George Kennan nie żyje

18.03.05, 19:20
Mialem zaszczyt i honor poznac Kennana blisko cwierc wieku temu.
Kennan, podobnie jak inny Matuzalem amerykanskiej dyplomacji i polityki
zagranicznej, Paul Nitze, ucznili wiecej niz ktokolwiek inny, by jasno i
dobitnie wytlumaczyc izolacjonistycznej wowczas Ameryce, i jej rownie
izolacoanistycznym powojennym rzadom, dlaczego grozby komunizmu nie mozna
ignorowac i dlaczego ekspansja Zwiazu Sowieckiego i jego zbrodniczego systemu
musi zostac powstrzymana.

Doktryna Kennana i Dyrektywa Nitzego w nieublaganie logiczny
sposob wskazywaly amerykanskim decydentom co sie stanie, jesli zagrozenie ze
strony dla swiata stwarzane przez sowiecki komunizm zostanie zignorowane.

Podczas pierwszej kadencji Reagana, kiedy mialem przyjemnosc przeprowadzic z
Kennanem dlugi wywiad majacy byc podsumowaniem jego dzialalnosci politycznej
i filozofii zyciowej, Kennan nie sadzil juz by powtrzymywanie (containment)
ktore bylo podstawa jego Doktryny- wystarczylo. I przychylal sie, podobnie
jak Nitze, do pogladu owczesnego prezydenta, ze kierunek marszu sowieckiego
komunizmu powinien zostac odwrocony, a Imperium Zla - zniszczone, wszelkimi
srodkami z wylaczeniem wojny, zwlaszcza nuklearnej.

Mam nadzieje, ze George Kennan, podobnie jak zmarly kilka lat temu Paul
Nitze, odszedl z tego swiata majac satysfkacje, ze jego diagnoza i doktryna
nie tylko okazaly sie sluszne, ale ze przyniosly dlugofalowo rezultaty, w
ktore w czasie gdy je stawial i formulowal nikt w zastraszonej Europie, a
nawet w parafianskim wowczas Waszyngtonie - nie wierzyl: rozpad Sowieckiego
Imperium.

Ilu z nas bedzie dane odchodzic z tego padolu lez z podobna satysfakcja
dobrze spelnionego zycia? Baaardzo niewielu.
    • haansa Cieszymy sie za Ciebie Meeeerkat 19.03.05, 00:27
      Cieszymy sie za Ciebie ze znales i wywiadowales szanownego nieboszczyka.

      Cieszymy sie ze jestes profesorem i po wyborach doradca Busha

      Skreca nas z ciekawosci kogo jeszcze znales i ze jestes Amerykaninem nie
      majacym nic wspolnego z azbestem.

      p.s.

      Pozdrowienia od tatusia z Mongolii
      i co tam slychac u mamusi w Pln. Karolinie ?
      • meerkat1 Re: Cieszymy sie za Ciebie Meeeerkat 19.03.05, 07:47
        odezwal sie pogrobowiec Goebbelsa i Krupskiej! ;-)))
        • maruda.r Re: Cieszymy sie za Ciebie Meeeerkat 19.03.05, 15:38
          meerkat1 napisał:

          > odezwal sie pogrobowiec Goebbelsa i Krupskiej! ;-)))

          *******************************

          Goebbelsa i Krupską też znałeś?

          • meerkat1 Re: Cieszymy sie za Ciebie Meeeerkat 19.03.05, 19:40
            Goebbelsa i Krupską też znałeś?


            Tylko z rezultatow ich kopulacji: czytajac twoje posty! :-)

            P.S. Z reakcji rozumiem, ze po prostu nie wiesz kto to byl George Kennan i
            nigdy zadnej z jego prac nie czytales( nie mowiac o zrozumieniu!)?
            • maruda.r Re: Cieszymy sie za Ciebie Meeeerkat 20.03.05, 13:00
              meerkat1 napisał:

              > Goebbelsa i Krupską też znałeś?
              >
              >
              > Tylko z rezultatow ich kopulacji: czytajac twoje posty! :-)
              >

              *******************************************

              No cóż, rodziców się nie wybiera, ale ci chociaż cię czytać nauczyli.
              (masz coś w sobie z Goebbelsa)

              Przeczytanie politycznych wynurzeń nie jest obowiązkowe, a jeśli już się
              czytało, to nie ma obowiązku bezkrytycznego uwielbienia z tego tylko powodu, że
              się z autorem rozmawiało.

    • j-k chyle rowniez czola... 19.03.05, 00:33
      ale przygnebiajace we wspolczesnym Swiecie, jest jednakze to, ze podczas gdy
      w walce ze swiatowym systemem komunistycznym Ameryka miala sojusznikow,
      to obecnie relatywizm moralny posunal sie tak daleko, ze Ameryka jest
      rozpaczliwie sama, walczac o tak prozaiczne sprawy, jak wolnosc i rowne prawa
      kobiet i mezczyzn...
    • read1 Re: George Kennan nie żyje 19.03.05, 00:45
      A kto ich zastąpi?
      Czy obecnie w Waszyngtonie są ludzie nie tylko podobnie myślący, ale i mający
      siłę przekonywać do tego chętnych na doraźne kompromisy z Rosją?
      • meerkat1 Czy sa godni nastepcy Kennana i Nitze'go? SA!!!:-) 19.03.05, 08:32
        "Czy obecnie w Waszyngtonie są ludzie nie tylko podobnie myślący, ale i mający
        > siłę przekonywać do tego chętnych na doraźne kompromisy z Rosją?"- pyta
        <read1>

        Owszem, na szczescie sa (abstrahujac od "taktycznych", ale nie "strategicznych"
        kompromisow)!

        Condie Rice, np., (studentka Josefa Korbela) nie ma najmniejszych zludzen co
        do prawdziwej natury odradzajacej sie sowieckiej Rosji i jej rezymu, choc rzecz
        jasna, jako szef dyplomacji, nie moze poslugiwac sie podobnie niedyplomatycznym
        jezykiem jak... Don Rumsfeld! :-)

        [nb., Rummy, to inny przyklad polityka bez iluzji-ktory jako byly zapasnik,
        wie, ze jesli sie nie polozy przeciwnika na OBIE lopatki i kolanami powietrza
        mu z pluc kolanami nie wycisnie, to on sie moze jeszcze wyslizgnac z uscisku
        przedwczesnego "tryumfatora" i ...]

        Znienawidzony - i slusznie!- przez lewactwo Paul Wolfowitz, jeden z
        najinteligentniejszych profesorow jakich Johns Hopkins kiedykolwiek mial, ktory
        teraz, jako prawdopodobny prezes WB, "programow pomocy" dla Iranu, np. pewnie
        finansowac nie bedzie. Well, tough! Cuius regio, eius religo! :-)))

        John Bolton, nowy ambasador USA w ONZ, ktory byl naszym najzdolniejszym i
        najtwardszym -"I don't do carrots!"- negocjatorem podczas prowadzonych w II
        Administracji Reagana negocjacji z Sowietami na temat obustronnej 50% redukcji
        arsenalow nuklearnych. [w koncu porozumienie zawarto!] Byc moze uda mu sie
        wymusic w koncu reformy w tej ambarasujacej Lidze Narodow II.
        ["Gdyby siedziba ONZ stracila 10 gornych pieter, to szkody by nie bylo"
        -Bolton jako Ass.Secretary of State]

        Robert Zoellick -byly, twardy i pragmatyczny asystent sekretarza stanu w Adm.
        Reagana, do wczoraj Glowny Negocjator Handlowy USA, a od poniedzialku -Insh
        Allah!- zastepca Condie Rice w Foggy Bottom [Deputy Secretary of State].

        Porter Goss, zawodowiec, potem kongresman, ktory wrocil do CIA juz jako jej
        dyrektor. Za duzo widzial i za duzo wie, zeby propagande komuchow i mahmutow
        (nie mowiac o "uzytecnych idiotach") "kupic".

        John Negroponte, ktory jako ambasador USA w Hondurasie, koordynowal reaganowska
        pomoc dla "contras" w okresie, kiedy zdominowany przez Demokratow Kongres
        enzuzjazmowal sie "osiagnieciami" rezymu Daniela Ortegi w Nicaragui (podobnie
        jak kiedys "sukcesami" rezymu Allende w Chile!), potem <nasz czlowiek> w ONZ, a
        od niedawna Koordynator wszystkich amerykanskich sluzb wywiadowczych.
        Znienawidzony przez LEWACTWO z rownym uzasadnieniem co Wolfowitz.

        [Koordynator, to nowe stanowisko, i to nie symboliczne, bowiem to K. decyduje o
        konkretnych podzialach budzetu na IS, co moze wreszcie zmusic owe agencje to
        AUTENTYCZNEJ kooperacji, ktorej przed 9/11 niestety nie bylo! :-(((]

        Jak widac "W" nie jest az taki glupi i naiwny- jak by chcieli tracacy w USA
        wplywy polityczne liberalowie!:-)

        I to ich wlasnie tak strasznie WKOORVIA!!!! :-)))
        • read1 Re: Czy sa godni nastepcy Kennana i Nitze'go? SA! 20.03.05, 19:30
          Pokrzepiające.
      • naf-naf Re: George Kennan nie żyje 19.03.05, 19:46
        O ile pamietam, Kennan krytykowal ostatnie rzady amerykanskie, z Clintona
        poczynajac ,za zaprzepaszczenie szansy zjednania Rosji.Do polityki Busza
        odnosil sie krytycznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja