Dodaj do ulubionych

POPIERAM PREZYDENTA IRAKU

IP: 212.127.78.* 12.11.02, 22:33
"Popieram decyzje parlamentu w Iraku czemu? To jest wtracanie sie w
wewnetrzna polityke panstwa. Równie dobrze panstwa moga domagac sie
rozbrojenia USA, bo kto jest potegą? USA. Nie wiadomo czy nie znajdzie sie
jakis swir w USA ktory nie zechce podporzadkowac sobie reszte swiata pod
swoje dyktando. A z aresenalem ktory posiadaja nie bedzie to trudne. IRAK
broni swojej suwerennosci. Tak samo zrobiloby kazde inne panstwo. Niech ONZ
zarzadzi rozbrojenie Izraela i panstw z nim sasiadujacych. Watpie by Izrael
sie zgodzil bo caly czas ma w d rezolucje ONZ. IRAK wiec ma dobry przyklad." -
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: *.unl.edu 12.11.02, 22:55
      Gość portalu: Maciek z Krakowa napisał(a):

      > "Popieram decyzje parlamentu w Iraku czemu? To jest wtracanie sie w
      > wewnetrzna polityke panstwa. Równie dobrze panstwa moga domagac sie
      > rozbrojenia USA, bo kto jest potegą? USA. Nie wiadomo czy nie znajdzie sie
      > jakis swir w USA ktory nie zechce podporzadkowac sobie reszte swiata pod
      > swoje dyktando. A z aresenalem ktory posiadaja nie bedzie to trudne. IRAK
      > broni swojej suwerennosci. Tak samo zrobiloby kazde inne panstwo. Niech ONZ
      > zarzadzi rozbrojenie Izraela i panstw z nim sasiadujacych. Watpie by Izrael
      > sie zgodzil bo caly czas ma w d rezolucje ONZ. IRAK wiec ma dobry przyklad." -
      >
      Nareszcie jakis samodzielny mysliciel. Popieram Cie.
    • Gość: Rob Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: ncroes* / *.kabel.telenet.be 12.11.02, 22:58
      Lubie naukowcow, ktorzy maja wlasne zdanie.
      Niestety poprzec nie moge.
      • Gość: Imagine Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: *.unl.edu 12.11.02, 23:02
        Gość portalu: Rob napisał(a):

        > Lubie naukowcow, ktorzy maja wlasne zdanie.
        > Niestety poprzec nie moge.
        A czemuz to Wacpan poparcia udzielic nie moze, ha ?
        • Gość: Rob Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: ncroes* / *.kabel.telenet.be 12.11.02, 23:09
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Gość portalu: Rob napisał(a):
          >
          > > Lubie naukowcow, ktorzy maja wlasne zdanie.
          > > Niestety poprzec nie moge.
          > A czemuz to Wacpan poparcia udzielic nie moze, ha ?

          Gdyby to zalezalo ode mnie wsadzilby go za kraty i po jarmarkach obwozil.
          • Gość: Imagine Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: *.unl.edu 12.11.02, 23:12
            Gość portalu: Rob napisał(a):

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Rob napisał(a):
            > >
            > > > Lubie naukowcow, ktorzy maja wlasne zdanie.
            > > > Niestety poprzec nie moge.
            > > A czemuz to Wacpan poparcia udzielic nie moze, ha ?
            >
            > Gdyby to zalezalo ode mnie wsadzilby go za kraty i po jarmarkach obwozil.

            A to cale szczescie ze to od Wacpana nie zalezy. Pragne przypomniec, ze to nie
            chodzi o bron masowego razenia tylko o poletka naftowe sitwy buszowej. Polecam
            uzywac swego mozgu samodzielnie a nie tak jak tego chce CNN albo inny tabloid.
            Pozdr, Imagine.
            • Gość: BziK eee tam! gdyby chodziło o poletka naftowe to IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 23:17
              lepiej by było atakować Iran (bo oni mają lepsze - Irak już kiedys próbował
              zdobyć Chuzestan ale mu nie wyszło, USA by się pewnie udało) lub Kuwejt. a po
              co się męczyc z jakimś wariatem z bronią chemiczną?
              • vivapalestyna.host.sk IRAK ma 60% zasobow ropy 12.11.02, 23:20
                naftowej....

                Myslisz, ze tu chodzi o Kurdystan ? Podaj maila wysle CI zestawienie art. z
                prasy po Polsku dot. Iraku, Kurdystanu i USA

                www.poprostu.pl

                • Gość: BziK Re: IRAK ma 60% zasobow ropy IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 23:27
                  myslę, że tu chodzi o interesy, jak zawsze w polityce. Irak swoim postępowaniem
                  dał w pewnym sensie legitymację do takich działań.
                  może i Irak ma 60% zasobów ropy ale w takim razie po kiego grzyba wojował o
                  cudze pola naftowe? jakby nie wszczynał wojen miałby teraz spokój. może i
                  Kurdów mógłby sobie spokojnie mordować.
                  • vivapalestyna.host.sk Re: IRAK ma 60% zasobow ropy 12.11.02, 23:33
                    Wiekszosc Polakow mysli tak jak chce tego TVP1, Wybiorcza i inne...

                    USA zachecila Irak do ataku na Kuwejt.....
                    nie chce sie w to wglebiac - nie pamietam dokladnie faktow a nie chce zostac
                    posadzony o klamstwo.
                    Poszukaj historii konfliktu w necie -> zapytaj autora www.poprostu.pl - kto z
                    kim sie spotykal w Iraku przed wybuchem wojny... Irak zostal wrobiony...

                    USA i Izrael dzialaja bardzo przebiegle... to taki inny totalitaryzm.
                    Bardziej nowoczesny.... tak samo zly !
                    • vivapalestyna.host.sk KILKA FAKTOW / ARTYKULOW po POLSKU 12.11.02, 23:35
                      info.onet.pl PAP, mat /2002-11-08 11:20:00
                      USA nie zdołały zablokować w ONZ układu przeciw torturom

                      Waszyngtonowi nie udała się próba zablokowania lub ograniczenia projektu układu
                      przeciwko torturom - przygotowywanego w ONZ od 10 lat, i w przyszłym miesiącu
                      układ ten może uzyskać ostateczną aprobatę Narodów Zjednoczonych.

                      W czwartek wieczorem mimo sprzeciwu Amerykanów Komisja Spraw Społecznych,
                      Humanitarnych i Kulturalnych Zgromadzenia Ogólnego NZ zaaprobowała projekt
                      układu 104 głosami przeciwko ośmiu, przy 37 wstrzymujących się.

                      Nowością przewidzianą w układzie, który uzupełni obowiązującą od 1987 roku
                      Konwencję Przeciwko Torturom, jest utworzenie międzynarodowego systemu
                      inspekcji dla wszystkich miejsc, gdzie przetrzymywani są więźniowie, w celu
                      zapewnienia, że się ich nie torturuje.

                      Waszyngton podpisał starą Konwencję Przeciwko Torturom, ale sprzeciwia się
                      międzynarodowej inspekcji, argumentując, że pochłonie ona środki, które można
                      by przeznaczyć na inne, skuteczniejsze mechanizmy zapobiegania torturom, i że
                      pomysł inspekcji cieszy się w gronie państw ONZ umiarkowanym poparcie.

                      Jednak razem z USA przeciwko układowi głosował tylko Izrael, Chiny, Japonia,
                      Kuba, Nigeria, Syria i Wietnam.

                      Amerykanie argumentowali też, że otwarcie w USA więzień stanowych dla inspekcji
                      międzynarodowej naruszyłoby prawa stanów zawarte w Konstytucji USA.

                      W dyskusji nad projektem układem Waszyngton spotkał się z zarzutami, że szafuje
                      karą śmierci oraz źle traktuje talibów i dżihadystów al-Qaidy przetrzymywanych
                      w amerykańskiej bazie Guantanamo na Kubie.

                      Dokument trafi teraz do Zgromadzenia Ogólnego, które, jak się oczekuje,
                      przyjmie go, zapewne w grudniu, podobną większością głosów.

                      Aby następnie układ wszedł w życie, wystarczy, że podpisze go i ratyfikuje co
                      najmniej 20 rządów.

                      Prowadzona przez Waszyngton kampania przeciwko układowi o zakazie tortur
                      oburzyła wielu sojuszników USA w ONZ, dla których jest to kolejny przykład
                      amerykańskiego unilateralizmu, czyli nieliczenia się z opinią ogółu państw.
                      Przypominają oni, że w zeszłym roku USA wycofały się z porozumienia z Kioto o
                      ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych, a w tym roku unieważniły swój podpis
                      pod układem o utworzeniu Międzynarodowego Trybunału Karnego.

                      Debra Long z Towarzystwa Zapobiegania Torturom powiedziała, że Waszyngton "nie
                      chce takiego mechanizmu (inspekcji), bo nie zgadza się na wizytowanie
                      amerykańskich więzień". "Jest jednak rzeczą skandaliczną, iż stara się zapobiec
                      wizytowaniu więzień w innych krajach".

                      Przed przyjęciem projektu układu Komisja ONZ odrzuciła 98 głosami przeciwko 11
                      przy 37 wstrzymujących się amerykańską poprawkę przewidującą obciążenie
                      kosztami inspekcji więziennych tylko tych krajów, które ratyfikują układ, nie
                      zaś ogólnego budżetu ONZ.

                      Głośnym śmiechem przyjęli delegaci wypowiedź przedstawiciela USA Franka
                      Gaffney'a, że wiele krajów członkowskich ma trudności z płaceniem składek
                      członkowskich. USA, najbogatszy kraj świata, tradycyjnie opóźniają się z
                      płaceniem swych należności wobec ONZ.

                      Zwolennicy układu argumentowali, że poprawka amerykańska sparaliżowałaby układ,
                      odstręczając kraje biedne od ratyfikacji dokumentu.

                      "Żaden kraj nie powinien z powodów finansowych wahać się z dołączeniem do tych
                      starań" - powiedział przedstawiciel Danii, Henrik Kahn, który przemawiał w
                      imieniu Unii Europejskiej.


                      viri from
                      www.vivapalestyna.host.sk
                    • vivapalestyna.host.sk WOJNA O ROPE 12.11.02, 23:36
                      Wojna o ropę?
                      co łączy wojnę w Afganistanie z wojną w Czeczenii
                      pisze Anatol Adda
                      15. października 2001, 13:40
                      Wiele motywów podaje się jako te, które stoją za nalotami na Afganistan. Wiele
                      osób wierzy w to, co mówią zachodnie jastrzębie:, że jest to wojna z
                      terroryzmem, choć - uwaga, uwaga - w towarzystwie podobne określenie może już
                      zostać uznane za passe. Dziś modnie jest mówić - za CNN'em - wojna z terrorem
                      (sic). Wielu ludzi skłonnych byłoby powiedzieć, że wojna jest powodowana przede
                      wszystkim żądzą zemsty Ameryki. Są tacy, którzy widzą w niej odwieczną wojnę
                      kultur czy nawet - cywilizacji. Niektórzy sądzą , że USA zaangażowały się w tej
                      konflikt, aby napędzić trochę gospodarkę i wzmocnić swoją armię, gdyż - jak
                      wiadomo - armia, która zbyt długo siedzi w koszarach może się nie zdać na
                      wiele.
                      Nie chcę się tutaj wypowiadać, który z powodów jest akurat tym prawdziwym.
                      Sądzę, że amerykańskie jastrzębie pięką tutaj na afgańskim ogniu parę pieczeni.
                      Chciałbym natomiast napisać o motywie, który dosyć szybko acz nieśmiało pojawił
                      się w felietonach publikowanych na Indymediach i Commondreams, a który z
                      biegiem czasu coraz częściej jest przytaczany. O co chodzi?

                      Chodzi więc niewątpliwie o pieniądze. A pieniądze często wiążą się ostatnio z
                      przemysłem naftowym. Ropa naftowa już od kilkudziesięciu lat była powodem nie
                      jednej wojny oraz zachwiała niejeden raz globalną gospodarką. Tak się bowiem
                      składa, że w posiadaniu złóż tego surowca są państwa, z którymi Zachodowi nie
                      zawsze układa się najlepiej. W dodatku złoża te są dosyć małe i szybko się
                      kurczą, przynajmniej tak szybko, jak rośnie w siłe przemysł samochodowy. Już
                      niedługo państwa arabskie będą kontrolowały niemal cały światowy eksport ropy
                      naftowej. Cały, oprócz Morza Kaspijskiego.

                      O tym, jakie znaczenie dla amerykańskiej gospodarki ma ropa naftowa świadczyć
                      może chociażby historia protokołu z Kioto, w którym najbardziej uprzemysłowione
                      państwa zgodziły się ograniczyć emisję dwutlenku węgla, aby uratować Ziemie
                      przed zmianami klimatu [ patrz tutaj ]. Otóż Stany migały się od ratyfikcacji
                      tego protokołu już za Clintona. Gdy na czele władz Ameryki stanął George Bush,
                      którego rodzina ściśle związana jest z przemysłem naftowym, opór Ameryki wobec
                      ratyfikacji stał się twardy jak nigdy przedtem. Samo Exxon Mobile i Halliburton
                      mają w administracji Busha swoich ludzi - mianowicie Cheneya i Rice'a.

                      Co to ma jednakże wspólnego z wojną w Afganistanie? Zanim na to odpowiemy,
                      poddajmy w wątpliwość fakt, że bezpośrednią przyczyną tego ataku są wydarzenia
                      z 11 września. Były pakistański dyplomata twierdzi, że USA rozmawiały z
                      Pakistanem już w lipcu na temat inwazji na Taliban, która miałaby się odbyć...
                      w połowie października. - [ patrz tutaj ]. Rzecz jasna nie można trakotwać tej
                      informacji jako pewnej na 100%, chociaż fakt, że znaleźliśmy ją w serwisie BBC
                      świadczy również, że nie jest ona na pewno wyssana z palca przez jakieś
                      antyamerykańskie siły. The Guardian donosi zresztą, że ostrzeżenia o możliwym
                      ataku spłynęły do talibów z amerykańśkiej strony jeszcze przed wrześniem.

                      No i następuje teraz odpowiednia chwila aby przytoczyć pewną historię.

                      W styczniu 1998 roku talibowie podpisują umowę, w której pozwalają na
                      realizację projektu wybudowania 890-milowego gazociągu, projektu
                      przedstawionego przez Unocal. Gazociąg prowadziłby gaz z Turkmenistanu do
                      Pakistanu, gdzie zostałby on włączony do sieci gazowej w Sui. Projekt miał być
                      ukończony w 2002 roku. Jednakże już w marcu 1998 Unocal zasygnalizował
                      opóźnienia wynikające z trwającej w Afganistanie wojny domowej.

                      Co ważne - Unocal rozważał także poprowadzenie 1000-milowego rurociągu z
                      rafinerii w Chardzou (Turkmenistan) do pakistańśkiego wybrzeża - oczywiście
                      również przez Afganistan (zapewne gazociąg i rurociąg byłyby prowadzoen przez
                      większą część drogi równolegle). Rafineria w Chardzou jest już połączona z
                      rosyjską siecią zachodnio-syberyjską, rurociąg umożliwiałby alternatywną drogę
                      eksportu ropy z rejonów Morza Kaspijskiego. Projekt przeprowadzenia rurociągu
                      znany jest pod nazwą Central Asian Oil Pipeline Project.

                      Jednakże nawet projekt gazociągu utknął w martwym punkcie po tym, jak z
                      konsorcjum gazociągowego (znanego pod nazwą Centgas) najpierw wycofał się
                      Gazprom, a później sam Unocal. Niestabilna sytuacja w Afganistanie uczyniła to
                      przedsięwzięcie wysoce ryzykownym. W dodatku Unocal był naciskany przez
                      organizacje na rzecz praw człowieka - m. in. RAWA. Jednak już w marcu 2000
                      roku - niespełna rok po swoim wycofaniu się Unocal rozpoczął rozmowy z talibami
                      nt. projektów gazociągu i rurociągu.

                      Cóż - z powyższej historii - jeśli wziąć pod uwagę sytuację geopolityczną, -
                      wyłania się dosyć ciekawy obraz: otóż motywy wojny w Afganistanie i w Czeczenii
                      zarówno te ukryte jak i te fasadowe - mogą być bardzo podobne: walka o ropę
                      naftową jednego z nielicznych rejonów, który jeszcze w nią obfituje (Morze
                      Kaspijskie) pod przykrywką walki z terrozymem. Na ropę Morza Kaspijskiego,
                      znajdującego się w rosyjskiej strefie wpływów, Zachód miał chrapkę od dawna.
                      Nie darmo w Baku kręci się tylu amerykańśkich inwestorów. Niestety
                      umiejscowienie nie jest tu zbyt korzystne. Z południa Iran. Z północy Rosja. Z
                      zachodu Turcja, lecz po drodze okolice Górnego Karabachu i terytorium Armenii.
                      No i ze wschodu Turkmenistan.

                      Rosja niedawno zgodziła się na wybudowanie nowego rurociągu - rurociągu
                      Zachodu, który miałby być poprowadzony obok istniejącego rurociągu Tengiz,
                      startującego w Kazachstanie. Nowy rurociąg przechodziłby przez terytorium Rosji
                      i dochodził do Morza Czarnego. Cóż - liche to uniezależnienie się od Rosji w
                      kwestii kaspijskiej ropy.

                      Jeśli rozważyć te fakty, to coraz bardziej prawdopodobne może się wydać to, że
                      krew na tej wojnie znowu przelewana jest o to, co przelano jej już tak wiele
                      całkiem niedawno w Iraku. O ropę...

                      O planach rurociągu można poczytać m. in.:

                      www.house.gov/international_relations/105th/ap/wsap212982.htm
                      www.eia.doe.gov/emeu/cabs/afghan2.html

                      O planach ataku na Afganistan sprzed 11.9:

                      news.bbc.co.uk/hi/english/world/south_asia/newsid_1550000/1550366.stmhttp://www.guardian.co.uk/wtccrash/story/0,1300,556279,00.html
                      www.guardian.co.uk/Archive/Article/0,4273,4261737,00.html

                      W tekście opierałem się na źródłach:

                      www.indymedia.org/
                      poprostu.pl/

                      Anatol Adda,
                    • vivapalestyna.host.sk USA wyklucza powstanie KURDYSTANU 12.11.02, 23:39
                      Turcja apeluje: nie dla Kurdystanu
                      sobota, 12. 10. 2002, 13:21 , pap
                      Premier Turcji, Bulent Ecevit, ostrzegł Stany Zjednoczone, aby nie zachęcały
                      irackich Kurdów do tworzenia własnego państwa, gdyż mogłoby to zmusić Turcję do
                      interwencji w obronie własnych interesów.

                      Zarówno Turcja, jak i iraccy Kurdowie, zamieszkujący północny Irak, mają być
                      kluczowymi sojusznikami USA podczas ewentualnej akcji zbrojnej mającej na celu
                      obalenia prezydenta Iraku Saddama Husajna.

                      Należąca do NATO Turcja obawia się, że prowadzona przez USA wojna i możliwość
                      utworzenia kurdyjskiego państwa w Iraku mogłyby doprowadzić do niepokojów wśród
                      kurdyjskiej ludności w Turcji. Zastępca sekretarza obrony USA, Paul Wolfowitz
                      zapewnił już kiedyś Turcję, że USA wyklucza powstanie niepodległego Kurdystanu.



                      USA wyklucza powstanie Kurdystanu


                      --------------------------------------------------------------------------------

                      17. 07. 2002, własne
                      Zastępca sekretarza obrony USA Paul Wolfowitz odwiedził wczoraj Ankarę, aby
                      zabiegać o poparcie Turcji dla planów ataku na Irak. Turcja jest najważniejszym
                      sojusznikiem Amerykanów w rejonie Bliskiego Wschodu i bez jej poparcia inwazja
                      na Irak stanie pod znakiem zapytania.

                      Turcy wahają się głównie z obawy, że obalenie Saddama Husajna doprowadzi do
                      powstania niepodległego Kurdystanu na północy Iraku. Zagrażałoby to interesom
                      Turcji, której 1/3 terytorium zamieszkują Kurdowie marzący o niepodległości.
                      Wolfowitz nie omieszkał uspokoić tureckiego rządu i oznajmił, że amerykański
                      rząd wyklucza powstanie niepodległego Kurdystanu.

                      No cóż - pozostaje zauważyć, że skoro USA wyklucza powstanie niepodległego
                      Kurdystanu, to wyklucza także zastąpienie dyktatury Saddama jakąkolwiek formą
                      rządów demokratycznych. W przeciwnym razie powstaniu Kurdystanu nie mogłaby
                      przeszkodzić żadna siła.



                      ---------------

                    • vivapalestyna.host.sk TAJNE TESTY SA / bron biologiczna 12.11.02, 23:41
                      Tajne testy w USA
                      czwartek, 10. 10. 2002, 23:56 , bbc
                      Pentagon przyznał się do przeprowadzenia tajnych testów z bronią chemiczną i
                      biologiczną. Eksperymentów dokonywano w USA, Wielkiej Brytanii i w Kanadzie w
                      latach 60. i na początku 70.
                      W niektórych testach nowej broni używano zabójczego gazu, sarinu. Pentagon
                      twierdzi, że żołnierze, którzy uczestniczyli w tajnych próbach byli odpowiednio
                      zabezpieczeni. Ujawnienie tajnych dokumentów poprzedziła jednak fala wniosków o
                      odszkodowania ze strony emerytowanych żołnierzy, którzy uznają, że zostali
                      poddani działaniu szkodliwych substancji.

                      Jak widać nie tylko Irakowi przydaliby sie ONZ-owscy obserwatorzy. A o obecnych
                      tajnych testach USA dowiemy się zapewne za 30 lat.
                      • sewer_ Re: TAJNE TESTY SA / bron biologiczn 15.11.02, 20:12
                      • sewer_ Sluchaj Viva... 15.11.02, 20:15
                        Kup sobie, albo zrob sobie Space S...
                        A jak nie potrafisz, to usiadz na dupci i rob to, co Ci mowia inni...
                        Inaczej mozesz sie nabawic kataru...
                        Albo jeszcze gorzej...
            • Gość: Marcin Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: *.SBI.COM 13.11.02, 00:24
              Polecam najpierw przypomniec sobie ze CNN to nie jest zadne miarodajne zrodlo w
              USA, dziwnie jakos przez wszystkich na forum uzywane ze przyklad (byc moze
              przez tych slabo znajacych tutejsze realia).
              Dodam tez, ze CNN to media liberalne, jak najmniej schlebiajace konserwatystom.
              Proponowalbym wiec trzymac sie faktow zamiast zaprzeczac samemu sobie - ci
              ktorzy tu nie mieszkaja byc moze dadza sie nabrac, ale dla tych ktorzy
              orientuja sie w lokalnych rozgrywkach politycznych takie wypowiedzi to maslo
              maslane.
              (prosze nie czuc sie urazonym, nie chce krytykowac autora tylko logike
              wypowiedzi na podstawie lokalnych realiow)


              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > Gość portalu: Rob napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Rob napisał(a):
              > > >
              > > > > Lubie naukowcow, ktorzy maja wlasne zdanie.
              > > > > Niestety poprzec nie moge.
              > > > A czemuz to Wacpan poparcia udzielic nie moze, ha ?
              > >
              > > Gdyby to zalezalo ode mnie wsadzilby go za kraty i po jarmarkach obwozil.
              >
              > A to cale szczescie ze to od Wacpana nie zalezy. Pragne przypomniec, ze to
              nie
              > chodzi o bron masowego razenia tylko o poletka naftowe sitwy buszowej. Polecam
              > uzywac swego mozgu samodzielnie a nie tak jak tego chce CNN albo inny tabloid.
              > Pozdr, Imagine.
        • Gość: BziK Może dlatego, że Irak rozpetał juz kilka wojen IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 23:14
          i zmusił ONZ do interwencji. może dlatego że przegrał i musiał zaakceptować
          takie a takie warunki, a że przestał sie do nich stosowac to niech nie ma
          pretensji do onz tylko do siebie. Niemcy po I WŚ też olali warunki postawione
          im w wersalu i nikt nie interweniował. do czego doszło?
          a może dlatego, że reżim wymordował już wystarczającą ilośc kurdów i tych z
          bagien, których nazwy nie pamiętam? powodów może byc wiele.
          ja też poparcia nie udzielam.
          • Gość: Imagine Re: Może dlatego, że Irak rozpetał juz kilka woje IP: *.unl.edu 12.11.02, 23:18
            Gość portalu: BziK napisał(a):

            > i zmusił ONZ do interwencji. może dlatego że przegrał i musiał zaakceptować
            > takie a takie warunki, a że przestał sie do nich stosowac to niech nie ma
            > pretensji do onz tylko do siebie. Niemcy po I WŚ też olali warunki postawione
            > im w wersalu i nikt nie interweniował. do czego doszło?
            > a może dlatego, że reżim wymordował już wystarczającą ilośc kurdów i tych z
            > bagien, których nazwy nie pamiętam? powodów może byc wiele.
            > ja też poparcia nie udzielam.
            Braciszku, a Indian tez Saddam wymordowal ? Do dzis widze tych biednych,
            rozpijaczonych, placzacych sie po swej ojczyznie wyrzutkow. To jest crime
            dopiero, ale ... zwyciezcow sie nie sadzi. Polecam samodzielne myslenie.
            Pozdr, Imagine.
            • Gość: BziK Re: Może dlatego, że Irak rozpetał juz kilka woje IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 23:24

              > Braciszku, a Indian tez Saddam wymordowal ? Do dzis widze tych biednych,
              > rozpijaczonych, placzacych sie po swej ojczyznie wyrzutkow. To jest crime
              > dopiero, ale ... zwyciezcow sie nie sadzi. Polecam samodzielne myslenie.
              > Pozdr, Imagine.

              1. Nie jestem twoim braciszkiem.
              2. czy Bush wymordował Indian? czy nadal ich morduje? czy w takim razie
              Miloszeviciowi trzeba było pozwolić mordować Albańczyków a Hitlerowi Żydów? bo
              przecież każdy niemal kraj w historii wymordował jakąś narodowość, słabszą
              mniejszość. proszę cię, nie bądź żałosny.
              • Gość: Imagine Re: Może dlatego, że Irak rozpetał juz kilka woje IP: *.unl.edu 12.11.02, 23:43
                Gość portalu: BziK napisał(a):

                >
                > > Braciszku, a Indian tez Saddam wymordowal ? Do dzis widze tych biednych,
                > > rozpijaczonych, placzacych sie po swej ojczyznie wyrzutkow. To jest crime
                > > dopiero, ale ... zwyciezcow sie nie sadzi. Polecam samodzielne myslenie.
                > > Pozdr, Imagine.
                >
                > 1. Nie jestem twoim braciszkiem.
                > 2. czy Bush wymordował Indian? czy nadal ich morduje? czy w takim razie
                > Miloszeviciowi trzeba było pozwolić mordować Albańczyków a Hitlerowi Żydów?
                bo
                > przecież każdy niemal kraj w historii wymordował jakąś narodowość, słabszą
                > mniejszość. proszę cię, nie bądź żałosny.
                Staram sie nie byc zalosnym , zgodnie z twoja wola nie-braciszku. Gratuluje
                Ci odczytania moich intencji. Dla jasnosci, chcialem Ci nie-braciszku
                podpowiedziec, ze niegdys Amerykanie wytepili jak pluskwy rodowitych
                mieszkancow tego kontynentu, a dzisiaj chca pouczac innych jak obchodzic sie
                z mniejszosciami. To jest zalosne, szkoda ze tego nie pojmujesz.
                Pozdr dla nie-braciszka, Imagine.
                • Gość: BziK Re: Może dlatego, że Irak rozpetał juz kilka woje IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 00:16
                  widzisz, nadal jesteś żałosny. los Indian ma się nijak do dzisiejszych czasów.
                  to nie dzisiejsi amerykanie wymordowali indian, ale to dzisiejsi irakijczycy
                  mordują Kurdów.
                  myśmy mordowali Kozaków (a potem Kozacy nas), jakmy śmiemy wogóle pouczać
                  Ukraińców jak ze sobą romawiać.
                  Niemcy, idąc twoim tokiem rozumowania, to pewnie są najbardziej żałośni, bo
                  przecież wymordowali tylu Żydów a teraz śmią razem z UE krytykować Izrael.
                  nie wysilaj się z odpowiedzią bo dyskusja z tobą to rzecz której się nie
                  podejmę z powodu niskiego poziomu jaki sobą prezentujesz.
    • Gość: michal_pilot Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: *.arc.nasa.gov 12.11.02, 23:09
      >IRAK broni swojej suwerennosci.

      Ach jak to brzmi niewinnie !

      IRAK tak naprawde broni swojego prawa do atakowania
      sasiadow i Izraela. Ale ty mozesz sobie wierzyc w co
      chcesz.

      Jak ktos ala Saddam bedzie rzadzil w USA, Francji czy w
      Krakowie - pewnie tez wezma mu sie do dupy. Mozesz by
      spokojny.
      • Gość: Imagine Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: *.unl.edu 12.11.02, 23:15
        Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

        > >IRAK broni swojej suwerennosci.
        >
        > Ach jak to brzmi niewinnie !
        >
        > IRAK tak naprawde broni swojego prawa do atakowania
        > sasiadow i Izraela. Ale ty mozesz sobie wierzyc w co
        > chcesz.
        >
        > Jak ktos ala Saddam bedzie rzadzil w USA, Francji czy w
        > Krakowie - pewnie tez wezma mu sie do dupy. Mozesz by
        > spokojny.
        Juz cie gdziec slyszalem braciszku na tym forum. Poznaje cie po tym bulgocie.
        Twoje zdania to sa wycinki z gazet porannych, nic wiecej.
        • Gość: michal_pilot Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: *.arc.nasa.gov 13.11.02, 00:41
          A twoje - z twojej chorej mozgownicy. Nie wiem co lepsze.
    • Gość: gitman Sadam nie daj sie zastraszyc zydom !!! /nt IP: bierki:* / 192.168.9.* 15.11.02, 20:03
    • Gość: adi Re: POPIERAM PREZYDENTA IRAKU IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 15.11.02, 20:34
      To idż i zgiń z niego 2 idiotów mniej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka