Gość: Tomson
IP: *.ds.pg.gda.pl
19.10.03, 20:48
Szczególnie adresuję to do crassuli która niedawno wyznała mi że sama do
takich świń się zalicza (ja bym ją prędzej za krowę uznał ;o}).
Oczywiście nie mówię o wszystkich kapitalistach, bo wbrew temu co myślisz
większość na tym forum, nie każdego kapitalistę uznaję za świnię.
Financial Times, brytyjski autorytet w sprawach gospodarczych,w swym artykule
z 22.IX potępia wypaczające kapitalistyczny ustrój świnie. Powołując się na
badania wielu naukowców i teoretyków biznesu,twierdzi iż LUDZKIE traktowanie
pracowników zwiększa wydajność i przysparza korzyści firmie,a prezesi
postępujący inaczej kończą marnie.Specjalista od psychologii organizacji,
profesor Uniwerstetu Stanforda Jeffrey Pfeffer twierdzi,że dostępnych jest
ponad 100 ekspertyz z których wynika,że dobre traktowanie ludzi daje 30-40%
wzrost wydajności zysków przedsiębiorstwa. Najbardziej wiarygodne są badania
przeprowadzone przez Briana Beckera i Marka Huselida. Przeprowadzona przez
nich na szeroką skalę analiza amerykańskich spółek publicznych wykazała
istnienie silnej korelacji pomiędzy prowadzeniem "działań motywujących do
zwiększenia wydajności pracy" a wyższymi notowaniami akcji tych
przedsiębiorstw.Na sporządzonej przez nich liście wzorcowych praktyk
biznesowych znalazły się plany motywacyjne,okresowe oceny pracowników,
rozbudowane projekty szkoleniowe. Firmy wprowadzające wszystkie te zalecenia
osiągały znacznie lepsze wyniki od pozostałych. Jednak zaślepienie wielu
menadżerów na punkcie fuzji i przejęć, redukcji i rozmaitych strategii
uniemożliwia im dostrzeżenie trwalszych korzyści płynących z zarządzania
kapitałem ludzkim.
Profesor Ed Lawler w swoje książce "Treat People Right" przeciwstawia chaos
kapitalistycznego świata z tzw. wyśgiem szczurów (niepewność jutra,
"zwycięstwa bierze wszystko",totalna globalizacja związana z ciągłą zmianą
miejsca zamieszkania,itp.),model paternalistyczny gdzie pracownicy dostają
długoterminowe zatrudnienie i związane z nim ciągłe szkolenie i podnoszenie
swych kwalifikacji, dbanie o ich lojalność zamiast zmuszania ich do
nieustannej rywalizacji (wyścig szczurów) i eliminowaniu (zwalnianiu)
najsłabszych nawet gdy lojalnie i sumiennie wykonują swoją pracę.
Pierwszy przykład to niejaki Neal Patterson (dyrektor naczelny Cenrner
Software). Postanowił on zwiększyć wydajność swych pracowników poprzez
wprowadzenie ewidencjonowania czsu pracy, zamknięcia siłowni,5% redukcji
zatrudnienia i zawieszenie wszystkich awansów. Zamierzał on obserwować
parking i zażyczył sobie by był on w pełni zapełniony od 7:30 do 18:30. W
efekcie akje firmy spadły o 10%, a on by utrzymać stanowisko musiał
przepraszać swoich pracowników.
Odwrotny przykład to firma Xiling (kalifornijski producent układów scalonych).
Firma ta prowadziła m.in. w ubiegłym roku konsultacje wśród swych pracowników
przed podjęciem decyzji o obniżeniu wynagrodzenia wszystkim, zamiast zwolnień
grupowych. Z kolei firma softwae'owa SAS Institute rekrutowała pracowników w
okresie obecnego spowolnienia gospodarczego wychodząc z założenia że
zwalnianie dokonywane w innych firmach stanowią dobrą okazję do pozyskania
wartościowych pracowników. Ponadto zapewnia on przedszkola dla dzieci
pracowników,świadczenia zdrowotne i opieką nad osobami starszymi, by odciążyć
pracowników od obowiązków związanych z troską o członków rodziny. Rotacja
pracowników w tej firmie wynosi raptem 4% a wsp.lojalności 98%, wszystko
dzięki budowaniu relacji długoterminowych.
Jednym słowem kapitalizm z ludzką twarzą bije na głowę rządzącą dziś
szczególnie w USA i ich krajach-montowniach swoją drapieżną wersję.
Kapitalizm z pewnymi elementami socjalizmu takimi jak: długoterminowe
zatrudnienie,dbanie o pracowników i szkolenie ich,obniżanie pensji zamiast
masowych zwolnień (większe zrównanie dochodów), opieka zdrowotna i
przedszkolna dla pracowników,szanowanie pracowników zamiast traktowanie ich
jak bydła.
W takim kierunku pójdzie zapewne UE, gdzie astronomiczne świadczenia dla
bezrobotnych zastąpione zostaną poprzez zapewnienie wszystkim godziwej i
przyzwoicie opłacanej pracy. Dlatego musimy dążyć do UE jako superpaństwa, a
nie zbioru nawzajem się wyzyskujących państw, tak by te dobrodziejstwa
dotknęły też Polskę.