stranger.pl
27.05.05, 22:33
Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej, izba niższa parlamentu, zastanawiała się
nad wystąpieniem do prezydenta Władimira Putina o unieważnienie dokumentów,
na mocy których Litwie w 1939 roku przekazano Wilno i obwód wileński.
Uchwała, zawierająca taki postulat, miała stanowić odpowiedź na niedawną
uchwałę Sejmu Litwy w sprawie następstw II wojny światowej, w której litewscy
posłowie m.in. wezwali Rosję do uznania faktu okupacji krajów bałtyckich
przez ZSRR.
Ostatecznie Duma odrzuciła projekt uchwały, zaproponowany przez Wiktora
Ałksnisa z frakcji parlamentarnej lewicowo- nacjonalistycznej Rodiny. Poparło
ją jednak aż 112 deputowanych.
Ałksnis argumentował, że "litewscy politycy stale podnoszą kwestię okupowania
Litwy przez Związek Radziecki oraz skutków podpisanego w sierpniu 1939 roku
radziecko-niemieckiego układu o nieagresji i tajnego protokołu do niego, a
jednocześnie na wszelkie sposoby unikają wspominania o roli samej Litwy w
realizacji tych dokumentów".
Parlamentarzysta postulował, by Duma zwróciła się do prezydenta
o "unieważnienie układu o przekazaniu Republice Litewskiej miasta Wilna i
obwodu wileńskiego oraz o wzajemnej pomocy między Związkiem Radzieckim i
Litwą z 10 października 1939 roku". Proponował także, by izba "wezwała
Zgromadzenie Narodowe Polski, Zgromadzenie Narodowe Białorusi i Sejm Litwy do
rozpatrzenia na drodze negocjacji, w ramach prawa międzynarodowego" kwestii
terytoriów przyłączonych do Litwy w latach 1939-41.
*********
No jakby nie było Wileńszczyzna to Polska. Czy mamy w dzisiejszych czasach
gen. Żeligowskiego?