malkontent6
22.03.16, 14:23
Rozmawiałem właśnie z kolegą, który od ponad 30 lat mieszka w Holandii. Generalnie w kraju panuje spokój i dziwne przekonanie (nadzieja?), że do nich ten terroryzm nie dotrze.
On już od wielu lat przewidywał problemy z uchodźcami z egzotycznych krajów a uzasadniał to fundamentalnymi różnicami kulturowymi między Europejczykami i muzułmanami z Bliskiego Wschodu. Holenderska rodzina jego żony odnosiła się to jego tezy z oburzeniem i uważała ją za dowód/skutek jego wschodnioeuripejskiego zacofania. Od pewnego czasu już go nie krytykują. Nadal są zwolennikami społeczeństwa wielokulturowego ale to wynika chyba z obawy przed przyznaniem się do naiwności.
Jego szwagier moje poglądy na te sprawy też uważał za wynik dziwnej i bardzo złej kombinacji mentalności polskiej i amerykańskiej. Mam nadzieję, że będę jeszcze miał okazję z nim porozmawiać.