Dodaj do ulubionych

CZY BOG ISTNIEJE?

IP: *.25.196.157.Dial1.Chicago1.Level3.net 10.10.02, 14:43
Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
Obserwuj wątek
    • Gość: doku NIE IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 10.10.02, 14:48
    • Gość: Spacerowicz Re: CZY SWIATLO ISTNIEJE ? IP: *.arcor-ip.net 10.10.02, 15:03
      Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

      > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.

      Czy istnieje swiatlo ?
      Gdyby istnialo, to nie pozwoliloby, aby byla ciemnosc.


      Spacerowicz
      • Gość: Sprawiedliwy Re: CZY SWIATLO ISTNIEJE ? IP: *.25.196.157.Dial1.Chicago1.Level3.net 10.10.02, 15:32
        Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):

        > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
        >
        > > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
        >
        > Czy istnieje swiatlo ?
        > Gdyby istnialo, to nie pozwoliloby, aby byla ciemnosc.
        >
        >
        > Spacerowicz
        Niewidomy wierzy ze jest swiatlo.Widomy wie ze jest.
        Twoja konkluzja jest nieadekwatna do pytania.
        • Gość: Spacerowicz Re: CZY SWIATLO ISTNIEJE ? IP: *.arcor-ip.net 24.10.02, 02:15
          Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

          > Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
          > >
          > > > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
          > >
          > > Czy istnieje swiatlo ?
          > > Gdyby istnialo, to nie pozwoliloby, aby byla ciemnosc.
          > >
          > >
          > > Spacerowicz
          > Niewidomy wierzy ze jest swiatlo.Widomy wie ze jest.
          > Twoja konkluzja jest nieadekwatna do pytania.

          No to ja wierze, ze istnieje Bog i wiem, ze jest.
          Twoja konluzja jest nieadekwatna do pytania.

          Spacerowicz






    • Gość: a Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.mutah.edu.jo 10.10.02, 15:14
      Napewno tak.
    • kapitalizm Re: CZY BOG ISTNIEJE? 10.10.02, 17:10
      Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

      > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.


      Dobry temat.

      Wydaje mi sie, ze pytanie jest bledne. Zeby odpowiedziec czy cos isnieje musimy
      to najpierw zdefiniowac.
      Wszystko w zyciu zawdzieczamy rozumowemu podejsciu, od zdobywania jedzenia do
      podbojow kosmicznych.
      A wiec nie mozemy powiedziec, ze cos nam sie wydaje istnieje a potem
      traktowac 'to' jako fakt.
      Poprosze o pelna rozumowa definicje tego co nazywasz 'bog' a wtedy bedziemy
      mogli rozwazac czy 'to' isnieje.
      Inaczej to ma tyle sensu co pytanie czy Winti istnieje?

      Na marginesie, czy wiezysz w Winti?

      pozdrawiam,
      J.
      • Gość: Sprawiedliwy Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.25.196.157.Dial1.Chicago1.Level3.net 10.10.02, 18:16
        kapitalizm napisał:

        > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
        >
        > > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
        >
        >
        > Dobry temat.
        >
        > Wydaje mi sie, ze pytanie jest bledne. Zeby odpowiedziec czy cos isnieje
        musimy
        >
        > to najpierw zdefiniowac.
        > Wszystko w zyciu zawdzieczamy rozumowemu podejsciu, od zdobywania jedzenia do
        > podbojow kosmicznych.
        > A wiec nie mozemy powiedziec, ze cos nam sie wydaje istnieje a potem
        > traktowac 'to' jako fakt.
        > Poprosze o pelna rozumowa definicje tego co nazywasz 'bog' a wtedy bedziemy
        > mogli rozwazac czy 'to' isnieje.
        > Inaczej to ma tyle sensu co pytanie czy Winti istnieje?
        >
        > Na marginesie, czy wiezysz w Winti?
        >
        > pozdrawiam,
        > J.
        Ja nie mam swojej definicji Boga.Nie moge nic ciekawego wymyslic co by
        mialo "rece i nogi",a te co sa ,nie sa dla mnie zadna odpowiedzia
        na istnienie Boga.
        Ja jednakze uwazam ze to czlowiek stworzyl Boga a nie na odwrot.
    • Gość: Adam Pewnie, że istnieje. IP: *.ipartners.pl / 217.153.53.* 10.10.02, 17:39
      Pewnie, że istnieje. Niedawno zabił kolejną osobę na przedmieściach Waszyntonu.

      strony.wp.pl/wp/opracowanie/kompleks.htm
      • Gość: J.K. Tresc O.K., ale... IP: *.de / 192.120.171.* 10.10.02, 17:44
        ... tlo bylo rzeczywiscie "Boskie".
        • Gość: Adam Re: Tresc O.K., ale... IP: *.ipartners.pl / 217.153.53.* 10.10.02, 18:33
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > ... tlo bylo rzeczywiscie "Boskie".

          O to chodziło. :-)
    • pauline_kaczanow Ktoz jak Bog.... 10.10.02, 17:46
    • sanatorium_psychiatryczne &# 8222;KOMPLEKS PANA BOGA&# 8221;© 10.10.02, 20:31
      „KOMPLEKS PANA BOGA”









      (...)



      Jak wspomniano na wstępie, poczucie boskiej wszechmocy nie jest rzadkim
      zjawiskiem w psychopatologii ostrych psychoz, zwłaszcza typu
      schizofrenicznego. Chorych z podobnym zespołem objawów można spotkać w każdym
      szpitalu psychiatrycznym, opisywani są oni w każdym klasycznym podręczniku
      psychiatrii. Według poglądów szkoły psychoanalitycznej poczucie wszechmocy
      jest wyrazem regresji do najwcześniejszego okresu rozwoju, w którym nie
      wytworzyło się jeszcze rozróżnienie między „ja” a światem otaczającym i
      wszystko zlewa się w jeden mikrokosmos, którego wszechmocnym władcą jest
      niemowlę. Można by łatwo ulec pokusie przyjęcia takiej koncepcji, gdyby choć w
      minimalnym stopniu istniały możliwości wejścia w subiektywny świat małego
      dziecka.



      (...)



      Z chwilą wybuchu psychozy schizofrenicznej granice zostają
      przerwane. „Człowiek staje się otwarty”; świat zewnętrzny wnika w niego,
      otoczenie odczytuje jego najskrytsze myśli, kieruje jego myślami, czynami, i
      on przenika świat zewnętrzny, swoje tłumione namiętności rzutuje w otoczenie,
      które staje się wyrazicielem jego własnych uczuć, tylko, że skierowanych
      przeciw niemu (urojenia prześladowcze). Zaciera się granica między światem
      fantazji i marzenia a światem rzeczywistym; z połączenia tych dwóch światów
      powstaje „przestrzeń ciemna” Minkowskiego, w której fragmenty rzeczywistości
      splatają się z iluzjami, omamami, urojeniami.



      (...)



      To przerwanie bariery między światem wewnętrznym a zewnętrznym, między
      rzeczywistością a nierzeczywistością prowadzi jakby do „eksplozji”
      dotychczasowej osobowości; zmienia się ona w chaotyczny kosmos, w którym
      miesza się podmiot z przedmiotem i rzeczywiste z nierzeczywistym.



      Możliwe, że właśnie ta „eksplozja” osobowości może być subiektywnie odczuta
      jako przemiana w Boga. W wielu religiach, jak się zdaje, w pojęciu Boga nie
      mieszczą się czysto ludzkie, ostre granice między subiektywnym a obiektywnym i
      między rzeczywistością a nierzeczywistością. O ile religie są w pewnym sensie
      wyrazem tęsknot ludzkich, to możliwe, że w człowieku tkwi głęboko ukryta
      tęsknota za przerwaniem bariery oddzielającej go od świata zewnętrznego,
      za „rozpłynięciem się we wszechświecie” i za przemianą marzenia w
      rzeczywistość. Możliwe, że tęsknota ta w mniejszym lub większym stopniu
      realizuje się w akcie twórczym artysty, w przeżyciach mistyka, itp., a samo
      poczucie wszechmocy, które w pewnym sensie tym stanom towarzyszy, w
      karykaturalnej postaci występować może u dyktatorów, a nawet u bardziej
      ambitnych biurokratów.



      (...)




      --

      strony.wp.pl/wp/opracowanie/index.htm
      • Gość: Adam Re:"KOMPLEKS PANA BOGA" IP: 217.153.53.* 13.10.02, 14:56
        sanatorium_psychiatryczne napisał:

        > "KOMPLEKS PANA BOGA"
        >
        > strony.wp.pl/wp/opracowanie/index.htm

        Widzę, sanatorium psychiatryczne, że ci się podobało.
      • sanatorium_psychiatryczne ______________________________KOMPLEKS PANA BOGA 13.10.02, 15:12
        :))))Podobalo mi_sie Adamie (((:

        ..........
        PROWOKATOR





        Wszelkie stany uczuciowe wiązał z poczuciem mocy. Zachowanie poczucia mocy
        bądź dążenie do jego odzyskania miałoby, zgodnie z teorią Witwickiego,
        decydować o charakterze stanów uczuciowych w stosunkach między ludźmi.

        Z artykułu Grzegorza Filipa o Władysławie Witwickim1





        W miarę zbliżania się święta Paschy Jezus odzyskuje pewność siebie, energię,
        moc i spokój. Działa bezbłędnie, znów jest panem sytuacji. Powrócił na swój
        szlak realizacji misji zleconej mu przez Boga - ojca. Czuje już bezpośrednią
        bliskość spraw wiecznych, eschatologicznych, ostatecznych
        (patrz: “Charakterystyka - Ekstremalizm”). On, razem z Bogiem jest ich
        wykonawcą. “Zbawiciela świata” na tym etapie jego drogi duchowej cechują
        olbrzymie ambicje oraz pragnienie mocnych, wręcz ekstremalnych wrażeń. Aby to
        osiągnąć potrafi nie przebierać w środkach. Przecież w obliczu spraw
        ostatecznych takie drobiazgi, jak na przykład to, czy dany cud wydarzył się na
        prawdę, czy też został zainscenizowany nie ma żadnego znaczenia. Dlatego nie
        może dziwić jego dalsze postępowanie.

        Poza tym Jezus ma świadomość, że już wkrótce spotka się z Bogiem, swoim ojcem
        (J 14,12; 16,5). Prawdopodobnie nie może już się tego doczekać.

        Dlatego uparcie i bezbłędnie dąży do skazania siebie na śmierć w czasie
        obchodów święta. W tym celu posuwa się nawet do zainscenizowania cudu
        wskrzeszenia Łazarza2 - w Betanii, u bram Jerozolimy, krótko przed świętem.
        Zainscenizowanie tego cudu spełniło swoje zadanie:

        J 11,45-53

        Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus
        dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i
        donieśli im, co Jezus uczynił. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali
        Wysoką Radę i rzekli: «Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele
        znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą
        Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród». Wówczas jeden z
        nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy
        nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy
        jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród». (...)

        Tego więc dnia postanowili Go zabić.

        Jak widać dzięki “wskrzeszeniu” Łazarza Jezus osiągnął jeszcze jeden potrzebny
        do skazania go na śmierć cel - znalazł się ponownie w centrum zainteresowania.
        Tłumy, które po wydarzeniach związanych z “rozmnożeniem chleba”, opuściły go,
        ponownie zaczęły garnąć się do niego (Mk 10,46a; 12,37b; Łk 19,3b; J 12,9;
        12,18; 12,29a). Rodzina Łazarza była prawdopodobnie bardzo znana w okolicy
        Jerozolimy, jeżeli tak wielu Żydów przybyło do Betanii, aby pocieszyć Martę i
        Marię po stracie brata (J 11,19). Wybierając zatem Łazarza jako
        obiekt “wskrzeszenia” Jezus kierował się nie tylko więzami przyjacielskimi
        łączącymi go z jego rodziną:

        J 11,45

        Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus
        dokonał, uwierzyło w Niego.

        Po wywołaniu sporego zamieszania “wskrzeszeniem” Łazarza Jezus na jakiś czas
        usuwa się ze swymi uczniami na ubocze do miasteczka Efraim (J 11,54) a
        następnie odważnie idzie przodem (Mk 10,32), na czele sporego tłumu (Mk 10,46;
        Łk 19,3), do Jerozolimy.

        Mk 10,32a

        A kiedy byli w drodze, zdążając do Jerozolimy, Jezus wyprzedzał ich, tak że
        się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni.

        W największym mieście, przez które przechodzi - Jerychu, dokonuje następnej
        prowokacji - idzie w gościnę do zwierzchnika celników Zacheusza (Łk 19,1-10).

        W tym czasie podejmuje różne zakulisowe przygotowania do zaplanowanych
        działań, przy pomocy ukrytych przyjaciół, o których przynajmniej część uczniów
        nie wiedziała:

        Mk 11,1-6

        Gdy się zbliżali do Jerozolimy, do Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, posłał
        dwóch spośród uczniów i rzekł im: « Idźcie do wsi, która jest przed wami, a
        zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane, na którym jeszcze nikt z
        ludzi nie siedział. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj! A gdyby was kto
        pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu
        z powrotem» . Poszli i znaleźli oślę przywiązane do drzwi z zewnątrz, na
        ulicy. Odwiązali je, a niektórzy ze stojących tam pytali ich: « Co to ma
        znaczyć, że odwiązujecie oślę?» Oni zaś odpowiedzieli im tak, jak Jezus
        polecił. I pozwolili im.

        Mk 14,13-15

        I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: « Idźcie do miasta, a
        spotka was człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie
        powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której
        mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą,
        usłaną i gotową. Tam przygotujcie dla nas.»

        Kolejna prowokacja - uroczysty wjazd do Jerozolimy (Mk 11,1-10). Przy okazji
        inscenizuje spełnienie proroctwa z Księgi Zachariasza. Potrzebował w tym celu
        niewiele - tylko osiołka:

        Za 9,9-10

        Raduj się wielce, Córo Syjonu,

        wołaj radośnie, Córo Jeruzalem!

        Oto Król twój idzie do ciebie.

        Pokorny - jedzie na osiołku,

        na oślątku, źrebięciu oślicy.

        On zniszczy rydwany w Efraimie

        i konie w Jeruzalem,

        łuk wojenny strzaska na kawałki,

        pokój ludom obwieści.

        Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza

        od brzegów rzeki aż po krańce ziemi.

        Ta prowokacja była możliwa jedynie dzięki “wskrzeszeniu Łazarza”:

        J 12,12-19

        Nazajutrz wielki tłum, który przybył na święto, usłyszawszy, że Jezus przybywa
        do Jerozolimy, wziął gałązki palmowe i wybiegł mu naprzeciw. Wołali: Hosanna!
        Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie3, oraz: « Król izraelski!»
        (...) Dawał więc świadectwo ten tłum, który był z Nim wówczas, kiedy Łazarza z
        grobu wywołał i wskrzesił z martwych. Dlatego też tłum wyszedł Mu na
        spotkanie, ponieważ usłyszał, że ten znak uczynił. Faryzeusze zaś mówili jeden
        do drugiego: « Widzicie, że nic nie zyskujecie? Patrz - świat poszedł za nim» .

        W Jerozolimie dochodzi do dalszych prowokacji: wypędzenie przekupniów z
        świątyni (Mk 11,15-18), przypowieść o przewrotnych rolnikach:

        Łk 20,15b-19

        «Co więc uczyni z nimi właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci tych rolników,
        a winnicę da innym». Gdy to usłyszeli, zawołali: «Nie, nigdy!» On zaś spojrzał
        na nich i rzekł: «Cóż więc znaczy to słowo Pisma: Właśnie ten kamień, który
        odrzucili budujący, stał się głowicą węgła?5 Każdy, kto upadnie na ten kamień,
        rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go». W tej samej godzinie uczeni w
        Piśmie i arcykapłani chcieli koniecznie dostać Go w swoje ręce, lecz bali się
        ludu. Zrozumieli bowiem, że przeciwko nim skierował tę przypowieść.

        Podobna konkluzja kończyła przypowieść o minach, opowiedzianą krótko przed
        wejściem do Jerozolimy:

        Łk 19,27-28

        « Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi,
        przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach».

        Po tych słowach ruszył na przedzie, zdążając do Jerozolimy.

        Publiczne zapowiadanie fizycznej likwidacji swoich przeciwników, jak wiadomo
        już na podstawie lektury rozdziału “Upadek”, sprawiało Jezusowi szczególną
        satysfakcję. Dopuszczając się tych prowokacji łączył on zatem przyjemne z
        pożytecznym.

        Tymczasem Jezus zachowuje się tak, jakby już był panem Jerozolimy, jakby
        teraz, w czasie obchodów święta Paschy tu, w Jerozolimie, wśród tych
        wiwatujących na jego cześć ludzi, miał zamiar ogłosić nastanie królestwa
        Bożego. Zdaje sobie sprawę, że teraz żydowska władza polityczno - religijna na
        pewno podejmie działania, o które mu chodzi:

        Mk 11,15-18

        Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawa
        • Gość: Adam Re: ______________________________KOMPLEKS PANA IP: *.ipartners.pl / 217.153.53.* 13.10.02, 19:50
          sanatorium_psychiatryczne napisał:

          > :))))Podobalo mi_sie Adamie (((:
          >
          > ..........
          > PROWOKATOR

          Fajnie, że to tu wklejasz, ale nie dociągnęłeś do końca. Najciekawsze jest na
          końcu rozdziału. Zabrakło odwagi?
      • pauline_kaczanow nie mam tego kompleksu... 13.10.02, 15:20
        ale znam takich co maja....
        np.niejaki Jerzy Slawomir Mac
        Mam za to kompleks nizszosci, biore Cyclonamine ( na krwotoki), jestem
        choleryczka i w ogole...
        • ihve ten Bog to skorwysyn sadysta...? 14.10.02, 00:56
          Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

          > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Adam napisał(a):
          > >
          > > > > To mowisz ze Bog stworzyl zyda i mial go tez
          prawo unicestwic.Te
          > z ma
          > > to ja
          > > > kis
          > > > > sens.
          > > >
          > > > Czyli co? Jezus zrobił swoje, Żyd może odejść?
          > >
          > > Czy ktos w koncu moze mi dac odpowiedz na pytanie:
          co to jest bog?
          > > Wszyscy o 'tym' piszecie ale nikt nie daje
          definicji.
          > > I dlatego macie ten problem sie dogadac.
          >
          > Ja tez czekam na definicje ale doczekac sie nie moge
          juz gdzies z 50 lat.
          > Jak popatrze na cierpienia ludzkie na tym swiecie i
          na zydowskie holokausty
          > w oswiecimiu to jedno wiem ze ten Bog to skorwysyn
          sadysta.
          • ihve Re: ten Bog to skorwysyn sadysta...? 14.10.02, 01:08
            ihve napisał:

            > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: Adam napisał(a):
            > > >
            > > > > > To mowisz ze Bog stworzyl zyda i mi
            > al go tez
            > prawo unicestwic.Te
            > > z ma
            > > > to ja
            > > > > kis
            > > > > > sens.
            > > > >
            > > > > Czyli co? Jezus zrobił swoje, Żyd może o
            > dejść?
            > > >
            > > > Czy ktos w koncu moze mi dac odpowiedz na pyt
            > anie:
            > co to jest bog?
            > > > Wszyscy o 'tym' piszecie ale nikt nie daje
            > definicji.
            > > > I dlatego macie ten problem sie dogadac.
            > >
            > > Ja tez czekam na definicje ale doczekac sie nie mo
            > ge
            > juz gdzies z 50 lat.
            > > Jak popatrze na cierpienia ludzkie na tym swiecie
            > i
            > na zydowskie holokausty
            > > w oswiecimiu to jedno wiem ze ten Bog to skorwysyn
            >
            > sadysta.
            >
            >
    • Gość: poznaniak Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.vivienda.gob.pe 13.10.02, 16:09
      tak
    • Gość: Rybka Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.acn.pl / *.auth-el-0209568.acn.pl 13.10.02, 20:47
      Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

      > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.


      Może pozwolił na to właśnie dlatego, że istnieje. Może trzeba mu za to
      podziękować????
      • Gość: Sprawiedliwy Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.25.195.36.Dial1.Chicago1.Level3.net 13.10.02, 21:01
        Gość portalu: Rybka napisał(a):

        > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
        >
        > > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
        >
        >
        > Może pozwolił na to właśnie dlatego, że istnieje. Może trzeba mu za to
        > podziękować????

        To mowisz ze Bog stworzyl zyda i mial go tez prawo unicestwic.Tez ma to jakis
        sens.
        • Gość: Adam Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.ipartners.pl / 217.153.53.* 13.10.02, 21:30
          > To mowisz ze Bog stworzyl zyda i mial go tez prawo unicestwic.Tez ma to jakis
          > sens.

          Czyli co? Jezus zrobił swoje, Żyd może odejść?
          • Gość: kapitalizm Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.proxy.aol.com 13.10.02, 23:23
            Gość portalu: Adam napisał(a):

            > > To mowisz ze Bog stworzyl zyda i mial go tez prawo unicestwic.Tez ma to ja
            > kis
            > > sens.
            >
            > Czyli co? Jezus zrobił swoje, Żyd może odejść?

            Czy ktos w koncu moze mi dac odpowiedz na pytanie: co to jest bog?
            Wszyscy o 'tym' piszecie ale nikt nie daje definicji.
            I dlatego macie ten problem sie dogadac.
            • Gość: Sprawiedliwy Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.25.195.36.Dial1.Chicago1.Level3.net 13.10.02, 23:39
              Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

              > Gość portalu: Adam napisał(a):
              >
              > > > To mowisz ze Bog stworzyl zyda i mial go tez prawo unicestwic.Tez ma
              > to ja
              > > kis
              > > > sens.
              > >
              > > Czyli co? Jezus zrobił swoje, Żyd może odejść?
              >
              > Czy ktos w koncu moze mi dac odpowiedz na pytanie: co to jest bog?
              > Wszyscy o 'tym' piszecie ale nikt nie daje definicji.
              > I dlatego macie ten problem sie dogadac.

              Ja tez czekam na definicje ale doczekac sie nie moge juz gdzies z 50 lat.
              Jak popatrze na cierpienia ludzkie na tym swiecie i na zydowskie holokausty
              w oswiecimiu to jedno wiem ze ten Bog to skorwysyn sadysta.
              • Gość: jojo Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.proxy.aol.com 14.10.02, 00:15
                Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

                > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Adam napisał(a):
                > >
                > > > > To mowisz ze Bog stworzyl zyda i mial go tez prawo unicestwic.Te
                > z ma
                > > to ja
                > > > kis
                > > > > sens.
                > > >
                > > > Czyli co? Jezus zrobił swoje, Żyd może odejść?
                > >
                > > Czy ktos w koncu moze mi dac odpowiedz na pytanie: co to jest bog?
                > > Wszyscy o 'tym' piszecie ale nikt nie daje definicji.
                > > I dlatego macie ten problem sie dogadac.
                >
                > Ja tez czekam na definicje ale doczekac sie nie moge juz gdzies z 50 lat.
                > Jak popatrze na cierpienia ludzkie na tym swiecie i na zydowskie holokausty
                > w oswiecimiu to jedno wiem ze ten Bog to skorwysyn sadysta.
                Wiekszego skurwysyna i sadysty od ciebie,na Swiecie naszym nie
                uswiadczysz,inwalido ortografii polskiej !!! Tfuj ale bydle z ciebie !!!
            • Gość: Adam Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 06:36
              Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

              > Czy ktos w koncu moze mi dac odpowiedz na pytanie: co to jest bog?
              > Wszyscy o 'tym' piszecie ale nikt nie daje definicji.
              > I dlatego macie ten problem sie dogadac.

              To dlatego, że u każdego ten Bóg jest inny.

              • Gość: kapitalizm Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.proxy.aol.com 14.10.02, 23:08
                Gość portalu: Adam napisał(a):

                > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
                >
                > > Czy ktos w koncu moze mi dac odpowiedz na pytanie: co to jest bog?
                > > Wszyscy o 'tym' piszecie ale nikt nie daje definicji.
                > > I dlatego macie ten problem sie dogadac.
                >
                > To dlatego, że u każdego ten Bóg jest inny.

                Co to jest 'ten Bog' ?
                >
              • Gość: msz Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.sympatico.ca 15.10.02, 05:03
                Znany pisarz, Dostojewski, rzekl: jesli Boga nie ma to
                wszystko wolno.
                Ozywiona tu dyskusja i nawet te ekstremalne opinie
                potwierdzaja, ze nasz los czlowieczy jest zwiazany z Bogiem.

                Definicja Jego nie jest potrzebna. Coz z tego, ze mozesz
                zdefiniowac wiatr, juz trudniej Ci jest zdefiniowac
                smutek. A jeszcze trudniej odpowiedziec na pytanie po co
                istiejesz?
                Defincja to szkielka oko.

                Sto lat temu, za czasow CCCP, byla wydana Biblia dla
                wierzacych i niewierzacych (zdaje sie przez komitete
                jakiejs tam rady najwyzszej, i ktoregos glownego sekretarza)

                Pamietam takie przemyslenia stamtad:
                Bog stworzyl swiatlo i zobaczy, ze jest dobra.

                A Lenin i wadza (Rakowski sie klania) radzieckaod razu
                wiedzialy, ze swiatlo jest dobre. itp.

                Tak mozna "racjonalnie" ciagnac. W zyciu kazdego
                czlowieka jest moment kiedy dotyka wielkiej Tajemnicy
                istnienia
                I zwykle wszelkie racje upadaja na pysk w takich
                sytuacjach. Na w obliczu swojej (nie cudzej) smierci.

                Jezeli zyjemy co najmniej w niepewnosci, to juz jest
                dobrze. Nie zabijaj - obowiazuje, bo inaczej jest jak w
                pierwszym miom zdaniu.

                Narod wybrany twierdzi, ze wylacznie wycierpial. Chodzi o
                skale. Ormianie od Turkow (2mln), Polacy (Syberia, Niemcy).
                Nie chodzi o licytacje, chodzi o brak wylacznosci.
        • Gość: jojo Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.proxy.aol.com 13.10.02, 23:24
          Istnieje ! Dowodem tego jest,ze pedalow z Wachocka do szikago wysiedlil i
          PULSAMI ich ochrzcil !!!
    • Gość: Mrowa Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: 12.6.221.* 14.10.02, 00:57
      Moj istnieje i ma sie dobrze.
      • Gość: :((( :))) moj bog twoj bog IP: *.cm-upc.chello.se 14.10.02, 01:13
        hum bog
    • ihve CZY JA ISTNIEJE? n/t 14.10.02, 01:44
    • Gość: dziki Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.dyn.optonline.net 14.10.02, 07:01
      Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

      > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.

      Gosciu,jezeli popiles dzis, to sie wyspij
      a nie zabieraj glosu na tym forum.
      Mysle ze jutro bedziesz sie tego wstydzil,
      ale nie masz czego, dzialasz pod wplywem,
      a zatem odezwij sie jak mysl twoja bedzie bardziej
      sprawna.

      :(

      • Gość: Sprawiedliwy Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.27.82.15.Dial1.Chicago1.Level3.net 14.10.02, 09:49
        Gość portalu: dziki napisał(a):

        > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
        >
        > > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
        >
        > Gosciu,jezeli popiles dzis, to sie wyspij
        > a nie zabieraj glosu na tym forum.
        > Mysle ze jutro bedziesz sie tego wstydzil,
        > ale nie masz czego, dzialasz pod wplywem,
        > a zatem odezwij sie jak mysl twoja bedzie bardziej
        > sprawna.
        >
        > :(
        >
        mysl ta jest tak sprawna jak tylko moze byc.Czy masz cos przeciwko Zydom?.
    • _agnostyk ISTNIEJE ALE CO TO ZA BOG ? 14.10.02, 20:27
      Kazda religia monoteistyczna opiera sie na Starym Testamencie. Nie stanowi ten
      opis pozytywnego obrazu tego boga. Kto ma watpliwosci niech poczyta ksiege
      Hioba. I istnieje tez ten "szatan" co zachecil nas do poznawania prawdy przez
      spozycie zakazanego owocu z drzewa wiedzy o dobrze i zle. Jezeli istnieje bog
      to napewno nie taki w jakiego chca oficjalne religie bysmy wierzyli.
      • Gość: Sprawiedliwy Re: ISTNIEJE ALE CO TO ZA BOG ? IP: *.25.199.67.Dial1.Chicago1.Level3.net 14.10.02, 22:54
        _agnostyk napisał:

        > Kazda religia monoteistyczna opiera sie na Starym Testamencie. Nie stanowi
        ten
        > opis pozytywnego obrazu tego boga. Kto ma watpliwosci niech poczyta ksiege
        > Hioba. I istnieje tez ten "szatan" co zachecil nas do poznawania prawdy przez
        > spozycie zakazanego owocu z drzewa wiedzy o dobrze i zle. Jezeli istnieje bog
        > to napewno nie taki w jakiego chca oficjalne religie bysmy wierzyli.

        Moze to i prawda co piszesz ale nie mam odpowiedzi gdzie ten Bog
        bo chcialem z nim pogadac.Mam pare pytan ktore on jak mowia szermierzy boscy ma
        odpowiedz.Jak do tej pory to z diablami nie mialbym klopotow sie spotkac,
        chocby na pierwszy rzut wziac SSharona a i wiecej tych mefistofelow by sie
        znalazlo,ale Bog-ten wszechmocny co diablom nie moze sprostas?-gdzie on jest?.
        • Gość: Ucho Boga Re: ISTNIEJE ALE CO TO ZA BOG ? IP: *.netcom.ca 15.10.02, 06:07
          Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

          > _agnostyk napisał:
          >
          > > Kazda religia monoteistyczna opiera sie na Starym Testamencie. Nie stanowi
          >
          > ten
          > > opis pozytywnego obrazu tego boga. Kto ma watpliwosci niech poczyta ksiege
          >
          > > Hioba. I istnieje tez ten "szatan" co zachecil nas do poznawania prawdy pr
          > zez
          > > spozycie zakazanego owocu z drzewa wiedzy o dobrze i zle. Jezeli istnieje
          > bog
          > > to napewno nie taki w jakiego chca oficjalne religie bysmy wierzyli.
          >
          > Moze to i prawda co piszesz ale nie mam odpowiedzi gdzie ten Bog
          > bo chcialem z nim pogadac.Mam pare pytan ktore on jak mowia szermierzy boscy
          ma
          >
          > odpowiedz.Jak do tej pory to z diablami nie mialbym klopotow sie spotkac,
          > chocby na pierwszy rzut wziac SSharona a i wiecej tych mefistofelow by sie
          > znalazlo,ale Bog-ten wszechmocny co diablom nie moze sprostas?-gdzie on jest?.
          ---------
    • Gość: > viri < istnieje ---> PAWO KARMY IP: 212.127.78.* 14.10.02, 23:29
      Indyjskie prawo Karmy - czyli zasada zachowania energii w fizyce...
      Przyczynowo skotkowe zaleznosci... Bog jest przyczyna wszystkich przyczyn!

      Kazdy z nas ma to na co sobie zasluzyl...
      wszyscy bez wyjatku!

      Od tego jak bedziemy na swiat reagowac - dostaniemy odpowiednie nowe zycie...
      po smierci !
      (jak ubranie)

      szalom, salam, peace...

      www.palestine.prv.pl
      • datsh KARMA ?! 14.10.02, 23:41
        http://www.idf.il/english/ishumim/bargouti.stm

        The State of Israel versus Marwan Ben Hatib Barghouti

        Summary

        The State of Israel has charged Marwan Barghouti, senior advisor to Yasser
        Arafat and leader in the Tanzim organization with 15 counts of criminal
        action, including murder, attempted murder and other terrorist activities.
        Through his direct and indirect involvement, the State contends that Barghouti
        is guilty of the murder and maiming of hundreds of Israeli citizens and
        soldiers. In many cases, he directly ordered the staging of terrorist attacks,
        and in other cases, he knowingly financed activities and supplied weapons for
        attacks that resulted in death and injury.

        Following is a translation of the charges filed against Marwan Barghouti in
        the Tel-Aviv-Yafo District Court on August 14, 2002:

        Prosecutor: The State of Israel

        Defendant: Marwan Ben Hatib Barghouti

        Born 1959

        ID. 959251745

        Resident of Ramallah

        In detention since 15.04.02

        Date of Indictment: 14 August 2002

        The accused is charged with heading a terrorist organization in Judea and
        Samaria and abetted terrorist activities in Judea, Samaria and within Israel.

        The above is charged with the following counts:

        - Pre-meditated murder

        - Abetting murder

        - Soliciting murder

        - Attempted murder

        - Conspiring to commit crimes

        - Active in terrorist organization

        - Belonging to a terrorist organization.




        Charge Sheet


        1. Towards the end of September 2000 or thereabouts, violent disturbances
        staged by

        Palestinian elements and coined "the Al-Aksa Intifada" erupted and continue to
        this date (hereunder: the relevant period for the purposes of this charge
        sheet).

        These violent events include continuous and intensive terrorist activity
        against
        Israeli targets, including suicide bombings and murderous shooting attacks
        resulting in the deaths of hundreds of Israeli citizens and soldiers as well
        as severe
        injury to hundreds of others (hereunder referred to as terrorist activities).



        The main Palestinian groups involved in perpetrating terrorist acts against
        Israel in
        the relevant period for the purposes of this charge sheet are:

        "Fatah" - (The Movement for the National Liberation of Palestine) - the
        organization's flag carries the inscription "Armed Struggle - Liberation of
        Palestine through violence". Fatah is defined as a terrorist organization in
        terms the "Prevention of Terror Ordinance - 1948 (hereunder: prevention of
        terror ordinance).

        "Tanzim" - an organization which spearheaded numerous Fatah activities in
        Judea and Samaria and Gaza. In the relevant period for the purposes of this
        charge sheet, this group has been carrying out a violent armed struggle
        including acts of terror against Israeli civilians and soldiers. The Tanzim is
        defined as a terrorist organization in terms of the Prevention of Terror
        Ordinance.

        "Al-Aksa Martyrs' Brigade" (Kata'ib Shuchda Alaktza) - a subgroup of
        Tanzim who have committed terrorist acts against Israeli targets during the
        relevant period for the purposes of this charge sheet; adopted the name "Al
        Aksa
        Martyrs' Brigade" and used this name when claiming responsibility for
        terrorist
        acts.
        This group is defined as a terrorist organization in terms of the Prevention
        of Terror Ordinance.

        Fatah, Tanzim and Al Aksa Martyrs' Brigade collectively are referred to as
        terrorist organizations for the purpose of this charge sheet.

        3. The accused, a resident of Ramallah, led the terrorist organizations in
        Judea and Samaria, and as such played a central role in all their decision
        making processes.

        The accused was subordinate to Yasser Arafat, who is the recognized head of
        all of these terrorist organizations.

        4. During the relevant period, for the purposes of this charge sheet, the
        terrorist organizations were involved in intensive terrorist activities
        against Israeli targets, in accordance with the policies determined by the
        organizations' leaders.

        5. The accused led, managed, and instigated terrorist activities against
        Israeli targets by conspiring with senior field operators responsible for
        implementing terrorist acts in accordance with the above stated policy, the
        terms of which the accused was involved in fulfilling. The leading and senior
        terrorists with whom the accused conspired to commit terrorist acts under his
        leadership included: Nasser Awis, Achmed Barghouti, Natser Abu Hamid, Raa'd
        Karmi, Mahgad Diriya (Abu Halawe), Machmed Matzlah (Abu Satha), Manzour Sharim
        and Mahmoud Titi (hereunder: field commanders).

        Achmed Barghouti served as the accused's assistant and right-hand man in his
        contacts with other field commanders.

        The field commanders perpetrated terrorist acts by conspiring with field
        operators under their command and who acted in accordance with their
        instructions.

        6. When a decision was reached by the leadership of the terrorist
        organizations to cease terror activities due to various circumstances,
        policies or other constraints, the accused instructed the field commanders and
        their subordinate operators to cease terror activities.

        The conclusion that is drawn from this pattern is that during the relevant
        period for the purposes of this charge sheet, the accused failed to issue
        specific instructions to cease terrorist activities, and terrorist commanders
        and operators continued perpetrating acts of terror in accordance with the
        policies of the leadership of the terrorist organizations during the entire
        period, as detailed above.

        7. In the framework of conspiring to commit acts of terror and to promote
        these, the accused and his subordinates implemented a series of actions which
        promoted and laid the ground for the implementation of terrorist activities.

        8. a. The accused, who led, directed, and instigated terrorist activities, was
        aware of the activities of the field commanders and terror activists under
        their control, and he was updated as to their activities, directly and
        indirectly. A case in point is the terrorist attack on the Tel Aviv "Sea Food
        Market" restaurant, as detailed below.

        b. On 5/3/02 at 02:30 or thereabouts, the terrorist Ibrahim Hassouna arrived
        at the "Sea Food Market" restaurant on Menachem Begin Street, Tel Aviv, armed
        with an M-16 rifle, hand grenades and a knife for the purpose of perpetrating
        a murderous terror attack.

        (1) At the time the restaurant was filled with dozens of diners. Hassouna
        reached the "Beit Ma'ariv" bridge opposite the restaurant in the
        aforementioned street, and started firing at the diners with the intention of
        murdering as many diners as possible. He then tossed hand grenades into the
        restaurant, which failed to explode. Had these grenades exploded, the death
        and injury count would have been considerably higher. Immediately thereafter
        Hassouna approached the restaurant and stabbed the diners who got in his way.
        He committed these actions for the sole purpose of intentionally causing the
        deaths of as many Israelis as possible.

        (2). Immediately after Hassouna began firing at the diners, as described
        above, the police were summoned to the spot. One of the first policemen to
        arrive at the scene was the late Staff Sergeant Major Salim Berikat z"l who
        stormed towards Hassouna in order to stop him from continuing his murderous
        acts. Hassouna stabbed Staff Sergeant Major Salim Berikat several times,
        including in the neck, with the purpose of killing him.

        (3) Hassouna thereby deliberately caused the death of Staff Sergeant Major
        Salim Berikat, aged 33, who died of fatal stab wounds inflicted by Hassouna in
        the chest and other parts of the body as well as a bullet wound in his leg.
        Eliyahu Dahan, aged 53, was also stabbed to death by Hassouna in the back and
        stomach. Hassouna's actions as described a
        • sanatorium_psychiatryczne Re: KARMA ?! 14.10.02, 23:51
          The ancient Hindu concept of Karma

          Karma is a useful concept developed in India by the Hindus and it can be
          explained in at least six different equivalent descriptions, as follows:

          1. You have a higher self. You might call it a conscience, which is aware of
          any inequalities, or any short cuts taken by your lower self. The higher self
          keeps track of all these "tricks" and as they accumulate, they become a
          reverse driving factor, played by the higher self back down to the lower self.
          This reverse driving force is called Karma.

          2. Karma is the comprehensive context of all your experiences, while you are
          the driver in control of the experience itself. The experience is conscious,
          and can therefore be called "known," while the context is often ignored,
          but "colors" all experience. Karma is this color effect.

          3. You as a conscious entity have first order control, but your sense of
          fairness, and a level playing field, requires you to impose a second order
          control system outside of your direct control, and this second order control
          is called Karma.

          4. All of your personal conscious decisions are absolute, but all your
          understandings of others are relative to yourself. So as you move in some
          absolute direction, Karma is the process of shifting the relative distance
          between you and others to compensate, since you can only communicate when you
          are equivalent to others.

          5. All thoughts are discreet objects that operate in a closed field of
          differential equations. (Differential equations: Calculus equations which are
          arranged into classes allowing solutions to be applied, or translations into
          other forms of equations, and thereby allowing predictions.) When
          you "believe" in a thought, you thereby "disbelieve," or discredit, all the
          other thoughts. When you communicate this belief to others, you present the
          object, and you present the causative differential equation (the context).
          Karma is the weight of the "disbelieved" thoughts acting on the differential
          equation to balance it and make it closed. (You don't get something for
          nothing.)

          6. When your life is out of control, and you are mad as hell, Karma is the
          answer to your unconscious prayer for some event to occur to make it right. It
          is like a hidden spring popping free and releasing energy.

          In conclusion, Karma is created by you to balance your life, and make it
          possible for you to communicate with others. It is an unavoidable part of your
          honesty with others and it is more important than your current life, since
          without it you could not have meaningful communications with others. You would
          be communicating, but there would not be any meaning to it. This is because
          your word would not have any history to it. You would be trapped into a double-
          speak and that would violate long-term established facts that you have already
          established with others.

          Karma is all about balance and your relationship with others. To keep the
          tension on the Karma spring to a minimum, you need to look for situations
          where both people can gain in a relationship and the relationship can stay in
          balance. These can be called, "win - win" relationships, as compared to "win-
          lose", or "lose-lose". If you have not been exposed to this language, a win-
          win is a situation in a relationship where both people have the experience of
          being in a win situation. A win-lose, is where we win at their expense, and a
          lose-win is where we lose to give them the feeling of winning. When the
          relationship is out of balance, it cannot be sustained, and Karma takes place
          to try to bring about balance.

          susankramer.com/KarmaYoga.html
      • pro_wok Re: istnieje ---> PAWO KARMY 15.10.02, 00:07
        Gość portalu: > viri < napisał(a):

        > Indyjskie prawo Karmy - czyli zasada zachowania energii w fizyce...
        > Przyczynowo skotkowe zaleznosci... Bog jest przyczyna wszystkich przyczyn!
        >
        > Kazdy z nas ma to na co sobie zasluzyl...
        > wszyscy bez wyjatku!
        >
        > Od tego jak bedziemy na swiat reagowac - dostaniemy odpowiednie nowe zycie...
        > po smierci !
        > (jak ubranie)
        >

        Poniewaz buddystyczne spojrzenie na reinkarnacje rozni sie od hinduistycznego
        polecam Ci jezeli Cie to interesuje tekst na ten temat

        www.buddyzm.edu.pl/magazyn/07/cs07-14.htm

        pro_wok
        • sanatorium_psychiatryczne Gazeta dla pacjentów 15.10.02, 00:13
          salve.slam.katowice.pl/gazeta.html
      • Gość: kapitalizm Re: istnieje ---> PAWO KARMY IP: *.proxy.aol.com 15.10.02, 23:43
        Gość portalu: > viri < napisał(a):

        > Indyjskie prawo Karmy - czyli zasada zachowania energii w fizyce...
        > Przyczynowo skotkowe zaleznosci... Bog jest przyczyna wszystkich przyczyn!
        >
        > Kazdy z nas ma to na co sobie zasluzyl...
        > wszyscy bez wyjatku!
        >
        > Od tego jak bedziemy na swiat reagowac - dostaniemy odpowiednie nowe zycie...
        > po smierci !
        > (jak ubranie)
        >
        > szalom, salam, peace...
        >
        > <a href="http://www.palestine.prv.pl"target="_blank">www.palestine.prv.pl</a>


        A kto stworzyl boga?
      • Gość: Marek Re: istnieje ---> PAWO KARMY IP: 217.153.53.* 19.10.02, 16:13
        Gość portalu: > viri < napisał(a):

        > Indyjskie prawo Karmy - czyli zasada zachowania energii w fizyce...
        > Przyczynowo skotkowe zaleznosci... Bog jest przyczyna wszystkich przyczyn!

        A co (kto) jest przyczyną Boga?
    • Gość: Sprawiedliwy Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.24.113.59.Dial1.Chicago1.Level3.net 15.10.02, 06:16
      Karma,i inne nirwany to wszystko teorie na temat egzystencjonalny typu nihil
      novi,kreacje.teorie nauki ludzkie po to zeby przezyc,zyc czy nie
      chorowac.Jednakze jest w ludzkim instynkcie odruch swiadomy warunkowy ktory
      czyni z czlowieka zlo lub dobro lub jakies tam proporcje w ich kombinacji.To sa
      w efekcie wszystkie moce i slabosci ludzkie. Mam taka propozycje ktora zaczyna
      sie w Gennesis.Bog stworzyl czleka na wzor i podobienstwo swoje-czyli Bog to
      czlowiek-czlowiek nie jest jak zdazylismy zauwazyc idealny wiec jezeli jest Bog
      jego wzorem to ten Bog jest tez nie idealny.
      Ale to tylko w dalszym ciagu dywagacje i proby wyciagania logicznych wnioskow z
      tego co ktos kiedys napisal o Bogu.
      Mnie chodzi o to ze jezeli Bog jest i to po to zeby bronic swego podobienstwa -
      a wybral ponoc zydow jako najblizszy ideal siebie wiec jak to sie stalo ze ich
      pozwolil unicestwic w Oswiecimiu lub gdzie indziej,nawet wstecz historii.
      Czyzby Bog prowadzil czystke i zycie ludzkie choc z narodu przez siebie
      wybranego uznal za chwasty ktore trzeba wyplenic bo to szkodniki?.
      Jezeli stworzyl czlowieka(zyda ponoc przedewszystkim ukochal) na wzor swoj
      to dlaczego uznal ze jedni moga zyc a innie nie.Czyzby mile bylo Bogu
      konanie ludzkie i cierpienia i to najczesciej ludzi biednych -tak zwanych Bogu
      ducha winni.

      Widze ze nikt z was nie ma na to pytanie czy Bog jest odpowiedzi-ja tez nie mam
      a myslalem ze cos nowego sie dowiem.
      • Gość: Ucho B Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.netcom.ca 15.10.02, 06:29
        Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

        > Karma,i inne nirwany to wszystko teorie na temat egzystencjonalny typu nihil
        > novi,kreacje.teorie nauki ludzkie po to zeby przezyc,zyc czy nie
        > chorowac.Jednakze jest w ludzkim instynkcie odruch swiadomy warunkowy ktory
        > czyni z czlowieka zlo lub dobro lub jakies tam proporcje w ich kombinacji.To
        sa
        >
        > w efekcie wszystkie moce i slabosci ludzkie. Mam taka propozycje ktora
        zaczyna
        > sie w Gennesis.Bog stworzyl czleka na wzor i podobienstwo swoje-czyli Bog to
        > czlowiek-czlowiek nie jest jak zdazylismy zauwazyc idealny wiec jezeli jest
        Bog
        >
        > jego wzorem to ten Bog jest tez nie idealny.
        > Ale to tylko w dalszym ciagu dywagacje i proby wyciagania logicznych wnioskow
        z
        >
        > tego co ktos kiedys napisal o Bogu.
        > Mnie chodzi o to ze jezeli Bog jest i to po to zeby bronic swego
        podobienstwa -
        > a wybral ponoc zydow jako najblizszy ideal siebie wiec jak to sie stalo ze
        ich
        > pozwolil unicestwic w Oswiecimiu lub gdzie indziej,nawet wstecz historii.
        > Czyzby Bog prowadzil czystke i zycie ludzkie choc z narodu przez siebie
        > wybranego uznal za chwasty ktore trzeba wyplenic bo to szkodniki?.
        > Jezeli stworzyl czlowieka(zyda ponoc przedewszystkim ukochal) na wzor swoj
        > to dlaczego uznal ze jedni moga zyc a innie nie.Czyzby mile bylo Bogu
        > konanie ludzkie i cierpienia i to najczesciej ludzi biednych -tak zwanych
        Bogu
        > ducha winni.
        >
        > Widze ze nikt z was nie ma na to pytanie czy Bog jest odpowiedzi-ja tez nie
        mam
        > a myslalem ze cos nowego sie dowiem.
        -------
        To jak to bylo? Bog przebral sie za SSmana i mordowal tych co podobno sobie
        wybral czy "umilowal". Jak Ty to sobie wyobrazasz?
        • Gość: Sprawiedliwy Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.156.105.105.Dial1.Chicago1.Level3.net 15.10.02, 16:45
          Gość portalu: Ucho B napisał(a):

          > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
          >
          > > Karma,i inne nirwany to wszystko teorie na temat egzystencjonalny typu nih
          > il
          > > novi,kreacje.teorie nauki ludzkie po to zeby przezyc,zyc czy nie
          > > chorowac.Jednakze jest w ludzkim instynkcie odruch swiadomy warunkowy ktor
          > y
          > > czyni z czlowieka zlo lub dobro lub jakies tam proporcje w ich kombinacji.
          > To
          > sa
          > >
          > > w efekcie wszystkie moce i slabosci ludzkie. Mam taka propozycje ktora
          > zaczyna
          > > sie w Gennesis.Bog stworzyl czleka na wzor i podobienstwo swoje-czyli Bog
          > to
          > > czlowiek-czlowiek nie jest jak zdazylismy zauwazyc idealny wiec jezeli jes
          > t
          > Bog
          > >
          > > jego wzorem to ten Bog jest tez nie idealny.
          > > Ale to tylko w dalszym ciagu dywagacje i proby wyciagania logicznych wnios
          > kow
          > z
          > >
          > > tego co ktos kiedys napisal o Bogu.
          > > Mnie chodzi o to ze jezeli Bog jest i to po to zeby bronic swego
          > podobienstwa -
          > > a wybral ponoc zydow jako najblizszy ideal siebie wiec jak to sie stalo ze
          >
          > ich
          > > pozwolil unicestwic w Oswiecimiu lub gdzie indziej,nawet wstecz historii.
          > > Czyzby Bog prowadzil czystke i zycie ludzkie choc z narodu przez siebie
          > > wybranego uznal za chwasty ktore trzeba wyplenic bo to szkodniki?.
          > > Jezeli stworzyl czlowieka(zyda ponoc przedewszystkim ukochal) na wzor swoj
          > > to dlaczego uznal ze jedni moga zyc a innie nie.Czyzby mile bylo Bogu
          > > konanie ludzkie i cierpienia i to najczesciej ludzi biednych -tak zwanych
          > Bogu
          > > ducha winni.
          > >
          > > Widze ze nikt z was nie ma na to pytanie czy Bog jest odpowiedzi-ja tez ni
          > e
          > mam
          > > a myslalem ze cos nowego sie dowiem.
          > -------
          > To jak to bylo? Bog przebral sie za SSmana i mordowal tych co podobno sobie
          > wybral czy "umilowal". Jak Ty to sobie wyobrazasz?

          Najwidoczniej tak,przebiera sie ten dobroczynca i ludzi morduje,lub ma
          swoich pomagierow.Nikt mi nie powie ze Bog jest i ponoc dla ludzi a ludzie
          prawi sa mordowani przez oprawcow szatanskich.To albo on ten Bog gowno wart bo
          szatana nie moze pokonac albo Bog to jedno wielkie klamstwo.
    • Gość: banita Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: proxy / *.chello.pl 15.10.02, 17:01
      To kwestia wiary. A wiara nie może być przedmiotem dyskusji. Albo sie wierzy,
      albo nie. A to jak kto do tego podchodzi, to już jego prywatna sprawa. Albo
      wyznajemy, że świat jest chaotyczny i wierzymy w naukę, albo wierzymy, że świat
      jest uporządkowany i wierzymy w Boga. Jeżeli chcesz udowadniać, że nie ma Boga
      używając empiryczno-naukowych dowodów popełniasz metodologiczny błąd. Tak samo,
      jak popełnia go ten, kto chce udowodnić, że świat nie jest chaotyczny ponieważ
      istnieje Bóg. Są to dwa odrębne światopoglądy, a który ty wyznajesz to
      powtarzam twoja prywatna sprawa. Oby jeden drugiemu nie wrzucał kamieni do
      ogródka.Wiara nie poddaje się żadnym prawom dyskusji, demokracji czy innych
      tego rodzaju szablonów myślowych. I właśnie to daje jej taką moc. Ateista wbrew
      pozorom, też jest osobą wierzącą. Tyle, że wierzy w świat bez Boga. To czego
      nie da się udowodnić, pozostaje w sferze wiary i o tym dysput nie ma prawa być.
      • Gość: Sprawiedliwy Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.156.105.105.Dial1.Chicago1.Level3.net 15.10.02, 17:23
        Gość portalu: banita napisał(a):

        > To kwestia wiary. A wiara nie może być przedmiotem dyskusji. Albo sie wierzy,
        > albo nie. A to jak kto do tego podchodzi, to już jego prywatna sprawa.

        SS-mancy mieli na pasach napis "Bog jest z nami"-wedlug ich wiary robili to co
        robili i czy to tez byla ich prywatna sprawa wiary?.Dlaczego wiec byla
        Noreberga?.
        Albo
        > wyznajemy, że świat jest chaotyczny i wierzymy w naukę, albo wierzymy, że
        świat
        >
        > jest uporządkowany i wierzymy w Boga.

        W co kolwiek bys wierzyl to swiat jest chaotyczny.
        Jeżeli chcesz udowadniać, że nie ma Boga
        > używając empiryczno-naukowych dowodów popełniasz metodologiczny błąd. Tak
        samo,
        >
        > jak popełnia go ten, kto chce udowodnić, że świat nie jest chaotyczny
        ponieważ
        > istnieje Bóg.

        Ja nic nie udawadniam.Na podstawie obserwacji zycia i wiedzy historii smiem
        przypuszczac ze Bog to wymysl ludzki dla kontroli ludzi a nawet programowego
        zabijania.Przyklad swoj biore z zycia zwierzat-ktore tez sa stworzeniami ponoc
        boskimi i wsrod nich nie ma demagogicznego zabijania sie.Czyli sa w swej
        egzystencji madrzejsze od ludzi.Prawo- silniejszy przetrwa jest stworzone przez
        ludzi do kontroli innymi ludzmi -po co?.I tak dwoma lyzkami jesc nie mozna.
        Zwierze zabija wtedy kiedy glodne.Czlek zabija wtedy jak juz sie nazre.

        Są to dwa odrębne światopoglądy, a który ty wyznajesz to
        > powtarzam twoja prywatna sprawa.

        Ja swiatopoglady mam w dupie bo ani mi nie pomagaja ani na pytanie czy Bog jest
        i czy mozna sie z nim umowic na konferencje o ludzkich postawach nie wskazuja.

        Oby jeden drugiemu nie wrzucał kamieni do
        > ogródka.

        no wlasnie i czesto kamien jest smiertelny.Czy Bog wie ze jeden rzuca zeby
        zabic?-i czy tego squrwysyna tez stworzyl Bog?.

        Wiara nie poddaje się żadnym prawom dyskusji, demokracji czy innych
        > tego rodzaju szablonów myślowych.

        No wlasnie i tu lezy jej demagogia,mistyfikacja i kryminal-ktory potrafi
        zkolowac takie masy dla zdobywania zaslug na wojnach.

        I właśnie to daje jej taką moc.

        Moc to przestepcza bo jak wiem 99% to wojny wyznaniowe.

        Ateista wbrew
        >
        > pozorom, też jest osobą wierzącą. Tyle, że wierzy w świat bez Boga.

        Wole ateiste bo przynajmniej jak juz morduje to albo w samoobronie bezposredniej
        (czyli nie agresja wynikla z programu jego postawy i pogladu na swiat)albo
        przynajmniej nie czyni mordu z orezem boskim na tarczy.

        To czego
        > nie da się udowodnić, pozostaje w sferze wiary i o tym dysput nie ma prawa
        być.

        To brzmi jak klatwa.Gdyby tak bylo to do dzis wierzylibysmy ze Ziemia jest
        plaska.


        • Gość: banita Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: proxy / *.chello.pl 15.10.02, 17:36
          Jesteś jakimś doktrynerem antyreligijnym. Szkoda z tobą gadać
          • drf CZY X ISTNIEJE? 15.10.02, 18:02
            X=ੀ
            X=Գ㉦

            X=ਔ
            X=שׁ

            Czy wiemy o czym mowimy ?
      • Gość: kapitalizm Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.proxy.aol.com 16.10.02, 00:12
        Gość portalu: banita napisał(a):

        > To kwestia wiary. A wiara nie może być przedmiotem dyskusji. Albo sie wierzy,
        > albo nie. A to jak kto do tego podchodzi, to już jego prywatna sprawa. Albo
        > wyznajemy, że świat jest chaotyczny i wierzymy w naukę, albo wierzymy, że
        świat
        >
        > jest uporządkowany i wierzymy w Boga. Jeżeli chcesz udowadniać, że nie ma
        Boga
        > używając empiryczno-naukowych dowodów popełniasz metodologiczny błąd. Tak
        samo,
        >
        > jak popełnia go ten, kto chce udowodnić, że świat nie jest chaotyczny
        ponieważ
        > istnieje Bóg. Są to dwa odrębne światopoglądy, a który ty wyznajesz to
        > powtarzam twoja prywatna sprawa. Oby jeden drugiemu nie wrzucał kamieni do
        > ogródka.Wiara nie poddaje się żadnym prawom dyskusji, demokracji czy innych
        > tego rodzaju szablonów myślowych. I właśnie to daje jej taką moc. Ateista
        wbrew
        >
        > pozorom, też jest osobą wierzącą. Tyle, że wierzy w świat bez Boga. To czego
        > nie da się udowodnić, pozostaje w sferze wiary i o tym dysput nie ma prawa
        być.


        Narobiles tyle podstawowych bledow w logice, ze nie wiem gdzie zaczac.
        A wiec,
        Totalne zaprzeczanie istnienia rzeczywistosci nie zmienia tej rzeczywistosci. A
        tylko ona(rzeczywistosc) istnieje. Oczywiscie, ze rzeczywistosc ma sens i
        logike. Nie ma w swiecie chaosu, bezwzgledu czy dodasz do niego Boga czy nie.
        Bo Bog nie jest rzeczywistoscia tylko wytworem slabej wyobrazni. Nie ma wplywu
        na rzeczywistosc cos co nie istnieje albo istnieje tylko w Twojej glowie.
        Jaknajbardziej wiara moze byc przedmiotem dyskusji. Mowimy o rozumowej wiarze a
        nie slepej wiarze. Wiare jako nadzieje posiada wiekszosc ludzi. Ludzie
        np.wierza w pomyslnosc jakiegosc przedsiewziecia na podstawie doswiadczenia i
        ciaglej analizy faktow. To jest normalna i zdrowa nadzieja. Natomiast to co Ty
        chcesz tu przemycic pod nazwa 'wiara' jest bezrozumne, slepe ufanie mistycznym
        tworom zubozonej wyobrazni. I tu sie zgodze z Toba - taka 'wiara' nie podlega
        dyskusji. Jest poprostu bezprzedmiotowa. Rownie dobrze mozemy dyskutowac
        o 'wierze' w Pinti.
        Tak wiec zeby dyskusja miala sens musisz najpierw okreslic ta 'rzecz' o ktorej
        chcesz dyskutowac. Postawiles teze o istnieniu czegos co nazywasz 'BOG'. Teraz
        okresl co to jest. Do okreslenia czegokolwiek uzywamy mozgu(rozumu) wiec w
        sposob inteligentny opisz to co zwiesz BOG. Inaczej Twoje twierdzenie nie ma
        zadnego sensu.
        Nawiasem mowiac, czy wierzysz w Pinti?
        • Gość: Marek Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.ipartners.pl / 217.153.53.* 20.10.02, 14:32
          Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
          >
          > Narobiles tyle podstawowych bledow w logice, ze nie wiem gdzie zaczac.
          > A wiec,
          > Totalne zaprzeczanie istnienia rzeczywistosci nie zmienia tej rzeczywistosci.
          A
          >
          > tylko ona(rzeczywistosc) istnieje. Oczywiscie, ze rzeczywistosc ma sens i
          > logike. Nie ma w swiecie chaosu, bezwzgledu czy dodasz do niego Boga czy nie.
          > Bo Bog nie jest rzeczywistoscia tylko wytworem slabej wyobrazni. Nie ma
          wplywu
          > na rzeczywistosc cos co nie istnieje albo istnieje tylko w Twojej glowie.
          > Jaknajbardziej wiara moze byc przedmiotem dyskusji. Mowimy o rozumowej wiarze
          a
          >
          > nie slepej wiarze. Wiare jako nadzieje posiada wiekszosc ludzi. Ludzie
          > np.wierza w pomyslnosc jakiegosc przedsiewziecia na podstawie doswiadczenia i
          > ciaglej analizy faktow. To jest normalna i zdrowa nadzieja. Natomiast to co
          Ty
          > chcesz tu przemycic pod nazwa 'wiara' jest bezrozumne, slepe ufanie
          mistycznym
          > tworom zubozonej wyobrazni. I tu sie zgodze z Toba - taka 'wiara' nie podlega
          > dyskusji. Jest poprostu bezprzedmiotowa. Rownie dobrze mozemy dyskutowac
          > o 'wierze' w Pinti.
          > Tak wiec zeby dyskusja miala sens musisz najpierw okreslic ta 'rzecz' o
          ktorej
          > chcesz dyskutowac. Postawiles teze o istnieniu czegos co nazywasz 'BOG'.
          Teraz
          > okresl co to jest. Do okreslenia czegokolwiek uzywamy mozgu(rozumu) wiec w
          > sposob inteligentny opisz to co zwiesz BOG. Inaczej Twoje twierdzenie nie ma
          > zadnego sensu.
          > Nawiasem mowiac, czy wierzysz w Pinti?


          Świetne :-)
      • Gość: Marek Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.ipartners.pl / 217.153.53.* 20.10.02, 14:25
        Gość portalu: banita napisał(a):

        > To kwestia wiary. A wiara nie może być przedmiotem dyskusji. Albo sie wierzy,
        > albo nie. A to jak kto do tego podchodzi, to już jego prywatna sprawa. Albo
        > wyznajemy, że świat jest chaotyczny i wierzymy w naukę, albo wierzymy, że
        świat
        >
        > jest uporządkowany i wierzymy w Boga. Jeżeli chcesz udowadniać, że nie ma
        Boga
        > używając empiryczno-naukowych dowodów popełniasz metodologiczny błąd. Tak
        samo,
        >
        > jak popełnia go ten, kto chce udowodnić, że świat nie jest chaotyczny
        ponieważ
        > istnieje Bóg. Są to dwa odrębne światopoglądy, a który ty wyznajesz to
        > powtarzam twoja prywatna sprawa. Oby jeden drugiemu nie wrzucał kamieni do
        > ogródka.Wiara nie poddaje się żadnym prawom dyskusji, demokracji czy innych
        > tego rodzaju szablonów myślowych. I właśnie to daje jej taką moc. Ateista
        wbrew
        >
        > pozorom, też jest osobą wierzącą. Tyle, że wierzy w świat bez Boga. To czego
        > nie da się udowodnić, pozostaje w sferze wiary i o tym dysput nie ma prawa
        być.


        A w istnienie krasnoludków mogę wierzyć?
    • Gość: Boss Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: 131.137.84.* 15.10.02, 20:22
      Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

      > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.

      Wiesz, wielu ma problem w tej kwestii. Slyszalem tu z ktoregos watku o
      stanowisku rabinow w tej sprawie. Otoz, oni podobno (uwazaja/wierza ...), ze
      poniewaz tylu Zydow zginelo w Oswiecimiu w czasie II WW to w tym czasie w/g
      tychze rabinow nie bylo Boga na swiecie !!!

      Mnie osobiscie do dzis stoja wlosy deba (nie tylko na glowie) na mysl o takim
      rabinackim podejsciu do sprawy. No, ale kazdy (rabini tez) ma prawo wierzyc w
      cokolwiek sobie zazyczy.

      Twoje pytanie tez sobie zadaje czasami i jak dotad .... nie mam jeszcze
      sensownej odpowiedzi. Przygotowuje sie nawet do tego, ze nigdy jej nie uzyskam.

      Pozdr..........
      • kot_allaha to bylo ladne :))))))))))))))))))))))))))))))))))) 15.10.02, 20:31
        mjaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaau
    • Gość: Sprawiedliwy Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.25.197.209.Dial1.Chicago1.Level3.net 15.10.02, 23:24
      Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

      > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.


      Boss-napisal.(Pozwolilem sibie ominac tego pacana co mysli ze jest kotem)

      Wiesz, wielu ma problem w tej kwestii. Slyszalem tu z ktoregos watku o
      stanowisku rabinow w tej sprawie. Otoz, oni podobno (uwazaja/wierza ...), ze
      poniewaz tylu Zydow zginelo w Oswiecimiu w czasie II WW to w tym czasie w/g
      tychze rabinow nie bylo Boga na swiecie !!!

      Mnie osobiscie do dzis stoja wlosy deba (nie tylko na glowie) na mysl o takim
      rabinackim podejsciu do sprawy. No, ale kazdy (rabini tez) ma prawo wierzyc w
      cokolwiek sobie zazyczy.

      Twoje pytanie tez sobie zadaje czasami i jak dotad .... nie mam jeszcze
      sensownej odpowiedzi. Przygotowuje sie nawet do tego, ze nigdy jej nie uzyskam.

      Pozdr..........

      A wiec Bog na zamowienie.Rabini to swoja droga arcyoszolomy,purytani
      z choroba genetyczna.Oni wlasciwie sa ojcami sylonizmu a ten jak widac boga
      sobie zamowil i w palestynie sie panoszy.

      fanatykow nie brakuje i ich nasladowcow ktorzy chca Swiat uszczesliwiac.
      niema religii ktora by sie nie nadawala na lawe oskarzonych.dlatego ja uwazam
      ze zadne religie nie maja odpowiedzi na to pytanie i wrecz szkodza ludzkosci.

      Ja znowu kiedyc studiowalem grecka klasyke filozoficzna w ktorej przeczytalem ze
      Bog to dobro,piekno,prawda.Ta slynna triada ktora wydala wiele osiagniec w
      filozofii i sztuce.To jest najblizsze mojemu pojeciu o Bogu-ale to sa tez tylko
      pojecia wymyslone przez ludzi.

      nie zawsze dobro jest uniwersalne.piekno to juz zeczywiscie sprawa indywidualna
      a prawda?-kto sie przejmuje prawda w czasach holokaustow i wojen.

      wedlug mnie Boga nie ma-jest on tylko w wyobrazni ludzi ktorzy sa i slabi i za
      mocni.
      Ci pierwsi sie czegos boja-zwykle wlasnego cienia a ci drudzy zas uwazaja ze
      swiat w ich rekach bo Atomami innych strzasza.


      • kot_allaha Czikago.... czy ty jestes Zygmund Broniarek ? 15.10.02, 23:31
        Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

        > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
        >
        > > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
        >
        >
        > Boss-napisal.(Pozwolilem sibie ominac tego pacana co mysli ze jest kotem)
        >
        > Wiesz, wielu ma problem w tej kwestii. Slyszalem tu z ktoregos watku o
        > stanowisku rabinow w tej sprawie. Otoz, oni podobno (uwazaja/wierza ...), ze
        > poniewaz tylu Zydow zginelo w Oswiecimiu w czasie II WW to w tym czasie w/g
        > tychze rabinow nie bylo Boga na swiecie !!!
        >
        > Mnie osobiscie do dzis stoja wlosy deba (nie tylko na glowie) na mysl o
        takim
        > rabinackim podejsciu do sprawy. No, ale kazdy (rabini tez) ma prawo wierzyc
        w
        > cokolwiek sobie zazyczy.
        >
        > Twoje pytanie tez sobie zadaje czasami i jak dotad .... nie mam jeszcze
        > sensownej odpowiedzi. Przygotowuje sie nawet do tego, ze nigdy jej nie
        uzyskam.
        >
        > Pozdr..........
        >
        > A wiec Bog na zamowienie.Rabini to swoja droga arcyoszolomy,purytani
        > z choroba genetyczna.Oni wlasciwie sa ojcami sylonizmu a ten jak widac boga
        > sobie zamowil i w palestynie sie panoszy.
        >
        > fanatykow nie brakuje i ich nasladowcow ktorzy chca Swiat uszczesliwiac.
        > niema religii ktora by sie nie nadawala na lawe oskarzonych.dlatego ja uwazam
        > ze zadne religie nie maja odpowiedzi na to pytanie i wrecz szkodza ludzkosci.
        >
        > Ja znowu kiedyc studiowalem grecka klasyke filozoficzna w ktorej
        przeczytalem z
        > e
        > Bog to dobro,piekno,prawda.Ta slynna triada ktora wydala wiele osiagniec w
        > filozofii i sztuce.To jest najblizsze mojemu pojeciu o Bogu-ale to sa tez
        tylko
        > pojecia wymyslone przez ludzi.
        >
        > nie zawsze dobro jest uniwersalne.piekno to juz zeczywiscie sprawa
        indywidualna
        >
        > a prawda?-kto sie przejmuje prawda w czasach holokaustow i wojen.
        >
        > wedlug mnie Boga nie ma-jest on tylko w wyobrazni ludzi ktorzy sa i slabi i
        za
        > mocni.
        > Ci pierwsi sie czegos boja-zwykle wlasnego cienia a ci drudzy zas uwazaja ze
        > swiat w ich rekach bo Atomami innych strzasza.
        ........................
        PS albo Kakol ?

        powiedz bo to mnie ciekawi bo jakies znane chwyty stylistyczne...;)
        • Gość: Sprawiedliwy Sprawiedliwy jestem IP: *.156.107.207.Dial1.Chicago1.Level3.net 16.10.02, 02:11
          kot_allaha napisał:

          > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
          > >
          > > > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
          > >
          > >
          > > Boss-napisal.(Pozwolilem sibie ominac tego pacana co mysli ze jest kotem)
          > >
          > > Wiesz, wielu ma problem w tej kwestii. Slyszalem tu z ktoregos watku o
          > > stanowisku rabinow w tej sprawie. Otoz, oni podobno (uwazaja/wierza ...),
          > ze
          > > poniewaz tylu Zydow zginelo w Oswiecimiu w czasie II WW to w tym czasie w/
          > g
          > > tychze rabinow nie bylo Boga na swiecie !!!
          > >
          > > Mnie osobiscie do dzis stoja wlosy deba (nie tylko na glowie) na mysl o
          > takim
          > > rabinackim podejsciu do sprawy. No, ale kazdy (rabini tez) ma prawo wierzy
          > c
          > w
          > > cokolwiek sobie zazyczy.
          > >
          > > Twoje pytanie tez sobie zadaje czasami i jak dotad .... nie mam jeszcze
          > > sensownej odpowiedzi. Przygotowuje sie nawet do tego, ze nigdy jej nie
          > uzyskam.
          > >
          > > Pozdr..........
          > >
          > > A wiec Bog na zamowienie.Rabini to swoja droga arcyoszolomy,purytani
          > > z choroba genetyczna.Oni wlasciwie sa ojcami sylonizmu a ten jak widac bog
          > a
          > > sobie zamowil i w palestynie sie panoszy.
          > >
          > > fanatykow nie brakuje i ich nasladowcow ktorzy chca Swiat uszczesliwiac.
          > > niema religii ktora by sie nie nadawala na lawe oskarzonych.dlatego ja uwa
          > zam
          > > ze zadne religie nie maja odpowiedzi na to pytanie i wrecz szkodza ludzkos
          > ci.
          > >
          > > Ja znowu kiedyc studiowalem grecka klasyke filozoficzna w ktorej
          > przeczytalem z
          > > e
          > > Bog to dobro,piekno,prawda.Ta slynna triada ktora wydala wiele osiagniec w
          >
          > > filozofii i sztuce.To jest najblizsze mojemu pojeciu o Bogu-ale to sa tez
          > tylko
          > > pojecia wymyslone przez ludzi.
          > >
          > > nie zawsze dobro jest uniwersalne.piekno to juz zeczywiscie sprawa
          > indywidualna
          > >
          > > a prawda?-kto sie przejmuje prawda w czasach holokaustow i wojen.
          > >
          > > wedlug mnie Boga nie ma-jest on tylko w wyobrazni ludzi ktorzy sa i slabi
          > i
          > za
          > > mocni.
          > > Ci pierwsi sie czegos boja-zwykle wlasnego cienia a ci drudzy zas uwazaja
          > ze
          > > swiat w ich rekach bo Atomami innych strzasza.
          > ........................
          > PS albo Kakol ?
          >
          > powiedz bo to mnie ciekawi bo jakies znane chwyty stylistyczne...;)

          Kto to ten Z.Broniarek?.Pewnie prwie nikt jak ja nie znam.Wpisz cos na temat
          choc jakac obelge bo nudno sie robi na tym watku.Ja juz koncze te banialuki bo
          widze ze nikt sie lepiej na Bogu ode mnie nie zna.
          • kot_allaha Sprawiedliwy : pozdrowienia od allaha 16.10.02, 03:50
            Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

            > kot_allaha napisał:
            >
            > > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
            > > >
            > > > > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
            > > >
            > > >
            > > > Boss-napisal.(Pozwolilem sibie ominac tego pacana co mysli ze jest ko
            > tem)
            > > >
            > > > Wiesz, wielu ma problem w tej kwestii. Slyszalem tu z ktoregos watku
            > o
            > > > stanowisku rabinow w tej sprawie. Otoz, oni podobno (uwazaja/wierza .
            > ..),
            > > ze
            > > > poniewaz tylu Zydow zginelo w Oswiecimiu w czasie II WW to w tym czas
            > ie w/
            > > g
            > > > tychze rabinow nie bylo Boga na swiecie !!!
            > > >
            > > > Mnie osobiscie do dzis stoja wlosy deba (nie tylko na glowie) na mysl
            > o
            > > takim
            > > > rabinackim podejsciu do sprawy. No, ale kazdy (rabini tez) ma prawo w
            > ierzy
            > > c
            > > w
            > > > cokolwiek sobie zazyczy.
            > > >
            > > > Twoje pytanie tez sobie zadaje czasami i jak dotad .... nie mam jeszc
            > ze
            > > > sensownej odpowiedzi. Przygotowuje sie nawet do tego, ze nigdy jej ni
            > e
            > > uzyskam.
            > > >
            > > > Pozdr..........
            > > >
            > > > A wiec Bog na zamowienie.Rabini to swoja droga arcyoszolomy,purytani
            > > > z choroba genetyczna.Oni wlasciwie sa ojcami sylonizmu a ten jak wida
            > c bog
            > > a
            > > > sobie zamowil i w palestynie sie panoszy.
            > > >
            > > > fanatykow nie brakuje i ich nasladowcow ktorzy chca Swiat uszczesliwi
            > ac.
            > > > niema religii ktora by sie nie nadawala na lawe oskarzonych.dlatego j
            > a uwa
            > > zam
            > > > ze zadne religie nie maja odpowiedzi na to pytanie i wrecz szkodza lu
            > dzkos
            > > ci.
            > > >
            > > > Ja znowu kiedyc studiowalem grecka klasyke filozoficzna w ktorej
            > > przeczytalem z
            > > > e
            > > > Bog to dobro,piekno,prawda.Ta slynna triada ktora wydala wiele osiagn
            > iec w
            > >
            > > > filozofii i sztuce.To jest najblizsze mojemu pojeciu o Bogu-ale to sa
            > tez
            > > tylko
            > > > pojecia wymyslone przez ludzi.
            > > >
            > > > nie zawsze dobro jest uniwersalne.piekno to juz zeczywiscie sprawa
            > > indywidualna
            > > >
            > > > a prawda?-kto sie przejmuje prawda w czasach holokaustow i wojen.
            > > >
            > > > wedlug mnie Boga nie ma-jest on tylko w wyobrazni ludzi ktorzy sa i s
            > labi
            > > i
            > > za
            > > > mocni.
            > > > Ci pierwsi sie czegos boja-zwykle wlasnego cienia a ci drudzy zas uwa
            > zaja
            > > ze
            > > > swiat w ich rekach bo Atomami innych strzasza.
            > > ........................
            > > PS albo Kakol ?
            > >
            > > powiedz bo to mnie ciekawi bo jakies znane chwyty stylistyczne...;)
            >
            > Kto to ten Z.Broniarek?.Pewnie prwie nikt jak ja nie znam.Wpisz cos na temat
            > choc jakac obelge bo nudno sie robi na tym watku.Ja juz koncze te banialuki
            bo
            > widze ze nikt sie lepiej na Bogu ode mnie nie zna.
            Skromny jestes ...
            pzdr
          • Gość: jojo Re: Sprawiedliwy jestem IP: *.proxy.aol.com 16.10.02, 03:54
            kazda menda niedorozwinieta we lbie od urodzenia swojego do glowy wbite ma,ze
            sprawiedliwa menda w PGR splodzona przez wszy byla...
      • Gość: Ucho B*** BOG ISTNIEJE(?)i to niejeden;-) IP: *.netcom.ca 16.10.02, 03:48
        Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

        > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

        >
        > Ja znowu kiedyc studiowalem grecka klasyke filozoficzna w ktorej przeczytalem
        z
        > e
        > Bog to dobro,piekno,prawda.Ta slynna triada ktora wydala wiele osiagniec w
        > filozofii i sztuce.To jest najblizsze mojemu pojeciu o Bogu-ale to sa tez
        tylko
        > pojecia wymyslone przez ludzi.
        >
        > nie zawsze dobro jest uniwersalne.piekno to juz zeczywiscie sprawa
        indywidualna
        >
        > a prawda?-kto sie przejmuje prawda w czasach holokaustow i wojen.
        >
        > wedlug mnie Boga nie ma-jest on tylko w wyobrazni ludzi ktorzy sa i slabi i
        za
        > mocni.
        > Ci pierwsi sie czegos boja-zwykle wlasnego cienia a ci drudzy zas uwazaja ze
        > swiat w ich rekach bo Atomami innych strzasza.
        >
        ===================
        -----------------------------
        Tego co szukasz to w internecie nie znajdziesz.
        Ale
        Mam cos dla Ciebie "Sprawiedliwy".
        Tylko sie Cienia ani atomow nie obawiaj a dojdziesz do siebie:)
        ...
        Po pierwsze: Nie bedziesz mial bogow cudzych przed Soba.
        Dalej pamietaj aby urodziny Swoje swietowac.

        Po czwarte:##############
        Facet : Dzien dobry.
        Trumniarz: Czym moge sluzyc ?
        Facet : Móglby mi pan pomoc? Moja matka wlasnie umarla.
        Trumniarz: Oczywiscie, przeciez zajmujemy sie sztywniakami.
        Facet : Co?
        Trumniarz: Mozemy zrobic trzy rzeczy: spalic ja, pogrzebac albo wyrzucic.
        Facet : Wyrzucic?
        Trumniarz: Do Tamizy.
        Facet : Co?
        Trumniarz: Lubil ja pan?
        Facet : Tak.
        Trumniarz: W takim razie jej nie wyrzucimy. Co pan woli - pogrzebac ja czy
        spalic?
        Facet : A co pan poleca?
        Trumniarz: Oba sposoby sa paskudne. Jesli ja spalimy, ogarna ja plomienie i
        zacznie skwierczec, co moze ja troche przerazic, jesli nie jest calkiem martwa.
        Ale to szybki sposób. Dostanie pan garsc popiolu i bedzie udawal, ze to jej
        prochy. A jesli ja pogrzebiemy, zaczna ja zjadac paskudne robaki. I jak
        powiedzialem, moze ja to przerazic, jesli nie jest calkiem martwa.
        Facet : Rozumiem. Ale ona ma pewno nie zyje.
        Trumniarz: Gdzie ja pan ma?
        Facet : W worku.
        Trumniarz: Moge zerknac? (zaglada) Mlodo wyglada.
        Facet : Tak, umarla mlodo.
        Trumniarz: (do pomocnika) Fred!
        Fred : Tak?
        Trumniarz: Chyba mamy cos do zarcia!
        Facet : Co takiego? Proponuje pan zjesc moja matke?
        Trumniarz: Tak. Ale nie na surowo.
        Facet : Co?
        Trumniarz: Zrobimy z niej pieczen ze frytkami, brokulami i sosem chrzanowym.
        Facet : Wlasciwie to jestem troche glodny.
        Trumniarz: Swietnie!
        Facet : Z pasternakiem?
        Trumniarz: Fred, skocz po pasternak!
        Facet : Wie pan, mam jednak opory.
        Trumniarz: Cos panu powiem. Zjemy ja, a jesli pan potem bedzie mial poczucie
        winy, wykopiemy grób, a pan do niego zwymiotuje.


        Po piate; Nie bedziesz kielbasy, pasztetow i stekow z papieru wycinal,
        a w Legii Cudzoziemskiej uczyl sie szydelkowac.

        Po szoste: Nie musisz codziennie scielic swojego lozka,
        skorzystaj z cudzego.
        Po siodme ; Pieniadze na ulicy (same) nie leza.

        Po osme: Pisz dalej na forum.

        Po dziewiate i 10:
        [Mephistopheles appears.]

        Mephistopheles. The little monkey! Is she gone?
        Faust. You've spied again!
        Mephistopheles. I've heard it all and understood,
        The Doctor was put THROUGH THE CATHEHISM
        I hope that it will do you good.
        Girls have a great desire to know, it's true,
        ---------------------------------------------
        If one is sleek and pious, true to ancient isms.
        They think: if there he knuckles, us he'll follow too.(!)
        Faust. You monster, you've not seen
        How this soul true and dear,
        Full of the faith she hath,
        That quite alone must mean
        Eternal bliss to her, torments herself with awful fear
        To think the man she loves is doomed by endless wrath.
        Mephistopheles. You lover super-sensual, sensual too,
        A damsel leads you by the nose.
        Faust. O monstrous progeny of fire and filthy spew!
        Mephistopheles. And physiognomy quite masterly she knows.
        She feels she knows not how when I'm about,
        And in my mask a hidden meaning sees.
        She feels that I'm a daemon, without doubt,
        Perhaps the very Devil, if you please!
        Well now - tonight?
        Faust. What's that to you?
        Mephistopheles. I have my pleasure in it too!





        • Gość: Ucho B*** : gdzie jest sprawiedliwy? IP: *.netcom.ca 17.10.02, 05:45
          O cholera! Wszyscy z katechezy uciekli.
          Ani jednego cyrografu :(
          • Gość: Naiwny 3 gwiazdkowa katecheza z UB IP: *.cvx22-bradley.dialup.earthlink.net 20.10.02, 17:48
            Gość portalu: U(cho)B*** napisał(a):

            > O cholera! Wszyscy z katechezy uciekli.
            > Ani jednego cyrografu :(
            • Gość: Ucho B*** Jaki nomen taki omen. IP: *.netcom.ca 20.10.02, 18:16
              Gwiazdki Ci sie nie podobaja?
              • allah1 ********************* ************ ************** 20.10.02, 19:44
                podobaja sie
                ;)
                • Gość: Ucho B*** Re: ********************* ************ ********* IP: *.netcom.ca 20.10.02, 21:26
                  allah1 napisał:

                  > podobaja sie
                  > ;)--------------------
                  Na amerykanskiej fladze jest ich duzo wiecej:)
    • Gość: Aynur ISTNIEJE IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 20.10.02, 20:31
      www.allahvesistemi.org/http://www.harunyahya.com/

      • Gość: Aynur Re: ISTNIEJE IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 20.10.02, 20:32
        Gość portalu: Aynur napisał(a):

        www.allahvesistemi.org/

        www.harunyahya.com/
        • Gość: Aynur MOHAMMED'S ALLAH IP: *.aon.at / *.dipool.highway.telekom.at 20.10.02, 20:49

          www.ahmedbaki.com/english/books/allah/

          The only and the most enlightening book ever written for our times to explain
          what "ALLAH" is —as different from any stages or understandings of GOD—, which
          has inspired thousands of readers to reconsider their concept of religion,
          belief and life.
          • Gość: Ucho B*** Re: MOHAMMED'S ALLAH IP: *.netcom.ca 20.10.02, 21:31
            Gość portalu: Aynur napisał(a):

            >
            > <a
            href="http://www.ahmedbaki.com/english/books/allah/"target="_blank">www.ahme
            > dbaki.com/english/books/allah/</a>
            >
            > The only and the most enlightening book ever written for our times to explain
            > what "ALLAH" is —as different from any stages or understandings of GOD
            > 212;, which
            > has inspired thousands of readers to reconsider their concept of religion,
            > belief and life.
            ----------------------
            Jeszcze jeden Bog nam doszedl. Brawo!
    • Gość: Bierut i Brezniew Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 21:45
      Istnieje !!! Bo nas niewinnych po smierci do piekla zeslal !!!
      • Gość: Ucho B*** Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.netcom.ca 20.10.02, 23:34
        Gość portalu: Bierut i Brezniew napisał(a):

        > Istnieje !!! Bo nas niewinnych po smierci do piekla zeslal !!!
        -------------
        Bierut, Bierut...a to ten taki co nigdy Chruszczowowi nie pozwala sobie wody
        ognistej do szklaneczki polewac.
        • Gość: Bierut Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.proxy.aol.com 20.10.02, 23:47
          Gość portalu: Ucho B*** napisał(a):

          > Gość portalu: Bierut i Brezniew napisał(a):
          >
          > > Istnieje !!! Bo nas niewinnych po smierci do piekla zeslal !!!
          > -------------
          > Bierut, Bierut...a to ten taki co nigdy Chruszczowowi nie pozwala sobie wody
          > ognistej do szklaneczki polewac.
          >
          Tak to wlasnie bylo,ja niewinny w piekle sie poniewieram a lonka z drugiego
          kotla mi reke podac probuje,tfuj co za komunista przeklety ,pod ziemia nawet
          przyjacol szuka starych,Panie Boze ja zawsze z Toba bylem,zabierz mnie do
          raju,na co zasluzylem. Wladek (Wiesiek ). !!!
          • Gość: Ucho B Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.netcom.ca 21.10.02, 03:24
            Gość portalu: Bierut napisał(a):

            > Gość portalu: Ucho B*** napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Bierut i Brezniew napisał(a):
            > >
            > > > Istnieje !!! Bo nas niewinnych po smierci do piekla zeslal !!!
            > > -------------
            > > Bierut, Bierut...a to ten taki co nigdy Chruszczowowi nie pozwala sobie w
            > ody
            > > ognistej do szklaneczki polewac.
            > >
            > Tak to wlasnie bylo,ja niewinny w piekle sie poniewieram a lonka z drugiego
            > kotla mi reke podac probuje,tfuj co za komunista przeklety ,pod ziemia nawet
            > przyjacol szuka starych,Panie Boze ja zawsze z Toba bylem,zabierz mnie do
            > raju,na co zasluzylem. Wladek (Wiesiek ). !!!
            -----------
            u: Pieklo pieklem, ale ty Gomulka sie pod Bolka Bieruta nie podszywaj.
      • Gość: Marek Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: 217.153.53.* 21.10.02, 16:57
        Gość portalu: Bierut i Brezniew napisał(a):

        > Istnieje !!! Bo nas niewinnych po smierci do piekla zeslal !!!

        Skąd wiesz, że Bierut i Breżniew są w piekle?
    • Gość: Tysprowda Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: proxy / 193.188.174.* 21.10.02, 07:00
      Bog istnieje tylko w wyobrazni czlowieka, co znaczy, ze zostal stworzony przez
      czlowieka. I czlowiek go zniewolil do swoich niecnych i nie niecnych uczynkow.
      Zwierzeta i rosliny o tym nie wiedza, wiec dla nich bog nie istnieje.
      • Gość: Marek Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: 217.153.53.* 21.10.02, 17:56
        Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

        > Bog istnieje tylko w wyobrazni czlowieka, co znaczy, ze zostal stworzony
        przez
        > czlowieka. I czlowiek go zniewolil do swoich niecnych i nie niecnych uczynkow.
        > Zwierzeta i rosliny o tym nie wiedza, wiec dla nich bog nie istnieje.

        Nie mają tych problemów, co człowiek.
    • fredzio54 Re: CZY BOG ISTNIEJE? 21.10.02, 17:12
      Tak Ale Arabstwo nie uznaje go oni wieza w Allah=Szatan
      Bog stworzyl Swiat w Dni i w Szabat nie pracowal,przyzed Szatan i stworzyl
      Arabstwo !
      • Gość: Max Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.from.poznan.pl 22.10.02, 16:13
        fredzio54 napisał:

        > Tak Ale Arabstwo nie uznaje go oni wieza w Allah=Szatan
        > Bog stworzyl Swiat w Dni i w Szabat nie pracowal,przyzed Szatan i stworzyl
        > Arabstwo !


        Szatan też może stwarzać?
        • Gość: Einstein Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.proxy.aol.com 22.10.02, 23:23
          Gość portalu: Max napisał(a):

          > fredzio54 napisał:
          >
          > > Tak Ale Arabstwo nie uznaje go oni wieza w Allah=Szatan
          > > Bog stworzyl Swiat w Dni i w Szabat nie pracowal,przyzed Szatan i stworzyl
          >
          > > Arabstwo !
          >
          >
          > Szatan też może stwarzać?
          Fredzia zalogowanego stworzyl pod prawdziwego podajacego sie.
          • Gość: Marek Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: 217.153.53.* 23.10.02, 18:40
            Gość portalu: Einstein napisał(a):

            > > Szatan też może stwarzać?
            > Fredzia zalogowanego stworzyl pod prawdziwego podajacego sie.

            Einstein wie, co stworzył szatan?
      • Gość: DArwin Nie jestem taki pewny IP: cache1:* 22.10.02, 22:03
        Tyle tu prymatów na tym FORUM

        CHYBA nie istnieje

        • Gość: .. MOHAMED'S ALLAH (Dla Aynur). IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.10.02, 01:13
          "Islam jest mocno oparty o predestynacje. Czy osoba wierzy w islam czy
          nie jest zdeterminowane przez Allaha (Sura14.4). Wszystkie zdarzenia
          sa ustalone (sura 87.2; 54.49; 9:51; 13:30, 57.22 i o wiele wiecej).
          Dokladnie biorac, sura 32.32 wskazuje ze Allah wypelnia pieklo z jinn i
          ludzmi do kupy. To wydaje sie pokazywac czarna strone Allaha ktory
          przewodzi wszechswiatem w ktorym niezliczone rzesze ludzi sa stwarzane
          tylko po to zeby wypenic pieklo i doznac wiecznych meczarni i ci ludzie nie
          maja zadnej kontroli nad tym co sie z nimi dzieje (predestynacja).

          Krytycy zapytuja jak na ile pozadany jest taki Bog jesli to (cierpienie) jest
          centralna czescia jego krolestwa. Slynny filozof, John Stewart Mill
          powiedzial: " jest cos prawdziwie odrazajacym i przewrotnym w mysleniu
          ze Bog celowo stwarza stworzenia zeby napelniac nimi pieklo pomimo ze
          stworzenia nie moga byc w jakikolwiek sposob odpowiedzialne za swa
          dzialalnosc poniewaz sam Bog predestynuje ich do tego losu.
          Dalej podkresla ze Bog ktory stwarza niezliczone pokolenia ludzkie
          wiedzac jaki ma byc ich los, znacznie przekracza wszystkie 'outrages' w
          chrzescijanskich koncepcjach Boga w idealizowaniu przewrotnosci.
          Ludzie sa nieodzownymi zabawkami stwarzanymi przez Allaha w celu
          zabawy polegajacej na smazeniu ich w piekle."

          Dodam ze J.S. nie wspomnial o predestynacji w protestantyzmie.
          Katolicyzm nie ma tej doktryny (przypis tlumacza).
          • Gość: .. Re: MOHAMED'S ALLAH (Dla Aynur). IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.10.02, 01:33
            Zapomnialem podac zrodlo:

            mb-soft.com/believe/txo/islam.htm
    • kathy Re: CZY BOG ISTNIEJE? 23.10.02, 12:31
      Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

      > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.

      Wierzę, że istnieje. Ponieważ to tylko (aż?) wiara, więc nie podam dowodów.
      Innym problemem jest, czy Bóg jest dobry. Gdy widzę ciężko chore maleńkie
      dzieci, moja wiara w dobroć i miłosierdzie Boga gdzieś się rozwiewa.
      • Gość: Marek Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: 217.153.53.* 23.10.02, 16:01
        kathy napisała:

        > Wierzę, że istnieje. Ponieważ to tylko (aż?) wiara, więc nie podam dowodów.
        > Innym problemem jest, czy Bóg jest dobry. Gdy widzę ciężko chore maleńkie
        > dzieci, moja wiara w dobroć i miłosierdzie Boga gdzieś się rozwiewa.

        To może jednak lepsza jest wiedza?
    • fredzio54 Re: CZY BOG ISTNIEJE? 23.10.02, 13:04
      Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):

      > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
      Nasz Bog pokazal ze Goje w czasie II WS sa gnoje i ich Wiara Nicziwo
      a nasz nauczyl ze poczebujemi Swoj Izrael i cudowne Wojska od tego Momentu jest
      on znami !!!!! Amen Izrael i jego IDF

      • Gość: Jude Re: CZY BOG ISTNIEJE? IP: *.24.116.227.Dial1.Chicago1.Level3.net 23.10.02, 16:31
        fredzio54 napisał:

        > Gość portalu: Sprawiedliwy napisał(a):
        >
        > > Gdyby istnial to nie pozwolilby na to zeby Niemcy palili Zydow.
        > Nasz Bog pokazal ze Goje w czasie II WS sa gnoje i ich Wiara Nicziwo
        > a nasz nauczyl ze poczebujemi Swoj Izrael i cudowne Wojska od tego Momentu
        jest
        >
        > on znami !!!!! Amen Izrael i jego IDF
        >

        fredek-ty jak cos walniesz to pod stol twoi ziomkowie powini sie chowac i nie
        przyznawac sie ze jestec ich pobratymcem.
        Czy w ostatniej wojnie zydzi doszli do wniosku ze im Bog zyczy swoj Izrael?.
        O ile pamietam to zydzi ten problem maja odkad spieprzyli z Egiptu.A Bog im tak
        blogoslawi ze zawsze jak sie o swoj kawalek obiecanego przez Boga kraju bija to
        gina jak muchy od muchozolu.
        Czy ty kalmuku i reszta twej szwoloci syjonistycznej nie widzisz ze kraj zydow
        to utopia?.
        Zydy ktore sie resocjalizowaly do zycia w spolecznosciach cywilizowanych nie
        maja problemow byc na przyklad Polakami,Francuzami,Amerykanami i tak dalej.
        tylko ta szwoloc skolowana przez doktryne Mojzesza ktory to rzekomo z Bogiem na
        ty byl dalej patetycznie sie upiera ze Bog ich wybral do jakiejs misji a misji
        jak narazie juz 5000 lat nie ma i zydzi fanatycy sa jagby wczoraj wyszli z
        Egiptu,w tym samym miejscu,bijac sie z palestynczykami o Izrael.
        jakby Bog istnial to tym zydom by juz ulzyl-dalby im kraj raj miodem i mlekiem
        plynacy jak to im obiecal.
        Tak ze fredek mysl tak dalej jak myslisz a ktoregos dnia pofruniesz w czesciach
        anatomicznych a twoj Bog na to bedzie patrzyl jak walniesz swymi zwlokami o
        beton.
        • agora2 ISTNIEJE?NIEOBECNY?SPOZNIONY? 23.10.02, 20:08
          KTO GO WIE ?
          • Gość: Barszcz Re: ISTNIEJE?NIEOBECNY?SPOZNIONY? IP: *.from.poznan.pl 28.10.02, 16:47
            agora2 napisał:

            > KTO GO WIE ?

            Jak "kto go wie?", to po co tyle gadają o tym Bogu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka