gocanowo
29.06.05, 21:34
juz jako prezydent tego pieknego i poteznego kraju skupiac uwage mogl nie
dluzej niz 15 sekund, sponatnicznie wypowiadal wylacznie puste slogany, ale,
jako aktor, wypowiadal je z taka mimika, jakby wiedzial, o czym mowi. Jak pies
pawlowa reagowal na kamere tv czy mikrofon i, co najwazniejsze, trafil w dobre
rece, w przeciwienstwie do obecnego prezydenta. Oni kierowali go rozsadniej,
ale jego dwie kadencje, to nie zadne miody, ani dla usa, ani dla swiata. Mial
tez swoje wojny, tez bombardowania, inwazje na grenade, (dla wyrownania bolu
po stracie ponad dwustu marines w zamachu na bliskim wschodzie, retoryke iscie
religijna (zsrr jako szatan) itp. Pamiec ludzka jest zawodna, ale moze z
punktu widzenia usa nie bylo kogos lepszego?