polski_francuz
18.11.07, 20:13
Punktualnie o czwartej zamachniety mlotek spada zamiast na gwozdzia ale
lagodnie na warsztat. I Faierabend. Tak w Niemczech rzeczywiscie funkcjonuje
(i to dobrze) przemysl, a przynajmniej funkcjonowal za moich czasow.
Z drugiej strony znani byli niemieccy zolnierze z walecznosci, ktora nie znala
dnia ani godziny.
Jak pisze Der Spiegel, przemyslowa organizacja pracy wkroczyla do Bundeswehry.
A w szczegolnosci w Afganistanie. I o zmierzchu zolnierze niemieccy wracaja do
koszar. Bez wzgledu na sytuacje bojowa. A co Ordnung muss sein i talibowie tez
go sie maja uczyc
www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,518062,00.html
PF