Dodaj do ulubionych

Śmiertelnie poważnie - trochę jak IRA?

20.07.26, 11:53
Już pisałem o prasówkach pod brydżowym stołem Dziadka.
Myśleli, że nie rozumiem, a ja rozumiałem.
Byłem błyskotliwie inteligentnym dzieckiem.
Koledzy pułkowi z Kresów rozmawiali głównie o o kampanii wrześniowej i stosunkach na polsko-ukraińsko-białoruskim pograniczu.
I krótko: przegraliśmy sromotnie z Niemcami i kacapami.
Nie ma co udawać - było źle, często niesprawnie i nie bardzo mieli jak bronić swych wspomnień.

Oczywiście znali już problematykę wołyńską i do dziś zdumiewa jedno - znali szczegóły i sprawców, ale mieli świadomość, że tylko Pawlik Morozow był szlachetny i bez winy.
My ... zapracowaliśmy.

PS. Jak ktoś nie rozumie przekazu (message sie teraz mówi :), niech odpuści i Czterech Pancernych obejrzy.
Polecam Marusię!
Obserwuj wątek
    • opa34 Re: Śmiertelnie poważnie - trochę jak IRA? 20.07.26, 12:07

      "Byłem błyskotliwie inteligentnym dzieckiem"
      Co sie potem stalo?
      • polski_francuz AB i C 20.07.26, 12:49
        opa34 napisał(a):


        " "Byłem błyskotliwie inteligentnym dzieckiem" Co sie potem stalo?"


        Podpowiem bo dziadkowie cierpia podczas upalow. Ostatnie lekcja historii, czyli stanie sie wschodnia flanka, Europy poduczyla nas rozsadku. Poprzednio, slowo "rozsadek" pochodzace z niemieckiego albo naduzuwanie albo nieuzywane...:)

        PF
        • opa34 Re: AB i C 20.07.26, 13:10
          Z tym dzieckiem?
      • senioryta13 Re: Śmiertelnie poważnie - trochę jak IRA? 20.07.26, 13:18
        opa34 napisał(a):

        >
        >> "Byłem błyskotliwie inteligentnym dzieckiem"
        > Co sie potem stalo?

        Nie widzisz?
    • borrrka Profesor Osaadczuk o UPA 20.07.26, 13:24
      Współpracownik paryskiej Kultury, ale zadeklarowany Ukrainiec bez cienia wątpliwości, określał OUN/UPA mianem "pospólstwo".
      Było więc różnie - osobiście domniemywam, że upowskie sympatie mają źródlo w kanadyjskiej diasporze ukraińskiej, która jest żywcem z bieszczadzkich sotni.
      Striłci wykorzystali przedwojenne polskie obywatelstwo, które dawało możliwość osiedlenia się w różnych rejonach Brytyjskiego Imperium.
      Szczególnie żołnierzom Andersa, ale nikt nie był tak dokładny w sprawdzaniu.

      No i ta diaspora stała się "banderowskim" centrum świata i to się trochę zmieniło po upadku komunizmu, ale nie od razu.
      Organizacje typu UNA/UNSO pielęgnowały upowski drive, bo mało kto inny się interesował.

      Otwarty konflikt kacapio-ukraiński przesunął środek ciężkości nad Dniepr, ale z różnych powodów łatwiej i wygodniej było zajmować się nurtem sowiecko-kacapskim, niż Wołyniem.
      I tak mamy, tyle że to już prawnuki.
      • monalisa2016 Re: Profesor Osaadczuk o UPA 20.07.26, 13:51
        Borraciku obronco wiadomego trendu na polskich forach dlaczego nie napiszesz nam o ostatnich bestialskich wydarzeniach przypominajacych Wolyn w Lwowie?
        • monalisa2016 Re: Profesor Osaadczuk o UPA 20.07.26, 16:55
          I co borracik nie napiszesz nam o tym co wydarzylo sie w Lwowie?
    • borrrka PS. Co ma do tego IRA? 20.07.26, 13:42
      Na przełomie lat 80/90 rozważałem emigrację do Irlandii, ale Jahve ustrzegł.
      Niemniej, interesowałem się i pamiętam zarzuty wobec IRA, że w swym terrorystycznym zapale zbliża się do różnych wschodnioeuropejskich formacji.
      • senioryta13 Re: PS. Co ma do tego IRA? 20.07.26, 14:44
        borrrka napisał:

        > Na przełomie lat 80/90 rozważałem emigrację do Irlandii, ale Jahve ustrzegł.


        typowa emigracja za chlebem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka