Dodaj do ulubionych

MONOPOL NA WIARĘ !!!!!!!!!!!

IP: 212.160.105.* 18.10.01, 19:47
Czy to takie dziwne, iż dochodzę do wniosku, że księża
zrobili z wiary totalną parodię.
Chodzenie po domach, zbieranie haraczy (jakby myto za dawien dawna),
a tylko na tacę nie daj.O ranyyyyy.Rozgrzeszenia nie będzie.
Jak wogóle śmią powiedzeć, iż wspomagają ubogich, itp, gdy sami
merolami się rozbijają. Gdzie skromność, jaką kiedyś wiara się
szczyciła.
Jestem wierzący, ale to się jakieś chore zrobiło.
Obserwuj wątek
    • Gość: KrolikB Re: MONOPOL NA WIARĘ !!!!!!!!!!! IP: 212.160.105.* 18.10.01, 20:24
      Czyżby nie było nikogo, kto by popierał moje zdanie ???????
      • Gość: Andrzej Re: MONOPOL NA WIARĘ !!!!!!!!!!! IP: *.unl.edu 18.10.01, 20:38
        Nie nerwujsia. Ja Cie popieram a nawet jestem przeciwko. Dlaczego ?
        Bo ta wiara zawsze byla parodia, a nie ksiezulkowym tworem.
        Pzdr, Andrzej.
      • Gość: XXL Re: MONOPOL NA WIARĘ !!!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 18.10.01, 20:50
        Gość portalu: KrolikB napisał(a):

        > Czyżby nie było nikogo, kto by popierał moje zdanie ???????

        No trudno cię popierać,bo to jak piszesz to się jakoś chore zrobiło.....
    • Gość: Misza Jestem ATEISTA!!! IP: *.ic.ru 18.10.01, 21:13
      Gość portalu: KrolikB napisał(a):

      Bo po przeczytanju Biblii (kilka razy) zrozumialem ze to jest bejeczka dla
      nieuczonych, biednych neudacznikow. A rozni ksiedza, popy, mully i Lamy to tylko
      cwaniaki ktorzy okradaja ludzi... Jak powiedzial jeden madry czlowiek (niestety
      nie pamietam nazwiska) "Jezeli chcesz szybk zarobic duzo kasy - zaloz sekte albo
      religije"


      > Czy to takie dziwne, iż dochodzę do wniosku, że księża
      > zrobili z wiary totalną parodię.
      > Chodzenie po domach, zbieranie haraczy (jakby myto za dawien dawna),
      > a tylko na tacę nie daj.O ranyyyyy.Rozgrzeszenia nie będzie.
      > Jak wogóle śmią powiedzeć, iż wspomagają ubogich, itp, gdy sami
      > merolami się rozbijają. Gdzie skromność, jaką kiedyś wiara się
      > szczyciła.
      > Jestem wierzący, ale to się jakieś chore zrobiło.

      • Gość: Paul Re: Jestem ATEISTA!!! IP: 208.130.53.* 18.10.01, 21:53
        Gość portalu: Misza napisał(a):

        > Gość portalu: KrolikB napisał(a):
        >
        > Bo po przeczytanju Biblii (kilka razy) zrozumialem ze to jest bejeczka dla
        > nieuczonych, biednych neudacznikow. A rozni ksiedza, popy, mully i Lamy to tylk
        > o
        > cwaniaki ktorzy okradaja ludzi... Jak powiedzial jeden madry czlowiek (niestety
        >
        > nie pamietam nazwiska) "Jezeli chcesz szybk zarobic duzo kasy - zaloz sekte alb
        > o
        > religije"
        >
        >
        > > Czy to takie dziwne, iż dochodzę do wniosku, że księża
        > > zrobili z wiary totalną parodię.
        > > Chodzenie po domach, zbieranie haraczy (jakby myto za dawien dawna),
        > > a tylko na tacę nie daj.O ranyyyyy.Rozgrzeszenia nie będzie.
        > > Jak wogóle śmią powiedzeć, iż wspomagają ubogich, itp, gdy sami
        > > merolami się rozbijają. Gdzie skromność, jaką kiedyś wiara się
        > > szczyciła.
        > > Jestem wierzący, ale to się jakieś chore zrobiło.
        Jaka masz "filozofie zyciowa"? Do czego dazysz? Wiem, naiwne pytanie.
        Pozdrowienia.

        • Gość: Misza Dlaczego naiwny? IP: *.ic.ru 18.10.01, 23:05
          Gość portalu: Paul napisał(a):

          > Jaka masz "filozofie zyciowa"? Do czego dazysz? Wiem, naiwne pytanie.
          > Pozdrowienia.

          Jaka filozofia? Kazdy musi sam siebie kreowac, jest sam Panem swego zycia. Ten
          kto nie m awiary w siebie szuka wiary w kogos... Boga, Allaha, Budde, Mao,
          Stalina, Hitlera ....
          Pozdrawiam.
          Misza

          • Gość: KrolikB Re: Dlaczego naiwny? IP: 212.160.105.* 19.10.01, 22:54
            Kolega odpowiadając za mnie ujął to w 100% bardzo zgrabnie.
            Nic dodac, nic ująć.
            • Gość: Misza Nie rozumiem... IP: *.ic.ru 19.10.01, 23:44
              Gość portalu: KrolikB napisał(a):

              Dlaczego Polska jest taka... "totalitarna" w religii. Kazdy musi byc katolokiem
              lub innego wyznanija? Na ateistow patrza jak na nienormalnych ? Gdy mieszkalem w
              Polsce wsyscy pytli "Jakiego jestes wyznania?" Gdy mowilem ze ateista, niektorzy
              nawet nie wedzieli co to jest ;-))
              Pozdrawiam
              Misza
              > Kolega odpowiadając za mnie ujął to w 100% bardzo zgrabnie.
              > Nic dodac, nic ująć.

              • Gość: KrolikB Re: Nie rozumiem... IP: 212.160.105.* 20.10.01, 15:07
                Wyjaśniam więc.
                Popieram twój tok myślenia, że każdy ma prawo wierzyć w co zechce.
                Jeśli jesteś ateistą, to też dobrze. Znaczy się ,że miałeś na tyle silną wolę
                aby się wyrwać ze świata, który Ci nie odpowiadał.
                Nie rozumiem tylko ludzi, którzy się czepają ateisty.
                Równie dobrze buddyści mogliby się czepiać chrześcijan, i na odwrót.
                A to,że nie wierzysz w nic, to przecież twój własny wybór.
                Nie ma przecież takiej zasady,że trzeba przynależeć do jakiejś wiary.
                Pozdrawiam


          • Gość: Paul Re: Dlaczego naiwny? IP: 208.130.53.* 24.10.01, 19:12
            > Jaka filozofia? Kazdy musi sam siebie kreowac, jest sam Panem swego zycia.
            Ten
            > kto nie m awiary w siebie szuka wiary w kogos... Boga, Allaha, Budde, Mao,
            > Stalina, Hitlera ....
            > Pozdrawiam.
            > Misza
            Przepraszam Misza, przeoczylem twoj post. Ciekawe, ale nieorginalne podejscie
            do zycia. Troche tak jak zolnierza Specnazu ;-). Niebezpieczne. Kazdy z nas
            ma swoj "punkt zalamania". Ty i ja go mamy. Czy uwazasz sie za faceta z
            zelaza? Nie obraz sie, ale to naiwne. Wiara w siebie to jedno, a dewocja i
            oddawanie sie jakims durnym, bezmyslnym egzorcyzmom, to drugie. Czlowiek bez
            jakiejkolwiek, najmniejszej wiary ginie, albo zostaje szalencem, czlowiekiem
            pustym. Wiara w samego siebie, w swoje sily, nie moze byc "baza" istnienia na
            dlugo. To produkt uboczny, bazujacy na szerszych podstawach. Wiekrzosc takie
            podstawy ma. Nie musi to byc jakas konkretna "religia". Moze to
            byc "swiadomosc bytu", lub "Nieznosna Lekkosc Bytu", jak kto woli ;-).
            Uszanowanie.
            • Gość: Misza :-))) IP: *.ic.ru 24.10.01, 20:10
              Gość portalu: Paul napisał(a):

              > Przepraszam Misza, przeoczylem twoj post.

              W porzadku...

              > Ciekawe, ale nieorginalne podejscie
              > do zycia. Troche tak jak zolnierza Specnazu ;-).

              Pomyliles. Bojec Specnazu MUSI wierzyc w dowodce, prezydenta i w Rosje, bo inaczej nie bedzie
              Specnazowcem ;-)))

              >Niebezpieczne. Kazdy z nas
              > ma swoj "punkt zalamania". Ty i ja go mamy. Czy uwazasz sie za faceta z
              > zelaza?

              Gdy mowilem ze wierze tylko w siebie, mialem na mysli ze nie wierze w to co nie widze (wizialem) i w to
              co wymyslaja inni. Moze to byc religia, Bog, Satanizm, przeznaczenie, ufoludki etc. Natomiast wierze w
              siebie, rodzine, przyjaciol....


              > Nie obraz sie, ale to naiwne.

              Naiwne to wiara w dobrego (zlego) dziadka (babcie) lub jakiegos tam jeszcze potwora ;-)))

              > Czlowiek bez
              > jakiejkolwiek, najmniejszej wiary ginie, albo zostaje szalencem, czlowiekiem
              > pustym.

              Patrz wyzej...

              > Wiara w samego siebie, w swoje sily, nie moze byc "baza" istnienia na
              > dlugo. To produkt uboczny, bazujacy na szerszych podstawach. Wiekrzosc takie
              > podstawy ma. Nie musi to byc jakas konkretna "religia". Moze to
              > byc "swiadomosc bytu", lub "Nieznosna Lekkosc Bytu", jak kto woli ;-).

              Widze ze mowimy o tym samym ;-))


              > Uszanowanie.
              Duze uszanowanie (mozna tak powiedziec ?)

              Misza

              • Gość: Paul Re: :-))) IP: 208.130.53.* 24.10.01, 21:01
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                > Gość portalu: Paul napisał(a):
                >
                > > Przepraszam Misza, przeoczylem twoj post.
                >
                > W porzadku...
                >
                > > Ciekawe, ale nieorginalne podejscie
                > > do zycia. Troche tak jak zolnierza Specnazu ;-).
                >
                > Pomyliles. Bojec Specnazu MUSI wierzyc w dowodce, prezydenta i w Rosje, bo inac
                > zej nie bedzie
                > Specnazowcem ;-)))
                >
                > >Niebezpieczne. Kazdy z nas
                > > ma swoj "punkt zalamania". Ty i ja go mamy. Czy uwazasz sie za faceta z
                > > zelaza?
                >
                > Gdy mowilem ze wierze tylko w siebie, mialem na mysli ze nie wierze w to co nie
                > widze (wizialem) i w to
                > co wymyslaja inni. Moze to byc religia, Bog, Satanizm, przeznaczenie, ufoludk
                > i etc. Natomiast wierze w
                > siebie, rodzine, przyjaciol....
                >
                >
                > > Nie obraz sie, ale to naiwne.
                >
                > Naiwne to wiara w dobrego (zlego) dziadka (babcie) lub jakiegos tam jeszcze po
                > twora ;-)))
                >
                > > Czlowiek bez
                > > jakiejkolwiek, najmniejszej wiary ginie, albo zostaje szalencem, czlowieki
                > em
                > > pustym.
                >
                > Patrz wyzej...
                >
                > > Wiara w samego siebie, w swoje sily, nie moze byc "baza" istnienia na
                > > dlugo. To produkt uboczny, bazujacy na szerszych podstawach. Wiekrzosc t
                > akie
                > > podstawy ma. Nie musi to byc jakas konkretna "religia". Moze to
                > > byc "swiadomosc bytu", lub "Nieznosna Lekkosc Bytu", jak kto woli ;-).
                >
                > Widze ze mowimy o tym samym ;-))
                >
                >
                > > Uszanowanie.
                > Duze uszanowanie (mozna tak powiedziec ?)
                >
                > Misza
                Mozna, mozna ;-) Rzeczywiscie, chyba mowimy o tym samym. Pozdrawiam.
                Paul

    • Gość: prawda Re: MONOPOL NA WIARĘ !!!!!!!!!!! IP: 128.241.245.* 18.10.01, 21:30
      • Gość: ? Re: MONOPOL NA WIARĘ !!!!!!!!!!! IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 18.10.01, 21:38
        A moze to doskonaly sposob na robienie tej kasy (wielkiej kasy) i trzymanie
        ludzi za morde?
    • Gość: Zaba Re: MONOPOL NA WIARĘ !!!!!!!!!!!Pralat Jankowski lubi Merole ..... IP: 66.40.17.* 18.10.01, 21:43
      Dlatego zbiera datki nawet wsrod Poloni w USA i Kanadzie ,lubi tez grube
      zlote lancuchy i pierscienie .
      Mercedes pasuje jego swietemu siedzeniu , a wy cala reszta pasujecie
      tylko do Fiata (malego) lub Tico.
    • Gość: Matt Re: MONOPOL NA WIARĘ !!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 22:14
      Religie stworzono aby kontrolowac ludzi i miec pretekst do wojen w imie boga.
      Wiadomo, ze chodzi tylko i wylacznie o wladze, wplywy i oczywiscie pieniadze.
      Polacy po upadku komunizmu odrzyli i teraz swoim religijnym do przesady
      zachowaniem robia z siebie posmiewisko w Europie. Przeciez caly swiat sie z nas
      smieje. Wydaje mi sie, ze za dwa pokolenia wszystko wroci do normalnosci czyli
      do stanu podobnego do Europy Zachodniej gdzie wplyw kosciola na zachowanie
      spoleczenstwa jest znikomy. Smieszne jest to, ze pope mowi: "niech religia nie
      bedzie powodem wojen". To po co ma cos takiego istniec, czemu ma sluzyc?
      Dlaczego wszyscy swieci byli nieudacznikami => bici, molestowani, biedni etc.
      Czy w takim razie bogactwo kosciola jest na miejscu...? Szkoda slow. Jezeli ta
      wypowiedzia urazilem czyjes uczucia to przepraszam, nie bylo to moim zamiarem.
      Taka jest naga prawda.
      • Gość: puls Re: MONOPOL NA WIARĘ !!!!!!!!!!! IP: *.rasserver.net 19.10.01, 07:57
        Gość portalu: Matt napisał(a):

        > Religie stworzono aby kontrolowac ludzi i miec pretekst do wojen w imie boga.
        > Wiadomo, ze chodzi tylko i wylacznie o wladze, wplywy i oczywiscie pieniadze.
        > Polacy po upadku komunizmu odrzyli i teraz swoim religijnym do przesady
        > zachowaniem robia z siebie posmiewisko w Europie. Przeciez caly swiat sie z nas
        >
        > smieje. Wydaje mi sie, ze za dwa pokolenia wszystko wroci do normalnosci czyli
        > do stanu podobnego do Europy Zachodniej gdzie wplyw kosciola na zachowanie
        > spoleczenstwa jest znikomy. Smieszne jest to, ze pope mowi: "niech religia nie
        > bedzie powodem wojen". To po co ma cos takiego istniec, czemu ma sluzyc?
        > Dlaczego wszyscy swieci byli nieudacznikami => bici, molestowani, biedni etc
        > .
        > Czy w takim razie bogactwo kosciola jest na miejscu...? Szkoda slow. Jezeli ta
        > wypowiedzia urazilem czyjes uczucia to przepraszam, nie bylo to moim zamiarem.
        > Taka jest naga prawda.

        Jest rowniez wiele swietych,patronow od wszystkich przyleglosci biednego ludu
        poczawszy od sw.Aleksego ktory sie umartwial samotnie pod schodami,wskazujac tym
        jedyna droge do chyba szybkiej smierci ale w Bogu a konczywszy na sw,Antonim
        ktory to odnajduje zgubione serca zakochanym gdzies pod miedza.Czy slyszeliscie o
        swietym patronie bogaczy?.bo ja nie.
    • Gość: Tomasz Re: MONOPOL NA PUNKT WIDZENIA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.01, 09:12
      Wszystko kręci się wokól kasy. Poziom tych wypowiedzi również.
      A co do haraczy i zmuszania toś pan już zdrowo przegiął.
      Mój przyjaciel nie przyjmuje i nie daje bo tak chce. Ja przyjmuję i daję bo tak
      chcę. I tyle. O motywach nie napiszę, bo i tak pozostaną w tym gronie
      niezrozumiałe. Może tylko tyle, że jest to akt woli! Rób jak chcesz. Bylebyś
      nie szkodził innym.
      • Gość: KrolikB Re: MONOPOL NA PUNKT WIDZENIA IP: 212.160.105.* 19.10.01, 22:30
        Aczkolwiek w wiekszości przypadków prawda jest taka, że dane dajacych i nie
        dających są zapisywane.
        Spotkałem się z tym przypadkiem, gdy mój brat się żenił, a ja potrzebowałem
        zaświadczenia o bierzmowaniu.
        Wtedy ksiądz wyjął swą księgę datków i wypomniał mi ,iż moja rodzina
        w przeciągu roku dała datki tylko 3 razy. Wiedział dokładnie nawet ile.
        Zastanawiał się , czy mi dać to zaświadczenie.
        Gdybym nie zapłacił wtedy myta, nie mółbym zostać świadkiem
        na weselu mojego brata.
        I gdzie tu prawda o dawaniu z własnej woli.
        Co tu na to Tomaszu.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Gatsby Re: MONOPOL NA PUNKT WIDZENIA IP: *.cvx19-bradley.dialup.earthlink.net 20.10.01, 05:37
          Zastanawia mnie parafialny poziom dyskutantow tutaj. Wole z muzulmlananmi
          dyskutowac bo trzeba troche intelektu w przeciwienstwie
          do dyskusji z krolikami...


          Gość portalu: KrolikB napisał(a):

          > Aczkolwiek w wiekszości przypadków prawda jest taka, że dane dajacych i nie
          > dających są zapisywane.
          > Spotkałem się z tym przypadkiem, gdy mój brat się żenił, a ja potrzebowałem
          > zaświadczenia o bierzmowaniu.
          > Wtedy ksiądz wyjął swą księgę datków i wypomniał mi ,iż moja rodzina
          > w przeciągu roku dała datki tylko 3 razy. Wiedział dokładnie nawet ile.
          > Zastanawiał się , czy mi dać to zaświadczenie.
          > Gdybym nie zapłacił wtedy myta, nie mółbym zostać świadkiem
          > na weselu mojego brata.
          > I gdzie tu prawda o dawaniu z własnej woli.
          > Co tu na to Tomaszu.
          > Pozdrawiam.

          • Gość: KrolikB Re: MONOPOL NA PUNKT WIDZENIA IP: 212.160.105.* 20.10.01, 14:43
            Nie miałem na myśli, ani w zamiarze urazić kogokolwiek przekonań.
            Co do intelektu, to myślę że być może sam masz z nim problem.
            Gdybyś przeczytał wszystkie wypowiedzi, zrozumiałbyś iż wiekszość
            wypowiadających się na tym forum nie wypiera się swej wiary, ani przekonań.
            Nie akceptują tylko tego co się stało z dzisiejszą wiarą. Większość tu
            wypowiadających się nie akceptuje sposobu w jaki się dorabiają księża.
            Ja na jakikolwiek samochód, czy też chatę muszę tyrać latami, a być może
            dziesiątkami lat. Im wystarcza na to ok.2 lata.
            Więc nie twierdź proszę, że ta rozmowa nie jest na poziomie intelektualnym.
            Pozdrawiam
            • Gość: Tomasz Re: MONOPOL NA PUNKT WIDZENIA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.01, 18:12
              Szanowny Interlokutorze!

              Tyle razy spotykam się z konfrontacją wiary z mamoną, że staje się to dla
              mnie nużące i groteskowe. Stąd nuta odrobiny szyderstwa.

              1. Należy przyjąć do wiadomości, że Kościól jest instytucją ludzką, której
              doktryna opiera się na wartościach danych przez Boga.

              2. Ponieważ jest instucją ludzką, dlatego jest obarczona wszystkimi grzechami
              jakimi jest w stanie pochwalić się człowiek. Instytucja na działalność
              potrzebuje środków. Ludzie w niej zatrudnieni chcą jeść i jakoś się w życiu
              urządzić - jak my wszyscy.

              3. ...ale spełnia niezwykle ważną funkcję społeczną. Jest "magazynem" wartości,
              które świadomie lub nie wyznaczają nasz sposób myślenia, działania, oceny,
              stosunek do drugiego człowieka. Filozofie ateistyczne często powstawały niejako
              w opozycji do instyucji kościelnej i głoszynych przez nią idei. Znaczna ich
              część to niezwykle wartościowy dorobek myśli ludzkiej (Hegel, Kartezjusz,
              Marks, ...). Mimo pokrętnych dziejów chrześcijaństwa i kościoła, to na tym
              fundamencie myśli i wartości powstała nasza cywilizacja.

              4. Ja także zauważam, że wielu z "magazynierów" tej przechowalni wartości
              (przedstawicieli kleru) to obleśne typy, myślące tylko o sobie. Ale jest wśród
              nich wielu niezwykle wartościowych ludzi. Zaangażowanych w pracę na rzecz
              środowisk lokalnych, jest też wielu wybitnych myślicieli (ot, choćby dzisiaj
              nabyłem książkę Michała Hellera (księdza, wbitnego polskiego
              kosmologa) "Kwantowy Wszechświat" ).


              5. Jak mi zmarli bliscy, to za pochówek Kościół wziął 300 zł - taki cennik. Z
              tego w jakiejś części pokrywał koszty utrzymania budynku, sprzataczki, energii
              elektrycznej, kościelnego. To raczej niewygórowana cena. Natomiast zakład
              pogrzebowy 3 500. Trumna warta 150 zł jest sprzedawana za 1200. Autokar
              przejeżdżający 10 kilometrów kosztuje 350 zł ( tyle co szkolna wycieczka na
              odległość 400 km)... itd. I kto tu zdziera ?

              6. Dlatego będę dawał na Kościół niezależnie od tego ilu pasibrzuchów w nim
              napotkam. Bo finansuję niezwykle wartościową i zasłużoną instytucję - choćby
              dlatego, że daje pracę kilkuset tysiącom ludzi w tym kraju, prowadzi szkoły i
              przytuliska dla biednych i bezdomnych, organizuje wartościowe wydarzenia
              kulturalne i wreszcie - w świetle ostatnich wydarzeń na świecie - pozwala mi
              być dumnym z wartości, które człowieka i jego życie stawiają na pierwszym
              miejscu.

              Pozdrawiam
              Tomasz.


              • Gość: KrolikB Re: MONOPOL NA PUNKT WIDZENIA IP: 212.160.105.* 21.10.01, 02:54
                Dziękuję Ci Tomaszu za tak obfitą wypowiedź. To wiele tłumaczy.
                Jednak nie o to tu chodzi czy ktoś daje czy też nie, bo to jest własną wolą
                każdego, lecz o to dlaczego wielu ze zbierających wymaga wręcz prawie na siłę
                owej wpłaty.Nie zbieram wszystkich oczywiście księży do jednego worka, lecz sam
                przyznaj iż są tacy co wykorzystują sposób zbierania datków dla zbyt szerokich
                idei.Np własnych.Spotykam się z tym właśnie w mojej parafi. I nie pochwalam.
                Bo jak już napisano w wypowiedzi jednej z powyższych lepiej jednak dawać z
                własnej woli, a niżeli z prawie przymusu. Tak to bynajmniej ja czuję.
                Rozumiem iż ich wymagania i chęci są jak każdego człowieka, ale
                czy to przystoi mówić i głosić z ambony wiecznie o ubustwie i skromności
                przy tak widocznych dochodach. Chyba nie bardzo.
                • Gość: Tomasz Re: MONOPOL NA PUNKT WIDZENIA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.01, 18:48
                  Tak! Nie wypada głosić co innego niż się robi. To tchórzostwo i hipokryzja.
                  TAkich postaw w Kościele jest wiele. Taka postawa jest też powszechna w naszym
                  Kraju. W takiej sytuacji wypowiedziałbym wprost swoją ocenę. ALe weź pod uwagę
                  zanim to powiesz, jakie koszty są związane funkcjonowaniem Twojej parafii. Aby
                  waga zarzutów nie przewyższyła winy.

                  Nawet drobne nieprawości w Kościele urastają do wielkich, bo w naszej
                  świadomości jest on powołany do zajmowania się sprawami ducha a nie np.
                  remontem dachu, czy wstawianiem witraża...

                  Ja mając dochody ksiedza nie utrzymałbym rodziny. On, mając zapewniony dach nad
                  głową i utrzymanie może sobie z pensji parafialnej i szkolnej (jeśli prowadzi
                  katechezę)- w sumie ok. 1000 - 1500zł - zafundować super autko z klimą na
                  kredyt. I to kłuje w oczy. Razi też ich dobry wygląd - nadwaga i cukrzyca to
                  ich choroba zawodowa. Ale nie jest to postawa powszechna. No, ale czy byś się
                  z nimi zamienił ? Ja wybrałem inną drogę w życiu, mam rodzinę dzieci i borykam
                  się z różnymi problemami na codzień - bardzo przyziemnymi. Nie zazdroszczę bo
                  tak wybrałem.

                  Zresztą , długo by mówić. Oby tylko pojedyncze przypadki nie zaciemniły całego
                  obrazu.

    • Gość: Judit Re: KrolikB IP: *.dabrowa.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 15:52
      Właśnie przeczytałem wszystkie wypowiedzi i bedę chyba jedynym, który w tym
      forum - na razie - ma inne zdanie.
      Skoro jesteś wierzący to powinieneś wiedzieć czym jest Kościół, jakie są Jego
      zadania i cele. Trzeba było korzystać z katechez, wiedza religijna jest
      podstawą w każdej dyskusji. Jak ktoś nie zna podstawowych prawd i zasad to
      zawsze będzie wszytkie fakty interpretował po swojemu i jak mu odpowiada.
      Właśnie przeczytałem w gazecie lokalnej zarobki władz powiatowych w miejsc,
      gdzie mieszkam Dla wielu mogą być szokujące. Myślę, że żaden ksiądz nie jest w
      stanie się nawet do nich zbliżyć. I co? Dlaczego wypomina się je księżom a
      innym nie. Bogactwo kościoła? Jakie bogactwo? Kościoły, kuchnie caritas,
      ochronki, hispicja... Tylko się cieszyć. że są. Kogo mamy wychowywać. Ludzi bez
      zasad i skrupułów, złodziei i morderców, tworzyć nowe agencje towarzyskie.
      A potem dziwić się, że tyle zła, że trudno wieczorem wyjść na ulicę.
      Czy wojny XX wieku niczego ludzi nie nauczyły, czy terroryści zabijający
      tysiące ludzi nie są tego dowodem. A wy zastanawiacie się o "bogactwie"
      Kościoła?
      • Gość: kit Re: KrolikB IP: *.tor.pathcom.com 20.10.01, 22:50
        kilka razy odwiedzilem polske ze znajomymi (to byl szok dla nich czym jest
        kosciol w polsce)gdyby pieniadze stracone na te palace i luksusy przeznaczyc na
        szkoly,szpitale domy starcow itd MAFIA
        myslalem ze po wejsciu z tym tematem odrazu ci beda wszyscy dokladac-ale sie
        pomylilem
        rozmawialem z dzieckiem mojego przyjaciela ktore mialo religioznastwo na
        jednym z semestrow ,ktora religia jest najlepsza .odpowiedzialo mi (gdybym mial
        wybierac ,wybral bym buddyzm Cala rodzina jest ludzmi o wysokim autorytecie
        moralnym .jedni naleza do harcerstwa inni do parti,inni do kosciola inni nie
        naleza nigdzie i tez sa normalni
        • Gość: KrolikB O właśnie ciekawe spostrzeżenie, dlaczego by nie........ IP: 212.160.105.* 21.10.01, 03:06
          Nawiązując do wypowiedzi Kit-a
          Dlaczego np zamiast stawiać nowe postumenty wiary nie postawić nowych szpitali,
          domów pomocy społecznej, itp.
          Dla mnie w jednej miejcowości liczącej ok 30000 wiernych 5 kościołów to lekka
          przesada.
      • Gość: KrolikB Re: KrolikB IP: 212.160.105.* 21.10.01, 03:00
        Zapewne masz rację co do wysokości dochodów (wykazanych oczywiście, o innych
        nie wspominając), ale chciałbym zauważyć iż Bóg głosząc swe idee był ubrany
        wręcz w łachmany, a w dzisiejszym kościele , czy też kaplicy roi się od
        bogactwa.I komu to potrzebne? Wiernym. Nie sądzę. Bo ja mogę się modlić w
        kapliczce zbitej z desek. Wira na dzięń dzisiejszy ubustwem się nie szczyci, a
        to przez cały czsa głosi. Tylko kogo to ubustwo dotyczy? Chyba wiernych.
        Bo innych raczej nie widzę w tej sferze.
        • Gość: Yidele ubóstwo a katolicyzm IP: *.budimex.com.pl 21.10.01, 21:06
          Polecam "Imię róży" Umberto ecco. Kościół katolicki od swych najwcześniejszych
          czasów systematycznie prześladował tych którzy mieli czelność sugerować zbyt
          dokładne naśladownictwo Jezusa z nazaretu ( tzn. wymagać ubóstwa). Przez jakiś
          czas istniał odłam zakonu franciszkańskiego zwany "spiritual franciscans" -
          Uduchowieni/natchnieni duchem franciszkanie lecz po 1318 Papież John XXII i
          przywódcy zakonu zmienili większość "uduchowionych" w duchy - tzn. spalili ich
          na stosie jako heretyków.
          link: www.fordham.edu/halsall/source/inquisition1.html
          • Gość: KrolikB Re: ubóstwo a katolicyzm IP: 212.160.105.* 24.10.01, 13:13
            Hę, troszkę teraz jestem w kropce. Próbowałem przetłumaczyć tekst podany w
            linku listu powyżej, ale mi się nie udało.Bardzo jestem ciekaw, co tam jest
            napisane. Nie wiem jak teraz mam dalej prowadzić te forum, skoro nie mogę
            przeczytać tej wypowiedzi. Jezeli ktoś jest w stanie mi pomóc, będę bardzo
            wdzięczny.
            Pozdrawiam
            • Gość: Yidele Re: ubóstwo a katolicyzm IP: *.*.*.* 24.10.01, 18:19
              oto link do darmowego web-tłumacza, ostrzegam że tłumaczenia "slownikowe" bywają trudne do czytania.
              • Gość: Jerzy Re: ubóstwo a katolicyzm IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 19:34
                Masz więcej takich linków?

                Za ten masz ode mnie piatkę, choć nie lubię grzebać w szafach z trupami
                przeszłości.

                Jerzy
    • Gość: Aynur Od Aynur IP: *.dipool.highway.telekom.at 24.10.01, 20:47
      Dlugo zastanawialam sie nad tym czy tu powinnam napisac.
      To co napisze bedzie chyba smieszne.
      Bog jest na prawde.
      Do tego co wyzej napisaliscie doszlam jeszcze w Polsce.
      Wszystkie religie byly jednym i tym samym-droga wyzwolenia z piekla-czyli po
      tym jak slonce pochlonie ziemie-uwolnienie dusz.
      Z kazdej religii zrobila sie szmata.
      Myslicie, ze wychwalam lub propaguje Islam?
      Nie, nasz prorok(s.a.v.) przed smiercia jeszcze powiedzial, ze islam tez nie
      bedzie wieczny, rozbije sie na 72 odlamy i tylko jeden odlam bedzie zbawiony.
      Te wszystkie bzdury z zabijaniem i meczeniem ludzi i ich wyzyskiwaniem nie maja
      miejsca w zadnej religii.
      Ludzkosc wykorzystuje religie do wlasnych celow, poniewaz za czasow niezbyt
      naukowo rozwinietych nie rozumiano o co w tym wszystkim chodzi.
      Te nazwane przez religie szatany i duchy - to dziny.
      To jest rodzaj zywota takiego jak nasze dusze.Oni zyja posrod nas maja wplyw na
      nasze mysli i jest ich wiecej.Sa tak jak my: dobrzy i zli, muzulmanie,
      chrzescijanie i inni.
      Oni nas widza a my bedziemy ich mogli zobaczyc gdy uwolnimy sie od ciala.
      Nasza dusza jest lzejsza i wtedy oni nas nie zobacza.
      Nie bede sie rozpisywac, poniewaz Was to chyba nie zainteresuje ale jedno
      powiem:
      Bog jest!
      Pozdrawiam
      • Gość: Jerzy Re: Do Aynur - o duchach IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 19:31
        Droga Aynur,
        Jako kobieta w islamie (dobrze zrozumiałem?) masz szanse na zobaczenie tych
        duchów i bycia w raju na podstawie zeznania, jakie złoży twój mąż przed Allachem,
        który się go zapyta: Czy była ci wierna? Czy była ci posłuszna? Czy była ci
        uległa?
        Jeśli jego odpowiedzi będą TAK, zobaczysz te swoje duchy i chyba się bardzo
        rozczarujesz.
        Ja też wierzę, że duchy istnieją i mogą mieć wpływ na nasze życie, ale nie chcę
        mieć z nimi nic wspólnego. 1/3 aniołów stworzonych przez Boga zbuntowała się
        przeciwko niemu – to są te twoje duchy.
        A jeśli idzie o zbawienie ... Czy jesteś pewna, że twój mąż na wszystkie pytania
        odpowie TAK?
        Pozdrawiam
        Jerzy,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka