polski_francuz
17.01.06, 09:25
i wschod Bogin zarysowuje sie na firnamencie politycznym.
Wczorajszy wybor Michèle Bachelot na prezydenta (tke) Chile jest tego
ostatnim przykladem. Niedawno Angela Merkel wyrwala urzad kanclerski po
dluzszym boju od oszolomionego meskiego kolegi, w 2007 Seglène Royal juz
przebiera nogami zeby zostac prezydentka Francji, a jutro...
Jutro przydalo sie jeszcze kilka waznych urzedow prezydenckich odebrac z tych
meskich rak, ktorych akcje wykazuja wyrazny nadmiar tostosteronu, na przyklad
od:
.prezydenta Iranu ktory prze na posidanie bomby atomowa jak Maradona na
bramke;
.prezydenta Rosji, ktoremu sie stol pokerowy myli z kurkiem od gazu;
.prezydenta Stanow, ktory wpierw wysyla zolnierzy a potem zaczyna sie
zastanawiac po co.
Dlaczego odebrac?
Bo kobiety chyba sa mniej wojownicze w swoich dzialaniach. Przedkladaja
dyskusje nad szczek broni. Maggie Thatcher dzialajaca twardo na Falklandch
jest tu wyjatkiem potwierdzajacym regule.
Pierwszym prezydentem-kobieta zostala Islandka wybrana w 1980. Utrzymala swoj
urzad przez 16 lat (tego ranka Jean Pierre Elkabach przeprowadzil z nia
wywiad na Europe 1). A jest ich coraz wiecej.
I chyba nie jest to zle, jak myslicie?
PF