Zmierzch Bogow

17.01.06, 09:25
i wschod Bogin zarysowuje sie na firnamencie politycznym.

Wczorajszy wybor Michèle Bachelot na prezydenta (tke) Chile jest tego
ostatnim przykladem. Niedawno Angela Merkel wyrwala urzad kanclerski po
dluzszym boju od oszolomionego meskiego kolegi, w 2007 Seglène Royal juz
przebiera nogami zeby zostac prezydentka Francji, a jutro...

Jutro przydalo sie jeszcze kilka waznych urzedow prezydenckich odebrac z tych
meskich rak, ktorych akcje wykazuja wyrazny nadmiar tostosteronu, na przyklad
od:
.prezydenta Iranu ktory prze na posidanie bomby atomowa jak Maradona na
bramke;
.prezydenta Rosji, ktoremu sie stol pokerowy myli z kurkiem od gazu;
.prezydenta Stanow, ktory wpierw wysyla zolnierzy a potem zaczyna sie
zastanawiac po co.

Dlaczego odebrac?

Bo kobiety chyba sa mniej wojownicze w swoich dzialaniach. Przedkladaja
dyskusje nad szczek broni. Maggie Thatcher dzialajaca twardo na Falklandch
jest tu wyjatkiem potwierdzajacym regule.

Pierwszym prezydentem-kobieta zostala Islandka wybrana w 1980. Utrzymala swoj
urzad przez 16 lat (tego ranka Jean Pierre Elkabach przeprowadzil z nia
wywiad na Europe 1). A jest ich coraz wiecej.

I chyba nie jest to zle, jak myslicie?

PF
    • annahidalgo Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 09:36
      Dzis w zlym humorze jestem.
      Mnie nie interesuje plec Merkel, Rice lub Hilary Clinton. Wydaje mi sie, ze
      kiedys kobiety w Skandynawii robily roznice. Ale te obecne kandydatki/oficjale
      w spodniacach sa tak samo twarde jak wojowniczy mezczyzni. Dla mnie Thatcher to
      nie wyjatek ale "definiowaczka" pozycji kobiet na wysokich stolkach. Te kobiety
      to troche jak reprezentacja Africans-Americans przez Thomas: zero polaczenia z
      wlasnym elektoratem.
      No, ale juz powiedzialam: w zlym humorze dzisiaj jestem.
      • t0g Re: A czemu Ty nie spisz, Aniu? 17.01.06, 09:41
      • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 09:46
        Wezmy to po twojemu, socjologicznie.

        Historycznie kobiety rozwiazywaly konflikty na drodze intryg, rokowan, miekkich
        srodkow. Mezczyzni woleli walic w pysk.

        A polityka to twardy zawod i sie wszyscy troche upodobniaja. Kobiety znaczy sie
        do mezczyzn.

        PF
        • annahidalgo Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 09:51
          polski_francuz napisał: "sie wszyscy troche upodobniaja. Kobiety znaczy sie
          do mezczyzn"

          No i o to sie przyczepilam w moim napadzie zlego humoru. Ale t0g ma racje.
          Lepiej abym poszla do lozka niz sie tu bezproduktywnie ale zolciowo udzielala.
          Dobranoc.
        • t0g Re: Zmierzch Bogow- jeszcze jeden cytacik 17.01.06, 10:00
          polski_francuz napisał:

          > Wezmy to po twojemu, socjologicznie.
          >
          > Historycznie kobiety rozwiazywaly konflikty na drodze intryg, rokowan, miekkich
          >
          > srodkow. Mezczyzni woleli walic w pysk.
          >
          > A polityka to twardy zawod i sie wszyscy troche upodobniaja. Kobiety znaczy sie
          >
          > do mezczyzn.
          >
          > PF


          Tym razem z jednej ksiazki niejakiego Fryderyka Forsythe'a (nie jestem pewien
          pisowni), autora bardzo znanych ksiazek "Dzien szakala", "Papiery Odessy" i "Psy
          Wojny".

          Akcja jednej z jego kolejnych powiesci rozgrywa sie w Wielkiej Brytanii. Doszlo
          tam do porwania supertankowca wypelnionego ropa przez terrorystow. Groza, ze
          jesli rzad brytyjski nie spelni ich zadan, wylaja cala rope do morza.

          Dochodzi do dramatycznego posiedzenia Gabinetu Brytyjskiego. Premierem w
          powiesci jest niejaka Pani Carpenter, w ktorej czytelnik bez trudu rozpoznaje
          Mrs. Tatcher, ktora byla premierem, gdy ksiazka sie ukazala. Autor zaczyna
          relacje z posiedzenia od nastepujacego opisu Gabinetu:

          "Among all the women of different sexes who comprised the British Cabinet, Mrs.
          Carpenter was the only man".

          Ja czesto powtarzam przy roznych okazjach te fraze, "all women of different
          sexes".
        • schlagbaum Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 11:54
          polski_francuz napisał:

          > Wezmy to po twojemu, socjologicznie.
          >
          > Historycznie kobiety rozwiazywaly konflikty na drodze intryg, rokowan,
          miekkich
          >
          > srodkow. Mezczyzni woleli walic w pysk.
          >
          Czasem walili wlasnie z powodu kobiet.
          Pamietasz "nie kiepska Helene" ?
          • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 13:19
            To prawda. Ale kobiety byly w takim wypadku trofeum, obiektem a nie podmiotem.

            PF
    • t0g Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 09:40
      Moj przyjaciel w Warszawie ma bardzo ciekawego "bialego kruka" - mianowicie,
      katechizm "dla ludu" z data wydania A.D. 1609!!! Po polsku. Poniewaz to jest
      'dla ludu', forma jest przystepna, w pytaniach i odpowiedziach.

      Najwspanialszy jest punkt odnoszacy sie do przewodniej roli w malzenstwie. Jest
      on sformulowany mniej wiecej tak:

      P.: Kto powinien kogo sluchac w malzenstwie - zona meza, czy maz zony?
      O.: To zona meza powinna sluchac, oczywiscie.

      P.: A dlaczego zona powinna meza sluchac, a nie maz zony?
      O.: Aby wszystko, co dobre, tym lacniej stalo sie.

      Autentyk!!!!!

      Moze pierwsze dwa pytania i pierwsza odpowidz sa sformulowane odrobine inaczej -
      ale te druga odpowiedz na pewno zapamietalem dokladnie!

      Ja to zawsze przytaczam mojej zonie, kiedy dochodzi miedzy nami do kontrowersji.
      Po czym, oczywiscie, robie tak, jak ona sobie zyczy.

      • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 09:49
        Polacy, mimo opinii "urodzonych macho" chyba nie maja klopotow z rzadami
        kobiet. p. Suchocka tego przykladem.

        Skad sie to bierze?

        Chyba z glupoty polskich mezczyzn, ktorzy nie potrafili skutecznie walczyc a
        jedynie skutecznie i dobitnie przegrywac (przez prawie ostatnie dwa wieki).

        PF
        • t0g Re: Pozycja kobiet w polskim spoleczenstwie 17.01.06, 10:12
          bardzo kontrastowala z ich pozycja w innych europejskich nacjach. Do tego
          stopnia, ze sprawe te "wzial na warsztat" niejaki prof. Adam Czekanowski, slynny
          polski antropolog i etnograf z pierwszej polowy XX wieku. Jednym ze skutkow
          wysokiej pozycji kobiet w Polsce, jak on to wywiodl, byla niezwykle szybka
          polonizacja niemieckich i austriackich rodzin, ktore sie osiedlaly w XIX wieku
          na ziemiach polskich. Rzad CK Austrii bardzo popieral emigracje (czy raczej
          osadnictwo) rdzennych Austriakow do Malopolski i Galicji, chcac szybko te
          obszary "zniemczyc" - a skutek byl odwrotny od zamierzonego, bo oni sie
          blyskawicznie polonizowali. Czekanowski wywiodl, ze to przede wszystkim kobiety
          znajdowaly polska kulture bardzo atrakcyjna, bo zapewniala im ona wysoki status.
          A poniewaz to one wychowywaly dzieci, przekazywaly im te fascynacje i po dwoch
          pokoleniach z calej ich niemieckosci pozostawalo juz tylko nazwisko.
          • t0g Re: PS: Czekanowski byl profesorem we Lwowie, 17.01.06, 10:15
            wrecz "duma Lwowa", o jego pracach kazdy we Lwowie wiedzial, wiec o tej historii
            o polonizacji Niemcow dowiedzialem sie od Rodzicow, ktorzy mlodosc spedzili we
            Lwowie.
            • polski_francuz Re: PS: Czekanowski byl profesorem we Lwowie, 17.01.06, 10:28
              Ciekawe o tej polonizacji. Sam widzisz, ze "kobiety potrafia" polonizowac:)
              lepiej niz mezczyzni.

              PF
              • t0g Re: Ja tam przeciwko babo nic nie mam... 17.01.06, 10:34
                U mnie w rodzinie to zawsze bylo tak dziwne, ze byla duza przewaga kobiet, co
                najmniej 2:1, a czesciej nawet 3:1. I wiele z nich to byly takie "silne"
                kobiety. Wiec ja w srodowisku zdominowanym przez baby czuje sie calkiem "swojsko".

                Gorzej, ze w amerykanskiej fizyce kobiet jest stosunkowo niewiele. W Polsce bylo
                zupelnie inaczej.
                • polski_francuz Re: Ja tam przeciwko babo nic nie mam... 17.01.06, 11:13
                  Ja tez nie. Ale wole juz prezydentke kraju niz rodziny:)

                  PF
    • szlomo.oberluft Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 10:08
      polski_francuz napisał:

      > Bo kobiety chyba sa mniej wojownicze w swoich dzialaniach. Przedkladaja
      > dyskusje nad szczek broni. Maggie Thatcher dzialajaca twardo na Falklandch
      > jest tu wyjatkiem potwierdzajacym regule.

      czyzby?? Thatcher zrobila krwawa jatke na argentynskich jednak Falklandach
      0d tego momentu zwano ja zelazna dama
      Golda w Izraelu tez krwawo rzadzila,Bandanaraike na Cejlonie(Sirlanka)
      doprowadzila do wojny domowej, Indira tez nie zachwycila itd itd

      Mysle ze miales na mysli kobiete rzadzaca gdyz nie we wszystkich krajach
      stanowisko prezydenta istnieje lub nie posiada wladzy w pelnym tego slowa
      znaczeniu
      pzdr
      • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 10:32
        Jasne, nie mozna systemow politycznych uogolniac bo wszedzie rozne.

        Maggie, Golda, Indira i p. Banderanaike sa z czasow troche wczesniejszych 70-80
        lata. Moze jeszcze wtedy kobiety rzadzace chcialy byc bardziej do mezczyzn
        podobne? Moze to bardziej indywidualna sprawa.

        Golda miala pozycje rzadzaca czy reprezentacyjna? Bo juz niezbyt pamietam.

        PF

    • indris Co jest dobrze ? 17.01.06, 11:31
      To oczywiście dobrze, że kobiety moga konkurowac z mężczyznami na równych
      prawach i NIEKIEDY wygrywać. Nie zgodziłbym się jednak z tezą o jakiejś
      przyrodzonej przewadze kobiet, tak jak nie zgadzałem sie nigdy z teza o
      przyrodzonej przewadze mężczyzn.
      Co do Maggie i Falklandów, to był to JEDYNY chyba jej ruch, który bez
      zastrzeżeń popierałem. To nie była żadna wojowniczość, to była jedyna sensowna
      reakcja na AGRESJĘ Argentyny. Wojny nie wolno ZACZYNAĆ, ale napadnięty ma prawo
      do odpowiedzi, bo inaczej legitymizuje agresje jako metodę polityki.
      Warto jednak pamiętać dlaczego Maggie źle w końcu skończyła: otóż usiłowała
      wprowadzić podatek pogłówny. A to już było neoliberalne doktrynerstwo.
      • polski_francuz Re: Co jest dobrze ? 17.01.06, 11:36
        Przypomnij ten podatek poglowny, bo cos mi sie zapomnialo.

        PF
    • schlagbaum Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 11:47
      polski_francuz napisał:

      > i wschod Bogin zarysowuje sie na firnamencie politycznym.
      >

      Cos jest z tymi kobietami.

      Niedawno slyszalem przypuszczenie, ze gdyby Kolumb byl kobieta to do dzisiaj
      nie odkryto by Ameryki.
      Popatrz ile mozna bylo uniknac problemow ale wyslano chlopa i mamy teraz
      pasztet z preziem bushmanem.


      Kobiety do przodu !!!
      • polski_francuz Jajko Kolumba 17.01.06, 13:20
        no wlasnie.

        PF
      • i-love-2-ski Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 16:37
        schlagbaum napisał:

        >
        > Niedawno slyszalem przypuszczenie, ze gdyby Kolumb byl kobieta to do dzisiaj
        > nie odkryto by Ameryki.
        > Popatrz ile mozna bylo uniknac problemow ale wyslano chlopa i mamy teraz
        > pasztet z preziem bushmanem.
        >
        >
        >hm w jakim ty sie srodowisku obracasz szlagus,chyba nigdy jakis dobrych kobitek
        nie poznales,ze masz tak niskie mniemanie o plci pieknej. nawet po forum widac
        kto szwankuje najczesciej:)
      • dritte_dame Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 17:09
        schlagbaum napisał:

        > gdyby Kolumb byl kobieta to do dzisiaj
        > nie odkryto by Ameryki.
        > Popatrz ile mozna bylo uniknac problemow

        Na konkretny przyklad: problemu z 6 czerwca 1944 :))

        Cala Europa byla by sobie dzis juz od 60 lat szczesliwie, porzadnie i solidnie
        niemiecka.

        > ale wyslano chlopa i mamy teraz
        > pasztet

        :)))
        • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 18:09
          Allez, Schlagie prowokuje pewnie nieco, jesli znam sie na ludziach (a sie
          znam). Nie ma co sie denerwowac:)

          PF
          • dritte_dame Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 18:22
            > Nie ma co sie denerwowac:)

            A gdzie ja sie denerwuje?
        • schlagbaum Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 20:22
          dritte_dame napisała:
          > Na konkretny przyklad: problemu z 6 czerwca 1944 :))
          >
          >

          Na rynku w Bernie pytano przechodniow co im sie kojarzy z pojeciem "Szwajcaria".

          Pierwszy powiedzial, ze gory, tunele i banki,
          drugi, ze czekolada, lekarstwa i zegarki
          trzeci, ze wlasciwie tylko SEKS

          SEKS ? Dlaczego Szwajcaria kojarzy sie Panu wlasnie z seksem ?

          Bo mi sie wszystko kojarzy wylacznie z seksem.


          Czy Ty nie bylas kiedys na rynku w Bernie ?
          • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 20:26
            Sza to bylo inaczej (wersja mego kolegi Czecha):

            Slowak stoi nad wodospadem Niagara. Wodospad majestatycznie huczy i tony wody
            spadaja z okropnym hukiem w dol.

            I wobec tej majestatycznej natury, pada pytanie do Slowaka: O czym myslisz?

            O babach, pada odpowiedz:)

            PF
            • schlagbaum Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 20:33
              polski_francuz napisał:

              > Sza to bylo inaczej (wersja mego kolegi Czecha):
              >
              > Slowak stoi nad wodospadem Niagara. Wodospad majestatycznie huczy i tony wody
              > spadaja z okropnym hukiem w dol.
              >
              > I wobec tej majestatycznej natury, pada pytanie do Slowaka: O czym myslisz?
              >
              > O babach, pada odpowiedz:)
              >
              > PF

              Jak by tego nie ujac to moja ulubiona dama niezaleznie od tematu zawsze
              wyladuje w okresie WW II.

              TAkie Szwajcarsko Czeskie skrzywienie.
              • dritte_dame Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 21:18
                schlagbaum napisał:

                > Jak by tego nie ujac to moja ulubiona dama niezaleznie od tematu zawsze
                > wyladuje w okresie WW II.
                >
                > TAkie Szwajcarsko Czeskie skrzywienie.


                I znowu kociol zaczyna mi przyganiac.
                A co ma wspolnego udzial kobiet we wladzy z Kolumbem i preziem bushmanem :)))
                • schlagbaum Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 21:40
                  dritte_dame napisała:

                  > A co ma wspolnego udzial kobiet we wladzy z Kolumbem i preziem bushmanem :)))
                  >
                  >
                  Nie wiem.
                  Powiedz mi.
                  • dritte_dame Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 03:59
                    schlagbaum napisał:

                    > dritte_dame napisała:
                    >
                    > > A co ma wspolnego udzial kobiet we wladzy z Kolumbem i preziem bushmanem
                    > :)))
                    > >
                    > >
                    > Nie wiem.
                    > Powiedz mi.


                    Moze jedynie to, kto Kolumba w podroz wyslal.

                    Kobieta u wladzy wlasnie!

                    Czyli: tak czy siak, znowu wszystko przez babe :)
    • krystian71 Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 12:10
      a ja nie widze tu zadnej reguly,gdy sobie truchcikiem przebieglem w myslach
      przez historie.
      Bylo tak i bylo siak.
      Rzadzily naprawde zelazna reka, badz byly tylko figurantkami.
      Elzbieta I , Katarzyna II, krolowa Wiktoria
      Tworczynie potegi ,przy wykorzystaniou militarnych sil, swoich krajow.
      W jednym widze wyrazna wyzszosc,konserwatyzmie spolecznym i w braku
      awanturnictwa ekonomicznego.
      Przydaloby sie,by za budzet i wydtki wziely sie gospodynie domowe, ktore
      doskonale wiedza ile moga wydac, wiedza,ze kredyt nie jest zanym zyskiem
      budzetowym i ze dlugi trzeba splacac,by nie wyladowac w przytulku u Brata
      Alberta
      • polski_francuz czy Maria Stuart 17.01.06, 13:23
        To prawda. Ale powiedzmy, ze nie byly to rzady z wyboru ludu ale z laski
        panskiej jaka byla monarchia.

        I wola ludu troche czekala zanim dala wladze kobietom.

        PF
        • krystian71 Re: czy Maria Stuart 17.01.06, 14:10
          1/nie wierze w zadna wole ludu.
          2/z innej beczki, elekt musi jeszcze wyrazic zgode na objecie funkcji.
          kobiety sa bardziej przyziemne, w tym znaczeniu,ze twardo i bardziej prawidlowo
          oceniaja okolicznosci, mniej podlegaja chorobom psychicznym, w szczegolnosci
          maniakalno-depresyjnym ze sklonnoscia do czestych stanow euforii, rzadziej
          popelniaja samobojstwa.
          Nie sadzisz, ze trzeba nie byc normalnym czlowiekiem,a wiec miec jakies
          zaburzenia psychiczne . by uznac wlasna osobe jako wlasciwa do rzadzenia i
          decydowania byc moze o zyciu i smierci milionow ?
          • polski_francuz Re: czy Maria Stuart 17.01.06, 14:49
            To pierwsze to wierze w wole ludu. U nas sie tak nazywaja wszyscy wybrani od
            radnego do posla: "élu du peuple".

            Co do drugiego punktu. Zawod polityka to taki zawod, ze sie chce reprezentowac
            gmine, miasto, wojewodztwo, panstwo...i chyba powyzej gminy to juz sie trudno z
            ludzmi utozsamiac.

            A co dopiero panstwo. Potrzebna jest zdrowa doza pewnosci siebie. Ktora sie
            przeradza czesto, gesto w zarozumialosc.

            Moze, wracajac do tematu watku, ta pewnosc siebie jest czyms nowym u kobiet?
            Dawniej mialy tego mniej albo wcale nie mialy.

            PF
    • mcdonaldss USA 2008: - Hilllary C. contra Condolezza R. ? 17.01.06, 14:31
      Jak myslisz?
      • polski_francuz Re: USA 2008: - Hilllary C. contra Condolezza R. 17.01.06, 14:43
        Z Condi bylby podwojny szok: bo i kobieta i czarna. Ale obie kandydatki sa
        chyba smarter niz dzisiejszy lokator Bialego Domu.

        PF
        • t0g Re: USA 2008: - Hilllary C. contra Condolezza R. 17.01.06, 19:08
          polski_francuz napisał:

          > Ale obie kandydatki sa
          > chyba smarter niz dzisiejszy lokator Bialego Domu.
          >

          "smart" to nie jest niezbędna kwalifikacja dla polityka. Owszem, pomaga, jeśli
          polityk jest cwany.

          Bardzo mi się podobało, nawiasem mówiąc, jak jeden z Forumowiczów na FK - gdy
          powstała kwestia, czy ktoś tam jest inteligentny - przytoczył powiedzonko
          swojego dziadka:
          "Inteligentny to jest pan. Cham może być najwyżej cwany".
          • i-love-2-ski Re: USA 2008: - Hilllary C. contra Condolezza R. 17.01.06, 19:13
            t0g napisał:


            > "Inteligentny to jest pan. Cham może być najwyżej cwany".

            tomeczku o to,to, wyjales mi to cholera z ust. no widzisz jak sie zgadzamy na
            forum coraz czesciej,uwazaj na siebie.
      • t0g Re: USA 2008: - Hilllary C. to byłby "pocałunek 17.01.06, 18:58
        śmierci" dla Demokratów (mówie to - z pełnym szacunkiem do Felusiaka - jako
        wyborca, który się nigdy nie skalał oddaniem głosu na Republikanów). Zbyt wielu
        ludziom, włączając tych, którzy popierają Demokratów, ona po prostu działa na
        nerwy.
    • i-love-2-ski Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 16:36
      polski_francuz napisał:

      >?
      >
      > Bo kobiety chyba sa mniej wojownicze w swoich dzialaniach. Przedkladaja
      > dyskusje nad szczek broni. Maggie Thatcher dzialajaca twardo na Falklandch
      > jest tu wyjatkiem potwierdzajacym regule.
      >
      > Pierwszym prezydentem-kobieta zostala Islandka wybrana w 1980. Utrzymala swoj
      > urzad przez 16 lat (tego ranka Jean Pierre Elkabach przeprowadzil z nia
      > wywiad na Europe 1). A jest ich coraz wiecej.
      >
      > I chyba nie jest to zle, jak myslicie?
      >
      > PF

      chyba nie widziales wojowniczych kobitek z PETA,czy NOW bo zmienilbys zdanie.
      moj drogi nie ma roznicy miedzy kobieta a mezczyzna kiedy oboje maja wladze i
      sile,dlatego ja roznie ludzi jeno na :madrych i glupich,dobrych i zlych. plec
      nie ma z tym nic wspolnego bo nawet po tym forum jasno to widac:)
      • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 18:07
        Moze masz masz racje, ale dopiero od niedawna staly sie kobiety na tyle pewne
        siebie zeby najwyzsze urzedy wykonywac.

        Jakies roznice pewnie sa historycznie-socjologicznie rzecz ujmujac.

        Przynajmniej tak to widze.

        PF
        • i-love-2-ski Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 19:08
          polski_francuz napisał:

          > Moze masz masz racje, ale dopiero od niedawna staly sie kobiety na tyle pewne
          > siebie zeby najwyzsze urzedy wykonywac.
          >
          > Jakies roznice pewnie sa historycznie-socjologicznie rzecz ujmujac.
          >
          > Przynajmniej tak to widze.
          >
          > PF

          nie pewne siebie,tylko w wielu kulturach dopuszczono je do wyzyn,czego nie mogly
          nigdy przedtem robic. a jak juz tam wlazly to zachowuja sie dokladnie tak samo
          jak ich poprzednicy.
        • t0g Re: Medycyna i higiena, Panie Kolego! 17.01.06, 19:59
          polski_francuz napisał:

          > Moze masz masz racje, ale dopiero od niedawna staly sie kobiety na tyle pewne
          > siebie zeby najwyzsze urzedy wykonywac.
          >
          > Jakies roznice pewnie sa historycznie-socjologicznie rzecz ujmujac.
          >
          > Przynajmniej tak to widze.
          >


          Herr Kollege,

          (Wy tak we Francji do siebie mówicie na uczelniach, prawda?),

          Ową "pewność siebie" kobiety zawdzięczają rozwojowi medycyny i higieny, przede
          wszystkim. Aż gdzies do XVIII wieku przeciętna baba MUSIAŁA urodzić sześcioro
          dzieci, żeby zapewnić prosta reprodukcję ludności. Gdyby w jakimś państwię baby,
          zamiast rodzić i wychowywać dzieci, brały sie do polityki, to takie państwo by
          bardzo szybko zostało zagarnięte przez inne, bardziej barbarzyńskie nacje, gdzie
          baby nie gadały, tylko dostarczały dostateczną liczbę wojowników.

          Wyjątki od tej zasady, jak Caryca Katarzyna Wielka, albo Kolowa Elżbieta, tylko
          ją potwierdzają.

          Dziś dla prostej reprodukcji wystarczy troszeczke ponad dwoje dzieci na jedna
          babską twarz (?), a cięzary związane z wychowywaniem dzieci niepomiernie się
          zmniejszyły (co nie znaczy, oczywiście, że ich wcale nie ma!), więc mozliwy stał
          sie masowy udział bab w życiu społecznym i politycznym.

          Co ja absolutnie popieram, chocby dlatego, że ja z babą łatwiej się naogół
          dogaduję, niz z chłopem.


          (wyjaśniam: ja używam "chłop, baba" absolutnie bez pejoratywnego wydźwięku, tak
          jak na wsi sie mówi, po prostu - mam takie ciągotki a la Lucjan Rydel).
          • polski_francuz Re: Medycyna i higiena, Panie Kolego! 17.01.06, 20:14
            Cher Collègue,

            dzieki za tak dobrze uzasadniona odpowiedz. Masz podobne do mnie nawyk -
            zrozumienia rzeczy. Ale jestes o wiele mniej leniwy niz ja z poszukiwaniem
            zrodel:)

            Fécilitations!

            A co do meritum, to pewnie masz racje. Dodalbym jeszcze, ze w tradycyjnej
            rodzinie kobieta wiele do powiedzenia nie miala. Prawo do glosowania uzyskaly
            kobiety zreszta w XX wieku dopiero w wiekszosci krajow europejskich.

            Aha, i bylbym zapomnial o waznej sprawie, ktora twoja uwaga sprowokowales.
            Antykoncepcja. Pozwolila decydowac kobiecie o posiadaniu dziecka czy nie.

            PF
            • krystian71 Re: Medycyna i higiena, Panie Kolego! 17.01.06, 20:25
              tylko ciagle waszym wspolnym z tomusiem tezom przecza zwykle fakty.
              Nie widac zadnych roznic teraz i w przeszlosci w liczebnosci kobiet
              sprawujacych wladze.
              Mam na mysli te wladze realna, ktora widac golym okiem, a nie te,ze sobie jakis
              parlament, ostatnio nirweski wydumal ustawe o parytecie 40% kobiet w radach
              nadzorczych.
              Absolutnie i natychmiast przeslal bym rzecz do trybunalu , o dyskryminacje,
              kobiet jest wiecej niz 40%.
              Co macie poza tym panowie na mysli piszac o higienie.?
              Zwyczaj codziennego podmywania sie?Spuszczania po sobie wody?
              Bo tego akurat nie lapie.
              • polski_francuz Re: Medycyna i higiena, Panie Kolego! 17.01.06, 20:31
                Ok, Krystian zadajmy pytanie w inny sposob.

                Jaki jest % kadr-kobiet w przedsiebiorstwach, % szefow przedsiebiorstw, %
                zarobkow kobiet w stosunkow do mezczyzn (za ta sama funkcje i ta sama prace
                dodajmy).

                I odpowiedzi wyrazmy w funkcji czasu.

                No i te krzywe beda rosly czy malaly twoim zdaniem?

                PF
                • krystian71 Re: Medycyna i higiena, Panie Kolego! 17.01.06, 20:51
                  a skad ja mam to wiedziec, dysponujesz jakimis wiarygodnymi danymi?
                  Chyba nie jest za dobrze,skoro parlamenty musza jakies parytety na sile
                  wprowadzac, a wy sie tym ekscytujecie.
                  • polski_francuz Re: Medycyna i higiena, Panie Kolego! 17.01.06, 21:07
                    Nie mam danych i jestem za leniwy by ich szukac mam wyczucie i tzw
                    doswiadczenie. I mysle, ze te krzywe rosna.

                    Dobrze nie jest jak mowisz.

                    Ze juz nie powiem o krajach o kulturze islamskiej. Ale ten temat walkuje tutaj
                    na forum kilku specjalistow. Lepiej wiec go zostawmy.

                    Pozdro

                    PF

                    P.S. Ide sie przejsc. Musze sobie mozg dotlenic by stanac na wysokosci zadania:)



                  • t0g Re: Medycyna i higiena, Panie Kolego! 17.01.06, 21:10
                    krystian71 napisała:

                    > a skad ja mam to wiedziec, dysponujesz jakimis wiarygodnymi danymi?
                    > Chyba nie jest za dobrze,skoro parlamenty musza jakies parytety na sile
                    > wprowadzac, a wy sie tym ekscytujecie.

                    Magistrze,
                    Bez wglądu w szczegółowe dane, wiadomo, że jeszcze do niedawna te krzywe dla
                    wszelkich "decydenckich" ciał kolektywnych układały sie bardzo prosto: Chłopów -
                    100%, bab - zero %. Zatem krzywa bab rośnie (ino powoli).

                    W latach 30-tych w Polsce nawet awans baby na stanowisko docenta na
                    uniwersytecie stanowił ewenement nie lada. We Lwowie sprawa awansu na docenta
                    niejakiej Alicji Dorabialskiej, ulubionej uczennicy samej Madame
                    Curie-Skłodowskiej, musiała się oprzeć o samego Marszałka Piłsudskiego!
                    Opozycja była bardzo silna, ale jedno zdanie "Dziadka" - mianowicie: "To co, że
                    baba? Niech pokaże, co potrafi!" - załatwiło sprawę pomyślnie dla Pani Alicji.
                    • polski_francuz Re: Medycyna i higiena, Panie Kolego! 17.01.06, 21:12
                      Allez T0G, zabraniam uzywac tytulow naukowych na tym watku!

                      Samej sily argumentow.

                      PF
                      • t0g Re: A Krystian używa! 17.01.06, 23:02
                        Mówi przecież o mnie "tomuś".

                        • polski_francuz Re: A Krystian używa! 18.01.06, 07:08
                          Jak by mowil profesor tomus, to bym na niego nakrzyczal:)

                          PF
                        • krystian71 Re: A Krystian używa! 18.01.06, 11:21
                          a to jakis tytul naukowy, od tych tomow przeczytanych a nie do konca
                          przetrawionych?
                          • t0g Re: A Krystian używa! 18.01.06, 11:28
                            krystian71 napisała:

                            > a to jakis tytul naukowy, od tych tomow przeczytanych a nie do konca
                            > przetrawionych?

                            Tomuś Czereśniak. Nie pamiętasz?
                            • polski_francuz Re: A Krystian używa! 18.01.06, 11:30
                              Piszcie na temat towarzysze.

                              Juz wiem zescie polskie koguty jak i ja zreszta. Ale to jest choroba
                              wyleczalna:)

                              PF
                            • krystian71 Re: A Krystian używa! 18.01.06, 11:38
                              pamietam,ale co z tego.
                              Moj syn tez ma Tomaszek na imie :))
              • t0g Re: Medycyna i higiena, Panie Kolego! 17.01.06, 20:55
                krystian71 napisała:

                > tylko ciagle waszym wspolnym z tomusiem tezom przecza zwykle fakty.
                > Nie widac zadnych roznic teraz i w przeszlosci w liczebnosci kobiet
                > sprawujacych wladze.

                Magistrze Krystianie!

                (skoro Ty zaczynasz używac tytułów naukowych - vide "tomuś" - to i ja zacznę).

                Nie widać? Jak ktoś niewidomy jest, to zawsze krzyczy "nie widać!"

                W nowoczesnych demokracjach władzę sprawuje społeczeństwo, obywatwele, lud, "we
                the people" - komu jaka nazwa się podoba - i w przeszłosci liczba kobiet
                dopuszczonych do sprawowania władzy w ten sposób wynosiła zero, a teraz jest ich
                nawet trochę więcej, niz 50% społeczeńtwa.

                Jesli chodzi o rózne ciała wykonawcze, ustawodawcze i sądownicze (trójpodział
                władzy, prawda), to udział bab też wynosił niegdyś dokładnie ZERO procent.

                > Mam na mysli te wladze realna,...

                Władza realna się już skończyła z odejściem takich postaci jak wspomniana Caryca
                Katrzyna, Stalin, Papa Doc czy Prezydent Trujillo w Republice Dominikańskiej.
                >

                > Co macie poza tym panowie na mysli piszac o higienie.?
                > Zwyczaj codziennego podmywania sie?Spuszczania po sobie wody?
                > Bo tego akurat nie lapie.

                Zarówno higienę osobistą - jak np. obyczaj mycia rąk, kiedyś prawie nieznany z
                tej prostej przyczyny, że mydło nie istniało "od zawsze", a doprowadzanie wody
                do miejsc ustępowych to też całkiem niestara rzecz.

                Jak również higiena życia zbiorowego. Statystyki pokazują niezbicie, że z
                momentem wprowadzenia chlorowania wody w jakimś kraju, średnia życia wykazywała
                dramatyczny "skok w górę". Infekcje przewodu pokarmowego zbierały kiedyś obfite
                żniwo.

                Nie wiem, może to ostatnie należy określic innym słowem, niż "higiena".
            • t0g Re: Jeszcze jedna ciekawostka: 17.01.06, 20:31
              Mam takiego kolegę, który jest strasznym pantoflarzem i wie o tym, ale ma też
              duże poczucie humoru, więc nieraz w dowcipny sposób odgrywa "wielkiego macho".

              Kolega ów lubi powtarzać: "Pamiętajcie, iż to, że kobieta ma duszę, zostało
              ustalone na Soborze Nicejskim drogą GŁOSOWANIA - i że większość głosów była w
              tym przypadku bardzo, bardzo niewielka!"

              (może on nie mówi o soborze w Nicei, tylko jakims innym)
              • krystian71 Re: Jeszcze jedna ciekawostka: 17.01.06, 20:53
                ( a moze to nie byl kolega?)
                • t0g Re: Jeszcze jedna ciekawostka: 18.01.06, 11:31
                  krystian71 napisała:

                  > ( a moze to nie byl kolega?)

                  Fakt, kolega to niedobre słowo... To mój bardzo bliski przyjaciel.
                  • krystian71 Re: Jeszcze jedna ciekawostka: 18.01.06, 11:43
                    tomek, nie rozczulaj mnie.
                    Przytaczanie takich przykladow swiadczy tylko o kompleksach.I braku w tym
                    miejscu PP.
                    Ja takowych nie mam.
                    Jesli chce uslyszec co naprawde lud mysli i mowi, kontaktuje sie z matka mojej
                    kolezanki z piaskownicy, emerytowana kucharka z przedszkola.
                    Nigdy sie na jej pogladach nie zawiodlem.
                    To nie jest tylko vox populi, tu nie chodzi o jakas srednia panujaca.
                    Ale o szczere , rzeczywiste osadzenie sytuacji z elementami przewidywania
                    przyszlosci
                    • i-love-2-ski Re: Jeszcze jedna ciekawostka: 18.01.06, 15:55
                      krystian71 napisała:

                      > tomek, nie rozczulaj mnie.
                      > Przytaczanie takich przykladow swiadczy tylko o kompleksach.I braku w tym
                      > miejscu PP.
                      > Ja takowych nie mam.
                      > Jesli chce uslyszec co naprawde lud mysli i mowi, kontaktuje sie z matka mojej
                      > kolezanki z piaskownicy, emerytowana kucharka z przedszkola.
                      > Nigdy sie na jej pogladach nie zawiodlem.
                      > To nie jest tylko vox populi, tu nie chodzi o jakas srednia panujaca.
                      > Ale o szczere , rzeczywiste osadzenie sytuacji z elementami przewidywania
                      > przyszlosci

                      tomus i kompleksy,tozto on wyniosl wszyckie lustra z domu:)) ale wracajac do
                      kucharek,to nie dziw sie,ze to madra klasa. musi zyc z tego co madrzy politycy
                      rzuca na lade,musi umiec sie rzadzic w kuchni i zna kazdego od podszewki,czyli
                      ma ogromna przewage nad tymi,ktorzy nigdy po ziemi nie chodza a rzadza swiatem.
    • rs_gazeta_forum Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 21:07
      polski_francuz napisał:
      > Bo kobiety chyba sa mniej wojownicze w swoich dzialaniach.

      Ponieważ prawie wszystko tu już powiedziano, a ja mogę mówić tylko o swoich
      męskich szowinistycznych niejako z definicji osądach, to dodam tylko, że po
      mojemu duża część (o ile nie większość) wojowniczych działań męskich ma swoją
      przyczynę w kobietach, choć mężczyźni nie wiedzieć czemu to ukrywają, a i
      kobiety jakby się tym nie chwalą. Natomiast znający naturę i ludzi Francuzi
      ukuli powiedzenie sprawdzające się w niejasnych sytuacjach "cherches la femme".

      A z faktów, to
      - na dniach GW opisywała zachowania zatrzymanych nieletnich przez policję: i
      zdecydowanie więcej brutalności (już po zatrzymaniu) okazywały dziewczyny.
      - Niedawno też opublikowano badania dotyczące pokolenia współczesnych
      licealistek (16-19 lat, roczniki, które przeszły przez gimnazjum). Źródła nie
      pomnę, ale sens był taki, że stopień agresji jest u nich nieporównywalny do
      pokoleń o rok - trzy starszych, większy też niż u chłopców w ich wieku. Była też
      analiza przyczyn, tej dla długości nie przytaczam. Ale wniosek dla nas - sama
      płeć łagodności nie powoduje.
      - Obserwuje się, że młodociane bandy coraz częściej mają za przywódców
      dziewczyny - i ich (band) ofiary są traktowane o wiele bezwzględniej.

      Pozdrawiam

      P.S.
      "Among all the women of different sexes who ..., Mrs. Carpenter was the only man"
      Już to kiedyś spotkałem, choć prawie dałbym sobie włos wyrwać, że w innym
      kontekście. Ale może ktoś bezwiednie powtórzył to tak obrazowe sformułowanie...
      A może nie tylko pani Carpenter się to zdarzyło... ;-)
      • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 21:11
        Reakcja moze za lata ponizen?

        Teraz ponoc kobiety wiecej pala niz mezczyzni, podobna przyczyna?

        Toz mowie zmierzch Bogow, wschod Bogin:)

        PF
        • rs_gazeta_forum Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 22:27
          Zaraz mnie tu niech jakaś napadnie (bo co to za dyskusja w męskim gronie), ale
          nie jestem zdania, że to reakcja - po prostu wreszcie mogą w sposób
          nieskrępowany dać wyraz naturalnym skłonnościom, dotąd skutecznie hamowanym
          przez obyczaje narzucone przez naszych przodków, widać trapionych
          doświadczeniem, o którym niestety zapomnieliśmy ;-)).

          Pozdrawiam

          P.S.
          Na wszelki wypadek nie dam tego moim (zgadnij komu) czytać...
          A co do Bogów i Bogiń, to nawet mi w uchu to drugie inaczej jakoś od razu
          dźwięczy... Au!
          • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 22:39
            Widzisz sprawy w sposob dynamiczny, co mi sie podoba.

            A propos, pewna role w ustawieniu roli kobiet mial KK. Bo ponoc Jezus byl
            zonaty z Maria Magdalena, mial dzieci...co slysze teraz caly czas w domu od
            lepszej polowy.

            Jest was tutaj na watku kilku (takze Rachelka) ktorzy mnie przekonuja, ze
            kobiety sa jak mezczyzni. Moze tak rzeczywiscie jest ale trudno mie sie jednak
            do tej mysli przyzwyczaic.

            PF
            • rs_gazeta_forum Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 23:32
              Rachelkę znam jednostronnie (tzn. ja ją od czasu do czasu czytuję!), ale nie
              pamiętam, by zrobiła na mnie wrażenia mężczyzny... ;-)

              Natomiast już poważniej, kobiety wg mnie to nie mężczyźni, a mężczyźni to ... itd.
              Ale, jak to już gdzieś pisałem, mówiąc o różnicach, niejako wbudowanych w nas
              biologicznie, nie należy zapominać o trzech rzeczach:

              - że wartościowanie tych różnic prowadzi prostą drogą do sexrasizmu, a w
              zasadzie niczemu nie służy;
              - że jeśli można mówić o różnicach w pewnych średnich, to w żaden sposób nie
              można tego automatycznie przenosić na poszczególne jednostki - przykładowo, tu
              fakt, że kobiety wykazują mniejsze zainteresowanie naukami ścisłymi abolutnie
              nie oznacza, że dana kobieta nie może być najzdolniejszym matematycznie
              przedstawicielem rodzaju ludzkiego.
              - że negowanie tych różnic i uniformizowanie kobiet i mężczyzn może prowadzić do
              takich samych dewiacji, jak osobne uniformizowanie kobiet i osobne
              uniformizowanie mężczyzn.

              Pozdrawiam

              P.S.
              Nie mam nic przeciwko paniom prezydentkom, czytałem biografie wspomnianych
              wczoraj w GW trzech tegorocznych i mogę tylko pozazdrościć. Zresztą jednej
              forumowiczce proponowałem wzięcie udziału w ostatniej naszej kampanii, tak jakoś
              mi się jej posty spodobały, i nawet zapowiedziała, że jak dzieci odchowa, to się
              zastanowi...
              • i-love-2-ski Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 00:13
                rs_gazeta_forum napisał:

                > Rachelkę znam jednostronnie (tzn. ja ją od czasu do czasu czytuję!), ale nie
                > pamiętam, by zrobiła na mnie wrażenia mężczyzny... ;-)


                od razu polecialam do lustra. masz racje za cholere nie wygladam na
                chlopa,chociaz w mlodosci czesto mylili mnie z chlopcem,bo nosilam krotkie wlosy
                i spodnie;))
                >
                > Natomiast już poważniej, kobiety wg mnie to nie mężczyźni, a mężczyźni to ...

                >
                to chyba najbardziej zrozumiale zdanie z calej twojej barokowej dywagacji na
                tematy powazne. owszem kobiety mysla inaczej niz mezczyzni i czesto zasadniczo
                si roznia zainteresowaniami,oraz podejsciem do wielu spraw zyciowych,ale wraz z
                nabraniem sily coraz bardziej upodabniaja sie do mezczyzn. dlatego w wielu
                wypadkach jak obserwujesz obecny swiat to wlasnie w nim rzadza kobiety a
                zniewiesciali mezczyzni odsuwaja sie coraz bardziej od 'bycia in charge',bo boja
                sie tych utartych frazesow,ktore te glupie feminazi,niby w obronie
                rpwnouprawnienia kobiet,wypuszczaja w eter 24/7. a co do bycia politykiem to
                chyba nie jest zaszczyt obecnie,bo raczej jakis super elit rzadzacych
                gdziekolwiek nie widze. juz bardziej widoczna jest ogolnoswiatowa korupcja,brak
                spojnosci,brak przedstawiania interesow panstwa nad swoja prywate etc. problem w
                tym,ze najgorszy chlam pnie sie do gory bo kazdemu chce sie zakosztowac
                slodkiego owocu zakazanego jakim jest "sila i wladza".
                >
                • rs_gazeta_forum Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 03:29
                  No faktycznie suche to jakieś wyszło (chociaż może i barokowe i przeintele...
                  /takie jakieś barokowe słowo/.
                  Jutro spróbuję to lepiej ulepić - już się cieszysz na pewno...

                  A to, że co poniektóre kobiety (bez sensu, moim zdaniem) usiłują się upodobnić
                  do mężczyzn, potwierdza tylko notabene ich podświadomą zgodę na to, że mężczyzna
                  jest "lepszy".
                  Ha, natomiast nie bardzo się zgadzam z tymi obecnie "zniewieściałymi"
                  mężczyznami - my ZAWSZE ustępowaliśmy przed kobiecym gadaniem - coś mi się obiło
                  o uszy nawet w Biblii z głową niejakiego Jana, w tragediach greckich też można
                  znaleźć przykłady.

                  Pozdrawiam
                  • i-love-2-ski Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 05:05
                    rs_gazeta_forum napisał:

                    > No faktycznie suche to jakieś wyszło (chociaż może i barokowe i przeintele...
                    > /takie jakieś barokowe słowo/.
                    > Jutro spróbuję to lepiej ulepić - już się cieszysz na pewno...

                    pewnie,ze tak,kto chce sie zastanawiac bez slownika co ty myslales piszac te
                    tasiemce:))))


                    >
                    > A to, że co poniektóre kobiety (bez sensu, moim zdaniem) usiłują się upodobnić
                    > do mężczyzn, potwierdza tylko notabene ich podświadomą zgodę na to, że mężczyzn
                    > a
                    > jest "lepszy".
                    > Ha, natomiast nie bardzo się zgadzam z tymi obecnie "zniewieściałymi"
                    > mężczyznami - my ZAWSZE ustępowaliśmy przed kobiecym gadaniem - coś mi się obił
                    > o
                    > o uszy nawet w Biblii z głową niejakiego Jana, w tragediach greckich też można
                    > znaleźć przykłady.
                    >

                    he,he gadanie to nie tylko kobieca przywara ,zobacz co tu sie dzieje i kto ten
                    barok puszcza? Sw.Jan by sie ugial pod ciezarem:))))
                    • annahidalgo Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 06:31
                      -love-2-ski napisał: "he,he gadanie to nie tylko kobieca przywara"

                      Trudno sie z tym nie zgodzic :)
                • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 07:12
                  nazionce, femiziole...gdyby Adek wiedzial w jakim towarzystwie skonczy:)

                  PF
                  • annahidalgo Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 07:54
                    polski_francuz napisał: "gdyby Adek wiedzial w jakim towarzystwie skonczy:)"

                    Twoja ironia prawdopodobnie bylaby stracona na Adku, ale ja usmialam sie jak
                    norka. Jak czegos takiego inzynierow ucza, to w koncu zrobie BS aby sie na to
                    zalapac :)
                    • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 09:02
                      to nie wyksztalcenie to "the personal sense of humor":)

                      PF
                      • annahidalgo Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 09:12
                        polski_francuz napisał: "to "the personal sense of humor":)"

                        Ja to lubie :)
                        Jak mi jeszcze cos powiesz w sprawie klasy ekonomicznej i pewnosci siebie
                        kobiet to jeszcze bardziej bede Cie lubic. Nie spiesz sie. Wlasnie wyszorowalam
                        zeby wiec zanim Tobie zbierze sie na odpowiedz ja bede slodko chrapac;
                        wspolczuje moim sluchaczom :(
            • grzegorz1948 Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 23:57
              Ze Jezus byl zonaty to sa teorie pewnej profesorki z Australi( za dlugo pisala
              swoja habilitacje wsrod kangurow)tak samo jest teza ze zona Einsteina byla
              geniuszem a on tylko to publikowal.Najlepiej to kiedys okreslil moj
              kolega:Mezczyzni rzadza rozumem a kobiety sercem- no i chyba mial racje!
              • i-love-2-ski Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 00:14
                grzegorz1948 napisał:

                > Ze Jezus byl zonaty to sa teorie pewnej profesorki z Australi( za dlugo pisala
                > swoja habilitacje wsrod kangurow)tak samo jest teza ze zona Einsteina byla
                > geniuszem a on tylko to publikowal.Najlepiej to kiedys okreslil moj
                > kolega:Mezczyzni rzadza rozumem a kobiety sercem- no i chyba mial racje!

                no rozne bzdury ludzie wymyslaja,ciekawe,ze przewaznie robia to jedynie z wiara
                katolicka. a co do mezczyzn rzadzacych rozumem to malo takich znam:))
                • grzegorz1948 Re: Rachelciu 18.01.06, 00:33
                  To poco nabralas sie na Slub?
                  A tak na powaznie co myslisz o tej waszej Ryzowej trzpioctce co stoi przy
                  BamBushu?
                  • i-love-2-ski Re: Rachelciu 18.01.06, 00:52
                    grzegorz1948 napisał:

                    > To poco nabralas sie na Slub?
                    > A tak na powaznie co myslisz o tej waszej Ryzowej trzpioctce co stoi przy
                    > BamBushu?

                    ja nie mowie o swoim. czy myslisz,ze wytrzymalabym z glupim? bylam dosc
                    wybredna. co ty znowu za ryzowa wymysliles,dzisiaj jestem wymeczona wiec prosze
                    kawe na lawe. juz mnie ten rs wymordowal intelektualnymi zwrotami wiec nic nie
                    zostalo mi na okraske:)
                    • grzegorz1948 Re: Rachelciu 18.01.06, 11:57
                      Widzisz Rachelciu jest takie powiedzenie" Kazdy garnek znajdzie swoja pokrywke"
                      Chyba nie uwazasz ze Twoj Malzonek jest wyjatkiem?
                      Wracajac jednak do tematu. Myslalem o tej waszej Condolezza Rice.Jedno co
                      wedlug mnie mozna jej przypisac to to ze zawsze jest w kiecce i na swoj wiek
                      dosyc ladna.Moim zdaniem juz za mlodu musiala byc frech bo od kogos dostala w
                      gebe ze jej zeby polecialy a nie miala ich czasu zrobic bo KARIERA!!!!! No a z
                      takim brakiem uzebienia nikt ja nie chcial wziasc do malzenskiego loza.
                      Teraz czekam na twoje zdanie o tej "damie"
                      • i-love-2-ski Re: Rachelciu 18.01.06, 15:58
                        grzegorz1948 napisał:

                        > Widzisz Rachelciu jest takie powiedzenie" Kazdy garnek znajdzie swoja pokrywke"
                        > Chyba nie uwazasz ze Twoj Malzonek jest wyjatkiem?

                        problem jak dobrac pokrywke,bo wiele nie pasuje grzesiu.niby proste a wielu ma z
                        tym problemy.


                        > Wracajac jednak do tematu. Myslalem o tej waszej Condolezza Rice.Jedno co
                        > wedlug mnie mozna jej przypisac to to ze zawsze jest w kiecce i na swoj wiek
                        > dosyc ladna.Moim zdaniem juz za mlodu musiala byc frech bo od kogos dostala w
                        > gebe ze jej zeby polecialy a nie miala ich czasu zrobic bo KARIERA!!!!! No a z
                        >
                        > takim brakiem uzebienia nikt ja nie chcial wziasc do malzenskiego loza.
                        > Teraz czekam na twoje zdanie o tej "damie"

                        to nie moj typ. owszem swietnie sie trzyma,bo robi to co ja,usilnie cwiczy,plus
                        ma pieniadze i mozliwosci aby wygladac najlepiej jak potrafi. poza tym jest
                        marionetka i nie ma jaj,aby przeciwstawic sie morzu zla jakie ta administracja
                        robi na forum miedzynarodowym i lokalnym. babie juz solidnie uderzyla woda
                        sodowa do lba i mysli,ze jest zastepca boga. a co do jej preferencji lozkowych
                        to one mnie nie obchodza,bo w kobitach nie gustuje,ale nawet jakbym byla chlopem
                        to nie moj typ:))
                        • grzegorz1948 Re: Rachelciu 18.01.06, 23:38
                          I znow nie odbiegamy za duzo od pogladow.Zes ty jest baba to ja wiem no i na
                          szczescie dowcipna.
                          teraz tak patrzac na polskich politykow to jak tak dalej Kaczorki beda sie
                          bawic to nie jedna bania w Polsce peknie i moze potem przyjdzie czas na inne
                          kraje.
                          No to narazie. Grzegorz
            • krystian71 no widzisz, pf jaki ty jestes wplywowy :)) 18.01.06, 11:52
              a potem dziwisz sie i buntujesz przeciwko dominacji kobiet w kuchni,lozu i
              polityce
              • polski_francuz Re: no widzisz, pf jaki ty jestes wplywowy :)) 18.01.06, 19:19
                Co zrobisz, taka natura.

                PF
    • grzegorz1948 Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 21:55
      Nie wiem czy ktos widzial film"Kariera przez lozka" tam pokazano atuty kobiet.
      Angela Merkel laleczka z NRD ktora nauczyla sie zasady "gdzie dwoch sie bije to
      trzeci korzysta".Ta czekoladowa damulka z USA no fajnie pasuje do ogrodu Busha
      poprostu Pawer mial swoje mysli a ona mysli myslami szefa.
      Na temat reszty sie nie wypowiadam bo za malo znam.Sa z pewnoscia damy
      pierwszej wody ktore potrafia sie znalezc tez w polityce ale jak to powiedzial
      kiedys Geissler( sekretarz generalny CDU)" Polityka to jest kupa gnoju i im
      wiecej w tym gnoju kopiesz to wiecej smierdzi"-za tydzien Kohl go wywalil ze
      stanowiska.Chyba nikt w domu nie chce miec"bogini ogniska rodzinnego" ktora
      smierdzi na gnoj?
      • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 17.01.06, 22:02
        Herr Professor Sauer sie na Angie zalapal i nie narzeka. I wyglada mi na dosc
        zadowolonego i spokojnego czlowieka.

        No coz nie wchodzmy glebiej w temat roznic miedzy kobietami i mezczyznami bo to
        trudny temat.

        Polityka sie chyba tez troche zmienia. Politycy sie uczlowieczaja, ludzie ich
        coraz bardziej krytykuja, nie biora udzialu w wyborach...

        Moze kobiety to dobre lekarstwo na nowy rozped polityki?

        PF
        • dritte_dame Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 16:18
          polski_francuz napisał:

          > ludzie ... nie biora udzialu w wyborach...

          Czy to dobrze?
          • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 19:21
            Bardzo zle. Trzeba wierzyc, ze kazdy glos jest wazny. Demokracja musi
            funkcjonowac.

            Co wiedza szczegolnie ci, ktorzy jej byli pozbawieni.

            Tzn, my Polacy.

            PF
      • krystian71 Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 11:50
        wiesz,mysle,ze nie, choc filmu nie widzialem
        chocby dlatego,ze kariera przez lozko, nie tlko pieknej plci jest przypisana.
        Zawsze w takim przypadku przychodzi mi na mysl Charles Aznavour i edit Piaf.
        • polski_francuz Re: Zmierzch Bogow 18.01.06, 22:16
          I przez to samo lozko, Yves Montand.

          PF
    • lechu1 Zmierzch Bogow w PL niemozliwe---tu panuje zima 17.01.06, 22:40
      www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=828&Itemid=48
      Rydzykofile i antyrydzyki

      – Nie ma w Polsce elit politycznych! Polska jest krajem plebejskim i jeszcze
      przez długi czas takim zostanie.

      Nowa władza otworzyła się na nowe media – telewizję Trwam i Radio Maryja.
      Minister Wassermann na przykład tylko tam czuje się wolny. O czym to świadczy?
      – Słyszałem to jego wyznanie, podobnie zresztą mówi sam premier Marcinkiewicz.
      Ci ludzie ciągle przedstawiają się tak, jakby byli prześladowaną mniejszością w
      kraju, w którym rządzą. Powstaje styl rządzenia z ukrycia, z przekonaniem, że
      rządząc, jednocześnie jesteśmy maluczcy, słabiutcy wobec tych niewidzialnych
      wrogów, którzy nie wiadomo gdzie są. Widzę w tym bardzo dużą porcję hipokryzji.
      I stąd jest to szukanie sobie własnego, bezkrytycznego audytorium, które chętnie
      popatrzy na tę nową pantomimę. Pamiętam Gomułkę, który przemawiając, robił takie
      przysiady na rękach, pamiętam Gierka, który się prostował i przemawiał tubalnym
      głosem i lewą ręką podkreślał słowa. Teraz mamy premiera, który ma budzić
      sympatię tym, że się grzecznie kłania, że rękę przykłada do piersi i w sposób
      bardzo skromny uśmiecha się do wszystkich wokoło. Czy nie ma w tym manipulacji,
      czy nie ma w tym przesadnej skromności? Oczywiście premier zawsze jest także
      aktorem, jakąś rolę musi odgrywać, ale niech ma poczucie, że jest naprawdę
      premierem, a nie jest miłym gościem Radia Maryja. Niech ma poczucie, że on może
      zaprosić do siebie szefa telewizji publicznej i dziennikarzy z kamerami, jak ma
      coś do powiedzenia. Żeby nie dawał nam odczuć, że między nim a resztą
      społeczeństwa jest wybrana grupa, która lepiej interpretuje jego słowa.
    • summertime3 zmierzch durnych chlopow, nie bogow, 18.01.06, 01:25
      raczej.
    • annahidalgo Zbiorcza reakcja na Wasza rozmowe 18.01.06, 04:44
    • annahidalgo Zbiorcza reakcja na Wasza rozmowe 18.01.06, 04:59
      Zolc mi przeszla. Jeszcze raz przepraszam za nia i dziekuje t0g za wyslanie
      mnie do lozka :) Ja czesto potrzebuje takiej zachety.

      PF,
      Watpie, ze obecny lokator BD jest glupszy niz Rice lub H. Clinton. Zwazywszy na
      to co pisze o nim jego kolazanka szkolna z Texasu "glupota" GWB to sprawa
      public relations. Poza tym, IQ liczy sie w Twoim zawodzie, a i to nie do konca;
      politykom to czesto przeszkadza, popatrz na Gore.

      Narciarko,
      Dobrze jest kiedy kobiety sa przy wladzy ale niedobrze kiedy te kobiety u steru
      nasladuja mezczyzn, jak jak Maggie, Ricie lub H. Clinton. W takich sytuacjach
      nie interesuje mnie plec ale tylko i wylacznie agenda polityka.

      PF, t0g i posrednio Krystian,
      Brakuje mi w Waszych postach nawiazania do klasy. Pewnosc siebie u kobiet
      wynika takze z tego. Od wiekow mielismy monarchine, ale tylko niedawno kobiety
      ze srednich i nizszych kla masowo uzyskaly prawo wplywania na polityki ich
      krajow. Krystian zdaje sie do tego nawiazywac ale nie stawia kropek na i.

      Rs_gazeta_forum podnosi wazna sprawe szyi i glowy w rodzinie. jakolwiek arabscy
      i indyjscy mezczyzni sa glowami rodzin, to ich glowy opieraja sie na kobiecych
      szyjach, informuja mnie rozczarowani arabscy i indyjscy mezczyzni. Zgadzam sie
      z tym co napisales o kobiecej agresji (przypatrzmy sie uwazniej
      syndromowi "bitej kobiety" na przyklad, i jej tlumieniu przez srodowisko.
      Uwazaja, zaczynam Cie uwaznie czytac :)

      Summertime,
      Mam nadzieje ze to nie zmierzch bogow ale powrot do rownowagi miedzy bogami obu
      plci :)
      • i-love-2-ski Re: Zbiorcza reakcja na Wasza rozmowe 18.01.06, 05:02
        odczep sie od Maggie,to byla wspaniala kobieta. szkoda,ze takich jak ona jest
        malo. swietny polityk i wogole baba z jajami,jakich malo wsrod chlopow.
        • annahidalgo Re: Zbiorcza reakcja na Wasza rozmowe 18.01.06, 06:28
          i-love-2-ski napisał: "odczep sie od Maggie"

          :))
          • krystian71 Re: Zbiorcza reakcja na Wasza rozmowe 18.01.06, 11:36
            bo sie odczep.
            Nie kazdego polityka mozna okreslic jako meza stanu, Maggi Taczerowa wyjatkowo
            tak.
            Maz stanu powinien oprocz codziennych dzialan i reakcji na codziennie
            zmieniajace sie warunki, miec jakas wizje, przeczucia ,i chec zmaterializowania
            tych marzen, czyli wizji.
            Maggi i Reagan to mieli, kanclerz Szmidt np. byl tego pozbawiony.
            Pamietam jej wizyte w Polsce po stanie wojennym i ostre naleganie,by sie
            spotkac z szefostwem Solidarnosci, konkretnie z Walesa.Od tego uzaleznila te
            cala wizyte,a ze byla inteligentna i rozumiala, ze Jaruzelskiemu musi bardziej
            zalezec na takiej legitymacji potwierdzonej wizyta, niz rzadowi GB , postawila
            na swoim.
            I wiedziala co robi, to byl nie tylko symbol jej sympatii ale przewidywanie,
            wizja, rzeczy , ktore musza nieuchronnie nadejsc, juz stoja na progu, i ze za
            pare krotkich lat, to nie Jaruzelski , ale Walesa bedzie partnerem do rozmowy.
            to moze brzmi jak polonocentryzm, ale Maggi wyraznie pokazala i na innych
            polach,ze zadnym szantazom nie ulegnie.
            To jest wg mnie cecha prawdziwego meza stanu, niezaleznie czy jest kobieta ,
            czy jednym z wielu w wysypie meskich politykow.A aby taka polityke prowadzic,
            trzeba miec czyste konto, zadnych tzw teczek i hakow, ktore umozliwiaja
            szantaz,wszystko jedno, czy to przez obce osrodki , czy tez przez wlasne
            Zwiazki Zawodowe
            • polski_francuz Maggie, Angole i stabilnosc 18.01.06, 11:51
              Maggie byla mezem stanu i dobrze zrozumiales dlaczego. Bo Anglicy mysla glownie
              o sobie i Maggie uwazala, ze warto sie przygotowac na nastepna runde juz z
              Walesa.

              Moze nieco bardziej generalnie. Jak sie ma panstwo w miare bez zmian przez 4
              czy 5 wiekow to sie inaczej patrzy na biezace wydarzenia.

              Kiedys i my nabierzemy takiej perspektywy.

              Z jakies 4 pokolenia (100 lat) i juz bedzie OK

              PF
              • krystian71 Re: Maggie, Angole i stabilnosc 18.01.06, 11:58
                determinizm przez ciebie przemawia.
                A nawet i jego zbyt nie rozumiem.
                Jaksie ma INTELIGENCJA Maggi, premiera panstwa istniejacego przez wieki , do
                takiego samego premiera ( chwilowo zwanego knclerzem ) Schmidta , rowniez
                panstwa o tak samo dlugiej historii.Ktory ulegl presji i swoja wizyte, nie wiem
                czemu sluzaca zakonczyl na spotkaniu z bonzami PZPR.
                Daj sobie PF powiedziec, ze jeden jest inteligentny, drugi nie i to nie ma nic
                wspolnego z plcia
                • polski_francuz Re: Maggie, Angole i stabilnosc 18.01.06, 12:24
                  Niemcy nas nie traktowali powaznie. I dopiero teraz i baaardzo powoli zaczynaja
                  nas tak traktowac.

                  Schmidt byl i jest oczywiscie bardzo inteligentny. Dzisiej zajumije sie
                  wydawaniem Die Zeit, gazety dla intelektualistow.

                  Z sasiadami to zawsze troche inaczej.

                  Zebys posluchal co o Anglii i o Maggie mowia Francuzi, to by ci ucho zwiedlo.
                  Np.zacytuje w wolnym przekladzie slowa Chiraka o Maggie "Czy ta sprzataczka
                  chce moje jaja na tacy" to bylo po jakiejs dyskusji w UE.

                  PF
                • i-love-2-ski Re: Maggie, Angole i stabilnosc 18.01.06, 15:51
                  krystian71 napisała:

                  > determinizm przez ciebie przemawia.
                  > A nawet i jego zbyt nie rozumiem.
                  > Jaksie ma INTELIGENCJA Maggi, premiera panstwa istniejacego przez wieki , do
                  > takiego samego premiera ( chwilowo zwanego knclerzem ) Schmidta , rowniez
                  > panstwa o tak samo dlugiej historii.Ktory ulegl presji i swoja wizyte, nie wiem
                  >
                  > czemu sluzaca zakonczyl na spotkaniu z bonzami PZPR.
                  > Daj sobie PF powiedziec, ze jeden jest inteligentny, drugi nie i to nie ma nic
                  > wspolnego z plcia

                  porownani Maggie do tego parszywego krzyzaka nawet nie uchodzi. jak mowie Maggi
                  milala jaja i byla kobieta,ale to byl polityk a nie jakis wyciruch i d..lizaczek
                  jakich wielu widzielismy. niestety wlasna partia ja wykonczyla i zle na tym
                  wyszla,jak wiadomo i co widac dziasiaj.
    • abstrakt2003 Nieprawda 18.01.06, 12:03
      Twoje tezy to niczym nie poparte seksistowskie stereotypy.
      Kobiety potrafią być równie zdecydowane, twarde a nawet okrutne jak
      męższczyźni. Dowodzą tego chocby dane krminologiczne wzkazujące na to że
      kobiety wprawdzie popełniają mniej przestępstw ale jeśli już to są znacznie
      bardziej zdeterminowane i agresywne!
      Pozdr!
      • polski_francuz Re: Nieprawda 18.01.06, 12:29
        O kurcze ale zadales cios z tymi seksistowskimi uprzedzeniami.

        Moze tak jest, jak piszesz, ze mam pewien obraz kobiet, ktory jest dosc
        wyidealizowany.

        Juz sie na watku przyznalem, ze trudno mi je widziec tak samo jak mezczyzn.

        Jakos nie potrafie do kobiet podejsc z medrca szkielkiem i okiem.

        PF
        • krystian71 zauwazylem 18.01.06, 13:25

      • dritte_dame Re: Nieprawda 18.01.06, 16:09
        abstrakt2003 napisał:

        > Kobiety potrafią być równie zdecydowane, twarde a nawet okrutne jak
        > męższczyźni.

        Jest dokladnie tak jak piszesz: potrafia

        Ale to wyjatki.
        Duzo mniejszy jest odsetek takich kobiet wsrod kobiet niz takich mezczyzn wsrod
        mezczyzn.

        > Dowodzą tego chocby dane krminologiczne wzkazujące na to że
        > kobiety popełniają mniej przestępstw
    • meerkat1 Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 16:40
      Thatcher byla wyjatkiem? :-)

      A Indira Ghandi?!

      A Bandaranaike?

      A Kumaratuntra?

      A Gloria Arroyo?

      Alez to byly mieczaczki!

      A jak subtelnie likwidowaly swoich przeciwnikow politycznych! ;-)))


      P.S. Ciekawe co powiesz, PF, za pare lat o przyszlej prezydent USA! :-)
      • polski_francuz Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 19:23
        "Subtelnie" to jest wlasnie ta roznica o ktorej mowie.

        PF
        • abstrakt2003 Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 20:06
          polski_francuz napisał:

          > "Subtelnie" to jest wlasnie ta roznica o ktorej mowie.
          >
          > PF
          ===========
          Hmmmm... A ja to odebrałem jako ironię....
          • polski_francuz Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 22:04
            Z meerkatem trzeba "specjalnie" rozmawiac. I przyznaje, nie zawsze mi sie to
            udaje.

            PF
            • i-love-2-ski Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 22:07
              polski_francuz napisał:

              > Z meerkatem trzeba "specjalnie" rozmawiac. I przyznaje, nie zawsze mi sie to
              > udaje.
              >
              > PF

              ze mna tez trzeba specjalnie rozmawiac,ale ci wychodzi,wniosek badz wybiorczy:)
              • polski_francuz Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 22:12
                Hm, i kogo mam wybrac?

                PF
                • i-love-2-ski Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 22:15
                  polski_francuz napisał:

                  > Hm, i kogo mam wybrac?
                  >
                  > PF

                  fitness of course:))
                  ps.mam zle wiadomosci dla ciebie PF,wlasnie w moim gymie wywiesili tabelke z BMI
                  i dla chlopow kazdy powyzej 25% to juz jest obese,a dla kobitek ta liczba
                  oznacza perfekcje.he,he chociaz raz mozna sobie odpuscic:)))
                  • polski_francuz Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 22:19
                    25 kg/m2 to jest szalenstwo. Ja bym sie z 27 juz ucieszyl.

                    Masz intuicje dzisiaj zrobilem wlasnie gym. Kupilem sobie do roweru domowego
                    jeszcze taki rower eliptyczny. Trenuje sie nim jak na nartach biegowych. daje w
                    kosc.

                    PF
                    • i-love-2-ski Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 22:23
                      polski_francuz napisał:

                      > 25 kg/m2 to jest szalenstwo. Ja bym sie z 27 juz ucieszyl.
                      >
                      >:))) he,he widzisz jakie my mamy powazne podejscie do fitnessu,tylko nie
                      wiem,czy 1% panow sie na to zalapie.moze moje dzieci ,ale nikt wiecej:)
      • gloubiboulgomm Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 22:19
        Wiem co PF napisze o aktualnym prezydencie juejej. Ale moze sie myle,
        skoro "pomylka jest ludzka" = l'erreur est humaine, mais pas humaniste," na co
        jest odpowiedz jaka?? Dobra...

        Bonsoir ou bonne nuit ou bonjour, suivant l'heure, ....
        Après ton concert/ton expo, tu préfères encore Lennon????? Dla lenofilôw, nadal
        wolisz Lennon'a od Clapton'a?

        A ja nie! Posluchaj "sunshine of your love" 1967 i sobie przypomnij!! Bylismy
        mlodzi...a teraz piszemy na Fs i itd....I czytamy frankofobôw... na co nam
        zeszlo....
        Bonne lecture!! Bonne écoute!!Jak idzie praca ze studentami?
        A jak studentom idzie praca z toba????
        • polski_francuz Re: Na mily Bog, PF!!! 18.01.06, 22:21
          Duzo pytan na raz.

          Lubie ciagle Lennona.

          Ze studentami troche dobrze troche zle. Ogolnie rzecz biorac, wydaje mi sie ,
          ze poziom sie obniza. Po uczelniach technicznych trudno znalezc prace. Dlatego
          tez dobrzy po klasach prépa ida na inne kierunki.

          PF
          • gloubiboulgomm Dla ajlowtu, PF, bezposrednio z Francji. BONSOIR!! 18.01.06, 22:25
            • i-love-2-ski Re: Dla ajlowtu, PF, bezposrednio z Francji. BONS 18.01.06, 22:28
              odzwzajemniam sie tym samym bon..etc. dla goliboli,tylko nie badz taki
              sentymentalny lub przyjedz do hameryki. my tu wszyscy mlodzi i nawet nie
              bojkotujemy za bardzo waszego masla,serow a juz na pewno waszego wina cheri:))
              • gloubiboulgomm Ajlowwww ,jaciebie (tiebia) lublu.. Co nie znaczy 18.01.06, 22:36
                ze gnoi anty-francuskich lubie i znosze, co jest ,w swoim rodzaju, "racisme
                anti-américain" skoro wy jestescie ...."anti-français".Ale to nie twoja wina.
                Nie napisalem, ze nigdy nie mozna niczego krytykowac.

                Co zas do serôw .......polecam Ci "le vieux de Boulogne".Cale towarzystwo
                ucieknie z przyjecia. PF potwierdzi (jesli juz mial do czynienia z tym serem, z
                pôlnocy "Boulogne" albo "Lille".
                • polski_francuz Re: Ajlowwww ,jaciebie (tiebia) lublu.. Co nie zn 18.01.06, 22:38
                  Nie potwierdzam, bo serow malo jadam.

                  Ide spac bo mam rano pociag.

                  Bonne nuit/good night

                  PF
                  • gloubiboulgomm To chyba tylko TGV??? 18.01.06, 22:45
                • i-love-2-ski Re: Ajlowwww ,jaciebie (tiebia) lublu.. Co nie zn 18.01.06, 22:47
                  gloubiboulgomm napisał:

                  > ze gnoi anty-francuskich lubie i znosze, co jest ,w swoim rodzaju, "racisme
                  > anti-américain" skoro wy jestescie ...."anti-français".Ale to nie twoja wina.
                  > Nie napisalem, ze nigdy nie mozna niczego krytykowac.
                  >
                  > Co zas do serôw .......polecam Ci "le vieux de Boulogne".Cale towarzystwo
                  > ucieknie z przyjecia. PF potwierdzi (jesli juz mial do czynienia z tym serem, z
                  >
                  > pôlnocy "Boulogne" albo "Lille".

                  he,he ja tylko moge kupic to co moj sklep mi oferuje,ale jak wiesz nie bardzo
                  mozna zajadac sie tymi pysznosciami pelnymi kalorii,skoro dbasz o linie.
                  pozostaje wiec przy waszej feta cheese,ktora bardzo lubie i uzywam do roznych
                  salatek. kuchnie macie pierwsza klasa,tylko jezyk cholera ciezki a i po
                  angielsku mowicie "very funny",ale ja tam was nie bojkotuje:))
                  • gloubiboulgomm Re: Ajlowwww ,jaciebie (tiebia) lublu.. Co nie zn 18.01.06, 22:56
                    i-love-2-ski napisał:

                    > gloubiboulgomm napisał:
                    >
                    > > ze gnoi anty-francuskich lubie i znosze, co jest ,w swoim rodzaju, "racis
                    > me
                    > > anti-américain" skoro wy jestescie ...."anti-français".Ale to nie twoja w
                    > ina.
                    > > Nie napisalem, ze nigdy nie mozna niczego krytykowac.
                    > >
                    > > Co zas do serôw .......polecam Ci "le vieux de Boulogne".Cale towarzystwo
                    >
                    > > ucieknie z przyjecia. PF potwierdzi (jesli juz mial do czynienia z tym se
                    > rem, z
                    > >
                    > > pôlnocy "Boulogne" albo "Lille".
                    >
                    > he,he ja tylko moge kupic to co moj sklep mi oferuje,ale jak wiesz nie bardzo
                    > mozna zajadac sie tymi pysznosciami pelnymi kalorii,skoro dbasz o linie.
                    > pozostaje wiec przy waszej feta cheese,ktora bardzo lubie i uzywam do roznych
                    > salatek. kuchnie macie pierwsza klasa,tylko jezyk cholera ciezki a i po
                    > angielsku mowicie "very funny",ale ja tam was nie bojkotuje:))

                    Ty nie dbasz o linie, i nie bojkotujesz...




                    Ja nie dbam o linie ale bojkotoje Makdonaldy, poniewaz nie chce byc jak(......)
                    i wazyc tylko pare (parenascie kils) mniej.

                    Sery, ktôre lubisz, (ktôrych moze jeszcze nie kosztowalas, poniewaz BUSH ci
                    zabrania.......) a ja Ci polecam( do kosztawania)), maja sporo kalorii.
                    Wszystko, co ma grzyby, posiada kalorie, i wszystko co ma kalorie, ma grzyby....


                    Czy grzyb, wedlug ciebie, to brud czy smak? To nie "feta,ani czez," tylko ser.
                    • i-love-2-ski Re: Ajlowwww ,jaciebie (tiebia) lublu.. Co nie zn 18.01.06, 23:02
                      gloubiboulgomm napisał:


                      > Ty nie dbasz o linie, i nie bojkotujesz...

                      jestem wybredna,nie bojkotuje. tych pysznych smierdzieli nie kupuje bo sa zbyt
                      kaloryczne,a w koncu mamy w czym wybierac goliboli.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > Ja nie dbam o linie ale bojkotoje Makdonaldy, poniewaz nie chce byc jak(......)
                      >
                      > i wazyc tylko pare (parenascie kils) mniej.


                      kazdy normalny to i u nas robi:)))
                      >
                      > Sery, ktôre lubisz, (ktôrych moze jeszcze nie kosztowalas, poniewaz BUSH ci
                      > zabrania.......) a ja Ci polecam( do kosztawania)), maja sporo kalorii.
                      > Wszystko, co ma grzyby, posiada kalorie, i wszystko co ma kalorie, ma grzyby...
                      > .
                      >
                      >
                      > Czy grzyb, wedlug ciebie, to brud czy smak? To nie "feta,ani czez," tylko ser.

                      alez busz nie zabrania nam jesc waszych serow,jest ich pod dostatkiem
                      goliboli,tylko z tymi grzybami sie chyba pomyliles cheri. te stare fungusy to
                      maja sporo kalorii,inne jak trufelki maja jedynie sole mineralne:))
          • gloubiboulgomm Re: Na mily Bog, PF!!!(dla PF) 18.01.06, 22:44
            Jesli Twôj poziom sie obniza , to co napisac o poziomie studentôw francuskich (
            i o internautach, co sprawi przyjemnosc amerykanskim... a dlaczego
            nie "hamerykanskim"?? aitufkufongomi).


            ailowtu: czy Tu (Wy wiecie) wiesz co to znaczy "hamerykanski"??

            Jesli wiesz, to napisz, jesli nie wiesz, to napisz.
            • i-love-2-ski Re: Na mily Bog, PF!!!(dla PF) 18.01.06, 22:49
              gloubiboulgomm napisał:

              > Jesli Twôj poziom sie obniza , to co napisac o poziomie studentôw francuskich (
              >
              > i o internautach, co sprawi przyjemnosc amerykanskim... a dlaczego
              > nie "hamerykanskim"?? aitufkufongomi).
              >
              >
              > ailowtu: czy Tu (Wy wiecie) wiesz co to znaczy "hamerykanski"??
              >
              > Jesli wiesz, to napisz, jesli nie wiesz, to napisz.

              goliboli nie krytykuj naszego profa,on robi co moze aby ten kaganiec oswiaty
              niesc dumne a co do mnie to pewnie,ze wiem co to znaczy hamerykanski,w koncu
              mamy tu hummery:)
              • gloubiboulgomm Dla aitulow:ja nie krytykuje profa/ 18.01.06, 23:02
                przed krytyka. Czy mozna zrozumiec profa po krytyce? Ja tak. Ale czy
                prof "tak"???
                • i-love-2-ski Re: Dla aitulow:ja nie krytykuje profa/ 18.01.06, 23:13
                  gloubiboulgomm napisał:

                  > przed krytyka. Czy mozna zrozumiec profa po krytyce? Ja tak. Ale czy
                  > prof "tak"???

                  prof mial dlugi dzien z glabami,ktore niczego nie rozumialy,to mu odpusc:)tys
                  ostatnio jakis taki bojowy sie nam tu zrobil na forum,czyzbys wstapil do waszej
                  policji, te wasze flicki to niezle leja:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja