Gość: krz
IP: *.pap / 217.153.186.*
03.09.04, 17:33
Moim zdaniem Rosjanie sprowokowali terrorystów, a kiedy tamci zaczęli
strzelać, specnaz mógł rozpocząć szturm nie bojąc się już potępienia opinii
publicznej. Skoro zasadą jest, że jak terroryści strzelają, to komandosi
wkraczają do akcji, to należało tylko doprowadzić, by terroryści zaczęli
strzelać. W Rosji nie chodzi przecież o życie zakładników, ale o propagandę,
a zatem takimi akcjami rządzi zasada "jak najszybciej zakończyć sprawę".