Gość: mirmat
IP: *.dialup.eol.ca
17.04.02, 20:58
Wielbiciele Mahometa maja orginalna metode wyrazania wdziecznosci za otrzymana
pomoc. Lubia swoich patronow albo osobiscie zabijac albo wyrazaja ogromna
radosc jak ktos inny ich wyreczy w mordach.
Nikt tak nie pomagal Palestynskim muzulmanom jak Arabski Kuwejt. Przekazywal on
pokazna pomoc finansowa na konto Arafata a w kuwejcie znalazlo goscine tysiace
Palestynczykow.
Jednakze, kiedy Sadam Hussejn najechal na Kuwejt i zaczal masakrowac tamtejsza
ludnosc, to goszczacy w tym kraju Palestynczycy okazali sie odgrywac role
przyslowiowej piatej Kolumny Hussejna a na ulicach Gazy czy Ammanu
Palestynczycy swietowali ochoczo masakre swoich chlebodawcow.
Dzis czas na to by islamisci odwdzieczyli sie durnym Europejczykom za poparcie
jakie Unia daje dla Arafatowskiego terroru.
I tak w ataku terrorystycznej grupy "Islamic Army for the Liberation of Holy
Sites" w Tunisie zginelo 10-ciu Niemcow (to za embargo na bron dla Izraela), 5-
ciu Arabow (!!!), i jeden zabojad. "Islamic Army" pewnie zabiliby wiecej
Francuzow gdyby nawineli sie im pod reke. A tak tylko jeden Casanowa zakosztuje
smaku 72 dziewic w raju Mahometa.