:52
              zlotamajka napisała:
              > A moze w USA nie ma ani demokracji ani dobrobytu i stad te wojny.

              tesz tak twierdze.
              wytlumacz to tylko tej swiatowej holocie i biedocie - by przestala tam walic drzwiami i oknami.
    • eva15 Chińska przewaga, jakiej dotąd nie było 17.03.13, 23:04
      Chińska przewaga polega na tym, że Chińczycy dogłębnie przestudiowali zachodni system finansowy. Gorąco polecam hitowego w Chinach byłego współpracownika US- banków Song Hongbinga ("Wojna o pieniądz"- 2 tomy) przetłumaczonego dziwnym trafem z chińskiego na polski, a zakazanego na Zachodzie. Zachodnia prasa tylko na niego pluła ( Spiegele zwłaszcza), ale nie udostępniono czytelnikom obiektu plucia, nie było tłumaczeń tych książek
      Jeśli uważnie je się przeczyta, to w zasadzie można sobie wyobrazić, co będzie dalej.
      Chińczycy doskonale rozpoznają sytuację, mają precyzyjną analizę warunków wyjściowych, wiedzą znacznie lepiej niż przeciętny Ami czy Europejczyk, na czym ten system się opiera i jak funkcjonuje.

      Jakby złego było mało - Chińczycy uczą się piilnie się na błędach, jakie popełniła Rosja w latach 90. Dzisiejsza Rosja ma wiele do nadrobienia/naprawienia. Chińczycy nie powtarzają cudzych błędów. Mądrym jest ten, który się na cudzych błędach uczy. Ten, który uczy się na własnych, ma ostro w plecy jak dzisiejsza Rosja, niemniej i ona ma szanse. Ale ten, który nie uczy się na żadnych, jest całkiem przegrany. Nie powiem, o jaki kraj tu chodzi...

      • j-k muv mniej 17.03.13, 23:44
        eva15 napisała:
        Ale ten, który nie uczy się na żadnych, jest całkiem przegrany.
        Nie powiem, o jaki kraj tu chodzi...

        Muv mniej.
        a bedzie lepiej.
      • felusiak1 Re: Chińska przewaga, jakiej dotąd nie było 18.03.13, 01:23
        eva15 napisała: zakazanego na Zachodzie

        e tam efka, nie wciskaj kitu. zakazana nie jest ale nie została przetłumaczona. widocznie nie da się na tym zarobić. u nas można kupić dzieła stalina i mein kampf a także dzieła przewodniczacego mao a ty tu z zakazami wyjeżdżasz. teorie konspiracji są w modzie ale mamy tego przesyt.
    • j-k od decady tu pisze 17.03.13, 23:23
      ze Idea Wolnego Handlu byla poroniona Idea.
      - na ktorej Amerykanie sie przejechali.

      J.K.
      ekonomista.
    • johnny-kalesony Odnoszę wrażenie ... 17.03.13, 23:49
      Odnoszę wrażenie, że zupełnie ignorujesz czynnik, którego działanie już kilkakrotnie w historii ludzkości rozwiązywało podobne dylematy. Mam na myśli rewolucję technologiczną. Być może właśnie teraz znajdujemy się na jej progu. Będzie to przełom na miarę tej z XIX wieku, która stworzyła wielki przemysł, a więc i dzisiejsze Chiny z ich masową wytwórczością.
      Już dzisiaj możemy kupić pierwsze drukarki 3D. Warto nieco o nich poczytać: na razie są drogie i raczej niedoskonałe, jednak postęp w ich udoskonalaniu jest nieuchronny. I najprawdopodobniej to urządzenie odeśle do lamusa wielki, masowy przemysł zorganizowany wedle XIX-wiecznych reguł. Dokładnie taki sam, dzięki któremu dzisiejsze Chiny prosperują.
      Zauważyłem w dziejach ludzkości jedno, niezbywalne prawo: zwycięża ten, kto ma w ręku technologię. Innymi słowy - ten, kto ma w głowie, a nie w ziemi, w armii albo w biurokracji. A technologię trzymają w ręku USA, Japończycy i kraje Europy.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • przyjacielameryki Re: Odnoszę wrażenie ... 18.03.13, 08:31
        Do tego co napisał Johnny można jeszcze dodać cały czas dużą atrakcyjność kultury anglosaskiej w Chinach, Chińczycy uczą się j. angielskiego, oglądają filmy anglosaskie, ubierają się podobnie, słuchają piosenek anglosaskich. Oczywiście chętnie studiują w USA czy w Europie, . . . . . . . . etc. Kultura i cywilizacja zachodnia są dla nich bardzo atrakcyjne a nie odwrotnie. Oczywiście Chiny stoją przed głębokimi przemianami społecznymi - ponad 800 mln Chińczyków żyje na wsi w wielkiej biedzie - a zbyt długo taka przepaść ekonomiczna pomiędzy różnymi regionami i grupami społecznymi nie może trwać.
        F1 ma chyba rację, że Chiny przejdą tę samą drogę co Japonia i Korea Płd., a juz na pewno ma rację twierdząc, że syci i bogaci nie mają ochoty na wojny.
        • ubiquitousghost88 Re: Odnoszę wrażenie ... 18.03.13, 14:40
          A do tego co ty nagryzmoliłeś nic dodać nie da się.
          Tylko wydrukować twój móżdżek na 3D drukarce i wrzucić go jasiowi do kaleson - i Chiny zmiękną...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka