Dodaj do ulubionych

Bush potwierdza aktualność doktryny wojny prewe...

16.03.06, 08:09
Facet moze olac sprawe . trzeci raz i tak nie zostanie wybrany .
Obserwuj wątek
    • zigzaur Ech, gdyby w Europie był taki Bush! 16.03.06, 08:58
      Zwłaszcza na początku lat trzydziestych.
      Gdyby wtedy wywołano prewencyjną wojnę i obalono Adolfa...

      Wyobrażacie sobie Adolfa H. z brodą, badanego przez dentystę (np. żydowskiego)?

      Chociaż był wtedy taki Bush. Nazywał się Józef Piłsudski. Wiedział, gdzie
      niebezpieczeństwo i chciał działać. Niestety, musiał zebrać koalicję ale nie
      było chętnych (pozdrowienia dla Francji).
      • you-know-who Re: Ech, gdyby w Europie był taki 16.03.06, 09:08
        ..taki ktos kto wypompowalby ci prewencyjnie ze lba to szambo.
        gdyby twoj pomysl realizowali buszkowie z podrecznika historii, juz by polakow
        nie bylo.
      • goldbaum a moze Hitler? 16.03.06, 11:03
        zigzaur napisał:

        > Zwłaszcza na początku lat trzydziestych.
        > Gdyby wtedy wywołano prewencyjną wojnę i obalono Adolfa...

        Wojny "prewencyjne" ci sie marza...? A ile? Kto nastepny po Hitlerze?
        Wojny "prewencyjne" kazdego przeciw kazdemu, jesli tylko powie cos dwuznacznego
        i to cos nie spodoba sie sasiadom?
        Ilustrujesz najbardziej rozpowszechnione stereotypy o Zydach z tego okresu jako
        kreatury dazace za wszelka cene do wojen miedzy gojami.

        Hitler na poczatku lat 30-tych byl mala plotka a po sukcesach pierwszych lat
        osoba podziwiana na calym swiecie. W 1939 wybrano go w USA czlowiekiem roku
        1938! Bylo tak, bo nikt nie wiedzial wtedy jeszcze, czego Hitler naprawde
        chcial. Gdyby na czele III Rzeszy byl jego namiestnik Goering nie doszloby
        prawdopodobnie nawet do anszlusu Austrii nie mowiac o wojnie swiatowej!
        Ale ty wiedzialbys wszystko i to juz na poczatku lat 30-tych, kiedy Hitler nie
        mial na sumieniu nawet 1% tych ofiar, ktore na sumieniu ma dzisiaj Bush & Co.

        > Wyobrażacie sobie Adolfa H. z brodą, badanego przez dentystę (np. żydowskiego)?

        he he..
        Jak mozna w obliczu takich fantazji okreslic wojne Hitlera przeciw zydom jesli
        nie wojna "prewencyjna"?

        :-)
        • kapitalizm Re: a moze Hitler? 16.03.06, 20:36
          goldbaum napisał:


          Wojny "prewencyjne" ci sie marza...? A ile? Kto nastepny po Hitlerze?

          - wojna powinna byc wypowiadana zawsze przeciwko temu kto juz uzyl sily (grozba
          uzycia sily jest uzyciem sily) i udowodnil, ze nie zartuje, jest przeciwko
          prawom jednostki, przeciw suwerennosci swoich obywateli - slowem przeciw
          miedzynarodowym rzezimieszkom takim jak wlasnie Hitler czy Husaj, Castro, Kim
          Dzon, Pol-Pot,

          a Hitler byl czlowiekiem roku w tygodniku Time, a nie w opinii publicznej czy
          wladzach USA,

          tak samo zreszta jak Husajn byl czlowiekiem roku w Time - lewica zawsze kochala
          bandytow - rowniez lewica amerykanska, rowniez dzis.

          czyli jak widzisz nie kazdego z kazdym,


      • snow21 wtedy nawet głupek(ofiara ataku gazowego w 1918r) 16.03.06, 14:14
        • snow21 Hitler mógłby wygrać 2 Wojnę światową. 16.03.06, 14:18
    • buszek3 Bzdura ! w ramach demokratyzowania zabil 100 tys. 16.03.06, 09:07
      Irakijczykow.. Winien odpowiadac za zbrodnie wojenne przed Trybunalem w
      Hadze..a cela wlasnie sie zwolnila..www.panstwozla.pl
    • nonieee Zle wiadomosci dla Iranu 16.03.06, 09:37
      Jezeli wojna prewencyjna, z dala od granic USA, to Amerykanie nie bada wiecznie
      rozmawiac z Iranem. Z koncu udeze w ich obiekty nuklearne. Wojny ladowej pewnie
      nie bedzie, bo byloby to trudne. No, ewentualnie z Iraku przeniosa sie do Iranu.
      Tylko jedna litera roznicy. W kazdym razie powodzenia!
      • snow21 No nieee i znowu ten Tygodnik Nie ))))))))))))) 16.03.06, 14:23
        nonieee napisała:

        > Jezeli wojna prewencyjna, z dala od granic USA, to Amerykanie nie bada wiecznie
        > rozmawiac z Iranem. Z koncu udeze w ich obiekty nuklearne. Wojny ladowej pewnie
        > nie bedzie, bo byloby to trudne. No, ewentualnie z Iraku przeniosa sie do Iranu
        > .
        > Tylko jedna litera roznicy. W kazdym razie powodzenia!
        >
        • snow21 Irak Nie dla idiotów i Urbanów. 16.03.06, 14:28
          snow21 napisał:

          > nonieee napisała:
          >
          > > Jezeli wojna prewencyjna, z dala od granic USA, to Amerykanie nie bada wi
          > ecznie
          > > rozmawiac z Iranem. Z koncu udeze w ich obiekty nuklearne. Wojny ladowej
          > pewnie
          > > nie bedzie, bo byloby to trudne. No, ewentualnie z Iraku przeniosa sie do
          > Iranu
          > > .
          > > Tylko jedna litera roznicy. W kazdym razie powodzenia!
          > >
    • maureen2 Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 16.03.06, 10:02
      nie zawsze rozmowy prowadzą do rozwiązania sytuacji, czasami trzeba radykalnych
      środków.
    • firstman Czyli nic złego że 16.03.06, 11:34
      pociągnę sąsiada z bani za to że coś knuje?
      • maureen2 Re: Czyli nic złego że 16.03.06, 13:54
        po długich rozmowach bez efektu, dlaczegóż by nie ?
    • kres_ludzkosci ot retoryka imperialisty 16.03.06, 13:44
      slowskowyt.blox.pl/
    • 3m05 Doktryna wojny prewencyjnej to doktryna terroru 16.03.06, 17:09
      "opierając się na zasadach samoobrony, nie wykluczamy użycia siły, zanim atak
      nastąpi".

      A wiec najlepsza (samo)obrona jest atak. Tyle ze atak to atak, a nie obrona!
      Tak samo jak wojna nie jest pokojem, okupacja - wyzwoleniem, smierc - zyciem.
      Amerykanskie Imperium uzurpuje sobie jednostronne prawo do zaatakowania
      kogokolwiek, kiedykolwiek pod jakimkolwiek pretekstem (vide Irak).
      Tym samym USA gwarantuje sobie przywilej do prowadzenia wojny bez konca.
      Pytanie dlaczego? Bo wojna to takze dobry interes. Zarabiaja przede wszystkim
      banki (finansujace deficyt budzetowy), caly tzw. kompleks militarno-wojskowy
      (dla ktorego poza wojna nie ma alternatywy "pokojowej" egzystencji)producenci
      broni, mundurow, butow, samolotow, czogow, ciezarowek, rakiet, pociskow,
      chemikali, bandazy i workow na zwloki. Zrabia generalicja i kadra oficerska.
      Zarabiaja szpiedzy i dyplomaci. Zarabiaja spece od PR, wojny psychologicznej,
      reporterzy, komentatorzy i eksperci.
      Pod pretekstem wojny i zagrozenia mozna zmienic prawo, ograniczyc wolnosc
      obywateli, usankcjopnowac podsluchy, aresztowania, tortury. Wladza sie umacnia.
      Wojna to chaos. Nie tylko w kraju ktory stal sie "teatrem dzialan". Ale i w
      stosunkach miedzynarodowch. Ktos jest za a ktos przeciw i juz mozna planowac
      kolejne intrygi i ataki. Im wiekszy chaos tym lepiej. Przy okazji duzej zadymy,
      te mniejsze wykroczenia (jak np. Bliski Wschod) schodza na plan dalszy. Izrael
      bedzie mogl kontynuowac swoj program kolonializacji i pacyfikazji Palestyny, gdy
      oczy swiata zwrocone sa na Afganistan, Irak czy Iran?

      No a gdyby sie to komus nie podobalo, to oskarzymy go, ze jest "lewakiem",
      przeciwnikiem demokracji, anty-semita i cichym sympatykiem islamskiego terroryzmu.

      Wojna i okupacja to tez terror. Strategia wojny prewencyjnej winduje Busha na
      swiatowego terroryste #1.




    • kapitalizm Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 16.03.06, 20:20
      "...Wojna ta jest coraz częściej uznawana dziś za błąd, gdyż jej pierwotnym
      uzasadnieniem było - zgodnie z doktryną wojny prewencyjnej - zapobieżenie
      atakowi na USA z użyciem broni masowego rażenia. Broni tej, jak się okazało, w
      Iraku nie było....."

      - powtarzanie tej mantry wiele razy nie zmieni faktu, ze BMR byla w Iraku,

      czyli poprawnie powinno byc "BMR nie znaleziono", a nie "nie bylo",

      to tak jakby powiedziec, ze Hitlera nie bylo w Niemczech - bo go nie znaleziono.
      • 3m05 Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 16.03.06, 21:34
        "Saddam Hussein feared Israel would attack if it knew Iraq did not have chemical
        weapons, a new report said".

        Broni Masowego Razenia (BMR) w Iraku nie bylo wtedy gdy Bush straszyl swiat
        irackim programem nuklearnym oraz zapasami srodkow chemicznych i biologicznych,
        co bylo pretekstem do wojny. Istnienia Hitlera nikt, nigdy nie negowal.
        • kapitalizm Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 16.03.06, 21:59
          3m05 napisała:

          > "Saddam Hussein feared Israel would attack if it knew Iraq did not have
          chemica
          > l
          > weapons, a new report said".

          - no .... czyli potwierdzal, ze MA ta bron,

          zreszta to co kazdy wiedzial,

          przeciez nikt nigdy nie negowal, ze Husaj ma BMR - kupowal ja od USA,

          pytanie pozostaje co z nia zrobil,

          'useful idiots' dalej wierzyli i dalej wierza w dobre intencje Huseina, ze on
          poslusznie ja zlikwidowal,

          oj naiwnosci...zebys ty umiala latac....oj...


          >
          > Broni Masowego Razenia (BMR) w Iraku nie bylo wtedy gdy Bush straszyl swiat
          > irackim programem nuklearnym oraz zapasami srodkow chemicznych i
          biologicznych,
          > co bylo pretekstem do wojny. Istnienia Hitlera nikt, nigdy nie negowal.

          - a kto negowal, ze Husein posiadal BMR,

          moze poza fanatykami, podobnymi do tych co neguja Oswiecim.
          • kapitalizm Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 16.03.06, 22:11
            - poza tym kazdy kraj ma prawo do samoobrony,

            Huein wielokrotnie atakowal US smaloty w strefie 'no fly' i oficjalnie wygrazal
            i przygotowywal zamach na prezydenta USA,

            plus posiadal BMR,

            co jeszce wiecej trzeba?
            • you-know-who Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 16.03.06, 22:53
              hussain to na pewno robil prewencyjnie, to 'atakowanie' (nota bene, wcale nie
              atakowal tylko wlaczal radary i je tracil). wlasciwie wszystko na swiecie mozna
              robic prewencyjnie, jak sie chce cos zrobic.
              ja chyba zaczne wygaszac prewencyjnie posty prowojennej trzody na fs

              • kapitalizm Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 04:23
                you-know-who napisał:

                > hussain to na pewno robil prewencyjnie, to 'atakowanie' (nota bene, wcale nie
                > atakowal tylko wlaczal radary i je tracil).

                - tego tez mu nie wolno bylo robic,

                to tez stanowilo zagrozenie US lotnikow,



                poza tym, my tu mowimy o panstwach suwerennych, tylko one maja prawo do obrony
                i uderzenia prewencyjnego.
                • 3m05 Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 04:37
                  kapitalizm napisal: "my tu mowimy o panstwach suwerennych, tylko one maja prawo
                  do obrony i uderzenia prewencyjnego".

                  Znowu niczego nie zrozumiales. Doktryna wojny prewencyjnej Busha jest wylacznym
                  prawem USA. Nikt inny takiego "prawa" nie ma (no moze z wyjatkiem Izraela).
                  Zadne inne panstwo nie podpisalo sie pod doktryna ani jej poki co nie zaadoptowalo.
                  Jest wiec tylko jedno suwerenne panstwo na swiecie. USA.
                  • de_oakville Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 13:53
                    11 wrzesnia to bylo jak zaatakowanie silnego zawodowego boksera w lozku, w
                    trakcie snu, przez goscia zaproszonego do jego domu. Gosc ten po kryjomu wzial
                    mlotek nalezacy do gospodarza i zdzielil nim spiacego po glowie. Teraz ten
                    bokser ma uraz na widok kazdego mlotka, a nawet kazdego, kto chec wejsc w
                    posiadanie mlotka. Podejrzani sa szczegolnie ci, co chca kupic mlotek, a nie
                    zamierzaja kupowac gwozdzi. Dlatego grozi im podbite oko, choc maja szanse sie
                    przedtem wytlumaczyc.
                    • 3m05 Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 15:01
                      Bokser powinien szukac rady u psychiatry (shrink). W przeciwnym razie jego
                      paranoja bedzie zagrozeniem dla wszystkich. Kazdego bowiem mozna podejrzewac o
                      intencje posiadania mlotka. Miejmy nadzieje, ze proces demokratyczny (Amerykanie
                      zaczynaja powoli rozumiec, ze zostali wyprowadzeni w pole) bedzie wystarczajaca
                      kuracja.
                      Alternatywa jest zwiazanie boksera-Gulliwera w kaftan miedzynarodowych
                      porozumien prawnych ktore ogranicza jego niebezpieczenstwo dla "liliputow".
                      Net Hercules contra plures.
                    • kapitalizm Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 17:22
                      de_oakville napisał:

                      > 11 wrzesnia to bylo jak zaatakowanie silnego zawodowego boksera w lozku, w
                      > trakcie snu, przez goscia zaproszonego do jego domu. Gosc ten po kryjomu wzial
                      > mlotek nalezacy do gospodarza i zdzielil nim spiacego po glowie. Teraz ten
                      > bokser ma uraz na widok kazdego mlotka, a nawet kazdego, kto chec wejsc w
                      > posiadanie mlotka. Podejrzani sa szczegolnie ci, co chca kupic mlotek, a nie
                      > zamierzaja kupowac gwozdzi. Dlatego grozi im podbite oko, choc maja szanse sie
                      > przedtem wytlumaczyc.


                      - nietrafna analogia,

                      jezeli mlotek ma symbolizowac porwane samoloty, to USA powinno miec uraz na
                      punkcie kazdego kto kupuje samoloty i zabraniac tego panstwom niesuwerennym
                      (Kuba, Iran, Korea-pln itp),

                      a tak nie jest, USA tylko zabrania posiadania broni nuklearnej i BMR przez te
                      panstwa,

                      oraz zapowiada, ze kazde z tych rezimow zostanie zaatakowane prewencyjnie, gdy
                      sie do tego zakazu nie zastosuje i wykaze ochote zagrozic USA,


                      widzisz teraz roznice?


                      • de_oakville Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 18:53
                        kapitalizm napisał:

                        > a tak nie jest, USA tylko zabrania posiadania broni nuklearnej i BMR przez te
                        > panstwa,
                        >
                        > oraz zapowiada, ze kazde z tych rezimow zostanie zaatakowane prewencyjnie, gdy
                        > sie do tego zakazu nie zastosuje i wykaze ochote zagrozic USA,
                        >
                        >
                        > widzisz teraz roznice?
                        >

                        Oczywiscie, ze widze. Ktos musi pilnowac porzadku na tym swiecie, bo inaczej
                        bedziemy mieli Kosowo w co piatym kraju i wtedy naprawde na naszym globie "all
                        hell will break loose", czyli zapanuje totalny chaos. A po 11 wrzesnia USA
                        musialy cos zrobic, bo bezczynnosc rozzuchwala przeciwnika, tak ze ktos musial
                        "beknac" za te zamachy. Trzeba bylo ich nie robic. USA nie sa "aniolem", ale jak
                        pokazala historia nadaja sie lepiej na "policjanta swiata" (podobno wbrew
                        wlasnej woli) niz inni byli kandydaci (ZSRR, III Rzesza, cesarstwo Japonii).
                        Najwieksza krytyka Ameryki plynie w duzej mierze z ust tych bylych "kandydatow",
                        ktorzy sie nie sprawdzili w tej roli, a teraz graja role "aniolow". Jakby nie
                        bylo to Holandie i Francje zajmowaly kiedys zarowno wojska niemieckie jak i
                        amerykanskie. I co, nie bylo zadnej roznicy? Byla, gdyz ktos tu byl okupantem, a
                        ktos wyzwolicielem.
                  • kapitalizm Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 17:08
                    prawo do uderzenia prewencyjnego w odpowiedzi na uzycie sily, ma kazde panstwo
                    suwerenne,

                    tego sie z nikim, nigdzie nie podpisuje - to sie nazywa prawo do samoobrony,

                    USA nie jest jedynym panstwem suwerennym na swiecie - chociaz jest najbardziej
                    suwerennym (suwerennosc jest mierzona wolnoscia osobista obywateli).
                  • kapitalizm Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 17:12
                    3m05 napisała:

                    > kapitalizm napisal: "my tu mowimy o panstwach suwerennych, tylko one maja
                    prawo
                    > do obrony i uderzenia prewencyjnego".
                    >
                    > Znowu niczego nie zrozumiales. Doktryna wojny prewencyjnej Busha jest
                    wylacznym
                    > prawem USA. Nikt inny takiego "prawa" nie ma (no moze z wyjatkiem Izraela).
                    > Zadne inne panstwo nie podpisalo sie pod doktryna ani jej poki co nie
                    zaadoptow
                    > alo.
                    > Jest wiec tylko jedno suwerenne panstwo na swiecie. USA.




                    - prawo do uderzenia prewencyjnego w odpowiedzi na uzycie sily, ma kazde
                    panstwo suwerenne,

                    tego sie z nikim, nigdzie nie podpisuje - to sie nazywa prawo do samoobrony,

                    USA nie jest jedynym panstwem suwerennym na swiecie - chociaz jest najbardziej
                    suwerennym - suwerennosc jest mierzona wolnoscia osobista obywateli.

                    • 3m05 Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 17:30
                      kapitalizm: "prawo do uderzenia prewencyjnego w odpowiedzi na uzycie sily, ma
                      kazde panstwo suwerenne"

                      skoro to jest "prawo" to musi to byc gdzies zapisane. Podaj przyklady i
                      referencje. Radze przeczytac jeszcze raz doktryne wojny Busha, bo najwyrazniej
                      nie rozumiesz tego dokumentu.

                      kapitalizm: "suwerennosc jest mierzona wolnoscia osobista obywateli".

                      Masz na mysli "Patriot Act" czy kontrole pasazerow na lotniskach amerykanskich?
                      Nie ma wolnosci osobistej bez wolnosci od nieuzasadnionych i bezprawnych podejrzen.

                      • kapitalizm Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 17:50
                        3m05 napisała:

                        > kapitalizm: "prawo do uderzenia prewencyjnego w odpowiedzi na uzycie sily, ma
                        > kazde panstwo suwerenne"
                        >
                        > skoro to jest "prawo" to musi to byc gdzies zapisane. Podaj przyklady i
                        > referencje. Radze przeczytac jeszcze raz doktryne wojny Busha, bo najwyrazniej
                        > nie rozumiesz tego dokumentu.

                        - prawo do zycia i samoobrony nie musi byc nigdzie zapisane!

                        moze byc nawet zapisane odwrotnie wielkimi literami na wszystkich budynkach
                        ONZ - to i tak nie ma zadnego znaczenia,

                        pomysl dlaczego?




                        > kapitalizm: "suwerennosc jest mierzona wolnoscia osobista obywateli".
                        >
                        > Masz na mysli "Patriot Act" czy kontrole pasazerow na lotniskach
                        amerykanskich?
                        >
                        > Nie ma wolnosci osobistej bez wolnosci od nieuzasadnionych i bezprawnych
                        podejr
                        > zen.


                        - zgadzam sie, ze USA staje sie coraz mniej suwerennym panstwem - ale i tak
                        wciaz jest najbardziej wolnym,

                        dopiero po 9/11 wprowadzono dokladna kontrole pasazerow lotnictwa - cos co
                        zawsze bylo w Europie,

                        przed 9/11 mogles przjsc 10 min przed odlotem samolotu, nie mowiac juz o
                        kontroli - latwiej bylo wskoczyc w ostatniej chwili do samolotu w LA, niz do
                        autobusu w Grodnie czy Hamburgu,

                        ale zgadzam sie, ze nieznacznie i niepotrzebnie ta wolnosc zostala ograniczona.
                        • 3m05 Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 18:01
                          kapitalizm: "prawo do zycia i samoobrony nie musi byc nigdzie zapisane!
                          moze byc nawet zapisane odwrotnie wielkimi literami na wszystkich budynkach
                          ONZ - to i tak nie ma zadnego znaczenia",

                          No wlasnie. Doktryna Busha jest kolejnym aktem demontowania porzadku
                          miedzynarodowego (ktore musi byc oparte na prawie) i powrotem do tzw. "regul"
                          dzungli. Tam rzeczywiscie nie ma miejsca na prawo, z wyjatkiem prawa
                          silniejszego. (Jak na ironie pierwszym aktem prawnym (i filarem naszej
                          cywilizacji) byl kodeks niejakiego Hamughrabiego z Iraku).

                          • kapitalizm Re: Bush potwierdza aktualność doktryny wojny pre 17.03.06, 20:43
                            3m05 napisała:

                            > kapitalizm: "prawo do zycia i samoobrony nie musi byc nigdzie zapisane!
                            > moze byc nawet zapisane odwrotnie wielkimi literami na wszystkich budynkach
                            > ONZ - to i tak nie ma zadnego znaczenia",
                            >
                            > No wlasnie. Doktryna Busha jest kolejnym aktem demontowania porzadku
                            > miedzynarodowego


                            - ty ta dzicz islamska nazywasz porzadkiem??

                            > (ktore musi byc oparte na prawie) i powrotem do tzw. "regul"
                            > dzungli.

                            - od kiedy samoobrona jest prawem dzungli?

                            ..oj naiwnosci, zebys ty miala skrzydla....oj...

    • felusiak1 Interesująca dwutorowość 17.03.06, 19:22
      Wszyscy przeciwni wojnie prewencyjnej zdaja się zapominać, że atak na Afganistan
      był wojną prewencyjna w celu samoobrony usankcjonowaną przez Rade Bezpieczeństwa
      ONZ. Nawet Francja nie stawała wtedy okoniem.
      • 3m05 Re: Interesująca dwutorowość 17.03.06, 19:44
        Nie ma zadnej dwutorowsci. Operacje sankcjonowane przez ONZ sa zgopdne z prawem
        i na ogol ciesza sie poparciem opini publicznej.
        Tu chodzi nie o "prewencje" co o unilateralna uzurpacje.
        Nikt nie dal USA mandatu "swiatowego policjanta".
        • felusiak1 Re: Interesująca dwutorowość 17.03.06, 20:14
          Interesująca opinia. Uzurpacja poparta przez ONZ jest zgodna z prawem i wszyscy
          się cieszą. Uzurpacja niepoparta prze ONZ jest niezgodna z prawem i wszyscy
          protestują. Bardzo ciekawa interpretacja. To samo prawo a tak rózne konsekwencje.
        • kapitalizm Re: Interesująca dwutorowość 17.03.06, 20:39
          3m05 napisała:

          > Nie ma zadnej dwutorowsci. Operacje sankcjonowane przez ONZ sa zgopdne z
          prawem

          - prawem?

          czyim prawem?

          od kiedy to ONZ ustanawia prawa,

          do ONZ naleza wszystkie panstwa swiata, jest to zwykla organizacja
          statystyczna, nie majaca zadnej mocy ustawodawczej,


          > i na ogol ciesza sie poparciem opini publicznej.


          - a od kiedy samoobrona jest konkursem cieszenia sie opinii publicznej,

          to nie wybory Miss Swiata, kolego,


          > Tu chodzi nie o "prewencje" co o unilateralna uzurpacje.
          > Nikt nie dal USA mandatu "swiatowego policjanta".

          - i dlatego broni tylko swego interesu,

          samoobrona jest prawem naturalnym, a nie urzednicza zabawa ONZ,

          MYSL - NIE BADZ NAIWNY.


          • 3m05 Re: Interesująca dwutorowość 17.03.06, 21:54
            kapitalizm: "i dlatego broni tylko swego (USA) interesu",

            Dobrze, ze chociaz tyle zrozumiales. Tylko ze interes USA nie musi byc (i
            najczesciej nie jest) interesem innych panstw. Szczegolnie tych, ktorych
            kosztem realizowany jest "American Dream". A takze tych, ktore nic z tego nie
            maja (Polska w Iraku).



            • kapitalizm Re: Interesująca dwutorowość 17.03.06, 22:01
              3m05 napisała:

              > kapitalizm: "i dlatego broni tylko swego (USA) interesu",
              >
              > Dobrze, ze chociaz tyle zrozumiales. Tylko ze interes USA nie musi byc (i
              > najczesciej nie jest) interesem innych panstw.

              - a dlaczego mialby byc?

              panstwa to nie charytatywne instytucje,

              choc niekiedy tak tez robia (II WS)


              Szczegolnie tych, ktorych
              > kosztem realizowany jest "American Dream".

              - jak samoobrona przed atakujacym moze byc realizowana kosztem krajow trzecich
              (niezaangazowanych)


              A takze tych, ktore nic z tego nie
              > maja (Polska w Iraku).


              - jak to nie maja?

              walcza o idealy wolnosci swiata zachodniego - bez przymusu, z wlasnej woli i z
              honorem.
            • de_oakville Re: Interesująca dwutorowość 18.03.06, 00:43
              3m05 napisała:

              >
              > Dobrze, ze chociaz tyle zrozumiales. Tylko ze interes USA nie musi byc (i
              > najczesciej nie jest) interesem innych panstw. Szczegolnie tych, ktorych
              > kosztem realizowany jest "American Dream". A takze tych, ktore nic z tego nie
              > maja (Polska w Iraku).

              Przypomnial mi sie fragment pewnej piosenki: "...American Dream came true..."
              itd. I rowniez podsumowanie pewnego programu w amerykanskiej telewizji, ktory
              widzialem jeszcze przed 11 wrzesnia 2001, poswieconemu prezydentowi USA F.D.
              Rooseveltowi i jego marzeniom o przyszlym ksztalcie swiata. Podsumowanie bylo
              mniej wiecej takie: "Dzisiejszy swiat nie jest swiatem, o jakim marzyl Churchill
              (brytyjskie imperium kolonialne 'wiecznie zywe'), nie jest tez swiatem ktory
              chcial stworzyc Stalin ('gdy zwiazek nasz bratni ogarnie ludzki rod'), lecz jest
              swiatem, jaki w perspektywie widzial Roosevelt". I mozna jeszcze dodac - nie
              jest swiatem uksztaltowanym przez Adolfa Hitlera - ten to z pewnoscia budowal
              swoj "Dream" po trupach innych. Nietrudno domyslic sie, kto jest najwiekszym
              przeciwnikiem "American Dream" - to ci, ktorych "dream" sie kiedys nie spelnil.
              • 3m05 Re: Interesująca dwutorowość 18.03.06, 02:46
                de oakville: "jest swiatem, jaki w perspektywie widzial Roosevelt".

                Wizja swiata Roosvelta to m.innymi Polska w sferze wplywow Uncle Joe (Stalina).
                Polacy winni o tym pamietac.
                • kapitalizm Re: Interesująca dwutorowość 18.03.06, 07:25
                  3m05 napisała:

                  > de oakville: "jest swiatem, jaki w perspektywie widzial Roosevelt".
                  >
                  > Wizja swiata Roosvelta to m.innymi Polska w sferze wplywow Uncle Joe
                  (Stalina).
                  > Polacy winni o tym pamietac.


                  - a co moze Roosevelta obchodzic Polska, on byl US Prezydent, a nie Polski,

                  kazdy dba o swoja pozycje.
                  • kapitalizm Re: Interesująca dwutorowość 20.03.06, 07:08
                    German Newspaper Editorial




                    Imagine this coming out of Germany, of all places.



                    It's fascinating that this should come out of Europe. Matthias Dapfner, Chief
                    Executive of the huge German publisher Axel Springer AG, has written a
                    blistering attack in DIE WELT, Germany's largest daily paper, against the
                    timid reaction of Europe in the face of the Islamic threat.
                    EUROPE - THY NAME IS COWARDICE

                    (Commentary by Mathias Dapfner CEO, Axel Springer, AG)

                    A few days ago Henry Broder wrote in Welt am Sonntag, "Europe@- your family
                    name is appeasement." It's a phrase you can't get out of your head because
                    it's so terribly true. Appeasement cost millions of Jews and non-Jews their
                    lives as England and France, allies at the time, negotiated and hesitated too
                    long before they noticed that Hitler had to be fought, not bound to toothless
                    agreements. Appeasement legitimized and stabilized Communism in the Soviet
                    Union, then East Germany, then all the rest of Eastern Europe where for
                    decades, inhuman suppressive, murderous governments were glorified as the
                    ideologically correct alternative to all other possibilities. Appeasement
                    crippled Europe when genocide ran rampant in Kosovo, and even though we had
                    absolute proof of ongoing mass-murder, we Europeans debated and debated and
                    debated, and were still debating when finally the Americans had to come from
                    halfway around the world, into Europe yet again, and do our work for us.
                    Rather than protecting democracy in the Middle East, European appeasement,
                    camouflaged behind the fuzzy word equidistance,"now countenances suicide
                    bombings in Israel by fundamentalist Palestinians.

                    Appeasement generates a mentality that allows Europe to ignore nearly 500,000
                    victims of Saddam's torture and murder machinery and, motivated by the self-
                    righteousness of the peace-movement, has the gall to issue bad grades to
                    George Bush... Even as it is uncovered that the loudest critics
                    of the American action in Iraq made illicit billions, no, TENS of billions,
                    in the corrupt U.N. Oil-for-Food program.

                    And now we are faced with a particularly grotesque form of appeasement. How
                    is Germany reacting to the escalating violence by Islamic fundamentalists in
                    Holland and elsewhere? By suggesting that we really should have a "Muslim
                    Holiday" in Germany? I wish I were joking, but I am not. A substantial
                    fraction of our (German) Government, and if the polls are to be believed,
                    the German people, actually believe that creating an Official State "Muslim
                    Holiday" will somehow spare us from the wrath of the fanatical Islamists.
                    One cannot help but recall Britain's Neville Chamberlain waving the laughable
                    treaty signed by Adolph Hitler, and declaring European "Peace in our time".

                    What else has to happen before the European public and its political
                    leadership get it? There is a sort of crusade underway, an especially
                    perfidious crusade consisting of systematic attacks by fanatic Muslims,
                    focused on civilians, directed against our free, open Western societies, and
                    intent upon Western Civilization's utter destruction. It is a conflict that
                    will most likely last longer than any of the great military conflicts of the
                    last century - a conflict conducted by an enemy that cannot be tamed
                    by "tolerance" and "accommodation" but is actually spurred on by such
                    gestures, which have proven to be, and will always be taken by the Islamists
                    for signs of weakness.

                    Only two recent American Presidents had the courage needed for anti-
                    appeasement: Reagan and Bush. His American critics may quibble over the
                    details, but we Europeans know the truth. We saw it first hand: Ronald Reagan
                    ended the Cold War, freeing half of the German people from nearly 50 years of
                    terror and virtual slavery. And Bush, supported only by the Social Democrat
                    Blair, acting on moral conviction, recognized the danger in the Islamic War
                    against democracy. His place in history will have to be evaluated after a
                    number of years have passed.

                    In the meantime, Europe sits back with charismatic self-confidence in the
                    multicultural corner, instead of defending liberal society's values and being
                    an attractive center of power on the same playing field as the true great
                    powers, America and China. On the contrary - we Europeans present ourselves,
                    in contrast to those arrogant Americans", as the World Champions
                    of "tolerance", which even (Germany's Interior Minister) Otto Schily
                    justifiably criticizes. Why? Because we're so moral? I fear it's
                    more because we're so materialistic so devoid of a moral compass. For his
                    policies, Bush risks the fall of the dollar, huge amounts of additional
                    national debt, and a massive and persistent burden on the American economy -
                    because unlike almost all of Europe, Bush realizes what is at stake -
                    literally everything.

                    While we criticize the "capitalistic robber barons" of America because they
                    seem too sure of their priorities, we timidly defend our Social Welfare
                    systems. Stay out of it! It could get expensive! We'd rather discuss reducing
                    our 35-hour workweek or our dental coverage, or our 4 weeks of paid
                    vacation... Or listen to TV pastors preach about the need to "reach out to
                    terrorists. To understand and forgive".

                    These days, Europe reminds me of an old woman who, with shaking hands,
                    frantically hides her last pieces of jewelry when she notices a robber
                    breaking into a neighbor's house. Appeasement?

                    Europe, thy name is Cowardice.
                    • 3m05 Re: Interesująca dwutorowość 20.03.06, 14:48
                      "For his policies, Bush risks the fall of the dollar, huge amounts of additional
                      national debt, and a massive and persistent burden on the American economy..."

                      Trudno sie nie zgodzic. Tylko gdzie w tym wszystkim jest amerykanski "interes"? :)
                      A moze nie chodzi o "amerykanski"?
                      Czytaj www.lrb.co.uk/v28/n06/print/mear01_.html
                      • kapitalizm Re: Interesująca dwutorowość 20.03.06, 16:21
                        3m05 napisała:

                        > "For his policies, Bush risks the fall of the dollar, huge amounts of
                        additiona
                        > l
                        > national debt, and a massive and persistent burden on the American economy..."
                        >
                        > Trudno sie nie zgodzic. Tylko gdzie w tym wszystkim jest
                        amerykanski "interes"?


                        - dokladnie,

                        i za to wlasnie jest najbardziej nielubiany tu w USA - daleko mu do twardego
                        Reagana czy Roosevelta, ktorzy naprawde dbali o amerykanski interes - w
                        odroznieniu do ciaglych poswiecen Busha (ludzi, pieniedzy itp)
                        • 3m05 Re: Interesująca dwutorowość 20.03.06, 16:27
                          to dla kogo Bush poswieca ludzi i kase?
                          • kapitalizm Re: Interesująca dwutorowość 20.03.06, 17:40
                            3m05 napisała:

                            > to dla kogo Bush poswieca ludzi i kase?

                            - jak kazdy wierzacy, uwaza, ze poswiecanie jest cnota,

                            nie wazne dla kogo - dla Boga, Partii, Narodu, Ideii, Spoleczenstwa,

                            lub jak w religii calej lewicy - dla 'Dobra Spoleczenstwa',

                            ta wlasnie mentalnosc jest najwieksza zaraza czlowieka - sacrifice and altruizm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka