Dodaj do ulubionych

Ludobójstwo w Europie

29.07.05, 09:45
Nie lubię tej gazety( Nasz Dziennik) ale pewne wiadomości mozna znaleźć tylko
tam, w każdym bądź razie Europa dokonuje samobójstwa.

Coraz więcej młodych Niemek zabija swoje dzieci
Trwa holokaust nienarodzonych



Coraz więcej niemieckich dziewcząt w wieku 15-18 lat decyduje się na
zamordowanie poczętego dziecka. Według danych stowarzyszenia, w 2003 r. na
ten barbarzyński czyn zdecydowało się 128 tys. 30 kobiet, zaś w roku ubiegłym
aż 129 tys. 650.

Jak poinformowała przewodnicząca Medycznego Stowarzyszenia Walki o Zdrowie
Kobiet (AEGGF) Gisela Gille, w ubiegłym roku w Niemczech o 1620 więcej kobiet
zdecydowało się na zabicie noszonego pod sercem dziecka w porównaniu z rokiem
poprzednim. Tak wysoka tendencja mordowania dzieci poczętych utrzymuje się w
Niemczech od 1996 roku. Jak obliczyli specjaliści z AEGGF, średnio rocznie w
tym okresie w Niemczech dokonywano 131 tys. tzw. aborcji. Oznacza to, że
każdego dnia zabijano 350 nienarodzonych jeszcze dzieci.
Zatrważającą rzeczą jest fakt - twierdzi Gille - że w ostatnich latach
znacznie wzrosła liczba zabijanych dzieci poczętych przez kobiety w wieku 15-
20 lat. Największy wzrost tych makabrycznych czynów zanotowano w grupie
dziewcząt do piętnastego roku życia, w której w tym czasie liczba tzw.
aborcji podwoiła się. O ile w roku 1996 na zamordowanie noszonego pod sercem
dziecka zdecydowało się 365 piętnastoletnich dziewcząt, o tyle w roku
ubiegłym uczyniło to 779 piętnastolatek. Oznacza to wzrost aż o 113.4 proc.
Również w następnej grupie wiekowej (15-18 lat) nastąpił znaczny wzrost tych
makabrycznych czynów. W 1996 r. 4359 nastolatek z tej grupy wiekowej zabiło
swoje poczęte dziecko, zaś w roku ubiegłym zdecydowało się na to już 7075
dziewcząt (wzrost o 62,3 proc.).
Podobnie było w grupie kobiet od 18. do 20. roku życia. Tu w roku 1996 7900
kobiet zabiło swoje poczęte dziecko, a w roku 2004 było ich już 9662.
Niemieckie prawo bez ograniczeń zezwala na zamordowanie dziecka
nienarodzonego do 12. tygodnia od poczęcia, pod warunkiem że wcześniej
uzyskało się zaświadczenie o odbyciu specjalnej porady, co jest tylko zwykłą
formalnością. Prawie wszystkie zabójstwa nienarodzonych dzieci dokonują się w
Niemczech na podstawie tych zaświadczeń (97 proc.). Tylko w mniej niż 3 proc.
przypadków powodem zabicia dziecka były względy medyczne lub to, że jego
poczęcie dokonało się w wyniku gwałtu.
Waldemar Maszewski, Hamburg

Obserwuj wątek
    • smoku_wawelski Re: Ludobójstwo w Europie 29.07.05, 09:53
      Nasz Dziennik pod tym wzgledem faktycznie wybija sie z tego zgubnego lewackiego,
      feministycznego myslenia. Aborcja to zlo, po prostu. Nie ma to tamto, zabojstwo
      jest zabojstwem, nawet jesli kobieta zostala skrzywdzona niema prawa zabijać
      dziecka, ktore niczemu nie jest winne. Poza tym to jest i tak marginalna liczba
      aborcji (na skutek gwaltu na przyklad), wiekszosc aborcji jest wynikiem
      przygodnego seksu z kim popadnie. Odchodzimy od dekalogu i to sie okaze zgubne.
      Niektorym lewakom, antyklerykalom radze zaczac powtarzac Allah akbar ;)
      • data1 Re: Ludobójstwo w Europie 29.07.05, 12:55
        oczywiście, że skutek takich zbrodni będzie jeden kolonizacja Europy przez inne
        narody, ale powstaje pytanie a może my nie zasługujemy na dalsze trwanie?
        no bo do czego dopuszczamy? do zarzynania własnych dzieci.
        • krystian71 Re: Ludobójstwo w Europie 29.07.05, 14:27
          to tylko najbardziej namacalny, widoczny skutek.Tak naprawde jest jeszcze cos
          gorszego, absolutne spustoszenie w umyslach, ktorym powoli od dziesiecioleci
          saczy sie prawde,ze wszystko wolno co sluzy naszej wygodzie.
          Mordowac nienarodzone dzieci- a czemuzby nie te narodzone, ale chore.Mamy juz
          akie przyklady.
          Czemu tylko dzieci, skoro srarzy ludzie jeszcze bardziej klopotkiwi sa , nie
          produktywni a i tak niedlugo umra.
          Bo wygodniej jest zyc za dwie pensjena dwoje niz za jedna we czworo.
          • gocanowo a mozy by tak spytac kobiety o zdanie? 29.07.05, 15:13
            od kiedy plod nazywa sie dzieckiem? Dalej idac nalezaloby walczyc o kazdego
            plemnika, ktory jest nieodzownym elementem kazdego poczecia. Nazywac przerywanie
            ciazy zabijaniem dzieci, jest czysta demagogia. Jezykiem takim posluguja sie z
            reguly ludzie, ktorzy sa zapatrzeni we wlasny pepek i zacmieni przez jakas
            totalitarna ideologie.
            Gdyby swiat troszczyl sie dostatecznie o dzieci, czyli plody narodzone, moznaby
            sie zastanawiac nad sposobami, jak umozliwic badz ulatwic kobietom urodzenie
            dzieci niechcianych, im samym pozostawiajac ostateczny wybor.
            Niemal kazda kobieta przezywa przerywanie ciazy jako dramat. I rola sluzby
            zdrowia, kosciola, rodziny i wszystkich innych polegac powinna na mozliwie
            lagodnym wyjsciu z tego dramatu.
            • i-love-2-bike Re: a mozy by tak spytac kobiety o zdanie? 29.07.05, 15:23
              gocanowo napisał:

              > od kiedy plod nazywa sie dzieckiem? Dalej idac nalezaloby walczyc o kazdego
              > plemnika, ktory jest nieodzownym elementem kazdego poczecia. Nazywac przerywani
              > e
              > ciazy zabijaniem dzieci, jest czysta demagogia. Jezykiem takim posluguja sie z
              > reguly ludzie, ktorzy sa zapatrzeni we wlasny pepek i zacmieni przez jakas
              > totalitarna ideologie.
              > Gdyby swiat troszczyl sie dostatecznie o dzieci, czyli plody narodzone, moznaby
              > sie zastanawiac nad sposobami, jak umozliwic badz ulatwic kobietom urodzenie
              > dzieci niechcianych, im samym pozostawiajac ostateczny wybor.
              > Niemal kazda kobieta przezywa przerywanie ciazy jako dramat. I rola sluzby
              > zdrowia, kosciola, rodziny i wszystkich innych polegac powinna na mozliwie
              > lagodnym wyjsciu z tego dramatu.

              masz polowicznie racje,ale kazdemu wolno miec takie a nie inne poglady. mysle,ze
              panowie na tej planecie powinni bardziej odpowiadac za to co robia i komu
              robia,jak rowniez byc bardziej gramotni i rozumiec konsekwencje swego
              postepowania,a wtedy swiat by sie tak bardzo nie mnozyl.
            • dana33 Re: a mozy by tak spytac kobiety o zdanie? 29.07.05, 16:06
              taaaak, fajnie to sie pisze w takim dzienniku: "zabija dziecko"..... zanim sie
              przeczyta dalej, to juz jestemy zaprogramowani, widzimy przed oczyma kobiete, z
              nozem w reku, rzucajaca sie na biedne dziecko, ktore nie ma pojecia, co za
              chwile sie stanie..... potem sie to jeszcze nazywa dziennikarstwo....
              jakie dziecko, ja sie pytam? paru tygodniowy plod nie zdolny do zycia
              jaka kobieta, ja sie pytam? ta 15 letnia dziewczynka?

              panowie, ktos z was ma 15-letnia corke? nu, to wyobrazcie sobie, ze panna
              przychodzi do domu z taka wlasnie wiadomoscia. powiecie jej ze aborcja to
              grzech i nie wolno. ok. dziewczyna urodzi dziecko majac 16 lat. przez ten rok
              musieliscie ja zabrac ze szkoly, albo sie uczy pokatnie, albo nie. traci
              kolezanki i kolegow. o krzywych spojrzeniach sasiadow nawet nie wspomne, bo
              jako rodzice jestescie doroslymi ludzmi i w stanie zniesc krzywe spojrzenia i
              jakies tam plotki za plecami. potem zbliza sie porod, i stoicie przed decyzja:
              zatrzymac lub do adopcji. jesli zatrzymacie, to jasne, ze wychowanie dziecka
              bedzie spoczywac na was, bo wasza corka nie skonczyla szkoly, nie ma zawodu, a
              z dorywczej pracy nie utrzyma siebie i dziecka. jesli macie ochote zaczynac od
              poczatku z pieluchami i wstawaniem w nocy, dobra, zatrzymujcie. a jesli nie
              macie mozliwosci? jesli zdecydujecie sie na adopcje, hmmm, za pare lat corka
              moze miec pretensje do was, wyrzuty sumienia, zacznie szukac dziecka....
              dziecko tymczasem doroslo i dowiedzialo sie, zaczynamy z problemami u dziecka:
              dlaczego mama mnie nie chciala itd itd...
              po drugiej stronie mamy krotki, bezbolesny zabieg w szpitalu. jeden dzien w
              szpitalu i corka i wy wracacie do normalnego zycia: dziewczyna konczy szkole i
              potem uniwersytet, nie traci przyjaciol, nie ma plotek, za to stoi przed wami
              mloda kobieta, ktora majac zawod moze utrzymac i siebie i ewentualnie dziecko,
              ktore bedzie znow miala. i najprawdopodobniej bedzie je miala z normalnego
              malzenstwa.
              na rodzicach spoczywa obowiazek uswiadomienia dzieci, uswiadomienia im
              konsekwecji, zaopatrzenie ich w srodki antykoncepcyjne. wtedy tez nie bedzie
              problemu "zabijania dzieci".
            • krystian71 ktorej kobiety? masz taka jedna na wzor 29.07.05, 16:07
              wybacz, ale nie chce mi sie podejmowac dyskusji w tej sprawie, to sa sprawy z
              pogranicza moralnosci, a takich sie nie powinno przeglosowywac.
              "do laski marszalkowskiej wplynal projekt w spr.5-tego przykazania.
              Panowie i panie, kto jest za, kto sie wstrzymal ,kto jest przeciw ..."
              Nie, plemnik nie jest czlowiekiem, nie jest czlowiekiem komorka jajowa, jak
              rowniez komorka ze sluzowki mojego nosa,jesli w tym kierunku chcesz dyskusje
              prowadzic,W kazdym razie , nie ze mna
              pozdrawiam
              • mikronezja Pojęcie moralności jest względne ... 29.07.05, 17:36
                z jednej strony protestuje się przeciwko usuwaniu ciąży a z drugiej nie
                zastanawia się: urodziło się dziecko i co dalej ?

                Walka z aborcją ale nie przeszkadza wysyłać podrośnięte dziecko poczęte na
                wojnę w błogosławieństwem bożym (obie strony to robią), uczyć zabijania
                (wojsko, pod pozorem, że chcesz pokoju to ..), robić wszystko by ludzie nie
                mieli warunków do utrzymania i wychowania dzieci ("konieczna" automatyzacja
                produkcji dzięki, której mała grupa ludzi będzie budować kolejny niepotrzebny
                im basen za zaoszczędzone 0.13 centa na sztuce a duża grupa będzie przeczesywać
                śmietniki a ich dzieci w tym czasie będą żebrać na skrzyżowaniach).
                Niestety spora część ludzkich nieszczęść wynika z samolubstwa i lansowanego
                modelu życia - zysk przede wszystkim (nawet jeżeli ten zysk nie daje się już
                spożytkować).
                Oczywiście można mi zarzucić, że jestem przeciwko postępowi, być może tylko czy
                to jest na pewno postęp ? I czy skutki tego "postępu" nie są cofaniem się ?
                • smoku_wawelski Re: Pojęcie moralności jest względne ... 29.07.05, 19:02
                  No ja mam dylemat z ta wojna wlasnie, bo z jednej strony nie zabijaj, ale z
                  drugiej mam sie nie bronic i chronic zycia mojego i moich bliskich ? Nie wiem
                  czy bym sie na przyklad dezerterem nie okazal w czasie wojny na przyklad. Wojna
                  to zniwa, niema dobrych i zlych, bo obie strony nienawidzą.
            • smoku_wawelski Kosci zostaly rzucone 29.07.05, 18:51
              Relatywizm moralny prosze panstwa, jak mi wygodniej tak sobie posciele. Zmienimy
              dekalog bo jest sprzed 2000 tysiecy lat. Ulozymy lepszy nie ? Zrobimy
              referendum. No gratuluje, niema co. Dziwic sie potem ze muzulmanie brzydza sie
              kultura zachodnią. Zycie jest tajemnica, podobnie jak smierc , zło i dobro.
              Jestesmy zbyt mali by oceniać gdzie jest granica. Kiedy czlowiek obdarzony
              zostaje dusza, kiedy zaczyna odczuwac, kiedy myslec. Moment poczecia jest jedyny
              i niepowtarzalny. Niema to tamto.Kosci zostaly rzucone.
      • zirby smoku_wawelski i krystian71 29.07.05, 17:57
        Fundacja "Dzieci Niczyje"
        nr konta: 78 1060 0076 0000 4010 4020 4696
        No, pochwalcie sie, obroncy dzieci ile zescie wplacili, bo przeciez wy,
        dobroczyncy i przeciwnicy prawa do przerywania ciazy calymi dniami myslicie
        jkaby tu ulzyc nieszczesciu tych dzieci ktore matki urodzily i skazaly na
        podle, nedzne zycie, prawda?
        • data1 Re: smoku_wawelski i krystian71 29.07.05, 18:27
          ja się mogę pochwalic systematycznie chodzę do kościoła a tam co jakiś czas
          zbiera się na pomoc dla różnego rodzaju organizacji charytatywnych i zawsze
          wspomagam takie akcje więc jakbyś chodził do kościoła to byś wiedział że
          katolicy wspomagają ile mogą różne organizacje
        • krystian71 Re: smoku_wawelski i krystian71 29.07.05, 20:55
          dziwne pytanie.Wspomagam Caritas i fundacje im JPII ,dajaca stypendia szkolne
          dzieciom z ubogich rodzin.
          Twojej nie znam
    • mikronezja Piękne granie na uczuciach słowami i powtórzeniami 29.07.05, 17:26
      "zabija swoje dzieci"
      "holokaust nienarodzonych"
      "zamordowanie poczętego dziecka"
      "barbarzyński czyn".
      "zabicie"
      "noszonego pod sercem"
      "tendencja mordowania dzieci poczętych"
      "zabijano 350 nienarodzonych jeszcze dzieci."
      "Zatrważającą rzeczą"

      "makabrycznych czynów"
      "zamordowanie noszonego pod sercem"
      "makabrycznych czynów"
      "zabiło swoje poczęte dziecko"
      "zabiło swoje poczęte dziecko".
      "na zamordowanie dziecka nienarodzonego"
      "zabójstwa nienarodzonych dzieci"

      Nie jestem zwolennikiem aborcji, uważam to za zło wynikłe z niedoinformowania
      młodych ludzi zaczynających przeważnie zbyt wcześnie kontakty płciowe.
      Wiadomo życie jest jakie jest rózni ludzie w różnym momencie czują wolę bożą
      ale gdyby byli doinformowani co do skutków i ewentualnych metod zapobiegania
      niepożądanej przewczesnej ciąży to nie pojawiała by się konieczność (zdrowotna,
      ekonomiczna) czy wymuszona konieczność (presja otoczenia) jej usuwania.
      Niestety informowanie młodych o tej ważnej sferze życia ludzkiego wedle
      obrońców życia też jest be przez co młodzież uświadamia się sama metodą prób i
      błędów posiłkując się informacjami od rówieśników, niedoinformowanych
      przypadkowych starszych, czasopism nastawionych na zarobek przyciągających
      tekstami o tematyce erotycznej czytelników. Niestety zwykle wynikiem tych prób
      jest przedwczesna ciąża - w momencie gdy dziewczyna ani nie jest przygotowana
      psychicznie ani ekonomicznie na przyjście na świat dziecka i wszystkich
      obowiązków z tym związanych. Podobnie ma się zwykle z przyszłym ojcem, który
      jest w trakcie nauki, nie ma pracy ani potrzeby posiadania rodziny. Niestety
      pociąg płciowy pojawia się dużo wcześniej niż mozliwości utrzymania skutków
      jego zaspokojenia i rozsądku, odpowiedzialności.
      Oczywiście tego się nie zmieni, biologia jest jaka jest. Jedyne co można zrobić
      to edukować młodzież w tym kierunku (biologia człowieka, kiedy dziewczyna może
      zajść w ciążę, środki zapobiegawcze, skutki uboczne ich działania, skutki
      uboczne ewentualnej aborcji, wychowanie urodzonego dziecka). Powinno się
      profesjonalnie edukować i w zakresie biologii i w zakresie odpowiedzialności za
      swoje czyny.
      Powinni to robić ludzie do tego przygotowani i wyluzowani (w sensie nie
      krępowania się tego typu pytaniami czy tematami) w tym zakresie a nie księża,
      siostry (którzy teoretycznie nic nie powinni wiedzieć na ten temat) czy
      katechetki (-ci).
      Biologii nie zmienimy możemy tylko przygotować młodych wiedzowo zanim nabędą
      przekonania, że już wszystko wiedzą, bo kolega na podwórku opowiadał (zwykle
      motoman) jak to już 8 panienek ...

      Inna sprawa, czy można nazwać dzieckiem maks. 12 tygodniowy płód, który nie
      jest jeszcze zdolny do samodzielnego życia. Być może należało by ograniczyć ten
      czas np do 8 tygodni tym nie mniej ze względu na skutki uboczne powinno się
      unikać usuwania ciąży
      • mirmat1 Slowa prawdy sa piękne 29.07.05, 18:04
        mikronezja napisał: Inna sprawa, czy można nazwać dzieckiem maks. 12 tygodniowy
        płód, który nie jest jeszcze zdolny do samodzielnego życia. Być może należało
        by ograniczyć ten czas np do 8 tygodni tym nie mniej ze względu na skutki
        uboczne powinno się unikać usuwania ciąży

        Mirmat: a czy byla "czlowiekiem" moja Matka kiedy przez ostatnie lata zycia
        musiala byc karmiona i tez nie byla "zdolna do samodzielnego życia"? Jedynym
        realnym momentem powstania zycia ludzkiego i istoty ludzkiej jest moment kiedy
        genetyczny material ojca i matki laczy sie by stworzyc unikalna jednostke
        ludzka. Czym jest ta 8 tygodniowa granica, ze arbitralnie bys decydowal o zyciu
        i smierci. A moze by tak jak w Kanadzie mordowac dzieci do momentu przeciecia
        pepowiny? Kiedy urodzil sie moj syn pierwsza reakcja byla ogromna radosc ale
        chwile potem refleksja, ze minute wczesniej ta wspaniala istota mogla by byc
        bezkarnie zamordowana i rzad Kanadyski by jeszcze zaplacil mordercy za ta
        zbrodnie.
        • data1 Re: Slowa prawdy sa piękne 29.07.05, 18:31
          po pierwsze nie jesteśmy w stanie wskazać w którym momencie powstaje człowiek
          ale dlatego tym bardziej, nikt nie może ustalać że od 8 tygodnia od poczęcia to
          już nie wolno zabijać i jest życie ludzkie pod ochroną a 7 tygodni i 6 dni od
          poczęcia to jeszcze wolno zabić;
          w związku z tym przyjmujemy domniemanie że mamy do czynienia z życiem ludzkim
          od samego poczęcia,bo innaczej moglibyśmy zabić życie ludzkie.

          choc przyznam że mnie wszelkie przekonywanie przeraża czyli pytanie jakby
          matka gościa który jest za aborcją poleciała na zabieg do tzw kliniki
          aborcyjnej to by był na świecie czy by go nie było?

          skutek jest taki że Europa wymiera ale w kolejce są tacy którzy uznają aborcje
          za zbrodnie oni zajmą nasze miejsce.
        • smoku_wawelski Re: Slowa prawdy sa piękne 29.07.05, 18:46
          Bardzo dobrze , ze o tym napisales mirmat, bo dla niektorych dziecko z pepowina
          to plod, ktory mozna zabic.
          • gocanowo wszystko zalezy od punktu widzenia...dana33 29.07.05, 18:58
            przedstawila scenariusz, a mozna go wyostrzyc: swiezo poslubiona sliczna zone
            gwalca zbiorowo, jest w ciazy. Iluz z tych zagorzalych przeciwnikow aborcji
            akceptuje narodzenie tego dziecka, zaakceptowanie go i wychowanie bez agresji?
            Samo wyobrazenie jest juz bolesne, rzeczywistosc wiele okrutniejsza.
            Aborcja jest zlem, ale niekiedy koniecznym. I wiekszosc spoleczenstw tak to
            rozumie i akceptuje. Cale szczescie. Z prawnymi i medycznymi konsekwencjami
            wlacznie.
            • smoku_wawelski Re: wszystko zalezy od punktu widzenia...dana33 29.07.05, 19:07
              Nie wiem czy potrafilbym taki dziecka wychowac, doszukiwalbym sie pewnie
              genetycznych obciazen. Chociaz cuda sie zdarzaja. Najwiecej mialaby do
              powiedzenia jednak zona, bo to ona przezyla. Niemniej jednak dziecko powinno sie
              urodzic i zostać skierowane do domu dziecka. W kazdym razie to jest marginalny
              przypadek, a powodem aborcji jest po prostu albo zbyt mlody wiek przyszlej
              mamusi albo malzenska zdrada i obawa z nia zwiazana. Nie badzmy naiwni na zabieg
              nie ida cierpietniczki. Gwoli sprawiedliwosci duzo facetow przegina pale bo sami
              podrzucaja ten pomysl, a nawet szantazuja kochanki by sie poddaly aborcji.
            • dana33 Re: wszystko zalezy od punktu widzenia...dana33 29.07.05, 19:11
              dokladnie tak, gocanowo. zona.... a ta 15-letnia corka zgwalcona to co? ma miec
              przez cale zycie przed oczami dowod na ten gwalt???? dziewczyna moze skonczyc w
              szpitalu psychiatrycznym... a to dziecko, ktore kiedys sie dowie, jak zostalo
              poczete??? nie ma przeciez konca na taka tragedie....
              • gocanowo przerazajace jest, ze kosciol katolicki ze swym 29.07.05, 20:28
                celibatem ma czelnosc zabierac glos, nakazywac, zakazywac, grozic, moralizowac w
                sprawach kobiet, malzenstwa, wychowania.
                Kompetentny moglby byc jedynie w sprawach homoseksualizmu meskiego czy pedofilii.
                • dana33 Re: przerazajace jest, ze kosciol katolicki ze sw 29.07.05, 21:29
                  :))))
                  • smoku_wawelski tragikomiczne 30.07.05, 08:39
                    Dana nie ma sie z czego smiac, bo Stary Testament mamy wspolny :P
                • i-love-2-bike Re: przerazajace jest, ze kosciol katolicki ze sw 29.07.05, 21:32
                  gocanowo napisał:

                  > celibatem ma czelnosc zabierac glos, nakazywac, zakazywac, grozic, moralizowac
                  > w
                  > sprawach kobiet, malzenstwa, wychowania.
                  > Kompetentny moglby byc jedynie w sprawach homoseksualizmu meskiego czy pedofili
                  > i.

                  to samo mozesz powiedziec o szaronie,ze szczytem wszystkiego jest,ze tego typu
                  typek ma czelnosc jeszcze komus mowic na jakikolwiek temat.a jesli nie wiesz
                  czym zajmuje sie kosciol katolicki to nie zabieraj glosu,bo to chyba zbyt duze
                  uproszczenie jakie ty nam tu stresciles i jakos takos smierdzi prowokacja.
                  • krystian71 Re: przerazajace jest, ze kosciol katolicki ze sw 29.07.05, 21:48
                    czesc Rachelciu, marudek mowi,ze wczoraj bylo wesolo!!!Tyle stracilem!!!
                    • smoku_wawelski coś straciłem ? :( 30.07.05, 08:44
                • smoku_wawelski ty jestes przerazajacy 30.07.05, 08:38
                  Przeginasz pale facet! Kosciol to nie instytucja ksiezy, ale wspolnota wiernych.
                  Moralizowanie bierze sie z Pisma Swietego.
                  • krystian71 Re: ty jestes przerazajacy 30.07.05, 08:54
                    facet maca na oslep, czym by tu sprowokowac awanture, danie w to graj,buziaczki
                    posyla i tak nie ma pojecia na czym Kosciol polega
                    • smoku_wawelski Re: ty jestes przerazajacy 30.07.05, 08:56
                      ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka