Fatwa ...na szyitow.

22.07.06, 04:38
Prowokacja Hezbollah zaczyna dawac owoce:muzulmanie okladaja
sie...fatwami.Jedni popieraja terrorystow, drudzy zalecaja ich wyklecie.Mowa
nie o "psach lancuchowych USA", tj. przywodcach politycznych arabskich
panstewek s osoby bardziej powazne i wladne.Mowa o "muzulmanskich duchownych".

Saudi fatwa: Don’t support Hizbullah

Leading Wahhabi cleric in Saudi Arabia issues scathing fatwa against
Hizbullah, declares it against Muslim Sharia law to support, join, or even
pray for terror group; 'our advice to Sunnis is to denounce them, shun those
who join them to show their hostility to Islam, to Muslims,' he rules
A leading Wahhabi cleric in Saudi Arabia has issued a scathing fatwa against
Hizbullah — the latest in a series of condemnations from the usually
supportive Arab world, Fox News reported.

Sheik Abdullah bin Jabreen declares it against Muslim Sharia law to support,
join, or even pray for the terror group, writing, "our advice to the Sunnis
is to denounce them and shun those who join them to show their hostility to
Islam and to the Muslims," the report said.

The New York Sun reports that the fatwa also condemns Iran for funding and
supporting Hezbollah to further what Jabreen called its imperial ambitions.

This fatwa joins a ruling by a Kuwaiti sheikh, who harshly condemned the
imperialistic aspirations of Iran through Hizbullah following the abduction
of Israeli soldiers on the Lebanon border.

The surprising move by the Sudi sheikh demonstrates the controversy among
cleric in the Middle East regarding the issue of supporting or opposing
Hizbullah, which is a Shiite organization.

Some Sunni clerics, such as the Muslim Brotherhood members in Egypt, have
declared their support of Hizbullah.

The Wahhabi faction, however, usually opposed Hizbullah's armed struggle
against Israel. The faction members are well familiar with the controversy
between the Sunnis and Shiites in Iraq.
'We advise Sunnis to condemn them'

As part of their mission to purify Islam from modern innovations and
deviations that contradict the original doctrine of Islam, members of this
Sunni Muslim movement strongly admonish habits such as admitting holy people
and their graves, or decorating mosques.

"The faction is considered the leading ruling voice in Saudi Arabia, although
it has become a bit moderate as it is influenced by the general modernization
process that the kingdom has gone through.

Jabreen ruled in his fatwa that Hizbullah members are "opposers." He added
that "we advise the Sunnis to condemn them and stay away from people who join
them or express their hostility towards Islam and Muslims."

"Three years ago I wouldn't have bothered to deal with this issue," Jarbeen
explained, "but after al-Qaeda leader Abu Musab al-Zarqawi spoke against the
Shiites, it became easier."
(07.21.06, 12:52)
-----------------------
Mimo woli nasuwaja sie paralele z wydarzeniami sprzed lat, kiedy to "Prawda"
zamieszczala wizje Europy kapitalistycznej, w ktorej "szakale zagryzaja sie
wzajemnie".Byla to stalinowska wizja Europy uwiklanej w wyniszczajaca ja
wojne domowa, bo chyba tak mozna nazwac IIw.sw.
Dzis na Bliskim Wschodzie sunnici rzucaja klatwy na szyitow..."Wart Pac
palaca a palac Paca".
Ale jest wesolo? Jest! Byloby smieszniej gdy uczyniono powtorke z fronu Iran-
Irak.
(Z)

Ps.: Link do Fox News:
www.foxnews.com/index.html


    • zejman1 A moze Israel wypelnia wole Allaha ? 22.07.06, 11:27
      Hezbollah jest wiec haram na podstawie fatwy uczonych imamow.
      Na roznych pisarzy o korzeniach islamskich, ktorzy "zdradzili islam" tez rzuca
      sie od czasu do czasu fatwe aby ich przywolac do porzadku.
      I na kobiety, odwazajace sie zadac uchylenia prawa wlasnosci ...Gdy fatwa
      dziala, muzulmanie maja prawo a nawet mily Allahowi obowiazek - zabicia
      haramowca.
      Budujace w islamie jest to ( i dlatego bardzo islam powazam ), ze muzulmanie
      biora sobie do serca fatwe i sciagaja przestepcze, zalosne ludzkie kreatury, po
      calej ummie.W wielu przypadkach z pozytywnym rezultatem.

      Nalezy wiec spytac: Czy wedlug prawa islamskiego Israel czyni zle czy dobrze,
      zwalczajac oblozonych fatwa bojownikow Hezbollahu?
      (Z)
      • zejman1 Oset pleni sie w mroku? 22.07.06, 12:21
        Ludzie, ktorzy sa "haram" musza sie wiec kryc, uciekac przed sprawiedliwymi,
        pragnacymi jedynie przywrocenia na swiecie boskiego porzadku.Nie ma nad nimi
        zmilowania, nigdzie nie umkna.
        Za czasow dojrzalego socjalizmu wychodzila w Polsce taka seria
        ksiazeczek "Srebrnego kluczyka".Byly to(niekiedy zupelnie dobre) "powiesci
        kryminalne".
        Pamietam tytul jednej ksiazeczki, piora niejakiego Kosteckiego, kocentrujacego
        sie na sledztwach prowadzonych przez doswiadczonych oficerow UB-"Oset pleni sie
        w mroku".

        Nie wiem dlaczego tytul "Oset pleni sie w mroku" jakos pasuje do oblozonego
        klatwa Hezbollahu, kryjacego sie w bunkrach - gleboko pod ziemia. Takie mam
        skojarzenia. Czy sluszne? Jak Wy myslicie?
        Takie 2,5 tonowe rakietowe bomby moga jednak "oset" na zawsze gleboko pogrzebac-
        bez tlenu rosliny jednak marnieja.
        (Z)
        • zejman1 "Informujcie o Hezbolli"... 22.07.06, 17:00
          At first, Bushra Khayyat tried to ignore the incessant ringing of the phone at
          her house in Lebanon’s southern port city of Sidon. It was 4 am, but she
          finally got out of bed.


          "I said hello and got a recorded message from Israel," she told Reuters.


          Hizbullah

          IDF to Lebanese: Inform on Hizbullah.

          Army airdrops leaflets on south Lebanon offering rewards to residents who share
          information on Hizbullah; provides phone number and email address to contact
          army
          Full Story

          In clear Arabic, the strong voice on the phone said: "Oh Lebanese people, we
          tell you not to follow Hizbullah. We will continue to strike and no one will
          bring your prisoners back from Israel except the Lebanese government."

          Other residents of the south have received similar calls.

          "My grandmother got two calls at 5 and 6 in the morning saying the Israeli
          state would not stop the attacks and asking everyone to leave the area south of
          the Litani," said one woman who is stranded in Sidon. "She slammed the phone
          down."
          Israel has dropped flyers on Lebanon during its 10-day-old conflict with
          Hizbullah terrorists, warning people to stay away from the group’s strongholds,
          warning them to evacuate their villages in the south or caricaturing the chief
          of Hizbollah.
          But there was something eerie about the phone calls.

          "It was a shock to get a call from Israel," said Khayyat, who has since fled
          the bombardment to Syria and then France.

          "I have caller ID on my landline and when I checked it came up as "out of
          area". It’s not that I was scared, I just wished I could talk back to the voice
          but it was a recorded message."
          -----------------------------

          To musial byc powazny wstrzas psychiczny-rozumiemy. Ale jakze skuteczny:
          ratujac zycie pani Khayyat zatrzymala sie dopiero we Francji.Sadze tez, ze
          terrorysci - w przeciwienstwie do ludnosci cywilnej, przeciw ktorej nie
          prowadzi sie dzialan wojennych - nie otrzymuja takich telefonow.A jak Wy
          sadzicie?
          Hassan Nazrallah wypowiedzial sie calkiem sympatycznie, ze "chocby cale
          uniwersum sie na nich zwalilo to i tak nie zmieni swojego postepowania".
          Moge sie zalozyc o butelke dobrego szampana, ze Nasrallah doczeka sedziwego
          wieku w dobrym zdrowiu, wykladajac pokretne tezy brodatego proroka nowym
          pokoleniom i chetnym do "Armii Boga". Moze nawet zawita do Polski na
          Uniwersytet Jagiellonski?
          (Z)
          • dana33 Re: "Informujcie o Hezbolli"... 22.07.06, 17:04
            pisz dalej zejman..... nikt ci nie odpowie, bo nie maja argumentow. ale czytaja,
            mozesz byc pewien... :)))
    • samarytanka Up-sik 24.07.06, 07:13
      zejman1 napisał:

      > Prowokacja Hezbollah


      Gdybys ty mnie nie mial to gadalbys do sciany.
      Zastanawiales sie kiedys nad tym dlaczego ?
      • zejman1 Atak iransko-syryjski. 24.07.06, 11:31

        Dla prawicowca ( a za takiego sie uwazam) nie jest wazne "Kto pierwszy
        zaczal?": wystarczy mi, ze kazda ze stron okreslila cel wojny i rozpoczela
        wojenne dzialania.
        Poniewaz pytanie takie nie jest istotne dla calosci obrazu zamiast niego nalezy
        postawic pytanie inne: "Co bylo celem wojny obu stron"?

        Dla terrorystow Hezbolli, forpoczty Iranu, celem glownym jest likwidacja
        Israela. To niepodlega dyskusji i ma podbudowe w retoryce(slownej i pisanej)
        islamskich przestepcow.
        Ubocznymi:umocnienie przewagi szyitow w tamtym rejonie, odwrocenie uwagi
        Zachodu od nuklearnych mrzonek iransko-syryjskich oraz - o czym sie stale
        zapomina - powtorne wyjscie Rosji na polityczna arene Bliskiego Wschodu.

        Dla Israela glownym celem wojny jest wylacznie obrona wlasnego narodu gdyz
        Israel nie ma zadnych roszczen terytorialnych wobec Libanu.
        Przeciwnie:istnienie przyjaznego arabsko-chrzescijanskiego panstwa na polnoc od
        jego granic lezy jak najbardziej w jego zywotnym interesie.
        Jest jednak rzecz, ktora nalezy z cala sila podkreslic: prawo wszystkich
        cywilizowanych panstw (mowie oczywiscie o Zachodzie) uwaza "prawo do obrony"
        wlasnego terytorium za sprawe bezdyskusyjna.

        Takie ujecie sprawy od razu ustawia sprawe calej wojny na wlasciwym miejscu:to
        nie Israel zaatakowal a pro-iranski Hezbollah. Poniewaz Hezbollah jest uznana w
        Libanie "partia polityczna"(jego czlonkowie zasiadaja w parlamencie libanskim),
        atakuje suwerenne panstwo mozna przyjac oficjalnie, ze to Liban z totalitarnymi
        panstwami islamskimi, korzystajac z libanskiej bazy rozpoczal dzialania wojenne.
        Energiczna odpowiedz Israela, walczacego w obronie wlasnego kraju, jest
        naturalna, calkowicie zgodna z moralnymi przeslankami, odpowiedzia.Chec
        udowodnienia, ze Israel "zaatakowal Liban" jest kabotynskim zamiarem - godnym
        poziomu ONZ, jego "przywodcy", Czarnej Kawy, umyslowosci muzulmanow
        i "wybitnych" forumowiczow GW.
        (Z)









        • zejman1 Nowyj gieneral . 24.07.06, 12:01
          It is carrying fresh stock of bombs, missiles and spare parts for Israeli Air
          Force aircraft and helicopters. Giant Galaxy C141 transports have been landing,
          unloading and taking off at short intervals.

          The American airlift to Israel follows the air corridor Iran opened to
          replenish Hizballah’s stocks on Wednesday, July 19, landing supplies at Syria’s
          Abu Ad Duhur military airfield north of Homs. The deliveries for Hizballah
          include large quantities of new missiles, including the long-range Zelzal and
          Fajr 3 and Fajr 5 missiles, Katyusha rockets, anti-tank and anti-air missiles
          sent out from the RG HQ in Bandar Abbas on the Persian Gulf. Some of these
          missiles can reach Tel Aviv and Jerusalem.

          Thursday, July 21, Iran’s Revolutionary Guards commander Brig.-Gen Yahya Rahim
          Safavi (picture) assumed command of the Lebanon war from Hizballah’s leader
          Hassan Nasrallah. RG forward command posts are operating out of Iranian
          embassies in Beirut and Damascus. Syria has placed its army, Scud
          missiles and air force in a state of preparedness.
          -------------------
          Czyli jest tak, jak to niektorzy z nas stale podkreslali.Jednak nie sadze, ze
          ten nowy islamski "bog wojny" przechyli szale wojny na korzysc "Armii Boga".Juz
          teraz widac, ze "oset, pleniacy sie w mroku", (tj. kryjacy sie w nieslychanie
          umocnionym terenie, najezonym podziemnymi schronami i bunkrami sziccy
          wojownicy), zostaje jeden po drugim nalezycie "wypielony".Biedny Hassan
          Nasrallah.
          (Z)
          • dana33 poparcie..... 24.07.06, 14:29
            dostaje hizballah i hamas rowniez i z israela, zejman.... otoz jeden z
            arabskich czlonkow knesset polecil tzw. palestynczykom porywanie israelskich
            zolnierzy, jako bardziej skuteczna bron niz np. ostrzeliwanie naszych miast.
            facet oczywiscie przysiegal na lojalnosc do kraju, dostaje niezla miesieczna
            zaplate od podatnikow i ma oczywiscie obywatelstwo israela.
            na szczescie innemu czlonkowi knesset, zydowi, jak widac przelal sie kielich
            arabskiej hucpy i wystosowal odpowiednie zadanie na pismie do ministra
            spwawiedliwosci, zadajac zabrania temu arabskiemu czlonkowi knesset
            obywatelstwa.
            minister poslal ta sprawe do zbadania przez doradce prawnego rzadu. mam nadzieje
            ze odbiora mu obywatelstwo i odstawia faceta do granicy libanskiej albo
            syryjskiej.... gosciuniu hucpowato odpowiedzial, ze jego rodzina zyje tu od
            generacji i nikt nie ma mu prawa zabierac obywatelstwa..... nu, nu... nie
            wpadlo mu do glowy, ze israel ma prawo odebracd obywatelstwo kazdemu, ktory
            szkodzi panstwu, a szczegolnie nawoluje do porywania i zabijania jego obywateli.
            ale trzeba miec hucpe, zeby zyc tutaj, korzystac ze wszelkich dobrodziejstw,
            zostac czlonkiem parlamentu israelskiego a potem nawolywac organizacje
            terrorystyczne do porywania israelskich zolnierz....
            • zejman1 Re: poparcie..... 24.07.06, 15:27
              Coz mam na to odpowiedziec ? A moze tak jak pan Wolodyjowski, ktory uslyszawszy
              opowiesc Kmicica o tym, ze...oszczedzil swego zaprzysieglego wroga (i wroga
              Rzeczypospolitej) zauwazyl:
              "Skrzetuski, ktory ma dusze rzymska by go nie zywil".
              Wlasnie, po co "zywic swego zaprzysieglego wroga"?
              (Z)
              • zejman1 Kto zniszczyl Liban?(cz.1) 25.07.06, 14:14
                Krystkowate sa oczywiscie zdania, ze ”Liban ruinuje”, jak zawsze zreszta,
                Israel.

                Chodny rzut oka na fakty z przeszlosci wykazuje jednak, ze Liban poczal byc
                niszczony… juz przed blisko 30 laty kiedy to Arafat, agent KGB , postanowil
                wykroic z tego suwerennego kraju "palestynskie panstewko" zarzadzane przez
                niego i poddanych mu terrorstycznych zbirow. Chodzilo o destabilizacje calego
                rejonu, w ktorym scieraly sie ze soba interesy USA i Sowietow. Odbylo sie to w
                kliku etapach.

                Na wstepie nalezy jednak podac pare istotnych szczegolow z historii Libanu.
                Byl to na poczatku (w naturalnych granicach) kraj o przewadze ludnosci
                chrzescijanskiej.To naturalne-Liban zostal schrystianizowany najwczesniej.
                Arabscy najezdzccy zostawili ludnosc chrzescijanska w spokoju, zadawalajac sie
                poteznym ”jazzykiem”.Pod rzadami Turkow zaczelo dochodzic sporadycznie do
                masakr (XIX) , w ktorych odznaczyli sie Arabowie i Druzowie ale rzad turecki
                pod wplywem panstw europejskich rzezie te hamowal.Przez dlugie lata stacjonowal
                w Bejrucie pulk turecki, zlozony z chrzescijan dowodzonych przez Polaka,
                wywodzacego sie Legionu Polskiego, walczacego w wojnie krymskiej.Dzieki
                opiece francuskiej chrzescijanie Libanu mieli calkiem znosna egzystencje.
                Pozniej, po I w.sw.stal sie Liban wraz z Syria ”mandatem francuskim” –jakby
                francuska kolonia.

                W r.1926 Francja utworzyla dwa panstwa:Syrie i Liban pod swoim protektoratem.
                Okeslono granice nowych panstewek. W 1941 r. oba panstwa staly sie
                niepodleglymi a w 1943 r.Liban opracowuje wlasna konstytucje I staje sie
                republika .

                W latach II w.sw. byl to kraj niezmiernie cywilizowany i zamozny w porownaniu z
                dzicza, panujaca w osciennych krajach czysto arabskich. Slynal ze swoich
                uniwersytetow (calkiem sporo Polakow je pokonczylo), seminariow, bankow,
                wewnetrznego ladu i turystyki. Ale byla tez pewna slabosc.

                Bylo nia za szerokie wykrojenie jego granic przez Francje na wskutek czego
                znalazlo sie w granicach Libanu calkiem sporo ludnosci
                muzulmanskiej:szyickiej , sunnickiej I druzyjskiej. Pomimo to ludnosci
                chrzescijanskiej roznych wyznan byla w Libanie wiekszosc.Byla to jednak
                wiekszosc nieznaczna.
                Ustalil sie w Libanie pewien kompromis, rzecz w swiecie opanowanym przez Arabow
                nieznana. Polegal on na tym, ze prezydent republiki o bardzo szerokich
                kompetencjach musial byc zawsze chrzescijaninem-maronita, a premier –zawsze
                muzulmaninem. System ten, o dziwo, funkcjonowal bardzo sprawnie ku zadowoleniu
                wszystkich grup narodowosciowych ludnosci – widac, ze nawet Arabowie libanscy
                zaczeli podciagac sie w swojej cywilizacji.
                Ale w drugiej polowie lat 70-tych sytuacja poczela ulegac radykalnej zmianie.
                Co ja spowodowalo?

                Po roku 1967 dotarla do Libanu ogromna masa “palestynczykow”- w 99% muzulmanow.
                Liban udzielil im gosciny, dal prawa azylu. ONZ rozpoczal budowe …obozow
                zlozonych z…barakow w poludniowej czesci tego kraju, w poblizu granicy z
                Israelem. ONZ wzial na siebie utrzymanie tej uchodzczej masy,
                wyplacajac “zasilki”. Uchodzczy element byl wojowniczy, drapiezny,
                niecywilizowany.Roznil sie tak bardzo od arabskich Libanczykow, ze premier
                (pamietajmy, ze byl to Arab) powzial decyzje o “separacji” “palestynczykow” od
                reszty spokojnej ludnosci. Ruchliwosc “palestynczykow” na rozny spsob
                ograniczano ale bezskutecznie.Z czasem dotarli do Bejrutu i poczeli sie
                osiedlac glownie w jego poludniowej czesci. Same zas obozy staly sie
                osrodkami “akcji powstanczej” I terrorystycznej zwrocnej przeciw Israelowi -
                agitka zajal sie Arafat. Stopniowo powstaly w tych obozach silnie uzbrajane w
                sowiecka bron (poprzez sowieckiego sojusznika, Syrie) terrorystyczne grupy,
                ktore staly sie panstewm w panstwie. Formacje te, juz jako “armia wyzwolencza
                Al-Fatah” urzadzala bez przerwy napady na terytorium Israela. Rzad libanski ze
                swa “armia” byl zupelnie bezsilny. Sytuacja stala sie nienormalna.

                Az nadszedl oczekiwany przez wszystkich “palestyncow” czas: Arafat oswiadczyl
                (probowal wczesniej tej samej sztuki w Joradnii ale tam go poteznie przycial
                krol jordanski ze swoja wierna beduinska gwardia pancerna –ci z “palestyncow”
                co uszli z zyciem na kleczkach prosili Israelczykow o pozwolenie powrotu I
                przekroczenie Jordanu), ze “palestynczycy “ sa juz tak dlugo w Libanie (uwaga
                Europa!), ze nie sa juz dluzej uchodzcami, ale uwazaja sie za wspolgospodarzy
                kraju –niektorzy z nich przybyli do Libanu jeszcze w 1948 r. (a wiec po I
                wojnie israelsko-arabskiej) a jeszcze inni sie w nim urodzili.
                Ilu “palestyncow” dotarlo do Libanu? Urzedowe cyfry mowily o 400.000 tysiacach
                przy 3 mln. Ludnosci libanskiej.
                To wlasnie “palestynczycy” przechylili szale: Liban stal sie krajem o przewadze
                ludnosci muzulmanskiej.Dzisiejsze dane statystyczne dostepne np. na Internecie
                sa CYFRAMI PO ROKU 1967. Nalezy tez podkreslic nadzwyczajna rodczosc
                kobiet “palestynskich” –byla to odpowiedz na wezwanie Arafata:”Macice naszych
                kobiet sa nasza bronia”.

                Poki co, Arafat zazadal dla “palestynczykow” wladzy –najwazniejszych,
                kluczowych stanowisk w rzadzie Libanu.Rozpoczely sie zabiegi aby pozyskac
                dla “sprawy arabskiej” Druzow-bitnych gorali, ktorzy , choc muzulmanie, pod
                wodza Dzumblatta zaczeli… lewicowac.Ale marksizujacy Druzowie, uwazani przez
                szyitow “za zdrajcow”(bo zawsze trzymaja z silniejszymi-stad tez niechetnie
                dawali sie uzywac do anty-israelskich akcji.Ich pobratymcy w Israelu zachowuja
                sie lojalnie wobec panstwa) mieli raczej na widoku swoje wlasne, partykularne
                interesy i bardziej liczyli na powstanie swieckiej republiki muzulmanskiej, w
                ktorej oni wysuna sie na pierwsze miejsce, niz jakiegos panstewka religijnego.

                Dochodzi do pierszych starc chrzescijansko- muzulmanskich az calosc przeradza
                sie w regularna wojne domowa. Obie strony dysponuja bronia i silnymi
                oddzialami. Jadrem sil muzulmanskich stali sie “palestynczycy” a drugiej strony
                Falanga –milicja maronicka. Z chwila rozpoczecia wojny domowej cala prasa
                swiatowa, inspirowana przez liczne agentury KGB, okreslila sily chrzescijanskie
                jako…”faszystowskie”.Z biegiem czasu bandyckie przedsiewziecie “palestynczykow”
                stalo sie “ofensywa postepu” a strona druga stoczyla sie do
                poziomu “ciemnogrodu”.
                Libanska armia nie mogla w tej wojnie wziasc udzialu -jej korpus oficerski
                stanowili wyksztalceni chrzescijanie-podoficerami i zolnierzami byli w
                wiekszosci muzulmanie a wiec wymagaloby to opowiedzenia sie jednoznacznie po
                ktorejkolwiek stronie. Jej bezsilnosc byla ponadto skutecznie podbudowana
                ostrzezeniami Syrii, popierajacej rzecz jasna bez zastrzezen “sily postepu”.
                Bili sie wiec w tej wojnie ochotnicze milicje. Po 9 miesiacach „dochodzenia
                swych praw“ przez palestynskich bandytow padly tysiace ludzi a CALY BEJRUT
                ZOSTAL OBROCONY W PERZYNE. Coraz czesciej rozbestwione bandy „palestynskich
                wyzwolicieli“ poczely(wwedlug dobrze sobie znanych wzorow opracowanych
                w „palestynie“) mordowac chrzescijan.


                Od poczatku widac bylo, ze chrzescijanie, utozsamiani coraz wyrazniej przez
                Arabow z Zydami(mozna by wlasciwie pomiedzy nimi postawic znak rownosc), stoja
                na pozycjach straconych. W Europie( Francja szybko umyla rece) i w calym
                swiecie zachodnim bardzo wtedy lewicujacym stracili oparcie polityczne.
                Przestano sie nimi interesowac i pozostawiono samym sobie. Wtedy zaczela sie
                kolatac w chrzescijaskich glowach mysl, ze Liban, ich ojczyzna, jest dla nich
                stracony i nie utrzymaja sie w granic
                • zejman1 Re: Kto zniszczyl Liban?(cz.2) 25.07.06, 14:15
                  Od poczatku widac bylo, ze chrzescijanie, utozsamiani coraz wyrazniej przez
                  Arabow z Zydami(mozna by wlasciwie pomiedzy nimi postawic znak rownosc), stoja
                  na pozycjach straconych. W Europie( Francja szybko umyla rece) i w calym
                  swiecie zachodnim bardzo wtedy lewicujacym stracili oparcie polityczne.
                  Przestano sie nimi interesowac i pozostawiono samym sobie. Wtedy zaczela sie
                  kolatac w chrzescijaskich glowach mysl, ze Liban, ich ojczyzna, jest dla nich
                  stracony i nie utrzymaja sie w granicach calego panstwa. Postanowili wiec
                  utworzyc swoj bastion na zmniejszonym terytorium, na ktorym maronici
                  stabowiliby druzgoczaca wiekszosc. Na owczesnych mapach widac bylo jego
                  granice: otoczone gorami, przylegajace do morza, obejmujace stolice tego kraju,
                  Bejrut, tworzylo zaokraglona calosc, zdolna do zycia i nadajaca sie do obrony.
                  Byly to jak najbardziej zrozumiale, obronne dzialania.Nastapily znaczne ruchy
                  ludnosci: przerzucano ludnosc chrzescijanska z izolowanych w morzu arabskim
                  wiosek.W odwrotna strone wedrowala ludnosc arabska.

                  Prasa swiatowa tylko na to czyhala : w wiekszosci zupelnie pokojowe
                  przesiedlenia histerycznie nazwano „czystkami etnicznymi“ spowodowanymi
                  przez „sily prawicowe“ i nadano olbrzymi rozglos w masmediach. Nadszedl
                  wlasciwy czas na uzyskanie wyraznej przewagi w tamtym rejonie: Sowiety, dazace
                  do hegemonii w tamtym regionie, uruchomily z kolei swojego wiernego
                  sojusznika – Syrie.
                  Maronici zwrocili sie o pomoc do Francji i Europy.

                  Francja, zakala Europy, “wykonala” slaby gest :wyslala do Bejrutu wybitnego
                  polityka, Couve de Maurville,a na rozmowy z politykami libanskimi ale poza
                  kilkoma zyczliwymi wypowiedziami “o nadziei pokoju” i “pokojowej ko-
                  egzystencji” obu grup wyznaniowych (a wiec dokladnie w tym samym stylu) nie
                  bylo widac bardziej konkretnych posuniec. Zachod jak zahipnotyzowany patrzyl na
                  rozgrywajacy sie dramat libanski. Pogromy ludnosci chrzescijanskiej staly sie
                  normalka.

                  Zrozpaczeni maronici zwrocili sie o pomoc do Israela.Rozumowali zupelnie
                  logicznie: Israelowi powinno zalezec na istnieniu placowki niezaleznej od
                  swiata arabskiego , zmniejszajacej osamotnienie i izolacje Israela.
                  Wiekszosc Zydow to rozumiala ale owczesny premier Israela, Rabin, pod naciskiem
                  USA wrazniejszej pomocy odmowil, motywujac to publicznie tym, ze skoro swiat
                  zachodni nie zamierza bronic chrzescijanstwa, to dlaczego ma to czynic Israel.
                  Choc trudno temu rozumowaniu odmowic pozorow logiki, to przeciez popelniono
                  blad.
                  I blad ten popelnila, przede wszystkim, Ameryka, narzucajaca sie nachalnie
                  wszystkim jako ”obronca wartosci demokratycznych”.

                  W przeciwienstwie do USA, Sowiety nie mialy skrupulow – do Libanu wkroczyla
                  armia syryjska i rozstrzygnela cala sprawe na ich korzysc.Swiat zachodni
                  poniosl jeszcze jedna porazke a granice barbarii przesunely sie blizej
                  Europy.Jescze jedna placowka Zachodu zostala zlikwidowana. Na placu boku
                  pozostal –Israel.
                  Ale, ale…nominalnie to nie byla Syria, ktora wkroczyla do Libanu ale…”Legion
                  palestynski”.Utrzymywany i uzbrojony przez Syrie. Ta koalicja syryjsko-
                  palestynska byla rzecz jasna syryjskim wojskiem regularnym dostatecznie silnym,
                  by pobic milicje maronicka i zlikwidowac szczatki armii libanskiej.
                  Maronici mieli stracic wspolrzady w Libanie, ci z nich, ktorzy przezyli mieli
                  byc zaledwie tolerowani, niedobitki milicji osiedlily sie w Israelu i w Europie
                  a nad Libanem zapadla noc 15 letniej okupacji syryjskiej o ktorej nie wolno
                  bylo pisac w masmediach – OFICJALNIE OKUPACJI TEJ NIE BYLO.

                  Zamiarem Sowietow i Syrii byla ”walka wyzwolencza” o ”wolnosc palestyny”,
                  walka o ”przywrocenie palestynczykom ich ojczyzny”.
                  Gdy Sowiety padly i stracily pozycje hegemona (takze w swiecie arabskim) poczal
                  sie wysuwac na czolo ummy Irak i Iran. Dochodzi do wojny pomiedzy szakalami.
                  Po wyeliminowaniu Saddama, rojacego o pozycji ”kalifa” pozostal Iran, ktory w
                  oparciu o szyitow libanskich i Rosji (juz tym razem ”zdemokratyzowanej”)
                  wystapil o sukcesje hegemona na Bliskim Wschodzie .Nie mniej waznym zadaniem
                  bylo powalenie sunnitow i okreslenie ”nowego” glownego wroga, stanowiacego
                  glowna przeszkode w budowie muzulmanskiego raju: jest nim, jak zawsze zreszta,
                  Israel.
                  Role kozla ofiarnego i baze przyszlej, projektowanej z nim wojny mial znow
                  spelnic… Liban.

                  Nad isrelskie pogranicze nadciagneli wojownicy z ”Partii Boga”. Rozpoczal sie
                  nekajacy ostrzal pln. terytorium Israela. Opowiedzia Israela bylo przesuniecie
                  granic (okreslone od razu w prasie swiatowej jako ” israelska inwazja Libanu”)
                  by stworzyc strefe buforowa. Trwaly graniczne utraczki az pod naciskiem ”opinii
                  publicznej” ( i po prawdzie zmeczony ta nienormalna sytuacja- jakakolwiek
                  powazniejsza interwence hamuja USA), Israel wycofuje sie z Libanu , do ktorego,
                  poczawszy od 2000 r. Iran i Syria (wierny ”przyjaciel” tego kraju) poczeto
                  przerzucac mase sprzetu i iranskich ochotnikow, stanowiacych jadro wojskowej
                  formacji “Partii Boga”.Caly teren ufortyfikowano, poryto podziemnymi bunkrami ,
                  schronami i rozpoczeto mniej lub wiecej systematyczny ostrzal.
                  Az wreszcie dokonano zdecydowanego ataku na Israel.

                  Jego odpowiedz ”znamy” z doniesien…No wlasnie:”znamy” z doniesien tejze samej
                  prasy, ktora ”uczciwie” juz przed laty okreslila glownego wroga.
                  Wtedy- byli to ”prawicowi chrzescijanie” a dzis-sa to Israelczycy. Ale jedni i
                  drudzy ”ruinowali ten piekny kraj”.
                  Wlasnie dlatego Europejczycy pozostaja jak dawniej bezczynni. Bo nie chca
                  zruinowac swoich domow i stolic(sic, sic, sic) .Maja w tym spora tradycje-
                  kiedys tez patrzyli jak barbarzycy suneli na Zachod. A zreszta czy warto sie
                  bronic?
                  “Korzenie Europy sa tez muzulmanskie”-ten chiracowski aforyzm jest im
                  pochodnia w mroczniejacym swiecie.
                  (Z)





                  • zejman1 Re: Kto niszczy Liban?(cz.3) 25.07.06, 20:15
                    Peretz calls for security strip



                    Defense minister speaks both to soldiers and to US Secretary of State regarding
                    efforts to create a security strip along the Israeli-Lebanese border
                    Hanan Greenberg




                    Does the IDF intend to return to its policy of a security strip in southern
                    Lebanon? "The primary effort is to create a security strip that will be in our
                    control in the absence of a multinational force to take control over the
                    border, or more accurately, in the absence of a multinational force with the
                    power to enforce," said Defense Minister, Amir Peretz, on Tuesday afternoon,
                    during a visit to IDF Northern Command.



                    Meeting

                    Peretz to Rice: Send civilian multinational force to Lebanon.

                    At end of his meeting with US secretary of state, defense minister says Israel
                    must prevent entrance of Iran into Lebanon; declares that Israel has no
                    intention of being dragged into war with Syria
                    Full Story

                    "We will exercise military control against anyone nearing the strip; anyone
                    approaching it will know that he is in danger of harm," he elaborated. Peretz
                    also mentioned the security strip in his Tuesday morning meeting with US
                    Secretary of State, Condoleezza Rice.

                    Peretz did not elaborate on the desired width of the security strip and stated
                    that it would be determined according to different parameters in the field. The
                    defense minister spoke of the IDF forces' current activities against Hizbullah
                    forces in various sites among the organization's strongholds. These
                    operations "serve to promote the formation of a security strip, but also
                    illustrate to Hizbullah that IDF forces can get anywhere," he explained.

                    According to Peretz, the defense establishment is formulating the requisite
                    characteristics of the security strip – it cannot be designed merely as a solid
                    stripe along the border. He added that every point in the strip would conform
                    to the geographic structure in that area and the subsequent defense
                    capabilities.

                    HIzbullah built fortresses'
                    The defense minister emphasized that, in the past six years, Hizbullah
                    operatives built fortifications that, in the current effort to create a
                    security strip, are being demolished by the IDF. "Anyone who sees or hears of
                    what is inside these fortifications understands that Hizbullah wasn't building
                    hotels and tourist sites, as we were doing during these six years. They were
                    busy building fortresses and strongholds that would allow them to attack
                    Israel."

                    Peretz, who visited an artillery battalion in the north, was warmly received.
                    Battery commander, Capt. Ohad Gabbay, spoke with Peretz and IDF Deputy Chief of
                    General Staff, Maj. Gen. Moshe Kaplinsky, who was also present. In recent days,
                    he and his soldiers have fired hundreds of munitions shells at southern
                    Lebanon, both as part of efforts to hit Hizbullah rocket launch sites and to
                    aid IDF forces operating in southern Lebanon.

                    "It's hard work and we're not getting much sleep. It's hot and exhausting, but
                    we understand that we are protecting the country," said Gabbay. The battalion
                    commander, Gabbay's superior, said that the battery's range of operations in
                    the current conflict is larger than any in recent years and stated that it is
                    already possible to see the impact of these operations.

                    Peretz, who was photographed alongside an artillery cannon, told the soldiers
                    that it is crucial to transform the situation in the north and that this
                    objective connects civilians and soldiers. According to him, a number of
                    Katyusha launching cells have abandoned their posts in order to avoid the
                    artillery fire.

                    (07.25.06, 20:15)
                    ----------------

                    Tak wyglada granica Libanu z Israelem. Hezbollahowska "linia Magionota" miala
                    byc pozycja wyjsciowa do ataku na Israel.
                    Cos sie jednak w maszynerii arabskiej zaczelo psuc i atak nastapil bez
                    nalezytej koordynacji. Co to bylo?

                    Wydaje sie, ze naciski dyplomatyczne na Iran by odstapil od programu zbrojen
                    nuklearnych wywolaly dzika(choc przeciez trzymajaca sie wielusetletniej
                    tradycji) reakcje Teheranu, ktory postanowil odwrocic uwage USA i Europy od
                    siebie i skierowac ja na dobrze znany "szerokiej opinii publicznej swiata" -
                    na "problem israelskiej agresji".

                    Iran, Syria i "palestynce" -oto glowni odpowiedzialni za "tysiace" uciekinierow
                    i "kleske glodu" jaka rzekomo zagraza temu rejonowi.Ale przede wszystkim sa
                    odpowiedzialne za materialne zniszczenia.

                    Wydaje sie tez, ze sunnici (klin klinem-ale czy na lepsze?) uzyskaja przewage
                    nad szitami w Libanie -Saudarabia juz stoi z pelna kasa "na odbudowe". Cakiem
                    sporo wpadnie w przepastne kieszenie prominentnych "palestyncow".
                    Pewnie, 250 mln dolcow to spora suma ale przeciez sama tylko Japonia w ciagu 10
                    lat wyplacila "palestyncom" az 909 mln. dolarow. A reszta? A Europa?
                    Pamietamy, ze calkiem ubogi prawnik, Jasser Arafat, z plotnem w kieszeni
                    umieral w Paryzu jako jeden z najbogatszych ludzi swiata ( z czego forumowe
                    tlumoki sie wysmiewaly) ale "palestyna" wyglada dokladnie tak, jak w 1948 r.
                    Ba, nawet gorzej.
                    Te 250 mln. bardzo sie przydadza na nowe "obozy uchodzcow".Mozna by je
                    zorganizowac wzorowo po arabsku, tj. nic nie robic.
                    (Z)
                    Innymi slowy:postanowiono poswiecic "partie Boga" dla ratowania wlasnej skory.

                    • zejman1 Zywe tarcze. 26.07.06, 08:42

                      Zaczniemy linkiem:
                      www.aftenposten.no/nyheter/uriks/midtosten/article1398517.ece
                      A teraz tekst norweski:

                      EGELAND kKRITISERAR "FEIGE"" Hizballah.
                      (Først publisert: 25.07.06 Oppdatert: 25.07.06 kl. 08:57 )
                      FNs nødhjelpskoordinator Jan Egeland ber Hizballah slutte med sin "feige
                      praksis". ( Foto: Mahmoud Tawil/AP )
                      Egeland, som skal koordinere den internasjonale nødhjelpen til de krigsrammede,
                      har de siste dagene inspisert ruinene i Beirut og andre libanesiske byer som er
                      rammet av isralske luftangrep, og snakket med de rammede. Han har tidligere
                      karakterisert Israels offensiv som et brudd på folkeretten, men kommer også med
                      kritikk av Hizballah.
                      - Mitt budskap, fra Hizballahs kjerneområder, er at Hizballah må stoppe denne
                      feige praksisen med å gjemme seg blant kvinner og barn, sa Egeland.
                      - Jeg har hørt at de er stolte over at de har lidd få tap, og at
                      sivilbefolkningen er blitt hardest rammet. Jeg kan ikke forstå at noen kan være
                      stolt av å ha mistet langt flere kvinner og barn enn væpnede menn.
                      Sent mandag kveld fløy Egeland fra Libanon til Kypros, og videre til Israel.
                      Her vil han fohandle om en humanitær "korridor" for FN-nødhjelp. Den første
                      konvoien med nødhjelp skal etter planen kjøre fra Beirut til Tyr på onsdag.
                      Egeland vil også besøke Nahariya, én av de israelske byene som er blitt truffet
                      av mange Hizballah-raketter.
                      Minst 384 mennesker har mistet livet i Libanon - over 350 av dem sivile. Mellom
                      600.000 og 750.000 libanesere er på flukt, noe som utgjør 20 prosent av
                      befolkningen. På israelsk side har 23 soldater og 17 sivile mistet livet.
                      (Aftenposten.no / AP)
                      ----------------------
                      I tlumaczenie polskie aby nie zarzucano mi, ze cos przekrecam:

                      www.aftenposten.no/nyheter/uriks/midtosten/article1398517.ece

                      "Egeland krytykuje "tchorzowski" Hezbollah.
                      (Opublikowane po raz pierwszy: 25.07.06 Zaktualizowane: 25.07.06 kl. 08:57 )
                      Jan Egeland, koordynator pomocy humanitarnej ONZ prosi by Hezbollah zaprzestal
                      swej "tchorzowskiej praktyki". ( Foto: Mahmoud Tawil/AP )
                      Egeland, koordynator miedzynarodawej pomocy humanitarnej dla ofiar wojny,
                      przeprowadzil w ostatnich dniach inspekcje ruin Bejrutu, innych miast
                      libanskich narazonych na izraelskie ataki powietrzne oraz rozmawial z ofiarami.
                      Uprzednio scharakteryzowal ofensywe izraelska jako naruszenie prawa
                      miedzynarodowego, lecz krytykuje takze Hezbollah.

                      - Moj komunikat, z terenow kontrolowanych przez Hezbollah mowi o tym, ze
                      Hezbollah musi zaprzestac tchorzowskiej praktyki chowania sie wsrod kobiet i
                      dzieci- powiedzial Egeland.
                      - Slyszalem, ze sa dumni z tego ze nie poniesli wielkich strat i ze najbardziej
                      ucierpiala ludnosc cywilna. Nie rozumiem, ze ktokolwiek moze byc dumny ze
                      stracenia wiekszej ilosci kobiet i dzieci niz uzbrojonych mezczyzn.
                      Poznym wieczorem w poniedzialek, Egeland odlecial z Libanu na Cypr i dalej do
                      Izraela. Tu przeprowadzi negocjacje o humanitarny "korytarz" dla pomocy
                      humanitarnej ONZ. Pierwszy konwoj z pomoca humanitarna ma wedlug plany wyjechac
                      z Bejrutu do Tyru w srode. Egeland odwiedzi rowniez Naharije, jedno z miast
                      izraelskich trafionych przez wiele rakiet Hizbolli.
                      Minimum 384 osoby stracily zycie w Libanie - ponad 350 z nich to cywile.
                      Pomiedzy 600 000 i 750 000 libanczykow, czyli 20 procent ludnosci jest
                      uchodzcami. Ze strony izraelskiej zycie stracilo 23 zolnierzy i 17 cywilow."

                      Powtorzmy raz jeszcze najwazniejsza czesc wypowiedzi:

                      "Moj komunikat, z terenow kontrolowanych przez Hezbollah mowi o tym, ze
                      Hezbollah musi zaprzestac tchorzowskiej praktyki chowania sie wsrod kobiet i
                      dzieci- powiedzial Egeland.
                      - Slyszalem, ze sa dumni z tego ze nie poniesli wielkich strat i ze najbardziej
                      ucierpiala ludnosc cywilna. Nie rozumiem, ze ktokolwiek moze byc dumny ze
                      stracenia wiekszej ilosci kobiet i dzieci niz uzbrojonych mezczyzn."

                      Zauwazmy cos nieslychanie waznego: rozmowca, ktoremu z pewnoscia "nie grozi
                      glod" (tlusciutki Nazrallah moze w takim razie jeszcze dlugo prowadzic "wojne
                      partyzancka") jest "dumny ze stracenia wiekszej ilosci kobiet i dzieci niz
                      uzbrojonych mezczyzn(slowa oficjalnego "koordynatora ONZ") i tego Jan
                      Egeland "nie rozumie".

                      Tego nie rozumie zaden normalny mieszkaniec Zachodu. Jest to wlasnie jedna z
                      podstawowych roznic cywilizacyjnych, pomiedzy:islamska a judeo-chrzescijanska.
    • sasiadkuzynaszwagraofiary Re: Fatwa ...na szyitow. 26.07.06, 12:38
      www.oakridge.doe.gov/em/ssab/Stewardship-Kit/Files/HistoricalPhotos/17-ORNL%20dump%20trucks.jpg

      • zejman1 Kto odpala rakiety z Tyru? 26.07.06, 19:08

        Ciekawy artykul z israelskiego internetu. W tytule zakradl sie maly
        blad, "polknieto" litere "g".Czyli jest "Terroruerilla" a powinno
        byc "terrorguerilla". Wtedy wszystko jest zrozumiale- w tekscie jest bez bledu.

        "Terroruerilla en route to failure

        Exposed lies and other mistakes that expedite Nasrallah's failure
        Moshe Elad

        Hizbullah's activity isn't pure guerilla, as it acts against citizens, nor is
        it pure terror as it is composed of a non-regular army. Hizbullah invented,
        then, a new term: Terroruerilla. This is new kind of Shiite, fanatical, terror-
        guerilla supported by states, using unconventional military means.

        Until a few days ago, Nasrallah was enjoying the admiration of Terroruerilla,
        yet today it resembles the glorification of the legendary arch-criminal, Al
        Capone.

        He too enjoyed the support of the Chicago streets until the number of his
        innocent victims grew and his stature declined. Same goes for Lebanon. The
        extent of the destruction, combined with the elimination of Hizbullah outposts
        and the international community's support of Israel, result in a critical mass
        pressuring Nasrallah and his organization. The media's focus on the bombings in
        Israel misses the 7 elements of the slippery slope the Hizbullah is on:

        If you're not on – you don't exist. It seems that Nasrallah's absence from TV
        screens is a hard pill for him to swallow, but is twice as hard for his troops.
        From a popular interviewee, he has turned into the "wanted" Nasrallah fighting
        for airtime. When he is on once a week, he must make up for lost time and his
        performance becomes forced and non-credible.

        You may lie – but can't get caught. This is basic rule of psychological
        warfare. The leader's credibility, once praised even by Israeli media, has lost
        ground. For example, it has taken Hizbullah a long time to confirm that Maroun
        al-Ras was taken over by the IDF.
        The Lebanese internalize – the critics lash out. As in the domino effect, the
        Lebanese – including Shiites – begin to understand the extent of the military
        tsunami they are facing.

        Hizbullah shocked by number of casualties. Hizbullah is purposely not reporting
        data of its casualties fearing demoralization of its forces. Yet information
        issued by the IDF and gathered from local media and Lebanese websites indicates
        that about 120 Hizbullah fighters were killed; that is around 15 percent of its
        active force. Such losses would most likely cause the organization to recruit
        its "reserves" (Hizbullah numbers about 800 active fighters and between 3000-
        5000 "reservists").

        Frustration about low number of casualties in Israel. It seems the Hizbullah
        leadership is disappointed by the low numbers of Israeli victims. Nasrallah's
        point of reference was the suicide bombings of 2002 and the physical and moral
        damaged they caused at the time. Today it is known that part of the "spider
        web" thesis of Nasrallah was based on causing maximum losses in a short period
        of time, before the Israeli authorities will be able to organize to protect the
        citizens. As a result, he predicted that the Israeli public would put massive
        pressure on the government to negotiate and reach an agreement with the
        Hizbullah, thus promoting his political power in Lebanon.


        Nasrallah's nightmare – South Lebanese exiling to the north. Among Hizbullah's
        scenarios, the exile of a quarter of a million south Lebanese is viewed as a
        nightmare. The move, known in combat doctrine as Counter Insurgency has,
        doubles in effect under these circumstances: First, it means driving a wedge
        between Hizbullah and many Shiites in South Lebanon who became refugees.
        Second, massive pressure is placed on the Lebanese government and the residents
        of Beirut. Third, the move will allow the IDF to act in south's villages empty
        from civilians.

        The Tyre front – "Axis of Evil." The city of Tyre and the surrounding towns
        have many rocket launchers and ammunition depots but the level of soldiering of
        the Hizbullah in those areas is lower than that of operatives based in Maroun
        al-Ras and Bint Jbeil. As far as Hizbullah is concerned, the Tyre front is
        considered secondary and is based on elements that change hands every few
        years. Some of the Tyre area warriors fought alongside Israel in Southern
        Lebanon Army (SLA) Shiite units, others are the sons of PLO members. Those who
        launch rockets from this front are mercenaries rewarded with a
        smuggling "franchise". It is logical to assume that once the IDF enters Tyre,
        they will put their weapons down and flee to the mountains.


        COL (res) Moshe Elad was of the Tyre and Bnit Jbeil district in the Lebanon
        Liaison Division. Today, he is a researcher at the Samuel Neaman Institute for
        Advanced Studies in Science and Technology at the Technion in Haifa.
        (07.26.06, 08:34)"
        ----------------------------
        Spokojna, rzeczowa analiza...Wlasnie dlatego dni "wielkiego bojownika" sa
        policzone. Ale mnie najbardziej "przypadla" do gustu struktura "armii Boga" w
        Tyrze.
        Okazuje sie, ze sa to zwyczajni...gangsterzy, kryminalisci - nawet nie porzadni
        najemnicy czy jacys oberwani fanatycy muzulmanscy, marzacy o "jihadzie".
        Nie mozna jednak bylo spodziwac sie czegos innego.
        A jak Wy sadzicie?
        (Z)





        • zejman1 Re: Czy pld.Libanowi grozi glod? 27.07.06, 09:44
          Czarna Kawa i jego gleboce powazana przez "wszystkich milujacych pokoj ludzi"
          organizacja zaczela bic na alarm - niby to pld.Libanowi grozi glod.
          Powiem szczerze, ze jest to bardzo dziwne: pln.Israel codziennie obsypywany
          jest pociskami z katiusz ale o klesce glodu nikt w nim nie mowi.Nie mowi tez na
          swiecie.
          Dlaczego sie jakos tak dzieje, ze w kazdym konflikcie israelsko-arabskim
          najgorsze plagi spadaja zawsze na te ostatnia strone i zawsze strona arabska ma
          swego zagorzalego obronce w ONZ?

          No wiec dzis mamy "kleske glodu"! Po paru zaledwie dniach wybiorczego
          ostrzeliwania przez Israel celow!Pamietamy, ze wojna domowa o skali
          niespotykanej na Bliskim Wschodzie toczyla sie w Europie przez dlugich szesc
          lat. Bylo glodno ale nie bylo kleski glodu.

          Popatrzmy na to zdjecie:
          www.middleeastfacts.com/Gallery/bodyparts.htm
          Ludzie widoczni na tym zdjeciu(a sa to "palestynczycy"-ideowi
          pobratymcy "boskich"wojownikow), niosa w rekach ochlapy rozszarpanych
          ludzi:serce, watrobe, jelita....
          Calkiem powaznie wnosze, ze ci ludzie doskonale sobie poradza w kazdych
          bojowych warunkach.Ich rodziny-tez.
          Dlatego "glodowy alarm" jest wylacznie propagandowym trickiem:arabsko-
          oenzetowskim. Jak zawsze, zreszta.
          (Z)
          • pis_do_grochowa One more 27.07.06, 09:50
            solo entertainer

            www.musiciansdfw.org/afm_bands/lou_kobus/ludwig_pic.jpg
          • dana33 Re: Czy pld.Libanowi grozi glod? 27.07.06, 11:43
            :)))))
            • zejman1 Zebysmy mogli spokojnie spac. 27.07.06, 20:58

              Wielki ajatollah, Khamenei, powiedzial w Teherenie, ze "No one will ever disarm
              the Hizballah.".
              Tym samym dal wyraznie Czarnej Kawie co mysli o nim i o jego slawetnej
              organizacji, tzn, ze ma Iran Czarna Kawe gleboko w tylku.

              Forumowe tlumoki jakos ”zapomnialy” (raczej nie wiedza, bo co tlumoki obchodza
              jakies rezolucje-grunt to bezrozumnie szczekac) o co chodzi w tej
              rezolucji.Przypominam wiec:

              www.un.org/News/Press/docs/2004/sc8181.doc.htm
              A jak wygladaly zabiegi "bozej armii" w Libanie by rezolucje te cisnac do
              kibla? Oto link, z ktorego dowiemy sie wiecej o wewnetrznej sytuacji w tym
              kraju:

              www.tharwaproject.com/node/2809
              No wlasnie... "cos nalezy uczynic"!
              Jak wyrazil sie gleboko zatroskany Jakmutam z ujadajaca sfora kundli,
              ze "Moze powinniscie uczynic pierwszy ruch". Znaczy, ze Israel
              powinien "uczynic pierwszy krok".
              Alez to wlasnie Israel robi: wymaga na Hezbollahu przestrzegania rezolucji ONZ
              po to, aby wszyscy zatroskani do glebi ludzie na Forum Swiat mogli wreszcie
              brzemie trosk zrzucic z barkow i spokojnie zasnac.
              A jak Wy sadzicie?
              (Z)




              • zejman1 Re: I znowu "zywe tarcze". 28.07.06, 08:54
                UN observer: Hizbullah using us as shields.

                Six days before his death in IAF bombing, Canadian observer Major Paeta Hess-
                von Kruedener sends email to his former commander, says Hizbullah operating
                near UN post in southern Lebanon. His commander reveals he said IDF strike
                aimed at hitting terrorists, not foreign observers. His wife Cynthia, however,
                accuses Israel of intentionally bombing post

                Six days before he was killed in an Israel Air Force bombing of a United
                Nations post in southern Lebanon, Canadian observer Major Paeta Hess-von
                Kruendener sent an email to his former commander in the Canadian army, in which
                he said that Hizbullah fighters were "running around" near the UN post struck
                by the Israel Defense Forces and that they were using the post as a sort
                of "shield" against Israel's strikes.

                The former commander, Major-General Lewis MacKenzie, who served as a UN
                commander in Bosnia, spoke about the email in a Canadian radio show. He said
                that Hess-von Kruendener wrote that the IDF strikes near the post had "not been
                deliberate targeting, but rather due to tactical necessity."

                "That would mean Hizbullah was purposely setting up near the UN post," he
                added. "It's a tactic."

                Hess-von Kruendener even sent an email to the Canadian television network CTV
                a few days before his death, in which he spoke about the IDF's bombardments
                near his UN post and said that he feared for his life.

                UNIFIL Strike

                Security Council fails to condemn Israel / AFP

                UN Security Council passes statement expressing shock at Israel's attack on UN
                observer post in Lebanon which killed four peacekeepers. Diplomats say US
                refused to agree to any statement which criticizes Israel or condemns attack
                Full story

                He sought to provide the public in his country with a "Canadian outlook" on the
                war in Lebanon from a post of the United Nations Interim Force in Lebanon, at a
                distance of 10 kilometers (6.21 miles) from the country's border with Israel.

                Another three UN observers were killed in the strike.

                In an email sent six days before he was killed, Hess-von Kruendener wrote that
                he felt he was in great danger.

                "What I can tell you is this. We have on a daily basis had numerous occasions
                where our position has come under direct or indirect fire from both artillery
                and aerial bombing. The closest artillery has landed within 2 meters (6.562
                feet) of our position and the closest 1000 lb aerial bomb has landed 100 meters
                (328.1 feet) from our patrol base," he said.

                The Canadian soldier tried to describe his experiences as an unarmed soldier
                who is nonetheless in the line of fire.
                The UN post, he wrote, provided a view of the "Hizbullah static positions in
                and around our patrol Base."
                "It appears that the lion's share of fighting between the IDF and Hizbullah has
                taken place in our area," he wrote, adding that it was too dangerous to venture
                out on patrols.

                Hess-von Kruendener, whose last letters were quoted in many Canadian and global
                media outlets, was stationed at a UNIFIL post in southern Lebanon for nine
                months. He served as a Canadian Forces infantry officer for 20 years and was
                previously stationed in Cyprus, Congo and Kosovo.

                'Israelis chose to bomb that site'

                Hess-von Kruendener wife, Cynthia, demanded that Israel answer her question
                why the IDF struck the UN post.

                "I've been told ... that the Israelis chose to bomb that site with three guided
                missiles. They're UN soldiers. That should have been the safest place to be.
                They should not have bombed that site, period," the widow told reporters at a
                Canadian forces base in Kingston, Ontario.

                Prime Minister Ehud Olmert phoned UN Secretary General Kofi Annan Wednesday
                morning to express his deep regret over the death of four UN observers in
                Lebanon.

                Olmert told Annan that he has instructed the IDF to thoroughly investigate the
                incident, adding that he would share the findings with the secretary general
                once they are in.

                During the conversation the prime minister said he was taken aback by the
                statement made by Annan following the incident.

                Speaking in Rome, where he was to attend an international conference on the 13-
                day Lebanese crisis, Annan said he was "shocked" at Israel's "apparently
                deliberate targeting" of the UN post. He later regretted his remark.

                Foreign Minister Tzipi Livni also referred to the Annan's remark during a press
                conference in Haifa on Wednesday, saying that "there will be no army commander
                that would intentionally direct fire at civilians or UN observers."

                According to Livni, "we expressed our regret over the incident. I spoke to the
                foreign ministers of Austria and Canada, whose soldiers were killed yesterday,
                and I apologized for the incident."

                Canadian Prime Minister Stephen Harper said that he did not believe Israel
                intentionally attacked the UN post.

                "I certainly doubt that to be the case. Israel was cooperating with us in our
                evacuation efforts, in our efforts to move Canadian citizens out of Lebanon,"
                he said.
                --------------------------
                Tak, tak. Ilez razy to pisalismy? Powtorzmy: w przypadku Arabow(obojetnie
                jakiej masci czy "panstwowej" przynaleznosci)mamy do czynienia z notorycznymi
                klamcami.Klamia niemalo we wzajemnych stosunkach wobec siebie ale wiecej -wobec
                obcych dlatego, ze tu "juz wszystko wolno". A wolno dlatego, bo "milosciwy i
                milosierny Allah zdjal z nich swa ochraniajaca reke". Nie sa
                bowiem "prawowiernymi".

                Pamietam tego Hessa-von Kruendenera z roznych wypowiedzi w prasie szwedzkiej, z
                okresu gdy przebywal w Kosowie. Nie byly to przychylne wypowiedzi
                wobec "koalicji NATO" i nie szly one w smak "ludziom milujacym pokoj i bedacym
                przeciw rasizmowi". Byly one jednak prawdziwe i w wiekszosci przypadkow
                potwierdzaly argumentacje i dowody skladane przez Serbow.

                Teraz mamy znow kolejne potwierdzenie, oswietlajace "taktyke walki
                partyzanckiej" Hezbollahu. Cytowalem poprzedniowe wczesniejszym poscie
                oswiadczenie innego wyslannika Czarnej Kawy, ktory byl zaszokowany tchorzostwem
                terrorystow i ich metoda "krycia sie za plecami kobiet i dzieci". Teraz
                wychodza na jaw szczegoly meldunkow von Kruendenera, ktore mowia bez oslonek,
                ze obserwacyjny posterunek ONZ byl w zasadzie "zywa tarcza", oslona terrorystow.
                A wiec tym samym, czym kobiety i dzieci, za plecami ktorych tchorzliwie sie
                kryja, budzacy podziw forumowych tlumokow -"partyzanci" Hezbollahu.

                Oprocz zony Kruendera(jej stanowisko jest jednak zrozumiale),Czarnej Kawy
                i "niezaleznej opinii publicznej", swiatowi powazni politycy wyrazaja swoje
                powatpiewanie co do "israelskiej perfidii" i sklaniaja sie do tego, ze
                dzialanie israelskie bylo zupelnie przypadkowe.
                I bylo ono wynikiem swiadomej taktyki Hezbollahu.
                Powiedzmy sobie otwarcie:nie tylko Hezbollahu ale taktyka typowa dla swiata
                arabskiego - dokladnie to samo czynil Saddam Hussein, bozyszcze Arabow, w Iraku.
                (Z)
                • zejman1 Re: I znowu "zywe tarcze". 28.07.06, 14:52
                  "Oh Muslims everywhere, I call on you to fight and become martyrs in the war
                  • zejman1 Re:Uratujmy Hezbollah. 29.07.06, 13:46
                    Dwie ciekawe informacje.

                    Pierwsza:

                    “Israel: No need for ceasefire.
                    Officials in Jerusalem say Israel rejected UN request for 72-hour pause to
                    allow evacuation of residents from south Lebanon, transfer of aid; Rice to meet
                    Olmert in Jerusalem Saturday evening
                    Israel rejected Saturday afternoon a request by the United Nations for a 72-
                    hour ceasefire for humanitarian considerations, officials in Jerusalem said.

                    The United Nations argued that a ceasefire is necessary to allow humanitarian
                    organizations to evacuate the elderly, children and injured people from south
                    Lebanon to more secure locations.

                    "There is no need for a 72-hour temporary ceasefire because Israel has opened a
                    humanitarian corridor to-and-from Lebanon," said Israeli government spokesman
                    Avi Pazner.

                    Foreign Ministry spokesperson Mark Regev said: "Israel is committed and is
                    acting on the ground to create humanitarian corridors. The solutions that
                    Israel is proposing are effective and helpful for the problems that arose."

                    Regev was referring to Prime Minister Ehud Olmert's promise to US Secretary of
                    State Condoleezza Rice that Israel will allow humanitarian organizations to
                    ship food and medicine to areas affected by the fighting.

                    Top United Nations Humanitarian Coordinator Jan Egeland proposed a 72-hour
                    humanitarian ceasefire to the UN Security Council on Friday in an effort to
                    rescue children and infirm trapped by the ongoing violence between the
                    Hizbullah and the Israel Defense Forces (IDF) in southern Lebanon.

                    "There is something fundamentally wrong with the war where there are more dead
                    children than armed men," Egeland told reporters after the closed-door
                    briefing. "It has to stop."

                    French Foreign Minister Philippe Douste-Blazy on Saturday criticized Israel's
                    rejection of the UN truce proposal.

                    "I actively regret" the refusal, Douste-Blazy told a news conference in Paris.
                    He said he would immediately renew France's appeal for such a temporary truce
                    through the United Nations.

                    Reuters and AP contributed to this report
                    (07.29.06, 13:31)













                    I druga:

                    “US Secretary of State Condoleezza Rice on Saturday welcomed as a "positive
                    step" the agreement by Hizbollah cabinet members to seek an immediate ceasefire
                    that would include the disarming of militias.

                    Speaking to reporters en route to Jerusalem for a new diplomatic push to end
                    the fighting between Hizbullah and Israel, Rice praised Lebanese Prime Minister
                    Fouad Siniora for persuading Hizbullah to agree. (Reuters)”

                    Wydaje mi sie, ze mozna by je polaczyc- obie mowia o tym samym:o ”zawieszeniu
                    broni”.
                    Dzialania Czarnej Kawy i jego organizacji moga miec na celu uratowanie
                    Hezbollahu przed calkowita zaglada pomimo bunczucznej retoryki Nasrallaha i
                    grozb ”odwetu rakietowego”.Czarna Kawa chce ”przerwania ognia” dla ”ewakuacji
                    dzieci i ludnosci cywilnej”.
                    Rzecz w tym, ze dzialania takie trwaja od poczatkow dzialan wojennych
                    i ”korytarz ewakuacyjny” jest otwarty. A wiec chodzi o cos innego? O co?

                    O ubicie kilku zajecy jednym strzalem. Dla ONZu, ktorej jeszcze nigdzie nie
                    udalo sie doprowadzic do pokoju, bylby to laur do wienca – do “przerwania
                    ognia”. To pierwsze.
                    Po drugie: cytowany przeze mnie wyslannik ONZu, Jan Egeland, oficjalnie
                    oskarzyl Hezbollah o “tchorzliwe krycie sie za plecami kobiet I dzieci”. A wiec
                    wycofanie “zywych tarcz” umozliwiloby szybsze zalatwienie sie terrorystami.

                    I po trzecie: stworzono by mozliwosc dla uratowania choc czesci “wojownikow
                    Allaha” wlasnie nowymi “korytarzami ewakuacyjnymi.

                    Na pozor wnioski te wydaja sie sprzeczne ale to tylko pozor: ONZ nie jest
                    jednolita organizacja i Czarna Kawa (goracy zwolennik muzulmanow –ma
                    szwedzka zone co tlumaczy duzo z jego posuniec). Opozycja przeciw polityce
                    Czarnej Kawy w lonie ONZ mogla wywrzec za posrednictwem USA zakulisowe naciski
                    na owego genseka “swiatowego rzadu”.

                    Tak moze byc bo tresc drugiej notatki mowi, ze jacys “czlonkowie gabinetu
                    Hezbollah” skontaktowali sie z Condolezza Rice dokladnie w tym samym celu –
                    aby “zawiesic dzialania wojenne”.

                    Kociol sie powoli zamyka i chodzi o to by jak najwiecej uratowac dla naszego
                    swiata “bozych wojownikow”.Oni moga sie jeszcze przydac, np. w Europie. Dal to
                    wyraznie do zrozumienia Al-Zawahiri z Al-Kaidy.
                    (Z)

                    • zejman1 Re:Defincja Hezbollahu-wiwisekcja terroryzmu. 29.07.06, 19:40

                      Czym jest wspolczesny terroryzm:
                      www.tygodnik.com.pl/kontrapunkt/28-29/lacu.html
                      Warto zwrocic uwage w tym artykule na taki akapit:
                      "Terroryści współczesnego chowu mogą głosić braterstwo ludzi, a nawet niekiedy
                      wcielać je w życie. O wiele częściej wszakże działają oni bez jakichkolwiek
                      skrupułów sumienia, głęboko przekonani, że wszystko wolno, bo winni są wszyscy,
                      tylko nie oni. Współczesny terrorysta w mgnieniu oka może zwrócić się przeciwko
                      własnym rodakom i zamordować własnych towarzyszy, na tej samej zasadzie, na
                      jakiej sieje postrach wśród swych wrogów. Dzieje się tak, bo życie ludzkie
                      utraciło dla współczesnego terrorysty wartość. Jego celem jest dziś nie tylko
                      zabijać, lecz także siać zamęt i przerażenie. Współcześni terroryści wyznają
                      zasadę, że ich „wyższy cel” uświęca wszelkie środki działania, nawet
                      najbardziej okrutne."

                      A jak Wy sadzicie? Czy Hezbollah, "armia Allaha", podpada pod te definicje?
                      (Z)



                      • zejman1 Re:Qana- jeszcze jedno ogniwo. 31.07.06, 13:16
                        Sytuacja jest taka: w Israelu gina ludzie na wskutek terroryzmu Hezbolli ale o
                        tym sie nie mowi.To jest dobre, oczywiste i "Israel jest sobie sam winien, bo
                        zaatakowal".Poza tym jest to "dobre dla calego swiata".
                        "Opinia swiatowa" natomiast rzucila sie na gratke - na Qane.

                        Jest jednak wiele niejasnych spraw z ta nadzwyczaj piekna arabska wioska:Oto
                        cytat:
                        "(...)The question we don't have an answer to is what happened between 12
                        midnight and 8 in the morning," said IAF Brigadier General Amir Eshel.

                        Lebanese villagers in Qana who were witness to the bombing, however, say that
                        the building's collapse occurred in the wee hours of the night.

                        Witnesses at the scene corroborated the IDF claim that the strike on the
                        building, which is located in the Hariva neighborhood of Qana, was carried out
                        at 1:00 A.M. After the initial strike, some of the building's residents exited
                        in an attempt to survey the damage, in effect saving themselves.

                        A few minutes later, IAF planes struck the building once again, causing the
                        walls to collapse on the residents who did not vacate, killing them in the
                        process.

                        Arab media began reporting on the incident after dawn Sunday, approximately
                        seven hours after the strike. The reports did not note, however, that the
                        building collapsed a short time prior to Arab journalists' arrival on the scene.
                        Cytat jest z "Haaretz":
                        www.haaretz.com/hasen/spages/744332.html------------------------------
                        Gaztete te nader czesto cytuja niektorzy uczestnicy forum, kiedy im pasuje do
                        podparcia ich pokretnych wywodow i przemilczaja, gdy wiadomosci w niej zawarte
                        sa "niestrawne", tj. "klamliwe" i "reprezentujace obrzydliwa linie Israela".
                        Czyli czynia ci pro-arabscy durnie dokladnie to samo, co ich islamscy
                        mistrzowie.

                        Fakt, ze w Qanie zgineli ludzie jest bezporny i jest to tragiczne. Ale jest to
                        logiczne ogniwo w dlugim lancuchu zbrodni popelnianych przez arabskich
                        terrorystow. Nalzezy z cala moca podkreslic,ze jest to tragiczne dla ludzi
                        Zachodu, majacych zupelnie inne zapatrywania na ludzkie zycie. Strona arabska
                        patrzy na te sprawy inaczej: ludzie sa tworzywem dla uczczenia Allaha, jakby
                        nawozem dla uzyznienia gleby calego swiata, by "wszyscy ludzie poznali Koran".

                        Wiedzielismy juz o tym wczesniej, np. od czasow wojno iracko-iranskiej, kiedy
                        to masowo wysylano malych, nieletnich chlopcow z drewnianymi kluczami ("do
                        raju") na minowe pola. O tym krystkowate tlumoki jakos milcza.A przeciez
                        czynili to szyici innym szyitom - malym dzieciom.Widzielismy calkiem niedawno
                        gdy terrorysci kryli sie wokol obserwatorow ONZ.

                        Jest wiec Qana logicznym nastepstewm taktyki Hezbollahu -notabene cala ludnosc
                        tego rejonu (a wiec i Qany) zostala ostrzezona ulotkami o zamierzonym
                        bombardowaniu.
                        Dopiero po tygodniu ofensywy lotniczej IDF zdal sobie sprawe z tego, ze
                        wiekszosc chlpskich domow malowniczych wiosek pld. Libanu zostalo zamienionych
                        przez bezwzglednych terrorystow w...stanowiska artylerii rakietowej: sciany
                        domow pozostawiono w spokoju ale zdjeto dachy i przesloniono je siatkami
                        maskujacymi.
                        Co gorsze: ludziom zabroniono sie ewakuowac,nakazano w tych domach zyc a
                        dzieciom krecic sie po obejsciach.
                        Taka jest prawda o Qanie.
                        (Z)

                        • schlagbaum Re:Qana- jeszcze jedno ogniwo. 31.07.06, 14:12
                          zejman1 napisał:

                          > Taka jest prawda o Qanie.
                          > (Z)
                          >


                          Pisz stary wiecej.

                          Takich jajrzy jak ty to dzisiaj juz jak na lekarsto.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=16340056&a=16381156
                          • zejman1 Szlagbaum -zawsze po linii. 31.07.06, 14:41
                            Bardzo mi sie podoba to omowienie.Wcale sie z tego nie wycofuje a wrecz
                            przeciwnie -sprawa "noszy" pozostaje otwarta.Nie zmienilbym nic z tego postu a
                            nawet moze dodalby cos wiecej, np. to, ze ten "ranny" czy "trup" moglby, bedac
                            poza zasiegiem kamer... ozyc w ambulansie, gdyby go nie trafiono... Ale to byla
                            rakieta, niestety.

                            Wtedy czleczek ten(tj. "Zbalansowany") dziennik israelski cytowal a dzis -
                            nie.Bo nawet ten dziennik, znany z lewicowej pisaniny (Czy to daje gwarancje
                            prawdomownosci, to juz inna sprawa, prawda?), w sprawie Hezbollahu zajmuje
                            wyrazne stanowisko, zgodne z reszta "klamliwej prasy israelskiej",
                            ktorej "opinie pozostaja w jaskrawej sprzecznosci" z opiniami "prawdomownej
                            prasy swiatowej, reprezentujacej szeroka opinie publiczna".To z "Trybuny Ludu".
                            Wlasnie dlatego zacytowalem ten dziennik israelski: zebyscie mieli wiecej
                            argumentow.
                            (Z)

                            • zejman1 Calkiem "zwyczajny" forograf. 01.08.06, 14:37
                              Interesujacy link:

                              eureferendum.blogspot.com/2006/07/who-is-this-man.html
                              Zawsze na posterunku i zawsze po tej samej stronie.

                              A moze Wy znacie tego czlowieka? Pomozecie?
                              (Z)
                              • obserwator-z-boku Re: Calkiem "zwyczajny" forograf. 01.08.06, 16:00
                                zejman1 napisał:


                                > A moze Wy znacie tego czlowieka? Pomozecie?
                                > (Z)


                                czepiasz sie;)to po prostu zwykly dobrze wyszkolony aktywista:))

                                pozdr.
                                • zejman1 Dlaczego Libanczycy sie ciesza z "inwazji" Israela 01.08.06, 23:38

                                  Najpierw link:
                                  www.arutzsheva.org/news.php3?id=108367------------------
                                  To naprawde dziwne i wolajace o pomste Allaha:Libanczycy wcale sie nie
                                  przejmuja ofiarami w Kanie.Moze to agenci Israela? Takie platne pacholki?
                                  Jakos sie tak utarlo mowic i myslec o Libanie jako o panstwie arabskim? A
                                  przeciez zanim Liban stal sie "arabski" caly byl...chrzescijanski- tutaj
                                  dotarli najwczesniej pierwsi Apostolowie.
                                  Do iwazji Arafata na Liban chrzescijanie byli powazna sila polityczna i byl to
                                  kraj spokojny, pokojowy, zamozny-prawie pasowal do cywilizowanego swiata.
                                  Pozniej, po Arafacie, przystapili Arabowie do jedynej pracy jaka znaja dobrze:
                                  do mordow.Ciekawa rzecz: probowali mordow wczesniej ale powstrzymali
                                  ich...Turcy.
                                  Ale przeciez nie wszystkich chrzescijan zdazono jeszcze wygubic.
                                  Dlatego mam pelne prawo-a nawet obowiazek- jako "krzyzowiec" nie trzymac z
                                  Arabami.Dlaczego mialbym to czynic?
                                  Otoz Libanczycy-mowie o pradawnej, prawdziwej, ludnosci Libanu a nie o
                                  naplywowym elemencie arabskim - popieraja Israel.
                                  I to sie liczy.
                                  (Z)
                                  • zejman1 Re: Dlaczego Libanczycy sie ciesza z "inwazji" Is 01.08.06, 23:39
                                    Poprawka:

                                    www.arutzsheva.org/news.php3?id=108783
                                    (Z)
                                    • zejman1 Re: Dlaczego Libanczycy sie ciesza z "inwazji" Is 01.08.06, 23:43
                                      Jeszcze raz. teraz bedzie dobrze.Przepraszam.Chyba wiecej lektury nie zaszkodzi
                                      naszym pro-arabskim(czy tylko?) forumowiczom:

                                      www.arutzsheva.org/news.php3?id=108826
                                      (Z)
                                      • zejman1 Re: Dlaczego Libanczycy sie ciesza z "inwazji" Is 01.08.06, 23:54
                                        To jednak ten link:

                                        www.arutzsheva.org/news.php3?id=108367
                                        Czytamjmy, czytajmy i starajmy sie zrozumiec. A w Bagdadzie znow gina
                                        muzulmanie.I zamordowali ich inni muzulmanie: ci, ktorzy maja wiare w sercach,
                                        milosiernego Allaha. Chwala mu!
                                        (Z)
Pełna wersja