Dodaj do ulubionych

Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ?

IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.03, 09:41
Obserwuj wątek
    • Gość: A.D. Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? IP: *.mco.bellsouth.net 23.09.03, 09:45
      >> w zyciu prywatnym? Ano zwyklym pizdzielcem!!!
    • patriota jest facetem bijacym niewatpliwie wszelkie rekordy 23.09.03, 13:10
      Jest facetem, ktory w poszukiwaniu milosci i uznania u innych gotow zrobic jest
      i pokazac WSZYSTKO, nawet popisac sie publicznie pozamalzenskimi kontaktami
      erotycznymi. Powodowany zas panicznym strachem gotow blaznic sie do
      niewyobrazalnych granic.

      Zastanawialo mnie, czy i w tej sytuacji bedzie probowal jeszcze cos w
      ogole "odkrecac", tak jak zwykle do tej pory to robil.
      Nie do wiary ale on rzeczywiscie znow probuje! :o)

      I TO JAK?

      Zmienil wlasnie prace. Nie jest na posadzie panstwowej - jak zastrzegl od razu!
      I dlatego jego rasistowskie wypowiedzi nie moga stanowic dla niego juz
      zagrozenia. Ale co z zona? Co z ta historia z rzekoma kochanka...?
      Potrzebowal na to co prawda az dwa dni ale w koncu wymyslil!


      --------------------------------------------------------------------------------
      Tak wiec.... okazuje sie, ze on wlasciwie tej kochanki (czy tez dziwki) wcale
      nie ujezdzal (sorry za wyrazenie).
      Ta historia ("spedzilem 24 godziny z kobieta, ktora bynajmniej nie byla moja
      zona, potrafilbys tyle?") byla tylko .... "podpucha"!

      Jotce chodzilo mianowicie - tym niezwykle sprytnym manewrem - o UKAZANIE,
      ze "REPUTACJA polityczna" jest wazniejsza od "REPUTACJI obyczajowej". On chcial
      tym tylko wykazac, ze "polityka z moralnoscia nie ma nic wspolnego" :o)

      bo..... UWAGA, UWAGA "Politycy, tylko tak UDAJA (dla zwiekszenia popularnosci i
      moralnego uzasadnienia swoich krokow)"

      I jotka dlatego tez "UDAWALA" i "24 godziny" spedzil nie z dziwka albo kochanka
      lecz z... tesciowa z Kieleckieg? Jak z reszta od razu go o to podejrzewalem. :o)
      -----------------------------------------------------------------------------

      Czyz ten czlowiek nie jest przepyszny? Mysle, ze ten post:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=8110659&a=8120556
      moze juz bez jakichkolwiek obaw pokazac swojej zonie. Sprawa jest rozladowana i
      zalatwiona.... Jakiejkowliek telefony lub donosy na nic sie nie zdadza!

      :o)

      P.S. Goscia naprawde jest mi zal.

    • Gość: marian Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.03, 22:37
      DEBILEM !!!
      • Gość: J.K. Hollender... nawet SLUNZOK Marian mnie honoruje... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.09.03, 22:44
        Marianek... Piknie...

        Nie zapomnij jeszcze dodac trzy cieple slowa o Bushu.

        Twoj, jak zawsze,

        Dr. XXX XXXX
    • eu_lola Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 23.09.03, 22:42
      Udalo mi sie zidentyfikowac kilka osob z forum, w tym moich przyjaciol ze
      Szwecji, uwazam jednak, ze podawanie ich danych do wiadomosci publiccznej, na
      forum anonimowych to zwykle swinstwo a ludzie, ktorzy to robia to chamy bez
      sladu godnosci.
      • Gość: MM Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 23.09.03, 22:45

        W sumie masz racje. To samo myslalem gdy oszolomy podaly dane osobnika o
        oryginalnym skadinad nicku 'jewhater' i paru innych. Niesmaczne.
        • Gość: marian Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.03, 22:51
          Przeciez Jasiu sam tak chcial i jak pisze ma wszystko pod kontrola. Taki
          spryciarz z niego.
          • Gość: J.K. Marian, Ciebie, to ja mam w dobrej opiece... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.09.03, 23:04
            tylko blagam...
            Janusz nie przeklada sie na Jasiu...
            Podobnie...:

            Jak slowo SLUNZOK nie przeklada sie na slowo AZYLANT...

            Ponadto, Marianku, blagam, zabierz wreszcie raz powaznie glos na temat
            problemow Polityki Swiatowej...
            Cos moze o stanie technicznym Bundeswehry i jej gotowosci do akcji
            (nie w Bosni, tam jestescie chetni, to wiem...)
            ale w Afganistanie itd...
            Inaczej, nudzisz, Marianku...

            Dobranoc...

            P.S. Ide spac...
            Wiesz , ze od niedawna buduje kapitalizm
            licencjonowany, a´la UE
            podobnie jak dlugosc OGORKA
            (niech kolega Ogorek wybaczy mi te antysemicka uwage...)
      • eu_lola Korekta 23.09.03, 22:51
        eu_lola napisała:

        > Udalo mi sie zidentyfikowac kilka osob z forum, w tym moich przyjaciol ze
        > Szwecji, uwazam jednak, ze podawanie ich danych do wiadomosci publiccznej, na
        > forum anonimowych to zwykle swinstwo a ludzie, ktorzy to robia to chamy bez
        > sladu godnosci.


        .........."przyjaciol"...........

        Tylko, by nie bylo nieporozumien.
        • dritte_dame Acha. 24.09.03, 00:24
          eu_lola napisała:

          >.. ze
          > > Szwecji

          > .........."przyjaciol"...........
          >
          > Tylko, by nie bylo nieporozumien.
      • patriota Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 08:50
        eu_lola napisała:

        > uwazam jednak, ze podawanie ich danych do wiadomosci publiccznej, na
        > forum anonimowych to zwykle swinstwo

        A kto podal te dane?
        • eu_lola Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 09:01
          patriota napisał:

          > eu_lola napisała:
          >
          > > uwazam jednak, ze podawanie ich danych do wiadomosci publiccznej, na
          > > forum anonimowych to zwykle swinstwo
          >
          > A kto podal te dane?


          A co to za roznica, kto ?
          Jak widzisz, sa podane a ja mam niejasne wrazenie, ze bierzesz (z dla mnie
          niejasnych wzgledow), te uwagi do siebie.

          • patriota Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 09:10
            eu_lola napisała:

            > A co to za roznica, kto ?
            > Jak widzisz, sa podane a ja mam niejasne wrazenie, ze bierzesz (z dla mnie
            > niejasnych wzgledow), te uwagi do siebie.

            Nie. Bynajmniej nie biore jej do siebie. Ale to dla mnie owszem roznica, kto
            podaje te dane. Jesli mianowicie tym kims jest osoba, ktorej one dotycza, to
            doprawdy trudno miec o to do kogokolwiek pretensje. Nie uwazasz?
            • eu_lola Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 09:16
              patriota napisał:

              > eu_lola napisała:
              >
              > > A co to za roznica, kto ?
              > > Jak widzisz, sa podane a ja mam niejasne wrazenie, ze bierzesz (z dla mnie
              >
              > > niejasnych wzgledow), te uwagi do siebie.
              >
              > Nie. Bynajmniej nie biore jej do siebie. Ale to dla mnie owszem roznica, kto
              > podaje te dane. Jesli mianowicie tym kims jest osoba, ktorej one dotycza, to
              > doprawdy trudno miec o to do kogokolwiek pretensje. Nie uwazasz?

              Daj spokoj "krewetka".
              Szkoda czasu.
              • patriota Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 09:21
                eu_lola napisała:

                > Daj spokoj "krewetka".
                > Szkoda czasu.

                Tez sie zoutowales! ;o)
                • eu_lola Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 09:25
                  patriota napisał:

                  > eu_lola napisała:
                  >
                  > > Daj spokoj "krewetka".
                  > > Szkoda czasu.
                  >
                  > Tez sie zoutowales! ;o)

                  No faktycznie !

                  Coz za nieostroznosc z mojej strony.
                  • patriota Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 09:29
                    eu_lola napisała:

                    > No faktycznie !
                    >
                    > Coz za nieostroznosc z mojej strony.

                    sam...a sobie jestes winna!
                    Masz szczescie, ze jestem tak dyskretna osoba.
                    • eu_lola Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 09:33
                      patriota napisał:

                      > eu_lola napisała:
                      >
                      > > No faktycznie !
                      > >
                      > > Coz za nieostroznosc z mojej strony.
                      >
                      > sam...a sobie jestes winna!
                      > Masz szczescie, ze jestem tak dyskretna osoba.


                      Musze stwierdzic, ze mnie zaczynasz bawic.
                      Ci ktorzy mnie znaja nieco dluzej, znaja przynajmniej trzy niki, ktorych uzywam
                      i wcale z tego nie robie tajemnicy.
                      Ty jednak otkryles rewelacje.
                      Oj krewetka, krewetka !!
                      • patriota Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 09:54
                        Nie rozumiem twojej irytacji. Chyba czegos nie zrozumiales.
                        Lepiej skonczmy ta dyskusje, bo nie mam ochoty na rzucanie "krewetkami".
    • titus_flavius do J.K. 24.09.03, 09:54
      Ave.
      swego czasu zachwalałeś tu zachodni model: tj. żona plus 3 kochanki, jako
      lepszy od islamskiego: mąż i cztery żony.
      Powiedz nam, jak idzie Ci wdrażanie pożądanego modelu? Jak na razie piszesz, że
      masz oprócz zony jedną kochankę. Kiedy będą pozostałe?
      T.
      • patriota I Ty dales sie "podpuscic" "jak dziecko" 24.09.03, 09:58
        Mylisz sie. To byla tylko podpucha! Dales sie poduscic J.K. "jak dzicko"!
        Nie ma i nie bylo zadnej kochanki. To byla tylko tesciowa z Kieleckiego.

        Tutaj szczegoly i dalsze linki:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=8120172&a=8124743
        • patriota Re: I Ty dales sie "podpuscic" "jak dziecko" 24.09.03, 11:27
          okay... Tak do konca nie wiem, czy byla to tesciowa, czy wlasna reka.
    • patriota Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 11:42
      Musisz przyznac, ze trafilem w sedno? :o)

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=8142822
    • patriota "drobna zmiana pogladow" - metody panszczniane 24.09.03, 12:02
      j-k napisał:

      > polecam drobna zmiane pogladow politycznych i obyczajowych...

      Po pierwsze: nie zmieniam pogladow zgodnie z kierunkiem wiatru...
      Po drugie: w przeciwienstwie do Ciebie je posiadam.
      Po trzecie: przechwalanie sie kochanka (lub dziwka) i publiczne podawanie
      swojego nazwiska i adresu nie jest przejawem "pogladow obyczajowych" a
      przejawem najzwyklejszego kretynizmu.

      Pozdrow Twoja biedna malzonke ode mnie. Coraz bardziej jestem przekonany, ze
      powinno dac sie jej szanse pozbycia balastu, jakim dla niej jestes.
    • patriota Re: Kim jest Dr. Janusz Kossakowski ? 24.09.03, 12:16
      j-k napisał:

      > odwaga nie jest chyba najmocniejsza strona Twojego charakteru...???

      Wiesz, ze nie powinienes tematyzowac pojec, o ktorych nie masz bladego pojecia:
      "jotka napisała:
      Nie zgadzam sie (poza korzystaniem tego linku)
      www.rwth-aachen.de/ac/Ww/koelle/#Publications
      na podawanie mojego imienia i nazwiska gdziekolwiek indziej

      Nie zrozumial Pan, o co prosilem?

      Mogl Pan przeczytac ten link, a nie przepisywac z niego danych..."

      Köstlich und immer wieder amüsant :o)

      > - to rzewne wypracowanie o chlopach panszczyznianych,
      > widze, ze slusznie, gleboko i od dawna zaleglo Ci na sercu...???

      Nie moge przeciez kogos, kto jest chlopem panszczyznianym opisywac jako
      intelektualisty :o)

      Oj jotka... doprawdy bez przesady...
      • j-k widzisz, chlopcze... 24.09.03, 12:22
        zawsze wiedzialem ze na Panu Kraczkowskim, podobnie jak na Tobie,
        moge polegac, jak na Zawiszy...
        Nie tylko, jesli chodzi o dotrzymywanie slowa, ale takze o zasady
        Savoir vivre´u...

        Ogromnie mnie cieszy, ze ani na nim, ani na Tobie sie nie zawiodlem.

        Pana Kraczkowskiego jednak za jedna rzecz cenie: - nie jest tchorzem.
        • patriota Re: widzisz, chlopcze... 24.09.03, 12:55
          j-k napisał:

          > Nie tylko, jesli chodzi o dotrzymywanie slowa, ale takze o zasady
          > Savoir vivre´u...

          I znow musze sie powtorzyc. Nie pisz o rzeczach, ktorych nie rozumiesz nawet w
          zarysie.
          Gdybys z uporem maniaka sam ciagle nie gledzil (nie podbijal w gore watkow) i
          wymyslal nowych, coraz bardziej idiotycznych historyjek w zwiazku z Twoim
          potknieciem, usilujac przy tym obrazac zyczliwych Ci ludzi(!) temat dawno
          zniknalby z czolowek.
          Ale Ty przeciez nie chcesz inaczej. Zastanow sie, czego ty wlasciwie
          oczekujesz "chlopcze" filozofujacy o "savoir vivrz´e"?

          > Pana Kraczkowskiego jednak za jedna rzecz cenie: - nie jest tchorzem.

          Pan Kraczkowski przede wszystkim NIE JEST KRETYNEM i dlatego nie usiluje sie
          dowartosciowac publiczniym podawaniem intymnych szczegolow ze swojego zycia!
          Pan Kraczkowski tez nie dyskwalifikuje sie skrajnie rasistowskimi wypowiedziami.

          Pan Kraczkowski podjal od poczatku decyzje wystepowania z otwartymi kartami,
          za to nalezy mu sie respekt a nie radosne dolaczenie do tluszczy ratlerkow
          kasajacych go za to po kostkach. Tyle na temat odwagi drogi "chlopcze".

          • j-k nie rozumiesz, ze popierasz terrorystyczna... 24.09.03, 13:03
            organizacje typu HAMAS...
            ukrywajac sie do tego za oszukanczym nickiem...

            dalem Ci tyle szans,
            ale najwyrazniej nie chcesz wejsc na poziom kulturalnej dyskusji.

            cala reszta tej dyskusji, sa to bzdety bez znaczenia.

            dotarlo?
            • titus_flavius Re: nie rozumiesz, ze popierasz terrorystyczna... 24.09.03, 13:08
              j-k napisał:

              > organizacje typu HAMAS...

              Ave,
              wykaząłem podobieństwa miedzy Hamasem a AK. Ak także potępiasz?
              T.


              > ukrywajac sie do tego za oszukanczym nickiem...
              >
              > dalem Ci tyle szans,
              > ale najwyrazniej nie chcesz wejsc na poziom kulturalnej dyskusji.
              >
              > cala reszta tej dyskusji, sa to bzdety bez znaczenia.
              >
              > dotarlo?
            • j-k bzdety, Flavi... ale nie oto chodzi... 24.09.03, 13:14
              dyskutowalismy juz kiedys na ten temat...

              Roznica miedzy Toba a "patriota" polega na tym,
              (poza oczywista roznica w poziomie kultury dyskusji),
              polega na tym, ze Twoj nick jest oszukanczy na sposob "soft"
              "patrioty" zas, na sposob "hard"

              - mamy tu bowiem forum polskie, nie syryjskie...
              • patriota wlasnie, bzdety, 24.09.03, 13:25
                Byc moze, moge nawet Ci jakos pomoc...
                Zajrzyj tutaj i traktuj, ze ten list skierowany jest rowniez przynajmniej w
                pierwszej czesci do Ciebie:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=8110659&a=8129288
              • patriota P.S. Szansa dla Flawiusza... 24.09.03, 13:28
                j-k napisał:

                > Roznica miedzy Toba a "patriota" polega na tym,
                > (poza oczywista roznica w poziomie kultury dyskusji),
                > polega na tym, ze Twoj nick jest oszukanczy na sposob "soft"
                > "patrioty" zas, na sposob "hard"
                >
                > - mamy tu bowiem forum polskie, nie syryjskie...

                Czy widzisz Flawiuszu jak zapunktowales? Tak wlazlem juz jotce za skore, ze
                nawet dawni wrogowie stali sie juz poniekad przyjaciolmi. No przynajmniej
                jestes "soft", podczas, gdy ja jestem "hard". :o)

                Nie doceniasz tej przemiany?
            • patriota Owszem, nie rozumiesz 24.09.03, 13:22
              .. ze Twoje zalosne proby skierowania dyskusji na Hamas lub cokolwiek innego
              moga tylko smieszyc.

              Nie rozumiesz tez, ze nie chce dyskutowac na poziomie, na ktorym krytyka
              Izraela rownoznaczna jest wspieraniu Hamasu a krytyka USA pod rzadami Busha
              zamachem na najwieksza swietosc a la Stalin?

              Po co mam to robic? Zeby zrobic Ci przysluge?

              Jesli juz, to wole zrobic przysluge Twojej zonie. Czy jest moze teraz sama w
              domu?


              • j-k no widzisz, potrafisz odpowiadac grzecznie... 24.09.03, 13:35
                niekiedy...

                interesuje sie tylko Twoimi pogladami i tylko tymi zwiazanymi z poparciem
                podkladania bomb pod niewinnych ludzi...

                Nie jestem bezgranicznym zwolennikiem Izraela, tylko zwolennikiem kompromisu
                z Palestynczykami.
                Twoje bezgraniczne poparcie dla Palestynczykow, obciazanie wina za wszystko
                tylko Izraela, z pominieciem negatywnej roli WYWIADOW panstw arabskich,
                finansujacych Hamas, zasluguje na ukazanie tego forumowiczom.

                Albo nie masz zdolnosci politycznej analizy wydarzen w tamtym rejonie,
                albo tez manipulujesz celowo.
                Inne problemy w zwiazku z Toba mnie nie interesuja.
                • titus_flavius Re: no widzisz, potrafisz odpowiadac grzecznie... 26.09.03, 08:10
                  j-k napisał:

                  >
                  > Nie jestem bezgranicznym zwolennikiem Izraela, tylko zwolennikiem kompromisu
                  > z Palestynczykami.

                  Ave,
                  jak wszyscy Izraelici wyjadą do USA, to będzie można mówić o kompromisie.
                  T.
    • patriota Cieszy mnie, ze tak zapadlem Ci w pamiec. 26.09.03, 20:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=8195358&a=8196236
      • Gość: J.K. Tak, ale na krotko... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.09.03, 21:29
        Naturalnie, ogolnie wole do dyskusji (i innych rzeczy...)
        przedstawicielki plci przeciwnej.

        Dales sie podpuscic w jednym...
        napisalem (celowo, niewazne, czy to prawda, czy nie)
        o mojej slabosci do plci przeciwnej...

        Flavi chwycil, ze to pachnie czyms nieswiezym...
        A Ty nie...
        W dyskusjach politycznych, jezeli przeciwnik Ci sie podklada,
        nie lykaj tego..
        Sam wszedles na dyskuje NIE-MERYTORYCZNA.

        a to prowadzi na manowce.

        dziekuje za uwage.

        • Gość: marian Panie Doktor IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.03, 00:40
          Jasiu podziwiam cie. Ty masz zawsze wszystko pod "kontrola".

          A tak na serio to znowu dorzucilec do pieca i to jak. :- ))))))) Jestes
          blaznem tego forum ale i tacy potrzebni.
        • Gość: Jerzy Re: Tak, ale na krotko... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 27.09.03, 16:50
        • Gość: Jerzy Re: Tak, ale na krotko... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 27.09.03, 16:54
          Nie przejmuj sie holota - i co z tego, ze Cie "odkryli"? Teraz niewiele maja w
          garsci.
          Najwazniejsze robic swoje i glupocie dac nalezyta odprawe.
          Pzdr.(J)

          Ps.: Czekam, kiedy mnie "odkryja"-juz mi pewni "wirtualni" grozili "obiciem
          mordy". Moze poszedlbym na to, gdybym wiedzial z kim mam przyjemnosc...
          Chyba to przeboleje.
          • Gość: J.K. Pozdraviam, Starry... IP: 80.133.148.* 27.09.03, 18:36
            nikt nie musial mnie tu odkrywac...
            od poczatku podalem, ze moje inicjaly J.K.
            Sa prawdziwe i ze pisze z Akwizgranu...
            kazdy, przecietnie inteligentny dyskutant,
            mogl moje dane osobiste w 10 minut znalezc...

            Poniewaz niejaki "patriota" (syryjski, zapewne...)
            zszedl na poziom atakow ad personam,
            postanowilem wytracic mu orez z reki...

            ot i caly problem...

            Generalnie, w powaznych dyskusjach o
            PRAWDZIWYCH problemach tego Swiata,
            jestem za publicznym ujawnieniem sie
            i ta droga Panu Kraczkowskiemu, skadinad mojemu politycznemu przeciwnikowi
            raz jeszcze dziekuje...
            anonimowo, to mozemy sobie rozmawiac o zdradzanych zonach i kochankach
            - ale nie o zabijanych ludziach...

            przyzwoitosc ma swoje granice...

            pozdraviam.

            • titus_flavius Nec sutor ultra crepidam! 27.09.03, 19:38
              Ave,
              a cóż Ty - chemiku wiesz o prawach rządzących polityką?
              T.


              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > nikt nie musial mnie tu odkrywac...
              > od poczatku podalem, ze moje inicjaly J.K.
              > Sa prawdziwe i ze pisze z Akwizgranu...
              > kazdy, przecietnie inteligentny dyskutant,
              > mogl moje dane osobiste w 10 minut znalezc...
              >
              > Poniewaz niejaki "patriota" (syryjski, zapewne...)
              > zszedl na poziom atakow ad personam,
              > postanowilem wytracic mu orez z reki...
              >
              > ot i caly problem...
              >
              > Generalnie, w powaznych dyskusjach o
              > PRAWDZIWYCH problemach tego Swiata,
              > jestem za publicznym ujawnieniem sie
              > i ta droga Panu Kraczkowskiemu, skadinad mojemu politycznemu przeciwnikowi
              > raz jeszcze dziekuje...
              > anonimowo, to mozemy sobie rozmawiac o zdradzanych zonach i kochankach
              > - ale nie o zabijanych ludziach...
              >
              > przyzwoitosc ma swoje granice...
              >
              > pozdraviam.
              >
              • Gość: J.K. Flavi, ja wiem, ze Ty lubisz zapraszac do dyskusji IP: 80.133.148.* 27.09.03, 19:43
                ale w sobote wieczor, zaprawde, powiadam Ci,
                mozna przyjemnie porozmawiac,
                bynajmniej nie o polityce...

                www.gadu-gadu.pl
                pozdraviam i zycze powodzenia.
                • titus_flavius Re: Flavi, ja wiem, ze Ty lubisz zapraszac do dys 28.09.03, 08:00
                  Ave,
                  do rozmów o polityce trzeba mieć podstawy. Szczególnie ważna jest tu znajomość
                  historii, gdyż to, jak się narody zachowują w polityce teraz wynika często ze
                  zdarzeń, które miały miejsce setki lat temu.
                  Do dzisiaj Islam nazywa mieszkańców Zachodu Frankami, co jest pamiątką po
                  krucjatach i niesie za sobą określony ładunek emocjonalny. Podobnie to działą w
                  drugą stronę: w chwilach zagrozenia Zachód przypomina sobie o Maurach i WIednu.
                  T.



                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > ale w sobote wieczor, zaprawde, powiadam Ci,
                  > mozna przyjemnie porozmawiac,
                  > bynajmniej nie o polityce...
                  >
                  > www.gadu-gadu.pl
                  > pozdraviam i zycze powodzenia.
                  • kontrkultura niektórym widzimisi wystarcza.... 28.09.03, 09:27
                    Jak np. osobie podpisujacej się jako 'patriota', ale niektorym brakuje logiki,
                    zreszta może się gubi w licznych próbach sciemniania (???) ... Otóż, Tytusie,
                    powiedz mi prosze sens tego co napisałeś?

                    Bowiem, napisałeś o podświadomości naszej i wschodnich sąsiadów, zreszta nie
                    mogę się nie zgodzić, a jednak wytłumacz mi jedną rzecz... dlaczego tak życzysz
                    im miłego osiedlenia się w Europie, skoro sam się zgadzasz, że nieprzyjaźń do
                    zachodu mają w podświadomości???

                    titus_flavius napisał:

                    >Ave,
                    >do rozmów o polityce trzeba mieć podstawy. Szczególnie ważna jest tu znajomość
                    >historii, gdyż to, jak się narody zachowują w polityce teraz wynika często ze
                    >zdarzeń, które miały miejsce setki lat temu.
                    >Do dzisiaj Islam nazywa mieszkańców Zachodu Frankami, co jest pamiątką po
                    >krucjatach i niesie za sobą określony ładunek emocjonalny. Podobnie to działą w
                    >drugą stronę: w chwilach zagrozenia Zachód przypomina sobie o Maurach i WIednu.
                    >T.
                    • titus_flavius Re: niektórym widzimisi wystarcza.... 28.09.03, 09:40
                      kontrkultura napisał:

                      > Jak np. osobie podpisujacej się jako 'patriota', ale niektorym brakuje
                      logiki,
                      > zreszta może się gubi w licznych próbach sciemniania (???) ... Otóż, Tytusie,
                      > powiedz mi prosze sens tego co napisałeś?
                      >
                      > Bowiem, napisałeś o podświadomości naszej i wschodnich sąsiadów, zreszta nie
                      > mogę się nie zgodzić, a jednak wytłumacz mi jedną rzecz... dlaczego tak
                      życzysz
                      >
                      > im miłego osiedlenia się w Europie, skoro sam się zgadzasz, że nieprzyjaźń do
                      > zachodu mają w podświadomości???

                      Ave,
                      myślę, że przypisujesz mi rzeczy, których nie powiedziałem. Zapominasz, że
                      późniejsze zdarzenia mogą modyfikować pamięć historyczną. Spójrz np. na obecne
                      stosunki polsko-niemieckie. Gdy układa się dobrze, to wspomina się dobre strony
                      przeszłóości, gdy źle to od razu pisze sie o Cedyni i Hakacie. Podobnie
                      współcześnie najważniejszym wrogiem Islamu są syjoniści, i w zaleznosci od
                      stosubnku do nich poszczególnych nacji Zachodu, Islam dzieli Franków na dobrych
                      i złych.
                      T.

                      >
                      > titus_flavius napisał:
                      >
                      > >Ave,
                      > >do rozmów o polityce trzeba mieć podstawy. Szczególnie ważna jest tu znajom
                      > ość
                      > >historii, gdyż to, jak się narody zachowują w polityce teraz wynika często
                      > ze
                      > >zdarzeń, które miały miejsce setki lat temu.
                      > >Do dzisiaj Islam nazywa mieszkańców Zachodu Frankami, co jest pamiątką po
                      > >krucjatach i niesie za sobą określony ładunek emocjonalny. Podobnie to dzia
                      > łą w
                      > >drugą stronę: w chwilach zagrozenia Zachód przypomina sobie o Maurach i WIe
                      > dnu.
                      > >T.
                      >
                      • Gość: J.K. Kolejny mily post Flaviego... IP: 80.133.146.* 28.09.03, 09:53
                        Flavi, doprawdy masz uroczy dar mowienia zawsze tego,
                        czego "formalnie" nie napisales...
                        Otoz widzisz Flavi, hiostoryczne kalki maja coraz mniejsze zastosowanie nie
                        tylko w stosunkach polsko-niemieckich...
                        A coraz wieksze biezace i przyszle interesy.
                        Zas AMERYKANIE, Z BRAKU HISTORYCZNYCH ODNIESIEN, nie wlaczaja ich do polityki
                        (prawie) wcale.
                        Ponadto, Flavi jest malo istotne, co mysla o nas Arabowie...
                        Istotne jest to co my myslimy o nich i jak MY ich dzielimy...
                        Dzielimy ich bowiem na "naszych, czyli przekonanych do naszych wartosci
                        i tych, ktory trzeba jeszcze do naszych wartosci przekonac.
                        (Kwestia tylko jakie metody w tym celu uzyjemy)...

                        Ale ogolnie milo sie z Toba rozmawia.
                        Nawet jest temat rozmowy nie pokrywa sie z tekstem pisanym.


                        • titus_flavius Re: Kolejny mily post Flaviego... 28.09.03, 16:49
                          Gość portalu: J.K. napisał(a):

                          > Flavi, doprawdy masz uroczy dar mowienia zawsze tego,
                          > czego "formalnie" nie napisales...
                          > Otoz widzisz Flavi, hiostoryczne kalki maja coraz mniejsze zastosowanie nie
                          > tylko w stosunkach polsko-niemieckich...
                          > A coraz wieksze biezace i przyszle interesy.
                          > Zas AMERYKANIE, Z BRAKU HISTORYCZNYCH ODNIESIEN, nie wlaczaja ich do polityki
                          > (prawie) wcale.

                          Ave,
                          nie przesadzaj. Podczas wojny irackiej domagali sie pomocy od Francji,
                          przypominając o I i II wojnei światowej. Jednocześnie zapomnieli o La Fayetcie.
                          T.

                          > Ponadto, Flavi jest malo istotne, co mysla o nas Arabowie...
                          > Istotne jest to co my myslimy o nich i jak MY ich dzielimy...
                          > Dzielimy ich bowiem na "naszych, czyli przekonanych do naszych wartosci
                          > i tych, ktory trzeba jeszcze do naszych wartosci przekonac.
                          > (Kwestia tylko jakie metody w tym celu uzyjemy)...
                          >
                          > Ale ogolnie milo sie z Toba rozmawia.
                          > Nawet jest temat rozmowy nie pokrywa sie z tekstem pisanym.
                          >
                          >
                          • kontrkultura Re: Kolejny mily post Flaviego... 28.09.03, 18:55
                            titus_flavius napisał:

                            >Ave,
                            >nie przesadzaj. Podczas wojny irackiej domagali sie pomocy od Francji,
                            >przypominając o I i II wojnei światowej. Jednocześnie zapomnieli o La Fayetcie.
                            >T.

                            Jedna rzecz, co się mówi do publiczności, inna co do osób mających na nie
                            wpływy... O ile Saddam nie jest debilem, do ostatniej chwili przypominalby
                            Shirakowi, że ich kraj w ropę bogaty... Co najprajwdopodobniej właśnie robił...
                      • kontrkultura jak ja lubię takie posty Flavia! 28.09.03, 14:47
                        titus_flavius napisał:
                        >>>>
                        >Ave,
                        >myślę, że przypisujesz mi rzeczy, których nie powiedziałem.

                        "... Do dzisiaj Islam nazywa mieszkańców Zachodu Frankami, co jest pamiątką po
                        krucjatach i niesie za sobą określony ładunek emocjonalny ..."

                        >Zapominasz, że późniejsze zdarzenia mogą modyfikować pamięć historyczną.
                        >Spójrz np. na obecne stosunki polsko-niemieckie. Gdy układa się dobrze,
                        >to wspomina się dobre strony przeszłóości, gdy źle to od razu pisze sie o
                        >Cedyni i Hakacie. Podobnie współcześnie najważniejszym wrogiem Islamu są
                        >syjoniści, i w zaleznosci od stosubnku do nich poszczególnych nacji Zachodu,
                        >Islam dzieli Franków na dobrych i złych.
                        >T.

                        I tak kręcisz... tych dobrych stron niezawiele, zaś złych stron jest na prawde
                        sporo... w kazdym razie, gdyby wszystcy nawiązywali do historii, nie istniałoby
                        takiego pojęcia jak 'pozytywny układ stosunków polsko-niemieckich'...
                        Jakkolwiek z państwami sąsiednimi również...

                        Nie ma to sensu...

                        Chyba, jako temat do dyskusji na forum, gdy się bardzo nudzi... :)
                      • Gość: girlfriend Re: niektórym widzimisi wystarcza.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 16:52
                        > > >Do dzisiaj Islam nazywa mieszkańców Zachodu Frankami, co jest pamiątką
                        > po
                        > > >krucjatach i niesie za sobą określony ładunek emocjonalny.

                        czy Ty aby nie przypisujesz nadmiernej świadomosci historii mieszkańcom krajów
                        islamskich?
            • patriota Re: Pozdraviam, Starry... 28.09.03, 20:51
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > nikt nie musial mnie tu odkrywac...
              > od poczatku podalem, ze moje inicjaly J.K.
              > Sa prawdziwe i ze pisze z Akwizgranu...
              > kazdy, przecietnie inteligentny dyskutant,
              > mogl moje dane osobiste w 10 minut znalezc...

              Tyle, ze w Twoim przypadku niczego nie trzeba bylo szukac. A juz bynajmniej nie
              w ksiazce telefonicznej z kilkuset tysiacami nazwisk. Swoje dane podales
              przeciez publicznie sam :o)

              > Poniewaz niejaki "patriota" (syryjski, zapewne...)
              > zszedl na poziom atakow ad personam,
              > postanowilem wytracic mu orez z reki...

              O jotka i wytraciles... Jestes rzeczywiscie absolutneie "rozbrajajacy"

              "Nie zrozumial Pan, o co prosilem?
              mogl Pan przeczytac ten link , a nie przepisywac z niego danych..."

              :o)... Rozbrajajace.
        • patriota Mistrz kamuflazu... 28.09.03, 20:47
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Dales sie podpuscic w jednym...
          > napisalem (celowo, niewazne, czy to prawda, czy nie)
          > o mojej slabosci do plci przeciwnej...

          Ha ha... Ach ty "mistrzu kamuflazu" i specjalisto od falszowania etykietek.

          1) Seks pozamalzenski to ciut wiecej niz "slabosc do plci przeciwnej" :o)

          2) Publiczne przechwalanie sie tym i paniczne dementi nie jest rowniez tak
          calkiem "niewazne". Obrazuje mianowicie cala nedze Twego jestestwa.

          Mozliwe sa dwie sytuacje.
          -----------------------------
          Jesli to "prawda", to ktos podajacy publicznie swoje nazwisko i adres jest
          kompletnym kretynem.
          Jesli to "nie" prawda, to ktos zmyslajacy takie historyjki jest kretynem do
          kwadratu.

          :o)

          Tak w krotkim zarysie wyglada Twoja sytuacja, ktora wedlug Ciebie
          jest "niewazna".
          • j-k cala twoja indolencje polityczna... 28.09.03, 21:49
            pokazuja te "twoje kochanki..."
            Nawet Flavi zorientowal sie , ze to podpuchy...
            W dyskusjach politycznych, gdy przeciwnik mowi Ci o swoich
            (prawdziwych, lub urojonych) slabosciach, a ty na to wpadasz, wychodzisz na
            d... a nie dyskutanta...
            Odszedles od meritum sprawy, poniewaz w meritum nie masz nic do powiedzenia...
            a Twoje uzasadnienia moralne zbrodniczej dzialalnosci HAMASU sa wiecej niz
            zalosne...
            Twoja nicosc, jako politycznego dyskutanta jest tu juz dla wielu widoczna i
            rozpaczliwie probujesz przesunac rozmowe ze mna na sprawy obyczajowe...

            Osobiscie rowerow nie kradne, a co do seksu pozamalzenskiego,
            - nie nalezy to do tematu tego forum.
            Z cala pewnoscia natomiast do tematu tego forum nalezy WOLNOSC kobiet,
            (a raczej jej brak) w panstwach islamskich.

            Koncze, poniewaz naprawde nie sprawia mi przjemnosci kopanie lezacych.
            • patriota "prawdziwy lub urojony" seks pozamalzenski 29.09.03, 09:43
              w "dyskusjach politycznych" :o)

              Jesli ktos lezy i jest kopany jak Ty, to rzeczywiscie wierze - na slowo -
              ze "kopanie lezacego" nie moze sprawiac "przyjemnosci.

              No ale jesli Ty ciagle o to prosisz i prosisz? Dalem Ci juz wystarczajaco duzo
              szans.

              Zamiast chrzanic o jakichs "podpuchach" (sliczna bajeczka dla zony, tak "na
              wszelki wypadek"), o pelnej "kontroli sytuacji" (oczywiscie :o), o jakichs
              analogiach(!) z podobnie ograniczonymi "politykami" jak Ty,........
              Zamiast z dziecinna naiwnoscia kierowac dyskusje na Hamas i prawa kobiet w
              Islamie (!) :o)

              - bylo lepiej przyznac, ze jestes kretynem lub po prostu trzymac "morde w
              kubel".

              I byloby po tak temacie i nie musialbys drzec jak osika, ze zona sie dowie, ze
              koledzy zobacza jaki z Ciebie kretyn itd. itd....

              No ale kto podbija ciagle tematy do gory? Znasz to powiedzenie: Selber schuld.

              P.S. Jestem rozczarowany, ze taki bezwzgledny twardziel, taki ogier, uwazajacy
              moralnosc za cos smiesznego, dla slabeuszy i "lewakow" - nie jest w stanie
              ukrasc roweru i do tego jeszcze pozwala go ukrasc samemu sobie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka