Dodaj do ulubionych

Zanim wybiore dziewczyne- ruszta glowa kochani

03.06.05, 12:09
i oderwijta sie od zatechlych wateczkow.

Duza prosba do wszystkich i male wyzwanko. Zobaczymy kto co potrafi.
Mam pokazac 18ego jakas gre polska dla dzieciakow (typowa), ktorej nie znaja w
Europie. To sie udalo Holendrom - czemu mialoby sie nie udac Polakom? Jak nie
chcecie zebym przyniosla wstyd ojczyznie- do dziela.
Podchody odpadaja bo to ma byc ´Stand´ a wiec nie moge lazic z dzieciakami ani
po gorach ani po lasach. Musi byc na jakims ograniczonym terenie.
Bigosu robic tez nie bede. O chlodniku myslalam ale Polska to nie tylko zarcie...
A wiec do roboty.. Pokazcie czy cos potraficie czy mam sie zglosic do gorali?
Obserwuj wątek
    • biedronka24 przechodzi przez was niz- wiec wam dam jeszcze 03.06.05, 12:11
      chwilke.. A wiec?
      • biedronka24 hop, hop? 03.06.05, 12:13
        ale nudy- czy juz nic nie potraficie - naprawde?
      • z_daleka Re: przechodzi przez was niz- wiec wam dam jeszcz 03.06.05, 12:14
        pomidor.
        • biedronka24 ze ty ten od zupy 03.06.05, 12:16
          to wiadomo.
          Ale pomidor to chyba nie tylko polski?
          Zreszta - malo rozwojowy. W przelozeniu na niemiecki trzebaby z tego zrobic
          wieprzowine. Nie za bardzo.
          A cos jeszcze? Na ladna pogode? :)
        • wujcio44 Re: przechodzi przez was niz- wiec wam dam jeszcz 03.06.05, 12:16
          z_daleka napisał:

          > pomidor.

          I tak pękniesz.
          • biedronka24 pekniesz nie pekniesz - myslec tu 03.06.05, 12:22
            a nie tam gdzie wygodnie.
            Ja zawsze mowie moim dzieciakom zeby sobie wyobrazily ze za nimi stoi niedzwiedz
            i jak nie beda sprytniejsze W DANEJ CHWILI to po nich.
            Albo juz u was ta neurogeneza nie zachodzi albo proces obumierania jest o wiele
            bardziej skuteczny.. A wiec?
            Czekam do 18 tej.
            • biedronka24 cos tam w lesie huknelo 03.06.05, 12:44
              tia. Zalosc serce sciska....
              • biedronka24 zapomnialam tu sie nie da inaczej 03.06.05, 12:48
                tu trzeba zaczac od spalonej zywcem rodzinki Goebbelsa i zapytac jak tam
                stosunku izraelsko - wyzwolicielskie- z tymi co te dzieci - te dziewczynki (co
                za roznica czyje?) ukladali obok zweglonego ciala - zbrodniarza czy nie
                zbrodniarza...
                - dla frajdy?
    • biedronka24 od waleczko danutka - tez moglibyscie sie oderwac 03.06.05, 12:50
      bo one tez zatechle juz chyba?! ;)
    • fredzio33 [...] 03.06.05, 14:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • biedronka24 Mowili gdziesz o rzepie 03.06.05, 15:32
        a dziad dalej bide klepie...
    • biedronka24 o grach tu jest mowa pieknych grach 03.06.05, 20:10
      polskich po to zeby ukazac piekno i roznorodnosc tradycji w Europie i na
      swiecie. Ale w GW to tylko klub filowiadomo moze zaistniec. Wszystko obojetne
      tematycznie w tym zakresie jest najbardziej nieporzadane. Zwlaszcza jak polskie
      i tradycyjne. Bo to grozny element klasowy na ktorego nalezy naslac fredzia i
      jego chuc. Zalosne.
      Calodobowa praca dziennikarska zaowocowala jednym nieudanym palantem- tylko
      wspolczuc.
    • krystian71 Re: Zanim wybiore dziewczyne- ruszta glowa kochan 04.06.05, 21:01
      sorry Biedronko, sadzilem,ze chodzi ci o gre komputerowa.
      Tak sie zasugerowalem,bo mlody innych nie uznaje.I ze to ma byc koniecznie
      polska:))Dopiero teraz czytam i widze,ze te wszystkoe klipy i palanty, byly na
      temat.A myslalem,ze pipcinski , swoim zwyczajem robi sobie jaja,
      Slyszalem o takiej ksiazce "Gry i zabawy ludu polskiego".Moze cos w tym?
      Czasu troche masz.
      pozdrawiam
      • biedronka24 Dzieki - zostalam przy wrozbach 06.06.05, 14:28
        czasu az tak duzo nie mam. Po niemiecku - to juz jestem spozniona. Ale dam rade.
        Pamietaj ze w miedzyczasie pracuje :).
        Zostalam przy wrozbach. Wole dopracowac ten pomysl do konca niz grzebac w czyms
        czego nie zdaze przygotowac.
        Wymyslcie mi lepiej teraz jak zrobic mazurska chatke z parasola i stolika ;).
    • i-love-2-bike Re: Zanim wybiore dziewczyne- ruszta glowa kochan 04.06.05, 21:07
      biedronka24 napisała:

      > i oderwijta sie od zatechlych wateczkow.
      >
      > Duza prosba do wszystkich i male wyzwanko. Zobaczymy kto co potrafi.
      > Mam pokazac 18ego jakas gre polska dla dzieciakow (typowa), ktorej nie znaja w
      > Europie. To sie udalo Holendrom - czemu mialoby sie nie udac Polakom? Jak nie
      > chcecie zebym przyniosla wstyd ojczyznie- do dziela.
      > Podchody odpadaja bo to ma byc ´Stand´ a wiec nie moge lazic z dzieciakami ani
      > po gorach ani po lasach. Musi byc na jakims ograniczonym terenie.
      > Bigosu robic tez nie bede. O chlodniku myslalam ale Polska to nie tylko zarcie.
      > ..
      > A wiec do roboty.. Pokazcie czy cos potraficie czy mam sie zglosic do gorali?

      z moich wspomnien biedronko to gralismy w berka,zbijaka,jak rowniez w
      tzw.klasy,gdzie rysowalo sie kreda figury geometryczne,rzucalo kamyczek w srodek
      i przekopywalo noga na nastepne pole skaczac. z jedzeniem to ja zawsze mam
      najwiecej problemow jesli chodzi o dania czysto polskie,bo one nie sa latwe,ani
      takie,ze kazdy je lubi. zawsze dobrze wychodza salatki z wszystkiego co
      masz,makaron,ziemniaki i inne warzywa z jakas pikantna zalewa. jesli chcesz to
      moge ci wyslac e-mail z jakims przepisem:))
      • biedronka24 pikantnych nie moge :) 06.06.05, 14:35
        choc moje lubia. Ale wiesz- uczulenia.
        Jedno mi sie tez bardziej podoba w niemieckich szkolach. Moje male sa wiecznie
        podrapane i podzarte przez jakies dzikie-domowe zwierzeta kregowe. A mimo to
        nikt tu jeszcze nie pokusil sie o odkrywczy sowiecki komentarz jaki uslyszalam w
        W-wie na Mokotowie o powszechnym biciu dzieci....
        No ale moze jestesmy w nienajgorszej szkole...
        Co ciekawe- jest znaczenie tansza od nienajgorszych szkol w Polsce... I stare
        przyslowie sie sprawdza.. Biedne kraje sa biedne, bo jest w nich drogo ;)
    • polski_francuz Moze 04.06.05, 21:14
      byc z pilka?

      To np. "2 ognie": dwoje dzieci (10 m od siebie) rzuca pilka aby trafic kogos
      miedzy nimi (grupa dzieci). Jak trafia, to trafiony odpada. Trafiony moze
      zlapac pilke. Wtedy ma prawo wykupic to dziecko, ktore juz spadlo.

      Jeszcze 2 uwagi.

      1. W Niemczech juz peawie nie ma gier socjalnych bo za malo dzieci i za duzo
      pieniedzy. Cokolwiek wiec socjalnie zrobisz bedzie egzotyczne.

      2. Nasze forum nie jest konstruktywne, ale rozrachunkowe. Jakbys zaczeloa watek
      o "trudnych zabawach palestynskich dzieci miedzy czolgami okupanta" albo
      o "lapance na zydowskie dzieci w trakcie zabawy", to bys miala pare dobrych
      pomyslow.

      Bo courage.

      P.S. Ja ucze podczas wakacji moja coreczki i jej copines gry w tenisa.
      • i-love-2-bike Re: Moze 04.06.05, 21:19
        polski_francuz napisał:

        > byc z pilka?
        >
        > To np. "2 ognie": dwoje dzieci (10 m od siebie) rzuca pilka aby trafic kogos
        > miedzy nimi (grupa dzieci). Jak trafia, to trafiony odpada. Trafiony moze
        > zlapac pilke. Wtedy ma prawo wykupic to dziecko, ktore juz spadlo.
        >
        > Jeszcze 2 uwagi.
        >
        > 1. W Niemczech juz peawie nie ma gier socjalnych bo za malo dzieci i za duzo
        > pieniedzy. Cokolwiek wiec socjalnie zrobisz bedzie egzotyczne.
        >
        > 2. Nasze forum nie jest konstruktywne, ale rozrachunkowe. Jakbys zaczeloa watek
        >
        > o "trudnych zabawach palestynskich dzieci miedzy czolgami okupanta" albo
        > o "lapance na zydowskie dzieci w trakcie zabawy", to bys miala pare dobrych
        > pomyslow.
        >
        > Bo courage.
        >
        > P.S. Ja ucze podczas wakacji moja coreczki i jej copines gry w tenisa.

        no wlasnie te "dwa ognie" nazywalo sie chyba zbijakiem w moim czasach bo zasada
        gry jest podobna:))
        • polski_francuz Ach te 04.06.05, 21:25
          dzieci.

          Za mojego dziecinstwa w latach 50 'we Wroclawiu, nie bylo duzo pieniedzy ale
          mielismy lasek, gralismy w pilka nad Odra i byl to szczesliwy okres mojego
          zycia.

          Moja coreczka ma juz w domu muzeum zabawek (prawie jak te z Norymergi),
          biblioteke dziecieca, ktora z latwosci bije biblioteki dzielnicowe z czasow
          mego dziecinstwa.

          I nie jest zawsze szczesliwa.

          Czyzby pieniadze szczescia nie przynosily?

          PF
          • i-love-2-bike Re: Ach te 04.06.05, 21:29
            polski_francuz napisał:

            > dzieci.
            >
            > Za mojego dziecinstwa w latach 50 'we Wroclawiu, nie bylo duzo pieniedzy ale
            > mielismy lasek, gralismy w pilka nad Odra i byl to szczesliwy okres mojego
            > zycia.
            >
            > Moja coreczka ma juz w domu muzeum zabawek (prawie jak te z Norymergi),
            > biblioteke dziecieca, ktora z latwosci bije biblioteki dzielnicowe z czasow
            > mego dziecinstwa.
            >
            > I nie jest zawsze szczesliwa.
            >
            > Czyzby pieniadze szczescia nie przynosily?
            >
            > PF

            no wlasnie mysmy wiele nie mieli,ale mielismy wiecej pasji i szacunku do roznych
            rzeczy. niestety w dzisiejszych czasach winni sa rodzice,ja walcze jak moge z
            nadmiarem i pedze moje dzieciaki do zdrowych zajec jak sport,czy muzyka i jak
            dotad osiagnelam polowiczny sukces,ale na pewno nie mam takich dzieci ,ktorym
            szuflady sie zapelniaja roznymi smieciami:))
            • krystian71 Re: Ach te 04.06.05, 21:43
              znaczy sie, starzejemy sie, skoro zaczynamy wyrzekac na "dzisiejsza mlodziez"
              Ale to jest fakt.Ja ze swego dziecinstwa pamietam zawsze zadawane jedno
              pytanie "czy moge juz isc na dwor?"Czlowiek az przebieral nogami,by wyrwac sie
              do kolegow.Pajda chleba w reke z maslem i cukrem-to byl hit mojego dziecinstwa-
              i ganianie az do zmroku.
              A teraz , tej zimy np zauwazylem,ze gorka za moim domem jest zupelnie
              popoludniami pusta.Zawsze bylo pelno narciarzy i saneczkarzy,i duzo pisku az do
              nocy.
              • biedronka24 Starzejecie sie i mylicie sie robaczki 06.06.05, 14:26
                chociaz bardzo staracie- co dostrzegam :)
                A- Niemcy maja swietnie rozwiniete gry spoleczne- nawet w szkolach.
                Googlnijcie sobie na stronki niemieckie o grach itd- sa pelne opisow skokow, zabaw.
                Moze nie maja tradycji brytyjskich, gdzie na przyjeciach sie glownie bawi a
                potem ewentualnie wcina, ale organizuja wszystko z wyprzedzeniem rocznym. Pod
                tym wzgledem zwlaszcza w zestawieniu - papu vs zabawa w porownaniu z Niemcami
                nie wypadamy lepiej. Zreszta nawet papu jest zorganizowane, bo jakos niezbyt
                czesto w naszym kraju widzialam np element nakrycia ktorym sa podstawki do nozy.
                Gastronomia zas na wiekszych imprezach sie zarabia- a chocby glupia kielbaska i
                na to nie ma co wyrzekac. Niemcy w kinach tez pija szampana i wino i to w tych
                bardziej wyszukanych i nic sie z tego powodu nie dzieje- przeciwnie. Jest mniej
                chrzestu popcornu i zapachu starych parowek.
                Warunek- w kinach z pomyslem sprzedaje sie wino czerwone i biale musujace na
                kieliszki ale wino tez nie moze miec tej ceny, ktora ma w Polsce.
                Kiepsko jest z tego powodu o ktorym napisala rachelka. To przede wszystkim. Z
                drugiej strony dla tych co nauczyli sie nie tonac w zalewie bubli- moze byc
                calkiem wygodnie i calkiem niezle.
                To nieprawda jednak ze z nic w Niemczech wypadnie sie dobrze bo tak tu nie jest.
                I mi z pewnoscia nie wystarcza makarony (tu makaroniarstwo jest calkiem
                rozbudowane i na codzien nikt nie je kuchni niemieckiej).
                Gry zespolowe sa nie tylko znane ale troche wrecz ´dociskane´. Ja np tym razem z
                przyjemnoscia wykrecam sie z planowanych na zakonczenie roku zajec sportowych
                rodzicowo- dzieciowych - bo akurat tym razem mam inny pomysl i nie zawsze lubie
                spedy. Wydarzen socjalnych jest tu wrecz multum i wszystkie sa organizowane.
                Jesli jest swieto balonow to zeby byly burze z piorunami to swieto sie odbywa.
                Proste. U nas niemozliwe. Np balony zostaja na ziemi i robi sie wielki festyn.
                Niemcy sa moze mniej spontaniczni ale maja niezla tego swiadomosc i dzieki temu
                imprezy tez naogol wypadaja bardzo niezle.
                Z pajd chleba ze smalcem tez sie tu robi interesy na tzw. kiermaszach. Tak
                wogole to co tydzien jest w tej mojej malej miejskiej dziurce jakies wydarzenie
                socjalne polaczone z komercja. Jak nie drogi swiatel w ogrodach i koncerty
                sztucznych ogni z Wloch, to Jazz z Nowego Orleanu. Jak nie koncerty klasyczne to
                tance z konmi itd... Jak nie do kina zwyklego to idzie sie do ewangelickiego
                gdzie filmy sa wybierane ale o polowe tansze. I to wszystko w prawdziwej dziurze
                (z racji na l. mieszkancow) w porownaniu z Krakowem czy W-wa.
                Wiec nie ma co demonizowac, ale nie mozna tez bagatelizowac.
                Ja nie moge - bo nie chce by dziecku bylo przykro.
                Wymyslilam wiec dobre pierogi ktore przywioze z kraju (po sprobowaniu - wiec
                strzez sie W-wska garmazerko- ewentualnie Poznanska ;)
                chlodnik kresowy na botwince modyfikowany po bulgarsku przez moja mame i wrozby
                Andrzejkowe- na podstawie scenariusza z netu. Mysle ze bedzie Ok.
                Bo nie chodzi o pompe i blichtr a o to tez - zeby dzieciaki nas dobrze zapamietaly.
      • biedronka24 to nie tak do konca 06.06.05, 14:31
        dzieci tu maja pozno.
        Wyobraz sobie powazne instytucje i konferencje na ktorych biegaja w Polsce
        dzieci po korytarzach. Tu to jest normalne - jak w Stanach bo dzieciaki maja
        czesto jednak ludzie bardzo dorosli.. No bo jak okreslic 50 latka ktory ma
        dziecko w wieku przedszkolnym? No ale ma. Zdrowy chlopak :).
        Ale dzieki ze napisales.
        Zawsze to milo.
        • explicit Re: to nie tak do konca 06.06.05, 16:44
          He , he , do mnie pijesz ??? Ja niedlugo blizej do 60-tki niz do 50-tki a moj
          junior ma 2 i pol ,... Chyba mam cos dla cienie , do piatego roku zycia
          wychowywalem sie miedzy Niemcami i nigdy nie widzialem zeby grali w klipe ,
          nauczyl nas tej gry zolnierz , bodajze Warszawy z pobliskiego poligonu, ktory
          szukal szczescia w wiosce u miejscowych Niemek.

          Znasz klipe ? To taki baseball dla biednych z patykiem zamiast pilki,...

          uklony

          =============================================================================

          jak w Stanach bo dzieciaki maja czesto jednak ludzie bardzo dorosli..
    • goldbaum Re: Zanim wybiore dziewczyne- ruszta glowa kochan 06.06.05, 14:57
      Jako dzieciak bawilem sie w "wyscig". Na asfalcie boiska rysowalo sie kreda
      droge tzn. dwie linie mniej wiecej (lub wcale nie) rownolwegle i po tej drodze
      pstrykalo sie na przemian kapsle po piwie (albo oranzadzie). Kazdy wylot z trasy
      (opuszczenie obwodem kapsla linii) karany byl powrotem do pozycji wyjsciowej
      (pstrykniecia). Zwyciezal ten, kto pierwszy dotarl do mety.

      Druga gra - warcabami. Ustawia sie je jeden kolo drugiego na dolnej i gornej
      linii i pstryka w strone krazkow przeciwnika. Jesli po pstryknieciu z planszy
      spadl krazek przeciwnika wolno pstryknac ponownie. Byli mistrzowie, ktorzy
      potrafili stracic wszystkie jeden po drugim!
      Gdy pionek rozgrywajacego spadnie z planszy (obojetne czy sam czy z z pionkiem
      kontachenta), kolejny ruch nalezy do przeciwnika. Wygrywa ten, czyj pionek lub
      pionki pozostaja na planszy.

      Trzecia gra "igla smigla". Potrzeba pare dzew rosnacych w miare blisko siebie,
      np. w parku. Rozstawiasz dzieciaki przy drzewach i jedno dziecko w srodku.
      Dzieci przy drzewach musza jakos sie porozumiec i dokonac szybkiej zamiany
      miejsc. Rola dziecka w srodku polega na lapnieciu wolnego drzewa - troche
      podobne jak gra z krzeslami.

      Poki co poza zabawa w doktora i w gume nic innego z tego okresu nie przychodzi
      mi do glowy.
      Polska nie jest niestety krajem o wielkich tradycjach gier towarzyskich...
      • biedronka24 nie prawda - tradycje sa 06.06.05, 15:17
        tylko sie u nas zawsze mieszaly. Te ze wschodu z tymi z zachodu. Wiec wozilo sie
        ludziska na linijkach a w przerwie biegalo na polowania. Tylko zapomnielismy.
        Stalinowska urawnilowka, glod wojenny - wiec jak juz przyszlo jedzenie to sie
        odechcialo itd...
        Najwiecej zostalo u gorali i na Mazurach.
        Cymbergaja tez pamietam. Gry sa fajne i jak zrobie wlasna imprezke - to beda.
        Ale musze blysnac czyms oryginalnym bo corus bedzie zla.
        Te - igla smigla - sa mi nie znane i bardzo ´ekologiczne´ a przy tym nie
        wymagaja specjalnego przygotowania. Dzieki goldbaum :)
    • goldbaum Jeszcze cos 06.06.05, 15:33
      Nie wiem, w jakim wieku te dzieci ale jesli nie za duze to moze znajdziesz
      jeszcze cos tutaj.
      www.bajecznik.pl/kategoria.php?category=5
      "Stary nedziwiedz mocno spi", "Gaski", "Uciekaj myszko"

      "Chusteczke" uwazalem juz od najmlodszych lat za zbyt seksystyczna....
      • biedronka24 te sa fajne - zwlaszcza sroczka 06.06.05, 15:48
        ale nieprzetlumaczalne. Zostawmy naszym dziatkom. Inne nie docenia. Oni maja
        swoje. Np o trzech chinczykach i kontrabasie albo o zebie Der Zeh ;), a Francuzi
        sadza kapuste i sie tym chwala :).
        Szkola podstawowa. Czyli klasy 1-4. Tutaj przynajmniej.
        No ale dzieki. Z mlodsza moze jeszcze cos wykorzystam. Milego dnia.
        Co do ´seksystyzmu´ - to znasz mnie od tej strony - lubie go. Nie morduje
        ´innych´ jesli mi na sile nie przypominaja ze sa inni. I juz :).
        Z moimi mniejszymi i tak jest problem bo - tak jak ja lubia sie bawic glownie z
        chlopcami i potem sa zale ze dziewczynki maja ´swoje sprawy´ :). Ale nie
        potrafie im tego zabronic bo panow mozna rozpracowywac cale zycie i i tak do
        konca sie ich nie pozna :)
        Czasem fajnie jest byc w mniejszym miescie i mniej wioskowo europejskim bo tu
        jak cos utrudnia ruch- to raczej wrotkarze niz inni manifestanci wszelkiej masci
        i pokroju.
        • goldbaum Re: te sa fajne - zwlaszcza sroczka 06.06.05, 16:03
          nie ma za co - powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka