Gość: Gosia
IP: *.cable.wanadoo.nl
01.10.04, 10:38
Obawiam sie jednak, ze to tylko zwycieska "bitwa"... Poczekajmy do
konca "wojny".
Bush nie da tak latwo za wygrana
Jakkolwiek nie jestem absolutnie zwolenniczka Busha, to obawiam sie, ze Kerry
jest za miekki aby sprostac zadaniu zakonczenia tej potwornej i nikomu
niepotrzebnej wojny. Zwlaszcza, ze notuje sie wciaz eskalacje zbrojnego oporu
w Iraku..