titus_flavius
25.08.04, 09:44
Chaire,
za panowania Sulejmana Wspaniałego Turcja stała u szczytu swojej potęgi.
Turcja zniszczyła Węgry, wojska tureckie oblegały Wiedeń i pustoszyły m.in.
pogranicze Czech i Szwajcarii.
Uważano wtedy, że Turcja jest realnym niebezpieczeństwem dla całego Zachodu.
Jak się wtedy zachowała POlska, którą rządził Zygmunt Stary? CZy sądzicie, że
przyłączył sie do Ligi antytureckiej?
Nic podobnego. Polska utrzymywała z Turcją bardzo przyjazne stosunki. A
Zygmunt Stary wyznawał zasadę: "Jeżeli Europa ma być pod panowaniem
tutreckim, to niech Polska będzie podbita ostatnia". Polityka ta opłąciła
się. Na Polskę nie spadł ani jeden niszczący najazd turecki, Tatarzy byli
powściągani, a bieżace problemy załatwiano w drodze rokowań.
Cesarstwo zaś musiało samo się obronić i się obroniło. Nie miało natomaist
sił, aby myśleć o uzaleznieniu Polski. Poslka dzięki temu mogłą stać sięm
ocarstwem regionalnym.
Wiek później Polska za Wazów zaprzyjaźniła sie z Habsburgami, łudząc
sięrzonkami o krucjacie antytureckiej, skutkiem czego Turcja zaczęła
wspierać wrogów Polski. Jak się to skończyło wiadomo: wspieraniem przez
Turcję powstania Chmielnickiego, a potem najazdami tureckimi na Polskę.
Morał z tego płynie dla współczesnej sytuacji taki: niech Islam walczy z
talmudystami. Polska nie ma interesu w wygranej żadnej ze stron, a jeżeli
Zachód ma być islamski, to niech Polska stanie się islamska jako ostatnia.
T.