Dodaj do ulubionych

Toyoty w Azji WZYWANE DO NAPRAWY!!!

18.10.05, 23:06
qub, Reuters 18-10-2005, ostatnia aktualizacja 18-10-2005 21:16

Około 1,41 mln samochodów Toyoty musi trafić do warsztatów w Japonii i innych
państwach Azji oraz Australii na naprawę przełącznika reflektorów.

To największa akcja nawrotowa w dziejach japońskiej branży samochodowej. Na
żądanie ministerstwa ziemi, transportu i infrastruktury Toyota wzywa do
naprawy w Japonii 1,27 mln aut wyprodukowanych od maja 2000 do sierpnia 2002
r. Naprawy obejmą też 140 tys. samochodów wyeksportowanych do Australii,
Singapuru i Tajlandii. W samochodach tych zamontowano wadliwy przełącznik
reflektorów. Nie ma informacji, aby z tego powodu doszło do wypadków.

ACH TEN GM! ;-(((
Obserwuj wątek
    • negevmc Re: Toyoty w Azji WZYWANE DO NAPRAWY!!! 19.10.05, 02:55
      meerkat1 napisał:

      > Około 1,41 mln samochodów Toyoty musi trafić do warsztatów w Japonii i innych
      > państwach Azji oraz Australii na naprawę przełącznika reflektorów.

      Toyota to od lat najmniej psujący się samochód świata.

      Przez 1.5 roku jeździłem Meganem. Nieźle jeździ ale psuł się często.
      Dwa razy w ciągu tego okresu wymienili mi jakąś część (raz pompę hamulcową,
      drugi jakiś szpindel w układzie kierowniczym) na koszt firmy, tzn była to taka
      akcja o jakiej mówisz w Toyocie.

      Teraz jeżdżę M3. Rok już mija (80 tys km) a ja nie podniosłem jeszcze ani razu
      maski (nie licząc przeglądów ale to nie ja podnosiłem ;-)
      • dziadek_piaskowy Re: Toyoty w Azji WZYWANE DO NAPRAWY!!! 19.10.05, 03:07
        cos czarujesz kolego z tymi 80 000 tys.kilometrow przebiegu w ciagu roku.Z
        moich kalkulacji wynika,ze jezdzisz minimum 4 godziny dzienie przez 365 dni w
        roku,a swoja droga ten M3 to przecietne autko.
        • negevmc Re: Toyoty w Azji WZYWANE DO NAPRAWY!!! 19.10.05, 03:13
          dziadek_piaskowy napisał:

          > cos czarujesz kolego z tymi 80 000 tys.kilometrow przebiegu w ciagu roku.Z
          > moich kalkulacji wynika,ze jezdzisz minimum 4 godziny dzienie przez 365 dni w
          > roku,a swoja droga ten M3 to przecietne autko.

          Zaokrągliłem. 76 tys w ciągu 14 miesięcy. Co za róznica i tak dużo.
          Fakt, mam cholernie daleko do pracy (300 km).

          M3 to przeciętne autko to prawda. Nie potrzebuję ani szybkiego ani zrywnego
          ani z fontanną. Potrzebuję pewnego.
          • dziadek_piaskowy Re: Toyoty w Azji WZYWANE DO NAPRAWY!!! 19.10.05, 03:24
            teraz jestes bardziej bliski prawdy , masz racje jezdzac po 100 mil w jedna
            strone do pracy potrzebne jest pewne auto,z kolei ciezkie czasy czekaja
            amerykanski General Motors , 25 tys.roboli na bruk , ciecia w socjalu i
            emeryturach.No ale jak im sie chcialo produkowac paliwozerne "nowe stare"autka
            to musza teraz za to poniesc kare, bedzie im baaardzo ciezko dokoptowac do
            reszty samochodowego swiata.
          • bam_buko Re: Toyoty w Azji WZYWANE DO NAPRAWY!!! 19.10.05, 03:38
            negevmc napisał:

            >
            > M3 to przeciętne autko to prawda. Nie potrzebuję ani szybkiego ani zrywnego
            > ani z fontanną. Potrzebuję pewnego.

            jesli piszesz o bmw m3 to daj boze zdrowie jak to jest przecietne autko
            • negevmc M3 19.10.05, 03:43
              bam_buko napisał:


              > jesli piszesz o bmw m3 to daj boze zdrowie jak to jest przecietne autko

              ależ nie! Chodziło mi Maseratti M3
          • polski_francuz Re: Toyoty w Azji WZYWANE DO NAPRAWY!!! 19.10.05, 07:57
            300 km dziennie!? Dlaczego sie nie przeprowadzisz blizej?

            Czy w Izraelu sa takie dalekie dystanse? Chyba, ze pracujesz na pustyni negev a
            mieszkasz w Hajfie.

            Dziwne.

            PF
            • negevmc 300 km dziennie 19.10.05, 08:43
              polski_francuz napisał:

              > Czy w Izraelu sa takie dalekie dystanse? Chyba, ze pracujesz na pustyni negev
              > a mieszkasz w Hajfie.

              Coś w tym rodzaju.

              > 300 km dziennie!? Dlaczego sie nie przeprowadzisz blizej?

              Nie przeczytałeś dokładnie. Nie napisałem, że robię 300 km dziennie tylko, że
              mam 300 km do pracy. Czasem więc robie 600 km dziennie a czasem śpię w
              okolicach klienta. Gdy zacząłem pracować w tej firmie miałem 30 min do pracy
              i zapewne kiedyś znowu będę pracował w siedzibie firmy.
              Teoretycznie jakbym się przeprowadził w okolice Tel-Avivu miałbym wszędzie o
              połowę bliżej ale... już tam kiedys mieszkałem - dziękuję wolę moją
              prowincję ;-)



              • polski_francuz Re: 300 km dziennie 19.10.05, 09:30
                Rozumiem twoj bol, bo znam wielu co + 300 km od domu mieszkaja (np wielu
                kolegow w Niemczech, ktorzy dostali prace w bylym NRDowie a nie chca tam
                mieszkac). Ja zreszta tez.

                Ale w Europie sa dobre pociagi (w Polsce jeszcze nie). I wiekszosc tych ludzi,
                taj jak i ja sam, mieszka 5 dni kolo pracy a potem na weekend wraca.

                600 km dziennie samochodem to szalenstwo, 6 godzin dziennie za kierownica, a
                wypadki, a koszty...

                To dla bardzo mlodych.

                PF
                • gieroy_asfalta Re: 300 km dziennie 19.10.05, 10:02
                  to norma dla byle przedstwiciela handlowego:-(
                  • polski_francuz Re: 300 km dziennie 19.10.05, 10:06
                    komiwojazer to co innego.

                    PF
                    • meerkat1 NOWY MODEL CHRYSLERA zawojuje rynek! 19.10.05, 10:24
                      Chrysler Corporation is adding a new car to its line to honor Bill Clinton.The
                      Dodge Drafter will be built in Canada.
              • wujekjurek Re: 300 km dziennie 19.10.05, 15:34
                Pracowalem kiedyś z Izraelczykiem, który twierdzil, że przez jakiś czas Toyoty
                nie byly dostępne w Izraelu, bo Japończycy chcieli się przypodobać Arabom i
                nie robili interesów z Żydami. Czy to prawda?
                • meerkat1 Czy Toytoa sprzedawala Zydom? 19.10.05, 17:44
                  Owszem, sprzedawala Zydom, ale tylko OBRZEZANYM, a wersje luksusowa
                  (LEXUS-SEXUS) mogli kupic wylacznie chasydzi! ;-(((

                  P.S. Mahmutom tez sprzedaje, ale tylko te robione w Turcji, zeby im sie
                  Imperium Ottomanskie lepiej kojarzylo! :-)))))))
      • wujekjurek Re: Toyoty w Azji WZYWANE DO NAPRAWY!!! 19.10.05, 15:30
        Zgadzam się co do jakości Toyoty. Przez 12 lat przejechalem Corollą 150 tys.
        mil (czyli jakieś 225 tys. kilometrów) i jedyne naprawy to wymiana tlumika i
        rozrusznika. W końcu posypalo się sprzęglo ale juz mi się tego nie chcialo
        naprawiać, bo zachcialo mi się nowego samochodu. Kupilem Hondę.
    • yann17 Re: Toyoty w Azji WZYWANE DO NAPRAWY!!! 19.10.05, 15:05
      meerkat1 napisał:

      > qub, Reuters 18-10-2005, ostatnia aktualizacja 18-10-2005 21:16
      >
      > Około 1,41 mln samochodów Toyoty musi trafić do warsztatów w Japonii i innych
      > państwach Azji oraz Australii na naprawę przełącznika reflektorów.
      >
      > To największa akcja nawrotowa w dziejach japońskiej branży samochodowej. Na
      > żądanie ministerstwa ziemi, transportu i infrastruktury Toyota wzywa do
      > naprawy w Japonii 1,27 mln aut wyprodukowanych od maja 2000 do sierpnia 2002
      > r. Naprawy obejmą też 140 tys. samochodów wyeksportowanych do Australii,
      > Singapuru i Tajlandii. W samochodach tych zamontowano wadliwy przełącznik
      > reflektorów. Nie ma informacji, aby z tego powodu doszło do wypadków.
      >
      > ACH TEN GM! ;-(((
      -----------------------------
      GM zwalnia ok. 25 000 pracowników, i tnie wydatki socjalne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka