franz12
26.05.03, 23:38
teraz na spotkaniu kanclerz RFN nie będzie mial przyjemności rozmawiać z
Buszem. Poprostu pajaca olał. Bush będzie rozmwiał z prezydentem Francji.
Chirac niestrety będzie musiał z tym amerykańskim kmiotkiem gadać bo jest
dobrze wychowanym Europejczykiem i gospodarzem imprezy. Ale pewnie uczyni to
z ogromnym obrzydzeniem. Ja podziwiam Schrtoedera za morlany kręgosłup i
konsekwencje. Myslę ze niektórzy , ci co się łaszą do USA czegoś nauczyć od
Niemców