Dodaj do ulubionych

żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan?

    • titus_flavius Bóg wg judaizmu 13.11.03, 22:17
      Ave,
      co płytszym umysłom wydaje się, że Bóg chrześcijan i żydów jest taki sam. Nic
      bardziej mylnego. Bóg w chrześcijaństwie jest dobrem, pieknem i prawdą.
      A oto jakie cechy przypisują Bogu żydzi w Starym Testamencie:
      - Jahwe jest bogiem plemiennym i opiekuńczym żydów. Są bogowie innych ludów,
      ale mniej przychylni żydom niż Jahwe.
      - Jahwe uczy żydów moralności Kalego: dobre jest to co jest korzystne dla żydów,
      - Jahwe nakazuje żydom mordować i obrabowywać obcych, którzy zajmują miejsca
      należne żydom,
      - Jahwe nie lubi sztuki. Zakazane jest odwzorowywanie w sztuce przyrody.
      - Jahwe nakazuje posłuszeństwo silniejszym, starszym i bogatszym, ale ci nie
      mają żadnych obowiazków wobec słabszych.
      - Jahwe czasami oszukuje swych wyznawców, a nawet swych proroków i dręczy
      bezinteresownie Izraelitów,
      - wg Talmudu Jahwe stworzył świat po to, aby żydzi mogli studiować Talmud i
      świętować szabas,
      - za życie zgodne z nakazami Jahwe nie obiecuje nagrody po śmierci, a
      powodzenie Izraelitom w życiu doczesnym. Główną nagrodą jest zamiana wszelkich
      ludów w niewolników żydowskich.

      Jak widać z powyższego zestawienia, Jahwe żydowski nie ma nic wspólnego z
      chrześcijańskim wyobrażeniem Boga. Przypomina raczej ........., jak myślciie
      kogo?
      T.
      • titus_flavius Dlaczego zabito Jezusa? 14.11.03, 07:36
        Ave,
        biorąc pod uwagę poniższy, żydowski obraz Boga, zastanówcie sie, co musieli
        pomyśleć sobie talmudyści, gdy pojawił się Jezus.
        Nauczał on przecież, że prawdziwy Bóg jest dobrem, pięknem, prawdą, czyli
        zupełnym przeciwieństwem Jahwe. Chrześcijański obraz Boga wywodzi się bowiem z
        tradycji greckiej i nie ma nic wspólnego z judaizmem.
        W tej sytuacji więc judaiści uznali Jezusa za szerzyciela religii helleńskiej i
        wroga judaizmu.
        To też tłumaczy, dlaczego mało żydów nawróciło się na judaizm, natomiast potem
        mnóstwo Greków i żydów zhellenizowanych.
        T.


        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > co płytszym umysłom wydaje się, że Bóg chrześcijan i żydów jest taki sam. Nic
        > bardziej mylnego. Bóg w chrześcijaństwie jest dobrem, pieknem i prawdą.
        > A oto jakie cechy przypisują Bogu żydzi w Starym Testamencie:
        > - Jahwe jest bogiem plemiennym i opiekuńczym żydów. Są bogowie innych ludów,
        > ale mniej przychylni żydom niż Jahwe.
        > - Jahwe uczy żydów moralności Kalego: dobre jest to co jest korzystne dla
        żydów
        > ,
        > - Jahwe nakazuje żydom mordować i obrabowywać obcych, którzy zajmują miejsca
        > należne żydom,
        > - Jahwe nie lubi sztuki. Zakazane jest odwzorowywanie w sztuce przyrody.
        > - Jahwe nakazuje posłuszeństwo silniejszym, starszym i bogatszym, ale ci nie
        > mają żadnych obowiazków wobec słabszych.
        > - Jahwe czasami oszukuje swych wyznawców, a nawet swych proroków i dręczy
        > bezinteresownie Izraelitów,
        > - wg Talmudu Jahwe stworzył świat po to, aby żydzi mogli studiować Talmud i
        > świętować szabas,
        > - za życie zgodne z nakazami Jahwe nie obiecuje nagrody po śmierci, a
        > powodzenie Izraelitom w życiu doczesnym. Główną nagrodą jest zamiana
        wszelkich
        > ludów w niewolników żydowskich.
        >
        > Jak widać z powyższego zestawienia, Jahwe żydowski nie ma nic wspólnego z
        > chrześcijańskim wyobrażeniem Boga. Przypomina raczej ........., jak myślciie
        > kogo?
        > T.
      • kontrkultura Re: Bóg wg judaizmu 14.11.03, 17:57
        Nawet Grecy pierwotnie mieli okrutnych bogow, dopiero Homer wprowadzil nowe
        wizerunki bardziej ludzkich bogow...

        P.S.
        Co do ludow stworzonych do niewoli, takie same zalozenia wobec barbarzyncow
        (wszystkich nie Grekow) mial Aleksander Wielki (jedyne co sie Grekom w nim
        podobalo) i ogolnie nie zabardzo rozumiem na czym tak bardzo polegala ta ich
        okrutnosc, dla owczeasnej wspolczesnosci?
        • titus_flavius Re: Bóg wg judaizmu 14.11.03, 18:02
          Ave,
          nie porównujemy pierwotnych Greków z żydami, ale Hellenów z Iw. ne. W tym
          okresie bez wątpienia religia grecka cechowała się szczególnym humanizmem. Nie
          powołuj się o wypowiedziach o bogach greckich na Homera. Był on poetą, a nie
          teologiem, i to tworzącym w czasach głębokiego barbarzyństwa.
          Religia grecka ukształtowała się dopiero ostatecznie w V w. pne, a potem z
          wolna ewoluowała dalej.
          T.


          kontrkultura napisał:

          > Nawet Grecy pierwotnie mieli okrutnych bogow, dopiero Homer wprowadzil nowe
          > wizerunki bardziej ludzkich bogow...
          >
          > P.S.
          > Co do ludow stworzonych do niewoli, takie same zalozenia wobec barbarzyncow
          > (wszystkich nie Grekow) mial Aleksander Wielki (jedyne co sie Grekom w nim
          > podobalo) i ogolnie nie zabardzo rozumiem na czym tak bardzo polegala ta ich
          > okrutnosc, dla owczeasnej wspolczesnosci?
          • titus_flavius Re: Bóg wg judaizmu 15.11.03, 07:27
            titus_flavius napisał:

            > Ave,
            > nie porównujemy pierwotnych Greków z żydami, ale Hellenów z Iw. ne. W tym
            > okresie bez wątpienia religia grecka cechowała się szczególnym humanizmem.
            Nie
            > powołuj się o wypowiedziach o bogach greckich na Homera. Był on poetą, a nie
            > teologiem, i to tworzącym w czasach głębokiego barbarzyństwa.
            > Religia grecka ukształtowała się dopiero ostatecznie w V w. pne, a potem z
            > wolna ewoluowała dalej.
            > T.
            >
            >
            > kontrkultura napisał:
            >
            > > Nawet Grecy pierwotnie mieli okrutnych bogow, dopiero Homer wprowadzil now
            > e
            > > wizerunki bardziej ludzkich bogow...
            > >
            > > P.S.
            > > Co do ludow stworzonych do niewoli, takie same zalozenia wobec barbarzynco
            > w
            > > (wszystkich nie Grekow) mial Aleksander Wielki (jedyne co sie Grekom w nim
            >
            > > podobalo) i ogolnie nie zabardzo rozumiem na czym tak bardzo polegala ta i
            > ch
            > > okrutnosc, dla owczeasnej wspolczesnosci?
          • kontrkultura Re: Bóg wg judaizmu 15.11.03, 11:23
            Stary Testament nie byl napisany w I wne, lecz wlasnie w czasach okrutnych i
            barbarzynskich... Nie zapominaj tez, ze w swiecie Hellenistycznym Izrael byl
            panstwem teokratycznym.

            > powołuj się o wypowiedziach o bogach greckich na Homera. Był on poetą, a nie
            > teologiem, i to tworzącym w czasach głębokiego barbarzyństwa.

            Byl poeta dworskim, ktory wywarl znaczne wplywy na wizerunek bogow, ktory
            poczatkowo zostal przyjety przez arystokracje i krolow, dopiero pozniej (moze
            czesciowo) spoleczenstwo.

            > Religia grecka ukształtowała się dopiero ostatecznie w V w. pne, a potem z
            > wolna ewoluowała dalej.

            Co do religii Grekow to nie powiedzialbym, ze nie tyle ewolucjonowala, ile
            wegetowala, gdzyz ulegla bardzo silnym wplywom panstw orientalnych. Przyjeli
            Kybele od Frygow, niektore bostwa egipskie, irano-babilonskiego Mitre.
            Powstawaly nowe sekty monoteistyczne (np orficy), lub sekty ateistyczne.

            Wreszcie rozgrabienie najpopularniejszej swiatyni Delfickiej (1/2 IV wpne)
            • titus_flavius Re: Bóg wg judaizmu 15.11.03, 12:14
              Ave,
              St. Testament został z całą pewnością spisany dopiero w IIw. pne. Jeżeli nawet
              przyjmiemy, ze napisano go w czsach Homera, to i tak róznica jest fundamentalna
              pomiędzy tymi dziełami. Otóż dzieło Homera nie było nigdy traktowane przez
              Greków za dzieło teologiczne, tylko za poezję i pomnik czasów w których
              powstało, zaś St. Testament do dzisiaj jest uznawany za ponadczasowe Słowo
              Boże. Właśnie z tych przyczyn chrześcijanom nie przeszkadzała nigdy lektura
              Homera. Częśc pisarzy chrześcijańskich z V.w uznaje wręcz, ze Homer jest dobrym
              wstępem do nauki teologii chrześcijańskiej.
              Powtarzam więc po raz kolejny, nie przywołuj Homera do dyskusji o religiach z I
              w. ne.
              O wiele bardziej miarodajny jest Platon i Arystoteles, gdyż to ich poglądy o
              bogach (Bogu) są najbardziej reprezenatywne dla myśli greckiej.
              Błędnie wkładasz Kybele, Mitrę, orfików do jednego worka. Przecież kulty te
              dzielą wieki! Nadto orficy nie są sektą orientalną, ale kwintesencją greckości,
              która wywarła dominujący wpływ na późniejszą ewolucję religii greckiej. Zaś
              Kybele i Mitrę Helleni po prostu uznali za kolejne objawienia znanych im bogów,
              czyli za Herę i Apollona.
              Zważ te, że Grecy nigdy nie usprawiedliwiali względami religijnymi podbojów,
              ani mordowania kobiet i dzieci, co czytamy w St. Testamencie.
              Mylnie tez przyjmujesz, że w czsach Chrystusa i później hellenizm wegetował.
              Nie, źródła mówią wyraźnie, że był on traktowany najzupełniej serio przez
              mieszkańców Imperium.
              T.



              kontrkultura napisał:

              > Stary Testament nie byl napisany w I wne, lecz wlasnie w czasach okrutnych i
              > barbarzynskich... Nie zapominaj tez, ze w swiecie Hellenistycznym Izrael byl
              > panstwem teokratycznym.
              >
              > > powołuj się o wypowiedziach o bogach greckich na Homera. Był on poetą, a n
              > ie
              > > teologiem, i to tworzącym w czasach głębokiego barbarzyństwa.
              >
              > Byl poeta dworskim, ktory wywarl znaczne wplywy na wizerunek bogow, ktory
              > poczatkowo zostal przyjety przez arystokracje i krolow, dopiero pozniej (moze
              > czesciowo) spoleczenstwo.
              >
              > > Religia grecka ukształtowała się dopiero ostatecznie w V w. pne, a potem z
              >
              > > wolna ewoluowała dalej.
              >
              > Co do religii Grekow to nie powiedzialbym, ze nie tyle ewolucjonowala, ile
              > wegetowala, gdzyz ulegla bardzo silnym wplywom panstw orientalnych. Przyjeli
              > Kybele od Frygow, niektore bostwa egipskie, irano-babilonskiego Mitre.
              > Powstawaly nowe sekty monoteistyczne (np orficy), lub sekty ateistyczne.
              >
              > Wreszcie rozgrabienie najpopularniejszej swiatyni Delfickiej (1/2 IV wpne)
              • kontrkultura Nie przesadzaj co do Hellenizmu... 16.11.03, 12:22
                To wlasnie za sprawa Homera powstawaly nowe swiatynie, budowane przez
                arystokracje, oligarchow, krolow, ktorym te nowe wizerunki wpelni odpowiadaly.
                Przeciez poczatkowo nie bylo jednej scislej wersji powstania swiata ani
                wyobrazen o bogach, w kazdym miescie mieli swoje wlasne mity i wlasnych bogow,
                za sprawa Homera, a pozniej Hezjoda, ktory dalej rozwinal temat, bogowie byli
                juz ogolnogreccy, a nie lokalni. Mialo na to wplyw poczucie wspolnoty Grekow,
                gdyz podczas Wielkiej Kolonizacji napotkali wiele roznych innych cywilizacji,
                narodow o odmiennej kulturze...

                Pierwsze szkoly filozoficzne powstaly w miastach jonskich na wschodnich
                wybrzezach morza egejskiego poniewaz stykaly sie z panstwami orientalnymi.
                Tales z Miletu (ok. 620 - ok. 540 p.n.e.), Anaksymenes z Miletu (585-525
                p.n.e.), Anaksymander z Miletu (610-547 p.n.e.), ich dociekania dotyczyly
                powstania swiata, czyli tak lub inaczej byly zwiazane z religia, zreszta cala
                filozofia jonska poruszala ten temat. Dopiero pozniej po podbojach Persow,
                zdobyciu Miletu, Ateny byly glownym centrum kultury i filozofii jonskiej.

                Co do monoteizmu, pierwszy byl Ksenofanes z Kolofonu (ok. 575-480 p.n.e.),
                ktory ostro krytykowal Homera, jak rowniez caly politeizm.

                >Powtarzam więc po raz kolejny, nie przywołuj Homera do dyskusji o religiach z
                >I w.ne.

                Nie zgadzam sie ani co do czasu napisania st. Testamentu, ani kultury greckiej
                i hellenistycznej, stad przywiazuje duza wage do porownania Gecji z okresu
                Homera i Hezjoda i przed nimi...

                >Błędnie wkładasz Kybele, Mitrę, orfików do jednego worka. Przecież kulty te
                >dzielą wieki! Nadto orficy nie są sektą orientalną, ale kwintesencją greckości,
                >która wywarła dominujący wpływ na późniejszą ewolucję religii greckiej.

                Nie mowilem, ze sa sekta orientalna, lecz monoteistyczna, troche nawiazujaca do
                pierwotnych, tradycyjnych wierzen.

                >Zaś Kybele i Mitrę Helleni po prostu uznali za kolejne objawienia znanych im
                >bogów, czyli za Herę i Apollona.

                Kybele utozsamiano z Reja, co do Apollina to sie zgodze, ale chodzilo mi przede
                wszystkim o zupelna utrate pierwotnych korzennych tradycji, wplywach przede
                wszystkim panstw orientalnych, ktore czesto mialy bogatsze (o 2 tysiaclecia)
                tradycje, na Grekow i Macedonczykow, mniej na odwrot.

                > Zważ te, że Grecy nigdy nie usprawiedliwiali względami religijnymi podbojów,
                > ani mordowania kobiet i dzieci, co czytamy w St. Testamencie.

                Ze starszych - Illiada Homera (geneza byla skarga matki ziemi na przeludnienie),
                Co do poczatkow Hellenizmu (Wyprawy Aleksandra Wielkiego), to przeciez hasla
                gloszone przez niego i Arystotelesa byly takie, ze barbarzyncy sa stworzeni do
                niewoli, zeby sluzyc Grekom i Macedonczykom i tak to wlasnie bylo...

                > Mylnie tez przyjmujesz, że w czsach Chrystusa i później hellenizm wegetował.
                > Nie, źródła mówią wyraźnie, że był on traktowany najzupełniej serio przez
                > mieszkańców Imperium.

                Chodzi o upadek gospodarczy i kulturowy Grecji i Macedonii w II wpne, pozniej w
                reszcie panstw hellenistycnego wschodu (w duzej mierze z powodu ciaglych,
                bardzo kosztownych wojen miedzy Seleucydami i Lagidami o Fenicje i Palestyne,
                powstaniami ludnosci rodzimej, wreszcie powstaniami Grekow...)

                Dobra, dzis juz nie mam czasu, jeszcze tu wpadne...
                • titus_flavius Re: Nie przesadzaj co do Hellenizmu... 16.11.03, 15:58
                  kontrkultura napisał:

                  > To wlasnie za sprawa Homera powstawaly nowe swiatynie, budowane przez
                  > arystokracje, oligarchow, krolow, ktorym te nowe wizerunki wpelni
                  odpowiadaly.
                  > Przeciez poczatkowo nie bylo jednej scislej wersji powstania swiata ani
                  > wyobrazen o bogach, w kazdym miescie mieli swoje wlasne mity i wlasnych
                  bogow,
                  > za sprawa Homera, a pozniej Hezjoda, ktory dalej rozwinal temat, bogowie byli
                  > juz ogolnogreccy, a nie lokalni. Mialo na to wplyw poczucie wspolnoty Grekow,
                  > gdyz podczas Wielkiej Kolonizacji napotkali wiele roznych innych cywilizacji,
                  > narodow o odmiennej kulturze...

                  Chaire,
                  ale ja tego nie kwestionuję! Zapominasz jednak, że dzieła Homera i Hezjoda były
                  uważane jedynie za utwory poetyckie, a nie teologiczne. Każdy mógł napisać coś
                  podobnego, gdyż potrzebny był ku temu jedynie talent literacki.
                  Nie wiem na jakiej podstwie uważasz, że to Homer i Hezjod są ytwórcami
                  hellenizmu. Było wręcz odwrotnie, oni bazowali na ustalonych wierzeniach.
                  Dieła ich nigdy nie były uznawane za księgi objawione, dlatego właśnie
                  hellenizm stale ewoluował do V w. pne, kiedy to przybrał ustaloną już postać.
                  Najlepszym źródłem do poznania religii greckiej jest nie Homer, tylko Platon i
                  Arystoteles.
                  Nie wymieniłeś rzekomych sekt ateistów ...

                  > Co do monoteizmu, pierwszy byl Ksenofanes z Kolofonu (ok. 575-480 p.n.e.),
                  > ktory ostro krytykowal Homera, jak rowniez caly politeizm.

                  Pojęcie jedno i wielobóstwa są z definicji błędne. Jak można opisywać w
                  kategoriach liczb pojęcie Boga?

                  > Nie zgadzam sie ani co do czasu napisania st. Testamentu, ani kultury
                  greckiej
                  > i hellenistycznej, stad przywiazuje duza wage do porownania Gecji z okresu
                  > Homera i Hezjoda i przed nimi...

                  No to powłaj źródła z których by wynikało, że Grecy w I w. ne uznawali dzieła
                  Homera za religijną prawdę objawioną.

                  > Nie mowilem, ze sa sekta orientalna, lecz monoteistyczna, troche nawiazujaca
                  do
                  >
                  > pierwotnych, tradycyjnych wierzen.

                  Jak wyżej pisałem Grecy uznali słusznie, że dla opisania Boga nie można
                  posługiwać się liczbą. Uznawali więc słusznie, że istnieje jedność boska, która
                  jednakże objawia się człowiekowi w wielu róznych postaciach.

                  > Ze starszych - Illiada Homera (geneza byla skarga matki ziemi na
                  przeludnienie)

                  To nie jest dzieło teologiczne! A bogowie nie stają po jednej stronie, a
                  problem przeludnienia ma sens obiektywny. Porównaj to zresztąz zapisami St.
                  Testamentu, które nakazują zbaijanie niewinnych, aby żydzi dostali ich ziemię.

                  > Co do poczatkow Hellenizmu (Wyprawy Aleksandra Wielkiego), to przeciez hasla
                  > gloszone przez niego i Arystotelesa byly takie, ze barbarzyncy sa stworzeni
                  do
                  > niewoli, zeby sluzyc Grekom i Macedonczykom i tak to wlasnie bylo...

                  To były hasła polityczne! Religia helleńska nie zawierała tego typu reguł!
                  Zważ, ze Helleni uważali, że ich bogowie opiekują się całą ludzkością i nikogo
                  nie faworyzują. Zaś w judaiźmie mordowanie było nakazane przez Jahwe.

                  > Chodzi o upadek gospodarczy i kulturowy Grecji i Macedonii w II wpne, pozniej
                  w
                  >
                  > reszcie panstw hellenistycnego wschodu (w duzej mierze z powodu ciaglych,
                  > bardzo kosztownych wojen miedzy Seleucydami i Lagidami o Fenicje i Palestyne,
                  > powstaniami ludnosci rodzimej, wreszcie powstaniami Grekow...)

                  Tak, sprawiło, to, że Helleni zaczęli poszukiwać nowych form religijnych, od
                  ubóstwieia państwa, poprzez oddawanie kultu ludziom, w których znawali
                  objawienie bóstwa. Dlatego właśnie taką popularność zdobył wśród nich Jezus.
                  T.
                  • kontrkultura Re: Nie przesadzaj co do Hellenizmu... 17.11.03, 17:02
                    >uważane jedynie za utwory poetyckie, a nie teologiczne. Każdy mógł napisać coś

                    Pisalem, ze budowano swiatynie z wizerunkami nowych, Homerowych, ogolnogreckich
                    bogow...

                    >To były hasła polityczne! Religia helleńska nie zawierała tego typu reguł!
                    >Zważ, ze Helleni uważali, że ich bogowie opiekują się całą ludzkością i nikogo
                    >nie faworyzują. Zaś w judaiźmie mordowanie było nakazane przez Jahwe.

                    Aleksander W. byl bogiem :)

                    Nie byli jednak Grecy panstwem (zadne z panstewek) teokratycznym i ogolnie
                    religia prawie nigdy nie miala zadnego wplywu na polityke Grekow. Zreszta nie
                    przeszkadzalo im tak uwazac, co dylo roniez powodem buntow i niezadowolenia
                    Grekow i Mecedonczykow w monarchii Lagidow, kiedy do wojska zaczeto pobierac
                    Egipcjan, gdyz utrzymanie bratnich zolnierzy kosztowalo zbyt wiele. Jednak ta
                    decyzja poczatkowo przyniosla korzysci, byla od poczatku sprzeczna z pojeciami
                    Grekow i Macedonczykow. Tyle...
                    • titus_flavius Re: Nie przesadzaj co do Hellenizmu... 24.11.03, 06:17
                      kontrkultura napisał:

                      > Pisalem, ze budowano swiatynie z wizerunkami nowych, Homerowych,
                      ogolnogreckich
                      >
                      > bogow...

                      Chaire,
                      co znaczy "nowych, homerowyuch bogów?" Twoim zdaniem Homer ich wymyślił? I co
                      to znaczy, że budowano świątynie z wizerunkami bogów wg Homera? Nie zauważyłeś,
                      że u Greków nie było ustalonych obrazów bogów?
                      T.


                      > >To były hasła polityczne! Religia helleńska nie zawierała tego typu reguł!
                      > >Zważ, ze Helleni uważali, że ich bogowie opiekują się całą ludzkością i nik
                      > ogo
                      > >nie faworyzują. Zaś w judaiźmie mordowanie było nakazane przez Jahwe.
                      >
                      > Aleksander W. byl bogiem :)
                      >
                      > Nie byli jednak Grecy panstwem (zadne z panstewek) teokratycznym i ogolnie
                      > religia prawie nigdy nie miala zadnego wplywu na polityke Grekow. Zreszta nie
                      > przeszkadzalo im tak uwazac, co dylo roniez powodem buntow i niezadowolenia
                      > Grekow i Mecedonczykow w monarchii Lagidow, kiedy do wojska zaczeto pobierac
                      > Egipcjan, gdyz utrzymanie bratnich zolnierzy kosztowalo zbyt wiele. Jednak ta
                      > decyzja poczatkowo przyniosla korzysci, byla od poczatku sprzeczna z
                      pojeciami
                      > Grekow i Macedonczykow. Tyle...
                • titus_flavius nawet Homer i Hezjod ... 17.11.03, 07:52
                  Ave,
                  no dobrze - wskaż co wg Ciebie u Homera i Hezjoda, wskazuje, że bogowie grccy
                  byli tak okrutni jak Jahwe?
                  T.


                  kontrkultura napisał:

                  > To wlasnie za sprawa Homera powstawaly nowe swiatynie, budowane przez
                  > arystokracje, oligarchow, krolow, ktorym te nowe wizerunki wpelni
                  odpowiadaly.
                  > Przeciez poczatkowo nie bylo jednej scislej wersji powstania swiata ani
                  > wyobrazen o bogach, w kazdym miescie mieli swoje wlasne mity i wlasnych
                  bogow,
                  > za sprawa Homera, a pozniej Hezjoda, ktory dalej rozwinal temat, bogowie byli
                  > juz ogolnogreccy, a nie lokalni. Mialo na to wplyw poczucie wspolnoty Grekow,
                  > gdyz podczas Wielkiej Kolonizacji napotkali wiele roznych innych cywilizacji,
                  > narodow o odmiennej kulturze...
                  >
                  > Pierwsze szkoly filozoficzne powstaly w miastach jonskich na wschodnich
                  > wybrzezach morza egejskiego poniewaz stykaly sie z panstwami orientalnymi.
                  > Tales z Miletu (ok. 620 - ok. 540 p.n.e.), Anaksymenes z Miletu (585-525
                  > p.n.e.), Anaksymander z Miletu (610-547 p.n.e.), ich dociekania dotyczyly
                  > powstania swiata, czyli tak lub inaczej byly zwiazane z religia, zreszta cala
                  > filozofia jonska poruszala ten temat. Dopiero pozniej po podbojach Persow,
                  > zdobyciu Miletu, Ateny byly glownym centrum kultury i filozofii jonskiej.
                  >
                  > Co do monoteizmu, pierwszy byl Ksenofanes z Kolofonu (ok. 575-480 p.n.e.),
                  > ktory ostro krytykowal Homera, jak rowniez caly politeizm.
                  >
                  > >Powtarzam więc po raz kolejny, nie przywołuj Homera do dyskusji o religiach
                  > z
                  > >I w.ne.
                  >
                  > Nie zgadzam sie ani co do czasu napisania st. Testamentu, ani kultury
                  greckiej
                  > i hellenistycznej, stad przywiazuje duza wage do porownania Gecji z okresu
                  > Homera i Hezjoda i przed nimi...
                  >
                  > >Błędnie wkładasz Kybele, Mitrę, orfików do jednego worka. Przecież kulty te
                  >
                  > >dzielą wieki! Nadto orficy nie są sektą orientalną, ale kwintesencją grecko
                  > ści,
                  > >która wywarła dominujący wpływ na późniejszą ewolucję religii greckiej.
                  >
                  > Nie mowilem, ze sa sekta orientalna, lecz monoteistyczna, troche nawiazujaca
                  do
                  >
                  > pierwotnych, tradycyjnych wierzen.
                  >
                  > >Zaś Kybele i Mitrę Helleni po prostu uznali za kolejne objawienia znanych i
                  > m
                  > >bogów, czyli za Herę i Apollona.
                  >
                  > Kybele utozsamiano z Reja, co do Apollina to sie zgodze, ale chodzilo mi
                  przede
                  >
                  > wszystkim o zupelna utrate pierwotnych korzennych tradycji, wplywach przede
                  > wszystkim panstw orientalnych, ktore czesto mialy bogatsze (o 2 tysiaclecia)
                  > tradycje, na Grekow i Macedonczykow, mniej na odwrot.
                  >
                  > > Zważ te, że Grecy nigdy nie usprawiedliwiali względami religijnymi podbojó
                  > w,
                  > > ani mordowania kobiet i dzieci, co czytamy w St. Testamencie.
                  >
                  > Ze starszych - Illiada Homera (geneza byla skarga matki ziemi na
                  przeludnienie)
                  > ,
                  > Co do poczatkow Hellenizmu (Wyprawy Aleksandra Wielkiego), to przeciez hasla
                  > gloszone przez niego i Arystotelesa byly takie, ze barbarzyncy sa stworzeni
                  do
                  > niewoli, zeby sluzyc Grekom i Macedonczykom i tak to wlasnie bylo...
                  >
                  > > Mylnie tez przyjmujesz, że w czsach Chrystusa i później hellenizm wegetowa
                  > ł.
                  > > Nie, źródła mówią wyraźnie, że był on traktowany najzupełniej serio przez
                  > > mieszkańców Imperium.
                  >
                  > Chodzi o upadek gospodarczy i kulturowy Grecji i Macedonii w II wpne, pozniej
                  w
                  >
                  > reszcie panstw hellenistycnego wschodu (w duzej mierze z powodu ciaglych,
                  > bardzo kosztownych wojen miedzy Seleucydami i Lagidami o Fenicje i Palestyne,
                  > powstaniami ludnosci rodzimej, wreszcie powstaniami Grekow...)
                  >
                  > Dobra, dzis juz nie mam czasu, jeszcze tu wpadne...
                  • kontrkultura Re: nawet Homer i Hezjod ... 17.11.03, 16:49
                    titus_flavius napisał:

                    > Ave,
                    > no dobrze - wskaż co wg Ciebie u Homera i Hezjoda, wskazuje, że bogowie grccy
                    > byli tak okrutni jak Jahwe?
                    > T.

                    Pisalem, ze byli okrutni nie wg. eposow Homera, ani Hezjoda, lecz wg. ich
                    wierzen w demony, oraz feteszyzm, kult zmarlych.
                    • titus_flavius Re: nawet Homer i Hezjod ... 17.11.03, 19:25
                      kontrkultura napisał:

                      > Pisalem, ze byli okrutni nie wg. eposow Homera, ani Hezjoda, lecz wg. ich
                      > wierzen w demony, oraz feteszyzm, kult zmarlych.

                      Chaire,
                      czy Homer i Hezjod zalecali zbrodnię i niesprawiedliwość jako sposób na życie
                      zalecany przez Boga? Owszem, u nich pojawia się cierpienie, ale i ono jest
                      elementem rzeczywistości.
                      T.
                    • titus_flavius symbolika mitów 18.11.03, 07:47
                      Ave,
                      już w starożytności badacze mitów ustalili, że w mitach nie mozna odczytywać
                      bezpośredniej treści tylko symboliczną. Bo nie da się rozumiec dosłownie np.
                      mitu, że Uranos (niebo) przyszedł do Ziemi i legł na niej, aby mieć seks.
                      Wiadomo przecież, że jest to opis słowami ludzkimi zjawisk niemożliwych do
                      objęcia ludzką świadomościa.
                      T.


                      kontrkultura napisał:

                      > titus_flavius napisał:
                      >
                      > > Ave,
                      > > no dobrze - wskaż co wg Ciebie u Homera i Hezjoda, wskazuje, że bogowie gr
                      > ccy
                      > > byli tak okrutni jak Jahwe?
                      > > T.
                      >
                      > Pisalem, ze byli okrutni nie wg. eposow Homera, ani Hezjoda, lecz wg. ich
                      > wierzen w demony, oraz feteszyzm, kult zmarlych.
                      • kontrkultura nie chodzi o mity... 18.11.03, 15:50
                        O te okrutniejsze, mniej poetyckie wierzenia Grekow...

                        Nie chodzi wcale o mity, ktore znamy, lecz o badania archeologiczne, a nawet
                        niektore zachowane tradycje z ktorych wynika, ze ...

                        >> Pisalem, ze byli okrutni nie wg. eposow Homera, ani Hezjoda, lecz wg. ich
                        >> wierzen w demony, oraz feteszyzm, kult zmarlych.

                        Wszystkie zrodla hitoryczne uznaja to za fakt, znajdziesz to w kadzej ksiazce o
                        historii Grekow...
                        • titus_flavius Re: nie chodzi o mity... 18.11.03, 17:52
                          Chaire,
                          nikt nie kwestionuje faktu, ze wcześniejsze obyczaje Greków były okrutne. Godne
                          podziwu jest to jednak, ze potrafili z tymi barbarzyńskimi zwyczajami zerwać,
                          tworząc etykę, na której do dzisiaj się wzorujemy. Z kolei żydom się to nie
                          udało: zakonserwowali barbarzyństwo w swojej świętej księdze i do dzisiaj nie
                          potrafią z nim zerwać.
                          T.


                          kontrkultura napisał:

                          > O te okrutniejsze, mniej poetyckie wierzenia Grekow...
                          >
                          > Nie chodzi wcale o mity, ktore znamy, lecz o badania archeologiczne, a nawet
                          > niektore zachowane tradycje z ktorych wynika, ze ...
                          >
                          > >> Pisalem, ze byli okrutni nie wg. eposow Homera, ani Hezjoda, lecz wg.
                          > ich
                          > >> wierzen w demony, oraz feteszyzm, kult zmarlych.
                          >
                          > Wszystkie zrodla hitoryczne uznaja to za fakt, znajdziesz to w kadzej ksiazce
                          o
                          >
                          > historii Grekow...
                          • kontrkultura Re: nie chodzi o mity... 19.11.03, 10:03
                            Zawsze bylo tak, ze byla religia oficjalna i nieoficjalna, przepelniona
                            okrucienstwem, zabobonami, czasami przesladowane, czasami nie, zawsze byly
                            religiami wiekszosci Grekow.

                            titus_flavius napisał:

                            >Chaire,
                            >nikt nie kwestionuje faktu, ze wcześniejsze obyczaje Greków były okrutne. Godne
                            >podziwu jest to jednak, ze potrafili z tymi barbarzyńskimi zwyczajami zerwać,
                            >tworząc etykę, na której do dzisiaj się wzorujemy. Z kolei żydom się to nie
                            >udało: zakonserwowali barbarzyństwo w swojej świętej księdze i do dzisiaj nie
                            >potrafią z nim zerwać.
                            >T.
                            • titus_flawius Re: nie chodzi o mity... 19.11.03, 18:37
                              Chaire,
                              powtarzam, że to co u Greków było marginesem, u żydów było osią ich religii.
                              Grecy NUIGDY nie dopuszczali sie okrucieństw w imię religii. Odnośnia zaś
                              ALeksandra W. zważ, że postulował on równouprawnienie ludów i był uznany nie
                              tyle za boga w znaczeniu ścisłym, co za herosa. Niewątpliwie jego pozycję
                              uzasadniały jego osiągnięcia i wcześneijsze precedensy.
                              T.


                              kontrkultura napisał:

                              > Zawsze bylo tak, ze byla religia oficjalna i nieoficjalna, przepelniona
                              > okrucienstwem, zabobonami, czasami przesladowane, czasami nie, zawsze byly
                              > religiami wiekszosci Grekow.
                              >
                              > titus_flavius napisał:
                              >
                              > >Chaire,
                              > >nikt nie kwestionuje faktu, ze wcześniejsze obyczaje Greków były okrutne. G
                              > odne
                              > >podziwu jest to jednak, ze potrafili z tymi barbarzyńskimi zwyczajami zerwa
                              > ć,
                              > >tworząc etykę, na której do dzisiaj się wzorujemy. Z kolei żydom się to nie
                              >
                              > >udało: zakonserwowali barbarzyństwo w swojej świętej księdze i do dzisiaj
                              > nie
                              > >potrafią z nim zerwać.
                              > >T.
                              >
                              • kontrkultura Flawiu... 20.11.03, 12:24
                                > powtarzam, że to co u Greków było marginesem, u żydów było osią ich religii.

                                znowu krecisz... Te wszystkie korzenne zabobony nigdy nie byly obce wiekszosci
                                Grekom, a to, ze ich religia nigdy nie nakazywala zabijac innych, bylo zwiazane
                                z tym, ze zadno panstewko Greckie ne bylo rzadzone przez kaplani, od czasu
                                wojen Peloponeskich religia nie miala tak wielkiego znaczenia, w odroznieniu od
                                teokratycznego Izraela za czasy Panstw Hellenistycznego Wschodu.

                                Co do Aleksandra W. nie powinienes ufac Arystotelesowi, ktory byl no jakby jego
                                demagogiem w Grecji. Nie rzadko Grecy bardzo zniecheceni supremaja Macedonii i
                                szczegolnie Aleksandrem W. nazywali ich wszystkich barbarzyncami, nie mowiac o
                                licznych powstaniach antymacedonskim.

                                Po prostu oficjalnie zmusil (a nie byl uznany dobrowolnie) Grekow do uznania go
                                za boga.
                                • titus_flavius Re: Flawiu... 22.11.03, 13:33
                                  kontrkultura napisał:

                                  >
                                  > znowu krecisz... Te wszystkie korzenne zabobony nigdy nie byly obce
                                  wiekszosci
                                  > Grekom, a to, ze ich religia nigdy nie nakazywala zabijac innych, bylo
                                  zwiazane
                                  >
                                  > z tym, ze zadno panstewko Greckie ne bylo rzadzone przez kaplani, od czasu

                                  Chaire,
                                  i cóż z tego? Nie badajmy przyczyn, badajmy jakie są realia. A te są takie, że
                                  judaizm cechuje dzikość barbrzyństwa, a hellenizm i chrześcijaństwo łagodność i
                                  humanizm. Dlatego włąśnie nie można uważać, że chrześcijaństwo ma coś wspólnego
                                  z judaizmem.
                                  Odnośnie zaś uznania za boga ALeksandra, godność ta należała się mu w myśla
                                  zasad greckich. Założyciele bowiem miast uznawani byli przez Greków za bogów, a
                                  miast Aleksander założył wiele.
                                  T.


                                  • kontrkultura Re: Flawiu... 22.11.03, 15:32
                                    titus_flavius napisał:

                                    >Chaire,
                                    >i cóż z tego? Nie badajmy przyczyn, badajmy jakie są realia. A te są takie, że
                                    >judaizm cechuje dzikość barbrzyństwa, a hellenizm i chrześcijaństwo łagodność i
                                    >humanizm. Dlatego włąśnie nie można uważać, że chrześcijaństwo ma coś wspólnego
                                    >z judaizmem.

                                    Niezaleznie od tego, czy tego chcesz, czy niechcesz cos ma ...

                                    >Odnośnie zaś uznania za boga ALeksandra, godność ta należała się mu w myśla
                                    >zasad greckich. Założyciele bowiem miast uznawani byli przez Greków za bogów, a
                                    >miast Aleksander założył wiele.
                                    >T.

                                    Bylo to sprzeczne z wszystkimi zasadami greckimi, po prostu zmusil ich sila.
                                    • titus_flavius Re: Flawiu... 23.11.03, 16:27
                                      kontrkultura napisał:

                                      > Bylo to sprzeczne z wszystkimi zasadami greckimi, po prostu zmusil ich sila.

                                      Chaire,
                                      niby z jakimi zasadami? Kult herosów był u Greków powszechnie znany, jak u nas
                                      świętych?
                                      T.
                                      • kontrkultura Re: Flawiu... 23.11.03, 17:24
                                        titus_flavius napisał:

                                        > kontrkultura napisał:
                                        >
                                        > >Bylo to sprzeczne z wszystkimi zasadami greckimi, po prostu zmusil ich sila.
                                        >
                                        >Chaire,
                                        >niby z jakimi zasadami? Kult herosów był u Greków powszechnie znany, jak u nas
                                        >świętych?
                                        >T.

                                        Za zycia nie przyznawano nikomu takiej swietosci, tym bardziej nie Grekowi...

                                        Kult herosow to takie mity, lub historia z nich zbudowana, ale nie to co
                                        mowicsz...

                                        Grecy przewaznie nie lubili Aleksandra, nie rzadkie byly powstania przeciw jego
                                        panowaniu.
                                        • titus_flavius Re: Flawiu... 23.11.03, 19:10
                                          kontrkultura napisał:

                                          >
                                          > Za zycia nie przyznawano nikomu takiej swietosci, tym bardziej nie Grekowi...
                                          >
                                          > Kult herosow to takie mity, lub historia z nich zbudowana, ale nie to co
                                          > mowicsz...

                                          Chaire,
                                          z ignorantami jest trudna rozmowa. Zaufaj mi więc, albo sprawdź, że Grecy za
                                          herosów uznawali ludzi także w czasach historycznych. Na ogromną skalę kult ich
                                          rozwinął się w czasach Imperium Rzymskiego, kiedy to kult cesarzy miał ogromne
                                          znaczenie.
                                          Np. za herodów uznawano zawsze założycieli miast.
                                          Dodam, że nie znam przypadku powstań państw helleńskich przeciwko Aleksandrowi,
                                          bo ogłoszeniu się przez niego bogiem ...
                                          T.

                                          > Grecy przewaznie nie lubili Aleksandra, nie rzadkie byly powstania przeciw
                                          jego
                                          >
                                          > panowaniu.
                                          • kontrkultura Aleksandra W. nie lubiono w Grecji 26.11.03, 15:02
                                            titus_flavius napisał:

                                            >Chaire,
                                            >z ignorantami jest trudna rozmowa. Zaufaj mi więc, albo sprawdź, że Grecy za
                                            >herosów uznawali ludzi także w czasach historycznych. Na ogromną skalę kult ich
                                            >rozwinął się w czasach Imperium Rzymskiego, kiedy to kult cesarzy miał ogromne
                                            >znaczenie.

                                            Ta rozmowa jest trudna, bo albo nie znasz sie na historii Grecji i Rzymu (mowie
                                            o poziomie wyzszym od podstawowki), albo jestes zwyklym ignorantem...

                                            Wracajac do tematu, zgadza sie, ale kult, ubostwianie Cesarzy mialo miejsce 2
                                            wieki po Aleksandrze Wielkim, bylo to odwzorowanie od panstw Hellenistycznego
                                            Wschodu. To od niego sie zaczela sie epoka Hellenistyczna.

                                            >Np. za herodów uznawano zawsze założycieli miast.
                                            >Dodam, że nie znam przypadku powstań państw helleńskich przeciwko Aleksandrowi,
                                            >bo ogłoszeniu się przez niego bogiem ...

                                            No to nie badz taki odporny na wiedze...

                                            Wlasnie oglowszenie sie, a wlasciwie rozkzaz uznania go za boga, zrzucil z
                                            niego maske "herosa", sojusznika, natomiast ujawnil Grekom, ze jest jedynie
                                            zdobywca, narzucajacym sie na ich niepodleglosc i tryb zycia.

                                            Teby, Ateny (wiele, wiele razy), pozniej nieco chciala tez Sparta, ale nie
                                            doszlo. Mozna tez dodac, ze najgorzej na tym wyszly Teby, ktore zostaly
                                            znioszczone, a jej mieszkancow sprzedano do niewoli.

                                            Samo w sobie uznawanie panujacego za boga bylo znane w panstwach wchodu
                                            (bliskiego) np. w Persji, Egipcie, co z kolei zostalo przejete przez Aleksandra
                                            i pozniejszych wladcow Hellenistycznych, wtym Zhellenizowanym cesarstwie
                                            Rzymskim i tu tez nalezy podkreslic, ze za Bogow cesarze Rzymscy uwazali sie
                                            jedynie w prowincjach, gdyz w samym Rzymie mialo charakter ostrozniejszy,
                                            bardziej poprawny spolecznie i politycznie, mowiono, ze cesarz ma w sobie
                                            geniusza, czesc swieta...
                                            • kontrkultura dodatek 27.11.03, 15:32
                                              kontrkultura napisał:

                                              >Wlasnie oglowszenie sie, a wlasciwie rozkzaz uznania go za boga, zrzucil z
                                              >niego maske "herosa", sojusznika, natomiast ujawnil Grekom, ze jest jedynie
                                              >zdobywca, narzucajacym sie na ich niepodleglosc i tryb zycia.
                                              >
                                              >Teby, Ateny (wiele, wiele razy), pozniej nieco chciala tez Sparta, ale nie
                                              >doszlo. Mozna tez dodac, ze najgorzej na tym wyszly Teby, ktore zostaly
                                              >znioszczone, a jej mieszkancow sprzedano do niewoli.

                                              Tu sie pomylilem, gdyz powstanie Aten i Teb mialo miejsce podczes wyprawy
                                              Aleksandra na plw. Balkanski, ~ 314 rpne, natomiast dopiero po jego stlumieniu
                                              mogl ruszyc na Persje. Podczas wyprawy Agis (krol Sparty) wykorzystal
                                              sprzyjajace warunki i ruszyl, zaciagajac kilka drobnych panstewek, na Macdonie,
                                              lecz zostal pokonany.

                                              Powstan rzeczywiscie nie bylo, ale sam Aleksander zyl niezbyt dlugo, nie
                                              zdarzyl przeprowadzic swoje programy przesiedlenia, ktore zapowiadaly duze
                                              niezadowolenie wsrod Grekow.

                                              >Samo w sobie uznawanie panujacego za boga bylo znane w panstwach wchodu
                                              >(bliskiego) np. w Persji, Egipcie, co z kolei zostalo przejete przez Aleks...

                                              Co prawda juz Filip II za rada Isokratesa chcial sie takim oglosic w Grecji,
                                              ale w zadnym wypadku to wymagalo bardzo wielkiego nacisku militarnego i
                                              politycznego, ktore mial dopiero Aleksander W.
                                            • titus_flavius Re: Aleksandra W. nie lubiono w Grecji 27.11.03, 17:24
                                              Chaire,
                                              co to znaczy, że Aleksander zrzucił maskę herosa i ogłosił się bogiem? Przecież
                                              heros to właśnie był bóg! Problem polega na tym, że nie rozumiesz, co obejmuje
                                              greckie pojęcie "teos", tłumaczone na język polski jako "bóg". Ale jego
                                              znaczenie jest szersze i obejmuje wszelkie siły i istoty, które mają w sobie
                                              pierwiastek boski. Ma go co prawda w pewnym stopniu każdy człowiek, ale "teos"
                                              ma go więcej, co u niego objawia się dokonywaniem czynów, których ogół ludzi
                                              nie może dokonać.
                                              Aleksander domagał się więc uznania od Grecji rzeczy oczywistej: iż dokonał
                                              więcej niż ogół ludzi, podbił Persję i założył wiele miast. Przypominam, że wg
                                              Greków samo założenie miasta wystarczyło do uznania za boga.
                                              T.


                                              kontrkultura napisał:

                                              > Wlasnie oglowszenie sie, a wlasciwie rozkzaz uznania go za boga, zrzucil z
                                              > niego maske "herosa", sojusznika, natomiast ujawnil Grekom, ze jest jedynie
                                              > zdobywca, narzucajacym sie na ich niepodleglosc i tryb zycia.
                                              >
                                              > Teby, Ateny (wiele, wiele razy), pozniej nieco chciala tez Sparta, ale nie
                                              > doszlo. Mozna tez dodac, ze najgorzej na tym wyszly Teby, ktore zostaly
                                              > znioszczone, a jej mieszkancow sprzedano do niewoli.
                                              >
                                              > Samo w sobie uznawanie panujacego za boga bylo znane w panstwach wchodu
                                              > (bliskiego) np. w Persji, Egipcie, co z kolei zostalo przejete przez
                                              Aleksandra
                                              >
                                              > i pozniejszych wladcow Hellenistycznych, wtym Zhellenizowanym cesarstwie
                                              > Rzymskim i tu tez nalezy podkreslic, ze za Bogow cesarze Rzymscy uwazali sie
                                              > jedynie w prowincjach, gdyz w samym Rzymie mialo charakter ostrozniejszy,
                                              > bardziej poprawny spolecznie i politycznie, mowiono, ze cesarz ma w sobie
                                              > geniusza, czesc swieta...
                                              • kontrkultura Re: Aleksandra W. nie lubiono w Grecji 27.11.03, 18:02
                                                Przez zrzucenie maski "herosa", sojusznika mialem na mysli to, ze przeciez na
                                                poczatku przedstawial ta wyprawe na Persje, jako wspolna wyprawe Grekow i
                                                Macedonczykow przeciw wspolnemu wrogowi, oraz wspolne opanowanie bliskiego
                                                wschodu.

                                                Co do boga, juz moge sie z Toba zgodzic, ale tylko w tym znaczeniu, jak mowisz
                                                teraz.

                                                --

                                                Proponuje cos poszukac o Demostenesie i jego dzialalnosci. Niestety nie duzo
                                                znalazlem o nim w necie: wiem.onet.pl/wiem/004dd7.html

                                                To on namowil Ateny najpierw do obrony Tracji, przed armia Filipa II, pozniej
                                                Ateny i Teby do wystapienia zbrojnie przeciw Filipowi, gdzie znowu zostali
                                                pokonani, ale jeszcze nie raz Demostenes umial dokuczyc Aleksandrowi i jego
                                                nastepcom.
                                                • titus_flavius Re: Aleksandra W. nie lubiono w Grecji 28.11.03, 09:38
                                                  Chaire,
                                                  są dwie odmienne koncepcje boskości: żydowska zakładająca ścisłą separację Boga
                                                  i ludzi, i grecka, wg której różnica jest nie jakościowa, a ilościowa: po
                                                  prostu wg niej człowieka odróznia od boga ilość boskiej mocy. Dlatego właśnie
                                                  Grecy uważali, że jest całe spektrum stanów pośrednich, pomiędzy człowiekiem, a
                                                  Bogiem.
                                                  Chrześcijaństwo wyraża oczywiście koncepcję grecką - Jezus jest przecież Bogiem-
                                                  człowiekiem, dletego właśnie dziwi, jak wielu ludzi swe wyobrażenia o Bogu
                                                  opiera na Talmudzie.
                                                  T.


                                                  kontrkultura napisał:

                                                  > Przez zrzucenie maski "herosa", sojusznika mialem na mysli to, ze przeciez na
                                                  > poczatku przedstawial ta wyprawe na Persje, jako wspolna wyprawe Grekow i
                                                  > Macedonczykow przeciw wspolnemu wrogowi, oraz wspolne opanowanie bliskiego
                                                  > wschodu.
                                                  >
                                                  > Co do boga, juz moge sie z Toba zgodzic, ale tylko w tym znaczeniu, jak
                                                  mowisz
                                                  > teraz.
                                                  >
                                                  > --
                                                  >
                                                  > Proponuje cos poszukac o Demostenesie i jego dzialalnosci. Niestety nie duzo
                                                  > znalazlem o nim w necie: wiem.onet.pl/wiem/004dd7.html
                                                  >
                                                  > To on namowil Ateny najpierw do obrony Tracji, przed armia Filipa II, pozniej
                                                  > Ateny i Teby do wystapienia zbrojnie przeciw Filipowi, gdzie znowu zostali
                                                  > pokonani, ale jeszcze nie raz Demostenes umial dokuczyc Aleksandrowi i jego
                                                  > nastepcom.
              • kontrkultura II wpne, skad Ci sie wzielo? 18.11.03, 15:58
                titus_flavius napisał:

                >Ave,
                >St. Testament został z całą pewnością spisany dopiero w IIw. pne. Jeżeli nawet
                >przyjmiemy, ze napisano go w czsach Homera, to i tak róznica jest fundamentalna

                A skad masz te informacje? Gdzie jest napisane, ze zostal spisany w II wpne ???
                podaj przynajmniej jedno (nie arabskie) zrodlo...

                Zazwyczaj podaje sie II wpne, jako koniec pisania st. Testamentu, zas jako
                poczatek rozne zrodla podaja wieki zaczynajac od XI pne ...
                • titus_flavius Re: II wpne, skad Ci sie wzielo? 18.11.03, 18:35
                  kontrkultura napisał:

                  > titus_flavius napisał:
                  >
                  > >Ave,
                  > >St. Testament został z całą pewnością spisany dopiero w IIw. pne. Jeżeli na
                  > wet
                  > >przyjmiemy, ze napisano go w czsach Homera, to i tak róznica jest fundament
                  > alna
                  >
                  > A skad masz te informacje? Gdzie jest napisane, ze zostal spisany w II
                  wpne ???
                  > podaj przynajmniej jedno (nie arabskie) zrodlo...
                  >
                  > Zazwyczaj podaje sie II wpne, jako koniec pisania st. Testamentu, zas jako
                  > poczatek rozne zrodla podaja wieki zaczynajac od XI pne ...

                  Chaire,
                  St. Testament jest pisany z perspektywy zwycięskich żydów, wyraża ich aspiracje
                  mocarstwowe uzyskane w wyniku zwycięskiego postania Machabeuszy. Widać z niego
                  wyraźnie, że wyszedł spod jednej ręki, która skompilowała rozmaite wcześniejsze
                  źródła, tak aby udowodniona była z góry założona teza, że żydzi są narodem
                  wybranym przez Jahwe, a przeznaczeniem ich jest panować nad światem.
                  St. Testament pojawia się nagle w IIw. Nie ma żadnych dowodów na to, ze istniał
                  wcześniej. Jednym z pierwszym dowodów na jego istnienie jest tłumaczenie jego z
                  IIw. pne na język grecki.
                  Co zaś do tego co pisałeś, że St. Testament miał być już zapisywany w XIw. pne,
                  to odpowiem Ci, że wg talmudystów Tora istniała przed stworzeniem świata :o).
                  T.
                  • kontrkultura Re: II wpne, skad Ci sie wzielo? 19.11.03, 09:55
                    Tak czy inaczej nie podales ani jednego zrodla, stad wynikaloby, ze to Twoja
                    hipoteza, tak?

                    Oparta co prawda na checi znalezienia sposobu, na wytlumaczenie wszystkim, ze
                    Zydzi sa zli...

                    >Co zaś do tego co pisałeś, że St. Testament miał być już zapisywany w XIw. pne,
                    >to odpowiem Ci, że wg talmudystów Tora istniała przed stworzeniem świata :o).

                    Gdzies czytalem, ze pierwotna religia Izraelitow byl politeizm, ale z
                    przyjeciem nowej wiary stare zapisy mitow celowo znikly, wlasnie mniej wiecej w
                    XI w., kiedy miala sie pojawic nowa wiara w tegoz Jahwe.
                    • titus_flawius Re: II wpne, skad Ci sie wzielo? 19.11.03, 18:34
                      kontrkultura napisał:

                      > Tak czy inaczej nie podales ani jednego zrodla, stad wynikaloby, ze to Twoja
                      > hipoteza, tak?

                      Chaire,
                      z braku poświadczeń Biblii z okresu wcześniejszego wnosze, że go nie było, tym
                      bardziej, że tekst Biblii wskazuje, że odzwierciedla on spojrzenie po wojnach
                      machabejskich.
                      T.


                      > Oparta co prawda na checi znalezienia sposobu, na wytlumaczenie wszystkim, ze
                      > Zydzi sa zli...
                      >
                      > >Co zaś do tego co pisałeś, że St. Testament miał być już zapisywany w XIw.
                      > pne,
                      > >to odpowiem Ci, że wg talmudystów Tora istniała przed stworzeniem świata :o
                      > ).
                      >
                      > Gdzies czytalem, ze pierwotna religia Izraelitow byl politeizm, ale z
                      > przyjeciem nowej wiary stare zapisy mitow celowo znikly, wlasnie mniej wiecej
                      w
                      >
                      > XI w., kiedy miala sie pojawic nowa wiara w tegoz Jahwe.
                      • kontrkultura Re: II wpne, skad Ci sie wzielo? 20.11.03, 12:42
                        titus_flawius napisał:

                        >Chaire,
                        >z braku poświadczeń Biblii z okresu wcześniejszego wnosze, że go nie było, tym
                        >bardziej, że tekst Biblii wskazuje, że odzwierciedla on spojrzenie po wojnach
                        >machabejskich.
                        >T.

                        To tylko plytka hipoteza, ktora trzebaby bardziej rozwinac i uzasadnic, zeby
                        mogla kogokolwiek w czyms przekonac...

                        W kazdym razie Biblie, Testamenty, mozna interpretowac na tysiace sposobow,
                        komu jak sie podoba...
                        • titus_flavius Re: II wpne, skad Ci sie wzielo? 22.11.03, 13:29
                          kontrkultura napisał:

                          >
                          > To tylko plytka hipoteza, ktora trzebaby bardziej rozwinac i uzasadnic, zeby
                          > mogla kogokolwiek w czyms przekonac...

                          Chaire,
                          ale ja nie piszę tu monografii. Zważ jednak, że niema żadnych dowodó na
                          istnienie Biblii w okresie wcześniejszym.

                          > W kazdym razie Biblie, Testamenty, mozna interpretowac na tysiace sposobow,
                          > komu jak sie podoba...

                          Owszem, ale zawsze pierwszeństwo ma interpretacja dosłowna. I ona obnaża
                          prawdziwą naturę żydów.
                          T.
                          • kontrkultura Re: II wpne, skad Ci sie wzielo? 22.11.03, 15:35
                            titus_flavius napisał:

                            >Owszem, ale zawsze pierwszeństwo ma interpretacja dosłowna. I ona obnaża
                            >prawdziwą naturę żydów.
                            >T.

                            P.S.
                            Gdybys byl bezstronny, lub przynajmniej umial to ukryc, twoje nawet sprzeczne z
                            pogladami reszty swiata hipotezy, moglyby zyskac na wartosci...
                            • titus_flavius Re: II wpne, skad Ci sie wzielo? 23.11.03, 10:12
                              kontrkultura napisał:

                              > titus_flavius napisał:
                              >
                              > >Owszem, ale zawsze pierwszeństwo ma interpretacja dosłowna. I ona obnaża
                              > >prawdziwą naturę żydów.
                              > >T.
                              >
                              > P.S.
                              > Gdybys byl bezstronny, lub przynajmniej umial to ukryc, twoje nawet sprzeczne
                              z
                              >
                              > pogladami reszty swiata hipotezy, moglyby zyskac na wartosci...
                              >
            • titus_flavius Re: Bóg wg judaizmu 16.11.03, 08:44
              Ave,
              co to były za sekty ateistyczne?
              T.


              kontrkultura napisał:

              > Stary Testament nie byl napisany w I wne, lecz wlasnie w czasach okrutnych i
              > barbarzynskich... Nie zapominaj tez, ze w swiecie Hellenistycznym Izrael byl
              > panstwem teokratycznym.
              >
              > > powołuj się o wypowiedziach o bogach greckich na Homera. Był on poetą, a n
              > ie
              > > teologiem, i to tworzącym w czasach głębokiego barbarzyństwa.
              >
              > Byl poeta dworskim, ktory wywarl znaczne wplywy na wizerunek bogow, ktory
              > poczatkowo zostal przyjety przez arystokracje i krolow, dopiero pozniej (moze
              > czesciowo) spoleczenstwo.
              >
              > > Religia grecka ukształtowała się dopiero ostatecznie w V w. pne, a potem z
              >
              > > wolna ewoluowała dalej.
              >
              > Co do religii Grekow to nie powiedzialbym, ze nie tyle ewolucjonowala, ile
              > wegetowala, gdzyz ulegla bardzo silnym wplywom panstw orientalnych. Przyjeli
              > Kybele od Frygow, niektore bostwa egipskie, irano-babilonskiego Mitre.
              > Powstawaly nowe sekty monoteistyczne (np orficy), lub sekty ateistyczne.
              >
              > Wreszcie rozgrabienie najpopularniejszej swiatyni Delfickiej (1/2 IV wpne)
              • kontrkultura otoz to Epikurejczycy 17.11.03, 16:50

                • titus_flavius nieprawda 17.11.03, 19:26
                  Ave,
                  epikureizm nie negował istnienia bogów!
                  T.
                  • kontrkultura otoz to... 18.11.03, 15:43
                    titus_flavius napisał:

                    > Ave,
                    > epikureizm nie negował istnienia bogów!
                    > T.

                    Otoz to negowal, zakladal, ze nawet jezeli bogowie istnieja, niezabardzo
                    obchodza ich losy ludzkosci, stad ludzie tez nie powinni sie nimi martwic. Nie
                    uznawali istnienie zycia pozagrobowego. Czlowiek szczesliwy wg. Epikurejczykow,
                    to ten, ktory przede wszystkim unika cierpienia i korzysta z zycia, puki moze...

                    Karpe diem, Tytusie...

                    Radze Ci poczytac o filozofii Epikurejczykow...
                    • titus_flavius Re: otoz to... 18.11.03, 17:01
                      kontrkultura napisał:

                      > titus_flavius napisał:
                      >
                      > > Ave,
                      > > epikureizm nie negował istnienia bogów!
                      > > T.
                      >
                      > Otoz to negowal, zakladal, ze nawet jezeli bogowie istnieja, niezabardzo
                      > obchodza ich losy ludzkosci, stad ludzie tez nie powinni sie nimi martwic.

                      Ave,
                      czy nie uważasz, że pierwsza część zdania stoi w sprzeczności z drugą?
                      T.

                      Nie
                      > uznawali istnienie zycia pozagrobowego. Czlowiek szczesliwy wg.
                      Epikurejczykow,
                      >
                      > to ten, ktory przede wszystkim unika cierpienia i korzysta z zycia, puki
                      moze..
                      > .
                      >
                      > Karpe diem, Tytusie...
                      >
                      > Radze Ci poczytac o filozofii Epikurejczykow...
                      • kontrkultura Re: otoz to... 19.11.03, 09:44
                        No to Ci radze jeszcze raz przeczytac i przy okazji zwrocic uwage na "nawet
                        jezeli bogowie istnieja"...
                        • titus_flavius Re: otoz to... 20.11.03, 18:18
                          kontrkultura napisał:

                          > No to Ci radze jeszcze raz przeczytac i przy okazji zwrocic uwage na "nawet
                          > jezeli bogowie istnieja"...

                          Chaire,
                          wynika stąd, że nie kwestionują istnienia bogów ...
                          T.
                          • kontrkultura Re: otoz to... 21.11.03, 11:29
                            > Chaire,
                            > wynika stąd, że nie kwestionują istnienia bogów ...
                            > T.

                            ale z ich glownych zalozen wynika, ze byli przewaznie ateistami...
                            • titus_flavius Re: otoz to... 22.11.03, 13:27
                              kontrkultura napisał:

                              > > Chaire,
                              > > wynika stąd, że nie kwestionują istnienia bogów ...
                              > > T.
                              >
                              > ale z ich glownych zalozen wynika, ze byli przewaznie ateistami...

                              Chaire,
                              absulutnie nie wynika. Po prostu ich poglądy cechowała obojętność na kwestię
                              istnienia bogów. Owszem, w poszczególnych wypadkach mogło to oznaczać ateizm,
                              ale nie musiało.
                              T.
                              • kontrkultura Re: otoz to... 26.11.03, 15:10
                                titus_flavius napisał:

                                > Chaire,
                                > absulutnie nie wynika. Po prostu ich poglądy cechowała obojętność na kwestię
                                > istnienia bogów. Owszem, w poszczególnych wypadkach mogło to oznaczać ateizm,
                                > ale nie musiało.
                                > T.

                                Tak samo dzis nie praktykujacych chrzescian mozna jakos zaliczyc do
                                wierzacych... Ktos to robi z przyzwyczajenia, ktos bo inni to robia, ktos
                                wierzy. Co myslisz tych dwoch pierwszych przypadkach, sa wierzacy, lub bardziej
                                ateistami?
                                • titus_flavius Re: otoz to... 03.07.04, 05:45
                                  kontrkultura napisał:

                                  > titus_flavius napisał:
                                  >
                                  > > Chaire,
                                  > > absulutnie nie wynika. Po prostu ich poglądy cechowała obojętność na kwest
                                  > ię
                                  > > istnienia bogów. Owszem, w poszczególnych wypadkach mogło to oznaczać atei
                                  > zm,
                                  > > ale nie musiało.
                                  > > T.
                                  >
                                  > Tak samo dzis nie praktykujacych chrzescian mozna jakos zaliczyc do
                                  > wierzacych... Ktos to robi z przyzwyczajenia, ktos bo inni to robia, ktos
                                  > wierzy. Co myslisz tych dwoch pierwszych przypadkach, sa wierzacy, lub
                                  bardziej
                                  >
                                  > ateistami?

                                  Chaire,
                                  są kandydatami na wierzących :o)
                                  T.
    • titus_flavius zatruty dar judaizmu 14.11.03, 15:17
      Ave,
      przeciwnicy chrześcijaństwa podnoszą, że w jego imieniu popełniono rozliczne
      zbrodnie. Jest w tym element prawdy. Wielu bowiem chrześcijan dla
      usprawiedliwienia swych zbrodni przywoływało fragmenty Pisma Świętego, z tym,
      że zawsze były to cytaty Starego Testamentu. Wytworu umysłowości żydowskiej,
      którą Jezus zwalczał.
      Paradoksem jest, ze Jezus zwalczał judaizm, a świętą księgę judaizmu zaliczono
      do chrześcijańskiego pisma świętego. Pierwsi ojcowie Kościoła błędne wnioski
      wyciągnęli bowiem z faktu, że Jezus urodził się pośród żydów. A przecież po to
      właśnie urodził się pośród żydów, aby nawrócić ich na myśl helleńską, i za to
      właśnie został zabity. Zauważcie, że Bóg nie posłał Jezusa do Greków, tylko do
      żydów! Najwyraźniej dlatego, że Grecy rozumieli właściwie nauki Boga, a żydzi
      nie.
      Tak wiec przyjąć należy, że za ciemne strony chrześcijaństwa winę ponosi błędne
      uznanie Starego Testamentu za dzieła natchnione przez Boga. Podcza, gdy
      prawdziwe słowo Boże jest spisane jedynie w Nowym Testamencie.
      T.
    • titus_flavius Dlaczego JUezus urodził sie wsród żydów? 15.11.03, 09:31
      Ave,
      wielu pyta się dlaczego Jezus urodził sie pośród żydów, a nie pośród innych
      ludów np. Hellenów po stokroć lepszych od żydów. Odpowiedz jest prosta.
      Pamiętać trzeba, że nie leczy się zdrowego. Leczyć należy chorych, a
      nauczycieli moralności i poboności wysyłać tam, gdzie jej najbardziej brakuje.
      Znacie już moralność talmudystów, nie dziwi więc nikogo, że Bóg uznał, że nauki
      moralności nie potrzebują Helleni, a właśnie zdeprawowani żydzi.
      T.
      • titus_flavius Re: Dlaczego JUezus urodził sie wsród żydów? 15.11.03, 21:25
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > wielu pyta się dlaczego Jezus urodził sie pośród żydów, a nie pośród innych
        > ludów np. Hellenów po stokroć lepszych od żydów. Odpowiedz jest prosta.
        > Pamiętać trzeba, że nie leczy się zdrowego. Leczyć należy chorych, a
        > nauczycieli moralności i poboności wysyłać tam, gdzie jej najbardziej
        brakuje.
        > Znacie już moralność talmudystów, nie dziwi więc nikogo, że Bóg uznał, że
        nauki
        >
        > moralności nie potrzebują Helleni, a właśnie zdeprawowani żydzi.
        > T.
        • Gość: J.K. Ach, lecz sie lekarzu... IP: 192.120.171.* 17.11.03, 17:31
          zdeprawowany niewatpliwie...
          nie przez Zydow,
          nie przez Hellenow,
          ale przyz wywiad syryjski.
          • titus_flavius Re: Ach, lecz sie lekarzu... 17.11.03, 19:28
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > zdeprawowany niewatpliwie...
            > nie przez Zydow,
            > nie przez Hellenow,
            > ale przyz wywiad syryjski.

            Ave,
            za Ty przez Talmud.
            T.
            • Gość: J.K. Cienizna, Flavi... nie znam Talmudu... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.11.03, 19:32
              nie mialem Talmudu w rekach...

              A Ty, wybitny intelektualisto, nie zaprzeczysz przeciez,
              ze masz Koran w jednym palcu.
              • titus_flavius Re: Cienizna, Flavi... nie znam Talmudu... 17.11.03, 21:56
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > nie mialem Talmudu w rekach...

                Ave,
                jak to? Przecież przyznałęś, ze kultura hebrajska Ciebie ukształtowała!
                T.


                > A Ty, wybitny intelektualisto, nie zaprzeczysz przeciez,
                > ze masz Koran w jednym palcu.
                • titus_flavius Re: Cienizna, Flavi... nie znam Talmudu... 29.12.03, 20:11
                  titus_flavius napisał:

                  > Gość portalu: J.K. napisał(a):
                  >
                  > > nie mialem Talmudu w rekach...
                  >
                  > Ave,
                  > jak to? Przecież przyznałęś, ze kultura hebrajska Ciebie ukształtowała!
                  > T.
                  >
                  >
                  > > A Ty, wybitny intelektualisto, nie zaprzeczysz przeciez,
                  > > ze masz Koran w jednym palcu.
      • kontrkultura Re: Dlaczego JUezus urodził sie wsród żydów? 18.11.03, 15:52
        titus_flavius napisał:

        > Hellenów po stokroć lepszych od żydów.

        To trzeba jeszcze udowodnic!
        • titus_flavius Re: Dlaczego JUezus urodził sie wsród żydów? 18.11.03, 17:00
          kontrkultura napisał:

          > titus_flavius napisał:
          >
          > > Hellenów po stokroć lepszych od żydów.
          >
          > To trzeba jeszcze udowodnic!
          >

          Chaire,
          prosżę bardzo. Etykę żydowską już znamy. Zaś oto są zasady naczelne etyki
          hellenskiej: czcić bogów, szanować rodziców, gości i słabszych.
          T.
        • Gość: Tysprowda Re: Dlaczego JUezus urodził sie wsród żydów? IP: 193.188.161.* 24.11.03, 13:06
          Wiara nie jest do dowodzenia, wiara jest do wierzenia.

          Jak udowodnic ze bylo niepokalane poczecie, ze bog obiecal ziemie Zydom lub ze
          Allach to Jehowa lub "nasz" Pan Bog.

          Wszystko to kulty i zabobony ktore zawsze towarzyszyly homos erectus w jego
          marszu przez ten najlepszy ze swiatow.
          • titus_flavius Re: Dlaczego JUezus urodził sie wsród żydów? 24.11.03, 20:54
            Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

            > Wiara nie jest do dowodzenia, wiara jest do wierzenia.
            >
            > Jak udowodnic ze bylo niepokalane poczecie, ze bog obiecal ziemie Zydom lub
            ze
            > Allach to Jehowa lub "nasz" Pan Bog.
            >
            > Wszystko to kulty i zabobony ktore zawsze towarzyszyly homos erectus w jego
            > marszu przez ten najlepszy ze swiatow.

            Chaire,
            są jednak religie ułatwiające życie i te, które je utrudniają.
            T.
    • Gość: eres Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 00:27
      Że Żydów-wyznawców judaizmu należy uznać naszymi STARSZYMI BRAĆMI, to wynika
      nie tylko z deklaracji Ojca Św. Jana Pawła II, jest to oczywiste dla każdego,
      kto zna Biblię z jej oboma Testamentami. I aby dojść do tego wniosku nie trzeba
      być wytrawnym egzegetą Pisma Świętego.
      Trudno równocześnie odmówić racji twierdzeniom ks. Chrostowskiego, iż i
      wyznawcy judaizmu winni uznać w nas, chrześcijanach swoich MŁODSZYCH BRACI.
      • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan 19.11.03, 08:09
        Gość portalu: eres napisał(a):

        > Że Żydów-wyznawców judaizmu należy uznać naszymi STARSZYMI BRAĆMI, to wynika
        > nie tylko z deklaracji Ojca Św. Jana Pawła II, jest to oczywiste dla każdego,
        > kto zna Biblię z jej oboma Testamentami.

        Chaire,
        po lekturze obu części Biblii oczywiste jest, że opisują one innego Boga. Nie
        czytałeś mojego pierwszego posta? Ten ze St. Testamentu jest bogiem plemiennym
        żydów, złym , mściwym, okrutnym wobec obcych zaś Bóg z nowego Testamentu jest
        pięknem, dobrem, sprawiedliwością, i co ważne - to Bóg - człowiek.
        T.



        I aby dojść do tego wniosku nie trzeba
        >
        > być wytrawnym egzegetą Pisma Świętego.
        > Trudno równocześnie odmówić racji twierdzeniom ks. Chrostowskiego, iż i
        > wyznawcy judaizmu winni uznać w nas, chrześcijanach swoich MŁODSZYCH BRACI.
    • urtic Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 19.11.03, 01:02
      My to dawno znamy panie Tito.
    • Gość: Tysprowda Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? IP: 193.188.161.* 20.11.03, 12:41
      Co prowda to prowda.

      Chrzescijanie za to sa na pewno starszymi bracmi w wierze muzulmanow.
      • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 22.11.03, 13:25
        Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

        > Co prowda to prowda.
        >
        > Chrzescijanie za to sa na pewno starszymi bracmi w wierze muzulmanow.

        Chaire,
        a niby dlaczego?
        T.
        • Gość: Tysprowda Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? IP: 193.188.161.* 22.11.03, 14:51
          Dlatego ze przejeli od chrzescijan duzo bajek o prorokach i takich innych
          postaci z Biblii. Wspolne korzenie.

          Dolozyli tylko jednego proproka wiecej do Jezusa proroka, a nie boga-Mahometa,
          nie boga, a proroka.

          Na szczescie nie przejeli darmozjadow ksiezy, ustrojstwa koscielnego,
          spowiedzi, zakonnikow i zakonnic.
          • kontrkultura Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 22.11.03, 15:41
            Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

            >Na szczescie nie przejeli darmozjadow ksiezy, ustrojstwa koscielnego,
            >spowiedzi, zakonnikow i zakonnic.

            Sami sobie to wymyslilismy, przewaznie w XIII wne. Natomiast na poczatku
            chrzescianstwa nic z tego nie bylo, ani spowiedzi, ani papiezy, zakonnic,
            zakonnikow, ani tez slubu...

            ot tak
            • Gość: Tysprowda Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? IP: 193.188.161.* 22.11.03, 15:51
              Co prowda to prowda.

              Czyli chrzescijanstwo odeszlo od chrzescijanstwa bedacego starszym bratem
              islamu i zostalo porwane i zgwalcone i zmienione przez kaste darmozjadow
              uzurpujacych sobie prawo do rzadu dusz. A kysz!

              Potem protestanci troche to poprawili, ale tylko troche.

              I tak zabobony, kasty, religie, darmozjady, sekty itp nadal trwaja i istnieja.

              Wierzenia Grekow mialy przynajmniej fantazje w tym co my nazywamy teraz mity..
              • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 23.11.03, 16:28
                Gość portalu: Tysprowda napisał(a):


                >
                > Potem protestanci troche to poprawili, ale tylko troche.

                Chaire,
                cieszy Ciebie judaizacja chrześcijaństwa?
                T.
                • Gość: Tysprowda Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? IP: 193.188.161.* 24.11.03, 13:13
                  Chrzczenie judaizmu, judaizacja chrescijanstwa, isalmizacja judaimu i
                  judaizacja islamizmu to nie tylko ze mnie nie cieszy, ale rozbawia jak w kinie
                  ogladajac dobra komedie.

                  Wszystko to zabobony i kwestia wiary, jak komu pasuje.
                  • kontrkultura Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 28.11.03, 14:31
                    nie zapomnij o Hellenizacji!
                    • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 29.11.03, 22:03
                      kontrkultura napisał:

                      > nie zapomnij o Hellenizacji!

                      Chaire,
                      nie zapominajmy, gdzie są nasze korzenie.
                      T.
                      • kontrkultura Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 30.11.03, 11:33
                        i orientalizacji Hellenizacji, Hellenizacji orientalizacji i judaizacji :o)
                        --
                        Pozdr.
                        Wladyslaw
                        • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 30.11.03, 20:26
                          kontrkultura napisał:

                          > i orientalizacji Hellenizacji, Hellenizacji orientalizacji i judaizacji :o)
                          > --
                          > Pozdr.
                          > Wladyslaw

                          Chaire,
                          jednakże czujemy jak Helleni, a nie jak żydzi.
                          T.
              • kontrkultura Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 23.11.03, 17:34
                Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

                > Czyli chrzescijanstwo odeszlo od chrzescijanstwa bedacego starszym bratem
                > islamu i zostalo porwane i zgwalcone i zmienione przez kaste darmozjadow
                > uzurpujacych sobie prawo do rzadu dusz. A kysz!

                Ciekawe, czy przejeliby od nas te wszystkie nasze wymyslone glupstwa, gdyby
                islam mial powstac w wieku ~XIV ?

                > Wierzenia Grekow mialy przynajmniej fantazje w tym co my nazywamy teraz mity..

                Wlasciwie niektore, najpopularniejsze historie, przejelismy wlasnie od nich -
                Tez mamy swiatowy potop, ten z kolei byl tez w mitologii Fenicjan, a po raz
                pierwszy pojawil sie u Sumerow 3 tys pne! Rowniez u Sumerow po raz pierwszy
                pojawia sie heros podobny do Heraklesa (Herkulesa u Rzymian)... i
                bezwzglednie, czy Tytusowi to sie podoba, czy nie u Zydow tez jest potop....

                Wszystykie religie zawsze mialy korzenie w religiach poprzednich...
                • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 23.11.03, 19:13
                  kontrkultura napisał:

                  > Wszystykie religie zawsze mialy korzenie w religiach poprzednich...

                  Chaire,
                  z tym, że chrześcijańska w greckiej, a nie żydowskiej.
                  T.
                • Gość: Tysprowda Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? IP: 193.188.161.* 24.11.03, 12:54
                  Co prowda to prowda.

                  Moja teoria na temat monoteizmu zaczetego niby od judaizmu jest taka:

                  jak Zydzi byli niewolnikami w Egipcie, to byl taki jeden faraon Achenaten okolo
                  roku 1200 pne, ktory wprowadzil nowa religie czczaca jednego boga tylko
                  wyobrazalnego jako slonce. Kult ten zostal obalony po jego smierci przez
                  kaplanow ktorzy nie mogli sprawowac rzadu dusz nad rzeszami.

                  Zydzi mogli to przejac i rozwineli ten kult w takie gorszace blazenstwa jak
                  ziemia przez boga obiecana.

                  Ale na temat, to wyglada na to, ze islamizm gdy powstal byl bardzo bliski
                  chrzescijanstwa-naturalny, prosty, taki prawie jak chrzescijanstwo. Islamizm
                  niewiele sie zmienil, a chrzescijanstwo zeszlo na psy, tzn ma ksiezy, tiary i
                  purpury ktore nadal te blazny zwane dostojnikami kosciola nosza dla ubawu rzesz.
                  • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 24.11.03, 20:51
                    Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

                    > Co prowda to prowda.
                    >
                    > Moja teoria na temat monoteizmu zaczetego niby od judaizmu jest taka:
                    >
                    > jak Zydzi byli niewolnikami w Egipcie, to byl taki jeden faraon Achenaten
                    okolo

                    Chaire,
                    mały drobiazg: żydzi wymyślili sobie pobyt w Egipcie.
                    T.

                    >
                    > roku 1200 pne, ktory wprowadzil nowa religie czczaca jednego boga tylko
                    > wyobrazalnego jako slonce. Kult ten zostal obalony po jego smierci przez
                    > kaplanow ktorzy nie mogli sprawowac rzadu dusz nad rzeszami.
                    >
                    > Zydzi mogli to przejac i rozwineli ten kult w takie gorszace blazenstwa jak
                    > ziemia przez boga obiecana.
                    >
                    > Ale na temat, to wyglada na to, ze islamizm gdy powstal byl bardzo bliski
                    > chrzescijanstwa-naturalny, prosty, taki prawie jak chrzescijanstwo. Islamizm
                    > niewiele sie zmienil, a chrzescijanstwo zeszlo na psy, tzn ma ksiezy, tiary i
                    > purpury ktore nadal te blazny zwane dostojnikami kosciola nosza dla ubawu
                    rzesz
                    > .
                    • kontrkultura Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 28.11.03, 14:33
                      titus_flavius napisał:

                      > Chaire,
                      > mały drobiazg: żydzi wymyślili sobie pobyt w Egipcie.
                      > T.

                      Zdradz tajemnice, po co niby mieli to sobie wymyslic?
                      • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 28.11.03, 19:46
                        kontrkultura napisał:

                        > titus_flavius napisał:
                        >
                        > > Chaire,
                        > > mały drobiazg: żydzi wymyślili sobie pobyt w Egipcie.
                        > > T.
                        >
                        > Zdradz tajemnice, po co niby mieli to sobie wymyslic?

                        Chaire,
                        aby przydać sobie powagi starożytności wobec Greków. Egipcjanie byli ówcześnie
                        uważani za najstarszy i najmądrzejszy lud. A wg Biblii żydzi mieliby być
                        rzekomo mądrzejsi i sprytniejsi od EGipcjan.
                        T.
    • Gość: kecaw Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 22.11.03, 13:42
      Rosjanie ubustwili Stalina- czy też są Hellenami ?

      zaciekawiony kecaw
      • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 22.11.03, 14:08
        Gość portalu: kecaw napisał(a):

        > Rosjanie ubustwili Stalina- czy też są Hellenami ?
        >
        > zaciekawiony kecaw

        Chaire,
        czy użyte przez Ciebie słowo "ubustwienie" zostało urobione od nazwiska Busha?
        T.
      • Gość: Tysprowda Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? IP: 193.188.161.* 22.11.03, 14:52
        Buszewicy ubostwiaja Busha, czy tez sa Hellenami?
    • Gość: jarek A ja zawsze myslalem ,ze to byli arabowie.... IP: *.fastres.net 23.11.03, 17:54
      starszymi bratami wszystkich na Ziemi....
      • titus_flavius Re: A ja zawsze myslalem ,ze to byli arabowie.... 16.08.04, 07:48
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > starszymi bratami wszystkich na Ziemi....

        Chaire,
        nie, tylko zydów. Dlatego wspólnie z nimi podbili Hiszpanię.
        T.
    • titus_flavius hellenizm - religia ludzi wolnych 25.11.03, 18:53
      Chaire,
      słusznie się mówi, że wyobrażenia religijne kształtują się pod wpływem relacji
      politycznych, ale i odwrotnie: religia wpływa na stosunki polityczne.
      Religia grecka opierała sie na następujących zasadach. Świat boski składał się
      z wielu równych sobie bogów, pod przewodnictwem Zeusa, którzy jednakże tworzyli
      jedność.
      Był to wzór do tworzenia wspólnoty równych sobie, pod przewodnictwem jednostki,
      która to wspólnota jednoczyła jej członków i była jednością.
      Dalej, Grecy uznawali, że ludzie są obdarzeni wolną wolą, ich przyszłość jest w
      ich rękach. Powodzenie i porażka zależy od samego człowieka. Bogowie nadali
      ludziom prawa elementarne, ale ich przestrzeganie zależy od woli ludzi. Prawa
      te mają na celu dobro ludzi i ich interes, bogowie są dobrotliwymi opiekunami
      wspólnoty ludzi, niczym jej ojciec. Za naruszanie praw czeka jednak kara boska,
      w tym życiu, lub po śmierci. Istotne jest życie ziemskie, gdyż po śmierci czeka
      jedynie wegetacja cieni.
      Tego typu religia jest doskonale dostosowana do życia obywatela, który decyduje
      o sobie i o innych. Nie dziwi więc, że nastąpił jej kryzys, gdy ogół Greków
      utracił rzeczywistą możliwość wpływu na losy swego polis, ale i swoje.
      Pomyślność zaczęła zależeć od odległego władcy, który arbitralnie decydował o
      wszystkim. Ludzie z obywateli zaczęli zmieniać swój status na poddanych.
      Przestała więc im odpowiadać religia helleńska, gdyż mówiła ona, że ponoszą oni
      odpowiedzialnosć za swe życie. Wśród warstw niższych, który zostały
      ubezwłasnowolnione w największym stopniu, zaczęły szerzyć się religie
      orientalne, które przedstawiały boga jako pana, a ludzi jako jego niewolników,
      obowiązanych do przestrzegania jego arbitralnych nakazów i zakazów. Życie
      ziemskie było wg nich jedynie etapem, a celem życie pozagrobowe. Człowiek nie
      miał wolnej woli, był igraszką bogów, dobrych i złych. Taki właśnie był
      judaizm, stąd zdobył sobie wielu zwolenników wśród warstw niższych. Jednakże
      był on zbyt odległy od duszy helleńskiej, która zachowała iskierkę wolności
      nawet w czasach niewoli.
      Dlatego tez dziki barbaryzm judaizmu nie mógł zdominować hellenizmu. Sztuka ta
      udała się dopiero chrześcijaństwu, które w judaistycznych, niewolniczych
      formach zachowała helleńską treść. Umożliwiając w bardziej sprzyjających
      czasach powrót człowieka z pozycji niewolnika do godności obywatela.
      T.
      • titus_flavius Re: hellenizm - religia ludzi wolnych 26.11.03, 07:10
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > słusznie się mówi, że wyobrażenia religijne kształtują się pod wpływem
        relacji
        > politycznych, ale i odwrotnie: religia wpływa na stosunki polityczne.
        > Religia grecka opierała sie na następujących zasadach. Świat boski składał
        się
        > z wielu równych sobie bogów, pod przewodnictwem Zeusa, którzy jednakże
        tworzyli
        >
        > jedność.
        > Był to wzór do tworzenia wspólnoty równych sobie, pod przewodnictwem
        jednostki,
        >
        > która to wspólnota jednoczyła jej członków i była jednością.
        > Dalej, Grecy uznawali, że ludzie są obdarzeni wolną wolą, ich przyszłość jest
        w
        >
        > ich rękach. Powodzenie i porażka zależy od samego człowieka. Bogowie nadali
        > ludziom prawa elementarne, ale ich przestrzeganie zależy od woli ludzi. Prawa
        > te mają na celu dobro ludzi i ich interes, bogowie są dobrotliwymi opiekunami
        > wspólnoty ludzi, niczym jej ojciec. Za naruszanie praw czeka jednak kara
        boska,
        >
        > w tym życiu, lub po śmierci. Istotne jest życie ziemskie, gdyż po śmierci
        czeka
        >
        > jedynie wegetacja cieni.
        > Tego typu religia jest doskonale dostosowana do życia obywatela, który
        decyduje
        >
        > o sobie i o innych. Nie dziwi więc, że nastąpił jej kryzys, gdy ogół Greków
        > utracił rzeczywistą możliwość wpływu na losy swego polis, ale i swoje.
        > Pomyślność zaczęła zależeć od odległego władcy, który arbitralnie decydował o
        > wszystkim. Ludzie z obywateli zaczęli zmieniać swój status na poddanych.
        > Przestała więc im odpowiadać religia helleńska, gdyż mówiła ona, że ponoszą
        oni
        >
        > odpowiedzialnosć za swe życie. Wśród warstw niższych, który zostały
        > ubezwłasnowolnione w największym stopniu, zaczęły szerzyć się religie
        > orientalne, które przedstawiały boga jako pana, a ludzi jako jego
        niewolników,
        > obowiązanych do przestrzegania jego arbitralnych nakazów i zakazów. Życie
        > ziemskie było wg nich jedynie etapem, a celem życie pozagrobowe. Człowiek nie
        > miał wolnej woli, był igraszką bogów, dobrych i złych. Taki właśnie był
        > judaizm, stąd zdobył sobie wielu zwolenników wśród warstw niższych. Jednakże
        > był on zbyt odległy od duszy helleńskiej, która zachowała iskierkę wolności
        > nawet w czasach niewoli.
        > Dlatego tez dziki barbaryzm judaizmu nie mógł zdominować hellenizmu. Sztuka
        ta
        > udała się dopiero chrześcijaństwu, które w judaistycznych, niewolniczych
        > formach zachowała helleńską treść. Umożliwiając w bardziej sprzyjających
        > czasach powrót człowieka z pozycji niewolnika do godności obywatela.
        > T.
    • fredzio54 Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 27.11.03, 16:05
      Niechcem byc was brat i nie chce sie modlic to tego zydy z nazeretu co u was
      bog jest
      Chrecijanstwo ma z dozo elementow paganskich i zadna moranolsci
      • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 27.11.03, 17:27
        fredzio54 napisał:

        > Niechcem byc was brat i nie chce sie modlic to tego zydy z nazeretu co u was
        > bog jest
        > Chrecijanstwo ma z dozo elementow paganskich i zadna moranolsci

        Chaire,
        a moralność talmudystów? Rabować gojów!
        T.
        • fredzio54 Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 02.12.03, 10:02
          titus_flavius napisał:

          > fredzio54 napisał:
          >
          > > Niechcem byc was brat i nie chce sie modlic to tego zydy z nazeretu co u w
          > as
          > > bog jest
          > > Chrecijanstwo ma z dozo elementow paganskich i zadna moranolsci
          >
          > Chaire,
          > a moralność talmudystów? Rabować gojów!
          > T.
          Titusiu
          wasz katolicki koscial ma oto-de-fe inkwezicje ciemnosc i zacoifanosc wole unas
          zostac pozatym wielu waszych kaplanow molestowuja dzieciakow pedofili homos
          wszytkie grzechy na ziemi wykonuja.
          • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 02.12.03, 16:39
            fredzio54 napisał:

            > Titusiu
            > wasz katolicki koscial ma oto-de-fe inkwezicje ciemnosc i zacoifanosc wole
            unas
            >
            > zostac pozatym wielu waszych kaplanow molestowuja dzieciakow pedofili homos
            > wszytkie grzechy na ziemi wykonuja.

            Chaire,
            to co u nas jest wyjątkiem, to u was jest regułą.
            T.
            • fredzio54 Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 03.12.03, 06:43
              titus_flavius napisał:

              > fredzio54 napisał:
              >
              > > Titusiu
              > > wasz katolicki koscial ma oto-de-fe inkwezicje ciemnosc i zacoifanosc wole
              >
              > unas
              > >
              > > zostac pozatym wielu waszych kaplanow molestowuja dzieciakow pedofili homo
              > s
              > > wszytkie grzechy na ziemi wykonuja.
              >
              > Chaire,
              > to co u nas jest wyjątkiem, to u was jest regułą.
              > T.
              Uwas caly koscial urodzonyw klamstwie i zyje w klamstwie
              Maja zydowskiego Boga i znecaja sie na Jego wybranego Narodu
              niechce byc katolikem bo
              Spac z swoja zona jest grzech a unas boskie przykazenie
              bic krew jezusa i jego cialo jesc Tfuj jaki kanibalizm !
              U Chrzecijanow jest taka chrzecijanska milosc ze wole zostac zydem ! :))))))
              • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 11.12.03, 12:48
                fredzio54 napisał:
                > Uwas caly koscial urodzonyw klamstwie i zyje w klamstwie
                > Maja zydowskiego Boga i znecaja sie na Jego wybranego Narodu

                Chaire,
                Jezus objawił się wśród żydów, gdyż byli oni najgorszym narodem.
                T.


                > niechce byc katolikem bo
                > Spac z swoja zona jest grzech a unas boskie przykazenie
                > bic krew jezusa i jego cialo jesc Tfuj jaki kanibalizm !
                > U Chrzecijanow jest taka chrzecijanska milosc ze wole zostac zydem ! :))))))

    • titus_flavius talmudyści - dręczyciele zwierząt 27.11.03, 17:32
      Chaire,
      u Greków zakazane było zadawanie zbędnych cierpień zwierzętom. Potencjalny
      dręczyciel narażał się na kary ludzi i potępienie bogów. Zwierzętami opiekowała
      się bowiem bogini Artemida, która obmyślała specjalne kary dla dręczycieli
      zwierząt?
      Takich ograniczeń żydzi nie znają. Zwierzęta dzielą na zdatne do jedzenia i
      zbędną resztę. Dręczyć zaś zwierzęta nakazał im sam Jahwe, każąc usmiercać
      zwierzęta w sposób wyjątkowo okrutny, poprzez ich wykrwawianie.
      Jak wiec dziwić się, że żydzi są okrutni wobec ludzi, skoro torturować
      zwierzęta nakazał im ich bóg?
      T.
      • titus_flavius Re: talmudyści - dręczyciele zwierząt 02.12.03, 09:25
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > u Greków zakazane było zadawanie zbędnych cierpień zwierzętom. Potencjalny
        > dręczyciel narażał się na kary ludzi i potępienie bogów. Zwierzętami
        opiekowała
        >
        > się bowiem bogini Artemida, która obmyślała specjalne kary dla dręczycieli
        > zwierząt?
        > Takich ograniczeń żydzi nie znają. Zwierzęta dzielą na zdatne do jedzenia i
        > zbędną resztę. Dręczyć zaś zwierzęta nakazał im sam Jahwe, każąc usmiercać
        > zwierzęta w sposób wyjątkowo okrutny, poprzez ich wykrwawianie.
        > Jak wiec dziwić się, że żydzi są okrutni wobec ludzi, skoro torturować
        > zwierzęta nakazał im ich bóg?
        > T.
        >
      • titus_flavius Re: talmudyści - dręczyciele zwierząt 08.12.03, 10:41
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > u Greków zakazane było zadawanie zbędnych cierpień zwierzętom. Potencjalny
        > dręczyciel narażał się na kary ludzi i potępienie bogów. Zwierzętami
        opiekowała
        >
        > się bowiem bogini Artemida, która obmyślała specjalne kary dla dręczycieli
        > zwierząt?
        > Takich ograniczeń żydzi nie znają. Zwierzęta dzielą na zdatne do jedzenia i
        > zbędną resztę. Dręczyć zaś zwierzęta nakazał im sam Jahwe, każąc usmiercać
        > zwierzęta w sposób wyjątkowo okrutny, poprzez ich wykrwawianie.
        > Jak wiec dziwić się, że żydzi są okrutni wobec ludzi, skoro torturować
        > zwierzęta nakazał im ich bóg?
        > T.
        >
      • titus_flavius Re: talmudyści - dręczyciele zwierząt 12.12.03, 15:20
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > u Greków zakazane było zadawanie zbędnych cierpień zwierzętom. Potencjalny
        > dręczyciel narażał się na kary ludzi i potępienie bogów. Zwierzętami
        opiekowała
        >
        > się bowiem bogini Artemida, która obmyślała specjalne kary dla dręczycieli
        > zwierząt?
        > Takich ograniczeń żydzi nie znają. Zwierzęta dzielą na zdatne do jedzenia i
        > zbędną resztę. Dręczyć zaś zwierzęta nakazał im sam Jahwe, każąc usmiercać
        > zwierzęta w sposób wyjątkowo okrutny, poprzez ich wykrwawianie.
        > Jak wiec dziwić się, że żydzi są okrutni wobec ludzi, skoro torturować
        > zwierzęta nakazał im ich bóg?
        > T.
        >
      • titus_flavius Re: talmudyści - dręczyciele zwierząt 28.12.03, 15:55
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > u Greków zakazane było zadawanie zbędnych cierpień zwierzętom. Potencjalny
        > dręczyciel narażał się na kary ludzi i potępienie bogów. Zwierzętami
        opiekowała
        >
        > się bowiem bogini Artemida, która obmyślała specjalne kary dla dręczycieli
        > zwierząt?
        > Takich ograniczeń żydzi nie znają. Zwierzęta dzielą na zdatne do jedzenia i
        > zbędną resztę. Dręczyć zaś zwierzęta nakazał im sam Jahwe, każąc usmiercać
        > zwierzęta w sposób wyjątkowo okrutny, poprzez ich wykrwawianie.
        > Jak wiec dziwić się, że żydzi są okrutni wobec ludzi, skoro torturować
        > zwierzęta nakazał im ich bóg?
        > T.
        >
      • titus_flavius Re: talmudyści - dręczyciele zwierząt 30.12.03, 22:03
        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > u Greków zakazane było zadawanie zbędnych cierpień zwierzętom. Potencjalny
        > dręczyciel narażał się na kary ludzi i potępienie bogów. Zwierzętami
        opiekowała
        >
        > się bowiem bogini Artemida, która obmyślała specjalne kary dla dręczycieli
        > zwierząt?
        > Takich ograniczeń żydzi nie znają. Zwierzęta dzielą na zdatne do jedzenia i
        > zbędną resztę. Dręczyć zaś zwierzęta nakazał im sam Jahwe, każąc usmiercać
        > zwierzęta w sposób wyjątkowo okrutny, poprzez ich wykrwawianie.
        > Jak wiec dziwić się, że żydzi są okrutni wobec ludzi, skoro torturować
        > zwierzęta nakazał im ich bóg?
        > T.
        >
    • pikk Starszy Brat to jest Big Brother :) 02.12.03, 18:33
      • titus_flavius Re: Starszy Brat to jest Big Brother :) 03.06.04, 19:15
        Chaire,
        czyj ?
        T.
    • watto Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 02.12.03, 20:36
      republika.pl/fikumiku1/sat.html
      • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 26.05.04, 07:03
        watto napisał:

        > republika.pl/fikumiku1/sat.html

        Chaire,
        i cóż na wynikać z tego linku?
        T.
    • Gość: Gaal Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 03.07.04, 11:53
      "Otóż, w dziejach "narodu wybranego" nastąpił wyraźny podział między mozaizmem
      i judaizmem. Mozaizm jest przede wszystkim religią skodyfikowaną przez
      Mojżesza, ale także i kulturą inspirowaną przez Torę. Natomiast judaizm jest
      głównie kulturą, zawierającą elementy religijne. W skrócie można powiedzieć, że
      mozaizm to religia objawiona kultura żydowska oparta na Biblii [1] , głównie na
      Piecioksiegu Mojżesza (Tora), a judaizm, to przede wszystkim kultura żydowska,
      bardzo stara, zaczynająca się na wiele wieków przed Mojżeszem, dla której jego
      autorytet jest tylko jednym z wielu, będąc opartą najpierw na bardzo starych
      tradycjach przedmojżeszowych, a później głównie na Talmudzie, a więc na Misznie
      i Gemarze, obejmująca najrozmaitsze prądy, w których przeważają tendencje
      materialistyczne i bałwochwalcze (jak kult złotego cielca).

      Żydzi, będąc ludem koczowniczym, zawsze żyjącym w diasporze (w rozproszeniu), a
      więc wśród różnych ludów i kultur, które częściowo asymilują, wytworzyli w
      ciągu swej wiele tysięcy lat trwającej historii, kulturę zwaną judaizmem, który
      to judaizm ma niewiele wspólnego z mozaizmem. Co więcej, to właśnie z okazji
      pojawienia się nauki Jezusa z Nazaretu (w którym nie rozpoznali zapowiedzianego
      Mesjasza) tenże judaizm stał się reakcją przeciwko Chrześcijaństwu i najpierw
      starał się Chrześcijaństwo opanować, uważając je tylko za sektę heretycką, a
      później usiłował je zniszczyć, inspirując prześladowania ze strony władz
      cesarstwa rzymskiego, a skoro to się nie udało, zaczęli infiltrować pierwotne
      Chrześcijaństwo, aby je zjudaizować. Nic więc dziwnego, że Apostołowie
      zwalczali owe wpływy (co jest oczywiste w Listach i w Dziejach Apostolskich), a
      także i Ojcowie Kościoła w pierwszych wiekach, co jest widoczne w tak licznych
      traktatach na temat Adversus judaeos o De cavendo Judaismo. Mimo jednak tej
      czujności ze strony biskupów w pierwszych wiekach, judaizm zdołał opanować
      znaczną część Kościoła przez herezję zwaną arianizmem i to przez prawie sto
      pięćdziesiąt lat, prześladując biskupów wiernych tradycji, z których wielu
      stało się męczennikami. Arianizm bowiem był oczywistym judaizmem, gdyż odrzucał
      dogmat Trójcy Świętej, a także i dogmat, że Chrystus Pan jest Bogiem-
      Człowiekiem, sprowadzając Go do poziomu stworzenia, które jako takie, nie jest
      Bogiem, i także nie jest człowiekiem, będąc według arianizmu bytem
      ponadludzkim. Jest więc wielkim nieporozumieniem mówić, że Chrześcijaństwo ma
      swe korzenie w judaizmie, a tylko można i trzeba twierdzić, że Chrześcijaństwo
      ma swe korzenie w mozaizmie, bo w Biblii, poczynając od Pentateuku aż do
      ostatnich ksiąg Starego Testamentu (według kanonu Kościoła) znajduje się wprost
      niezliczona ilość tekstów proroczych, które zapowiadają przyjście Mesjasza-
      Zbawiciela, opisując dokładnie i w szczegółach jego Życie i Jego Mękę. Nadto
      sam Chrystus Pan często cytuje w swych przypowieściach i okolicznościowych
      naukach odnośne teksty biblijne. Tak więc tylko w mozaizmie, czyli w Biblii
      znajdują się korzenie chrześcijańskiej wiary, a nie w judaizmie, czyli w
      Talmudzie."

      www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_25.html
      • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 19.07.04, 17:43
        Chaire,
        weź pod uwagę, że żydzi mają krótką zweryfikowaną historię, a reszty nie da się
        odzielić od bajek.
        T.


        Gość portalu: Gaal napisał(a):

        > "Otóż, w dziejach "narodu wybranego" nastąpił wyraźny podział między
        mozaizmem
        > i judaizmem. Mozaizm jest przede wszystkim religią skodyfikowaną przez
        > Mojżesza, ale także i kulturą inspirowaną przez Torę. Natomiast judaizm jest
        > głównie kulturą, zawierającą elementy religijne. W skrócie można powiedzieć,
        że
        >
        > mozaizm to religia objawiona kultura żydowska oparta na Biblii [1] , głównie
        na
        >
        > Piecioksiegu Mojżesza (Tora), a judaizm, to przede wszystkim kultura
        żydowska,
        > bardzo stara, zaczynająca się na wiele wieków przed Mojżeszem, dla której
        jego
        > autorytet jest tylko jednym z wielu, będąc opartą najpierw na bardzo starych
        > tradycjach przedmojżeszowych, a później głównie na Talmudzie, a więc na
        Misznie
        >
        > i Gemarze, obejmująca najrozmaitsze prądy, w których przeważają tendencje
        > materialistyczne i bałwochwalcze (jak kult złotego cielca).
        >
        > Żydzi, będąc ludem koczowniczym, zawsze żyjącym w diasporze (w rozproszeniu),
        a
        >
        > więc wśród różnych ludów i kultur, które częściowo asymilują, wytworzyli w
        > ciągu swej wiele tysięcy lat trwającej historii, kulturę zwaną judaizmem,
        który
        >
        > to judaizm ma niewiele wspólnego z mozaizmem. Co więcej, to właśnie z okazji
        > pojawienia się nauki Jezusa z Nazaretu (w którym nie rozpoznali
        zapowiedzianego
        >
        > Mesjasza) tenże judaizm stał się reakcją przeciwko Chrześcijaństwu i najpierw
        > starał się Chrześcijaństwo opanować, uważając je tylko za sektę heretycką, a
        > później usiłował je zniszczyć, inspirując prześladowania ze strony władz
        > cesarstwa rzymskiego, a skoro to się nie udało, zaczęli infiltrować pierwotne
        > Chrześcijaństwo, aby je zjudaizować. Nic więc dziwnego, że Apostołowie
        > zwalczali owe wpływy (co jest oczywiste w Listach i w Dziejach Apostolskich),
        a
        >
        > także i Ojcowie Kościoła w pierwszych wiekach, co jest widoczne w tak
        licznych
        > traktatach na temat Adversus judaeos o De cavendo Judaismo. Mimo jednak tej
        > czujności ze strony biskupów w pierwszych wiekach, judaizm zdołał opanować
        > znaczną część Kościoła przez herezję zwaną arianizmem i to przez prawie sto
        > pięćdziesiąt lat, prześladując biskupów wiernych tradycji, z których wielu
        > stało się męczennikami. Arianizm bowiem był oczywistym judaizmem, gdyż
        odrzucał
        >
        > dogmat Trójcy Świętej, a także i dogmat, że Chrystus Pan jest Bogiem-
        > Człowiekiem, sprowadzając Go do poziomu stworzenia, które jako takie, nie
        jest
        > Bogiem, i także nie jest człowiekiem, będąc według arianizmu bytem
        > ponadludzkim. Jest więc wielkim nieporozumieniem mówić, że Chrześcijaństwo ma
        > swe korzenie w judaizmie, a tylko można i trzeba twierdzić, że
        Chrześcijaństwo
        > ma swe korzenie w mozaizmie, bo w Biblii, poczynając od Pentateuku aż do
        > ostatnich ksiąg Starego Testamentu (według kanonu Kościoła) znajduje się
        wprost
        >
        > niezliczona ilość tekstów proroczych, które zapowiadają przyjście Mesjasza-
        > Zbawiciela, opisując dokładnie i w szczegółach jego Życie i Jego Mękę. Nadto
        > sam Chrystus Pan często cytuje w swych przypowieściach i okolicznościowych
        > naukach odnośne teksty biblijne. Tak więc tylko w mozaizmie, czyli w Biblii
        > znajdują się korzenie chrześcijańskiej wiary, a nie w judaizmie, czyli w
        > Talmudzie."
        >
        > <a
        href="www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_25.html"target="_b
        lank">www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_25.html</a>
      • titus_flavius i jeszcze 19.07.04, 17:45
        Chaire,
        nie mogę sie zgodzić poniższym fragmentem. Jestem zdania, że ta zbieżność jest
        przypadkowa. ST. Testament zapowiada przyjście Mesjasza - człowieka, który
        pokona obce ludy i odda nad nimi władzę.
        Fenomen Jezusa przerósł pierwszych chrześcijan, którzy będąc żydami starali się
        go rozumieć w znanych sobie kategoriach.
        T.


        Gość portalu: Gaal napisał(a):

        > swe korzenie w judaizmie, a tylko można i trzeba twierdzić, że
        Chrześcijaństwo
        > ma swe korzenie w mozaizmie, bo w Biblii, poczynając od Pentateuku aż do
        > ostatnich ksiąg Starego Testamentu (według kanonu Kościoła) znajduje się
        wprost
        >
        > niezliczona ilość tekstów proroczych, które zapowiadają przyjście Mesjasza-
        > Zbawiciela, opisując dokładnie i w szczegółach jego Życie i Jego Mękę. Nadto
        > sam Chrystus Pan często cytuje w swych przypowieściach i okolicznościowych
        > naukach odnośne teksty biblijne. Tak więc tylko w mozaizmie, czyli w Biblii
        > znajdują się korzenie chrześcijańskiej wiary, a nie w judaizmie, czyli w
        > Talmudzie."
        >
        > <a
        href="www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_25.html"target="_b
        lank">www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_25.html</a>
    • fredzio54 Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 05.07.04, 06:57
      z takimi braciami wole byc sierata
      • titus_flavius Re: żydzi starszymi braćmi w wierze chrześcijan? 19.07.04, 17:46
        fredzio54 napisał:

        > z takimi braciami wole byc sierata

        Chaire,
        sieroctwo nie odejmuje Ci rodzeństwa ...
        T.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka