przyladek.dobrej.nadziei
20.11.08, 17:05
Wczoraj trzech szefów koncernów samochodowych przyleciało prywatnymi
odrzutowcami (tzn. odrzutowcami swoich firm) do Waszyngtonu prosić o ratunek i
pieniądze podatników. Na pytanie, który z nich ma zamiar sprzedać samolot i
wrócić samolotem pasażerskim, lotem kursowym, żaden nie podniósł ręki.
Bezczelność ludzka nie zna granic.