majka_martyna
15.03.06, 10:38
czesc.Urodziłam synka w kwietniu 2005,ciąże miałam spokojną,strach przed
porodem byl jakis napewno ale sądzilam ze potrafie zniesc wszystko.Uuuuu ...
zdrowo sie zawiodlam bo ból niesamowity, 12 godzin sama rodziłam az w koncu
zesarskie ciecie zrobilam.I żaluje, bo chcialam naturalnie urodzić,ale
odetchnelam z ulgą jak bylam po wszystkim. Po porodzie bardzo szybko doszłam
do siebie,zrzuciłam zbedne kilogramy, synek jest cudowny :))))warto było
pocierpiec ale chyba balabym sie drugiej ciąży,strach przed tym co przezylam
rodząc pierwsze dziecko.
Ale to MIT ze kazdy poród jest taki sam,kazda kobieta znosi to inaczej,ja
widocznie musialam pocierpiec. Powodzenia kobietkom ktore sa przed porodem.Da
sie przezyc :)))