mara571
02.07.13, 22:22
Europoslowie z lewej strony sali przygotowali raport na temat wegierskiej konstytucji, oczywiscie krytyczny. I wymyslili, ze Komisja Europejska powinna powolac nastepny organ do pilnowania czlonkow Uni, aby kontrolowal "przestrzeganie przez kraje UE fundamentalnych praw i wolności".
Nadkomisarzowi Barroso najbardziej przeszkadza zakaz prowadzenia kampanii wyborczej w prywatnych mediach, ktory jak juz po spotkaniu Grupy Bildenberg wiemy, moglby utrudnic kampanie prowadzona za pieniedze bogatych sponsorow.
Z polskich europoslow glos zabral prof. Ryszard Legutko, ktory protestowal, podobnie jak Orban, przeciwko podwojnym standartom:
"Kiedy socjaliści niszczyli Węgry, Parlament Europejski nie protestował, a gdy dziś wprowadzane są reformy zdroworozsądkowe, widzimy histerię. Atak na Węgry to w istocie atak na zasadę pomocniczości, która powinna nas chronić przed arogancką i niepotrzebną interwencją ze strony Unii Europejskiej. Czy nie są to podwójne standardy?"
Na temat Grecji PE nie ma nic do powiedzenia, obywatele Europy placa, najbogatsi Grecy nadal uchylaja sie od zaplacenia zaleglych podatkow.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14211001,Orban_w_PE__Unijny_raport_na_temat_Wegier_nieuczciwy.html
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14211001,Orban_w_PE__Unijny_raport_na_temat_Wegier_nieuczciwy.html