Dodaj do ulubionych

Agenda lizbońska

30.06.07, 22:14
Pamiętam, jak szefowie ówczesnych 15 państw członkowskich UE uchwalili 7 lat
temu agendę lizbońską. UE miała stać się ekonomicznie silniejsza od USA, i
wszyscy bezrobotni mieli zostać zatrudnieni. Cóż, minęło 7 lat i co? 19 mln
bezrobotnych, powolny wzrost PKB i prawie żadne wydatki na uniwersytety (tylko
Sarkozy obiecał wydać 50 mld euro na uniwersytety przez następne 5 lat).

Przez ostatnie 7 lat rządy Francji, Niemiec, Włoch itd. próbowały zmniejszyć
bezrobocie tworząc niepotrzebne ministerstwa (może mi ktoś powiedzieć po co
komu ministerstwo kultury, oprócz oczywiście pasożytniczych urzędników
zarabiających na ten sposób forsę?), ale choć zatrudniły miliony biurokratów,
nie są zdolne zatrudnić 19 mln biurokratów.

Coraz mniej Francuzów jest bezrobotnych, ale Europa to nie tylko Francja.
Obserwuj wątek
    • w0man29 Re: Agenda lizbońska 02.07.07, 04:02
      Przyklad dzielenia limitow emisji CO2 i efekty niemieckiej prezydencji w UE pokazuja ze Europa pogodzila sie z tym ze strategia lisbonska pozostanie mzonka. Panstwa Europy okopuja sie na wlasnych pozycjach skupiajac sie na ograniczaniu konkurencyjnosci gospodarczej wewnatrz UE. To co moglo byc lokomotywa UE zostalo zaprzepaszczone w imie ochrony wlasnych rynkow pracy.
      Zwyciezyl populizm chec obrony przywilejow socjalnych a nie pragmatyzm gospodarczy czy chec gonienia USA.

      Unia bedzie teraz skupiac sie na tworzeniu jesli nie gospodarczej to przynajmniej politycznej przeciwwagi wobec USA. I to jest wyraz europejskiej niemocy choc dla pojedynczych panstw UE przyniesie same korzysci.
      • andrzej.sawa Re: Agenda lizbońska 02.07.07, 17:42
        W UE znaczna częśc działań to zwykłe bicie piany.Nic dziwnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka