Dodaj do ulubionych

Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płaczu"

06.07.05, 11:14
Szkoda że POSK nic nie robi dla Polaków w Londynie, a jedynie kroi kasę dla
miejscowych kacyków. Kiedy wreszcie młoda emigracja wezmie go w w swoje ręce?
Obserwuj wątek
    • cztan Re: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płacz 06.07.05, 11:19
      heheh polska potega gospodarcza przeganiana przez bobbi z psami :) a niektorzy
      sie dziwia ze nas nigdzie nie chca zapraszac...buuuuuuuuuuuu :)
      • madrediez Właśnie dzięki temu istnieją "dobre" dzielnice, 06.07.05, 11:24
        a ludzie nie muszą się grodzić jak w Wawie.
        • kontrapunkt POSK to nie posredniak 06.07.05, 11:41
          To prawda z dobrymi dzielnicami - po ta sa, zeby nie musiec sie grodzic.

          Wolne zarty - POSK to nie biuro posrednictwa pracy. A jesli juz wspomniales
          inne narodowosci - to Polacy rzeczywiscie powinni wziac z nich przyklad -
          zakasac rekawy i wziac sie do roboty, a nie wyciagac rece po pomoc...

          POSK jest od tego, zeby organizaowac spotkania z poetami, pisarzami - a nie
          miedzy pracodawca a pracownikami.

          Jesli to sie zmieni, to nigdzie nie moglbym obcowac z kultura polska w
          Londynie. Z drugiej strony 'swieza emigracja' czyli ci, ktorzy niedawno
          przyjechali, poza kasa jakichs specjalnych potrzeb nie maja...

          A od 'dziadkow' sie odczep - to prawdziwi Polacy, a nie Polactwo skazone
          komuna, ktore tylko umie wymagac od innych, a nie od siebie.
          • oxy Re: POSK to nie posredniak 06.07.05, 13:31
            "poza kasa jakichs specjalnych potrzeb nie maja..."

            Obrazasz mnie tym stwierdzeniem...

            "Polactwo skazone komuna, ktore tylko umie wymagac od innych, a nie od siebie"

            tym rowniez...
          • kon-kowalskiego Re: POSK to nie posredniak 06.07.05, 13:51
            polecam przewozy do warszawki w kon kurencyjnych cenach. podobno stopa
            bezrobocia w polszy spada w zastraszajacym tepie. ludzie w kraju martwia sie,
            ze niedlugo zabraknie rak do pracy... a pracy sporo - mr david lynch otworzyl
            swoja filie na warmii i mazurach (wspaniale plenery do kolejnych odcinkow twin
            peaks)a i w samej warszawce na cicho-ciemnej zapowieda sie kilka lynczowych
            epizodow. rak do pracy trza tera nad wislom chrzescijanski ludu misyjny.
            spirytu nie gascie/czyli nie mieszajcie z woda (ani sokiem) jak to robia nad
            tamiza poganie. dajcie dobrze w banie i hajda na kon! Na pierwsze strony
            gazet!!! Na telewizyjnej fali... wracajcie rodacy!
          • liley11 Re: POSK to nie posredniak 06.07.05, 15:36
            tresc tej wypowiedzi tchnie "POSKIEM".... Widac tutaj utarty schemat -
            tabliczke przyleiona "mlodemy pokoleniu" przez "stara generacje", ktora nawet
            nie zdaje sobie sprawy z tego co sie dzieje w naszym kraju (chodzi mi o warunki
            zycia i pracy-jesli juz ja ktos ma). Broniac tego miejsca (POSK) nie potrzeba
            uzywac obrazliwych argumentow i okreslen... Ta wypowiedz swiadczy tylko o
            kulturze ludzi pracujacych w "polskim centrum kultury"

            Przedstawicielka "Mlodego Pokolenia" goniaca nie tylko za kasa...
      • parambol dziwne 06.07.05, 12:56
        nie rozumiem tego burdelu w Londynie - moja znajoma gdzieś w marcu zaczęła
        rozgladać się za ofertami, odrzuciła te lewe, odpowiedziała na te budzące
        zaufanie i od miesiąca tam jest, pracuje i zarabia. No, ale ona zna
        angielski... Wtedy można nie wikłać się w ekscesy.
    • ciekawaaa Czy ktos wie????????? 06.07.05, 11:31
      jak ma na imie ten Patel? Jesli tak to bardzo prosze o odpowiedz.
      • zambezi Re: Czy ktos wie????????? 06.07.05, 11:35
        Eugeniusz ;)
        • ciekawaaa Re: Czy ktos wie????????? 06.07.05, 11:38
          heh , pytam powaznie , bo jest to dla mnie istotne:)))prosze o powazne
          odpowiedzi ludzi , ktorzy tam byli
          • xiv Re: Czy ktos wie????????? 06.07.05, 12:11

            co to za roznica? Patelów w UK jest ze sto tysiecy...

            stawiam na Davindra
            • lucases Re: Czy ktos wie????????? 06.07.05, 12:27
              moge zapytac w dawnej firmie :) mily facet, swoja droga. pilem nim kiedys
              herbatke w biurze :)
              • ciekawaaa Re: Czy ktos wie????????? 06.07.05, 12:33
                bede wdzieczna:)
                • lucases Re: Czy ktos wie????????? 06.07.05, 12:59
                  a tak z ciekawosc... po co Ci to?? ;)
                  • ciekawaaa Re: Czy ktos wie????????? 06.07.05, 13:04
                    napisalam na priv
    • t.duszynski Hanba władzom londynskiego POSKU 06.07.05, 11:35
      To wstyd nie dla ,,koczujacych "pod Poskiem Polakow, lecz dla dziadkow
      zarzadzajacych obecnie POSK-iem.Instytucja ta winna sluzyc wszystkim,ktorzy
      potrzebuja pomocy.Powinno sie przywrocic tablice(,,Sciane Placzu") tam gdzie
      byla przed 1989 rokiem a wiec w budynku POSK-u.Dzidkowie ,winniscie brac
      przyklad z hindusow,turkow murzynow ,nie mowiac o Zydach-jak nalezy sobie
      pomagac.Przesylam Wam dziadki slowa pogardy.
      • kontrapunkt POSK to instytucja kultury, a nie posredniak 06.07.05, 11:40
        Wolne zarty - POSK to nie biuro posrednictwa pracy. A jesli juz wspomniales
        inne narodowosci - to Polacy rzeczywiscie powinni wziac z nich przyklad -
        zakasac rekawy i wziac sie do roboty, a nie wyciagac rece po pomoc...

        POSK jest od tego, zeby organizaowac spotkania z poetami, pisarzami - a nie
        miedzy pracodawca a pracownikami.

        Jesli to sie zmieni, to nigdzie nie moglbym obcowac z kultura polska w
        Londynie. Z drugiej strony 'swieza emigracja' czyli ci, ktorzy niedawno
        przyjechali, poza kasa jakichs specjalnych potrzeb nie maja...

        A od 'dziadkow' sie odczep - to prawdziwi Polacy, a nie Polactwo skazone
        komuna, ktore tylko umie wymagac od innych, a nie od siebie.
        • orion_kr Re: POSK to instytucja kultury, a nie posredniak 06.07.05, 11:49
          Masz racje POSK to nie posrednictwo pracy-tak samo jak ten hinduski sklep .... ,
          chodzi tylko o dobra wole.
          • klod1 Re: POSK to instytucja kultury, a nie posredniak 06.07.05, 11:53
            watpie ze hindusowi hodzi o dobra wole
            napewno sprzedaje mnustwo daniego alkoholu

            i to jego big interes
            • j.wlosik Re: POSK to instytucja kultury, a nie posredniak 06.07.05, 12:15
              Oczywiscie, ze nie robi tego z dobrej woli.... Za kazde ogloszenie pobiera 1£
              (tydzien wisi na szybie). Ogloszen jest mnostwo wiec zarabia niezla kase.... Ok.
              300£ tygodniowo dodatkowej kaski. Co do Polakow, ktorzy tam przesiaduja. Banda
              pijakow i zlodziei. Nie dziwie sie Anglikom, ze maja dosyc. Kazdy chce miec
              spokoj. Tym bardziej, iz to oni sa u siebie, placa podatki, wiec o czym my w
              ogole rozmawiamy?! Jestesmy tam goscmi i mamy zachowywac sie jak na gosci
              przystalo. To takie trudne?
              • orion_kr Re: POSK to instytucja kultury, a nie posredniak 06.07.05, 13:19
                Nie mowie o zachowaniu pijakow i awanturnikow, i nie kazdy Polak ktory jedzie do londynu nim jest,tyle tylko ze kto jak kto ale organizacje polonijne jakos powinny pomagac swoim rodakom w obcym kraju.
                • kralik1 Re: POSK to instytucja kultury, a nie posredniak 06.07.05, 13:49
                  orion_kr napisał:

                  > Nie mowie o zachowaniu pijakow i awanturnikow, i nie kazdy Polak ktory jedzie
                  d
                  > o londynu nim jest,tyle tylko ze kto jak kto ale organizacje polonijne jakos
                  po
                  > winny pomagac swoim rodakom w obcym kraju.

                  POSK nie jest organizacja polonijna ktorej celem jest pomoc w poszukiwaniu
                  pracy.
                  Ci "starzy" jak ich okreslasz, budowali swoj wizerunek wsrod angielskiej
                  spolecznosci przez cale swoje zycie, i to im zawdzieczamy to, za jestesmy
                  raczej lubiani na wyspach, niestety to sie teraz zmienie na gorsze i POSK nie
                  chce w tym brac udzialu.
        • geza_jung Re: POSK to instytucja kultury, a nie posredniak 06.07.05, 12:01
          Problem tkwi w Polsce. Bogaty kraj, a ludzie jeżdżą pod jakieś "ściany płaczu". Komuna nie ma tu nic do rzeczy. Komuna to słowo wytrych. Radzę sięgnąć po poważniejszą literaturę, żeby się o tym przekonać. Nie gloryfikowałbym też tak starej emigracji, bo cóż tak prawdziwie polskiego uczyniła? Wolę osobiście szczerszą dezercję rodem z Buenos Aires, co nie oznacza, że nie podoba mi się Zgwałcona Polska. W każdym razie Twoja ocena "nowej emigracji" jest zbyt wyniosła, żeby móc z nią polemizować.
    • bloczek4 Zbędni, wykluczeni, przeganiani 06.07.05, 12:01
      Nie przeraża Was jak rośnie lawinowo liczba ludzi zbędnych? Zbędnych w Polsce,
      zbędnych w UE, nikomu nigdzie nie potrzebnych, przeganianych z kąta w kąt?
      Kiedyś mówiło się o takim zjawisku "margines". Teraz marginesem jest ta grupa
      ludzi ogradzajaca wysokimi murami gett. Zanika sens demokracji, skoro grupa
      wykluczonych nie ma w niej udziału. Przeraziła mnie wizja Europy Blaira, z
      której wszelka produkcja przemysłowa zostaje przeniesiona do Azji... 200 mln.
      ludzi będzie zajmowało sie w niej nauką, wysokimi technologiami i
      informatyką... Pewnie pozostałe 200 mln będzie im dostarczało szkiełka
      mikroskopowe i kitle...
      • geza_jung Re: Zbędni, wykluczeni, przeganiani 06.07.05, 12:13
        www.economist.com/agenda/displayStory.cfm?story_id=4126793
      • winka53 Re: Zbędni, wykluczeni, przeganiani 06.07.05, 12:17
        <tak...przyznaje racje ...smutne to,ale to bylo do przewidzenia,
        beznadzieja,co to za czasy,ze trzeba z wlasnego kraju wyjezdzac ...za chlebem,
        WSTYD dla wspolczesnych czasow,rzadzacych,wspolnego rozumiemnia DEMOKRACJI,
        osobiscie juz dawno sie z tego wypisalam,aale co dalej...
        nie zazdroszcze ludziom pokolenia mojego syna,wrecz wspolczuje,
        uklony
        • kontrapunkt smieszny komentarz 06.07.05, 12:22
          normalna sprawa - jesli Amerykanin nie moze znalezc pracy w Teksasie, to jezie
          do Nowego Jorku - znacznie dalej, niz z Warszawy do Londynu - i roznice
          kulturowe (poza jezykiem) porownywalne.

          W Londynie sa tysiace Francuzow, ktorzy przyjechali tam, bo zarobki sa wyzsze
          niz na kontynencie.

          Nie mowiac o milionach, ktore zasiedlily USA... Tak funkcjonuje swiat - a
          alternatywa jest Bialorus.
          • bloczek4 Śmieszne, ze chce sie płakać 06.07.05, 12:28
            Który Francuz, który Amerykanin, który Polak? Używasz języka banalnych
            uogulnień. Czy chodzi o pracę, czy o Mcpracę?
          • zetisdead Re: smieszny komentarz 06.07.05, 15:26
            kontrapunkt napisał:
            > normalna sprawa - jesli Amerykanin nie moze znalezc pracy w Teksasie, to
            jezie do Nowego Jorku - znacznie dalej, niz z Warszawy do Londynu - i roznice
            > kulturowe (poza jezykiem) porownywalne.
            > > W Londynie sa tysiace Francuzow, ktorzy przyjechali tam, bo zarobki sa
            wyzsze niz na kontynencie.
            > > Nie mowiac o milionach, ktore zasiedlily USA... Tak funkcjonuje swiat - a
            > alternatywa jest Bialorus.
            No tak... Już Lenin twierdził, że proletariat nie ma ojczyzny. Jaki paradoks:
            wszystko, co złego dopatrywano się w komunizmie okazało się prawdą, ale i to,
            co komuniści mówili o kapitalizmie też się okazało prawdą. :P
        • mutantofon co ty wygadujesz? 06.07.05, 12:28
          trzeba przestac myslec o 'wlasnym' kraju. nie istnieje cos takiego jak 'mój'
          kraj. wszyscy jestesmy wspolnymi uzytkownikami planety i kazdy powinien sobie
          znalezc dogodne miejsce dla siebie a nie smucic o patriotyzmie i ojczyznie, bo
          stad to juz niedaleko do nacjonalizmu i przedkladaniu interesow 'wlasnego'
          narodu nad innych/
          • geza_jung Re: co ty wygadujesz? 06.07.05, 12:42
            To dlaczego, jak wyjeżdżam i obojetnie gdzie wchodzę, to ma dla nich znaczenie skąd jestem? Czy to może dlatego, że mam obsesję na punkcie polskości? Czy aby na pewno przekonany jesteś, że ten z Teksasu, czy Nowego Yorku nie może stać się amerykańskim nacjonalistą? Czy wspólne użytkowanie planety to tylko śmiganie samolotem? Czy nigdzie nie zostawiasz części siebie? Czy region jest bezpieczniejszym terminem od ojczyzny, a ogródek sąsiada od regionu? Czy, gdy już przygarniesz cały glob, to będziesz mieć pewność, że glob się z Tobą identyfikuje?
          • bloczek4 Ludzkość, czyli nikt 06.07.05, 12:51
            Co to za świat ludzi wykorzenionych, wydziedziczonych, bez więzi kulturowych,
            środowiskowych i rodzinnych? Jak można identyfikować się z 5 miliardami ludzi?
            Toż to nie indywidualności, tylko statystyka.
    • justyn3 polskie sukcesy na Zachodzie 06.07.05, 12:11
      otwarcie granic dla bezrobotnych Polaków ma też swoją ciemną stronę, gdyż polski
      "motłoch" utrudnia życie porządnemu Anglikowi. Polskie bezrobocie i brak pomysłu
      na jego zwalczanie to jeden z efektów solidarnościowej rewolucji. Ponieważ w
      regionie na tej jednej się nie skończyło, wkrótce nasi biedacy będą się scierać
      "pod ścianą płaczu" z podobnymi biedakami z Rumunii, Bułgarii czy
      "pomarańczowej" Ukrainy. Pytanie czy aby "dobry" Anglik to wszystko u siebie
      zniesie?
      • bloczek4 Już nie zniósł 06.07.05, 12:14
      • kontrapunkt masz problemy z logika 06.07.05, 12:15
        To nie Pomaranczowa Rewolucja ani Solidarnosc sa problemem - bo za komuny Wlosi
        mieli takie same problemy z Polakami. To lata komuny sa problemem - bo przed
        wojna Polska byla na poziomie gospodarczym Hiszpanii - a teraz gdzie? I to nie
        wina przemian, to wina systemu, ktory przez 50 lat zmienil nasz kraj w grajdol.
        I przykladem tu wschodnie Niemcy, gdzie mentalnosc mieszkancow przypomina
        mentalnosc Polakow, a nie pobratymcow z Zachodu.
        • justyn3 problemem są Polacy 06.07.05, 12:20
          którzy nie potrafią się rządzić. A Solidarność ustanowiła jedynie system
          przypominający złotą wolność szlachecką- słabe państwo, korupcja itp.
          • bloczek4 problemem są Polacy. Wymienić Naród na lepszy!! 06.07.05, 12:23
          • kontrapunkt problemem jes UB 06.07.05, 12:24
            To nie Solidarnosc, moja droga - chyba nie wiesz, kto rzadzi Polska.

            Kto sie uwlaszczyl i w jaki sposob - to byl taki przewrot kontrolowany - rzadzi
            UB, przy ideowym wsparciu tych, ktyorzy walcza z 'oszolomami' w rodzaju
            Kaczynskiego.
            • bloczek4 Walka z caratem :) 06.07.05, 12:30
              Masz jakąś fazę historyczną. Będziesz walczył całe życie jak Gintrowski z
              caratem? Obudź się, stan wojenny skończył się 20 lat temu, możesz już wyjść z
              podziemia, oddać powielacz na złomowisko...
            • geza_jung Re: problemem jes UB 06.07.05, 12:46
              Luz, już niedługo.
      • wloczykij123 Re: polskie sukcesy na Zachodzie 06.07.05, 16:17
        justyn3 napisał:

        > Pytanie czy aby "dobry" Anglik to wszystko u siebie
        > zniesie?

        A co rozumiesz pod pojeciem "dobry Anglik"??
        Czy chodzi ci o tlumy emigrantow z Chin (Honk-Kong),Indii, Pakistanu czy innych
        bylych kolonii np. z Afryki, czy masz na mysli wylcznie potomka rasy
        zwanej "caucasian" ktora zamieszkiwala te wyspy jeszcze w czasach rzymskich??
        Ci pierwsi stanowia dzisiaj znaczna czesc populacji mieszkancow Wysp zwanych
        Brytyjskimi. Dotyczy to zwlaszcza duzych miast. Przywiezli oni rowniez ze soba
        tradycje nie ustepujace uciazliwym "tradycjom polskim" opisywanym tutaj. Czyli
        Londyn to miasto z doswiadczeniem i nic nie powinno zdziwic prawdziwego
        Brytyjczyka. W czym wiec problem??



    • justysia930 I dobrze że wypraszają 06.07.05, 12:18
      Ja też bym wypraszał anglików jeżeli by koczowali pod moim oknem.

      A za tłum pod ściana płaczy odpowiada polski rząd który kształtuje gospodarkę
      polską (poprzez cła, podatki, prawo, zusy srusy) i infrastrukture pod
      inwestycje (które uciekają do czech i słowacji).

      To dzięki rządowi polak musi się tułać po europie aby przeżyć.

      pozdrawim polski rząd i interes partyjny
      • kontrapunkt i kandydata ponadparyjnego - CIMOSZEWICZA 06.07.05, 12:25
        tez pozdrawiamy
      • jerzyno Re: I dobrze że wypraszają 06.07.05, 12:29
        co ma do tego rząd- gospodarke i dobrobyt buduje sie przez dziesieciolecia;
        cierpliwosci- za 40-50 lat Angole beda przyjezdzac do nas :)
        • zetisdead Jako wycieczki do rezerwatu białych Zulusów :P 06.07.05, 15:31
    • lol76 LEPIEJ DO SZWECJI LUB NORWEGII 06.07.05, 12:39
      LEPIEJ DO SZWECJI LUB NORWEGII - W ANGLII I IRLANDII JEST JUZ ICH ZA DUZO
      • lucases Re: LEPIEJ DO SZWECJI LUB NORWEGII 06.07.05, 12:53
        ...lepiej sie ksztalcic i uczyc jezyka. w tej szwecji i norwegii bedzie tak
        samo jak pod "sciana" jesli nie bedziesz umial jezyka.
        skonczcie wreszcie z mitem ziemi obiecanej!! jak jestes niewyksztalcony to w
        dzisiejszych czasach bedziesz odwalal marna robote WSZEDZIE. a bez znajomosci
        jezyka lepiej nie myslec o dobrej pracy poza Polska.
    • zhk Re: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płacz 06.07.05, 13:01
      A niech wywalają mendy, co sieją obciach dla Polski...
      • bloczek4 Tylko dokąd? 06.07.05, 13:13
        Tu też nikt ich nie potrzebuje... Ani w Norwegii, ani w Szwecji, ani w
        Zimbabwe, ani w Chinach. Zaproponujcie coś dla tych chwastów szpecących
        najpiękniejszy ze światów. Tak by było bez nich pięknie... Nic tylko kwitnący
        wolny rynek, miłość, tolerancja, zrozumienie i Parady Równości... Może się
        znajdzie jakiś ładny i politycznie poprawny eufemizm dla słowa "eksterminacja".
        Bo nie są nigdzie potrzebni i już nie będą... Trzeba im to otwarcie ja Tusk
        powiedzieć...
        • katatolik Żiżek? 06.07.05, 14:34
    • ogromnejadra TO JUŻ NIE MA gdzie odlewać się w Londynie? A 06.07.05, 13:05
      mówią, że to czyste miasto. Przyjdzie zweryfikować tę opinię.
    • adam.99 Re: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płacz 06.07.05, 13:24
      W 1990 roku spędziłem (jeszcze jako student) pół roku w Londynie w gronie
      współczesnej emigracji zarobkowej. Wśród osób, które spotkałem byli ludzie
      bardzo wartościowi i mniej - tak jak w kraju. Każdy musiał radzić sobie sam (i
      korzystać z usług hindusa) bo nie było innej alternatywy. Patrząc na to z boku
      można powiedzieć, że sami sobie robimy jako naród odpowiedni PR. POSK i
      ambasada nie robią nic dla polaków szukających pracy bo to nie ich rola. Kiedyś
      tłumaczyli się, że nie moga wspierać nielegalnego zatrudniania - a teraz to
      niby jakie są te argumenty. Można sobie teoretycznie wyobrazić, że otwarty
      zostaje ośrodek wspierania emigracji zarobkowej, w którym znajduje się tablica
      ogloszeń i materiały informacyjne. Ponieważ jest on ulokowany na obrzeżach
      Londynu, nikomu to nie przeszkadza, a koszty nie są zbyt wysokie ...itd. Ale to
      chyba zbyt trudne do wymyślenia i realizacji - lepiej dyskutować niż działać.
      Pozdrawiam
      • bloczek4 Re: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płacz 06.07.05, 13:33
        Przecież Państwo nie jest od robienia czego bądź. Od robienia jest
        Przenajświętrza Niewidzialna Ręka Rynku.
    • igel1 Re: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płacz 06.07.05, 13:35
      i MAJA RACJE::::
    • wojtek2784 Re: Warszawa : wypraszają cwaniaków z Polski 06.07.05, 14:23
      To jest efekt upadku wasalnej Polski , ktora sprzedala sie cwaniakom i dostala
      fige i 20 procentowe bezrobocie.
    • funlovin Re: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płacz 06.07.05, 14:50
      Heh, Patel to potoczne okreslenie hindusa prowadzacego sklep. Mr Patel
    • karis21 Re: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płacz 06.07.05, 15:01
      Popieram Anglików Polak gdzie się tylko zjawi wszędzie świństwa narobi a wiem
      coś o tym dam przykłady byłem w Libii na kontrakcie a było szesnaście
      narodowości każdy się tam szanował tylko Polak na polaka nie mugł patrzeć polak
      za miskie zupy by drugiego polaka w łyżce wody utopił.Podam drugi przykład
      pracowałem w Niemczech przywiezli trzech polaków do pracy w budownictwie bo i
      ja jestem budowlańcem ale do rzeczy przyprowadzili tych łepków na strop i co
      się okazało widieli piwo na stropie bo w Niemczech piwo jest napojem chłodzącym
      i tak długo pili aż się spili jak świnie i tego samego dnia nie zaczeli pracy i
      zostali wyrzuceni na zbity pysk i taka jest kultura Polska a ponoć jesteśmy
      krajem katolickim.Ija się nie dziwię Anglikom że nie mogą patrzeć na polaków i
      tak Polak rozsławia kulturę katolicką no ale czego się można spodziewać jaka
      wiara taki Polak.........

    • liley11 Re: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płacz 06.07.05, 15:27
      Jak wymrze stara.....
      POSK zostal zalozony przez Kieslowskiego i mial dawal wsparcie i porady Polakom
      w Londynie.
      Niestety siwe glowy na dobrze odzywionych tulowiach zapomnialy o tym.
    • hadrians Re: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płacz 06.07.05, 15:51
      Bardzo dobrze!U nas też nie powinno tolerować się pijaństwa.Ciekawe kiedy taka
      mentalność zawita w Polsce?
    • wojten Zapijaczonych awanturników należy przeganiać. 06.07.05, 16:28
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka