Gość: U
IP: *.gis.net
03.09.02, 20:45
Fredzio.Poniewaz mam ten dar dostrzegania w
czlowieku,ktory sie wlasnie pieni,obiecuje,ze mnie
zamorduje - dostrzegania,ze on wlasciwie tak nie mysli
i czeka na wyciagniecie reki.
Proponuje Ci zrobic,co nastepuje:
Nie wiem,gdzie mieszkasz,to niewazne.Wez jakies
palestynskie dziecko na ulicy za reke,zaprowadz go,czy
ja do zydowskiej,czy palstynskie kawiarni,postaw lody i
pogadaj z nim.Zeby rozmawiac z dzieckiem,nalezy znac
jego jezyk.Nie,nie hebrajski,czy arabski.Jezyk
dziecka.Znajdziesz go w ksiazkach Janusza
Korczaka-Goldszmita.Potem wez go znow za reke,zapytaj o
adres i odprowadz do domu.Wroc do siebie i napisz na
tym forum,jak sie czujesz.Bede czekal.