abstrakt2003
31.01.05, 14:01
Oto czego dowiedziałem się na temat tych wydarzeń od naszego niestrudzonego
obrońcy uciśnionych:
Che vel tomson napisał:
"W 1956 na pewno nie brakowało
chleba, nieuku, zaopatrzenie w żywność było w pełni wystarczające. Były to
zwykłe zbójeckie burdy, palenie budynków rządowych, itp. I dobrze że
rozgoniono ten motłoch."
*******************************
Tak to nie pomyłka dla tego piewcy rosyjskiego imperium i zatwardziałego
komunisty robotnicy domadający się chleba to: MOTŁOCH!!!!!
======
Wierzyć się nie chce!!!