borrka
30.09.08, 12:07
Jakos nie slychac nic o radzieckich gieldach.
Wody w usta nabrali czolowi wielbiciele chana na forum.
Ja od poczatku mowilem, ze to sie zle skonczy.
Wolny rynek, stock market i te rzeczy, pasuja do chanatu, jak siodlo do krowy, ze wroce do najlepszych wzorcow krasomowstwa.
Wiec szczerze sie niepokoje, czy w skarpecie "bajecznie" bogatego kraju zostaly jeszcze jakies tugriki.
I czy "wielki rynek" cokolwiek nie zmalal ?