cziriklo
16.07.05, 13:19
Jedna z brytyjskich gazet wlasnie podala, ze "samobojcy" prawdopodobnie
zostali wykiwani przez swych mocodawcow. Po pierwsze znaleziono przy nich
bilety powrotne do Leeds, po drugie strannie oplacony zostal na pare godzin
parking samochodowy, i po trzecie wreszcie bomby znajdowalu sie w plecakach,
a nie - jak zwykle w przypadkach samobojczych zamachow uwiazane wokol ciala.
Zabraklo tez okrzyku przed detonacja "Allach jest wielki", co jest zawsze
stosowane w przypadku samobojczych zamachow.