Dodaj do ulubionych

Fidel Castro... jest dla mnie postacia...

02.11.06, 20:55
historyczna postacia...

WYBITNYM INTELEKTUALISTA...

I zanim umrze...
Chcialbym oddac mu Historyczna Sprawiedliwosc.

Probowal oderwac Latynosow od Ameryki (anglosaskiej)...

Co bylo przeciez niewykonalne...

Skumal sie... tak naprawde wbrew wlasnej woli... z ZSRR...

Odejdzie...
Jako jeden z WYBITNYCH intelektualistow..
w zapomnienie i ponizenie...
z wlasnej winy i woli...

Nauka z tej historii pozostanie jedna...
Intelektualisci nie powinni brac sie za wladze...

Stac sie katem - latwo.
Zbawca - trudno :)))

Obserwuj wątek
    • aaki Re: Fidel Castro... jest dla mnie postacia... 02.11.06, 21:34
      tak czy siak bedzie pamietany dłużej niz ty
      • j-k no nie zartuj... 02.11.06, 21:43
        Jezeli ktos porownuje mnie z Fidelem...
        To nie budzi to mego zmartwienia.

        Papiez Jan Pawel II. udzielil Fidelowi napomnienia...
        (w czasie Jego wizyty na Kubie...)

        Fidel zamilkl...
        A przeciez mogl (bedac u siebie) kontargumentowac - prawda?
    • mroofka2 Re: Fidel Castro... jest dla mnie postacia... 02.11.06, 21:43
      zgodzę się z toba-postać hstoryczna i dodam-
      wielki przywódca
    • lekarz_dyzurny Re: Fidel Castro... jest dla mnie postacia... 02.11.06, 21:52
      SZLACHETNY MAZ I PRZYJACIEL MLODZIEZY
      • dana33 Re: Fidel Castro... jest dla mnie postacia... 02.11.06, 21:55
        poczekajmy, az umrze.... wtedy swiat bedzie spiewal hymny na jego czesc...
        • j-k gdy umrze.. jego postac bedzie wykorzystywana 02.11.06, 22:00
          do historycznych rozgrywek...

          NIE BEDE bral w tym udzialu...
          pamietam, co zawsze chetnie wspomne...

          w 1975...
          byl w Krakowie...
          a ja... bedac studentem UJ...
          widzialem, ze zamiast ogladac WAWEL, pojechal na mecz koszykowski

          ze studentami UJ...

          przegral go :)))
          a szkoda :)))


          • absztyfikant Fidel ma 'cojones':)))) 02.11.06, 22:05
            Takie postaci jak Fidel Castro czy Che Guevara juz od dawna sa ikonami
            pop-kultury. I choc politycznie przegrali, to mysle, ze pamiec o nich jakos tam
            bedzie zyla. Przykladowo T-shirty z Che sprzedaja sie swietnie:)
            • absztyfikant Re: Fidel ma 'cojones':)))) 02.11.06, 22:06
              Zapomnialem o linku:
              youtube.com/watch?v=iBPHxZgNPs0
              :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • aaki Re: Fidel ma 'cojones':)))) 02.11.06, 22:08
                przypuszczam,że gdy fidel odejdzie to po kilku czy kilkunastatu latach ponownego kapitalizmu na kubie wielu kubańczyków będzie go wspominać z wielkim sentymentem
                • absztyfikant Re: Fidel ma 'cojones':)))) 02.11.06, 22:10
                  Tez tak mysle - nawet Stalin po dzis dzien ma swoich wielbicieli, nie trzeba
                  daleko szukac: np. blazare vel entr00pik...
                  • aaki Re: Fidel ma 'cojones':)))) 02.11.06, 22:21
                    dziki kapitalizm w biednym latynoskim kraju,powrót na wyspę kubańskiej mafii i amerykańskich koncernów(a taki bedzie pewnie scenariusz po smierci fidela) skończy sie długoletnim rpzczarowaniem dla wielu kubańczyków dziś spoglądających tęsknie w stronę key west
                    • j-k nie .. Cuba wroci do "swoich" korzeni... 02.11.06, 22:30
                      czyli przerpraszam za szczerosc: - do roli Burdelu Ameryki...

                      Lubisz obiecywac bajki na wierzbie?

                      no mozna.

                      Ale jak sie nie ma do tego podstaw, to skonczy sie to tak
                      - jak "socjalizm" na Cubie :)))
              • dana33 Re: Fidel ma 'cojones':)))) 02.11.06, 22:51
                hihihihi..... juz myslalam, ze cos sie stalo, ze nie dales youtube... :))))
          • lekarz_dyzurny Re: gdy umrze.. jego postac bedzie wykorzystywana 02.11.06, 22:06
            A nie mówiłem: WIELKI PRZYJACIEL MŁODZIEŻY
            • j-k Podsumujny :))) 02.11.06, 22:15
              Nie od dzis Filozofowie postulowali...
              ze wladza jest rzecza ulotna...
              nawet w sumie wielcy ludzie sie (wladza) kompromitowali..

              Jak Fidel Castro...
              ktorego wielkosc do dzis podziwiam...
              jako intelektualisty...

              Jako polityk...
              bedac zbyt dlugo u wladzy...

              Pozostawil PIEKNA Kube...

              W biedzie i nedzy...

              Buenas Noches.



              • absztyfikant Re: Podsumujny :))) 02.11.06, 22:20
                W czasach przedrewolucyjnych Kuba byla zapyzialym burdelem USA - doslownie.
                Niepodwazalna zasluga Fidela jest likwidacja analfabetyzmu. Teraz nawet zwykla
                kubanska ku.. ma dyplom wyzszej uczelni:)
                • j-k jasne.. i nie ma co jesc... :))) 02.11.06, 22:27
                  Komnizm na Kubie powinien upasc 10 lat temu...

                  ostatnie 10 lat szkodzi krajowi :)
                  • absztyfikant Re: jasne.. i nie ma co jesc... :))) 02.11.06, 22:30
                    No za Batisty tez byla bieda.
                    • j-k naturalnie, byla...:))) 02.11.06, 22:57
                      komunizm na Cubie... cywilizacyjny postep swiata w ostatnich 20-tu latach
                      zaprzepascil...

                      nie napisze - jak Fidel:
                      - socialismo or muerte...

                      napisze:

                      LIBERTAD - or muerte...

                      buenas noches.

                      • yann17 Re: 03.11.06, 00:07
                        nie socialismo or muerte

                        a socialismo o meuerte, libertad o muerte

                        PS: a swoja droga po odejściu Fidela zniknie ten niesamowity klimat ( przyczyny
                        opisano we wczesniejszych postach ) , klimat, który staje się wielką atrakcją
                        turystyczną i z którego Kuba zaczyna czerpać niebagatelne dochody.

                        free.art.pl/adamczyk/2004_kuba.html
                        • absztyfikant - El 1 de Mayo es la Fiesta del Trabajo... 03.11.06, 00:18
                          ...la fiesta de los trabajadores! - zaczal Castro.

                          Kubanczycy w obawie przed wielogodzinymi tyradami zaczeli czym predzej wiwatowac
                          na czesc Wodza Rewolucji i tanczac zgodnie z ritmo de Cuba skandowali: Trabajo
                          si, fiesta no.

                          Tym razem im sie upieklo:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka