Dodaj do ulubionych

Moxizm w natarciu

28.02.08, 21:42
***mox: kto wygra, obama czy mccain? ameryka nieco lepiej wyklsztalcona czyli
mniejszosc zaglosuje wiadomo jak.
***felusiak: To znaczy jak? I na jakiej podstawie opierasz te swoją "wiedzę"?
***mox: na podstawie ostatnich n wyborow.
im czlowiek mniej wyksztalcony, grubszy i bielszy tym chetniej glowosal na
busza w 2000r.

Wybory 2000
................................... Gore ... Bush
No H.S. Degree .......... 59 % .. 39 %
High School Graduate. 48 % .. 49 %
Some College ............. 45 % .. 51 %
College Graduate ....... 45 % .. 51 %
Post-Graduate Degree 52 % .. 44 %
Źródło: www.cnn.com/ELECTION/2000/epolls/US/P000.html


Wybory 2004
................................... Bush ... Kerry
No H.S. Degree .......... 49 % .. 50 %
High School Graduate. 52 % .. 47 %
Some College ............. 54 % .. 46 %
College Graduate ....... 52 % .. 46 %
Post-Graduate Degree 44 % .. 55 %
Źródło:
www.cnn.com/ELECTION/2004/pages/results/states/US/P/00/epolls.0.html
Hola, hola panie mox. W 2000 i 2004 bardziej wykształceni głosowali w
wiekszości na Busha. Z tego wynika, ze twoja znajomośc USA jest delikatnie
mówiac wyrywkowa.

Te twoje ekspertyzy to po ile?
Obserwuj wątek
    • you-know-who owszem, Moxizm w natarciu 29.02.08, 08:13
      felusiak, znizyles loty tak ze zawadzasz juz niektorymi czesciami ciala o
      krzaki. rozumiem ze sie podekscytowales, ze nareszcie znalazles cos nie tak w
      mojej argumentacji. dyskusje o pani dokumentalistce z australi przegraliscie,
      wiec chciales sie odegrac.
      ok.

      nie powstrzymal cie jednak przyklad wujka jurka, ktory zrobil to samo tuz przed
      toba. niestety, zaden z was nie ma zielonego pojecia o statystyce.. o innych
      rzeczach przez delikatnosc nie bede sie wypowiadal. (wujek twierdzil ze stany w
      ktorych jest duzo morderst glosowaly antybuszowsko :-)

      pzdr

      przestudiuj to, zanim otworzysz kolejny triumfalny watek,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=76265824&a=76359936
      • wujekjurek Re: owszem, Moxizm w natarciu 29.02.08, 17:20
        you-know-who napisał:

        > (wujek twierdzil ze stany w
        > ktorych jest duzo morderst glosowaly antybuszowsko :-)

        Nie, nie, wujek przeanalizował tezy Twojego guru z Hawajów i dodał
        jeszcze jedną zmienną. Bo niby dlaczego mamy sie ograniczać do
        wykształcenia, koloru skóry, nadwagi i ilości sklepów Wal-Mart w
        okolicy?

        Aaaa, jeszcze jedno - nadwaga: "...the prevalence of overweight and
        obesity is even higher among blacks (estimated at over 75 percent)
        than the national average..." Ale to nieważne, ważne, że głosuja na
        Obamę. Tylko jak się to ma w stosunku do odkryć uczonego z Hawajów?

        www.hms.harvard.edu/news/pressreleases/df/1206black_americans.html
        • you-know-who Re: owszem, Moxizm w natarciu 29.02.08, 20:10
          ok.

          ps.
          moim guru jest uczen maharishi mahesh yogi. nie mieszka na hawajach. (naprawde,
          dostalem od niego moja mantre, bylo to co prawda kilkadziesiat lat temu. czy one
          sie przeterminowuja?)
      • felusiak1 Re: owszem, Moxizm w natarciu 02.03.08, 03:27
        To mowisz, ze przegralem w temacie australijki co chlapie
        jezykiem i nie mam pojecia o statystyce. I ty to mowisz ekonomiscie?
        Ktory z bolem i wpocie czola ryl nocami.

        Zreasumujmy zatem. Pani australijka moze mowic co jej slina na jezyk przyniesie
        a jak wiemy przynosi. Jej gawedy nie maja nic wspolnego z jej filmowym talentem
        ani tez z jakoscia filmu, o ktorym nie wyrazilem zadnej opinii.
        A statystyka? Ty chyba nie chcesz powaznie brac zartow lingwisty z Hawajow czy
        skad on tam jest. Dodalbym jeszcze kilka tych bzdurnych
        statystyk. Na przyklad ilosc posiadanej broni. Liczba wiezniow na 100 tys
        mieszkancow. Ilosc dni slonecznych i wysokosc opadow a takze spozycie alkoholu
        na leb.
        Powiem ci, ze ghotiryzmy nie sa tak idiotyczne jak moxizmy
        No i ten link do nastepnego moxizmu. Nie masz wstydu.
        • you-know-who ekonomia 02.03.08, 05:17
          przedtem:

          skrajna ekonomia umyslowa = udawanie, ze nie ma zwiazku statystycznego pomiedzy
          posiadaniem wysokiego wyksztalcenia a glosowaniem liberalnym, w tym wypadku
          antybuszowskim.

          teraz:

          ekonomia umyslowa = zwiazek jest czy go nie ma
          • felusiak1 paranoja 02.03.08, 14:40
            Nie ma zadnego zwiazku mox. Popychasz te taczki po pochyłym.
            Wyliczenia profesora-lingwisty nie sa warte funta klaków.
            Pokazałem ci jak rozłożyły sie głosy według stopnia wykształcenia i tu twoja
            teza, że ci lepiej wykształceni nie głosowali na Busha upadła z hukiem. No ale
            ty nie przyjmujesz tego do wiadomości i jak Wańka-Wstańka domagasz sie aby
            pokazać ci jak głosowali bidni i bogaci. Sam chcialeś.
            Wybory 2004
            ................................... Bush ... Kerry
            Under $15,000 ......... 36% ... 63%
            $15-30,000 .............. 42% ... 57%
            $30-50,000 .............. 49% ... 50%
            $50-75,000 .............. 56% ... 43%
            $75-100,000 ............ 55% ... 45%
            $100-150,000 .......... 57% ... 42%
            $150-200,000 .......... 58% ... 42%
            $200,000 or More .... 63% ... 35%

            Jak widać, ci wiecej zarabiajacy woleli Busha. Podobnie było z lepiej
            wykształconymi.
            No to już przestań snuć to swoje bolero o doopie Maryni i udowadniać nam, że
            ilaść Walmartów ma wpływ na preferencje wyborcze.
            • you-know-who zbaczasz z tematu 02.03.08, 16:14
              > domagasz sie aby
              > pokazać ci jak głosowali bidni i bogaci.
              > No to już przestań snuć to swoje bolero o doopie Maryni i udowadniać nam, że
              > ilaść Walmartów ma wpływ na preferencje wyborcze.

              udajesz wariata. moze bys sie pofatygowal sprawdzic czy mowilem, ze

              (a) stany majace wielu wysoko wyksztalconych ludzi glosowaly przeciw buszowi

              czy tez ze

              (b) ilosc walmartow MA WPLYW na preferencje wyborcze


              > Podobnie było z lepiej
              > wykształconymi.

              Uhhmm, podobnie tylko... odwrotnie. ale widze zes sie tak zaperzyl, ze udajesz
              ze tego nie rozumiesz. moze rzeczywiscie tego nie rozumiesz? ale ja odmawiam
              dalszej pomocy. over and out.
              • felusiak1 Pod górke 02.03.08, 21:29
                mox, ja wiem co ty mówisz.
                Za wszelka cenę i wszystkimi sposobami chcesz wmówic zdrowemu na umyśle
                człowiekowi, że nie twierdziłeś iż ludzie lepiej wykształceni głosowali w 2000
                roku na Gore'a. Cytuję: "im czlowiek mniej wyksztalcony, grubszy i bielszy tym
                chetniej glowosal na busza w 2000r." To miało potwierdzać twoja tezę, że ludzie
                lepiej wykształceni zagłosuja w zblizajacych sie wyborach na Obamę a
                debile beda głosować na McCaina. Niestety nie potwierdziło.
                Oto okazało się, że poza post graduate degree i no high school
                Gore przegrał wszystkie kategorie.
                Zatem to co twierdzisz, ze wiesz nie pochodzi z rzeczywistości lecz z twoich
                własych przypuszczeń. Nie ma w tym nic złego ale wypadałoby
                przyznać się.
                • you-know-who chyba zagadka sie wyjasnila 03.03.08, 04:04
                  po prostu uznajesz za ludzi wyksztalconych wszystkich ktorzy przebrneli przez
                  podstawowke ("some college" tez jest bliskie tego poziomu wyksztalcenia, zaufaj
                  mi).
                  nie, nie o takich wyksztalconych mowilem, tylko o ludziach co najmniej na
                  poziomie magistra. ciesze sie ze w koncu dotarlismy do senda sprawy. wiec juz
                  zrozumiales ze to co twierdze to nie tylko
                  sto razy scislej udowodniona przeze mnie samego prawda niz te twoje zapozyczenia
                  z sondazy cnn. "twoje" "dane" maja blad statystyczny wiekszy niz interesujace
                  nas roznice, a co dopiero byloby gdybym spytal sondazystow o blad systematyczny :-o

                  ale zaczynasz pisac rozsadniej: tak,
                  ludzie *wykształceni* zagłosuja w zblizajacych sie wyborach glownie na obamę. a
                  debile beda głosować - jak to debile, od przypadku do przypadku, glownie
                  chcieliby na mcccaina lub hillary, ktora wlasnie dostanie decydujace lanie i nie
                  bedzie wkrotce nikim.

                  a propos
              • wujekjurek Re: zbaczasz z tematu 03.03.08, 04:23
                you-know-who napisał:

                >
                > (b) ilosc walmartow MA WPLYW na preferencje wyborcze

                W takim razie w jakim celu cytowałeś tego uczonego z Hawajów?
                • you-know-who uczony z hawajow a wall street journal etc. 03.03.08, 04:57
                  wykreslil prawidlowo zaleznosc braku edukacji i buszyzmu.

                  tymczasem w 2008 mamy ciagle jeszcze dwoje kandydatow demosow.
                  nastapil rozlam: ludzie wyksztalceni, o wiekszych mozliwosciach umyslowych i
                  wielkszym dostepie do informacji, sa z obama.
                  "downscale" uneducated voters sa z hillar

                  washington post pisze:

                  In Virginia, where 52 percent of white voters opted for Obama, the Illinois
                  senator did 18 percentage points better than Clinton among those with college
                  degrees, but lost by 15 points among those less formal education.
                  Dividing white voters by income shows a similar pattern in Virginia and
                  elsewhere, pointing to Clinton's much-discussed advantage among "downscale" voters.

                  to oczywiscie nie koniecznie to samo co zawody obama-mccain, ale ja przewiduje
                  ze wyksztalcona mniejszosc poprzez goraco obame.




    • thannatos Re: Moxizm w natarciu 03.03.08, 13:13
      > W 2000 i 2004 bardziej wykształceni głosowali w
      > wiekszości na Busha.

      > High School Graduate. 52 % .. 47 %
      > Some College ............. 54 % .. 46 %
      > College Graduate ....... 52 % .. 46 %

      Podstawa tej wypowiedzi jest nieporozumienie miedzy mox a felusiakiem w sprawie
      definicji "wyzszego wyksztalcenia" w USA. USA ma zupelnie inny system edukacji
      niz "zgnila Europa". Tutejsze college sa wlasciwie szkolami zawodowymi, uczacymi
      nieco bardziej wyrafinowanych technik wykonywania danego zawodu. Wiadomosci
      ogolne, w tym wyksztalcenie w dziedzinie polityki, ekonomii, historii i
      geografii "college graduate" nie odbiega zbytnio, o ile college nie ksztalcil
      dokladnie w ktoryms z tych kierunkow, od wiedzy "high school graduate". Nie
      budzi wiec absolutnie zadnego zdziwienia brak rozbieznosci w tym przedziale
      wyksztalcenia.

      Mox chodzilo o nagly przeskok miedzy:

      > College Graduate ....... 52 % .. 46 %
      > Post-Graduate Degree 44 % .. 55 %

      Po prostu mox uwaza, ze ludzie ktorzy zarabiaja oderwanym od stardardu mysleniem
      (bo do tego ma przygotowac "post-graduate education") losowali na Busha
      rzadziej, niz Ci ktorzy automatycznie odtwarzaja wpojone im w college algorytmy.
      I wyglada na to, ze tak bylo.

      A czy swiadczy to, ze Ci sami ludzie zaglosuja na Clinton/Obame czy McCaina, to
      juz zabawa we wrozbiarstwo. Moze tak, moze nie. :D
      • felusiak1 Re: Moxizm w natarciu 03.03.08, 15:17
        Nice try....
        Byłoby to dobre wytłumaczenie sporu gdyby nie fakt, że mox twierdząc iż bardziej
        wykształceni głosowali na Gore'a nie znał statystyk, a teraz kiedy
        nie pasują do jego obrazu swiata zaczął je westionować. Again, nice try on
        his part.
        mox stwierdził "ameryka nieco lepiej wyksztalcona czyli mniejszosc zaglosuje
        wiadomo jak". Teraz powyższe dokonało metamorfozy i brzmi "ameryka z master i
        PhD". Bład tkwi również w przypuszczeniu "lepiej wykształcona czyli mniejszość".
        Ludzie z wyzszym wykształceniem stanowią mniejszość w spoleczeństwie ale
        jednocześnie stanowili wiekszość wśród głosujacych w 2000 roku a wygladało to tak:
        ...................................All ... Gore ... Bush
        College Educated ....... 58% ...47% ... 49%
        No College ................. 42% ...48% ... 48%

        a w 2004 proporcje odwróciły sie:
        ...................................All ... Kerry ... Bush
        College Educated ....... 42% ...49% ... 49%
        No College ................. 58% ...47% ... 53%

        Bush wygrał "niewyedukowanych" ale jednocześnie Kerry nie wygrał "wyedukowanych".
        Preferencje wyborcze nie maja wiekszego zwiazku ze stopniem wykształcenia.
        Wyborcy głosują na konkretnych kandydatów, reprezentujacych konkretny swiatopogląd.
        Cały wywód moxa przypomina mi niegdysiejsze banialuki o Jesuslandzie.
        Nikomu wtedy nie przyszło do głowy, że z Jesuslandu pochodziło 40% głosów
        oddanych na Kerry'ego. Mało tego, z oświeconej części USA pochodziło 47,5%
        głosów oddanych na Busha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka