Dodaj do ulubionych

7 moskiewskich "siostr" warszawskiego PKiN

27.04.18, 11:55
Bedac co roku w Polsce odwiedzam zawsze, conajmniej raz, wielki MPiK w Warszawie na Marszalkowkiej. Znajduje sie on w jednym z gmachow tzw. "Sciany Wschodniej" naprzeciwko PKiN. Czasem kupuje jakas nowa ksiazke, czasem nie, ale nigdy nie wychodze bez najnowszego numeru "Deutsch aktuell". "Magazynu dla uczacych sie jezyka niemieckiego".
Jak wiadomo nauka jezykow obcych nigdy sie nie konczy i nigdy nie jest tak, zeby nie mozna sie bylo dowiedziec czegos nowego i ciekawego z ksiazek lub czasopism. Bedac w zeszlym roku w owej ksiegarni kupilem jednak nie jedno, ale az trzy czasopisma. Takze dla uczacych sie angielskiego ("English Matters") i dla uczacych sie rosyjskiego ("Ostanovka Rassija"). A to dlatego, ze byly to "wydania specjalne" jedno poswiecone calkowicie Nowemu Jorkowi
a drugie poswiecone calkowicie Moskwie. Pobralem pozniej przez internet nagrania do tekstow w formacie MP3. Dziwnie mi sie sluchalo tekstow o Nowym Jorku nagranych po angielsku z brytyjskim akcentem. Przyzwyczajony jestem do akcentu amerykanskiego / kanadyjskiego, w ktorych sluchanie radia lub telewizji odbieram po latach juz bez wysilku, jak po polsku. Akcent brytyjski zmusza jednak nadal do koncentracji i uwaznego wsluchiwania sie, zeby zrozumiec co dana osoba mowi. Prawie tak jak sluchanie w Kanadzie telewizji, dopiero co po przyjezdzie. A wiec "English Matters" mnie troche rozczarowaly, choc wiem ze nieslusznie i z mojej wlasnej winy. Pozytywnie rozczarowala mnie natomiast "Ostanovka Rassija". Wielkie metropolie tego swiata i ich problemy interesuja mnie bardzo, a Moskwa niewatpliwie do nich nalezy. W czasopismie bylo bardzo duzo ciekawych artykulow na jej temat, w tym na temat tzw. "7-miu siostr" czyli siedmiu moskiewskich "palacow kultury". Kto zna choc troche rosyjski moze o tym wysluchac (www.ostanowka.pl, kliknac na wydanie specjalne poswiecone Moskwie, kod pobrania y8d5.).
Obserwuj wątek
    • borrka Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego PKiN 27.04.18, 12:52
      Nie mam czasu, by odsluchac - muszę pilnie doskonalic ukraiński , metodą "deep immersion" :)
      Ale, oczywiście w palacu jest podobna symbolika, jak niegdys w warszawskim "wielkim soborze", zbudowanym przez cara, jako symbol poddaństwa Polski.

      Wielki sobór rozebrali nam Ślązacy i chwala im za to.
      Palacu nikt nie ruszyl i dlugo bedzie budzil kontrowersje.
      Sam niedawno, w ulicznej ankiecie tv, powiedzialem panience z rezimowej telewizji, że jestem przeciw wyburzeniu - tylko dlatego rozmawialem, iz panienka byla mila i reprezentowala III program, a wiec lokalny warszawski.
      Chyba tak wlasnie uwazam: przywyklem do PKiN.
      • de_oakville Rozwazania na temat PKiN 28.04.18, 11:23
        borrka napisał:

        > Palacu nikt nie ruszyl i dlugo bedzie budzil kontrowersje.
        > Sam niedawno, w ulicznej ankiecie tv, powiedzialem panience z rezimowej telewiz
        > ji, że jestem przeciw wyburzeniu - tylko dlatego rozmawialem, iz panienka byla
        > mila i reprezentowala III program, a wiec lokalny warszawski.
        > Chyba tak wlasnie uwazam: przywyklem do PKiN.

        Moj stosunek do PKiN byl zawsze pozytywny. Od dziecka gmach ten mi sie bardzo podobal i imponowal. Byl dla mnie symbolem "wielkomiejskosci" i "wiekoswiatowosci" Warszawy i Polski. Symbolizowal srodmiescie stolicy w przeciwienstwie np. do Pragi, ktora ze swoimi ulicami Targowa i Zabkowska oraz bazarem Rozyckiego symbolizowala jej "egzotyke" i "zasciankowe" rejony. Nie chcialem widziec w tym palacu zadnej "rosyjskosci",
        widzialem po prostu drapacz chmur. I tak pozostalo w zasadzie po dzis dzien. Kiedy niedawno jechalem pociagiem z Poznania do Warszawy i wjezdzalem do miasta od strony zachodniej, widzialem jak imponujaco zmienila sie jego "linia nieba" ("skyline") w ostatnim okresie. Pamietalem slowa piosenki sprzed kilku lat:

        "Tutaj teraz jest sciernisko ale bedzie San Francisco".

        I rzeczywiscie cos w tym jest, bo PKiN w Warszawie wyroznia sie na tle innych wysokosciowcow stolicy Polski w podobny sposob jak w San Francisco "Transamerica Tower", budynek w ksztalcie piramidy, zreszta tej samej mniej wiecej wysokosci co PKiN (231 m, Transamerica Pyramid 261 m).

        W San Francisco wyglada to tak:

        en.wikipedia.org/wiki/Transamerica_Pyramid#/media/File:SF_Transamerica_full_CA.jpg
        Ale rozmumiem i to moze nawet w coraz wiekszym stopniu, poglady przeciwnikow palacu.
        Kiedys, przed laty, nie pasowal on zdaniem wielu do Warszawy, bo byl zbyt wysoki. Wygladal jak "samotny slonecznik na kartoflisku". Nie mial przez dlugie lata zadnych "konkurentow" w panorami miasta, bo wiezowce Sciany Wschodniej ulicy Marszalkowskiej, czy potem wyzszy od nich hotel "Forum" jednak mu nie "zagrazaly". Teraz jest inaczej, a niedlugo wybuduja podobno w Warszawie gmachy jeszcze wyzsze od palacu. To powinno uspokoic jego przeciwnikow. Bo po pierwsze, to nie cerkiew, a pod drugie tacy na przyklad Finowie nie chowaja "glowy w piasek" wypierajac sie swoich rosyjskich powiazan, czy ukrywajac je. W Helsinkach jest wielka rosyjska cerkiew stanowiaca wazny element w panoramie miasta. Ale jest jeszcze wieksza od niej budowla kosciola luteranskiego, wyrozniajacego sie w panoramie miasta jeszcze bardziej. I wiadomo o co chodzi - "rosyjskosc" jest dla nas wazna, ale nasza wlasna kultura i "szwedzkosc" sa dla nas o wiele wazniejsza (w Finlandii drugim jezykiem urzedowym jest szwedzki, a nie rosyjski).

        A wiec palac juz nie razi dlatego, ze jest za wysoki. Nadal jednak moze irytowac, ze jest zbyt szeroki. "Rozwalil sie" na ogromnej przestrzeni i po obejsciu go dookola mozna w moim wieku juz nie miec kondycji na dalsze piesze wedrowki po miescie. I przez to rozni sie on razaco od innych "drapaczy chmur", bo obejscie dookola np. "Transamerica Pyramid" to "pestka", "bagatelka" i dziecinnie prosta sprawa. Ilez to gmaszysko w Warszawie zabralo z obszaru miasta!

        Slyszalem o wspanialych planach architektonicznych zagosopodarowania Placu Defilad. Zalozenie parkow itd. I wieze w ogromne zdolnosci architektoniczne Polakow - dzis Krakowskie Przedmiescie czy Nowy Swiat wygladaja o wiele okazalej i piekniej niz przed laty.
        I nawet gdyby zdecydowano sie w przyszlosci wyburzyc Palac Kultury, nie protestowalbym niczym Rejtan. Miasto z pewnoscia utraci przez to swoja dotychczasowa osobowosc i "dusze". Zostana mu one brutalnie "wyrwane". Ale przeciez w historii Warszawy nie raz juz tak bywalo. Podczas wojny "wyrwano" jej "dusze" i dawna osobowosc w jeszcze wiekszym stopniu. Ale miasto uzyskalo po latach nowa "dusze" i nowa osobowosc. I tak bedzie z cala pewnoscia i teraz i zawsze.







    • zeitgeist2010 Zadziwia zainteresowanie socrealizmem i Rosja 27.04.18, 18:40
      de_oakville napisał:

      > Bedac co roku w Polsce odwiedzam zawsze, conajmniej raz, wielki MPiK w Warszawie na Marszalkowkiej. Znajduje sie on w jednym z gmachow tzw. "Sciany Wschodniej" naprzeciwko PKiN. Czasem kupuje jakas nowa ksiazke, czasem nie, ale nigdy niewychodze bez najnowszego numeru "Deutsch aktuell". "Magazynu dla uczacych sie jezyka niemieckiego".

      jak zawsze to co piszesz jest interesujace. Szkoda ze tak malo czasu poswiecasz Kanadzie. Kraj nie tak wielki jak Rosja, nie byl dlugoletnim adwersarzem Polski i waznym dla polityki swiatowej jak Rosja ale majacy wiele innych atutow wartych poznania.

      Znam sie dosyc dobrze na USA ale moja nikla znajomosc Kanady jest wrecz zenujaca. Nie sadze zebym byl wyjtkiem na tym forum.
      • zeitgeist2010 bardzo korzystnie to o tobie swiadczy 27.04.18, 19:17
        ze masz takie silne zwiazki z polska kultura. Musze to wyraznie powiedziec, aby nie sprawiac blednego wrazenia, ze jestem nieuprzejmy.

        Sa do tego w twoim poscie inne pod-watki: fonetyka i lingwistyka, czy percepcja wiedzy o innych krajach w jezykach obcych.

        Ja takiej silnej wiezi z polskoscia juz od dawna nie mam :(

        W PKN-ie bywalem regularnie: Teatr dramatyczny, kilka kin i Jazz Jamboree . Podobnie jak Ksiegarnia NRD na Swietokrzyskiej i instytuty UW plus wiele innych cennych wspomnien.
        ALe to bylo w poprzedniej reinkarnacji.

        • boavista4 Re: bardzo korzystnie to o tobie swiadczy 27.04.18, 23:02
          PEKIN to jedyny ladny wspolczesny budynek w Warszawie. szkoda ze go nie odremontuja, bylby to doskonaly kontrast dla LEGO architektury obecnych lat. A co do Kanady, dobrze byloby poznac ukrainska emigracje w Kanadzie.


        • de_oakville Dziekuje za mile slowa 28.04.18, 12:13
          Dziekuje za mile slowa. Mam takie samo zdanie na Twoj temat. W jednej z moich poprzednich "reinkarnacji" bylem z zamilowania "varsawianista". I wiele mi z tego do dzis pozostalo. A co do polskiej kultury. Jestem Polakiem, mam polskie cialo i polskie kosci. Dusze rowniez w duzej mierze polska, chociaz przez dlugie lata zostala ona wzbogacona (moze "zasmiecona"?) przez wiele elementow z innych kultur. Zaczelo sie od tego, ze lubilem podrozowac pociagami po Polsce, a pozniej zaczalem zataczac coraz szersze kregi. Na ile jednak kultura polska jest dla mnie wazna (czy moze najwazniejsza ze wszystkich) - Bog jeden wie. Czlowiek czesto nie zna samego siebie i pewne wlasne zachowania samego go nierzadko zaskakuja. Kiedys stanalem przed perspektywa waznej operacji i bylem "zdolowany" (na szczescie wszystko poszlo dobrze). Ale pamietam, ze w tamtym okresie ciagnelo mnie z powrotem do Polski jak nigdy przedtem, czyli "jak trwoga to do Boga".
    • lont12 Re: 7 moskiewskich "siostr" zerżniętych zostało 28.04.18, 05:02
      z Nowego Jorku, a te nowojorskie budynki inspirowane były sztuką Kazimierza Malewicza... i tak to historia zatoczyła koło.
      • lont12 ... zerżniętych zostało... zaznczam 28.04.18, 10:07
        że architektony Malewicza dostępne są dziś tylko na Pinterest.com
        • boavista4 Re: ... zerżniętych zostało... zaznczam 28.04.18, 12:12
          Nie zupelnie. Nowojorski Empire State Building stoi wcisniety w kratke urbanistyczna amerykanskiego miasta. Rosyjskie wiezowce dominuja planowana urbanistyke, as otoczone placami I parkami, co daje im duzo wiecej urody. Do tego sa ozdobione rzezbami, fontannami, kolumnadami, ktore kiedys byly indoktrynacja polityczna, dzis sa dokumentem epoki, o wiele piekniejsze niz ich amerykanskie odpowiedniki.
          • lont12 Re: ... zerżniętych zostało... zaznczam 28.04.18, 23:18
            > Nowojorski Empire State Building stoi wcisniety w kratke urbanistyczna amerykanskiego miasta. Rosyjskie wiezowce dominuja planowana urbanistyke, as otoczone placami I parkami

            To efekt ustrojowy. W kapitaliźmie ziemia drogo kosztuje, nie można pozwolić sobie na rozrzutność.
            • boavista4 to jest dopiero rozrzutnosc w kapital. USA 29.04.18, 12:57
              Tworzy sie ogomne metropolie bez odpowiedniej infrastruktury, sciska sie ludzi w tych wiezowcach, powstaja dzielnice biedy, zamknite dzielnice bogactwa, kontrasty spoleczne,przestepstwa, zwyrodnienie. To juz wchodzi do Europy przez Londyn i Paryz. Nie chrzan pan idiotyzmow o jakichs kozysciach . Napewno Trump i podobni zbudowali na tym fortuny.
              • lont12 Re: to jest dopiero rozrzutnosc w kapital. USA 01.05.18, 10:07
                Czy wieżowce Trumpa, to wieżowce mieszkalne?... Pomyliłeś ustroje. W wieżowcach to mieszka biedota, ale nie w Nowym Jorku, tylko w Warszawie, albo w Moskwie. To marksiści zafundowali masom bloki mieszkalne, również we Francji, że przypomnę hołubionego przez polskich marksistów architekta Le Corbousier.
                • jerry1989 Re: to jest dopiero rozrzutnosc w kapital. USA 04.05.18, 19:43
                  Hej!

                  lont12 napisał:

                  > W wieżowcach
                  > to mieszka biedota, ale nie w Nowym Jorku, tylko w Warszawie, albo w Moskwie.

                  -dzisiaj ten podział nie funkcjonuje. ludzie mieszkający w blokach cenią sobie to, że usterkami zajmuje się administracja. w domu jednorodzinnym wszystko musisz naprawiać sam.

                  pozdrawiam!
          • jerry1989 Re: ... zerżniętych zostało... zaznczam 04.05.18, 19:40
            Hej!

            boavista4 napisał(a):

            >Do tego sa ozdobi
            > one rzezbami, fontannami, kolumnadami

            -zawsze wywoływały we mnie uśmieszek politowania te egipskie obeliski wokół pałacu.

            pozdrawiam!
    • de_oakville Tymczasem w Moskwie 29.04.18, 12:00
      Wszystko zgodnie z tradycja. Owe "7 siostr" bylo zaraz po ich wybudowaniu najwyzszymi budynkami w Europie. Mowiac scislej "8 "siostr" wlaczajac PKiN, ktory byl wsrod nich 2-gi pod wzgledem wysokosci. Wyzsza budowla w Europie byla wtedy tylko Wieza Eiffla w Paryzu.
      Na drugim miejscu Uniwersytet Lomonosowa na Wzgorzach Leninowskich w Moskwie, a na trzecim PKiN w Warszawie. Dzis ponownie 7 najwyzszych budynkow w Europie znajduje sie w Moskwie. Grupuja sie one w centrum biznesowym tzw. "Moskwa-City" w stolicy Rosji nad rzeka Moskwa. Jest rowniez ciekawy artykul na ich temat w owym specjalnym numerze "Ostanovka Rassija". I przewyzszaja swoja wysokoscia najwyzsze wiezowce Frankfurtu nad Menem, Londynu i Paryza (La Defense). A PKiN w Warszawie, nawet jezeli zostanie kiedys rozebrany to "swoja robote" i tak wykonal. Zadecydowal o tym, ze Warszawa poszla "w gore" i przestala byc miastem typowo europejskim, takim jak Budapeszt lub Praga. Stala sie architektonicznie miastem "swiatowym" takim jak Caracas, Bogota czy Singapur. Architektura wysokosciowcow jest idealnie "kosmopolityczna". Bo ona tylko w USA jest "u siebie", tam gdzie powstala. W Ameryce Poludniowej pewnie rowniez, bo to tez Ameryka.
      I tylko tam moze byc okreslana jako "amerykanska". Wszedzie indziej moze byc okreslana tylko jako "swiatowa" albo "kosmopolityczna". Takze w Polsce, bo "architektura polska" to Kosciol Mariacki w Krakowie. Podobnie jak kiedys gotyk, ktory stworzono we Francji. Tylko tam byl on stylem "narodowym". Wszedzie indziej - w Niemczech, w Anglii, we Wloszech (Mediolan), w Polsce czy w Skandynawii go pozniej nasladowano, "malpowano", stwarzajac wlasne odmiany i style. I choc czesto bardzo interesujace, to do dzis za wzor gotyku uchodzi katedra Notre-Dame w Paryzu. Nie jest ona ani najwyzsza (katedry w Niemczech, w Kolonii, czy w Austrii, w Wiedniu, maja wieze ze dwa razy wyzsze od niej) ani nie znajduje sie w jakims bardzo atrakcyjnym otoczeniu - poza atrakcyjnoscia tego rodzaju, ze lezy na wyspie, nad Sekwana, otaczaja ja bardzo "prozaiczne" budynki. Zadnego porownania z rynkiem w Bernie (Szwajcaria), na ktorym znajduje sie tamtejsza katedra, z rynkiem we Freiburgu w Niemczech, czy z rynkiem w Krakowie (ten bylby za duzy, zeby sie zmiescic na wyspie Cite w Paryzu). A moze nalezaloby w zwiazku z tym rozebrac wiekszosc wysokosciowcow w Warszawie i zaczac od nowa w 100% po "europejsku"?
      • borrka Polemizowalbym 29.04.18, 12:49
        Ta "swiatowość" Warszawy wynika z budowania obszernych fragmentów calkowicie od nowa: Muranów, MDM i wlasnie okolice PKiN.
        Realizowana koncepcja jest próbą zasloniecia Palacu nowocześniejszymi wiezowcami i na początku lat 90-tych, tak wlasnie, calkiem otwarcie pisano.
        Scheda po Powstaniu i komunie byla dość przerazająca - wymuszala takie rozwiazanie.
        Wyszlo niezle, ale ci, którzy mogliby porównac z "przedwojną", nie żyją.

        Jak powiedzialem: Warszawa, widziana od strony Pragi, ze Starym Miastem "wtulonym" w skyline, robi mile wrazenie, wiec jestem zadowolony :)
        • de_oakville Re: Polemizowalbym 29.04.18, 13:29
          borrka napisał:

          > Jak powiedzialem: Warszawa, widziana od strony Pragi, ze Starym Miastem "wtulon
          > ym" w skyline, robi mile wrazenie, wiec jestem zadowolony :)

          Calkowicie sie zgadzam. Odwiedzilem niedawno znajomych, ktorzy mieszkaja na Pradze w okolicy kosciola Swietego Floriana. Maja z balkonu piekny widok na warszawski "skyline". Poza tym, jezeli miasto nie lezy na wzgorzach (jak Praga czy Budapeszt) to wysokie budynki sa najlepszym "makijazem" na poprawienie jego urody. Uwazam rowniez np. Plac Konstytucji za bardzo przyjemny i udany. Dla mnie Warszawa bez niego bylaby rownie "obca" jak bez Palacu Kultury.
        • jk2007 borrka ma racje 29.04.18, 18:13
          borrka napisał:
          > Realizowana koncepcja jest próbą zasloniecia Palacu nowocześniejszymi wiezowcami i na początku lat 90-tych, tak wlasnie, calkiem otwarcie pisano.

          fotki
          szhaman.livejournal.com/1883279.html
        • jabbaryt Re: Polemizowalbym 04.05.18, 16:02
          przedwojenna Warszawa, zwłaszcza w śrómiescu to nie był żaden urbanistyczny cud świata. Kamienice-studnie z jakich składało się centrum to był koszmar urbanistów-ładne były tylko od ulicy. Ale mieszkania były ciemne i o bardzo słabej wentylacji. Najgorsze były surtereny. Osiedła komunistyczne zaewniały mieszkańcom duzo więcej światła, zieleni i swieżego powietrza. Oczywiscie komunistyczne blokowiska piekne nie są ale nadal mimo upływu czasu zapewniaja mieszkańcom podstawowy komfort.
      • boavista4 Re: Panie d. O. 29.04.18, 13:22
        Mozna tak pisac bez konca, boupota ludzka nie zna granic , takie wiezowce beda ikonami , ktore maja zniszczyc religijne ikony. Dzisiejsze wiezowce guroja nad wiezami katedr w miastach obu Ameryk.
        Ale katedry to dziela sztuki, historia kultury i bogactwa narodow, otwarte dla kazdego. Wiezowce sa zamkniete, to fortece biurokracji, bezprawia, ogrodzone fortecami i cartreaderami przeciwko ludziom, zwienczone antenami, mechanicznymi urzadzeniami produkujacymi zabrudzenie powietrza, radiacje, a to za ogromne koszty na krotki czas. Wieze sa rowniez militarnymi celami, tak wiezowce w Belgradzie, jak WTC w NYC, jak te spalone wiezowce w Angli.
        Ktory wyzszy, i glupszy, tak jak ten z dziura w Szanghaju, albo w Arabi saudyjskiej albo ten luk obecnie projektowany w NY. Warszawski PEKIn ma chociaz teatry, Polska Akademie Nauk, plywalnie, ma cos co nie jest tylko biurokracja. Wiezowce wpychaja sie w miasto, niszcza jego kulture, piekne budowle sa demolowane aby zrobic miejsce na te wysokie klocki. Trump zburzyl ladny i historyczny budynek na 5 Ave. po to zeby wybudowac swoja wieze , a sztuke ze starego budynku nakazal zniszczyc. Jego wiezowiec jest dostepny dla turystow, ma chociaz bezplatne publiczne toalety , wiekszosc tych wiezowcow nie ma nic dla publicznosci. Zobaczcie wieowce Durstow od 42 ulicy do Central Parku, pomiedzy 6 i 10 Avenue. Po godzinach urzedolenia tam nikogo nie ma, ludzie sie tlocza w niskim West Willage , Chelsea, w okolicach Central Parku. Ale ja najbardziej lubie moje Paraty.
        • boavista4 Re: warszawa . Zydowska miescina 29.04.18, 15:31
          Na niemickim pograniczu.
          Uwazam ze Polska powinna wylaczyc Warszawe z granic Polski, jako zydowskie panstwo, bez dostepu do polskiego transportu, i polaczonego ze swiatem tunelami pionowymi, tak zeby nie naruszac polskiej terytorialnosci. Krakow bylby nowa stolica Magna Polonia E wszystkimi ministerstwami w Wielickiej kopalni, co zapewmi rzadowi absolutne bezpieczenstwo. Polska powinna byc panstwem niezaleznym od reszty swiata, wobec tego Ministerstwo Spraw Zagranicznych zostanie zlikwidowane, ambasady zburzone. Dzieki rozwojowi polskiej nauki, Polska nie bedzie potrzebowac przemyslu, wojska, policji, agencji turystycznych. Kraj bedzie jednym wielkim rajem obfitujavym we wszystkie owoce swiata uprawiane miedzy Bugiem i Nysa , wszystkimi klimatami i cudami natury swiata. Ta cudowny kraj bedzie magnesem dla pozostalych kontynentu euro-azjatyckiego, tak ze kraje takie jak Portugalia i Chiny stana sie wojewodztwami, a szwajcaria bedzie powiatem. Dzis pogoda jest piekna i sloneczna w Paraty.
          • karbat Re: warszawa . Zydowska miescina 29.04.18, 18:22
            boavista4 napisał(a):

            > Uwazam ze Polska powinna wylaczyc Warszawe z granic Polski, ( ..... )
            > Krakow bylby nowa stolica Magna Polonia E wszystkimi ministerstwami

            Krakow stolica ? , chyba , az tak zle
            nie zyczysz temu miastu . zreszta posluchaj - >

            www.youtube.com/watch?v=ILkgviwTveM
            • boavista4 Re: warszawa . Zydowska miescina 30.04.18, 00:13
              Ra oiosenke napisalem warszawskie Zydy, a wiec nie o czym gadac . Warszawskie jest tak plaska ze nadaje jedynie do walkowania ruskich pierogow. W Krakowie widac od razu ze ziemia jest kulista, na ksiezycu jest Twardowski. Soedzie sie Jada w piatek, a Bogiem sure lacza w d.
              • boavista4 Re: warszawa . Zydowska miescina 30.04.18, 00:16
                Komputer poprawil moj tekst perfekcyjnie, teraz ma sens.
            • bywszy2 Re: warszawa . Zydowska miescina.Oj te Zydy!+ 01.05.18, 10:44
              Nawet w archtekturze Crystusy Narodow bez wspomnienia o Zydzie obejsc sie nie moga?
              Trzeba przyznac, ze kroluje on w ich mozgownicach.
              Czuy to sa geny :
              pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_deoksyrybonukleinowy
              Gdzies w tej spirali Zyd jest zakodowany.
          • de_oakville Wiecej szacunku dla Warszawy panie z Krakowa 30.04.18, 11:54
            Jak slonce piecze w Paraty to dobrze jest jednak nosic sombrero.

            Prawde mowiac Krakow w porownaniu z Warszawa to urocza, przyjemna, ale mala miescinka. W cesarstwie austro-wegierskim takich miast sredniej wielkosci jak Krakow bylo "na peczki". Krakow, Lwow, Innsbruck, Salzburg, Zagrzeb, Lublana, Triest, Brno, Verona, nawet Wenecja w swoim czasie. Przeciez nie mniej slawna od Krakowa. Krakow i Lwow lezaly na obrzezach cesarstwa, na jego peryferiach. Ale to jeszcze zaden powod do wstydu, Mediolan byl rowniez w swoim czasie (czasy przednapoleonskie) na jego peryferiach. W czasie wojen Austriacy mowili: "Ech co tam, stracimy najwyzej Galicje" (posiadlosci wloskie traktowali jako o wiele wazniejsze, w swoim czasie general czeskiego pochodzenia Radetzky, ten od marsza jego imienia, byl gubernatorem we Wloszech). Najwazniejszymi miastami byly Wieden, Budapeszt i Praga. Budapeszt mial zawsze ambicje dogonic, a nawet przegonic Wieden. Od natury otrzymal juz bardziej atrakcyjne polozenie nad Dunajem. Owszem, Krakow wyroznia sie sposrod tych wszystkich miast ogromnym rynkiem, ktory stanowi niemala atrakcje na skale europejska. Dla Polakow wyroznia sie takze Wawelem, czyli owym "swietym miejscem" gdzie leza "dawni krolowie w potedze i chwale". I nie tylko krolowie, ale rowniez Mickiewicz itd.
            Krakow byl dawna stolica Polski. Ale na terenie Polski miastem, ktore w ciagu wiekow osiagnelo najwieksze bogactwo i znaczenie byl Gdansk, ktory w czasach swojej szczytowej potegi (17 wiek) "przycmiewal" nawet Krakow. Warszawa to zupelnie inna historia.

            "Nie mial tej sily Babilon, Niniwa, Kartagina, byla ona w Rzymie, w Atenach. Gdy po zrzuceniu niewoli tureckiej rozwazano, gdzie zalozyc stolice niepodleglej Grecji, krol Otton wskazal Ateny. Wydawalo sie to absurdem. Ateny - to byla garsc lepianek, zamieszkanych
            przez nedzarzy, pod ruinami Akropolu. Lecz krol sie uparl i zwyciezyl. Ateny bowiem, w swej pustce, byly czyms wiecej niz przestrzenia, na ktorej mozna rozplanowac ulice i wystawic domy. Byly haslem, zakleciem magicznym, powolujacym do zycia geniusza tego skrawka spieklej ziemi. Taki sam geniusz ksztaltuje losy Warszawy."


            ("Dlaczego wlasnie Warszawa", Jan Parandowski, 1948)
      • europitek Re: Tymczasem w Moskwie 04.05.18, 02:44
        de_oakville napisał:
        > Wszystko zgodnie z tradycja. Owe "7 siostr" bylo zaraz po ich
        > wybudowaniu najwyzszymi budynkami w Europie.

        "Siostry" miały też mieć "brata" w formie gigantycznego pomnika Lenina, ale ostatecznie w tego zrezygnowano.
        • borrka Zbudowano basen 04.05.18, 08:41
          Lenin okazal sie zbyt ambitnym technicznie projektem - po wysadzeniu soboru, co bylo dośc znamiennym wydarzeniem dla mentalności sowieckiej, bo nikt nawet nie próbowal protestowac, zbudowano wielki basen.
          Ostatecznie, po upadku CCCP powstala replika tegoż soboru:
          www.dw.com/en/why-moscows-most-iconic-church-used-to-be-a-swimming-pool/a-19566508
          • borrka Re: Zbudowano basen 04.05.18, 08:51
            ru.wikipedia.org/wiki/Дворец_Советов
    • karbat Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego PKiN 30.04.18, 14:05
      de_oakville napisał:
      > Prawde mowiac Krakow w porownaniu z Warszawa to urocza, przyjemna, ale mala mie
      > scinka. W cesarstwie austro-wegierskim takich miast sredniej wielkosci jak Krak
      > ow bylo "na peczki". Krakow, Lwow, Innsbruck, Salzburg, Zagrzeb, Lublana, Tries
      > t, Brno, Verona, nawet Wenecja w swoim czasie. Przeciez nie mniej slawna od Kra
      > kowa. Krakow i Lwow lezaly na obrzezach cesarstwa, na jego peryferiach. Ale to
      (..... )

      i dalej ble ble ble nie na temat

      w ktorym zdaniu wykazalem brak szacunku dla Wa- wy ... no, w KTORYM ? !!!
      przytocz to zdanie . natychmiast . Cos mi zarzucsz , nie argumentujesz swoich
      zarzutow w zaden sposob . w dalszym swoim wpisie, texcie gawedzisz z .. nudow ...

      odnioslem sie jedynie do postulatu przedmowcy , ktory widzialby
      stolice kraju w Krakowie mowie - nie . i nic wiecej ! .

      moje osobiste zdanie co do tematu Krakow - Wa-wa .
      Krytykuje czesto Krakow, nie podoba mi sie wiele spraw w Krakowie . np. komercyjne , szeroko pojete zasyfianie przestrzeni publicznej . kicz, syf kila i mogila , maja sie wcale niezle , - i Beda sie miec wrecz doskonale po ostatnich decyzjach kaczego rzadu .

      Wa-wa moim osobistym zdaniem jest miastem nieciekawym, wrecz brzydkim, biorac calosc jako miasto, z paroma ladnymi zakatkami .
      o atrakcyjnosci miast (nie mowie o inwestycjach biznesowych) mowia np. liczby turystow chcacych odwiedzac dane miasto .

      > Dla Polakow wyroznia sie takze Wawelem, czyli owym "swietym miejscem" gdzie >leza "dawni krolowie w potedze i chwale" . I nie tylko krolowie, ale rowniez Mickiewicz itd.

      Wawel byl Wawelem , zostal , jest zbrukany
      • de_oakville Moj wpis dotyczyl zdania Boavisty 01.05.18, 11:34
        A konkretnie zdania, ktorym zatytulowal swoj wpis "Warszawa. Zydowska miescina"

        Ze chodzilo o niego, a nie o pana, panie Karbat, mozna sie latwo zorientowac z geometrii wpisu oraz z pierwszego zdania na temat miasteczka Paraty w Brazylii, za ktorego mieszkanca senhor Boavista sie podaje. Rowniez wielokrotnie pisal, ze pochodzi z Krakowa. O tym ze pan, panie Karbat jest z rowniez Krakowa i mieszka w Paratach w Brazylii zupelnie nie wiedzialem. Nie rozumiem wiec czemu sie pan "czepia" wpisu, ktory zupelnie pana nie dotyczyl. I dlaczego udaje pan bardziej nierozgarnietego niz wydaje sie pan byc w rzeczywistosci.

        Uwazam, ze o tym, co jest w danym watku na temat, a co nie jest na temat zalezy zalozyciela watku. Podobnie jak od wlasciciela mieszkania zalezy jakie meble w nim ustawi. I nic do tego gosciowi, szczegolnie nieproszonemu gosciowi. Rowniez to czy Warszawa jest ladna czy brzydka zalezy od indywidualnych odczuc i sentymentow poszczegolnych ludzi, a nie od tego co pan lub "senhor Boavista do Brasil" tu wpisze.

        Wlasciciel mieszkania w wolnym kraju moze je rowniez zamknac na klucz i pojsc sobie na spacer, kiedy tylko zechce. Zwlaszcza, ze zaczyna tu juz pachniec psychiatrykiem i kaftanem bezpieczenstwa. Moze w niedalekiej przyszlosci jakis komputer, telewizor, video-telefon i robot w jednym urzadzeniu postawi odpowiednia diagnoze i zalozy automatycznie taki kaftan siedzacemu przed nim oraz zadzwoni po pogotowie. Zanim moj to zrobi ze wzgledu na czytanie wpisow niektorych osob na forum, pojde na dluzszy spacer.
    • jk2007 Stalinowska wizja Polski 30.04.18, 18:13
      jako próba systematycznej modernizacji i industrializacji kraju
      • boavista4 Kompromis, panowie. 30.04.18, 19:15
        Oczwiscie komuna zostawila syf, ale ten syf jest piekny w porownaniu z amerykanskim syfem Warszawy. Zgodze sie ze Krakow to taka tandeta o niebo lepsza niz Warszawa, ale przeciez ani piekny Gdansk , ani uroczy Wroclaw nie moze byc stolica, bonasi patrioci by tego nie zniesli , ze poniemieckie miasto staje sie stolica. Ale przeciez Krakow jest tez poniemiecki, a warszawa jest porosyjska i posaska. Te wszystkie palace namiestnikowskie, opera, Belweder, radziwillowski, politechnika, uniwersytet byly dzielem ruskim.
        Wobec tego proponuje przeniesc stolice do Wiednia, odwiecznej stolicy polskiego rodu Habsburgow.. Jak wiadomo, niejaki Habsburg chcial sie ozenic z andegawenska Jadwiga, ale polski oligarchy zrobily dobra dla nas wladnie. Nie pozwolili mu sie zenic z andegawenka i dali mu w zamian ksieznicke rdzennie poska z Mazowsza. Dzieki temu Cymbrka Mazowiecka, baba ta silna ze przegryzala lancuchy, stala sie slowianska matka Habsburgow i i innych rodow europejskich. Z tego wynika ze Wieden JEST prawdziwa stolica Polski, a Polacy zawsze kochali i kochaja Cesarza Franza.
        Mozna sie popatrzec z proletariackiej Pragi na zachodni brzeg Wisly, ale to nie to.Warszawa to prawie amerykanska miescina na skrzyzowaniu Main Street (Marszalkowska) i Broadwayu (Jerozolimskie) i zabudowana samymi domami publicznymi tjak hotel Forum, Mariotte, Sejm,ambasada, rezydecja pieknego Jonny.
        • jk2007 Re: Kompromis, panowie. 01.05.18, 08:53
          200 lat temu urodził się Ernest Malinowski, wybitny polski inżynier, budowniczy kolei.
          podroze.onet.pl/aktualnosci/ernest-malinowski-budowniczy-gorskich-kolei/lnl9fj
          Polak potrafi.
    • wojciech.2349 Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego PKiN 30.04.18, 19:23
      Hm,
      mariaż książki i Moskale.
      Moja teściowa mówiła, że Moskale bardzo sobie chwalili papier na machorkę z encyklopedii, którą sobie wzięli z jej rodzinnej biblioteczki.
    • jk2007 Lotniska w Rosji 02.05.18, 13:11
      fotki
      storm100.livejournal.com/4942400.html
      • amunicyjny1 Re: Lotniska w Rosji 02.05.18, 13:18
        Piękne miejsca

        img-fotki.yandex.ru/get/3011/dvkaplun.0/0_9908_364a8cd4_XL.jpg

        Byłem tam 3 lata temu [MI 26]
        • jk2007 "siostry" warszawskiego Okęcia 02.05.18, 14:18
          :)
          • amunicyjny1 Re: "siostry" warszawskiego Okęcia 02.05.18, 15:03
            dezinfo.net/images5/image/04.2018/derevjannye-ajeroporty/derevjannye-ajeroporty_09.jpg
            Ten jest od 15 lat nie używany,uroki Jakucji.Z roku na rok wieczna zmarzlina siada co raz niżej,palowanie robi się co raz głębsze. Większość tych aeroportów jest już nie czynna.postawiono nowe ''piękne'' szkło plastik i inne gó....To co pasuje w Warszawie czy Moskwie na dalekiej północy wygląda jak ... szkoda słów


            A to cie zdziwi aeroport-tablo.online/175-aeroport-nyurba-onlayn-tablo-vyleta-i-prileta.html#

            Mała wiocha a połączeń
            • boavista4 Re: "siostry" warszawskiego Okęcia 02.05.18, 16:56
              Teraz just nic nie dorownywuje Londynowi. Londyn przescignal nawet Detroit
              youtu.be/3UG_N9H4XYY
    • zeitgeist2010 Homeland w Berlinie. Zagadki architektoniczne 04.05.18, 09:59
      5 sezon HOmelandu rozgrywa sie w Berlinie. Osobiscie mialem wielka frajde, bo to bylo jak Hollywood na moim podworku. Podobnie, gdy David Fincher krecil "The Girl with the dragon tattoo" w Sztokholmie.
      Kto rozpozna co najmniej 7 berlinskich migawek?



      • de_oakville Re: Homeland w Berlinie. Zagadki architektoniczne 04.05.18, 11:39
        zeitgeist2010 napisał:

        > 5 sezon HOmelandu rozgrywa sie w Berlinie. Osobiscie mialem wielka frajde, bo t
        > o bylo jak Hollywood na moim podworku. Podobnie, gdy David Fincher krecil "The
        > Girl with the dragon tattoo" w Sztokholmie.
        > Kto rozpozna co najmniej 7 berlinskich migawek?

        Obejrzalem raz i to, co zdazylem "zalapac" to:

        1) Okolice Alexanderplatz z wieza telewizyjna (Fernsehturm), zoltymi tramwajami

        2) Okolice Breitscheidplatz (Ku'damm) z wieza kosciola Kaiser Wilhlem Gedaechtniskirche.
        W latach 20-tych naprzeciwko tego kosciola znajdowala sie slynna kawiarnia "Das Romanische Cafe", gdzie spotykali sie slynni artysci, pisarze, rezyserzy filmowi i kompozytorzy (Piscator, Hollaender, Bertold Brecht, Alfred Doeblin i inni), ktorzy po dojsciu
        nazistow do wladzy musieli udac sie na emigracje. Odpowiednik kawiarni "Ziemianskiej" w przedwojennej Warszawie na ul. Mazowieckiej.

        3) Der Pariser Platz i inne okolice Bramy Brandenburskiej.

        4) Gendarmenmarkt (teatr na nim, czy opera, nie pamietam). Inne budowle na tym placu to dwie katedry - niemiecka i francuska.

        5) "Checkpoint Charlie", czyli dawne przejscie graniczne (do Berlina Zachodniego) na Friedrichstrasse 6) Waskie "zaulki" pomnika Holocaustu, to rowniez w zasadzie okolice Bramy Brandenburskiej w kierunku na poludnie (Potsdamer Platz)

        7) Dzielnica Kreuzberg albo Pankow, tam gdzie U-Bahn wychodzi na powierzchnie i jedzie gora na metalowym wiadukcie (jak w Chicago, jak w New Yorku w dzielnicy Astoria
        na Brooklynie). Nosi przez to juz nazwe "Hochbahn" (a w Paryzu "metro aerien").

        8) Okolice zachowanej czesci dawnego muru berlinskiego

        9) Nie jestem pewien co do ulicy z kosciolem z waska szpiczasta wieza. To moze byc dzielnica Wedding, to moze byc wiele innych dzielnic w Berlinie.
        • zeitgeist2010 Mistrzu i pedancie :) 04.05.18, 18:36
          rozumiem, ze tylko z uprzejmosci nie wymieniles
          check point charly
          gedächtniskirche, kilka razy
          pomnik ofiar holokaustu
          alexanderplatz
          pariserplatz
          mauerreste am potsdamer platz
          widok na nadziemna u-bahn od strony galerii u-bahny am alexendarplatz

          sciana z graffity sam nie wiem ale wroce w lipcu :)

          podbudowuje serce, ze sa ludzie z poczuciem lekkosci na tym forum
          • zeitgeist2010 0:38 slynne studio filmowe babelsberg 04.05.18, 18:48
            1:25 brandenburger tor od strony wschodniej :) widac zielen parku tiergarten
            1:35 wewnatrz pomnika ofiar holokaustu
            1:41 check point charly
          • de_oakville Przedwojenny Berlin - Silva Stadtplan 05.05.18, 11:16
            Dziekuje. Nie jestem az tak wielkim pedantem, moze tylko w niektorych sprawach, ktore mnie interesuja, w innych nie. W wielu dziedzinach jestem "balaganiarzem".
            Moj komputer sie wczoraj "zbuntowal" i nie pozwolil otworzyc "Character map", przez co nie moglem stosowac "umlautow" (uzylem "ae", "oe"). Berlinem interesuje sie od bardzo dawna, poniewaz bylo to najwieksze miasto widziane w Polsce na mapie szkolnej juz w podstawowce (mapa Polski, ale pokazujaca rowniez kawalek na zachod i kawalek na wschod). Posiadam kolekcje planow Berlina z roznych lat, rowniez reprodukcje ostatniego planu miasta z czasow III Rzeszy, wydanego w roku 1944 (firma "Pharus" ma reprodukcje planow nie tylko Berlina, ale Gdanska, Szczecina itd. sprzed wojny). Co ciekawe, mieszkajac w Polsce mialem rowniez przedwojenny plan Berlina ("Silva-Stadtplan"), ktory gdzies mi sie zapodzial. Ale mozna ogladac identyczny plan na internecie. I klikajac na poszczegolne klatki mozna powiekszac mapy poszczegolnych fragmentow miasta.
            Link:

            steffen.in-berlin.de/
            • zeitgeist2010 Re: Przedwojenny Berlin - Silva Stadtplan 06.05.18, 10:12
              de_oakville napisał:

              >Co ciekawe, mieszkajac w Polsce mialem rowniez przed
              > wojenny plan Berlina ("Silva-Stadtplan"), ktory gdzies mi sie zapodzial. Ale mo
              > zna ogladac identyczny plan na internecie. I klikajac na poszczegolne klatki mo
              > zna powiekszac mapy poszczegolnych fragmentow miasta.
              > Link:
              > steffen.in-berlin.de/

              Fantastyczne zrodlo.

              Albert Speer, intimus AH, szwab ze Stuttgartu , architekt spedzal godziny z H slecząc nad planami nastepczyni Berlina – czyli stolicy Imperium Germanii.

              Plan miasta mialby przebiegac wedlug osi opartej na kierunkach swiata. Plan ten mozna zauwazyc do dzisiaj z kolumna zwyciestwa w srodku Parku Tiergarten.
              Byly czasy, ze przemierzalem piechota te szlaki SPeera. Niestety Berlin wspolczesny jest miastem brzydkim i nudnym, bez stylu.
              Co innego MOnachium.
    • jabbaryt Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego PKiN 04.05.18, 15:51
      ja bym rozwalił PKiN, ale raczej ze wzgledów pratycznych a nie ideologicznych. Pałac zajmuje ogromna przestrzeń w kwaraćie Emilii Plate, Świetokrzyska, Marszałkowaka i Al. Jerozolimskie. Na takiej przestrzeni w centrum miasta możnaby wpakować z 5 nowoczesnych wysokściowców, i jeszcze sensownie zorganizowac jakis park. PKiN jest budowany bardzo obszernie i niepraktycznie jak na centrum dużego miasta- wokół niego znajduja sie jakies hektary parkingów, tyle, że w centrum powinny byc one pod ziemią. Jakieś kolejne hektary chodników po których mało kto chodzi. Jest to obszar nie dajacy się sensownie zagospodarować. dlatego uważam że PKiN to nierpraktyczny i nieustawny klamot.
      • boavista4 Re: tez ta sadze,rozwalic i juz 04.05.18, 19:14
        A potem budowac dapacze, scisac je, ruozwalicStare Misto,Lzienki, wiecej wiezocow, pzeciez onei ak polskie nieeda , tylko nasze. Rozwalic Wawel,wiezowiec, cpac. Tych wiezowcow wiecy i wiency, az tchu braknie, miejscanie stanie, az nam w czyms tam stanie.
        • karbat Re: tez ta sadze,rozwalic i juz 04.05.18, 22:36
          rozpieprzyc wszystko po komunie , jak na razie idzie to niezle , co bylo do sprzedania , sprzedano .

          co w zamian stworzono , co Polacy, stworzyli, wybudowali ... podpowie ktos ..

          no, powstalo wiele polskich firm zbijajacych euro palety, robiacych wiazki kabli elektr
          dla koncernow zachodnich , exportujacych kiszone ogorki na zachod itp.

          Miedz , Orlen ... bazujacy na pozostalosciach komuny jeszcze w polskich rekach , -
          najwyzszy czas pozbyc sie tej pozostalosci po tej wrednej komunie .
        • jabbaryt Re: tez ta sadze,rozwalic i juz 05.05.18, 07:22
          życzę rychłego powrotu do zdrowia.
          • karbat Re: tez ta sadze,rozwalic i juz 05.05.18, 11:06
            znaczy sie twoim zdaniem komunistyczna miedz , komunistyczna pertochemie rozwalono
            i od nowa powstaly, - Kombinat Miedzi czy Orlen ? . powstaly z niczego ?
            gdyz ja uwazam , ze ww powstaly tylko na bazie tego co wybudowal PRL , komuchy

            co Polacy, stworzyli, wybudowali ... podpowie ktos ..

            jabbaryt 05.05.18, 07:22
            życzę rychłego powrotu do zdrowia.

            to jest ta twoja merytoryczna odpowiedz ....


    • karbat Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego PKiN 04.05.18, 23:23
      moim osobistym zdaniem jednym z licznych faktorow zadowolenia spoleczwa jest, m.in liczba czystych, schludnych szaletow publicznych , a nie liczby pomnikow zakletych, czy wykletych .

      zyjac non stop przeszloscia , przekresla sie przyszlosc -
      gdyz non stop patrzac wstecz , nie widzi sie w ktorym kierunku zdazaja inni .

      patrzec relistycznie , Polska bedzie tam w Europie , na swiecie , gdzie zawsze byla przez
      wieki , tam gdzie slonce nie dochodzi .
      racjonalnych przeslanek , by bylo inaczej , raczej brak . szkoda .


      t




    • de_oakville 1939 - tereny PKiN i Placu Defilad zlotu ptaka 05.05.18, 11:08
      Mozna zobaczyc na wlasne oczy jak gesto byly zabudowane. Oto film "Przelot nad zdobytym miastem" - widoki Warszawy z lotu ptaka nakrecone przez niemieckiego pilota samolotu Luftwaffe 28 wrzesnia 1939 roku. Pomiedzy 4-ta i 5-ta minuta filmu (i pozniej rowniez) pokazane sa tereny obecnego PKiN i Placu Defilad. Bardzo gesta zabudowa - kamienica przy kamienicy, podworka "studnie" widziane w pokaznej ilosci i na znacznej przestrzeni.

      www.youtube.com/watch?v=AXYAV1YMZ0Y
      • boavista4 Re gesta zabudowa to brak planowania 05.05.18, 12:55
        To cywilizacyjne samobojstwo, to jest okropienstwo, do ktorego nie nalezy wracac, nie nalezy wracac do 19 wiecznego kapitalizmu , do amerykanskiego modelu budowania Bronxow. Bierzmy przyklad z miast niemieckich i europejskich tradycji, nie pozwalalmy wspolczesnym "developerom" na tworzenie urbanistycznej dzungli.
        • boavista4 Re: Re gesta zabudowa to brak planowania 05.05.18, 13:03
          m.youtube.com/watch?v=oLSDY8jPRds;;oLSDY8jPRds;;https://i.ytimg.com/vi/oLSDY8jPRds/default.jpg;;1981 SPECIAL REPORT: "SOUTH BRONX"
    • borrka Oni to na serio! 06.05.18, 08:29
      Watek nie byłby pelny bez najnowszej koncepcji PiS, a konkretnie Macierewicza:
      przeksztalcenie PKiN na 237 metrową figurę Matki Boskiej.
      • karbat Re: Oni to na serio! 06.05.18, 09:42
        www.zdf.de/live-tv
    • de_oakville Wielkie budowle - symbole potegi panstw 06.05.18, 12:08
      W dawnych, "zamierzchlych" czasach, o ktorych malo juz kto dzis pamieta, na przelomie wiekow 19-tego i 20-tego, Paryz uwazany byl nie tylko za "najpiekniejsze miasto swiata", ale rowniez za najbardziej imponujace. Pisalo o tym wielu swiatlych ludzi zyjacych w tamtym okresie, np. pisarze Sienkiewicz, Prus, Hemingway i inni. Berlin to bylo tylko bardzo duze miasto, przez ktore wielcy polscy pisarze i arystokraci przejezdzali jadac do Paryza.
      Stanislaw Cat-Mackiewicz pisal o tym tak w swojej ksiazce "Europa in flagranti":

      "Czy rok 1900 nalezy do wieku XIX czy XX? (...). Paryz byl wowczas niekwestionowana stolica swiata. Ktoraz zreszta metropolia mogla sie z nim rownac: Londyn - miasto brzydoty, Berlin - miasto koszar i nudy, mlodziutki Nowy Jork?

      Plac Trocadero to bylo i jest miejsce w Paryzu uznawane za najpiekniejsze. Wzgorze Chaillot, na ktorym sie ten plac znajduje nie jest wcale najwyzsze w miescie, ale widok z niego z Sekwana plynaca u stop, Polem Marsowym i Wieza Eiffla, a dalej Ecole Militaire, szkola wojskowa "zapiera dech w piersiach". Jesli dzis w dalszym ciagu, to jak to musieli odczuwac nasi przodkowie. A w dodatku widzieli Pola Elizejskie - "najszersza ulica swiata" i ogromny Luk Triumfalny, symbolizujacy wielkie zwyciestwa Napoleona.
      28 czerwca 1940 roku Adolf Hilter przyjechal wczesnym rankiem do wyludnionego Paryza. Udal sie na Plac Trocadero w towarzystwie dwoch ludzi "kultury i sztuki" - architekta Aberta Speera i rzezbiarza Arno Brekera. "To bylo marzenie mojego zycia zobaczyc Paryz", powiedzial. "Nie moge wyrazic jaki jestem szczesliwy, ze to marzenie sie dzis spelnilo". Hitler zwiedzal Paryz jako zwyciezca. Mozna sobie wyobrazic jakim to dla niego musialo byc
      sukcesem. Przez dziesiatki lat Francja uwazana byla za najsilniejsze panstwo w Europie. Francuzi zadawali sromotne kleski Prusakom, np. pod Jena, Autriakom pod Solferino (Francuzami dowodzil Napoleon III, Austriakami Franciszek Jozef, ktory po tej klesce powiedzial ze juz nigdy nie bedzie dowodzil wojskami). Ale Francuzi byli "lepsi" od Niemcow tylko w czasach, kiedy o zwyciestwach decydowaly szarze kawalerii i "polot" zolnierzy oraz dowodcow. Niemcy wysunely sie na lidera dopiero w epoce przemyslowej, kiedy o zwyciestwach zaczely decydowac lepsze amaty Kruppa, pedantyczne przygotowywanie operacji militarnych, scisle trzymanie sie okreslonego planu, sprawniejsze przerzucanie wojsk przy wykorzystaniu linii kolejowych itd. Tak bylo w roku 1871 w wojnie francusko-pruskiej, tak bylo w Roku 1940 podczas ataku Hitlera na Francje. Ale "czar" i "kompleks" tej dawnej i "wielkiej" Francji trwal nadal, nawet w zwycieskich Niemcach. Traktowali oni Francuzow zupelnie inaczej niz np. Polakow, tzn. z wiekszym szacunkiem.
    • de_oakville Wielkie budowle - symbole potegi panstw, cont. 06.05.18, 12:14
      Hitler mial zamiar calkowicie przebudowac Berlin po wygranej przez siebie wojnie. Miasto mialo sie nazywac odtad Germania, a plany jego przebudowy sporzadzil Albrecht Speer, ten sam, ktorego Hitler zabral ze soba do Paryza. Widac wyraznie, ze inspiracja dla niego byl Paryz, zreszta plany te powstaly jeszcze w roku 1937. Jednak Paryz mial sie "schowac" przed tym, co planowano w Berlinie. W Berlinie mial powstac ogromny Luk Triumfalny, pod ktorym zmiescilo by sie kilka lukow paryskich. Tzw. "Wielka Hala" miala miec kopule wysoka jak Palac Kultury, a ponadto niezwykle szeroka. Pomiedzy tymi budowlami miala przebiegac szeroka aleja, o wiele szersza i dluzsza od Pol Elizejskich w Paryzu. Jak wiadomo, te marzenia Hitlera sie nie spelnily - Berlin nie zostal "wywyzszony" tylko przeciwnie - "ponizony", "zdeptany" przez Armie Czerwona, a nastepnie podzielony murem jak getto, zatrzymany na lata w rozwoju. I podobnie jak tygrys, ktory pozarl antylope cieszy sie, ze jego tkanka miesna wzbogacila sie o bialko ze zjedzonej ofiary, tak Sowjeci mogli sie teraz cieszyc swoim zwyciestwem i sami budowac u siebie symbole wlasnej potegi. Stad te wspaniale - "7 siostr" w Moskwie, stad wspaniale uregulowana rzeka Moskwa z okazalymi bulwarami wzdluz niej,
      i rzeka Jauza do niej wpadajaca. Stad szerokie i rozlegle moskiewskie ulice - tzw. "prospekty", wiele linii moskiewskiego metra (w roku 1935 w Moskwie byla tylko jedna liniia metra,
      w Berlinie juz kilka linii - siec berliniskiego U-Bahnu miala juz wtedy ponad 100 km, szybka kolej miejska S-Bahn ponad 200 km). Ale Sowjeci zaznaczali swoja potege nie tylko u siebie. Chcieli rowniez pokazac, ze mocno "postawili noge" w Europie, szczegolnie w Polsce.
      Stad symbol ich potegi - PKiN zbudowano rowniez m.in. w Warszawie, symbol tym "mocniejszy" ze zostal zbudowany na terenie miasta zrownanego z ziemia.
      U siebie, w Moskwie, "szafowali" terenem i stwarzali wokol budowli wielkie i puste przestrzenie. W ich warunkach jest to zrozumiale i doskonale wpisuje sie w wielkosc tego kraju. Ale w Europie, w krajach o niewielkiej powierzchni, takich jak Polska "szafowanie" rozleglymi terenami (Plac Defilad) nie mialo zupelnie sensu.
      • lont12 Re: Wielkie budowle - symbole potegi panstw, cont 07.05.18, 12:57
        > Hitler mial zamiar calkowicie przebudowac Berlin po wygranej przez siebie wojnie. Miasto mialo sie nazywac odtad Germania

        Nic dziwnego, przecież Berlin został założony przez Słowian jako Bralin. Niestety, ale Germania to też nie najlepszy wybór, bo plemiona germańskie, czyli przyjacielskie, za czasów Juliusza Cezara umiejscowione wzdłuż rzeki Man (Men, Main) też były plemionami słowiańskimi (dziś najsłynniejsi z nich to Suebi albo Suevi).
        Do dziś "germa" w języku katalońskim znaczy "przyjaciel", a "germana" znaczy "przyjaciółka". Tamci słowiańscy Germanie znad Menu graniczyli na zachodzie, nad Renem, z Celtami. W 4-tym roku (roku, nie wieku) przed naszą erą, była tam celtycka osada nazywana przez Rzymian Civitas Nemetum. Dziś jest tam miasto Speyer (po polsku Spira). Skąd Rzymianie wiedzieli że Nemeti to Niemcy? Tak Słowianie nazywali najpierw swoich sąsiadów z zachodu - Celtów, a pózniej swoich sąsiadów z zachodu - Niemców (wszyscy Słowianie tak nazywali, nawet Węgrzy).
      • de_oakville Errata 08.05.18, 11:49
        de_oakville napisal:

        >Stad szerokie i rozlegle moskiewskie ulice - tzw. "prospekty", wiele linii moskiewskiego >metra (w roku 1935 w Moskwie byla tylko jedna liniia metra, w Berlinie juz kilka linii - siec >berliniskiego U-Bahnu miala juz wtedy ponad 100 km

        Przepraszam, pomylilem sie o 20% w gore. Berlinski U-Bahn mial przed wojna (1936) dlugosc 80 km i posiadal 9 linii. 100 km przekroczyl dopiero po wojnie, obecnie jakies 150 km (Moskwa ponad 300 km).

        Kilka danych:

        -Metro berlinskie bylo 5-te na swiecie (po Londynie, Budapeszcie Glasgow i Paryzu), pierwsza linia, w postaci glownie "Hochbahn", ruszyla juz w roku 1902).

        -W roku 1945 jedna trzecia tuneli berlinskiego metra zostala zalana - po wysadzeniu betonowych stropow w poblizu Szprewy przez hitlerowcow wody rzeki wdarly sie do niego. Jest to pokazane m.in. w radzieckiej epopei wojennej "Wyzwolenie", czesci "Ostatni szturm" - w zalanym metrze ginie jeden z glownych bohaterow filmu, radziecki kapitan Cwietajew, ratujac ludnosc cywilna. Szkody wojenne usuwano do roku 1951. W roku 1945 120 wagonow metra berlinskiego zostalo wywiezione do ZSRR i "zasililo" metro moskiewskie.

        -Berlinska szybka kolej miejska (S-Bahn) miala juz w roku 1929 dlugosc 229 km zelektryfikowanych linii, w roku 1943 juz 295 km.

        Linia srednicowa wschod-zachod, pomiedzy stacjami Ostkreuz i Westkreuz przebiegala w wiekszosci na betonowym wiadukcie, pierwszym tego typu na kontynencie europejskim (Anglia budowala takie wiadukty wczesniej), liczacym 731 lukow, miedzy filarami go podpierajacymi. Linia srednicowa polnoc-poludnie biegla w centrum miasta pod ziemia i krzyzowala sie z linia wschod-zachod na dworcu Friedrichstrasse (perony podziemne)
        Ostatni jej podziemny odcinek (Potsdamer Platz - Friedrichstrasse) oddano do uzytku 15 kwietnia 1939 tuz przed wybuchem wojny.

        -Berlinski S-Bahn byla elektryfikowany juz od lat 20-tych ubieglego wieku. A koniec "wielkiej elektryfikacji" nastapil w roku 1929.
        -Nazwe "S-Bahn" wprowadzono w zycie dopiero w roku 1930.
        Nieprawda jest zatem, ze te sprawna kolej miejska Berlin zawdziecza Hitlerowi i okresowi jego rzadow. Wszystko zostalo stworzone juz wczesniej.
        -W roku 1945 wiele wagonow berlinskiej szybkiej kolei miejskiej zostalo wywiezione do Polski i "zasililo" szybka kolej miejska w Trojmiescie. Te wagony jezdzily tam jeszcze w czasach wczesnego Gierka. W Polsce przerobiono je tak, aby zamiast z "trzeciej szyny" mogly byc zasilane z gornej sieci trakcyjnej.

        (na podstawie ksiazek "Berliner U-Bahn", "Berliner S-Bahn")


        -W Warszawie pierwszy zelektryfikowany odcinek w aglomeracji miasta - linia Otwock-Pruszkow zostala oddana do uzytku 15 grudnia 1936 roku.
        Nie pamietam dokladnej dlugosci, ale to pewnie w sumie jakies 50 km.
    • de_oakville Wielkie budowle - symbole potegi panstw, cont. 06.05.18, 12:20
      Wiek XX byl "wiekiem Ameryki" i symbolem jej potegi byly drapacze chmur Manhattanu, Chicago itd. Szczegolnie poludniowy cypel Manhattanu z blizniaczymi wiezami WTC zapieral dech w piersiach (i zapiera do tej pory z odbudowanym WTC). Dzisiejsze Chiny, zeby zaznaczyc swoja potege, pozbyc sie dawnych kompleksow kraju zacofanego i "niskiego" (doslownie i w przenosni) rowniez buduja drapacze chmur. Buduja je z wielkim rozmachem i we wszystkich wielkich miastach. Ich wyraznym celem jest "przycmienie Ameryki".
      I od widoku "skyline" Szanghaju czy Hong-Kongu (ale nie tylko) "opada szczeka". Rowniez Arabowie pozbywaja sie kompleksow i nabieraja dumy budujac u siebie wysokosciowce. W Dubaju i w Katarze. Z "fantazja" - czesto "powykrecane" i w imponujacych skupiskach.
      Czesto rowniez bardzo wysokie jedynie "dla bicia rekordow", bo na zachodzie czy nawet w Chinach licza sie takze wzgledy praktyczne, a nie tylko "sportowe".

      Czy w PRL-u bez Palacu Kultury mialbym jako dziecko takie poczucie "potegi" i "waznosci" Polski? (oczywiscie "potegi" na miare krajow naszego "kalibru"). Mysle, ze nie. PKiN dodawal powojennej Warszawie "skrzydel", uwazalismy go za swoj i bylismy z niego dumni. Ale spelnil on juz swoja role. Dzis moga powstac wokol niego budowle jeszcze wyzsze i bardziej imponujace. Jesli go zostawia na wieczna pamiatke, a wokol niego dobrze zagospodaruja
      teren, z przyjemnymi parkami i obiektami - bede sie cieszyl. Jezeli zdecyduja sie go zburzyc - nie bede protestowal. Wierze, ze na jego miejscu moze powstac cos jeszcze bardziej atrakcyjnego.
      A PKiN przejdzie do historii jak antylopa "zjedzona" przez lwa, dzieki ktorej wzbogacil swoja tkanke miesna.
      • borrka Wbrew polskiej tradycji 06.05.18, 13:03
        I Rzeczpospolita byla bardzo potężnym państwem, ale nie "dorobila sie" monumentalnych siedzib krolewskich, jak inne monarchie.
        To rzuca sie w oczy i patrząc na dość skromny, choc piekny Wawel, o Lazienkach, czy Wilanowie nawet nie wspominając, myśle, że to nie przypadek, lecz mentalność.
        Akurat pod tym wzgledem przypominamy Rajch i jego spuscizne paruhektarowych ksiąstewek :)
      • zeitgeist2010 Re: Wielkie budowle - symbole potegi panstw, cont 06.05.18, 19:22
        de_oakville napisał:

        Jesli go zostawia na wieczna pamiatke, a wokol niego dobrze zagospodaruja> teren, z przyjemnymi parkami i obiektami - bede sie cieszyl. Jezeli zdecyduja s> ie go zburzyc - nie bede protestowal. Wierze, ze na jego miejscu moze powstac c> os jeszcze bardziej atrakcyjnego. A PKiN przejdzie do historii jak antylopa> "zjedzona" przez lwa, dzieki ktorej wzbogacil swoja tkanke miesna.

        ------------------------------------------------------------
        Niech polski bialy orzel oszczedzi tym razem sarenke.

        Osobiscie uwazalbym zburzenie PKIN za glupote i malostkowosc. Do tego arichtektoniczne zbiednienie miasta, ktore doznalo tragicznej zaglady. A i bez zaglady nie bylo tutaj spektakularnych budowli i dzielnic.
        Porownac chociazby z taka Lizbona pieknie polozona przy wielkim ujsciu niewielkiej rzeki. Polska i Warszawa wcisniete sa w zaulek srodkowej Europy i historia dzialala na nasza niekorzysc.
        Mala Portugalia zostala podbita przez Muzulmanow, ktorzy pozostawili malowniczy fort Sao Jorge i egzotyczny styl architektury w dzielnicy Alfama. Po wypedzeniu Maurow Portugalczycy nie zburzyli fortecy a sie do niej wprowadzili.

        Usuwanie spektakularnego PKiN-u byloby dowodem na slabosc i introwertycznosc. SLyszalem, ze Stalin zaproponowal szpital. I to strona polska wybrala palac a potem nastawala na jego wysokosc. Stare wapniaki widza w domiszczu symbol zaleznosci od ZSSR. Czy nie maja innych zainteresowan?

        Wiekszosc Polakow nie wie nawet w jakich intencjach PKIN powstal. Czas isc dalej.
        Jezeli teraz uzala sie nad zagospodarowaniem przestrzeni wokol budowli to jest to smieszne.

        Jezeli w POlsce nie ma specjalistow niech rzad poszuka w Szwecji, Finlandii albo Hiszpanii, gdzie wiedza jak zaprojektowac przestrzen wielkomiejska.



        • de_oakville Moznaby go teraz zastapic "blizniakiem" WTC1 w NYC 07.05.18, 12:31
          To bylaby moim zdaniem godna odpowiedz. Widzialem na zdjeciu jakies nowe imponujace miasto w Korei Poludniowej. Jego centralnym punktem jest drapacz chmur zywcem "zerzniety" z WTC1 w Nowym Jorku. Postawic taki w Warszawie na miejcu PKiN, to bylaby godna odpowiedz. Szczegolnie dla ducha Stalina patrzacego "z zaswiatow". Z pomnikiem katynskim (kopia tego z Jersey City) stojacym przed glownym wejsciem.
          W Berlinie rozebrano tzw. Palac Republiki z czasow NRD, bardzo wielka, imponujaca i nowoczesna budowle. "Czerwoni" stawiajac go, chcieli raz na zawsze zatrzec slad po Zamku Hohenzollernow, ktory tam stal wczesniej i ktorego ruiny wysadzono. Wczesniej usuneli historyczne pomniki z Tiergarten. Przed wielu laty wysadzono rowniez zamek krzyzacki w Krolewcu. Nie chodzi mi o ich palace tylko o ich mentalnosc i metody. I moze tylko i jedynie w zwiazku z tym, ze do dzis sie one zupelnie nie zmienily, patrzylbym byc moze na podobne zmiany w Polsce ze "zlosliwa" satysfakcja.
          • zeitgeist2010 Re: Moznaby go teraz zastapic "blizniakiem" WTC1 07.05.18, 15:51
            de_oakville napisał:

            > W Berlinie rozebrano tzw. Palac Republiki z czasow NRD, bardzo wielka, imponujaca i nowoczesna budowle. "Czerwoni" stawiajac go, chcieli raz na zawsze zatrzecslad po Zamku Hohenzollernow, ktory tam stal wczesniej i ktorego ruiny wysadzono. Wczesniej usuneli historyczne pomniki z Tiergarten. Przed wielu laty wysadzono rowniez zamek krzyzacki w Krolewcu. Nie chodzi mi o ich palace tylko o ich mentalnosc i metody. I moze tylko i jedynie w zwiazku z tym, ze do dzis sie one zupelnie nie zmienily, patrzylbym byc moze na podobne zmiany w Polsce ze "zlosliwa" satysfakcja.

            Bylem zaszokowany wielkimi mauzoleami na czesc Armii czerwonej w Wiedniu. Przeciez Austria to niezalezne panstwo i mogloby to zburzyc. Ale w ogole im to w glowie nie powstaje. Przechodza nad tym do porzadku dziennego.
            Podobnie na terenie dawnego NRD, Berlina jest pelno pomnikow poradzieckich. Ale nikt ich nie burzy.
            Palac republiki trzeba bylo zniszczyc bo mial jakies trujace materialy niebezbieczne dla zdrowia ludzi. Teraz ciekaw jestem jak idzie odbudowa dawnego zamku Hohenzolernow.
            Niemcy maja odprezony stosunek do zmian. Nie boja sie ich. Nawet dziesiatek wielkich Meczetow wzniesionych za saudyjskie pieniadze.

            Maja ogromna wiare w siebie samych i tego nalezy sie od nich uczyc. Kiedys rzucali sie sami na Francje i Anglie. Zachowywali sie nawet jak ucielesnienie walecznosci i wiernosci literackich NIbeleungow.

            A teraz w podobnie doskonaly sposob sa wzorcem multi-kulti, tolerancji, pragmatyzmu i pokojowosci.

            Polacy rzeczywiscie powinni sie wielu rzeczy od innych nacji nauczyc. Dac sobie spokoj z Katyniem, smolenskiem, bolkiem i poddanczoscia wobec USA.
            PKiNowi przydalamy sie tylko wybielenie tego przygnebiajacego szarego muru i wielkie obszary zieleni i rekreacji wokol niego z pysznym ogrodem botanicznym.

            Rowniez pod oszklonym terminalem rosliny tropikalne z kolorowymi papugami i malpkami.


            • de_oakville Polacy nie sa Niemcami 08.05.18, 11:36
              zeitgeist2010 napisał:

              > Bylem zaszokowany wielkimi mauzoleami na czesc Armii czerwonej w Wiedniu. Przec
              > iez Austria to niezalezne panstwo i mogloby to zburzyc. Ale w ogole im to w glo
              > wie nie powstaje. Przechodza nad tym do porzadku dziennego.
              > Podobnie na terenie dawnego NRD, Berlina jest pelno pomnikow poradzieckich. Ale
              > nikt ich nie burzy.
              > Palac republiki trzeba bylo zniszczyc bo mial jakies trujace materialy niebezbi
              > eczne dla zdrowia ludzi.

              My Polacy jednak Niemcami nie jestesmy i posiadamy nieco odmienna mentalnosc. I nie mam tu wcale na mysli owej "zasciankowosci" razacej u niektorych, tylko nasze najlepsze cechy charakteru. Bedac "kucykiem" trudno jest sie wysilac, zeby osiagnac mentalnosc
              "rumaka" a co dopiero "geparda" albo "tygrysa". Z "gepardem" dobrze jest zyc w zgodzie dla "kucyka", nawet go podziwiac i chwalic, ale zachowywac przy tym bezpieczna
              odleglosc. Berlin odwiedzilem ostatnio z zona w roku 2008 i odbylismy tam miedzy innymi przejazdzke po miescie pietrowym autobusem "hop on - hop off". Pamietam, ze
              przewodniczka mowila, ze Palac Republiki burza poniewaz sobie go "nie zycza", a nie dlatego, ze ma jakies trujace skladniki w murach. Chodzi o odbudowe historycznej budowli - berlinskiego zamku. W Wiedniu, rok temu chodzac po miescie (po zwiedzeniu gornego i dolnego Belvederu) znalezlismy sie na ogromnym placu "Schwarzenberg Platz" i zobaczylismy na nim interesujacy pomnik radziecki, z zolnierzem w pozlacanym helmie stojacym na cokole,
              napisami po rosyjsku oraz ogromna fontanna przed nim. Pomnik ten zupelnie nie zakloca architektonicznego ukladu placu - przeciwnie, stanowi duza ciekawostke na mim i jedna z jego atrakcji. Z przewodnika dowiedzialem sie, ze po wojnie, kiedy Wieden byl podzielony na 5 stref okupacyjnych (5-ta bylo centrum miasta pod wspolnym zarzadem wszystkich czterech mocarstw) "Schwarzenberg Platz" nazywal sie "Stalin Platz" a owa fonnanna nazywala sie "fontanna Stalina". I do dzis widnieje na niej taki napis, z tym ze tylko po rosyjsku. Nie "drazni" zatem Austriakow, tak samo jak Polakow nie draznilby napis chinski, tajlandzki czy arabski. A Rosjanin zwiedzajacy Wieden go przeczyta i moze byc dumny ze swojej spuscizny. Sprytnie pomyslane.

              Pamietam, ze jako dziecko przyjechalem kiedys z rodzicami do Warszawy z naszego podwarszawskiego miasteczka. Na peronie dawnego Dworca Centralnego,
              (byl to wtedy prowizoryczny "drewniak") czekalismy na pociag zeby wrocic do domu. Zadzierajac glowe do gory mozna bylo zobaczyc nasz wspanialy "drapacz chmur", PKiN.
              Znalem juz wtedy troche niemiecki (uczylem sie go w podstawowce od 6-tej klasy jako przedmiotu dodatkowego). Na peronie czakalo wielu ludzi, w tym troje mowiacych
              po niemiecku - dwoch mezczyzn i jedna kobieta. Nietrudno sie bylo domyslec, ze przyjechali z NRD. Rozmawiali wesolo ale troche przyciszonym glosem. Stalismy w niewielkiej odleglosci i chcac niechcac "wylapywalem" pewne zdania. W pewnym momencie uslyszalem jak kobieta wyrazila swoja opinie o Polsce - "in Polen ist nichts zu sehen", czyli ze w Polsce nie ma nic do ogladania. Zrozumialem to bardzo dobrze. Wszystko mialo dookola najlepsza
              "oprawe" z mozliwych. Nie polski, tylko rosyjski drapacz chmur. Kraj "na kolkach", ktory po wojnie przesunieto na zachod i w ktorym najbardziej imponujace budowle (Zamek w Malborku, Katedra NMP w Gdansku, Wroclaw) nie byly spuscizna polskiej kultury. "Drewniak" Dworca Centralnego budzacy kompleksy kiedy pomyslalo sie o wspanialych i wielkich dworcach Berlina, Lipska, Frankfurtu nad Menem, Hamburga. Nie wiedzialem wtedy
              jeszcze, ze Warszawa posiadala przed wojna wspanialy Dworzec Glowny, ktorego wcale nie trzeba bylo sie wstydzic. Nie az tak wielki jak tamte, ale rowniez imponujacy. Przed wojna Warszawa byla miastem ludniejszym od Rzymu, Madrytu, nie mowiac o Lizbonie (lata dwucieste: Warszawa 937 tys, Rzym 759 tys, Madryt 800 tys, Lizbona 490 tys).
              I chodzi tu o to, ze w kraju, w ktorym tak malo jest tego, co naprawde polskie, dobrze by bylo, zeby chociaz ta jedna Warszawa (obok Krakowa) byla jak najbardziej
              "rdzennie polska". Do PKiN mam pewien sentyment, ale jesli narod (w jakims "referendum") zadecyduje, ze go nie chce, przyjme to ze stoickim spokojem. Polska przechodzi teraz trudny okres, ktory mozna porownac do wieku mlodzienczego - stawania sie doroslym. Juz nie dziecko, ktore podziwia rodzicow i nauczycieli. Raczej buntownik, ktoremu wydaje sie, ze jest najmadrzejszy. I robi "zmiany". Nosi kolczyki w uszach, nieraz kolko w nosie. Strzyze sie na punka, robi tatuaze. Chce sie ubierac ekstrawagancko. Latwo moze ulec wplywom zlych ludzi, owych falszywych "guru", ktorzy moga go wykorzystac i "owinac sobie wokol palca".
              Miejmy jednak nadzieje, ze to przejdzie. Spoleczenstwo dojrzeje. I wroci wiekszy szacunek i do nauczycieli i do rodzicow. Oby tylko niezbyt wielkim kosztem i bez nieodwarcalnych szkodliwych zmian dla zdrowia psychicznego i fizycznego.






    • wojciech.2349 Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego PKiN 06.05.18, 15:15
      Uważam, że PKiN należało dawno zburzyć.
      Choćby z tego powodu, że był symbolem wrogich Polsce zamiarów, projektów i intencji.
      • boavista4 Re: odnowic a nie zburzyc 07.05.18, 12:57
        Ty Oskville masz zly gust, dla ciebie NY to standart piekna.
        PEKIN yo historia i calkiem funkcjonalna, ma teatry, plywalnie, siedzibe PAN, ma park kolo siebie w centrum miasta, kazdemu miastu potrzebna jest przestrzen, a nie Times Square, najbardziej zanieczyszczone i zabrudzone miejsce na swiecie, PEKIN to nie zupelna kopia, mial tam powstac kosciol, projekt wygral Anrzej Boni i wygladal on jak, wypisz wymaluj, PEKIN.
        • boavista4 Re:Andrzej Boni - projekt 07.05.18, 12:59
          andzrej boni kosciol warszawa projekt
          • boavista4 Re:Andrzej Boni - projekt 07.05.18, 13:02
            Przepraszam, myslalem ze wkleilem link, moze teraz ?
            20lecie.blogspot.com.br/2008/12/przed-budow-kocioa-opatrznoci-w.html
      • lont12 Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego 07.05.18, 13:17
        Zburzenie PeKiNu zaraz po wyzwoleniu w 1989 nie byłoby błędem, a teraz już za późno. Błędem było natomiast zburzenie w 1923 wielkiej cerkwi w Warszawie. Komuniści bezcześcili wtedy Rosjanom cerkwie na terenie Rosji Radzieckiej, a Polska tym nieszczęsnym Rosjanom jeszcze dołożyła.
        • amunicyjny1 Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego 07.05.18, 13:47
          Tym ''nieszczęsnym Rosjanom'' to chyba bardziej dołożyło zniszczenie 160 cerkwi w latach 30 .....
          • lont12 Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego 08.05.18, 12:10
            Konfiskowanie majątku cerkwi przez komunistów radzieckich rozpoczęło się już w 1922.

            pl.wikipedia.org/wiki/Konfiskata_majątku_Rosyjskiego_Kościoła_Prawosławnego_w_1922
            • amunicyjny1 Re: 7 moskiewskich "siostr" warszawskiego 08.05.18, 12:23
              lont12 napisał:

              > Konfiskowanie majątku cerkwi przez komunistów radzieckich rozpoczęło się już w
              > 1922.
              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Konfiskata_majątku_Rosyjskiego_Kościoła_Prawosławnego_w_1922
              >
              W Polsce była w latach 1919–1924, 1929–1934, 1937–193
      • wojciech.2349 dodam 08.05.18, 20:11
        zniszcz jak najszybciej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka