felusiak1
07.07.20, 21:00
Trwa bombardowanie publiczności wykresami coronavirusa. Oto coraz wiecej nowych zachorowań.
Ani slowa o zgonach. Zgony nie pasują do narracji strachu. Ta strategia daje efekty. Jeden z forumowych
kolegów uznał, ze zachorowania rownają sie zgonom. Napisal: "Teraz najwieksze liczby zgonow sa w republikanskich stanach. Floryda, Texas, Arizona, Oklahoma. Trup sie sciele gesto."
Ten kolega nie rozumie, ze na poczatku epidemii osoby zarazone to były te, ktore zglaszaly sie do szpitali z powaznymi objawami. Dzisiaj sa to osoby przetestowane w wiekszości bez objawów.