forresty 21.04.06, 18:27 a flagi do góry dnem na limuzynie nie było? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
borrka1 Re: USA: Chińskiego prezydenta spotkała seria afr 21.04.06, 19:05 najwiekszy afront spotkal Busha i oczywiscie USA,bo Chinski prezydent spotkal sie z glowa panstwa dopiero po serii wizyt z przedstawicielami biznesu,co oznacza ze sa dlan wazniejsi niz jakis tam Bush.Moze amerykanie i za to chca mu przysrac,choc troche,ale ukasic. Na dodatek uczestniczący w ceremonii wiceprezydent Dick Cheney nosił ciemne okulary przeciwsłoneczne pewnie dostal wpie..ol od Dzordza i chowa siniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekus Tyle,ze Hu swoimi afrontami sie przejal, a Bush.. 21.04.06, 19:13 ..swoich afrontow nawet nie zauwazyl.:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
atheix_mail Re: Tyle,ze Hu swoimi afrontami sie przejal, a Bu 22.04.06, 13:46 Bo jest za głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
przyladek.dobrej.nadziei Re: USA: Chińskiego prezydenta spotkała seria afr 21.04.06, 19:19 Byc moze ale o jego wizycie trabi sie na okraglo. O wizycie naszego pies z kulawa noga nie slyszal. Odpowiedz Link Zgłoś
yurek11111 Seria afrontow? Hmmmmmm,punkt widzenia zalezy od 21.04.06, 20:01 ...punktu siedzenia.....: <>"W czasie uroczystości powitania Hu w Białym Domu w czwartek prowadzący ceremonię zamiast hymnu Chińskiej Republiki Ludowej zapowiedział "hymn narodowy Republiki Chińskiej" - tak brzmi oficjalna nazwa Tajwanu, prowincji, która według rządu w Pekinie nielegalnie oderwała się od macierzy" <>Jezeli po tej zapowiedzi,zagrali hymn Chinskiej republiki Ludowej, to raczej oznacza ze z powrotem zaliczyli "Republike Chinska" do Chin Ludowych... <>"Kiedy po przemówieniach na uroczystości Hu przez pomyłkę zaczął schodzić z mównicy po nieodpowiednich schodach, Bush chwycił go za rękaw marynarki i pociągnął we właściwym kierunku" <>To raczej swiadczy o prostactwie gospodarza,no chyba ze te drugie schody mialy byc "wyjsciem awaryjnym",na wypadek gdyby chinski prezydent oznajmil zaraz na przywitaniu,ze Ameryki "kupowal" nie bedzie,i schody te w pewnym miejscu sie urywaly, a dalej to juz byla tylko przepasc.... <>"Na dodatek uczestniczący w ceremonii wiceprezydent Dick Cheney nosił ciemne okulary przeciwsłoneczne.." <>Dwie mozliwosci w tym przypadku,albo nie mogl zniesc blasku bijacego od "dostojnego" goscia i musial zalozyc okulary przeciwsloneczne,albo po "wypadku" na polowaniu lekarze zalecili mu noszenie okularow leczniczych i chcial ten fakt ukryc zakladajac leczniczo-przeciwsloneczne... <>"Obserwatorzy w USA są też zdumieni, w jaki sposób związana z Falungong lekarka z Nowego Jorku Wang Wenyi mogła dostać się na teren Białego Domu mając akredytację prasową i przez trzy minuty mówić przekrzykując prezydenta Hu Akredytację wystawiło pismo "Epoch Times", wydawane - co można było łatwo sprawdzić w internecie - przez działaczy Falungong, chińskiego ruchu religijno- medytacyjnego, prześladowanego przez władze komunistyczne" <>To raczej jest afrontem dla sluzb zabezpieczajacych tego typu spotkania, jakby tak wpuscili kogos z akredytacja Osamy,to jeszcze by Dzordza odstrzelili,i caly "kabaret" przedwczesnie by sie skonczyl...... Odpowiedz Link Zgłoś
sebastiannos Ciekawe 21.04.06, 22:54 A podobno Chińczycy dostarczali materiały wybuchowe pewnym panom arabom:) "Szpiedzy Gideona" Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 śmieszne są te komentarze 21.04.06, 23:25 Chińskiego prezydenta spotkał afront gdyż mu dywanu czerwonego nie rozłozyli, czy też zadbano o to, zeby jakaś chińska dysydentka ukazała się na trzy sekundy poza kordonem. To tak jakby Bush spotykał się z za przeproszeniem jakimś Radkiem Sikorskim a nie przywódcą, kraju który jest głównym bankierem Ameryki i od którego zgody zależy czy Ameryka będzie mogła rozpocząć swoją kolejną wojenkę, czy nie. Wszystko wskazuje na to, że Bush niewiele od Hu uzyskał, chociaż mówiło się że Ameryka może przehandlować Tajwan za Iran. Chiny z Tajwanem nie muszą się śpieszyć, gdyż czas pracuje dla nich, a utrata Iranu będzie oznaczać że Ameryka będzie dyktować jej swoje warunki przy sprzedaży ropy czy gazu. Ameryka nie ma obecnie żadnych możliwości poważnego na Chiny nacisku, a Bush niczego nie może dać Chinom w zamian. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasz.otok Chiny jeszcze dadzą im popalić :) 21.04.06, 23:57 Głośno o tej wizycie, bo gość jest szczególnie ważny. Na miejscu USA i Busha bardzo bym sie tym przejmował, bo wygląda mi na to że w grze Ameryka-chiny to właśnie Azjaci mają same asy. Jak by nie było chińczycy mogą baaaardzoo zaszkodzić gospodarce USA, a nawet ją uziemić. Zwłaszcza jak zaczną sprzedawać zakupione w wielkiej ilości obligacje USA, lub kupią technologi i samoloty w innym kraju. Nie ma sie co oszukiwać, niedługo Chiny będą mocarstwem a USA ze swoim długiem wewnętrznym i konfliktami nie tylko w krajach arabskich staną się podnóżkiem azjatów :) P.S. Ktoś ma ochotę na szerszą dyskusję w tym temacie ? Prosze o kontakt :) Jak by nie było w końcu pisze licencjata w zakresie tych wzajemnych relacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly nie rocie sobie jaj 22.04.06, 00:16 z supermocarstwa i policjanta swiatowego. Ale sytuacje nie jest do smiania, psycho-alzheimerowcy z jezuslandu, juz nie owijaja w bawelne, nie bawia sie w uwzglednianie opinii swiatowej, beda budowac zbrodnicza koalicje, na wzor chetnych w Iraku. A wiec jeszcze jeden atak, chociaz to juz brzmi smiesznie powolywanie sie na jakies prawa miedzynarodowe, bez ONZ, bez RB, ktore to organy USA sprowadzilo do przykrywki swoich zbrodniczych dla swiata planow. Balkany, Irak otworzyly dla swiatowych dresiarzy nieograniczone mozliwosci szantazu i degeneracji calego wolnego swiata. Nie bedzie poparcia Chin i Rosji, Wschod nie bedzie wspieral trupa Zachodu, na kroplowce arabskiej ropy naftowej. Sam papiez upomina, zalatwcie sprawe z Iranem z honorem, uznajcie za rownopartnerow Iran, Irak, Palestyne, koniec z ekskluzywnym podzialem nedzy i ponizenia na swiecie. Jestesmy w bardzo niebezpiecznym punkcie historii, gdy wschodnie ZSRR umialo wladze nad polowa swiata, bezkrwawo, rozpadajacy sie trup neokonsow, jest gotow pograzyc swiat w nocy atomowej. Miernikiem poparcia dla Iranu, bedzie ich wystep druzyny pilkarskiej w Niemczech, nalezy sie spodziewac, ze te mecze przerodza sie w swiatowe manifestacje, przeciwko szantazowi tego suwerennego i dumnego narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Wenezuelski afront 22.04.06, 00:40 my tu gadu, gadu, a tam wenezuela wymyka sie spod kontroli amerykansjiej mafi paliwowej, bo, nawet ogranicza dostawy do uza, woli wysylac do Indii. Czytaj na: news.bbc.co.uk/1/hi/business/4905338.stm Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Upokorzenie hrabiego Gołodupcewa 22.04.06, 01:54 Niektórzy komentatorzy sugerują nawet, że dyplomatyczne zgrzyty mogły dodatkowo zniechęcić Hu do poczynienia jakichkolwiek koncesji w spornych sprawach, jak deficyt w handlu USA z Chinami, związany ze sztucznie niskim kursem juana, czy konflikt z Iranem ********************************** Dyplomatyczne zgrzyty był raczej dokładnie wyreżyserowanym spektaklem. Hrabia Gołodupcew podjął bogatego mieszczanina w kuchni prosząc go o pożyczkę. Na większy afront zdobyc sie nie mógł, bo u nikogo innego pozyczyc nie może. Właśnie takie strzelanie z nosa, a nie skandal dyplomatyczny, swiadczą o głebokiej frustracji i upokorzeniu ekipy Busha. Bo przeciez nie raz jeszcze będą musieli iść po prośbie do Hu. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Chinskie garnitury sa na topie. Zobacz tu : 22.04.06, 02:28 www.boston.com/news/globe/ Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 to teraz amerykanie maja przechlapane...chinczycy 22.04.06, 09:27 pokaza im swoja gospodarcza wladze i amerykancom (chlopcom od bydla) nie pozostanie nic innego jak uderzyc na iran... Odpowiedz Link Zgłoś