tirol1 11.04.15, 13:58 Moi znajomi z reichu maja juz dosc pasozytow azylantow i rzadu ktory to akceptuje , chrzescijanskie milosierdzie wiedzie nas na manowce ,moda brzmi zero azylantow kto nie pracuje ten nie je obcy kulturowo raus! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tojabogdan Aryjska rasa, a reszta won? Tak już było 11.04.15, 15:20 i się niezbyt dobrze skończyło Odpowiedz Link Zgłoś
walter622 Re: Azylanci z syrii w niemczech 11.04.15, 23:00 tirol1 napisał: > Moi znajomi z reichu maja juz 1. Napływ do Europy uchodźców jest bezpośrednią konsekwencją wyjątkowo agresywnej i zarazem całkowicie pozbawionej wyobraźni polityki stosowanej w stosunku do państw, z których ci uchodźcy obecnie przybywają. O ile by istniała z ich strony elementarna wola nie doszło by do wojny w Iraku, Libii i Syrii. 2. Ilość uchodźców, docierających do Europy stanowi znikomy odsetek tych, którym w rezultacie agresji państw europejskich zniszczono w ich krajach podstawy egzystencji, tak więc napływ uchodźców nie będzie się zmniejszał ( tym bardziej, że już mamy kolejną wojenkę - w Jemenie). Tak więc kompletnie nie pojmuję przyczyn niezadowolenia twoich znajomych - ostatecznie dostali to czego chcieli. Gdy rozpoczynały się wojny, w wyżej wspomnianych krajach, w Europie dominowało entuzjastyczne poparcie tych agresji i wyjątkowo wojownicze nastroje. Odpowiedz Link Zgłoś
aby Niemcy: pryncypialny irracjonalizm 12.04.15, 06:23 "pozbawionej wyobraźni polityki" Polityka i postawa niemieckiej klasy politycznej jest przede wszystkim totalnie irracjonalna. Tak chadecja jak i lewica - czerwona wszelkich odcieni i zielona - zacierają różnice miedzy imigrantami, uchodźcami, azylantami i nalega na to, by przyjąć, objąć szerokimi świadczeniami publicznymi, wpuścić na rynek pracy i zintegrować wszystkich, którym udało się postawić stopę na terytorium RFN. Na pytanie, czy przewidują jakiś limit co ilości imigrantów i czy zdają sobie sprawę z problemów na krótszą i na dłuższą metę spowoduje masowy napływ ludzi z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji odpowiadają, że po pierwsze to kwestia pryncypiów i woli. Po drugie, że w dobie globalizacji granice i wszelkie odgradzanie się to anachronizm. Po trzecie, Niemcy są bogate, zdeterminowane i skutecznie rozprawią się ze wszystkimi 'wyzwaniami współczesności' - zdyscyplinują Greków i innych południowców, oporny islam przemielą na nowoczesny euroislam, itd. Słuchając tego trudno oprzeć się wrażeniu, że 50 lat re-edukacji nie zmieniło niemieckich postaw i sposobu myślenia. Wirus niemieckiej hybris - tej samej, która ożywiała reżym narodowych socjalistów - działa nadal. To jest ta sama chora ambicja przerobienia świata tak, by pasował do własnej wizji; władcza wola, mająca za nic powściągliwość czy zdroworozsądkową ostrożność, nie licząca kosztów i wyzwolona ze świadomości własnych ograniczeń; nie uznająca istnienia nieusuwalnych przeszkód na drodze do celu czy ironii historii. Smieszy i irytuje, że w Niemczech, gdzie kult europejskiego Oświecenia jest ideologicznym fundamentem państwa, myśl angielska XVIII wieku jest nieobecna. Dotyczy to np. roli pragmatyzmu, common sense, czy prawa niezamierzonych konsekwencji (Gesetz der unbeabsichtigten Folgen) Davida Hume'a. Ideologiczne sprzeczności - pomieszanie abstrakcyjnej racjonalności i magicznej wiary w 'postęp' - powodują, że wielkie niemieckie projekty, jak np. zjednoczenie Europy, przerobienie Niemiec w multikulturalne społeczeństwo nowego typu, ściągnięcie do Niemiec co najmniej 15 mln migrantów z całego świata w ciągu następnych 15 lat, bo tylu, jak mówią naukowe (?) raporty potrzebuje niemiecka gospodarka, will backfire, lub po prostu - źle się skończą . Gdyby Niemcy na prawdę przyswoili sobie coś z ducha (angielskiego) Oświecenia, traktowali by takie 'grandiozne' zamierzenia i prognozy ze zdrowym sceptycyzmem. I, co nie mniej ważne, potrafiliby się cofnąć, odpuścić, obejść, a nie tylko pryncypialnie naprzód bądź 'durchhalten'. Są, owszem, ludzie w Niemczech, którzy mają oczy otwarte, maja zdrowy rozum i myślą. Ale właśnie dlatego w dotkniętym chorą ambicją lub obojętnym i ogłupiałym (Freizeitpark Deutschland) społeczeństwem skazani są na ostracyzm i marginalizację. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Niemcy: pryncypialny irracjonalizm 12.04.15, 21:41 z tym Freizeitparkiem to obecnie przesada. Schröderowskie reguly dla bezrobotnych w ramach Hartz IV z jednej strony i zgoda zwiazkow zawodowych na obnizenie realnych dochodow pracownikow w pierwszej dekadzie XXI wieku zrobily swoje. Przyznaje Panu racje, kiedy Pan pisze: "Ideologiczne sprzeczności - pomieszanie abstrakcyjnej racjonalności i magicznej wiary w 'postęp' - powodują, że wielkie niemieckie projekty, jak np. zjednoczenie Europy, przerobienie Niemiec w multikulturalne społeczeństwo nowego typu, ściągnięcie do Niemiec co najmniej 15 mln migrantów z całego świata w ciągu następnych 15 lat, bo tylu, jak mówią naukowe (?) raporty potrzebuje niemiecka gospodarka, will backfire, lub po prostu - źle się skończą." Raporty o zagrozeniu niemieckich systemow socjalnych pochodza z kierowanego przez prof. Meinharda Miegela Institutu für Wirtschaft und Gesellschaft. Od ich raportow do ostatecznej decyzji rzadu Merkel o otwarciu Niemiec na migracje spoza Europy minelo prawie 20 lat. Mam jednak wrazenie, ze nie o obecna migracje chodzilo, ale o ludzi wyksztalconych i chetnych do pracy. Tego nie mozna powiedziec o wiekszosci obecnych azylantow bedacych uciekinierami z krajow, gdzie trwa wojna lub analfabetow z Afganistanu lub Afryki, ktorzy na dodatek sa w wiekszosci muzulmanami. Przypominam sobie rowniez, ze z koncepcjami Miegela i Biedenkopfa polemizowal min Blum. Przypominal, ze w przeszlosci wiekszosc ludnosci pracowala w rolnictwie a i tak nie byla w stanie zaspokoic produkcji zywnosci po cenach dostepnych dla wiekszosci spoleczenstwa. Blum prorokowal, ze robotyzacja podniesie gwaltownie wydajnosc pracy w przemysle i obnizy koszty produkcji w firmach, ktore bez problemu zniosa wieksze opodatkowanie na potrzeby starszej czesci spoleczenstwa. Jak na ironie na Hannover Messe 2015, ktore wlasnie otwarto, koncetruja sie w tym roku na robotach przemyslowych. Nie da sie ukryc, ze niemiecki przemysl pozostaje w tej dziedzinie daleko w tyle za japonskim czy amerykanskim. Co do migratow z Bliskiego Wschodu: w mojej pamieci pozostanie chyba na zawsze arogancka wypowiedz Renaty Künast, ktora na pytanie "Co beda mogli robic ci azylanci, bez zawodu w Niemczech odpowiedziala: Kucharzy bedziemy zawsze potrzebowac. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Problemy BW nie sa "zewnetrznej Natury" 12.04.15, 20:54 a konflikty Sunnitow z Szyitami oraz obu tych frakcji z Zydami to z pewnoscia robota ANI Zachodu, ani Sovietow. Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan ależ są, są... 12.04.15, 21:23 najpierw nasi kochani zachodni sąsiedzi swoją aktywnością 1933-1945 przyczynili się walnie do powstania tzw. jedynej demokracji BW, a ci z kolei spowodawali nakbę. I tak to się zaczęło i trwa od ponad 60ciu lat. Saddam sam nie napadłby by na Persję, gdyby nie potężni kumple zza oceanu, którzy wyposażyli go w broń, w tym masowego rażenia (którą oczywiście użył, najpierw przeciw Persom, a potem Kurdom). Ta i dwie kolejne wojny w zatoce perskiej, to też nie był pomysł ani sunitów ani szyitów, tylko czołowej demokracji świata zachodniego. Też "arabska wiosna" i "demokratyzowanie" alla americana wielu państw islamskich nie było ich inicjatywą. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Belkot... bez wiedzy... 12.04.15, 21:30 Przypominam, nieuku, ze Saddam mial bron radziecka - a nie zachodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 azylanci sa nie tylko z Syrii 12.04.15, 18:28 najwieksza grupe stanowia ostatnio mieszkancy Kosowa, niemalo jest Romow z bylej Juoslawii. Do tego dochodza Somaliczycy, mieszkancy Czarnej Afryki, wykszatceni Iranczycy, Afganczycy. Jeden posel z CSU opowiadal, ze zadzwoniono do niego z urzedu przyjmujacego deklaracje azylantow, ktorzy mieli przyjac deklaracje od 12 lekarzy z Afganistanu. Najwiekszym problemem jest obecnie ciagle rosnaca grupa osob, ktore azylu nie otrzymaly, ale nie mozna ich wyslac skad przyszli. Podobno. Odpowiedz Link Zgłoś
tirol1 Re: azylanci sa nie tylko z Syrii 12.04.15, 20:17 Dla Tych ktorych nie wiadomo gdzie odeslac moznaby kupic terytorium w afrcyce i tam ich odsylac ,deutschland ist kein sozialamt der welt ,ein bischen egoismus muss sein:) Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Kosowo - To nie azylanci 12.04.15, 20:57 mara571 napisała: > najwieksza grupe stanowia ostatnio mieszkancy Kosowa, niemalo jest Romow z bylej Jugoslawii. Kosowo - To nie azylanci a normalni imigranci ekonomiczni - napaleni na dobry niemiecki Socjal. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 czemu sie upierasz 12.04.15, 21:03 oni sa uciekinierami gospodarczymi, ale skladaja wnioski o azyl. www.spiegel.de/politik/deutschland/kosovo-zahl-der-asylbewerber-sinkt-a-1021725.html Odpowiedz Link Zgłoś
j-k przy czym ? 12.04.15, 21:04 mara571 napisała: > oni sa uciekinierami gospodarczymi, ale skladaja wnioski o azyl. nosz chyba wyraznie mowie ? NIE SA AZYLANTAMI. SA OSZUSTAMI. przy czym Ty sie upierasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan albańczykom z kosowa odmawia się azylu natychmiast 12.04.15, 21:12 i dobrze. Oni i tak kosztowali i nadal kosztują unię miliony. Tyle, że tam pakowane pieniądze rozkradane są i tak przez władze tego niby państwa Odpowiedz Link Zgłoś
j-k doprawdy ? 12.04.15, 21:16 bo napewno nie odmawia sie jej "Obywatelom Rumunii i Bulgarii" - wiem, bo widze na ulicach. w koncu sa "narodowosciowo" u siebie dyskryminowani... - bo nie chca sie podjac proponowanej im pracy... chyba ? Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan Rumunii i Bułgarzy są pełnoprawnymi członkami 12.04.15, 21:25 EU. I to Niemcy, w nadziei na konkretne korzyści, parli najbardziej do ich przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Nie mowie o Rumunach i Bulgarach 12.04.15, 21:28 a tylko o "obywatelach Rumunii i Bulgarii" - dyskryminowanych u siebie "narodowosciowo" - gdyz zadnej pracy sie nie boja - bo zadna ich nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aby Kosowo i Euroniemiecki cyrk 13.04.15, 01:24 Kosowo to państwo-folwark kombatantów UCK, niereformowalne bagno klanowej korupcji, które wessało wszystkie jak dotąd ekipy i fundusze europejskie. Wyjścia z beznadziejnej sytuacji gospodarczej nie widać i nikt już nawet nie rysuje jakichś planów czy perspektywy poprawy. Stąd masowe wyjazdy przeważnie bardzo młodych ludzi przede wszystkim do Niemiec. Składają wnioski o azyl, bo liczą na to, że procedura ciągnie się latami, a w tym czasie uda im się gdzieś zahaczyć i z tej pozycji odwoływać się od negatywnej decyzji (Abschub) dopóty dopóki władze odłożą sprawy ad acta. Krytykuję Niemcy bez satysfakcji, ale i bez pardonu, bo rażą mnie te samozadowolone gęby pełne abstrakcyjnych, zbawczych frazesów a jednocześnie totalne nieprzygotowanie i bezradność w zetknięciu np. z konkretną sytuacją na Bałkanach (włączając w to grzęznącą w recesji Chorwację, której wejście do EU nie tylko w niczym nie pomogło, ale jeszcze bardziej zwiększyło presję na prywatyzację i radykalne cięcia w sektorze publicznym). W media mainstreamowych o chronicznym i systemowym 'problemie bałkanskim' w ogóle się nie mówi, co może świadczyć / świadczy o szerokim, zinternalizowanym systemie cenzury - tj. właśnie takim, jaki przypisywany jest w antyrosyjskiej propagandzie mediom putinowskiej Rosji. Wyjątkiem na tym tle było niedzielne Forum w RBB Inforadio poświęcone Kosowu (12 kwietnia, godz. 11-12). Ale bez cudów. Hellmut Königshaus, najwyższy rangą uczestnik dyskusji, jest specjalistą od wojska (Der Wehrbeauftragte des Deutschen Bundestages) i przyszedł o Bałkanach sobie pogawędzić. EU reprezentowała p. Terry Reintke, młoda aktywistka Zielonych z Ruhr-Gebiet, która dostała fotel w komisji EU d/s BH i Kosowa, bo napisała pracę magisterstką o 'sexualisierter Gewalt in den Balkankonflikten'. Jak widać ludzi poważnych, kompetentnych i odpowiedzialnych nie ma, albo sterują gdzieś z tylnych siedzeń tym niemiecko-europejskim cyrkiem / Freizetparkiem. Przytaczam notatkę o audycji ze strony RBB Info: Das gelähmte Land - der Kosovo zwischen Aufbruch und Hoffnungslosigkeit 2008 hat sich der Kosovo für unabhängig erklärt, damit ist er der jüngste Staat Europas. Viele Hoffnungen, die damit verbunden waren, haben sich aber nicht erfüllt. Bis heute hängt der Kosovo finanziell am Tropf der EU, Verwaltung und Justiz sind von Korruption geprägt, Arbeitslosigkeit und Armut sind immer noch erschreckend hoch. Viele Kosovaren, vor allem junge, verlassen deshalb ihr Land, auch in Richtung Deutschland. Die EU fordert von der Kosovo-Regierung, dringende Reformen in Angriff zu nehmen und ihren europäischen Kurs fortzusetzen. Aber – hat das Aussicht auf Erfolg? Wie sieht die Zukunft des Kosovos aus? Welche Verantwortung hat Europa dabei? Und welche Rolle spielen die anderen Balkan-Staaten, allen voran Serbien? Odpowiedz Link Zgłoś
bywszy1 Re: "Azylanci! z Polski w niemczech+ 13.04.15, 16:57 tirol1 napisał: > Moi znajomi z reichu maja juz dosc pasozytow azylantow i rzadu ktory to akceptu > je , chrzescijanskie milosierdzie wiedzie nas na manowce ,moda brzmi zero azyla > ntow kto nie pracuje ten nie je obcy kulturowo raus! <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< A czy Niemcy jeszcze nie maja dosc tych ze Wschodu,ktorzy przyjechali do nich po swoje? Odpowiedz Link Zgłoś